od września oszczędzam - prosze o rady i wsparcie

25.08.12, 21:31
cześć,
od dłuższego czasu was podczytuje, czasem coś piszę. teoretyk jestem świetny, z praktyką trochę gorzej. od września chcę uzyskać kontrolę nad finansami no i trochę zacisnąć pasa. rodzina 2 + 2 (6-latek i 1.5 rocznika)
1) opłaty stałe - raczej nie do zbicia. 1100 zł kredyt (jeszcze 4 lata), 150 zł (2 komórki, i net; rodzina bez stacjonarnych), prąd ok 100 zł/mies (kuchenka, piekarnik, zmywarka, pralka, komputer i 2 laptopy itp.), ogrzewanie 400 zł/mies (na gaz), żłobek synka (ok 510 zł); woda 70 zł/ 2 mies.
2) jeśli chodzi o chemię - udało mi się zejść do używania cifa made by rossman i kwasku cytrynowego; płynu do kibla domol; do podłóg domol; tabletek do zmywarki kupowanych w promocjach np. somat (domol mi nie leży zapachowo, ew w5); sól rossman; pieluchy i chosteczki dada z biedronki (ew chustki gaga tesco); mydło w płynie isana, w kostce biały jeleń; szampony do włosów ziaja; żel pod prysznic ziaja lub biały jeleń.
cały czas szukam sensownego proszku do prania. jak na razie domol nie dopiero; bryza brzydko pachnie. używama ariela lub persil kupowanych w promocji.
3) jedzenie.... tu zaczyna się problem.
- chleb piekliśmy sami, jednak ostatnio nie mamy czasu więc kupujemy. żytni, razowy. niestety drogi ale pewnie od września znów wrócimy do pieczenia.
- jogurty robimy sami. dodajemy musli owocowe z biedronki i konfiurę własnej roboty. dziciaki lubią monte i danonki, więc raz na jakiś czas im kupujemy.
- wędliny - piękę schab w majeranku. zjadamy kawałek od 1kg - 1.5 kg na tydzień, w zależności czy idziemy do pracy, czy nie. czasem dla odmiany kupuję wędliny w sklepie ok 20-50 dkg na 2 tyg za35 max 39 zł/kg.
- jemy też sporo owoców - oczywiście głównie sezonowych. i obowiązkowo od 2 do 4 bananów dziennie; jakieś jabłka, śliwki, w sezonie truskawki i czeręsnie, teraz maliny itp.
- do kanapek obowiązkowo ogórek lub pomidor,ew sałata. bez tego dzieciaki nawet nie spojrzą na kanapki. przykładowo schodzi nam od 1-2 kg pomidorów na tydzień.

i dochodzimy do sedna
- obiady... więc jesteśmy wszyscy niejadki. mąż nie je warzyw gotowanych (oprócz marchwi) i kartofli, obiad bez mięsa nie istnieje. córka nie je mięsa i ryb, za to lub warzywa z ryżem czy z kartoflami. synek je głównie kartofle (na 7 sposobów), warzywa (które jak zobaczy to nie zje nic innego) i kotlety. ja i mąż nie lubimy tłustego. aby wszyscy byli zadowoleni robię: z e smażonych: kotlety mielone i schabowe, z piersi z kurczaka i indyka, nugetsy. spaghetti bolognese. gulasz z warzywami (cukinia, marchewka, papryka, pomidory). bitki wieprzowe. leniwą kapustę. czasem kurczak pieczony (ostatnio nie przechodzi bo się córka i mąż zbuntowali). do tego na przemian kasza gryczana, ryż (risotto), lub ew kartofle (wtedy mąż je z chlebem). staram się aby co najmniej raz na tydzień obiad był bezmięsny, np ryba (pieczony łosoś lub pstrąg, czyli to co w biedronce rzucili), jakieś placki ziemniaczane, baba ziemniaczana.
zupy odpadają. synek nie przepada. córka jak zje zupę, to już nie chce drugiego. mąż mówi, że moje zupy są nie smaczne... więc sobie odpuściłam.
zawsze gotuję obiad na dwa dni.
chcę we wrześniu wydać na jedzenie i chemię max 300 zł / mies. (w tym tydzień nie ma mnie i męża, bo jesteśmy na urlopie)

proszę o jakieś rady, wparcie i komentarze. szczególnie jeśli chodzi o obiady.
    • finka9 Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 09:24
      Myślę ,że przeznaczasz zbyt małą sumę.2+2 i 300 zł na jedzenia i chemię na miesiąc - według mnie to niewykonalne.
      • lady-magda Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 09:35
        chyba miala na mysli 1300... 300 to faktycznie niemozliwe
    • dansch Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 10:39
      A powiedz nam ile Ci na to jedzenie w takim razie zostaje? Tak jak pisali poprzednicy 300ł/mies mało prawdopodobne. Może na tydzień? O ile dzieci bym nie zmuszała do jedzenia tego czego nie lubią (przyjdzie pora, że zaczną poszukiwać nowych smaków same) to takiego męża kopnęłabym w tyłek. Niech On się dostosuje do dzieci. Może mi łatwo mówić, bo mój je chyba wszystko co dostanie pod nos, nawet jak wiem , że nie jest to jego ulubiona pomidorowa.
      A jak robisz te zupy, że są one rzekomo takie niesmaczne?
    • marzeka1 Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 10:50
      Taniej od tabletek do zmywarki wypada proszek: używałam już i Calogit, i Ludwik, i Poppy z tesco , Domola z Rossmanna- ceny od 17-28 zł. za 3 kg- starcza na prawie 6 miesięcy.
      Ja na jedzenie 2+ 2 wydaję ok. 1500 zł.,więc suma 300 zł na miesiąc jest dla mnie niewykonalna.
      • zuzuua Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 12:42
        rzeczywiście nie wykonalna. miałam na myśli 300 zł / tydz. przejęzyczenie. natomiast jeśli chodzi o jedzenie mogę przeznaczyć i większą sumę, ale 300 zł wydaje mi się w miarę sensowną. szczególnie, że nie kupujemy jakiś gotowych soków, wód mineralnych czy słodkich napojów.
        synek je całkiem nieźle. tylko jak mu daje na talerzu cały obiad, czyli mięso + ziemniak + warzywo, to zjada najpierw warzywo, potem ziemniaka, a na mięso już brak miejsca w brzuszku smile z córką to tragedia... walka jest o sos do spaghetti, bo ona to by zjadła, ale sam makaron. no i nie lubią w ogóle nabiału, np biały ser czy żółty nie przechodzi. córka wypija szklankę mleka. synek jest jezszcze na piersi. chętnie zjada tylko jogurty. a resztą pluje.

        może rzeczywiście przerzuce się na proszek. teraz mam kupione pudełko tabletek, jak się będzie kończyć kupię proszek.
        • rocambolesca Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 13:03
          Spróbuj orzeczy piorące. Opakowanie pół kilograma kosztuje 27 zł i starcza na 4 miesiące-pół roku dla rodziny. Efekt wyprania jest taki sam jak przy proszku a bardziej ekologicznie.
          • sylwiam_m Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 14:16
            Efekt jest dokładnie taki jakby prać BEZ proszku. To już lepiej zmniejszyć dozowanie środków piorących.
            • astrum-on-line Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 18:18
              Dokładnie, jedyne na co się orzechy piorące przydały to zwalczanie mszyc na działce. Bo do prania czy zmywania to się nie nadają.
              • linn_linn Re: orzechy i kule niepiorace... 30.08.12, 08:36
                ... nie lepiej od samej wody. Do tego wcale nie sa ekologiczne.
                "Udowodnił to po raz kolejny niezależny test konsumencki przeprowadzony przez czeski magazyn konsumentów dTest. Już w 2007 orzechy do prania i tradycyjne proszki były testowane pod względem skuteczności działania przez francuskie czasopismo 60 Millions de Consommateurs. Wyniki pokazały, że pranie w orzechach jest równie efektywne, co w samej wodzie bez żadnych dodatków piorących."
                ulicaekologiczna.pl/zdrowy-styl-zycia/orzechy-i-kule-nie-piora/
                Kolejny produkt do odstrzalu.
        • astr.13 Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 30.08.12, 00:16
          najtaniej w zmywarce wychodzi, jak kupi się wszystko osobno (tzn. sól, proszek i nabłyszczacz). Czasami w tesco lub w bieronce są pakiety np. nabłyszczacz + sól (jest taniej niż jak się kupuje osobno te dwie rzeczy.
    • ga_ga_aga Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 14:56
      Ja cie mogę wesprzeć a raczej podzielić się doświadczeniami kuchennymi, bo u mnie z oszczędnością kiepsko sad

      Zależy mi przede wszystkim, żeby nauczyć dzieciaki zdrowo się odżywiać, więc jednak zupy bym polecała. NIe zrezygnuję z zup, bo przemycam w nich sporo warzyw i o to mi chodzi. Poza tym moje dzieci też lubią makarony, wiec imo lepiej niech się w zupie tym makaronem najedzą niż na sucho (choć bywało, że jak były takie małe jak twoje, ja sie nagotowałam, a kończyło sie na tym, że one najadły się makaronem bez niczego - wtedy to było dla mnie b. wkurzające). Mąż ci robi krecią robotę, bo jak mu nie smakuje TWOJA zupa, to niech ci pokaże, jak on by smaczną zupę ugotowałsmile I przede wszystkim - tak jak poprzedniczka napisała - niech nie marudzi jak dziecko przy stole, bo dzieci za jego przykładem też ci będą marudzić,a wtedy ani nie zaoszczędzisz, ani nie będziecie mieli dobrej diety. IMO jeśli maluchy zjedzą na obiad zupę, to może być wystarczający posiłek dla nich, niektóre 6-latki dopiero dorastają do dwudaniowych obiadów. Robię gęste zupy z kawałkami mięsa, jeśli wiem, że będzie to jedyne danie obiadowe dla dziecka.

      To drugie twoje dziecko skoro lubi warzywa to dobrze: robię na drugie danie coś, co by można nazwać bukiet warzyw np. półmisek warzyw z wody typu kalafior, brokuły, fasolki, gotowane marchewki - żeby dzieci miały radochę dostają miseczki i mogą komponować swoje zestawy. Bób jest bardzo sycący - dla moich dzieci micha bobu bywa drugim daniem obiadowym. Gotuję im też kolby kukurydzy - jedzą na ciepło. Bywa tez półmisek surowych warzyw - żeby dzieci chciały jeść również podaję to na półmisku na środku stołu, a oni komponują sobie, jak chcą - mój mąż stanął tutaj na wysokości zadania, bo kiedy dzieci marudziły, on wpylał warzywa z dokładkami, aż w końcu i dzieci się przekonały. Nauczyłam je jeść warzywa z sosami zwanymi czasem dipami - robię pomidorowe, jogurtowe, jedno moje dziecko lubi nawet takie ostrzejsze smaki wiec i czosnkowe dipy przemycam. No i sałatki warzywno-makaronowe też jadają np. takie: makaron drobny jakiś typu ryż czy małe muszelki, do tego ugotowane drobne kawałki kalafiora, brokuła, groszek zielony (jakie tam warzywa preferują albo jakie są dostępne), do tego opcjonalnie kawałki mięsa czy wędliny jakie lubią i przyprawy.

      I jeszcze pizze domowe robimy, za naleśnikami przepadają, w sezonie paprykowym leczo a przez cały rok fasolkę po bretońsku.

      Żeby się nie przykuć do kuchni, gotuję dużo na raz i zamrażam, co tylko można - zupy również.

      No to masz ode mnie kopniaka na szczęście, żeby ci we wrześniu wyszło, a jeśli znajdziesz czas, napisz, czy ci się udało wykarmić rodzinę za 300 zł/tydzień.
      • zuzuua Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 21:16
        ga_ga_aga,
        bardzo Cię proszę o przepisy na zupy. mi w sumie wychodzi tylko... pomidorowa. rosół na całym kurczaka jest jak dla mnie (i nas) za tłusty, więc mieszam pół kurczaka (2 skrzydełka, udko) z wołowiną z kością. do tego połowa włoszczyzny, zioła (lubczyk, ziele ang, liśc laurowy, pieprz, trochę soli). to wszystko idzie na 2-3 l wody. wg Pana M. rosół za wodnisty, J jakoś nie leży. córka lubi. pomidorową robie z przecieru - tu rzeczywiście jest OK. smakuje i Panu M. barszcz też przechodzi.
        ale głównie nie pasuje m. że są za rzadkie, nie zabielane. ale mi zabielanie kompletnie nie wychodzi sad śmietana ZAWSZE się zważy, a mąka skawali i rozdzieli. no lipa po prostu....
        z tym "bukietem warzyw" to super pomysł. moje na pewno będą miały radochę.
        czy do tej sałataki dodajesz jeszcze jakiś sos? majonez? czy jogurt?

        co do kukurydzy - ja robię w mikrofalówce. wychodzi to szybciej i smaczniej niż z garnka. do naczynia żaroodpornego wkładam kolbę kukurydzy (całą lub dziele na pół jak się nie mieści) i dolewam ok pół szklanki wody (tak aby na dnie było ok 1cm wody). wstawiam na 8-10 min do mikrofalówki na pełną moc. w połowie czasu obracam. pycha smile
        • anusiiia1313 Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 21:39
          Ja zupy zabielam śmietaną 30 % nigdy nie było problemów.
        • ga_ga_aga Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 26.08.12, 22:26
          Zabielam tak: trochę mąki (2 - 3 łyżki) rozcieram ze śmietaną (niekoniecznie 30%, nawet 12% używam) do konsystencji nutelli. Dolewam po kilka łyżek gotującej się zupy i rozcieram tak, żeby nie porobiły się grudki, znowu kilka łyżek gorącej zupy i rozcieram. Jak się miseczka, w której to robię wypełni, wlewam do gotującej się zupy (nie może być żadnych grudek).

          Nie potrafię doradzić w sprawie zbyt wodnistej zupy. Pisząc, że robię gęste zupy miałam na myśli, że jest w nich bardzo dużo warzyw - rzadko zabielam. Marchewkę i seler ścieram na tarce, żeby dzieciaki nie miały szans "wygrzebywać" z talerza. Do niektórych zup nawet korzeń pietruszki ścieram.
        • ale_to_ja Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 27.08.12, 00:14
          zuzuua napisała:

          > ga_ga_aga,
          > bardzo Cię proszę o przepisy na zupy.

          a zupy krem próbowałaś?
          np. zupa krem z brokułów
          groszku
          marchewki?
        • dansch Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 28.08.12, 19:39
          ja używam śmietany 18% Piątnicy, musisz ją wcześniej zahartować czyli rozrobić trochę śmietany z ciepłą zupą. Dla odmiany, jak chcesz zagęścić mąką to rozprowadzasz te mąkę w zimnej wodzie, żeby nie było grudek i wlewasz na dobrze gotującą się zupę. Nie łącze śmietany z mąką w jednym daniu. Zupy znakomicie zagęszczają ziemniaki. Ważne jest by te ziemniaki pokroić w kosteczkę tuż przed wrzuceniem do gara. No i jak ktoś już wspomniał, zupy dla dzieci lub marudnych dorosłych muszą mieć pościerane na grubych oczkach warzywa. A widok męża odłapującego startą pietruszkę jest bezcenny! big_grin

          W necie jest niezliczona ilość blogów kulinarnych - kopalnia pomysłów. Co dziennie można jeść inne danie, nawet bazując na tych samych produktach. Moje ulubione to kuchniaaleex.blogspot.com/ i wegetarianka.blox.pl/html

    • miziu_miziu Re: od września oszczędzam - prosze o rady i wspa 28.08.12, 11:57
      przede wszystkim - gotowanie z wykorzystaniem sezonowych produktów
      po drugie - zakupy z kartka i planowanie posiłków
      po trzecie - można ugotować więcej jakiejś potrawy, którą lubi tyko jeden domownik, zamrozić a za jakiś czas odgrzać w dniu kiedy gotujesz na obiad coś co akurat temu komuś wybitnie nie pasuje (oszczędzasz też czas i nerwy podczas wysłuchiwania grymaszenia)
      po czwarte - 300zl na tydzień to całkiem spora kwota, powinniście dać rade
      • beatrix_75 zagęszcznie zup 28.08.12, 12:55
        tak na poczatku napisze ,ze zazdroszcze dziecka , ktore je warzywa smile

        Jesli chodzi o zagęszczanie - tu głównie wchodza w gre zupy warzywne oraz ogorkowa , polecam dodac kaszkę manne .
        co do ilosci sama musisz sobie wyporcjowac na zupę w zaleznosci ile wody , warzyw itp
        Ja na dużu garnek daje ok. 3 łyzek
        ze zwiększaniem ilosci poczekaj , az sie wchłonie ,zeby nie przesadziec , choc zawsze można dodac wody smile
        Jesli chodzi o rosoł : gotuje na korpuscie i dodaje kawałek wołowiny , wtedy nie jest taki tłusty .
        • j_rutka Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 13:01
          Ja żeby rosół nie był tłusty to gotuję dzień wcześniej , następnie schładzam, zdejmuję cały tłuszcz i po sprawie, a rosół jest esencjonalny , a nie tłusty.

          Co do zagęszczania - nie wypowiem się, bo my wolimy zupy czyste, ewentualnie z niewielką ilością śmietany 12 % lub jogurtu- no do zup warzywnych daję bardzo dużo warzyw- ale my takie lubimy
          • beatrix_75 Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 14:17
            (..) żeby rosół nie był tłusty to gotuję dzień wcześniej (..)

            zgadzam sie ,ale rosół najpiej smakuje w dzień ugotowania ...no przynajmniej nam smile
            na drugi dzien oczywiscie da sie zjeść , ale to nie to samo ....
            • j_rutka Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 14:30
              A my mamy wręcz odwrotnie wolimy rosół na następny dzień szczególnie jak mięso poleży w nim....
              No cóż każdy jest inny smile

              Jeżeli chodzi o rozwiązanie zimą- natychmiast po ugotowaniu na balkon ....i jest z tego samego dnia big_grin
              • niggas Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 14:48
                lepiej (tanio!!!) rosol zrobic z kostki rosolowej nie trzeba miesa a jak z kostki warzywnej to wegetarianie tez moga jesc POLECAM
                • j_rutka Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 15:02
                  Tia i jak zdrowo ;P
                • j_rutka Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 15:02
                  Tia i jak zdrowo wink
                  • naturella Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 15:14
                    Jeśli o rosół chodzi, to nie robię z ćwiartek kurczaka, bo jest za tłusty, najfajniejszy jest ze skrzydełek. Na 2-3 l wody wsadzam tyle mięsa i warzyw, żeby ledwie się mieściły. Pół włoszczyzny to wg mnie za mało, spróbuj całą, tylko marchwi mniej - w dobrym rosole jest mniej marchwi, a więcej pietruchy, selera i pora. I niech się długo gotuje. U nas hitem są pierożki tortellini z mięsem do rosołu (bardzo dobre są w Lidlu), dzieci się zajadają.

                    Co do rzadkich zup - wystarczy zmiksować warzywa, żeby zupę zagęścić. Np. pomidorową robię z 2 l wody na puszkę albo dwie pomidorów, do tego drobno pokrojona cebulka i marchewka uduszona na masełku, przyprawy, na koniec trochę śmietany 30% (nigdy się nie warzy) i lana kluska (jedno albo dwa jajka, na każde jajko czubata łycha mąki, trochę wody, ma mieć konsystencję gęstej śmietany) - to idealnie zagęszcza zupę. Właściwie do wszystkich zup pasuje, do pieczarkowej, kalafiorowej itp.

                    Co do tego, że dzieci nie zjadają zupy i drugiego dania - u mnie też tak jest. dlatego rozdzielam to na dwa posiłki. O 12 zjadają zupę, a o 15 drugie danie. Wg mnie lepszy jest posiłek w postaci zupy niż np. serki, kanapki itp. Moje jedzą rano śniadanie, potem owoce, zupę, II danie, czasem podwieczorek, a jak nie to wczesną kolację (o 18.30) - kanapki na ciepło, banana i kakao, płatki na mleku itp.
                    • zuzuua Re: zagęszcznie zup 28.08.12, 21:36
                      7-8 chrupki z mlekiem; 9-11 II śniadanie (kanapki, jogurt, banan, czasem jajo); ok. 14 obiad (mięsa + kasza/kartofel/makaron + warzywo lub surówka); ok 16 owoce + biszkopty/chrupki (na wynos w dordze na plac zabaw); 18-19 kolacja (kanapki, jakieś placki, ew. kabanosy lub w akcie desperacji i braku pomysłu parówki). synek je dopiero o 9 II śniadanie, bo rano jest zapchany mlekiem po nocy, no o 15 i 20 jeszcze mleko z piersi. między 11-14 najczęściej śpi.
                      tak sobie teraz myślę, że może na kolację zacznę robić sałatki (ryż/makaron, groszek, jakieś mięso). co zostanie będę brać na następny dzień do pracy. może i mąż się skusi smile
                      zobaczę jak się ułoży plan dnia, jak dzieciaki zaczną chodzić odpowiednio do szkoły i klubiku. zacznę chyba rzeczywiście robić 1 porcję więcej zupy do mrożenia. a dla m. pomroże górę kotletów mielonych i schabowych.
                      ps. dziś zrobiłam spaghetti napoli SAMA nie z torebki. wyszło rewela. aż m. był zaskoczony że nie z torebki.
                • linn_linn Re: zagęszcznie zup 30.08.12, 08:31
                  W kostce miesnej rosolowej / skladajacej sie prawie wylacznie z soli, ktora mozesz kupic na kg za bezcen / jest tyle miesa, ile wchlaniasz wchodzac do sklepu miesnego. Swietny przyklad na wyrzucanie pieniedzy w tzw. bloto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja