woruska
02.12.12, 23:38
w planach miałam już w grudniu zacząć oszczędzać, chociaż to trudne, bo święta, prezenty, choćby symboliczne, ale od stycznia to już tak na 100%. A tu kilka nieprzewidywanych wydatków: ostatnio musieliśmy kupić szklanki, bo przed imprezą rodzinną okazało się, że została nam 1 na parę

od jakiegoś czasu psuje się pralka, mąż coś pogrzebał było dobrze, ale się skończyło...powiesiłam nieodwirowane pranie, akurat pościel w związku z tym suszarka się "rozkraczyła", a dziś dodatkowo zaczęła szwankować spłuczka w kibelku, pewnie wszystkich niezapowiedzianych wydatków nie da się załatwić w grudniu, więc automatycznie uszczuplimy budżet ze stycznia....też tak macie, jak się psuje to już wszystko na raz...