kosc_ksiezyca
03.08.12, 09:29
Wiem, że takich wątków już było, ale że "sierpniowa setka", że "tylna ścianka i denko" i że wreszcie chcę zacząć naprawdę oszczędzać (czyt. przede wszystkim nie rozwalać pieniędzy na bzdury i nie wyrzucać jedzenia), to zapytam
Po zrobieniu opłat i pierwszych zakupów z wyliczonej na ten miesiąc wspólnej kwoty zostało nam (2 os. dorosłe) dokładnie 361 zł. Jeżeli chodzi o chemię kosmetyczną i kuchenno-łazienną jesteśmy pełni po korek, więc to zakładam, że odpada już na ten miesiąc (i pewnie częściowo na następny).
W lodówce/szafkach:
2x skrzydełko kurze
2 x kurza (duuuża

noga
3 x porcja rosołowa kurza
sos z mięsem zamrożony (na 1 os.)
ok. 3 kg frytek
1 kg ryżu
250 gram makaronu
1 kg ziemniaków
8 jajek
1/2 kg pomidorów
1,5 l mleka
5x 1,5l wody
pół koncentratu pomidorowego

+ do obłożenia chleba/zrobienia tostów sera/wędliny etc. na ok. 7 dni (nie jemy tego dużo, głównie chłopak do pracy).
Liczę, że zostało 28 dni do następnej wypłaty, więc to ok. 13 zł/dzień/2 os. Mało mało mało. Da radę czy zwiększyć limit jednak? W ostatnich 3-4 miesiącach wychodziło nam średnio ok. 600 zł na jedzenie, łącznie z /czasami/ jedzeniem w knajpach. Czasem coś wpadnie od jednych/drugich rodziców, lodówka/szafki jakoś tam zaopatrzone... Sama nie wiem

Proszę o pomoc bardziej doświadczonych!
(a, i zanim mnie ktoś nazwie "gównojadem" - na forum "oszczędzamy" chyba nie jest dziwne, że ktoś pyta o porady o oszczędzaniu...
emotibot.net/pix/2427.jpg