Dodaj do ulubionych

Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem

31.07.12, 09:15
Witam,
forum czytam od dawna, przyglądam się swoim finansom i podjęłam decyzję - czas zacząć zarządzać pieniędzmi, a nie płynąć na fali i liczyć, że jakoś to będzie.
Moja rodzina 1+2 dzieci, pracuję, mieszkamy sami. Zarabiam nieźle, ale zupełnie nie umiem rządzić kasą. Po pensji - zwykle tego samego dnia - wyprawa do marketu kupowanie wszystkiego co w ręce wpadnie (dosłownie - zakupy za 350 zł to nie problem, a następnego dnia i tak nie mam co ugotować na obiad). Więc kolejna wyprawa na zakupy. Potem rajd po sklepach z ciuchami, księgarniach, jakieś fast foody, etc. Po zrobieniu opłat okazuje się, że choć do końca miesiąca zostało np. 25 dni, to ja mam w portfelu 300 zł. I czarna rozpacz i kombinowanie.
Więc postanowiłam to zmienić.
Wiem na co ucieka mi najwięcej kasy: książki, kosmetyki, ubrania dla dzieci, akcesoria kuchenne.
Zaczynam od treningu. Do wypłaty 7 dni, ja mam w portfelu 170 zł. W lodówce obiad na dzisiaj, muszę tylko kupić sobie coś na kanapki do pracy. Da się przetrwać za 170 zł w układzie 1+1 (młodszy syn wyjechał)? Chciałabym bardzo, bo zaplanowałam sobie, że chcę wydatki na jedzenie i chemię ograniczyć do 600 zł miesięcznie.

--
----
Przepraszam za brak sygnaturkiwink
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 09:56
      Trening treningiem / jestes zmuszona /, a schody zaczna sie po wyplacie. Zapisuj wydatki / analizujac, czy warto bylo wydac te x zl. /, przeprowadz akcje "tylna scianka i denko" / nie tylkow kuchni, takze na polkach z ksiazkami, kosmetykami, w szafie itp. /. Fast foody mozesz sobie darowac: zysk w kieszeni i na zdrowiu. Jesli nie mozesz inaczej, to dokonaniu oplat podziel sobie pieniadze na 4 tygodnie. Metod jest zreszta wiele: najwaznijesze znlezc skuteczna dla nas.
      Na koniec: kupuj to, co naprawde jest potrzebne: nie pod wplywem chwili, podczas rajdow po sklepach. Np. akcesoria do kuchni byly naprawde zawsze niezbedne czy tylko mialy ladna forme, ciekawy kolor itp.?
      • robitussin Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 10:09
        linn_linn napisała:

        > przeprowadz akcje "tylna scianka i denko" /

        WTF??? smile

        > Na koniec: kupuj to, co naprawde jest potrzebne:

        Polecam zrobienie jadłospisu na kilka dni do przodu, przygotowanie wg niego listy zakupów i trzymanie się ich ściśle.
        Nowe ubrania - tylko, gdy dziecko naprawdę wyrosło albo zniszczyło w sposób nienaprawialny.
        Książki - biblioteka.
        Kosmetyki pielęgnacyjne - zmień na tańsze - nie ma różnicy w efektach smile

        --
        R.
          • linn_linn Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 10:49
            Nie zdajemy sobie sprawy z posiadnych zapasow / nie tylko w kuchni czy lazience / dopoki nie zaczniemy cwiczyc dyscypliny w zakupach metoda "tylnej scianki". Ostatnio wypisal mi sie dlugopis, wiec wskoczyl na liste zakupow. Wczesniej jednak skontrolowalam szuflady i inne zakamarki: dlugopisow znalazlo sie 6. Wszystkie piszace. O kosmetykach i srodkach czystosci nie ma co wspominac: o tych zakupach mozna zapomniec na dluzszy czas i problemu nie bedzie na pewno.
            • robitussin Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 11:04
              > O kosmetykach i srodkach czystosci nie ma co wspominac: o tych zak
              > upach mozna zapomniec na dluzszy czas i problemu nie bedzie na pewno.

              No to u mnie trochę inaczej to wygląda, bo mam właściwie wszystkiego prawie na styk, czyli to, co w aktualnie w użyciu + zapas (w zależności od tego, jak często się tego używa, to zapas mniejszy lub większy - mydeł mam 2-3, ale już proszek do szorowania tylko 1).
              Jak skończę to, czego używam i biorę z zapasu, to przy następnej okazji zakupów uzupełniam zapas. A i tak staram się po chemię jeździć tylko raz na miesiąc a jak się da, to rzadziej. U mnie to konieczne, bo nie mam sklepów pod nosem i nie lubię sytuacji, gdy kończy mi się mydło czy tabletki do zmywarki, a w szafce pustki. Jasne, że można 1-2 dni przeżyć myjąc się szamponem wink albo zmywać ręcznie, ale to też nie o to chodzi.

              --
              R.
              • atteilow Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 13:11
                > No to u mnie trochę inaczej to wygląda, bo mam właściwie wszystkiego prawie na
                > styk, czyli to, co w aktualnie w użyciu + zapas (w zależności od tego, jak częs
                > to się tego używa, to zapas mniejszy lub większy - mydeł mam 2-3, ale już prosz
                > ek do szorowania tylko 1).
                > Jak skończę to, czego używam i biorę z zapasu, to przy następnej okazji zakupów
                > uzupełniam zapas. A i tak staram się po chemię jeździć tylko raz na miesiąc a
                > jak się da, to rzadziej. U mnie to konieczne, bo nie mam sklepów pod nosem i ni
                > e lubię sytuacji, gdy kończy mi się mydło czy tabletki do zmywarki, a w szafce
                > pustki. Jasne, że można 1-2 dni przeżyć myjąc się szamponem wink albo zmywać ręc
                > znie, ale to też nie o to chodzi.

                Bo akcja o wyrafinowanych nazwach: "tylna ścianka" , "denko" jest dla tych, ktorzy zaczynają i nie są świadomi swoich zapasów. Nawet nie wiedzialam, że coś co praktykuję od lat ma takie fikuśne nazwy... fajne.

                I też kupuję na zapas, mam metodę, jeden pojemnik czgoś tam jest w uzyciu, drugi w zapasie. Wykończę aktualnie używany, biorę zapas, ale przy najbliższych zakupach uzupełniam zapas. Nie dotyczy proszku do prania bo to duży karton, jak zbliżam się do ok 1/4 kupuję nowy.

                W dobrze prowadzonym domu nie ma braków, ktore zmuszaja do natychmiastowego wyskoczenia do pobliskiego sklepu, nie ma też nadmiaru rzeczy, ktore trudno wykorzystać.
                --
                Kaszuby moim okiem
          • agpagp Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 11:17
            u mnie tylna ścianka nie dotyczy tylko lodówki - cała kuchnia wszystkie szafki są brane pod uwagę. Raz już wymiotłam prawie wszystko w styczniu. Za dwa tygodnie wyprowadzka - nie chcę wyrzucać, napoczętych makaronów też raczej wieźć nie będę - gimnastykuję głowę jak zużyć pozostałości w szafkach dokupując tylko tanie warzywa.
            --
            Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
            • malwina.113 Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 11:22
              to jest dobry pomysł z tylną ścianką przed przeprowadzką, jak ja się ostatnio przeprowadzałam kilka lat temu, a był to okres gdy kupowałam na zapas po to by często produkt wyrzucić, to miałam wrażenie, ze przewożenie zapasów znacznie wydłużyło przeprowadzkę

              z resztą jak ma sie w domu duże zapasy to mam wrażenie, ze to sprzyja tyciu wink zawsze jest coś co można schrupać
        • optymist75 Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 11:57
          robitussin napisał:

          > linn_linn napisała:
          >
          > > przeprowadz akcje "tylna scianka i denko" /
          >
          > WTF??? smile
          >
          > > Na koniec: kupuj to, co naprawde jest potrzebne:
          >
          > Polecam zrobienie jadłospisu na kilka dni do przodu, przygotowanie wg niego lis
          > ty zakupów i trzymanie się ich ściśle.

          Dziewczyny,jak planujecie jadlospis na caly tydzien?
          Ja dopiero rano wiem co bym dzis lub jutro na obiad zjadla.Jakos trudno jest mi usiasc z kartka w poniedzialek i pisac co do niedzieli kupic ;/
          Kupujecie za jednym zamachem wszystko na caly tydzien czy na raty?


          > Nowe ubrania - tylko, gdy dziecko naprawdę wyrosło albo zniszczyło w sposób nie
          > naprawialny.
          > Książki - biblioteka.
          > Kosmetyki pielęgnacyjne - zmień na tańsze - nie ma różnicy w efektach smile

          Tak,krolowalam w ilosci kosmetykow w lazience,ale dosyc tego wink jak skonczyl mi sie drogi krem kupilam Eveline za ok 20 zl i jestem b.zadowolona wink i przeprowadzam operacje denko
          >


          --
          Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
          • agpagp Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 12:12
            Nie wiem jak inni ale ja przyjęłam zasadę że 2 razy w tygodniu jest ryba, 2 mięso ( tak wiem ryba to też mięso)trzy wegetariańskie lub takie gdzie mięcho będzie małym dodatkiem.
            I tak jak kupowałam 0,5 kg piersi z kuraka to wiedziałam że z córką tego na raz nie zjem - mięso mieliłam i przesmażałam z cebulą i czosnkiem. Część zostawała na spaghetti , część wędrowała do lodówki lub zamrażalnika i za np 2 dni była używana do nadziewanej papryki. Gotowałam więcej makaronu i część zostawiałam do zapiekanki z warzywami na dzień następny.Tak z dwóch bazowych produktów ( mięso i makaron) miałam obiad na 3 dni. Ryba jest o tyle sympatyczna że kawałki da się dobrać na raz i raczej nam nie zostaje. Ale gotowałam do niej większą ilość brokuła i następnego dnia zupa brokułowa + 2-3 sztuki naleśników. Kolejne 2 obiady z głowy.
            U mnie taka metoda dotychczas się sprawdzała. Od sierpnia już z PM będę musiała chyba więcej kombinować bo dla niego np nadziewane papryki to nie obiad a z warzyw to chyba tylko szczypiorek je big_grin
            --
            Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
          • robitussin Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 12:56
            > Dziewczyny,jak planujecie jadlospis na caly tydzien?

            Normalnie smile

            > Ja dopiero rano wiem co bym dzis lub jutro na obiad zjadla.Jakos trudno jest mi
            > usiasc z kartka w poniedzialek i pisac co do niedzieli kupic ;/

            Na tym polega stworzenie jadłospisu smile
            Przykładowo, z głowy:
            poniedziałek - pierogi z mięsem
            wtorek - zupa krupnik
            środa - naleśniki z serem
            czwartek - schabowe z surówką
            piątek - zupa ogórkowa
            sobota - kurczak pieczony
            niedziela - pizza
            Skoro wiesz, co zrobisz (usiądźcie z całą rodziną, żeby nie było potem "o Boże znów krupnik??"), to notujesz, co Ci będzie potrzebne do każdego z tych obiadów, robisz listę zakupów (upewniwszy się, czy w szafkach nie masz zapasów) i to wsio. Żadna filozofia.

            > Kupujecie za jednym zamachem wszystko na caly tydzien czy na raty?

            Wszystko na raz. Zakupy żarciowe robię raz, góra dwa razy w tygodniu.

            --
            R.

            --
            R.
          • atteilow Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 13:58
            optymist75 napisała:
            > Dziewczyny,jak planujecie jadlospis na caly tydzien?
            > Ja dopiero rano wiem co bym dzis lub jutro na obiad zjadla.Jakos trudno jest mi
            > usiasc z kartka w poniedzialek i pisac co do niedzieli kupic ;/
            > Kupujecie za jednym zamachem wszystko na caly tydzien czy na raty?

            To moze zacznę od niedzieli, bo z niej wynika poniedziałkowy obiad (to tylko przykłady nie trzymam się ich ściśle):

            nd. rosół z makaronem (z biedronki, typ.zapałki) kurczak, ziemniaki, surówka

            pn. na niedzielnym rosole pomidorowa z ryżem lub dogotować makaron, po 3- 4 naleśniki z dzemem lub bialym serem, inny wariant to barszcz na rosole, dla dziecka nalesniki z dżemem, dla nas krokiety z kapustą, grzybami, czy miesem. Praktycznie na rosole można zrobić jakakolwiek zupę, inny przyklad: ogórkowa, na drugie kopytka dla dziecka w bułce tartej na słodko, dla mnie z tluszczykiem, celowo w niedzielę ugotuję więcej ziemniaków żeby starczyły na poniedziałkowe kopytka. Zalezy co ustalę w niedzielę na poniedziałkowy obiad.

            wt. mam zasadę, że jesli potrawa jest mięsna obiad jest jednodaniowy, więc... pól kilo szynki, duszę, dorabiam sosik, ziemniaki, surówka

            śr jesli zostanie mi mięso i sos z dnia poprzedniego robię łazanki dodaje jeszcze małą kiełbaskę, a jesli nie maly kryzys pomyslów, ale damy radę, moze gyros w wersjii na ciepło. Czyli pierś kurczaka z przyprawą gyros, do tego ryż i reszta w/g znanego przepisu stanowiąca surówkę.

            czw czas na jakąs zupę, ale do zupy musi byc cos jeszcze, bo młody wybrzydza, więc może jakas jarzynowa, albo krupnik, albo po prostu golabki, ktore zjedzą wszyscy

            pt robimy pizzę, lub tradycyjnie ryba, dorsz smażony, warzywa na patelnię gotowe z mrozonek lub samodzielnie przygotowane.

            sb spaghetti, dla dziecka tylko i wyłącznie z sosem pomidorowym, dla mnie rożnie... brokułowy, serowy

            Jesli robisz jakies danie jednego dnia to niech następny obiad wynika z niego. dania.

            --
            Kaszuby moim okiem
    • malwina.113 Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 11:26
      nauczenie się oszczędzania to dłuuugi proces, trzeba wielu rzeczy się nauczyć, przyzwyczaić do wyrobienia pewnych nawyków (nie ładowac do koszyka tylko dlatego, ze tanie, tylko to czego nam brakuje)

      ja oszczędzam chyba od 5 miesiecy a widzę, ze jeszcze sie trochę muszę nauczyć, aktualnie dochodzę do momentu, gdzie robienie jadłospisów nie wydaje mi sie takie skomplikowane
    • michalina0612 Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 13:19
      Mnie w sierpniu czeka opłata ubezpieczenia za samochód. Ponieważ do tej pory miałam pakiet dealerski więc leciałam w ciągu przez 9 lat z tym samym ubezpieczycielem. Ale pakiet już się skończył, więc już od tygodnia rozglądam się za zmianą ubezpieczyciela i szukałam korzystnej oferty, i znalazłam. Udało mi się oszczędzić w sierpniu, nie zaczynając jeszcze oszczędzać od 662 zł do 1000 zł. smile

      Od miesiąca też stosuję zasadę "puste denka" w chemii gospodarczej i w kosmetykach i myślę, że sierpień obejdzie się bez zakupów produktów z tej grupy artykułów.

      Notuję też wydatki i mam już rozeznanie gdzie jakie produkty w którym sklepie można kupić taniej. Myślę więc, że w sierpniu będę bardziej świadoma swoich wydatków na jedzenie.

      Oszczędzamy też na: prądzie (później zapalamy światło - po 21.00), wiadomo gaz (brak sezonu grzewczego) - przestawiliśmy wodę do podgrzania do 45 stopni C, a nie jak do tej pory 60 stopni C. Zawsze zmywanie ECO. Bardziej racjonalne wykorzystanie pralki (a nie do dwóch rzeczy). Łudzę się, że przełoży to się na wymierne skutki w postaci mniejszych kwot na rachunkach.
    • kociara-monika Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 16:37
      Witam, podczytuję to forum od dawna, ale z rok temu postanowiliśmy oszczędzać. Niby kupuję tanie produkty, staram się nic nie wyrzucać... ale i tak starcza nam do wypłaty. Zero oszczędności. W marzeniach mamy plan: co miesiąc zaoszczędzić 500 zł. Ale to tylko marzenia. Zakupy robię raz w tygodniu - wychodzi jakoś tak na tydzień z 200 zł (jedzenie + chemia). Do tego mieszkanie 400 zł; prąd 100 zł; internet 60 zł; gaz 70 zł i nieszczęsny kredyt - 650 zł; o telefonach nie wspomnę sad.
      Wiem (chyba) w czym tkwi jeden z problemów. Pieluchy kupuję najtańsze, ale nigdy mi nie przyszło do głowy przeliczać ich na sztuki. Od najbliższych zakupów tą radę zastosuję. Zauważyłam, że dużo kasy szło na chipsy, więc od pewnego czasu ich nie kupuję (zaoszczędzone 100 zł/m-c). Ale to i tak mało.
      Mąż jest z tych wybrednych - jak mięsko to tylko pierś z kurczaka, zero kasz. Jak kanapki to z bułeczki, bo chlebek kuje w podniebienie. Więc ma tego kuraka (filet na 2 osoby) 2 x w tygodniu, do tego makarony z sosem, zupy. Czasami jak mam lenia do gotowania to robię frytki z paluszkami rybnymi (z gotowych mrożonek).
      Proszę, pomóżcie się jakoś zorganizować, aby móc przyoszczędzić na czarną godzinę.
      Sama już nie wiem na czym ciąć wydatki: chemia z tych tanich, pieluchy i chusteczki nawilżające dla 1,5 rocznej panny też najtańsze. Tak samo z kawą - znalazłam tańszy zamiennik. Ubrań na tą chwilę nie musimy kupić, ale już buty na zimę - musowo.
      Gdzieś musi tkwić błąd w oszczędzaniu, tylko gdzie???
    • bebe.lapin Re: Rozgrzewka przed sierpniowym oszczędzaniem 31.07.12, 21:14
      Przede wszystkim - spisywanie wydatkow. Tez tak mam, ze zaraz po wyplacie reka lzej idzie do kieszeni z portfelem, ale od czasu, kiedy zapisuje wszystkie wydatki w excelu, mam wyliczone, ile potrzeba dokladnie na miesieczne rachunki (zlecenia platnosci automatyczne, wiec nie da sie przeskoczyc) i ogolny poglad, ile trzeba na zycie co miesiac, i widze, czy moge sobie na jakis dodatkowy zakup pozwolic, czy nie. (najczesiej nie, hehe, ale to osobna bajka).

      A arkusz excela zrobilam sobie sama, prosty, dostosowany pod moje potrzeby (jesli chodzi o podzial na grupy wydatkow), raz poswiecilam czas na zrobienie modelu, ktory kopiuje na kazdy miesiac i teraz musze tylko dbac o systematyczne wpisywanie wszystkich wydatkow.
      --
      Więc kiedy ja mówię 'wolność',nie mów mi że nie wolno
      Moja wolność to żaden Twój grzech
      • 1.kassia1 Dzień pierwszy:) 31.07.12, 22:41
        Na wydatki, które chcę zamknąć teraz w kwocie 600 zł, dotychczas wydawałam ok. 1200 zł.
        Zakupy robię bardzo nieracjonalnie - pod wpływem impulsu, dużo słodyczy. Chemia: kupuję na zapas szampony, balsamy do ciała, nawet pastę do zębów. Jedyne co zużywam na bieżąco to żele pod prysznic i antyperspirant. Dlatego teraz prowadzę akcję denko i chcę mieć puste półki w łaziencesmile
        Książek nieprzeczytanych mam masę - obiecałam sobie, że następną sobie kupię, jeśli pozbędę się zapasów.
        Dzisiaj okazało się, że przyspieszyły się wakacje Starszego, więc zostałam sama.
        Dzisiejsze zakupy: 9,03 (wędlina, 2 banany, rodzynki - to do muesli i woda do pracy). Plus 10 zł na bilety autobusowe.


        ----
        Przepraszam za brak sygnaturkiwink
        • robitussin Re: Dzień pierwszy:) 01.08.12, 09:17
          > Zakupy robię bardzo nieracjonalnie - pod wpływem impulsu, dużo słodyczy.

          Słodycze to bardzo duży udział w wydatkach. W momencie, gdy zdecydowałam się nie kupować żadnych (trudno było wink to rachunki w sklepach spadły nawet o 1/3!

          > Dlatego teraz prowadzę
          > akcję denko i chcę mieć puste półki w łaziencesmile

          Racjonalne zapasy to nie problem, tylko ułatwienie życia. Chodzi o to, żebyś mając zapasy w szafce nie kupowała kolejnych zapasów smile Ale awaryjne mydło, szampon czy pasta do zębów to nie jest nic strasznego. No chyba, że masz sklep pod domem i wyskoczenie po coś, co się właśnie skończyło nie stanowi dla Ciebie problemu.

          > Książek nieprzeczytanych mam masę - obiecałam sobie, że następną sobie kupię, j
          > eśli pozbędę się zapasów.

          Ja to samo, ale też było ciężko, bo irracjonalnie bałam się, że jak nie kupię teraz, to potem nie będzie (jakieś traumy z PRLu chyba wink Teraz zapisuję sobie te pozycje, które chcę kupić i potem albo szukam ich na Allegro, albo pożyczam od znajomych, albo kupuję jak mam akurat wolne środki. A na razie biblioteka i czytanie starych zapasów. Też się tego nazbierało smile

          --
          R.
          • linn_linn Re: Dzień pierwszy:) 01.08.12, 10:52
            "Chodzi o to, żebyś mając zapasy w szafce nie kupowała kolejnych zapasów..."
            Wlasnie o to chodzi: z jednej strony tylna scianka i denko, ale z drugiej kontrola zapasow, ktore jednak ulatwiaja zycie. Nikt nie namawia nikogo do kupowania szamponu po wyrzuceniu pustej butelki.

            Szlaban na zakupy slodyczy to bardzo rozsadna decyzja. Tym bardziej, ze teraz jest lato i owocow nie brak.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka