Zmywarka - oszczędność?

10.01.13, 13:40
To mój pierwszy post na forum, więc chciałam się najpierw przywitać smile
Mam pytanie dotyczące zmywarki do naczyń. Otóż, niedługo przeprowadzam się do mieszkania, w którym w standardzie wyposażenia jest to urządzenie. Interesuje mnie, czy w ogóle opłaca się ją "odpalać" w mojej sytuacji. Będę mieszkać sama, w domu "w tygodniu" będę jeść mniej więcej 2-3 posiłki, gotuję obiady na kilka dni ok. 2 razy w tygodniu, za to w weekend zdecydowanie więcej jem w domu(ok. 5 posiłków, w tym obiad - gotuję sama, więc i sporo garnków się brudzi). Moi znajomi, którzy korzystają ze zmywarek i twierdzą, że dzięki nim oszczędzają, przeważnie prowadzą 2-3-osobowe gospodarstwa domowe, nie znam nikogo w takiej sytuacji jak ja, więc może ktoś z forum lepiej się w tym orientuje.
    • aga90210 Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 13:48
      Ja mam zmywarkę, mieszkam sama, też jem głownie w weekendy
      Zmywam wyłacznie w zmywarce- puszczam ją 2 razy w tygodniu, czasme więcej jesli mam gości.

      Ale znam osoby, które miały zmywarke i jej nie uzywały, bo "dla 2 osób sie nie opłaca". Dla mnie to bzdura, zmywarka to wspaniałe urządzenie. Tabletki wcale nie są drogie, a paczka starcza na bardzo dlugo. Nie myslę o tym, czy oszczędzam, ale to jest takie niesamowite ułatwienie życia, że naprawdę warto! nie przeprowadzilabym sie teraz do mieszkania bez zmywarki.

      Jedna uwaga- musisz mieć sporo naczyń, aby wypelnic zmywarkę, bo jesli dysponujesz 3 talerzami to jasne, ze bedziesz je musiała myc ręcznie.
      • pink_hamster Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 13:51
        Dzięki za odpowiedź. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale czy składasz po prostu naczynia do zapełnienia zmywarki? Nie ma problemu z ich dokładnym umyciem?
        • aga90210 Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 21:10
          Tak, po prostu czekam aż się zapełni.
          Czasem (rzadko) czegoś nie domywa, ale to wina zmywarki, która ma ponad 10 lat, a nie samego systemu.

          A, zapewniam, ze zmywarka nie śmierdzi.
    • araceli Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 13:55
      pink_hamster napisała:
      > To mój pierwszy post na forum, więc chciałam się najpierw przywitać smile

      Po przywitaniu należałoby skorzystać z wyszukiwarki. Temat był wałkowany wiele razy.
    • mama_dorota Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 14:12
      Ta oszczędność w przypadku jednej osoby wiąże się z okropnym smrodem moim zdaniem. Ja mam rodzinę 2+2, zmywarkę 60cm włączaną raz dziennie i uważam, że i tak z niej śmierdzi, a co dopiero zmywanie co 3 dni. Ale najlepiej po prostu spróbować.
      • ta_karola Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 14:38
        Bo zmywarkę trzeba wietrzyć po zmyciu.
      • niebieska_kotka Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 14:49
        Czyscic filtry, a do zmywarki wrzucac wycisniete cytryny. Nie ma smrodu. Pomijam oczywiscie czyszczenie samej zmywarki od czasu do czasu.,
      • adasion Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 16:21
        Moja zmywarka nie śmierdzi, nawet jak myje co 3 dni.
        Ale zostawiam ją ZAWSZE lekko uchyloną - po myciu wszystkie zakamarki spokojnie dosychają, a brudne naczynia jak zaschną, to nie śmierdzą.
        Nie, nie mam problemu z domywaniem zaschniętych naczyń.
      • tonik777 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 10:10
        Ciekawe. U mnie zmywarka jest uruchamiana czasami co dwa-trzy dni i jakoś nie śmierdzi. Jedyny problem z zapachem był na początku. Nowe urządzenie miało swoją specyficzną woń, która nie wiązała się z tym co było wkładane do zmywarki (nawet pusta "pachniała"). Rozwiązaniem okazało się kupienie odświeżacza do zmywarek (po kilku dniach używania zapach przeszedł do historii).
      • mama_dorota Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 10:11
        Ludzie! Ale moja pusta zmywarka nie śmierdzi. Nie uwierzę, że nie śmierdzą resztki pozostające na naczyniach przez 2-3 dni.
        • paskud_agg Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 19:01
          Wystarczy nie zostawiać resztek.
    • kreola Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 18:45
      Pamiętaj, żeby dosypywać soli do zmywarki. Wbrew temu co piszą producenci tabletek "wszystko w jednym", naczynia a zwłaszcza szkło, wyglądają o wiele lepiej kiedy się dosypuje soli do zmywarek. No i sprawdziłam, że można wówczas kupić tańsze tabletki a efekt będzie taki sam smile
      • johana75 Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 21:44
        Najlepiej uzywac proszku. np. Domol z Rossmana 18 zl na 100 myc mi wystarcz na wiecej myc bo sypie mniej nie raz, wszystko czyściutkie, a zmywarkę mam zawsze przeładowaną ;p
        • jestem.aniolem Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:42
          tez polecam domol, sypie go na oko, jak mam bardziej zabrudzone naczynia to tyle co pisza na opakowaniu, jak mniej zabrudzone - sypie mniej
          • chwalipieta Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 13:49
            jestem.aniolem napisała:

            > tez polecam domol, sypie go na oko, jak mam bardziej zabrudzone naczynia to tyl
            > e co pisza na opakowaniu, jak mniej zabrudzone - sypie mniej

            mam rozumieć, że proszek się sypie w miejsce tabletki, zamyka klapkę i gotowe???
            nigdy nie używałem proszku, zawsze sypię sól - tak pisze w instrukcji.
            • jagoda85 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 14:34
              chwalipieta napisał:

              > jestem.aniolem napisała:
              >
              > > tez polecam domol, sypie go na oko, jak mam bardziej zabrudzone naczynia
              > to tyl
              > > e co pisza na opakowaniu, jak mniej zabrudzone - sypie mniej
              >
              > mam rozumieć, że proszek się sypie w miejsce tabletki, zamyka klapkę i gotowe??
              > ?
              > nigdy nie używałem proszku, zawsze sypię sól - tak pisze w instrukcji.

              Tak jest, proszek wsypujesz w pojemnik gdzie wkładasz tabletkę. Ilość proszku możesz sobie dozować w zależności od stopnia zabrudzenia naczyń. Ja np. używam proszku Robot z reala, ale już kończę i za chwilę będę używała proszku Akuta , mam nadzieję, że będzie nie gorszy od poprzedniego. Ja zazwyczaj napełniam komorę na tabletkę w połowie, zupełnie wystarcza.
      • niebieska.maupa Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 21:48
        Kurczę, nie rozumiem, jak wam się udaje puszczać zmywarkę raz na trzy dni. Piszę to bez złoścliwości, po prostu się dziwię - też mieszkam sama, często gotuję obiad na dwa dni, a mimo to zmywarka 45 szerokości chodzi przynajmniej raz dziennie, czasami częściej. Może dlatego, że wkładam do niej absolutnie wszystkie naczynia, nic nie myję ręcznie, nawet 1 łyżeczki, chyba że nie można.
        Jak to się ludzie różnią smile
        • aga90210 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:34
          Ja nie gotuję "obiadów na 2 dni". Po prostu w tygodniu nie gotuje ich wcale.
      • mama_dorota Re: Zmywarka - oszczędność? 24.01.13, 08:49
        Wiesz, zastosowałam twoją poradę z solą. Miałam jej jeszcze trochę, bo mimo stosowania tabletek, to jak mi się przypomniało używałam też soli. Tak wyszło, że kończyły mi się tabletki i nie mogłam kupić nowych, więc na próbę włożyłam tylko połówkę i umyłam tak naczynia "z dzisiaj" w programie 50 stopni, więc jeszcze dość świeżo zabrudzone. Efekt bez zastrzeżeń. Zachęcona tym przeprowadziłam próbę w typowej sytuacji, kiedy to naczynia są też "z wczoraj" i ustawiłam program 60 stopni. Naczynia tak samo czyściutkie. Jedyna różnica to brak zapachu środka czyszczącego po otwarciu zmywarki, ale to przyjmuję na plus, bo wg mnie oznacza tyle, że wszystko się dobrze wypłukało. Robiłam już tak kilka razy i zawsze jest to samo - czyste naczynia, a tabletki, których używam to te najtańsze z Lidla po 9,99 za 30 sztuk. Używałam wcześniej i calgonitu i somatu i różnica dla mnie była odczuwalna tylko po zapachu środka. Moja zmywarka ma 5 lub 6 lat, najtańszy wtedy model siemensa.
    • refiko Re: Zmywarka - oszczędność? 10.01.13, 21:59
      Nasza dwójka, gdzie nie znosimy myć ręcznie, zmywarkę włącza raz na 2-4 dni. Tylko trzeba nadmienić, że nie przyrządzamy jakoś dużo jedzenia w domu. Generalnie od kiedy jej używamy, nigdy nie wrócimy do ręcznego mycia.
      I również nie mam problemu z smrodem z niej. Używamy zmywarki od pół roku, cały czas jest zamknięta i nie mam takiego problemu.

      Pozdrawiam, Dawid D.
    • tonik777 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 10:07
      Jak dla mnie zmywarka to oszczędność przede wszystkim czasu. Nie trzeba też jej włączać codziennie. Jeśli masz wystarczającą ilość naczyń to można raz na dwa-trzy dni.
    • kio-ko Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 10:17
      a ile to to zużywa wody? I jak długo trwa cykl mycia. dużo prądu żre?
    • wyihdia Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 10:52
      Zmywarka to wygoda, ale z oszczędnością może być różnie.

      Moja zmywarka wg instrukcji zużywa 17l. Ręczne mycie nie wiem, pewnie z 3x więcej. Na 1 myciu oszczędzam 40l ciepłej wody po 25 złm3 (zimna + podgrzanie). Załóżmy że chemia kosztuje podobnie płyn vs tabletki , średnio 1 mycie dziennie = 365 rocznie. Rocznie 15m3 ciepłej wody, ok 400 zł.

      Po 3 - 4 latach dopiero zwróci się koszt zakupu. żeby coś zyskać musi bezawaryjnie pochodzić ze 2 lata dłużej czyli minimum 5 lat

      Przy 24 miesięcznej gwarancji i modnemu dziś w AGD ustawieniu trwałości na "termin gwarancji + 1 miesiąc" trudno powiedzieć czy zobaczysz te oszczędności.

      Wygoda na pewno

      • kio-ko Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 11:35
        ręczne mycie i 3 razy więcej wody? 51 litrów? Na ile myć ?
        Ja chyba jestem z innej planety.
        Nalewam sobie ze 3 litry do zlewu albo do miseczki, daję duża kroplę pur. Myję w tym wszystkie naczynia z całego dnia. Z 4 osób. Jeśli mam więcej naczyń trochę więcej wody.
        Do drugiej komory zlewu albo częściej do 5 litrowej miseczki nalewam do połowy wody i w tym płucze wszystko. Potem to płucze jeszcze raz naprawdę w kropli wody. Płynu daję na tyle mało aby brud z naczyń się zmył a nie powstało zbyt dużo piany, która trudno spłukać.
        Myje tak sztuce z całego dnia powiedzmy 10 talerzy, jakieś miski, 2 garnki, patelnię, 10 kubków, szklanek.
        Mieszkam na wsi =własna studnia, za wodę nie płacę.
        Dzisiaj wieczorem z ciekawości zmierzę dokładnie ile wody zużyłam.
        • amused.to.death Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 11:39
          takie opisy sprawiają, że jeszcze bardziej się cieszę, że mam zmywarkęwink
          • kio-ko Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 11:55
            a co w tym opisie jest tak zatrważającego. Nie muszę oszczędzać wody. chcę ją oszczędzać. Zmywarki nie potrzebuję, wcale nie męczy mnie ręczne mycie i nie czuję się jakaś gorsza.
            • nastka1979 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:07
              Wszyscy których znam, a którzy nabyli zmywarkę później niż ja, przekonywali mnie, że nie męczy ich mycie ręczne. Po zakupie zmywarki twierdzą, że nie oddaliby jej za żadne skarby i zastanawiają się czemu tak długo zwlekali z jej zakupem.
              • mama_dorota Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:12
                30 minut zmywania dziennie x 365 dni = 182,5 godziny

                W ciągu roku stoisz z rękoma w zlewie cały miesiąc roboczy, za darmo.

                Mnie to przekonało, bo pieniędzy w ten sposób się nie oszczędza, za prąd zapłaci się tyle, co zaoszczędzi na wodzie, ale czas ... na wagę złota.
                • kio-ko Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:17
                  15 minut mi to zajmuje. Maksymalnie.
                  Czasu mam aż nadto.
                  • jagoda85 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:43
                    Dla nas zmywarka to nie jest oszczędność, ale nie o to nam chodziło. Przede wszystkim mamy ją z względu na zdrowie, bo kręgosłup, i ręce już nie te. Dla mnie zdrowie jest ważniejsze niż zaoszczędzenie kilku złotych na wodzie, i kropli płynu, który wcale nie jest mniej szkodliwy niż środki do zmywarki, moje ręce coś na ten temat wiedzą.
                  • pink_hamster Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:46
                    3 litry na garnki z całego dnia wydają mi się mocno niedoszacowane - w studenckich czasach zdarzało mi się myć podobnym systemem i na samo mycie(po 2 osobach, z reguły same talerze) schodziło co najmniej 5-6. Płukałam pod bieżącą wodą, więc na płukanie schodziło jeszcze więcej(wiem, że niektórzy płuczą w miedniczce, ale do mnie to nie przemawia, robi się z tego taka zupa).
                  • mama_dorota Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:50
                    Więc w twoim przypadku pakowanie brudnych naczyń do szafki nie ma sensu, taka oszczędność nie ma sensu. W moim ma i to ogromny, więc cieszę się bardzo tym, że nie muszę ręcznie zmywać, a moje ręce też to źle znosiły.

                    Problem tylko w tym, że dzieciaki się nie uczą jak zmywać naczynia. Trzeba to nadrobić.
                • kol.3 Re: Zmywarka - oszczędność? 06.09.13, 21:58
                  30 minut to się zmywa po przyjęciu.
            • aga90210 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:36
              Przerazające jest zanurzanie rąk w malej ilosci cuchnacej brei- 3 litry wody na cale zmywanie?! Wyobrażam sobie tę miseczkę pełną resztek, tłuszczu i nie wiadomo czego, brrrr... Moge myć ręcznie, ale pod bieżącą wodą, a nie w brei.

              Poza tym nie wierzę, ze naczynia sa dobrze opłukane "w kropli wody".
              • jop Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 15:22
                Metoda mojej ś.p. byłej niedoszłej teściowej. Wody mało, bo trzeba oszczędzać, płynu do mycia naczyń mało, bo chemia szkodzi. Przed spożyciem czegokolwiek u niej trzeba było udać się do kuchni i domyć sobie talerz lepiący się od tłuszczu.

                OK, jestem w stanie uwierzyć w mycie w zlewie i potem spłukanie, ale mycie wymaga znacznie większej ilości wody niż 3 l, a płukać należy pod bieżącą wodą, inaczej to jest jakaś masakra.
              • altz Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 16:13
                aga90210 napisała:
                > Przerazające jest zanurzanie rąk w malej ilosci cuchnacej brei- 3 litry wody na
                > cale zmywanie?! Wyobrażam sobie tę miseczkę pełną resztek, tłuszczu i nie wiad
                > omo czego, brrrr... Moge myć ręcznie, ale pod bieżącą wodą, a nie w brei.
                Jedzenie się zjada z talerza, a nie zostawia połowę do wyrzucenia. Po prostu trzeba wziąć na talerz tyle jedzenia, żeby zjeść na raz, wtedy tej brei nie będzie.
                Do zmywarki też trzeba przygotować naczynia, jak do mycia ręcznego, więc kolejność jest taka: kosz, gorąca woda, zlew czy ubikacja, w potem dopiero mycie. Amerykanie mają miksery zamontowane w zlewach, co załatwia sprawę odpadków.

                Ja też zmywam w mniejszym zbiorniku, a potem płuczę hurtem pod perlatorem, zużywam do 8 litrów wody maksymalnie na raz i czas do 15 minut.
                Coś też trzeba robić samodzielnie, bo w końcu wszyscy poumierają na zawał z braku ruchu. wink Żeby nie było, używałem kiedyś zmywarki, dawałem sobie radę teraz nie mam i nie widzę wielkiej różnicy.
                • wyihdia Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 16:34
                  Ja jestem biedny i ciemny i nie mam młynka. Wyrzucam jak w średniowieczu "na gnój" sad
                  • kio-ko Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 20:07
                    a ja robię kupę w gnój, a potem się jeszcze w tej brei z tych naczyń myję żeby wodę oszczędzić.

                    Ludzie resztki wyrzuca się do koszasmile Albo na rzeczony gnój, tudzież kompostownik.
                • jop Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 16:38
                  >Jedzenie się zjada z talerza, a nie zostawia połowę do wyrzucenia.

                  Jedyną metodą, żeby rzeczona breja nie powstała, jest wylizanie, obawiam się.
                • aga90210 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 18:02
                  Na talerzu zostaje sos i osad (po zupie, po ziemniakach), okruszki (po kanapkach) i mnóstwo innych rzeczy, które nie laduja w koszu w kategorii "odpadki" a sa przyklejone do talerza, brrrr....
                • kio-ko Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 20:12
                  > Ja też zmywam w mniejszym zbiorniku, a potem płuczę hurtem pod perlatorem, zuży
                  > wam do 8 litrów wody maksymalnie na raz i czas do 15 minut.
                  To ja tez tak samo robię. Chyba napisałam wyraźnie że płuczę wstępnie w miseczce wody a potem jeszcze raz, tak jak ty.
                  ale większość wie że myję naczynia w brei w resztkach a potem pakuje brudy do szafki.
              • przeciwcialo Re: Zmywarka - oszczędność? 14.01.13, 16:30
                Na logike- myjąc ręcznie zaczyna się od szklanek i kubków, potem talerze, sztućce a na końcu garnki. Zmywarka to samo myje w jednej że tak powiem brei wink
                Zmywarke chciałabym miec ale nie demoniozowałabym że mycie ręczne w misce czy komorzez zlweozmywaka to mycie w brudnej brei.
                • beverly1985 Re: Zmywarka - oszczędność? 17.01.13, 16:23
                  Tak- zmywarka myje w brei. Tylko ja nie muszę tej brei dotykać! I lepiej opłucze.
                • sigrid-1 Re: Zmywarka - oszczędność? 17.01.13, 20:09
                  Zaglądałaś kiedyś do zmywarki w trakcie mycia? Chyba nie bo takich głupot byś niem pisała.
        • marianna1970 Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 18:52
          Tak samo robię nie wyobrażam sobie jeszcze jednego hałasującego urządzenia w kuchni, albo zmywania raz na dwa lub trzy dni przeważnie to zmywam na bieżąco
          • sigrid-1 Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 19:34
            marianna1970 napisała:

            > Tak samo robię nie wyobrażam sobie jeszcze jednego hałasującego urządzenia w ku
            > chni, albo zmywania raz na dwa lub trzy dni przeważnie to zmywam na bieżąco

            Widać, że nie wiesz o czym piszesz, pranie też robisz w rękach na bieżąco? Najbardziej krytyczni są ci, którzy zmywarek nie mają.
            • marianna1970 Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 19:56
              Pralka to inne urządzenie ciężko jest uprać i wypłukać ubrania co innego jest ze zmywaniem
            • astrum-on-line Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 20:54
              Najbardziej krytyczni są ci, którzy zmywarek nie mają.

              To jest jakiś przymus posiadania zmywarki?
              Nie wolno się wyrażać krytycznie wobec czegoś?

              Ja zmywarkę mam. Kupiłam między innymi pod wpływem wypowiedzi na tym forum. Spodziewałam się cudów (oszczędności i ułatwienia) i bardzo rozczarowałam.

              Oszczędność - żadna. Rachunki za wodę nie spadły, za prąd wzrosły. Wcześniej zmywałam pod bieżącą wodą. Zmywarkę kupiłam w 2010 i przez pierwszy rok myłam w niej wszystko co się dało.
              Opowiadanie o włączaniu zmywarki raz na trzy dni można włożyć między bajki. Chyba że ktoś gotuje w domu tylko kawę. My jesteśmy we dwójkę, jeżeli jedliśmy śniadanie i gotowany w domu obiad to zmywarkę trzeba było włączać dwa albo trzy razy dziennie.
              Skuteczność zmywania - na kolana nie rzuca, zmywarka nie domywa dokładnie. Chemię wypróbowałam całą dostępną w Polsce, tabletki, proszki, nie widziałam żadnej różnicy.
              Dodatkowy koszt - wymiana zastawy stołowej. Kolorowe nadruki z kubków i talerzy się pozmywały, wiele naczyń jest zniszczonych - porobiły się na nich zacieki, zarysowania.

              I na koniec chciałam powiedzieć, że uważam porównanie zmywarki i pralki za mocne naciąganie rzeczywistości. O ile pralka naprawdę pomaga w życiu o tyle zmywarki bym drugiej nie kupiła. Swoją ostatni raz używałam na początku października. Teraz możecie się na mnie rzucić, bo wiem że na tym forum wypada się tylko zachwycać zmywarką. Ja się nie zachwycam. Można było dwa patyki lepiej wydać.
              • marianna1970 Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 06:41
                Właśnie z tych wad to jeszcze że niszczy naczynia, i nie dokładnie myję, dla mnie jest zbędna żadnych oszczędności hałas
              • ladyjane Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 10:34
                I ja dołączam do niezadowolonych.
                Myślałam, że moje naczynia będą umyte jak nigdy a tu lipa. sad Zmywarka nie domywa...
                Niektóre rzeczy po 3 krotnym myciu w zmywarce domywam ręcznie, poza tym jest sporo rzeczy, które się do zmywarki nie kwalifikują niestety sad
                Nie wypowiadam się na temat kosztów, bo niestety porównania nie mam.
              • araceli Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 11:45
                astrum-on-line napisała:
                > Opowiadanie o włączaniu zmywarki raz na trzy dni można włożyć między bajki. Chy
                > ba że ktoś gotuje w domu tylko kawę. My jesteśmy we dwójkę, jeżeli jedliśmy śni
                > adanie i gotowany w domu obiad to zmywarkę trzeba było włączać dwa albo trzy ra
                > zy dziennie.

                Dwie osoby i zmywarka 2-3 razy dziennie????? Sorki ale nie uwierzę. Chyba, że naprawdę nie potraficie jej zapakować.
                • giaros Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 20:08
                  araceli napisała:

                  > astrum-on-line napisała:
                  > > Opowiadanie o włączaniu zmywarki raz na trzy dni można włożyć między bajk
                  > i. Chy
                  > > ba że ktoś gotuje w domu tylko kawę. My jesteśmy we dwójkę, jeżeli jedliś
                  > my śni
                  > > adanie i gotowany w domu obiad to zmywarkę trzeba było włączać dwa albo t
                  > rzy ra
                  > > zy dziennie.
                  >
                  > Dwie osoby i zmywarka 2-3 razy dziennie????? Sorki ale nie uwierzę. Chyba, że n
                  > aprawdę nie potraficie jej zapakować.

                  Hmm mi też trudno w to uwierzyć, bo nas tyle samo i nie zdarzyło nam się zmywać 2-3 razy dziennie tylko po nas. Nawet jak goście są to upakuję wszystko na jedno zmywaniewink
              • giaros Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 20:03
                astrum-on-line napisała:

                > Oszczędność - żadna.

                U mnie duża oszczędność czasu, a to jest bezcenne.

                > Opowiadanie o włączaniu zmywarki raz na trzy dni można włożyć między bajki. Chy
                > ba że ktoś gotuje w domu tylko kawę. My jesteśmy we dwójkę, jeżeli jedliśmy śni
                > adanie i gotowany w domu obiad to zmywarkę trzeba było włączać dwa albo trzy ra
                > zy dziennie.

                My też jesteśmy we dwójkę i jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby jedząc śniadanie i obiad w domu włączać zmywarkę 2 lub 3 razy dziennie, a mamy tylko 45.
                Po każdym posiłku myjesz?

                > Skuteczność zmywania - na kolana nie rzuca, zmywarka nie domywa dokładnie.

                Moja obecna domywa wszystko, ale poprzednia nie domywała kubków po ziołach z oliwą, ale tyko tego, nie wiem dlaczego, reszta bez zastrzeżeń. Tłuste patelnie, garnki, przyschnięte resztki na talerzu itd.

                > Dodatkowy koszt - wymiana zastawy stołowej. Kolorowe nadruki z kubków i talerzy
                > się pozmywały, wiele naczyń jest zniszczonych - porobiły się na nich zacieki,
                > zarysowania.

                Widocznie do zmywarki się nie nadawały.
                Ja myję ręcznie tylko cenną porcelanę i kryształywink, ale już naczynia codziennego użytku kahla, marienbad czy nasz rodzimy bolesławiec lądują w zwywarce i nic się nie zmywa i nie niszczy. Żadne wzory nie zniknęływink a zmywarka je trzepie od lat.

                > I na koniec chciałam powiedzieć, że uważam porównanie zmywarki i pralki za mocn
                > e naciąganie rzeczywistości. O ile pralka naprawdę pomaga w życiu o tyle zmywar
                > ki bym drugiej nie kupiła. Swoją ostatni raz używałam na początku października.
                > Teraz możecie się na mnie rzucić, bo wiem że na tym forum wypada się tylko zac
                > hwycać zmywarką. Ja się nie zachwycam.

                Wcale nie trzeba, Ty nie potrzebujesz i ok. Wiele osób nie potrzebuje, woli zmywać ręcznie.
                Dla mnie z kolei to tak samo ważne urządzenie w domu, jak pralka.
      • joanna_poz Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 12:42
        > Po 3 - 4 latach dopiero zwróci się koszt zakupu. żeby coś zyskać musi bezawaryj
        > nie pochodzić ze 2 lata dłużej czyli minimum 5 lat
        >
        > Przy 24 miesięcznej gwarancji i modnemu dziś w AGD ustawieniu trwałości na "ter
        > min gwarancji + 1 miesiąc" trudno powiedzieć czy zobaczysz te oszczędności.

        żeby nie zapeszyć... moja zmywarka ma już 8 lat i odpukać działa bezawaryjnie.
        • chwalipieta @ kio-ko 11.01.13, 13:48
          gwarantuję Ci, że jak byś miała zmywarkę w domu przez kwartał...to już byś jej nie oddała.

          najlepsze przy zmywarce jest to, że po obiedzie jest w kuchni posprzątane po 2 min smile

          polecam!!!!
        • wyihdia Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 14:00
          Tobie się udało, ale to wiesz dopiero po zakończeniu 8 roku a nie w dniu zakupu. Niestety przy dzisiejszej jakości AGD na co się trafi jest loterią.

          Jeśli mamy mówić o oszczędnościach sprzęt musi co najmniej zamortyzować się w okresie gwarancji.
          • joanna_poz Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 14:04
            tak czy siak - oszczednosc czasu (i brudnej roboty) dla mnie bezcennasmile
            wkladam po obiedzie naczynia do zmywarkismile i już odpoczywam
            • wyihdia Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 15:08
              "Oszczędność czasu" - dobre, racja. A ja bezmyślnie wszystko na złotówki smile
    • aagnes Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 13:53
      Zmywarka to przede wszystkim dla mnie - marnowanie miejsca w kuchni (moja nie nalezy do wielkich), reszta argumentow to zawracanie glowy, czasem zmywam 15 minut dziennie czasem wcale, bo nie ma nas w domu i w ogole nie robie z tego zagadnienia.
      • jagoda85 Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 14:36
        Ja też mam małą kuchnię, wolałam zrezygnować z 1 szafki, niż tracić zdrowie przy myciu garów. To tak gdybym zamiast prać prania w pralce, prała w rękach.
        • giaros Re: Zmywarka - oszczędność? 11.01.13, 15:17
          Dla mnie zmywarka jest tak samo pomocnym urządzeniem w domu, jak pralka.
          Ciekawe kto z Was wszystko pierze ręcznie?
          Ja używam zmywarki od 14 lat (no nie tej samejwink i zawsze uważałam ten wynalazek za fajne urządzenie, ale wydawało mi się, że bez tego można żyćsmile Do czasu aż mi się zepsuła, a nową kupiłam dopiero po 2 tygodniach. Przez te 2 tygodnie zobaczyłam ile czasu zajmuje ręczne zmywanie, a jest nas tylko dwójka i dużo tez nie gotuję, a mimo to bez przerwy któreś coś z nas zmywało, a to łyżeczka, a to talerzyk, a to kubek, szklanka, kieliszek po winie, itdwink
          Nie mówiąc już o laniu wody, ale ja nie umiem płukać w malutkiej miseczcewink
          Oszczędność finasowa pewnie niewielka, a może i żadna, ale oszczędność czasu ogromna. No i porządek zawsze w kuchni jest.
          Co do zużycia - moja zużywa 11 l. na cykl, ale to 45. Włączana w tygodniu co 2-3 dzień. W dni wolne codziennie.
          Poprzednia działała 10 lat, obecna ma 2 lata.
      • przeciwcialo Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 13:32
        Mam mała kuchnie, zmywarka stanęłaby kosztem szafki a gdzie wtedy trzymac potrzebne rzeczy? Dodatkowe talerze itp tez gdzieś muszą stac.
        Mycie może wkurzające ale da się przezyc.
      • asfo Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 16:29
        Może jak się wogóle nie je w domu to zmywarka jest niepotrzebna. Ja gotuję dla dwóch osób i codziennie mam napełnioną normalnej wielkości zmywarkę prawie do pełna, w zależności od tego co akurat gotuję i ile dodatkowych brudnych naczyń powstało w tym procesie. Nawet jakbym nie gotowała, to zmywarka w ciągu dwóch dni wypełniłaby się kubkami po herbacie, talerzykami od kanapek, szklankami itd.

        Oceniam, że odpada mi godzina dziennie stania przy zlewie.
    • feniks_z_popiolu Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 06:49
      Zmywarka - mam jedną i tą samą 20 lat bo ciągle sprawna i nie chce się zepsuć) - to przede wszystkim oszczędność czasu, skóry dłoni i paznokci a także energii własnej wydatkowanej przy staniu przy zlewie.
      Inne argumenty, typu oszczędność wody i prądu, podawane przez producentów, mnie nie przekonują. IMO przyjmowane są parametry skrajne mycia ręcznego: lanie wody cały czas i dodatkowo ogrzewanie jej i jeszcze pompowanie.
      Jak myję ręcznie to "namydlam" naczynia gąbką z rozcieńczonym płynem, odstawiam na bok bez lania wody a potem wszystko wstawiam do komory zlewu i hurtowo płuczę pod bieżącą wodą. Moim zdaniem taniej niż w zmywarce i szybciej mam efekt w postaci zmytych naczyń. Mieszkam w apartamentowcu, woda ciepła dostarczana centralnie, bez żadnych kombinacji, po prostu otwieram kran i leci.
      ALE: czas ten mogłabym poświecić na książkę, film, net. Nie mam pieprznika na blacie w postaci stojących garów, sztućców. Zmywarka to taki przejściowy zbiornik na brudne naczynia. Śmierdzi w środku? Trochę tak ale można użyć jakiegoś odwaniacza np. pozostałości po wyciśniętej cytrynie.
      Swoją drogą mam nieodparte wrażenie, że zmywarka to ciągle demoniozowana nowość w polskich domach; pralki, lodówki nie generują tylu tematów.

      • poziomek86 Re: Zmywarka - oszczędność? 12.01.13, 14:36
        Jakby to forum istniało wtedy kiedy wymyślono pralkę to byłaby podobna dyskusja na ich temat smile. Mowi sie, ze to pralki wyzwolily kobiety (www.mmpoznan.pl/blog/entry/252356/Watykan+To+pralka+wyzwoli%C5%82a+kobiety.html)
        • ad_astra00 Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 11:13
          Mam zmywarkę od ok. 1,5 roku i nie oddałabym jej za żadne skarby. Zawsze lubiłam zmywać i ta czynność jakoś szczególnie mi nie przeszkadzała smile Okazało się jednak, że zmywarka to ogromna oszczędność czasu! Po każdym posiłku czy większym gotowaniu (np. przed świętami) kuchnia jest sprzątnięta w 2 min, a naczynia zmywają się same. Nie wspomnę już o wizycie gości - po imprezie na 10 osób wrzucam wszystko do zmywarki, nie muszę zmywać naczyń na 5 rat (bo jednorazowo tylko niewielka część zmieściłaby się na suszarce), nie muszę wycierać szklanek, kieliszków (ze zmywarki wychodzą błyszczące jak z reklamy).

          Rachunki za wodę spadły, wcześniej miałam sporą dopłatę, teraz mam zwroty. Myję zawsze na trybie eko (ponoć bardziej oszczędny), ale nie jestem pewna czy to ma duże znaczenie. Kupuję tabletki do zmywarki z Lidla za 16 zł, które starczają mi na kilka miesięcy, bo zmywam co 2-3 dni (chociaż zdarza się też codziennie, jeśli jesteśmy w domu i zabrudzimy więcej naczyń).

          Zmywarka to dla mnie ogromna wygoda i oszczędność czasu. Zamiast stać kilka razy dziennie nad zlewem wolę spędzić ten czas z rodziną. Poza tym nigdy nie udawało mi się domyć naczyń tak dokładnie, jak myje je zmywarka (oprócz tego zmywarka wyparza naczynia, więc myślę że jest bardziej higienicznie). Widzę, że niektórzy z was narzekają na jakość mycia, nie wiem z czego to wynika. Może to zależy od modelu zmywarki/użytego środka? Ja mam Boscha średniej klasy, tabletki wyłącznie z Lidla i naczynia wychodzą pięknie umyte.

          Moja mama twierdzi, że 30 lat temu było równie wielu przeciwników pralek automatycznych, co dzisiaj zmywarek. Argumenty przeciw były bardzo podobne (lepiej dopiera się ręcznie, w pralce ubrania szybciej się niszczą, zużywa się prąd i woda, nie mam miejsca w łazience, pralka mi i tak niepotrzebna...), a jednak dzisiaj mało kto wyobraża sobie życie bez pralki smile
          • przeciwcialo Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 13:42
            Porównianie pralka zmywarka to jakas pomyłka. Umyć gar a wyprać pościel w rękach to jednak duuuuza różnica .
            • beverly1985 Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 14:21
              Znałam swego czasu taka cierpiętnicę, która płakała, ze musi "cała rodzinę oprać", i pościel też pierze w rękach. Zrozumiałam, ze nie ma pralki, ale potem dowiedzialam się, ze jednak ma- tylko "za duzo wody zużywa".
              • przeciwcialo Re: Zmywarka - oszczędność? 13.01.13, 15:56
                Masakra, dziwnie pojeta oszczędnośc. Pranie w rękach to ciężka praca fizyczna.
    • papryczka.chili Re: Zmywarka - oszczędność? 17.01.13, 15:44
      mam zmywarkę ale u nas jest 3 dorosłe i 2 dzieci. Zmywarka odpalana jest 1-dziennie czasem co 2 dzień. Na pewno jest oszczędność wody i gazu. I Czasuu przede wszytskim
      • oceniam1 Re: Zmywarka - oszczędność? 17.01.13, 16:06
        Wygląda na to, że jestem niesamowicie dobra w zmywaniu smile
        Dla mnie zmywarka jest do kitu - żadna oszczędność, ani na czasie, ani na wodzie, ani na miejscu w kuchni, pomijając już sam wydatek na zmywarkę plus tabletki.
        • papryczka.chili Re: Zmywarka - oszczędność? 30.08.13, 16:10
          jasne to myj ręcznie to Ci broni?big_grin
    • indigoblue Re: Zmywarka - oszczędność? 30.08.13, 08:52
      opłaca się - pomijając koszty eksploatacyjne zastanów się, ile czasu oszczędzasz!!!
      I to jest prawdziwa korzyść - pralka i zmywarka wg mnie to jedne z najważniejszych urządzeń domowych.
      • guderianka przeklejone przez moderatora 30.08.13, 09:13
        zmywarka- czy to się naprawdę opłaca ?

        mojemieszkanie24 30.08.13, 07:59 Odpowiedz

        Rozumiem oszczędność wody ale co z prądem ? Zastanawiam sie nad zmywarką, klasa enegetyczna A+, zużywa 6 litrów wody na jeden cykl, Zużycie energii [kWh/cykl] 1.03. Zmywarka podejrzewam będzie włączana raz dziennie. Co o tym sądzicie ? Czy to sie rzeczywiście opłaca ? Czy wychodzi drożej ale jest wygodne ? Proszę byście podparły swoje wypowiedzi jakimiś konkretnymi argumentami np. płaciłam za prąc 40 zł a przy zmywarce 90 zł itd...
        Dzięki

        Re: zmywarka- czy to się naprawdę opłaca ?

        mojemieszkanie24 30.08.13, 08:01 Odpowiedz

        i przy okazji jakich tabletek do zmywania używacie ?

        Re: zmywarka- czy to się naprawdę opłaca ?

        turysta_amator 30.08.13, 08:07 Odpowiedz

        sporo na prądzie można zaoszczędzić podłączając do zmywarki ciepłą wodę, w zmywarce praktycznie tylko grzałka prąd bierze (elektronika tyle co nic)

        Re: zmywarka- czy to się naprawdę opłaca ?

        trypel 30.08.13, 08:12 Odpowiedz

        a ciepłą wodę w sieci to krasnoludki za free grzeją? smile
        • mojemieszkanie24 Re: przeklejone przez moderatora 30.08.13, 17:45
          No i co ? Nit nie odpowie ?
          • b-b1 Re: przeklejone przez moderatora 31.08.13, 16:16
            mojemieszkanie24 napisała:

            > No i co ? Nit nie odpowie ?
            A co chcesz usłyszeć?
            Prądu nie oszczędza-ani pralka, ani zmywarka, ani suszarka do ubrań, ani żelazko ani odkurzacz, ani suszarka do włosów, lokówka, kosiarka do trawy, maszyna do szycia ....itp. Można nie posiadać w/w przedmiotów i w ten sposób oszczędzać prąd.

          • verycherry Re: przeklejone przez moderatora 02.09.13, 17:00
            Zmywarkę mam od 8 miesięcy, więc akurat wszystko dokładnie pamiętam. Klasa A+, włączam tylko program eco, który zużywa 6 litrów wody. Chodzi 1 a czasem 2 razy dziennie, 45 cm zapełniona na full, nawet łyżeczki nie myjemy pod kranem. Ja jestem na wychowaczym więc razem z dwulatkiem generujemy mnóstwo brudnych naczyń przez cały dzień, 4 posiłki w tym 2 na ciepło, więc gary codziennie, plus męża śniadanie i obiadokolacja...
            Bez zmywarki płaciłam za prąd ok. 50-60 zł miesięcznie, ze zmywarką ok. 60-65 zł. Zużycie wody spadło ogromnie, za 6 miesięcy dostałam zwrot ponad 500 zł.
            Opłaca się więc i finansowo i przede wszystkim czasowo.
            • aurinko Re: przeklejone przez moderatora 06.09.13, 22:26
              Za mną też zwrot za wodę, zmywarkę mam od roku, zaoszczędziłam sporo - zwrot za wodę wyniósł 960zł za rok czyli miesięcznie 80zł, rachunki za gaz spadły o około 70zł na dwa miesiące czyli 35zł/mc. Zużycie prądu mi wzrosło, w przeliczeniu na miesiąc płacę więcej około 15zł. Czyli jestem 100zł co miesiąc do przodu, (z tej stówy opłacam ratę za zmywarkę 40zł/mc.)
Pełna wersja