karolina17w
15.10.12, 22:42
Witam, forum podczytuję od dawna ale czas podpytać.
Jestem samotną matką od niedawna. Póki byłam z ojcem dziecka żyło nam się całkiem dobrze. Ale teraz wychodzi mi średnio 20-30 zł na tydzień, na 2 osoby. Trochę to mało jak dla mnie. A może wybrzydzam?
Moje koszta to:
rachunki (woda, gaz, prąd, śmieci) - średnio 300 zł/ miesiąc (1/5 zwraca ojciec dziecka)
przedszkole - około 400/ miesiąc (połowę zwraca ojciec dziecka)
opał - odkładam co miesiąc 100 zł
tzw zaskórniaki - 50 zł/miesiąc
internet + linia - 70 zł/miesiąc
karta tel. - 25 zł/miesiąc.
Dochód to ok. 1300 - 1400 na rękę. Nie mam możliwości na nadgodziny bo nie mam za bardzo z kim dziecko zostawić a szefostwo nie zgadza się na 1-2 godzinki tylko 4-5.
Nie mam kredytów, samochodu, nie korzystam z komunikacji miejskiej. Dziecko jada obiady w przedszkolu, ja w pracy jem bułki z jogurtami, wędliną. Obiady gotuję tylko w weekendy.
Przeznaczam tygodniowo około 150 zł na wydatki moje i syna i staram się nie przekroczyć tej kwoty.
Niby te 20 - 30 zł na dzień to dużo, ale zawsze coś wypadnie, a to dentysta, teraz syn chory, więc na leki poszło. Mam wrażenie, że pieniądze mi przeciekają przez palce, bo ciągle jest do kupienia coś nieprzewidzianego. Niby niektóre rzeczy rozkładają się w czasie np papier toaletowy czy środki chemiczne, kosmetyki. Ale jak się kończy któreś, to leci lawinowo.
Podpowiedzcie mi, jakieś niedrogie obiady, obiadokolacje, może coś szybkiego do przygotowania i odgrzania potem w pracy? Bo póki co stawiam na syna, a sama raczej marnie się żywię. Chyba że coś jeszcze podpowiecie?