bo76
21.09.12, 21:40
Słuchajcie, stoimy przed zmianą mieszkania - nasze wystawione na sprzedaż a my ciągle nie wiemy, czego szukać, wybór ograniczony, bo muszą być 4pokoje ale nie chcemy brać mega kredytu i kupować domu, stanęło więc na mieszkaniu - czy upierać się przy nowym deweloperskim czy jednak szukać podobnego metrażem za podobną cenę, ale już wykończonego i trochę starszego, a takie u nas na Śląsku są przeważnie spółdzielcze własnościowe. Jakie są koszty? Zastanawiam się, co nam się lepiej opłaca z punktu widzenia długofalowego:
- koszty czynszu - jak to wygląda w spółdzielczych? od dewelopera mamy bezczynszowe, są tylko koszty ok 200zł
- kwestia ogrzewania - w nowym piec dwufunkcyjny gazowy w starszym ogrzewanie miejskie - ile płaci się za ogrzanie ok 70m2?
- jakie inne opłaty ponosi się w spółdzielni mając spółdzielcze własnościowe a jakie w nowych domach?
Niewątpliwy plus nowego - moje, nowe, sama urządzę, jak chcę - jest to też jednocześnie minus - dochodzą koszty (starsze które biorę pod uwagę mają super zrobione łazienki i zabudowane kuchnie, które zostają). Nowe - trochę gorsza lokalizacja logistycznie, starsze lepiej leżą względem centrum, generalnie jednak bez wielkiej różnicy - szukamy czegoś w okolicy, w której mieszkamy.
Jak jest z akustyką - obecnie mieszkam tak,że nad głową nikt mi nie chodzi a za ścianą nikt nie mieszka - czy w takich blokach z wczesnych lat 90tych słychać sąsiadów? A w takich nowych blokach? Trochę się o to martwię, czy się przyzwyczaimy

Z góry dzięki za każdy głos w dyskusji.