Życie rentiera - od jakiej kwoty?

13.01.13, 02:21
Wątek lajtowy, do którego natchnął mnie pewien Pan "doradca finansowy". Usiłując wcisnąć mi jakiś prowizyjny shit oznajmił, że jego osobistym celem jest żywot rentiera, w związku z czym pilnie gromadzi kwotę 2,5 mln zł, co mu pozwoli uzyskiwać 10 tys. zł miesięcznie z odsetek, a tym samym uwolnić się od pracy zawodowej.

Pomijając fakt, że aby uzyskiwać 10 tys. zł/m-c netto nie trzeba wcale mieć aż 2,5 mln w zanadrzu (mając pewne produkty ubezpieczeniowe i będąc w orientacyjnym wieku tego Pana wystarczyłoby 1,8 mln - i to z gwarancją dożywotnią wypłaty!) , ciekawi mnie, jaki poziom miesięcznych indywidualnych dochodów (o całej rodzinie nie mówmy), szanowni forumowicze uznaliby w Polsce A.D. 2013 za całkowicie wystarczający. Oczywiście, pomijamy fanaberie typu "krokodyla kup mi luby" - chodzi mi o kasę na życie, może być w wersji wypasionej, ale prosiłbym o nieuwzględnianie potrzeb typu loty na Księżyc, ferrari za 2 mln dolarów i trzy prywatne awionetki.

A zatem ile?
    • ofelia1982 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 13.01.13, 08:50
      W pierwszym momencie przeczytałam "Życie renifera" i się mocno zdziwiłam hehsmile
      Ja ostatnio własnie liczyłam z koleżanką kiedy można żyć tylko z odsetek i właśnie nam wyszło 2,5-3 mln PLN. Wtedy masz 10-12 k PLN miesięcznie. Nie jest to może poziom bogactwa typu kupowanie prywatnej wyspy, ale masz na mieszkanie i bardzo wygodnie życie.
      • szafa_zebry Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 13.01.13, 08:58
        Nie biorę pod uwagę kredytów, tak jakby ich nie było wink (jeśli mam brać pod uwagę to jeszcze potrzebuję 4000 dodatkowo) - Rodzina 2+2

        - wersja "zupełnie średnia" bez fanaberii 10 000 miesięcznie
        - wersja super 15 000 miesięcznie
        - wersja wypasiona 20 000 miesięcznie
    • marianna1970 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 13.01.13, 09:18
      Zupełności wystarczy mi na życie 3000zł na miesiąc, rodzina 2+1
    • gogologog Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 13.01.13, 13:36
      Mimo szalejacej inflacji, zawirowan i stalej utraty wartosci to kwota 1 mln USD (w gotowce) jest ciagle takim progiem minimum.
      Ulokowana na bezpieczne 4% netto daje ok 10k miesiecznie. Daje to jeszcze jakis minimalny zapas, mozna czasem cos odlozyc, czasem wydac wiecej. A jak nawet % troche spadnie to jeszcze da sie przezyc za to.
    • poziomek86 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 13.01.13, 17:43
      A ja bym chciał zarabiać tyle, żebym nie musiał zwracać uwagi na ceny jedzenia w restauracjach, ceny ubrań na metkach i żebym kilka razy w roku mógł sobie wyjechać na parę dni na urlop (nie koniecznie za granicę)..
    • trypel Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 13.01.13, 18:31
      20 tys msc zeby nie życ gorzej niż teraz (bo w przypadku życia rentiera musiałbym kupować to co teraz mam free - dobre auto, paliwo, telefon, internet, knajp)
      ale np 10 tys pozwoliłoby mi na komfort psychiczny i luz np w przypadku - nie lubie szefa wiec mam gdzies robote smile
    • wyihdia Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 14.01.13, 11:32
      Nie ma takiej kwoty, potrzeby rosną w miarę dochodu. Kiedy już będziesz pobierał 20 tys odsetek zauważysz że nie możesz sobie pozwolić na różne rzeczy o których nie miałeś pojęcia gdy wystarczało Ci 3tys.

      Dlaczego żyć tylko z odsetek ? Przecież kapitał się wówczas "zmarnuje", tzn nie wykorzystasz go na własne potrzeby.


    • beatrix_75 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 14.01.13, 15:48
      ja też przeczytałam "renifera " stąd weszłam smile
      czy chodzi ci o koszt dla 1 osoby bez rodziny czy w przeiczeniu na 1 osobę w rodiznie , bo to się inaczej kształtuje
      • z17 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 14.01.13, 22:55
        beatrix_75 napisała:

        > czy chodzi ci o koszt dla 1 osoby bez rodziny czy w przeiczeniu na 1 osobę w r
        > odiznie , bo to się inaczej kształtuje

        Tylko w przypadku 1 osoby bez rodziny można to za każdym razem tak samo odnieść.

        Przeliczanie na 1 osobe w rodzinie byłoby bardziej życiowe, ale z racji dzieci w różnym wieku potrzeby są tu zmienne i kalkulacja obarczona byłaby większym błędem.
        • beatrix_75 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 15.01.13, 14:37
          no to pofantazjumy nieco
          samej by mi wystarczyło 5.000 ale x 14 smile to znaczy 2 x w roku wyjazd na wczasy
          generalnie nie mam dużych wymagań
          licząc tak :
          mieszkanie +opłaty 1000
          jedzenie +tzw wyjscia 1000
          ubrania , kosmetyki , prezenty dla najbliższych 1000 to max
          leczenie , dentysta 1000 to max ( tu jeszcze spory margines na coś niespodziewanego typu naprawy itp )
          zostaje 1000zł ...czyli oszczędzając co roku mogłabym robic remont za 12.000

          mała uwaga -brak samochodu , wiec jedynie biliet miesieczny +taxówki ewentualnie .

          Ale tak patrzac na powyższą "rozpuste " ...chyba nie chciałbym byc znowu singlem smile i mieć kase tylko dla siebie ...
    • ablims 600 tyś po 3000zł na 50 lat 14.01.13, 17:22
      Wystarczy 600 tyś zł wypłacane miesięcznie po 3000zł przez 50 lat.
      Raz w roku zwiększasz kwotę do wypłaty średnio o 3%
      A 600 tyś to niedużo bo wystarczy oszczędzać
      przez 10 lat po 3650zł
      przez 20 lat po 1300 zł
      przez 30 lat po 600 zł
      --
      Uwielbiam Linuxa. Mój faworyt: Debian 6.0 smile
      • el-an Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 14.01.13, 18:33
        Jeśli oszczędzałam po 600 zł miesięcznie od 1 stycznia 1983 roku, to dziś mam 600 tysięcy?
        • verdana Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 14.01.13, 19:51
          Od żadnej. Biorąc pod uwagę mozliwość inflacji, zmiany ustroju itd - wszystko to już przerabiałam, dobrowolne zaprzestanie zarabiania jest błędem, nawet jak sie ma z odsetek 30 tys. miesiecznie.
          Kapitał moze przepaść, doświadczenie zawodowe niny też - lae o wiele rzadziej.
          • kropkaa Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 00:33
            Dokładnie.
            Życie rentiera to mógł sobie prowadzić młody i przystojny Hugh Grant dostając tantiemy z piosenki ojca, tyle, że to był film.
            • 1yna-taka Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 10:08
              Wystarczyłoby mi po 5tysi na msc by, żyć spokojnie, bez szaleństw i bez biedy.
              Dla mnie 10-15k to przesada, nigdy tyle nie miałam, pewnie nawet nie umiałabym tyle wydać. Od lat, żyjemy za najniższe krajowe i zawsze uda nam się pojechać na wakacje, nie przymieramy głodem, opłaty też na czas zrobione. Nigdy nie korzystamy z kredytów, czasem z debetu jakaś drobna kwota. Nauczyliśmy się żyć, na tyle na ile pozwala nam budżet. Są też tego minusy, brak oszczędności. Gdybym miała 10k na msc, w kilka lat na pewno odłożyłabym na postawienie domu, lub kupno niezłego mieszkania.
              • volta2 Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 13:35
                jak indywidulanie to mnie by wystarczyło pobierać z konta 2,5-3 tysiące.

                ale jak się ma rodzinę to chyba wydatki kształtują się tak, że 2,5 to by jednak nie wystarczyło.
                czyli życie rentiera rozpocząć musiałabym z chwilą gdy dzieci będą kończyć studia, nie wcześniej, niestety.
              • zuzanna56 Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 14:19

                1yna-taka napisała:

                > Wystarczyłoby mi po 5tysi na msc by, żyć spokojnie, bez szaleństw i bez biedy.
                > Dla mnie 10-15k to przesada.

                Gdybym mi
                > ała 10k na msc, w kilka lat na pewno odłożyłabym na postawienie domu, lub kupno
                > niezłego mieszkania.


                Ale mówisz o życiu w pojedynkę czy o kwotach na rodzinę 4 osobową?
                • 1yna-taka Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 18:55
                  zuzanna56 napisała:
                  >
                  >
                  > Ale mówisz o życiu w pojedynkę czy o kwotach na rodzinę 4 osobową?

                  2+2
                  • zuzanna56 Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 21:12
                    Na naszą rodzinę 2 plus 2, biorąc pod uwagę to że mamy ratę kredytu do zapłacenia co miesiąc, dość drogie dojazdy do pracy i szkoły, rachunki, wydatki na dwoje dużych dzieci, do tego chcemy coś co miesiąc zaoszczędzić, to w 5 tysiącach byśmy się nie zamknęli (rata, rachunki i paliwo to spokojnie 4 tysiące, bez jedzenia, ubrań, wyjazdów, zajęć dodatkowych dzieci, książek, kina itp).

                    Byłoby miło mieć co miesiąc 15 tysięcy. Z pracy bym i tak nie zrezygnowała. Pracowałabym na pół etatu, a reszta byłaby na koncie, o jak by było fajniewink
                    • zosiaonline Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 17.01.13, 22:08
                      Zauważyłam, że często osoby obracające "takim" kapitałem nie chcą i nie pozwalają sobie na życie z odsetek. Nie jest to oczywiście regułą, ale ze znanych mi osób wszystkie są aktywne zawodowo (część wychodzi z założenia, że "pieniądz robi pieniądz", część bo lubi itp.). Doszłam do etapu, w którym dla dobra dziecka i przyszłych dzieci nie chcę "darować sobie" pracy zawodowej (z której mam niezłe dochody) i zająć się jedynie z pasji pracą, która przynosi bardzo niewielki dochód. Co nie znaczy, że nie myślę o przyszłości, gdy (jak to pięknie napisała atteilow, zacytuję bo bardzo mi się podobasmile) :

                      "Nie umilam sobie, zaciskam zęby. I wciaz snuję wizję o wielkim bogactwie, gdy będę mogła wszystko, a nic nie będę musiała. Jakoś nie mam w sobie potrzeby szaleństwa, za pieniadze chcę sobie kupić święty spokój. Dosłownie spokój od wszystkiego, od tego hałasu z ulicy i od tych rat i zobowiązań, spokój od ludzi, od informacji, od nowinek technologicznych, od supermarketów, których nie znoszę."

                      Skutkiem czego kupiliśmy dom blisko centrum miasta (by dzieciom żyło się fajniejwink), duży apartament blisko centrum (na emeryturę) i mamy mniejsze mieszkanie, w którym mieszkamy już rok, do momentu wyprowadzki do własnego domu. Sprzedawać tych 3 nowych nieruchomości nie zamierzamy-"posag" dzieciom częściowo. Wszystko w jednej, ukochanej dzielnicy, skąd pochodzimy. Sumarycznie wydaliśmy na to więcej pieniędzy, niż jest wymagane do wygodnego życia z odsetek. Ale coś za coś. Czuję, że to dobra inwestycja wink

                      Na emeryturze przerzucę się na pisanie książek, odpowiadanie częste na forum, dydaktykę i/lub.... wolontariatsmile
                      • 1yna-taka Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 18.01.13, 10:49
                        zosiaonline napisała:
                        >
                        > Na emeryturze przerzucę się na pisanie książek, odpowiadanie częste na forum, d
                        > ydaktykę i/lub.... wolontariatsmile

                        Myślę, że ty już kupiłaś sobie święty spokój, inwestycja w nieruchomości wydaje się w tych czasach całkiem ok. Dla mnie szczytem marzeń byłoby posiadanie chociaż jednej własnej nieruchomości, no ale cóżwink ważne, że jestem młoda i zdrowa, na razie nie mam chęci ani możliwości by myśleć i inwestować w emeryturę. Pozdrawaim
                      • mlodyniedowziecia Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 18.01.13, 19:38
                        Masz rację Zosiu. Rentier to taki ktoś, który nic nie musi a sporo może.
                        I zupełnie nie chodzi o rezygnację z pracy, ale o taką możliwość w dowolnej chwili. Wtedy nawet inaczej wstaje się rano.
                        Też nie wyobrażam sobie całkowitego lenistwa w najbliższej perspektywie. Ale świadomość, że pracuję dla przyjemności, a nie z musu powoduje, że więcej mi w pracy wychodzi.
                        O to chodzi w rentierstwie - nie pośpiech lecz poranna kawa pita powoli w ładnej kuchni, nie zabijanie się o każdy grosz, lecz rozsądne planowanie kariery w dłuższej perspektywie. Możliwość przejścia na swoje, gdy jest z czego dołożyć przez pierwsze miesiące. Zdolność do pomocy innym. Takie sobie slow life.
                        Niektórzy używają pojęcia wolność finansowa. Też brzmi dobrze. Czasem warto odpuścić kosztowne przyjemności na rzecz tych drobnych i np. przenieść się na wieś. Wstawać z kurami i słuchać ptaków na werandzie. Znam kilku byłych pracowników korpo, którzy będąc inżynierami, po zebraniu solidnej sumki przynosili się na wieś lub do małego miasta aby tam prowadzić zakłady kamieniarskie lub kluby malucha. I bardzo sobie chwalą nowe spokojniejsze życie.
          • pindzia.lindzia Re: 600 tyś po 3000zł na 50 lat 15.01.13, 16:15
            Verdana, najmądrzejsza wypowiedź w całym temacie! Na każdym blogu o oszczędzaniu piszą, żeby co najmniej 3% inwestować w doszkalanie się. Pieniądze stale tracą na wartości i myślę, że warto mieć zaoszczędzone 12-krotność pensji, jakiś fundusz remontowy, odkładać na wakacje, a co roku powiększać to o koszty inflacji. Jak się zbierze jakaś większa kasa to może kupić ziemię albo mieszkanie w dobrej lokalizacji? Tego jeszcze nie wiem.

            P.S. "Co ja paczę"? Verdana to zwierz! Bardzo lubiłam Twoje wypowiedzi na Popcornerze [*] smile
            • verdana Sprostowanie dot. Zwierza 15.01.13, 19:55
              Zwierz to zdecydowanie nie ja - to moja córkasmile
    • joanna_poz Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 15.01.13, 14:40
      10 tysiecy na naszą 3 osobowa rodzinę by starczyło spokojniesmile
    • brytyjka Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 15.01.13, 16:45
      Żyjąc samodzielnie? Myślę, że około 3 tysięcy netto + praca na pół etatu. Nie z konieczności, lecz z przyjemności! Bardzo lubię swoją pracę w ngosie, daje mi ona wiele satysfakcji, a do tego zawsze mam plan B (w razie, gdyby stało się coś, o czym pisała wcześniej verdana).
      • zosia9 Re: Życie rentiera - od jakiej kwoty? 21.01.13, 12:03
        O to ja jakaś nienormalna jestemwink Myślę że na 3 osobową rodzinę w dużym mieście wystarczy 7 tyś złotych dochodu netto. I nie na przeżycie a na normalne życie z wyjazdami wakacjami,wyjściami itd. oczywiście bez licznych ekstrawagancji. Wolność finansowa wszak nie polega na tym że stać mnie na wszystko tylko na tym że z dochodu na który nie muszę pracować z łatwością przeżyje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja