Czy jest nietaktem?

15.12.12, 12:35
Wręczanie gospodarzom na proszony obiad/kolację prezentów które z racji wykonywanego zawodu mamy za darmo?
Zgodnie z tradycja/zwyczajem należny gospodynie obdarować kwiatkiem, gospodarza jakimiś %.
A jeśli zamiast tego przyniosę dla obojga torbę słodyczy, które dostaje z pracy to popełniam faux pas?
    • wyihdia Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 13:02
      Jak dla mnie jest to w porządku. nawet lepiej dostać towar "z pierwszej ręki" przy którym sama pracujesz więc pewnie wiesz co wybrać dobrego wink
      • linn_linn Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 13:54
        Dostac i wybrac to nie to samo. Moim zdaniem przent dobry bez tzw. okazji. Z okazji swiat raczej nie. No chyba ze 30 lat temu: wtedy cieszylo cokolwiek.
        • e-ness Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 14:01
          Ja nie pisałam nic o świętach.
          • linn_linn Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 14:16
            Proszony obiad to niewielka roznica. Co innego wpasc do kogos na herbate z torba slodyczy.
            • e-ness Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 14:27
              Dla mnie olbrzymia równica, czy to jest obiad świąteczny czy tez nie, ale może we Włoszech są inne zwyczaje.
              • wiatro-dmorza Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 15:16
                Otrzymywałam takie prezenty - sama bym nie wręczyła, może nie jakiś straszny nietakt, ale trąci skąpstwem.
              • linn_linn Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 15:23
                Zapytalas, odpowiedizalam. Zgadzam sie z opinia nizej / traci skapstwem, ale bez zadnej okazji moze byc /. Masz prawo uwazac inaczej, ale w taki wypadku po co pytac? I tak najwazniejsze jest to, co mysli na ten temat osoba obdarowana. Co myslimy my, ma mniejsze znaczenie.
                • asianarciarka Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 15:46
                  Jeżeli to są takie zwykłe słodycze - tzn. bez żadnych logo firmy, to moim zdaniem ok smile
    • czegos_mi_sie_chce Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 15:47
      Może od razu torba słodyczy to niekoniecznie (chyba, że parę rzeczy wybrać dla dzieci i dać w ładnej torebce prezentowej), ale ja nie widzę niczego złego we wręczeniu np. fajnej bomobierki. Nie wiem co to za słodycze, jak np. krówki z Milanówka (kocham), to jednak na prezent nie bardzo smile
      • kora711 Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 16:18
        Odpowiadając na zadane pytanie-tak to nietakt.i trąci duzym skąpstwem
        • volta2 Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 17:41
          pomijając skąpstwo - słodycze to najgorszy prezent do obdarowania, jeśli ładnie zapakowany to wygląda efektownie, nie przeczę.
          ale u mnie ląduje w najdalszej szafie, szufladzie - czekam aż się przeterminuje i zwykle wyrzucam.

          (głównie ze względu na dzieci tak robię - nie lubię jak mi obce ludzie pasą dzieci słodyczami)
          jak coś ekstra - to myślę o regifingu - ale z wyrzutami sumienia.

          podobie z alkoholem - używamy tylko win, wódki i piwa, a ludzie wręczają12 letnie łyskacze i inne tekile, stoi toto latami, nie ma co z tym zrobić, wyrzucić szkoda jakoś, bo nie przeterminowane.
          dodatkowo jeszcze zostaje świadomość, że to też w ramach regifingu podarunek...



          • ciastko_z_kota Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 18:09
            chętnie przyjmę tequillę wink
          • e-ness Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 20:12
            W takim razie jestem bardzo skąpa, bo sa to słodkości z najwyższej półki cenowej i jakościowej i niekiedy ich wartośc przekracza 200 zł.
            Sa to "paczuszki" dla rodziców, dziecko zazwyczaj dostaje jakąś zabvawke za 50-80 zł, więc to rodzice decyduja o tym czy dziecko coś słodkiego dostanie.
            Sa to rzeczy których sama nie kupiłabym sobie z racji ceny i niekiedy wyrafinowanego smaku, sa to rzeczy niekiedy niedosteopne w PL.
            Obarowujemy rodzine i znajomych przy kazdym spotkaniu, nawet tym nieproszonym, i stąd moje pytanie czy to nie jest "zbyt mało" i żłe postrzegane, jeśli na taką kolacje z zaproszeniem przyniesiemy ekskluzywne słodkości.
            W takim razie co lubicie wręczać w takich sytuacjach?
            • wyihdia Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 20:19
              no widzisz zależy do kogo idziesz

              Mnie bardziej cieszy prezent "swojski", szczególnie jeśli egzotyczny i trudno dostępny niż standardowe % i wiązanka. Ale chyba jestem tu w mniejszości i ludzie wolą dostawać coś kupowanego za pieniądze. Smutne.
            • velluto Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 20:35
              e-ness napisała:

              > W takim razie jestem bardzo skąpa, bo sa to słodkości z najwyższej półki cenowe
              > j i jakościowej i niekiedy ich wartośc przekracza 200 zł.

              Ale ty je masz za darmo, więc co za różnica ile kosztują?
              IMO dawanie pracowniczych deputatów w formie prezentu jest po prostu mało eleganckie. Coś tej samej klasy co prezentowe "podaj dalej".

              Co nie znaczy, że tego rodzaju prezenty nie będą chętnie przyjęte, darowanemu koniowi itdsmile

              > W takim razie co lubicie wręczać w takich sytuacjach?
              Nic. Co do zasady - na proszone kolacje nie ma potrzeby przynoszenia czegokolwiek (chyba że to okazja, wtedy prezent), ujdzie jeszcze wino, bo tak się utarło, ale przynoszenie czegoś do jedzenia to już nietakt.
              • volta2 Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 21:04
                W takim razie co lubicie wręczać w takich sytuacjach?

                my nie wręczamy nic, czasem nawet kwiatów nie, bo pośpiech, bo niedoczas, itp.

                jak się szykuje popijawa, to kupujemy wódkę, bo to zejdzie gospodarzowi, jak nie na tej imprezie to na innej. nie silimy się na eksluzywne aklohole, bo takie w naszym gronie nie idą.

                ewentualnie zabieramy takie rzeczy, które sami mamy ochotę pić, a wiemy że nie będzie(ja lubię tylko chardonney - więc ja ma być wino, to kupuję właśnie takie)
              • e-ness Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 21:05
                No i tu się właśnie mylisz, bo jeśli idziemy do kogoś w goście to wegług etykiety zawsze dla gospodyni przynosimy kwiaty, ( dla gospodarza można alkohol) a jeśli to jest impreza z okazji( imienim, urodzin , rocznicy) to dodatkowo przynosimy prezent.
                Z jednej strony to fajna tradycja, a z drugiem jak dla mnie czyni takie spotkania ( nawet na luzie i w gronie bliskich znajomych) bardziej oficjalnymi

                smile znałąm parkę która owe pracownicze deputaty rozprowadzała po znajomych w ramach zarobkowychsmile i to wcale nie za półdarmosmile

                dzięki za wpisysmile koniec z darmochą na prezentywink
                • asianarciarka Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 22:17
                  Jeśli koniec takich prezentów, to pewnie część znajomych się zmartwi sad

                  Znajoma znajomego w zwiazku z praca zawodowa otrzymuje czasami jakies alkohole - nie słyszałam żeby ktoś był w jakikolwiek sposób zmartwiony tym, że dostał w prezencie coś, za co ta osoba nie zapłaciła smile . Jak dla mnie to analogiczna sytuacja.
            • kenijka Re: Czy jest nietaktem? 16.12.12, 00:01
              jeśli tak, znaczy exclisive - to jak najbardziej,
              bo jesli coś co ma się za darmo to faktycznie nie za bardzo, mój M przynosi czasem z pracy filmy DVD z logo firmy na opakowaniu i chce dawać ludziom jako fajny prezent, nie cierpię tego, nie pozwalam, ale gdyby miał coś atrakcyjnego czego nie da się łatwo dostać a dodatkowo jest sporo warte i atrakcyjne - to jak najbardziej
    • anika_ic Re: Czy jest nietaktem? 15.12.12, 23:30
      Ja uważam, że wręczenie upominku (tu: słodyczy), który można skombinować w miejscu pracy jest w porządku, o ile słodycze nie są badziewiem, którego sama chcesz się pozbyć, no i gospodarze, do których się wybierasz są zaprzyjaźnieni i możesz nawet się przyznać, że są to słodycze z pracy i są tak dobre, że chcesz się nimi podzielić.
      Jeśli towar jest byle jaki, a wizyta raczej oficjalna lub gospodarze mają konserwatywne wymagania, to nie ryzykowałabym (ale głównie z pierwszego powodu). Pozdrawiam smile
    • martalik Re: Czy jest nietaktem? 16.12.12, 00:22
      Jeśli to zwyczajna wizyta u bliskich, zaprzyjaźnionych i (ważne!) jedzących słodycze , to moim zdaniem jest jak najbardziej ok. Jeśli to wizyta bardziej oficjalna to do słodyczy dodałabym też kwiaty oraz/lub butelkę dobrego wina.
      Ostatnio robię dużo przetworów z ekologicznych własnoręcznie zebranych produktów np. marynowane borowiki, sok z czarnego bzu, nalewka na kwiatach czarnego bzu itp. Idąc z wizytą zawsze zabieram ładnie ozdobiony słoiczek czy butelkę z przetworem zamiast kwiatka. Z moich obserwacji wynika, że gospodarze są zadowoleni z takiego prezentu.
      Na spotkanie sentymentalne u mojej byłej szefowej, która nienawidzi wszelkich prezentów, przygotowałam własnoręcznie namalowany obrazek, oczywiście nie bohomaz. Namalowałam w kolorach i technice pasującej do jej mieszkania. Ucieszyła się. Spotykamy się u niej raz w roku od kilku lat i obrazek wisi do tej pory.
      Podstawa to wiedza co lubią, z czego się ucieszą gospodarze.
      Sama też lubię dostawać coś, co nie wymagało nakładów finansowych a podarowane jest z sympatii i przydatne. Więc bym się z takich słodyczy ucieszyła. Nie cierpię natomiast prezentów kupowanych bez pomysłu i polotu bo "wypada" coś dać np. z wdzięczności za przysługę. W wakacje wyniosłam do śmietnika cały worek takich prezentów. Brrr..
    • asfo Re: Czy jest nietaktem? 16.12.12, 01:22
      Jeśli nie są zarzucani tymi słodyczami w nadmiarze i nie są na diecie to myślę, że cukierki czy co tam innego masz będą w porządku. No chyba że to jakaś super formalna okazja.
    • babka.pracujaca Re: Czy jest nietaktem? 16.12.12, 10:07
      Chętnie przyjęłabym takie słodycze i noc złego bym sobie nie pomyślała.Jeśli kogoś zapraszam na obiad to nie po to aby przynosił mi prezenty.Kwiatów nie lubię dostawać.Winko często przynosimy ze sobą do znajomych i również dostajemy.

      Za skąpstwo uważam coś takiego - w grudniu pod choinkę, na urodziny dostajemy często od pewnej osoby gadżety typu myszka, segregator, ramka cyfrowa np nie w pełni sprawna itp.Są to gadżety rozdawane w pewnym centrum logistycznym w którym obdarowujący pracuje na dość dobrym stanowisku.To jest dopiero skąpstwo albo pokazanie gdzie ma się takie osoby.No i niestety teraz z mojej strony vice versa.
      • alfa36 Re: Czy jest nietaktem? 16.12.12, 10:34
        Własciwie to nie wiem, ale sama nie chcialabym dostac słodyczy, nawet ekskluzywnych. To, co moje dziecko dostaje na gwiazdkę jemy cały rok/ czekolady wykorzystuję do ciast/ ciastka na stoł, jak ktos wpadnie z niezapowiedzianą wizytą. Przez ostatnie dwa lata sporo osob przewinęło się przez nasz dom (po przeprowadzce) i jednak najmilsze prezenty dla mnie to kwiaty w doniczce (uwielbiam stroczyki), a wczoraj dostałam gwiazdę betlejemską. I zdecydowanie powiem, że to był strzał w dziesiątkę. Poza tym z reguły dostawalismy alkohole (od szampana począwszy, przez wina na wodce koncząc).
        • eliza_b Re: Czy jest nietaktem? 17.12.12, 22:24
          Często to ja z rodziną jak wybieram sie "w gości" zabieram słodycze. I sama też je dostaję (dostają dzieci też). Bardzo to lubię. Z M. bardzo nie lubimy natomiast dostawać alkohol. Pijemy bsrdzo rzadko i niewiele nam smakuje.
          Gdybyś jako moja koleżanka zawitała ze słodyczami, które posiadasz - nie obraziłabym sięsmile
          • zosiaonline Re: Czy jest nietaktem? 17.12.12, 22:40
            Na tytułowe: według mnie tak, jest nietaktem.
            • nela12 Re: Czy jest nietaktem? 18.12.12, 08:41
              witam
              myślę że nietaktem jest nie dać nic , ktoś zaprasza na poczęstunek , imprezę a ja z pusta ręką uncertain
              może być jakiś słodycz ,w ozdobnym kartoniku, papierze, torebce , czemu nie?wino, kwiaty jak najbardziej smile
              ja bym się ze słodyczy ucieszyła ,kwiatów nie lubię (jedynie storczyki i to nie ścięte)
              alkoholu nie piję , wina też nie lubię więc słodycze oki jak dla mnie smile
              • czekolada72 Re: Czy jest nietaktem? 18.12.12, 10:56
                Zapewne jestem w mniejszosci, ale nie uwazam tego za nietakt.
                Nietaktem to jest wywalenie ceny na widok publiczny.
                To jest prywatna sprawa ofiarodawcy ile wyda na prezent, za ile go kupi.
                Jezeli dajemy w precezncie dajmy na to album, ktory ma w wydawnictwie cene 100 zl, w ksiegarniacjh jest w granicach 150 - 200zl, a my w ramach promocji kupimy za symboliczna zlotowke (1 zl) - to co - juz go nie mozna dac, bo za tani? bo nie wydalismy z wlasnego portfela tych min dodatkowo 99 zl?
                To nasza prywatna sprawa jaka fizycznie ilosc pieniedzy wydalismy na prezent.
                A zupelnie inna sprawa jest Wartosc danego prezentu.

                Jezeli ja np dostaje na prezent zestaw kosmetykow - i wiem, ze ofiarodawca zakupil, bo mila mozliwosc taka, za polowe wartosci zestawu, a ja musialabym wydac na takowe kosmetyki 100 % ceny - to ja jednak mysle o tych kosmetykach jako o prezencie wartosci 100%, i jiewazne, ze ofairodawca nie czynil zadnego wysilku zakupowego.

                Inna rzecz zas jeszcze to ofiarowanie prezentow, ktore sa niejako logiem naszej firmy, konkretnym logiem.
                I jezeli np taki plecak, notatniki , dlugopisy moge podrzycic kuzynce "przy okazji" - to na pewno nie jako prezent.
                • iwoniaw Re: Czy jest nietaktem? 18.12.12, 11:13
                  Myślę dokładnie tak, jak czekolada72; prezent jest wart tyle, ile jest wart, a nie, na ile dużym wyrzeczeniem dla ofiarodawcy było jego pozyskanie.
                  • hewja Re: Czy jest nietaktem? 18.12.12, 14:40
                    Ja tez zgadzam się z czekoladąsmile

                    Milo mi jest otrzymywać prezenty, na słodycze z wyższej półki bardzo bym się ucieszyła- nie ważne ile za nie zapłacił bądź nie zapłacił ofiarodawca- przecież smakują tak samo - i w dalszym ciągu świadczą o tym, że ofiarodawca chciał mi sprawić przyjemność.
                    Nawet odczuwam ulgę, że nie wydano na nie fortuny, którą ja bym musiała zapłacić.

                    Zupełnie nie uważam tego za skąpstwo, tylko za zrównoważone logiczne postępowanie.
                    Natomiast postawę, według której trzeba wydać pieniądze- wręcz uważam za snobowaniesmile
                • mama_trzech Re: Czy jest nietaktem? 27.12.12, 17:05
                  Zgadzami się z czekolada72.
                  Od siebie dodam tylko, ze ważne są też preferencje Gospodarzy, być może Gospodarz nie pija alkoholu, a Gospodyni ma uczulenie na kwiaty, lub nie jada słodyczy - i właśnie to powinno być wyznacznikiem parametrów prezentu. To co "wypada" ma znaczenie drugorzędne.
        • asfo Re: Czy jest nietaktem? 30.12.12, 20:37
          Wiesz, kwiaty też nie każdemu pasują - chociaż mogłoby się wydawać, że taki podarek zawsze jest ok.

          Ja mam koty a rośliny doniczkowe często są dla nich trujące. Z kolei kwiaty cięte ozdabiane są plastikowymi wstążeczkami które mogą zostać połknięte i spowodować konieczność interwencji chirurgicznej.

          Słodycze przynajmniej nie stanowią bezpośredniego zagrożenia i ewentualnie można nadmiar podać dalej.
    • nuova Re: Czy jest nietaktem? 18.12.12, 20:11
      nie przyjęłabym torby słodyczy... więcej z niej kłopotu niż pożytku - lubię przydatne prezenty ;]
      • volta2 Re: Czy jest nietaktem? 19.12.12, 14:45
        nie przyjęłabym

        a, to już chyba większy nietakt, niż te słodycze

        choć uważam jak ty, że słodycze są kiepskim prezentem, to lepiej przyjąć, podziękować i podać dalej(tam, gdzie się jakieś dzieci ucieszą)
    • skiela1 Re: Czy jest nietaktem? 18.12.12, 20:21
      Uwazam,ze nie jest - pod warunkiem,ze lubia slodycze i nie sa na jakiejs dieciesmile
      • smonik Re: Czy jest nietaktem? 19.12.12, 13:32
        A ja uważam, że to świetny, cudowny pomysł! smile Dużo, dużo lepszy niż kwiatek i butelka, bo to sztampa. Bardzo bym się ucieszyła właśnie ze słodyczy, mniam! big_grin
        • julit.a Re: Czy jest nietaktem? 19.12.12, 14:50
          To naprawdę dobry pomysł smile
    • motylek_82 Re: Czy jest nietaktem? 27.12.12, 14:13
      jak czytam te wszystkie komentarze to smiać mi sie chce. Juz widze jak tu wszyscy w okazji zwykłego, przyjacielskiego obiadu daja upominki dla gospodarzy za fure kasy. Juz widze jak krytykujacy daja dla Pana domu koniak wart 400-500zl. Jasne. Ludzie to zwykly obiad a nie obiad weselny. Upadliscie na glowe? Slodycze, jak autorka pisze ekskluzywne to dobry upominek a ze ma do nich dostęp to co w tym zlego.
      • crises Re: Czy jest nietaktem? 27.12.12, 15:54
        Po pierwsze, koniaki raczej tyle nie kosztują. Bardzo dobra whiskey, owszem.

        Po drugie, dawanie koniaku z jakiejkolwiek okazji to jakiś megaobciach. Przecież prawie nikt tego nie pija, więc poza jakimiś wyjątkowymi przypadkami, kiedy mamy do czynienia z kimś, kto akurat gustuje w tym paskudztwie, jest to skrajna wiocha. To jest jakiś relikt z czasów zapadłej komuny, kiedy to wręczenie Napoleona nabytego w Peweksie za 5 dolarów było szczytem wyrafinowania.

        I po trzecie, słodycze mogą być dobrym upominkiem, ale wręczanie w prezencie swoich deputatów pracowniczych szczytem klasy jakoś nie jest.
    • marika012 Re: Czy jest nietaktem? 29.12.12, 10:40
      Ja bym była bardzo zadowolona ze słodyczy. Wolę je niż kwiaty czy alkohol.
      Nie przeszkadzałoby mi że słodycze są z pracy gościa, to nawet miło że jak ma dostęp do oryginalnych rzeczy to się nimi dzieli.
    • mynia_pynia Re: Czy jest nietaktem? 29.12.12, 20:53
      Kolega kiedyś przyszedł z wizytą i obdarował mnie produktami które produkuje, mówiąc "a tu masz kochana od firmy wink" , poprzez takie załatwienie sprawy a nie celebrowanie podarunku obyło się bez nietaktu.
    • falka_85 Re: Czy jest nietaktem? 30.12.12, 13:00
      Same słodycze nietaktem nie są, ja bym się ucieszyła nawet. Ale przynoszenie obojętnie czego, co dostaje się w pracy jako prezentu dla gospodarzy na proszonym obiedzie nie jest szczególnie eleganckie. Co innego tak bez okazji, dla dobrych znajomych, oczywiście jeśli to są dobre, wartościowe rzeczy, a nie najbardziej badziewne gadżety.
      • kedro-dasos Re: Czy jest nietaktem? 30.12.12, 17:44
        Ja uwielbiam słodycze więc dla mnie to nie jest nietakt. chyba,że z logo firmy.A tego autorka wątku nie wyjaśniła- chyba,że przeoczyłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja