20-30 zł na dzień - da radę?

15.10.12, 22:42
Witam, forum podczytuję od dawna ale czas podpytać.

Jestem samotną matką od niedawna. Póki byłam z ojcem dziecka żyło nam się całkiem dobrze. Ale teraz wychodzi mi średnio 20-30 zł na tydzień, na 2 osoby. Trochę to mało jak dla mnie. A może wybrzydzam?

Moje koszta to:
rachunki (woda, gaz, prąd, śmieci) - średnio 300 zł/ miesiąc (1/5 zwraca ojciec dziecka)
przedszkole - około 400/ miesiąc (połowę zwraca ojciec dziecka)
opał - odkładam co miesiąc 100 zł
tzw zaskórniaki - 50 zł/miesiąc
internet + linia - 70 zł/miesiąc
karta tel. - 25 zł/miesiąc.

Dochód to ok. 1300 - 1400 na rękę. Nie mam możliwości na nadgodziny bo nie mam za bardzo z kim dziecko zostawić a szefostwo nie zgadza się na 1-2 godzinki tylko 4-5.

Nie mam kredytów, samochodu, nie korzystam z komunikacji miejskiej. Dziecko jada obiady w przedszkolu, ja w pracy jem bułki z jogurtami, wędliną. Obiady gotuję tylko w weekendy.

Przeznaczam tygodniowo około 150 zł na wydatki moje i syna i staram się nie przekroczyć tej kwoty.

Niby te 20 - 30 zł na dzień to dużo, ale zawsze coś wypadnie, a to dentysta, teraz syn chory, więc na leki poszło. Mam wrażenie, że pieniądze mi przeciekają przez palce, bo ciągle jest do kupienia coś nieprzewidzianego. Niby niektóre rzeczy rozkładają się w czasie np papier toaletowy czy środki chemiczne, kosmetyki. Ale jak się kończy któreś, to leci lawinowo.

Podpowiedzcie mi, jakieś niedrogie obiady, obiadokolacje, może coś szybkiego do przygotowania i odgrzania potem w pracy? Bo póki co stawiam na syna, a sama raczej marnie się żywię. Chyba że coś jeszcze podpowiecie?
    • arwena_11 Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 15.10.12, 23:34
      A gdzie alimenty na syna? Jak jeszcze nie było rzprawy wystąp o zabezpieczenie
    • linn_linn Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 07:09
      Na wrazenie przeciekania pieniedzy pomaga zapisywanie wydatkow. Niby niewiel, ale daje poczucie kontroli, a czasem wychodza niespodzianki / nie zawsze mamy swiadomosc niektorych wydatkow, ktore przy naszych dochodach powinny byc wyeliminowane lub obnizone /.
      Pomysly na tanie obiady znajdziesz w 2 watkach "przyszpilonych" na gorze forum.
      No i alimentow jakos nie widac...
    • asia_i_p Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 07:15
      Ale to tak na stałe, czy masz szansę na podniesienie dochodu? Na porządne alimenty? Bo 1/5 rachunków i połowa przedszkola oznacza, że ojciec dziecka, pomimo twojego zwiększonego nakładu pracy, nie wkłada w wychowanie dziecka nawet połowy potrzebnych pieniędzy - no to jest jawnie niesprawiedliwe.
      Jeżeli to jest tymczasowe, to ja bym na ten czas zawiesiła niektóre działania w gruncie rzeczy oszczędne - i kosmetyki na przykład kupowała w jak najmniejszych opakowaniach, miniaturki z Rossmana najlepiej, jeśli masz dostęp. Wtedy nie wali ci się na koniec miesiąca szampon, żel, balsam do ciała, itd., tylko wiesz, że raz na tydzień potrzebujesz wydać 3 zł na żel czy na szampon. Wiem, że mniej oszczędnie i mniej ekologicznie, ale lepsza kontrola i traci się to poczucie przeciekania pieniędzy.
      Reszta trochę zależy od czasu. Żeby poprawić swoją jakość odżywiania, mogłabyś sobie piec mięso zamiast wędlin, zabierać do pracy surowe/gotowane warzywa z dipem w słoiczku, piec sobie sama te bułki - no klawiatura wszystko zniesie, prawda? wink Też tak powinnam i tak nie robię.

      Przede wszystkim starałabym się o zwiększenie dochodu i to nie przez staranie się o nadgodziny, tylko przez wniesienie o podwyżkę alimentów. Nie prosisz dla siebie, pamiętaj, tylko żądasz dla dziecka. Ono ma prawo do zdrowej mamy, która nie musi sobie od ust odejmować, żeby zapłacić za leki czy dentystę, a ojciec powinien ponosić przynajmniej połowę kosztów jego wychowania, uwzględniając twój zwiększony wkład czasu w opiekę nad dzieckiem, nawet więcej niż pół. Zajrzyj może na Samodzielną Mamę czy Samotną Mamę (nie pamiętam), tam dziewczyny wiedzą o tym tyle, co przeciętny prawnik.

      Powodzenia życzę.
      • karolina17w Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 09:16
        Póki co nie mam alimentów. Z byłym dogadałam się, że kupuję to co syn potrzebuje i co tydzień robię podsumowanie kosztów, on zwraca połowę. Tu w ogóle jest głupia sytuacja - on wolałby mieć dziecko dla siebie, a skoro ja nie chcę mu oddać syna to jego nie interesuje czy i jak daje sobie radę. Połowę wydatków na dziecko zwróci i myśli, że jest ok.

        Chciałabym prosić o podwyżkę w pracy, ale wiem, że nie dostanę. jestem najgorszym pracownikiem (w sensie wyrabiam normę jak wszyscy) ale co miesiąc idę na L4 na syna, bo mam chorowite dziecko. I to mnie stawia w złym świetle.

        Od początku tego miesiąca zapisuję wydatki i automatycznie sumują mi się, ile wydałam, ile zostało, ile na samo dziecko, ile na żywność itd.
        • agpagp Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 09:51
          moim zdaniem robisz błąd nie wnosząc do sądu o alimenty - a co jak razu pewnego ojciec powie że ma inne wydatki ? Poza tym jest coś takiego jak alimentacja naturalna - to Ty bierzesz wolne kiedy syn jest chory a nie jego tato. De facto Ty na tym więcej tracisz. Alimenty to nie zawsze równy podział 50/50. Składaj o alimenty ( tylko pamiętaj że z zabezpieczeniem ) - to nic nie kosztuje oprócz chwili napisania wniosku i złożenia w sądzie.
          • semi-dolce Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 09:54
            Moim zdaniem tez powinnaś wystąpić o porządne alimenty.
        • araceli Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 10:06
          karolina17w napisała:
          > on wolałby mieć dziecko dla siebie, a skoro ja nie chcę mu oddać
          > syna to jego nie interesuje czy i jak daje sobie radę

          Dziecko to nie przedmiot, który się zabiera czy oddaje. Podziel się opieką i niech były idzie na L4 lub Ty możesz wziąć nadgodziny.
        • lilyrush Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 10:07
          " a skoro ja nie chcę mu oddać syna to jego nie interesuje czy i jak daje sobie radę."

          interesować go nie musi, obowiązek alimentacyjny ma. Wnosisz do sądu i z głowy. Jak mu sie nie podoba to nie sądownie walczy o stałe prawo do opieki nad dzieckiem- jestem przekonana, ze tego nie zrobi. Moj eks tez był taki mądry- akurat tak sie złożyło, ze dostał dziecko na stałe na 2 m-ce- nigdy więcej teksty o oddaniu mu dziecka sie nie pojawiły
          • araceli Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 10:20
            lilyrush napisała:
            > interesować go nie musi, obowiązek alimentacyjny ma.

            Ma w stosunku do dziecka. Nie wiemy ile on zarabia - sąd może jej przyznać 400 i hejka.
            • karolina17w Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 10:41
              araceli napisała:

              > lilyrush napisała:
              > > interesować go nie musi, obowiązek alimentacyjny ma.
              >
              > Ma w stosunku do dziecka. Nie wiemy ile on zarabia - sąd może jej przyznać 400

              I tu jest pies pogrzebany - on ma na umowie najniższą krajową, a resztę dostaje na rękę. Podejrzewam, że z alimentami wyszłabym gorzej niż teraz, gdy zwraca połowę kosztów za dziecko.

              Nadgodziny teoretycznie mogłabym robić ale praktycznie - ktoś musi zająć się dzieckiem na kilka godzin, a nie ma za bardzo komu.
              • agpagp Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 11:10
                sąd bierze pod uwagę nie ile zarabia a to ile może zarobić
                • joko5 Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 12:35
                  Ale bzdura, można założyć, że ojciec może zarobić 10tys, no może, kto mu zabroni, ale matka także może tyle zarobić.
                  • agpagp Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 17.10.12, 07:26
                    no nie taka bzdura bo mówi o tym artykuł 135 KRiO .
                    No jak matka ma z kim dziecko zostawić na ten czas to może smile
              • araceli Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 11:21
                karolina17w napisała:
                > ktoś musi zająć się dzieckiem na kilka godzin, a nie ma za bardzo komu.

                A wcześniej pisałaś:
                > on wolałby mieć dziecko dla siebie, a skoro ja nie chcę mu oddać
                > syna to jego nie interesuje czy i jak daje sobie radę

                Podzielcie opiekę nad dzieckiem i tyle.
                • asia_i_p Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 15:59
                  Jeśli mieszkają w jednym mieście.
                  Poza tym, on może chcieć dziecko, a może chcieć jej zamknąć usta, żeby nie ubiegała się o alimenty.
    • volta2 Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 12:43
      jakoś się to nie klei

      skoro ojciec chce wziąć dziecko "dla siebie" to czemu mu nie dajesz? przynajmniej na to zostanie "po godzinach na dorobienie" - no chyba te 4-5 godzin może z nim pobyć.

      i to l-4 - skoro facet chce być z dzieckiem jak rozumiem na stałe, to może chyba też co drugi miesiąc naprzemiennie z tobą posiedzieć na zwolnieniu, wzrasta wtedy twoja atrakcyjność pracownicza i możesz śmielej wyglądać podwyżki.

      są jakieś przeszkody by zwiększyć mu czas na pobyt z dzieckiem? chyba jak dziecko chore to faceta wpuścisz do mieszkania by się nim zajął?

      czy on chce "dla siebie" ale tylko teoretycznie?
      jeśli tak - to alimenty wyższe o te przynajmnej utracone przez ciebie godziny, w czasie których dorobić nie możesz.
      • karolina17w Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 13:01
        volta2 napisała:

        > jakoś się to nie klei
        >
        > skoro ojciec chce wziąć dziecko "dla siebie" to czemu mu nie dajesz? przynajmni
        > ej na to zostanie "po godzinach na dorobienie" - no chyba te 4-5 godzin może z
        > nim pobyć.

        Teoretycznie może ale praktycznie... Odwiedza dziecko co 2-3 dni, na godzinkę. Czasem zabiera na spacer, czy do drugiej babci, czasem siedzimy razem w domu. Ja mu spotkań nie bronię. Generalnie nie chce syna brać na dłużej, ale jest chętny by dziecko mieszkało z nim na stale, a ja odwiedzała (wiem, pokręcone, ale to wszystko to durna sytuacja).

        > i to l-4 - skoro facet chce być z dzieckiem jak rozumiem na stałe, to może chyb
        > a też co drugi miesiąc naprzemiennie z tobą posiedzieć na zwolnieniu, wzrasta w
        > tedy twoja atrakcyjność pracownicza i możesz śmielej wyglądać podwyżki.

        Jeszcze jak byliśmy razem, to o tym z nim gadałam - cytuję "On nie będzie brał L4 na dziecko bo on musi pracować". Taaa, a ja to bąki zbijam indifferent

        > są jakieś przeszkody by zwiększyć mu czas na pobyt z dzieckiem? chyba jak dziec
        > ko chore to faceta wpuścisz do mieszkania by się nim zajął?

        Nie ma, nie bronie kontaktów, wręcz wolałabym by były częstsze i dłuższe, bo dziecko tęskni. Tak jak pisałam, albo wychodzą we dwóch albo zostają w domu. jedyne czego (póki co) wymagam to żeby dzień wcześniej mnie poinformował o chęci zobaczenia się z dzieckiem.
        • araceli Re: 20-30 zł na dzień - da radę? 16.10.12, 13:12
          karolina17w napisała:
          > Nie ma, nie bronie kontaktów, wręcz wolałabym by były częstsze i dłuższe, bo dz
          > iecko tęskni. Tak jak pisałam, albo wychodzą we dwóch albo zostają w domu. jedy
          > ne czego (póki co) wymagam to żeby dzień wcześniej mnie poinformował o chęci zo
          > baczenia się z dzieckiem.

          A na innym forum płaczesz, że się wyprowadził... tydzień temu! Dziwne ale nieważne - kontakty można uregulować sądownie. Ex w określone dni może odbierać dziecko w przedszkola i odstawiać je potem do Ciebie. Ty w tym czasie możesz brać nadgodziny. Na razie przynajmniej tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja