czy dam radę? doradźcie:)

15.09.12, 15:56
Od przyszłego miesiąca będę wynajmować mieszkanie zamiast mieszkać "przy rodzinie" i zaczynam panikować, czy dam sobie radę finansowo. Bardzo proszę o albo sprowadzenie mnie na ziemię (że to nierealne finansowo), albo pocieszenie, że jak najbardziej się dasmile

Po odliczeniu czynszu, opłat, kosztów stałych typu telefon, bilet miesięczny itp powinno mi zostać na życie ok 1200 miesięcznie. Pracę mam jedną stałą i pewną, drugą zleceniową - więc ta kwota może w gorszych miesiącach spaść do 1000, w lepszych skoczyć do 1400 (ale wtedy nadwyżki wolę odłożyć na gorsze miesiące). Będę mieszkać sama. Pierwszy miesiąc będzie na pewno trudny, bo z domu zabieram tylko swoje rzeczy, więc muszę nabyć materac do łóżka i ogólnie wyposażenie kuchni (kubki, garnki, talerze, sztućce, itp.), później jakieś meble dodatkowe (mieszkanie jest częściowo umeblowane ale do szczęścia przydałoby się biurko i jakaś mała komoda). Oczywiście nie wszystko na raz w jednym miesiącu, to na pewno nie dam rady. A, mieszkam w Krakowie, czyli niestety dość drogie miasto.

Dam radę czy to nierealne? Nie umiem ocenić, do tej pory oczywiście dokładałam się do budżetu rodzinnego w znaczącym stopniu, ale też koszty inaczej się rozkładają na kilka osób.
    • gwiazdka801 Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 16:08
      Powinnaś dać radę, jeżeli zostanie Ci 1200 na jedzenie, chemię i rozrywkę to przy założeniu, że będziesz gotować w domu nie widzę żadnych problemów, z tego co poczytałam na tym forum ludzie trzyosobową rodzinę są w stanie wyżywić za 1500 zł.
      Poczytaj wątki o tanim gotowaniu i sama zobaczysz, że przy rozplanowaniu posiłków nie będziesz wydawć kroci na niepotrzebne produkty, które potem wyrzucisz.
      Życzę Ci powodzenia i koniecznie napisz jaką decyzję podjełąśsmile
      • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 17:19
        Serdeczne dzięki za życzliwe słowosmile Decyzja już praktycznie podjęta, tylko jeszcze umowa nie podpisana.
        Gotowania tanio i z pomysłem to się będę musiała nauczyćwink do tej pory stawałam przy kuchence głównie jak chciałam poszaleć z czymś nietypowym no i dość często jadałam na mieście. Najwyższy czas to zmienićsmile
        • agpagp Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 19:32
          sprawdzaj na gratyzchaty czy ktoś w Krakowie nie ma do oddania mebli czy innego wyposażenia które będziesz potrzebowała.
          • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 19:56
            ooo, dziękuję! już przeglądałam gumtree i tablice.pl, zaraz się biorę za poleconą stronę.
    • kosc_ksiezyca Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 22:01
      Na swoje szłam niecałe dwa lata temu i z perspektywy mogę doradzić:

      1) przyjmuj, co dają, często może się przydać smile
      2) nie kupuj wszystkiego na raz, bez wielu rzeczy można się obejść
      3) zainwestuj koniecznie w dobry materac smile

      I co do rzeczy do kuchni - kubek, talerz płaski i głęboki, sztućce na 2 osoby - a początek na pewno wystarczą smile
    • iberka Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 22:35
      a ja napiszę od strony meblismile
      mam w planach ( czyt. muszę) pozbyć się: materaca Hamnvik ( 160x200), ramy Hemnes 160x 200 ( czarnobrązowa) , komody Malm białą ( 6 szuflad, 80x120cm) , szafki Vika Alex oraz blatu Vika Amon ( czarnobrązowy) chyba 150 x75 ale to muszę zmierzyć, bo już nie pamiętam.
      Jestem z Krakowa i jeżeli tylko uznasz, że byłabyś czymś zaintersowana to zapraszam smile. Możemy pomóc w transporcie smile
      Iza
      • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 15.09.12, 23:24
        Jak się mogę z Tobą skontaktować? Mail gazetowy czy jakiś inny?
        rama i materac dla mnie za duże chyba niestety, ale resztą będę zainteresowana, tylko też musiałabym pomierzyć czy wejdąsmile
        strasznie dziękuję za odzewsmile
        • iberka Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 23:34
          iberia@interia.pl albo @ gazetowy smile
          Iza
          • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 23:48
            poszedł mail na interięsmile
    • solejrolia Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 17:28
      DASZ RADĘsmile


      oprócz graty z chaty możesz jeszcze kupić niezbędne rzeczy na starociach, albo allegro- sporo osób pozbywa się nieużywanych rzeczy.
      ostatnio na allegro oglądałam wyposażenie do domu- wszystko, po prostu wszystko można kupić, trzeba tylko dobrze poszukać.

      przejrzyj też rodzinne zapasy (strych czy piwnice) nie wiadomo jakie skarby, od dawna zapomniane, leżą i czekają na swoją drugą młodośćwink
      pamiętam, jak sama kompletowałam "wyprawkę" do akademika, wszystko było znaleźne w piwnicy. np. rondelek, rozkompletowany zestaw talerzy, to miska plastikowa, jakieś koszyczki, na chleb, owoce, to jakaś patera, której wcześniej żal było wywalić, a mnie się przydała, pojedyncze sztućce.
      do niektórych rzeczy tak się przywiązałam, że do dziś użytkuję, a miałam je mieć tylko na czas akademikabig_grin
      gorsze było to, że przy wyprowadzce z domu rodzinnego od razu potrzebowałam całej chemii domowej, i rzeczy, które uzupełnia się na bieżąco- wtedy wydatek był konkretny.
    • pindzia.lindzia Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 18:23
      Ustaw sobie limit na jedzenie 500zł, potem najwyżej będziesz obniżać, a na początku da Ci to luz. Znajdź najbliższą Biedronkę i Lidla, chodź na zakupy z listą. Dwudniowe obiady to super pomysł. Nie wiem czy jesteś zapaloną kucharką czy jeść, żeby żyć, ale znam parę prostych przepisów (żeby nie powiedzieć "studenckich" smile
    • pindzia.lindzia Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 18:23
      Ustaw sobie limit na jedzenie 500zł, potem najwyżej będziesz obniżać, a na początku da Ci to luz. Znajdź najbliższą Biedronkę i Lidla, chodź na zakupy z listą. Dwudniowe obiady to super pomysł. Nie wiem czy jesteś zapaloną kucharką czy jesz, żeby żyć, ale znam parę prostych przepisów (żeby nie powiedzieć "studenckich" smile
      • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 18:42
        No niestety nie jestem zapaloną kucharką, ale może to w sobie z czasem odkryjęwink Ze względu na dwie prace w kuchni pojawiam się najwcześniej ok 19, zazwyczaj bardzo zmęczona i bardzo głodnawink Nie sprzyja to wymyślnemu gotowaniu. Tym bardziej chętnie skorzystam z prostych przepisówsmile
        Na szczęście biedronkę mam stosunkowo blisko a prawie pod blokiem tesco. A koło domu rodzinnego, gdzie będę robić pranie dopóki nie dorobię się pralki, kaufland i lidl - ogólnie tanich sklepów sporo.
        Właśnie rozpuszczam wici wśród rodziny i znajomych, że przyjmę wszelkie nieużywane sprzęty. Na pewno jednym z pierwszych zakupów poza materacem do łóżka będzie odkurzacz (jeśli nie znajdę "u ludzi") i wszelaka chemia domowa, to może zaboleć finansowo, ale powinno starczyć na dłużej.
        Oj, dzięki za wsparcie, bardzo mi to pomogło, a każdą radę chętnie przyjmęsmile
        • pindzia.lindzia Re: czy dam radę? doradźcie:) 16.09.12, 23:52
          Najszybsze to makaron al dente (jaki lubisz, ja polecam Lubellę razową) z kupnym sosem np. Lidlowy albo Łowicz słodko-kwaśny, Lubella z pieczarkami. Pyszny jest też makaron z tuńczykiem i pomidorami z puszki + cebulka (smażysz poszatkowaną cebulę, dodajesz tuńczyk, po paru minutach pomidory i masz super sos) albo makaron z łososiem w mascarpone (najpierw łosoś wędzony, potem mascarpone, potem pół cytryny).
          Świetne są też zupy dwudniowe np. bagienna de luxe wink rozgotowujesz groszek z wodą, dodajesz kostkę rosołową, mozarellę i miksujesz, robi się takie Shrekowe bagno big_grin
          Jak skombinujesz mikser, tu zupy się robią same.
          Robię czasem burżujską włoską pomidorówkę: dwie puszki pomidorów z czosnkiem, cebulka, kostka rosołowa, woda, rozgotować, zmiksować, posypać dużą ilością bazylii.
          Albo wiśniówka: kupujesz wiśnie Hortexu, rozgotowujesz w wodzie z cukrem, miksujesz i zajadasz z gniazdami Lubelli. Mniam!
          Kartofelki i schabowe zamawiaj sobie w domu jako wałówkę. Zresztą rodzice pewnie i tak prędzej umrą niż Ci nic nie dadzą jak ich odwiedzisz smile
          • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 17.09.12, 00:19
            Zupa bagienna de lux brzmi superbig_grin Makaron z tuńczykiem uwielbiam, w ogóle makarony lubię więc pomysły wykorzystam jeszcze pewnie przed przeprowadzką. Pomysły na zupę i wiśniówkę z hortexu bardzo mi się podobają - takie to proste a jeszcze na to nie wpadłamwink
            Może podprowadzę na pierwsze miesiące z domu blender, niby jest a mama i tak jak ma coś miksować to sięga po stuletni miksersmile
            Mięs właśnie nie bardzo umiem przyrządzać, poza kurczakiem. Tzn pewnie ze schabowymi bym sobie poradziła, ale już bardziej wymyślne formy mnie przerażają.
            Mogę się pochwalić, że już jestem umówiona na podpisanie umowy najmu, więc klamka praktycznie zapadła. Wiem, że się powtarzam, ale naprawdę jestem wdzięczna za wszystkie odpowiedzi i wsparciesmile
            • pindzia.lindzia Re: czy dam radę? doradźcie:) 17.09.12, 17:35
              Cieszę się, że pomogłam smile
              Gratuluję podpisania umowy! Pamiętaj, że masz prawo przed podpisaniem obejrzeć mieszkanie i wskazać wszystkie usterki do naprawy np. niedziałający kontakt. Generalnie im szybciej nauczysz się być asertywna wobec właścicieli tym lepiej, bo czasem się trafiają straszne darmozjady. Dasz sobie radę! Spisuj wydatki w Excelu albo w zeszycie to jeszcze coś zaoszczędzisz.
            • gwiazdka801 Re: czy dam radę? doradźcie:) 18.09.12, 19:23
              Bardzo się cieszę z Tobą, pamiętam jak sama szłam na swoje to na początku też się martwiłam, bo z gotowaniem miałam problem, ale wierz mi nic tak nie smakuje jak placki ziemniaczane we własnym (samodzielnym) mieszkanku. Tak jak napisali moi przedmówcy, powoli sobie wszystko kupisz, a na początek napewno wspomogą Cię znajomi i rodzina, każdy ma jakieś nieużywane rzeczy w domu którymi chętcie Cię poratujesmile
              Trzymam kciuki i pozdrawiam
              • ladyinblack Re: czy dam radę? doradźcie:) 19.09.12, 23:31
                Dzięki serdeczne za dobre słowosmile
                Trochę to ja tam umiem gotować... tylko do tej pory nie musiałam się aż tak zastanawiać, za ile i czy to się opłaca i jest oszczędne czy nie. A że pracuję często do późna to kupowałam nie pod kątem "tanio" tylko "szybko". No i muszę walczyć sama ze sobą, żeby nie wydać całej pensji od razu na masę szpargałów, bez których dam radę przeżyć miesiąc lub dwa - a już teraz idąc do sklepu zastanawiam się co by mi się przydało kupić na nowe... Na szczęście ogranicza mnie skromy metraż mojego obecnego mieszkaniasmile
                Ale, teraz już klamka zapadła, od 1.10 będę musiała dawać sobie radę, najważniejsze, czyli umowę o internet, mam już załatwione big_grin
                Co nie zmienia faktu, że nadal z chęcią przyjmę każdą radę odnośnie urządzania się, przeprowadzania i pochodnychsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja