a kolacje?

20.08.12, 14:47
menu obiadowe ogarniam i wydaje mi sie ze mam zbilansowane a przy tym niedrogie dania ,a przede wszystkim różnorodne i lubiane przez wszystkich, ale co z kolacjami?
tutaj wymiękam ,nie mam pojecia co robic , ile mozna jesc kanapki albo nalesniki czy plascuszki ?? po za tym jak dopasowac zeby smakowało ( i było odpowiednie_alergia na nabiał) i 18-miesieczniakowi i 32-letniemu miesozercy? a przy okazji 11 latce ? no i mogło by być oszczednie, a nawet musi być , leczo nie ruszy córka , placki ziemniaczna raz w miesiacu przejda , naleśniki tez raz , placuszki z jabłkiem tylko dzieciaki , a co dalej?? pojecia nie mam , co podajcie na kolację , a gdyby sie jeszcze szybko dawało przyrządzic to by było genialnie winkhelpunku .
    • czekolada72 Re: a kolacje? 20.08.12, 15:13
      U moich Tesciow i na sniadania jak domownicy z luzem, i kolacje - zawsze tzw szwedzki stol - to co w lodowce na tace i kazdy sobie bierze co mu pasuje; no chyba ze konkretne gorace danie.
      Niestety u nas kolacje wygladaja tak,ze Mala jada je o zupelnie innej porze niz my i z reguly sa to jogurty
      • czekolada72 Re: a kolacje? 20.08.12, 15:22
        chociaz kolezanka np ,majaca 2 dzieci w wieku wczesnoszkolnym kazala im zrobic liste co lunbia i jedzie rotacyjnie, i jak im sie odmieni, bo chcielli kanapki np z zoltym serem, a im sie odwidzialo, to ni ma zamiennika.
        Rozne szkoly smile
    • mamba30 Re: a kolacje? 20.08.12, 15:33
      Młody 20 m-cy jada na kolację kaszki na mleku.

      Ale może spróbuj robić sałatki?

      Takie moje luźne przemyślenia, czasami goszczą u nas na stole smile

      tuńczyk, papryka, groszek, ogórek kiszony, cebula, jajko, troszkę majonezu sól i pieprz, bądź jak ja wolę zamiast majonezu ser typu feta. Kiedyś zrobiłam sobie taki śmietnik w domu (czyszczenie lodówki) i wyszła b. smaczna. Robię od czasu do czasu. Czasami zamiast groszku daję cieciorkę z puszki.

      ryż z duszonym jabłkiem i cynamonem z odrobiną jogurtu greckiego, albo śmietany

      omlet - rozbełtane jajka z łyżką mąki/jajko - wersja na słodko z cukrem waniliowym, po usmażeniu posmarowane dżemem, wersja na ostro np. ze szczypiorkiem, albo z warzywami, co w duszy zagra.

      ser biały z warzywami - u mnie np. krojona papryka, cebula i pomidor, czasami ogórek zielony

      smażony ogórek - kilka ogórków obrać i pokroić w kostkę, to samo z pomidorami, cebula w półpiórka, na patelnię wrzucamy cebulę, jak się podsmaży to dokładamy reszte towaru, podduszamy, dodajemy koperek posiekany, troszkę śmietany - niekoniecznie, sól i pieprz. Jak ma być bardziej syte, można wkroić kiełbasę, parówkę, resztki mięsa z obiadu

      grillowana ryba z warzywami, bądź zgrillowany cycek kurzęcy

      fasolka szparagowa - podgotować do miękkości, ale żeby zachowała jeszcze jędrność, na patelni podsmażyć cebulę, dodać czosnek, pokrojone pomidory, doprawić bazylią najlepiej świeżą, solą i pieprzem. Jak sie ładnie podsmaży, władować fasolkę, wymieszać i się zajadać smile

      Cikinię pokroić w cm paski (wzdłuż), podsmażyć lekko lub zgrillować, zrobić twarożek ulubiony - ser biały wymieszać z jajkiem, ziołami ulubionymi, albo cebulą, czymkolwiek. Zrobić sandwicz z cukini - między 2 paski nałożyć ser. Potem obtaczać "kanapki" w jajku i bułce i smażyć na złoto. Smaczne są i na ciepło i na zimno. Podawać z sosem jogurtowym. Może być koperkowy, może być czosnkowy, jaki lubicie.

      Jeżeli jadacie na kolację makarony to: makaron ugotować al'dente, do naczynia żaro wysypać połowę, posypać go porwanym wędzonym łososiem, posolić, popieprzyć, dodać garść ziółó - albo kolendra, albo koperek np., przykryć resztą makaronu, posypać tartym żółtym serem, mozzarellą porwaną, sypnąć jeszcze ziółek, (ja też dodaję pieprz kajeński) podlać śmietana kremówką, a w wersji lżejszej - ja daję jogurt grecki + jajko i zapiec w piekarniku, pod koniec pieczenia przemieszać. Jeść skropione limonką

      Póki co wypisałam się. Jak czas pozwoli podam więcej.

      smile
      [/b]
      • miziu_miziu Re: a kolacje? 20.08.12, 16:08
        może hummus z cieciorki z pitą lub grzankami?
        tylko trzeba wcześniej ją namoczyć i ugotować (lub kupić w puszce)

        druga moja propozycja to faszerowane jajka (wędliną, zieleniną, pieczarkami)

        zapiekanki to takie trochę inne kanapki a można się pozbyć niezbyt świeżego pieczywa. czasami podsmażam pokrojoną w kostkę kiełbasę czy inną wędlinę, cebulkę, czosnek i nakładam to na kromki bułki, kładę żółty ser i chwilę zapiekam. potem wyjmuję, nakładam keczup albo plaster pomidora i wszystko jest pięknie zjadane.
        • zuzanna56 Re: a kolacje? 20.08.12, 16:28
          Jeśli jemy około 16.00 normalny treściwy obiad, to zazwyczaj w ogóle nie jemy kolacji albo jemy kanapki, jabłko, jogurt, sałatkę itp.
    • volta2 Re: a kolacje? 20.08.12, 16:53
      U mnie dzieciaki jadly 2 danie ok. 18-tej, wiec kolacja juz bardziej na lekko.
      Kajzerka z jogurtem , z serkiem danio, zwykla drozdzowka, chalka z maslem
      Chleb z mzslem orzechowym , nutella, maslem
      Czasem banan z jogurtem,
      Jak byli mlodsii, to,kasza ryzowa, pszenna z owocami bobovity

      Kisiel i budyn bardzo rzadko, ale tez robilam.
    • green_shamrock Re: a kolacje? 20.08.12, 21:17
      w sumie problem polaga na zjadaniu zbyt dużych ilosci chleba ,mój M to typowy chlebożerca ,najchetniej na obiad jadałby ziemniaki i mieso w sosie a zagryzał kiełbasą z chlebem , to wyniósł z domu , ale nie u mnie wink nauczyłam już jeść warzywa i owoce ( jeszcze 7 lat temu zjadał 2-3 owoce miesiecznie ,a surówki z jego talerza zawsze wyrzucałam) ,wynegocjowałam dwa bezmiesne obiady w tyg. na słodko nie da rady no nie ruszy nic i koniec , ale skoro nauczyłam tyle to może makarony tez dam rade na kolacje wprowadzić? na obiad zjada ze smakiem ,wiec kolej na nastepny krok wink
      ale czekam na nastepne propozycje.
      • 1.kassia1 Re: a kolacje? 20.08.12, 21:36
        U mnie na kolacje przede wszystkim kanapkiwink, często takie na ciepło, ale też:
        parówki (zwłaszcza jeśli obiad był mizerny),
        płatki z mlekiem (dzieci lubią),
        placki z jabłkiem, naleśniki, twarożek. Jogurty. Czasem sałatka. Generalnie mało wyszukane rzeczy i takie na które w ciągu dnia najdzie nas ochota.
      • elle-joan Re: a kolacje? 21.08.12, 00:14
        green_shamrock napisała:
        > na słodko nie da rady no nie ruszy nic i koniec , ale skoro nauczyłam tyle t
        > o może makarony tez dam rade na kolacje wprowadzić?

        Ale dlaczego upierasz się żeby jadł na słodko skoro mu nie smakuje? Rozumiem, że przyzywczajasz do warzyw i owoców, ale po co cukier do posiłku? Ja też nie tknę. Na słodko jem tylko słodycze. Rodzince robie czasem placki z jabłkami, a jedno z dzieci je makaron z jagurtem. Więcej też nie jemy na słodko. Makaron z serem robimy na słono z cebulką. Pytałaś na początku jak to pogodzić żeby wszyscy sie najedli. U nas często każdy je coś innego, bo nie wszyscy taka samo głodnieją po obiedzie i mamy jedną wegetariankę, zatem też nie tylko kolacja, ale i obiady bywają gotowane osobno.
        A na kolację często robimy sałatkę w róznych kombinacjach: jajak gotowane, ryba wędzona albo z puszki, warzywa. Lubią też zapiekanki z chleba w piekarniku albo maczane w jajku smażone na patelni z żółtym serem. To ostatnie nie za często, bo tłuste.
    • kubona Re: a kolacje? 20.08.12, 21:48
      u nas kolacja zazwyczaj we własnym zakresie, czyli co kto złapie to zje. przy tym pilnuję tylko żeby starsza zjadła odpowiednią ilość (jest w stanie przeżyć cały dzień na połowie jogurtu) a młodszy nie wyżarł całej lodówki (przy niedoczynności jadłby non stop, waga na górnej granicy normy). jak mam natchnienie to na kolacje robię coś na słodko - naleśniki, obwarzanki, faworki, jakieś szybkie ciasto do mleka. czasem jaja na twardo z majonezem,pasta z jajek, sałatka gyros, wariacje kiełbasiano warzywne, dzieci zupa mleczna, my dorośli czesto kończymy obiad. obiad jemy późno, ok 17, więc kolacja już czesto jest lekka, czasami obiadokolacja, bo czasu brakło. a jak mam natchnienie to na kolacje frytki, hamburgery, zapiekanki, ale to w dni gdy obiad był marny lub go nie było z róznych przyczyn
    • krolowa_online Re: a kolacje? 21.08.12, 05:20
      jest nas 4 w rodzinie--dzieci 7 i 1,5 roku--kazdy je cos innego na kolacje--je to co lubi, po co zmuszac do czegos co nie smakuje?
      to nie komuna, kiedy nie bylo wyboru w sklepach i wtedy dorosli sie musieli naglowkowac, co przyrzadzic, a teraz? phi
      sniadanie tez kazdy swoje, jedynie na obiad to samo mieso lub ryba, dodatki typu ziemniaki, salata-rozne dla kazdego i nie widze problemu
      • aisog10 Re: a kolacje? 21.08.12, 15:24
        U nas różnie czasem kanapki, czasem jajecznica, parówki na ciepło, grzybek, omlet z pieczarkami, czasem robię domową pizze, zapiekanki czy hot dogi, tosty itp, czasem twarożek lub rogaliki maślane które sama piekę, czasem pieczywko czosnkowe lub bułka z masłem i serem żółtym zapieczona w piecyku polana ketchupem chłopcy uwielbiają. Czasem zrobię jakąś zapiekankę makaronową lub ziemniaczaną dość często piekę kajzerki i cieplutkie chrupiące zjadamy na kolacje chłopcy z dżemem ja wolę z samym masełkiem. różne przekąski typu kromka chleba z dziurką wbijamy jajko smażymy z obu stron pycha lub mortadele podsmażamy jak się wypukli zapiekamy z pieczarkami i serem zółtym.
        Tyle że kolacje staramy się zjadać raczej wcześniej koło 18-19 a nie np. 21
    • green_shamrock Re: a kolacje? 21.08.12, 15:40
      ależ ja do niczego nie zmuszam nikogo ,tylko syweirdziłąm fakt ze na słodkoo rzeczy nie ruszy , zaakceptowałam i juz , dlatego unikam dań na słodko bo mi sie nie chce robic nic innego dodatkowo . a moakarony to tylko na wytrawnie , inaczej to nawet ja nie rusze smile
      a wątek mi sie przyda , bo przypomniałyście mi mnóstwo rzeczy które kiedyś robiłam i jakoś mi umknęło , monotonia mi sie wkradła ,ot co.
      • henia04 Re: a kolacje? 21.08.12, 16:26
        Soczewica z różnymi warzywami: całkowitą mrożną zimą z suszonymi, latem z cebulką i marchewką, wczesną jesienią z takimi podłużnymi, tzw. gruntowymi pomidorami, czasem z kiełbasą, doprawiona jakimś zielskiem zza okna albo prowansalskimi z torebki.
        Teraz to kalafior w odsłonach: ugotowany i z bułeczką, w cieście naleśnikowym posypany szczypiorkiem, brzoskwinie i banany zmiksowane z wodą gazowaną, można dodać jogurt, dzieciaki lubią kaszę mannę albo kukurydzianą - można na słodko, ale ugotowaną na wodzie można i na słono/ostro (sos grzybowy). Ja lubię grillowaną cukinię i paprykę położone na białym serze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja