Minimalizm a oszczedzanie

14.12.12, 21:55
Od dluzszego czasu zaczytuje sie w blogach o minimaliżmie-posiadanie jedynie rzeczy ktore faktycznie sie uzywa bardzo mnie fascynuje-mam jednak spory problem z pozbywaniem sie tego co juz mam-dla mnie wszystko ma jakas warosc i szkoda mi jest po prostu to wyrzucic-zredukowalam sporo rzeczy wynoszac je do piwnicy-ale to nie tedy droga-kurcze jak sie przestawic
    • anika_ic Re: Minimalizm a oszczedzanie 14.12.12, 23:20
      Moim zdaniem, to, że od jakiegoś czasu interesujesz się minimalizmem oznacza, że stało się to dla Ciebie ważne i być może, będziesz się tym kierować w przyszłości. Podjęłaś już rzeczywiste kroki w tym kierunku, redukując niepotrzebne rzeczy nie po to, by cierpieć, lecz uwolnić siebie i powiększyć swoją przestrzeń życiową. Instynktowny opór przed pozbywaniem się tego, co nadal jest dla Ciebie ważne, jest słuszny - przecież nie chodzi o to, by Twoja nowa rzeczywistość kojarzyła się z życiem w hotelu i w sumie, była trudna do zniesienia na dłuższą metę. Przecież każdy z nas potrzebuje zarówno przestrzeni jak i przedmiotów zapewniających im jakieś bezpieczeństwo i kontakt z przeszłością. Dobrze jest posiadać jakieś pamiątki, to takie "włączniki" wspomnień, które wzbogacają, a czasem wręcz podnoszą na duchu.
      Nie zastanawiałam się dotąd nad tym, ale chyba tak jest - ja też jestem za minimalizmem i na swój sposób je propaguję w moim blogu, gdzie przedstawiam m.in. proste pomysły i praktyczne sposoby na... uproszczenie różnych spraw, choćby sprzątania czy gotowania, ale też otaczania się praktycznymi (funkcjonalnymi) przedmiotami, które niejednokrotnie wymyśliłam lub ulepszyłam i wykonałam sama.
      Nie rób niczego na siłę, pozbywaj się tego, co jest niepotrzebne, przechowaj to, co wiesz, że się przyda w przyszłości, a w przyszłości rozsądnie kupuj smile. Myślę, że tak będzie dobrze.
    • linn_linn Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 07:07
      To problem powszechny na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,137657465,,Jak_pozbyc_sie_wszystkich_przydasi_.html?v=2
      • etna22 Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 11:53

        linn_linn napisała:

        > To problem powszechny na tym forum:
        > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,20012,137657465,,Jak_pozbyc_sie_wszystkich_przydasi_.html?v=2


        Tak tak to prawdasmile wiem o tym bo to ja załozyłam ten wątek smile
    • babka.pracujaca Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 09:00
      Moje zasady minimalistyczne dotyczą głownie chemii domowe
      - płyn kłębuszek , kokosal lub kupuje płyny do prania jak jest jakaś mega promocja
      Podobnie z płynami do prania, zelami pod prysznic - wszystko z promocji lub taniej polskiej firmy np Ziaja.
      Minimalizm w kuchni - żadnych pakowanych ciastek, ciast, mało puchatego chleba który jest chlebem tylko z nazwy.
      Meble- zrobione własnoręcznie lub z ikea z tzw ekspozycji.nie mam potrzeby posiadania ciężkich dębowych komód.
      Nie kupuję też żadnych tzw durnostojek - choć parę aniołków i mikołajów świątecznych posiadam.Sama coć tam wyrzeźbiłam lub hand made.
      Minimalizm zimą - cały dom ogrzewany tylko kominkiem.Naprawdę wychodzi dużo taniej.
    • asfo Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 12:38
      Ten cały minimalizm nie ma wiele wspólnego z oszczędnością. Oczywiście istnieją ludzie, którzy w pogoni za prostotą np. zapisują się do zakonu i wyrzekają dóbr ziemskich, ale tu nie chodzi o oszczędność.

      Oszczędni ludzie gromadzą w piwnicy weki i dążą do tego, żeby mieć wszystko co potrzeba poświęcając na to możliwie mało środków finansowych - co zwykle wiąże się jednak z dodatkowym nakładem pracy.

      Minimalista zaś wyrzuca wszelkie zapasowe rzeczy, i jak zachce mu się konfitur śliwkowych to leci do eko-sklepu i kupuje słoiczek za 15 zeta. Jak robi się zimno to kupuje nową kurtkę bo zeszłoroczną wyrzucił żeby się zmieścić w limicie przedmiotów. A zamiast papierowej książki kupuje wydanie elektroniczne i się cieszy że oszukał system bo czytnik ze 100 książkami liczy się jako jeden przedmiot. ;->

      Naprawdę nie widzę powodu, dla którego miałabym wyrzucać dobry garnek, mimo że mam jeszcze trzy inne podobnej wielkości. Jeśli mieści się w szafce to nie widzę problemu.
      • anika_ic Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 12:49
        Zgadzam się z asfo, choć przedstawiła nieco karykaturalny obraz minimalisty, ale faktycznie, niektórzy tak to sobie wyobrażają. Swego czasu też zaimponowało mi funkcjonowanie z jakąś tam minimalną ilością przedmiotów, ale pogubiłam się w tym niezdolna ocenić, czy mam się ograniczyć do jednego długopisu, jednego pędzla, czy przedmioty tego typu traktować jako kategorię. Postanowiłam nie popadać w przesadę - wyrzuciłam tylko te, które nie pisały i zaczęłam kierować się ideą KAIZEN.
      • linn_linn Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 13:50
        Zaoszczedzic mozna nie kupujac niepotrzebnych / zle dobranych itp. / rzeczy. Wyrzucajac raczej nie. Mnie udaje sie zaoszczedzic na niewyrzucaniu / ostatnio uslyszalam haslo "wyrzucanie jest malo kreatywne i calkowicie sie z tym zgadzam /. Np. juz od ponad 4 miesiecy uzywam malych mydelek zgromadzonych w czasie wyjazdow. Moglam je wyrzucic minimalistycznie i potem kupic kolejne mydlow w plynie, ale oszczednosci w tym zero. Wprost przeciwnie. Mini czy maxi, ja wybieram zdrowy rozsadek. W przyszlym tygodniu przerobie zawieszana torebke na dokumenty / z uwagi na pionowy ksztalt i wielkosc nigdy nie byla uzyta / na kosmetyczke do torby. Musze tylko zamienic pion na poziom i maly suwak na dluzszy / dzieki zbieractwu nie musze go kupowac /. Ja tez moglam minimalistycznie wyrzucic i kupic nowa kosmetyczke. Gdzie oszczednosc?
        Ja o minimalizmie pamietam, ale tylko po to, aby nie przesadzac / od kupowania poczynajac /.
        • verdana Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 15:45
          Minimalista podobnie jak materialista jest zafiksowany na rzeczach. Jeden na tym by mieć, drugi na tym, by nie mieć. Żaden nie zwraca uwagi na przydatność rzeczy - jeden kupi, by zaszpanować, drugi wyrzucić - w tym samym celu. Rzeczy są do używania, a nie do liczenia. Jak coś jest potrzebne, to warto to mieć, jak nie - nie warto.
    • volta2 Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 17:48
      ja się przyzwyczaiłam do minimalizmu w osatnich naszych wynajmowanych mieszkaniach.

      gospodyni zostawiła po 3-4 ręczniki, jednen obrus, jedną pościel, jedne firanki, jedną patelnię.
      nic do tego mieszkania nie dowoziłam, ani nie dokupowałam bo już za chwilkę i momencik wrócę z powrotem do swojego mieszkania, w którym i tak wszystko mam.

      no i nauczyłam się tak funkcjonować, że teraz rzeczywiście nadmiar ręczników i jedna dodatkowoa pościel na zmianę strasznie mnie irytuje. za dużo, no za dużo wszystkiego.
      patelni mam też za dużo - i na poważnie planuję wyrzucić, choć się mieszczą jeszcze w szafce.

      • anula36 Re: Minimalizm a oszczedzanie 15.12.12, 19:21
        Uwazam ze jestem minimalistka, ale sie nie skupiam na rzeczach- przyjelam prosta zasade- kupuje tylko zamiennie, tzn najpierw cos wyrzucam i dopiero dokupuje, dzieki temu ilosc rzeczy w lokalu stala.
        Spozywki na zapas tyle ile miesci sie w niewielkiej lodowce i szafce.
        jak ci szkoda wyrzucac - trzymaj, po prostu zamiast cos nowego kupowac siegniesz do zapasow.
    • ablims Re: Minimalizm a oszczedzanie 16.12.12, 14:18
      Sprzedajesz, oddajesz, wyrzucasz tylko to co niepotrzebne.
      To co może się przydać lub jest dobre to zatrzymujesz.
      Mam mało rzeczy w domu, choć uważam że sporo jeszcze moge pozbyć.
      Trzymam rzeczy bardzo dobrze posegregowane i ładnie spakowane oraz opisane.
      Przydatne....
      A tak na temat minimalizmu... wiele osób powinno zwrócić swoją uwagę na minimalizm, ale w jedzeniu. Wiem, jestem wredny...
      • malwi.2 Re: Minimalizm a oszczedzanie 16.12.12, 17:07
        > A tak na temat minimalizmu... wiele osób powinno zwrócić swoją uwagę na minimal
        > izm, ale w jedzeniu

        to nie takie proste...
        mi jest coraz trudniej utrzymac stała wagę od kiedy przekroczyłam granice 30l
        często jem za duzo, ale gdy planuje skonczyc posiłek w momencie gdy zjem tyle ile powinnam, organizm sie domaga więcej uncertain jak nie dojem to podjadam po posiłku

        zauwazyłam, ze jedzenie jest u mnie lekiem na zły nastrój, to bardzo niedobrze...
        podziwiam autorke "sztuki umiaru" za jej dyscypilne w jedzeniu, te głodówki, małe porcje itp

        ale nie o to etna pyta wink
        • anika_ic Re: Minimalizm a oszczedzanie 16.12.12, 22:38
          Można też próbować minimalizować (oszczędzać) zużycie prądu. Właśnie zrobiłam mnóstwo pomiarów poboru energii przez domowe urządzenia smile. Całkiem ciekawe wyniki i spore możliwości dla oszczędzania energii elektrycznej przedstawiam w przystępnym opracowaniu smile
          • etna22 Re: Minimalizm a oszczedzanie 17.12.12, 08:40
            Cieszę się że mam tak pojemną piwnicę smiledzięki temu nie zagracam mieszkania-wczoraj byłam z moimi chłopakami na zakupach-i musze uderzyć się w pierś bo kupiłam 1 durnostujkę (reszta to rzeczy typowo zuzywalne) loś za którym rok temu jeździłam 30 km do sklepu żeby potem przekonać się że już go nie ma-teraz go mam smile
            • anika_ic Re: Minimalizm a oszczedzanie 17.12.12, 09:52
              No właśnie, są sprawy ważniejsze niż podporządkowanie się regułom i zasadom - grunt to szczęście, zadowolenie, fajne wrażenia, możliwość zrobienia (sobie/innym) przyjemności. Czasem tak niewiele potrzeba, prawda? Powiedzmy, że to też taki minimalizm smile
      • czekolada72 Re: Minimalizm a oszczedzanie 17.12.12, 10:40
        Tak, mnie wciagnal nieco minimalizm, ale - nie jestem osoba na dorobku, nie jestem osoba urzadzajaca swoje pierwsze samodzielne mieszkanie. Mam za duzo w sobie sklonnosci przydasiowatych, by nagle ni w 5 ni w 10 wyrzucic 9/10 zawartosci chalupy, tylko dlatego, by dostosowac sie do zalozen, ktore ktos wymyslil.
        Natomiast - w ciagu ostatnich miesiecy, bazujac na 1 blogu minimalistycznym oraz kilku tutejszych watkach - zrobilam przeglad zawartosci domu i pozbyłam sie mnostwa niepotrzebnych przedmiotow. Zuizywam systematycznie nadmiary. Nowe nabywam w momencie gdy 1. sa mi absolutnie niezbedne i/lub 2. pozbede sie 2 tego samego gatunku, rodzaju czy jak to tam nazwac.
        I jak juz ktos tu wspomnial - rozsadek, rozsadek i jeszcze raz rozsadek smile
        • etna22 Re: Minimalizm a oszczedzanie 21.12.12, 13:30
          Czekoladkosmile podrzuć linka do tego bloga-zawsze to inspiracjawink
          • czekolada72 Re: Minimalizm a oszczedzanie 21.12.12, 13:33
            Prosze:
            forum.gazeta.pl/forum/w,20012,137923943,137925065,Re_Minimalizm_.html
    • mimi_chicago Re: Minimalizm a oszczedzanie 21.12.12, 20:26
      Wydaje mi sie, ze to sprawa charakteru. Jedni sa minimalistami inni kolekcjonerami..nic na sile. Ja naleze do pierwszej grupy. Nie mam ambicji posiadania 100 przedmiotow, za to jesli cos przestaje mi byc potrzebne MUSZE sie tego pozbyc. Najlepiej sprzedac....bo jestem oszczedna minimalistka.
      • nvv Re: Minimalizm a oszczedzanie 21.12.12, 21:31
        > Wydaje mi sie, ze to sprawa charakteru. Jedni sa minimalistami inni kolekcjoner
        > ami..

        Jeszcze są też (gdzieś po środku) normalni i racjonalni, którzy wyznają zasadę złotego środka. ;]
        • linn_linn Re: Minimalizm a oszczedzanie 22.12.12, 07:19
          smile)))
Pełna wersja