1yna-taka
24.11.12, 13:38
i jeszcze te święta, prezenty i spora suma na spożywkę. Chyba ulegam nastrojowi i zawsze wydaję na dodatkową parę lampek diodowych i jakieś inne ozdoby świąteczne, a wszystko tak ładnie podane na sklepowych wystawach, że oż miło popatrzeć i nie tylko. Mimo, że mam większość prezentów zawsze się skuszę na coś dodatkowego. Staram się w Nowy Rok nie wchodzić z zadłużeniem typu debet czy kredyt, ale zawszę wychodzę na zero bez żadnych dodatkowych oszczędności. Czasem myślę, że to głupota, czasem po prostu ulegam Magii Świąt i raz w roku daję się ponieść emocji...