Ubrania po starszym dziecku...

14.01.13, 17:19
Podzielcie się doświadczeniami, co robicie z ubraniami po starszym dziecku? W sumie chciałam spytać osoby mające dwójkę tej samej płci, ze sporą róznicą wieku. Ja mam dwie córki, prawie 6 lat różnicy i zastanawiam sie, czy zostawiać po starszej ciuchy czy sprzedać teraz (akurat mi się uzbierało dużo, z których starsza wyrosła), a młodszej dokupywać w miarę potrzeb. Aha, w dodatku są z innej pory roku, co pewnie przy kilkulatce nie będzie miało już znaczenia, ale np. okazało się, że te pierwsze kombinezony i kurtki zimowe trzymałam niepotrzebnie.
Pytam, bo właśnie zrobiłam przegląd, co mam po starszej tak na roczek i te ciuszki po tylu latach jakoś mnie już nie zachwycają, albo moda się zmieniła, albo gustwink
Jak Wy robicie?
    • marzeka1 Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 17:39
      Mam synów z różnicą 4 lat- niezniszczone, a dobrze wyglądające bluzy, spodnie zawsze odkładałam, a młodszy gdy dorastał- nosi. Teraz akurat dorósł do 3 par niezniszczonych dżinsów, bo straszy wtedy akurat zaliczał skok wzrostowy- są jak nowe.
      • gwen_s Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 18:26
        Ja wszystkie ciuchy zostawiam. U mnie są z tego samego mca, mimo to młodszy dużo większy, więc szybciej po prostu zaczyna niektóre rzeczy nosić.
        Niektóre rzeczy też już nie bardzo się podobają, ale wystarczy, ze do starszych dresików dopasuję nową koszulkę i już mam nowy, "świeży" zestaw smile
        Koszulki "brzydsze" zostawiam na awaryjne sytuacje, żal mi ich wyrzucić, a zakładać nowe kiedy wiem, że będą "taplać się w błocie" jest mi szkoda.
        Bluzy i dżinsy też mam praktycznie jak nówki. Jedna kurtka i kombinezon były za małe na młodszego więc widząc, że w wakacje były na niego w sam raz wystawiłam na all.
        • afroddytta Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 18:44
          Ja mam w tej chwili trójkę chłopaków (róznica w sumie 4,5 roku) i wszystko zostawiam, mówiąc szczerze niewiele jest rzeczy strasznie zniszczonych-nie nadających się do użycia, raczej cała trójka przechodzi. Ja raczej dość uniwersalnie ubieram dzieci tzn. nie jakieś super modne w tym sezonie ciuszki, więc nawet po dłuższym czasie wszystko mi pasuje, poza tym często ciuchy dla starszaka kupuję już używane, ale dobrych firm (lub nówki z zagranicy) i takie ciuchy wytrzymują zdecydowanie dłużej niż np. droższe nówki z H&M moim zdaniem słabej jakości.
          Koleżanka ma córeczki z różnicą chyba 3,5 roku i mówi, że np. rajstopki czy jakieś koronkowe bluzeczki oddaje, bo po leżeniu się nie nadają do noszenia.
          • m_sl Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 18:53
            U mnie różnica 5 lat.
            Spodni nie zostawiam, bo po jednym nie nadają się do użytku. Dziura na dziurze i łata na łacie. Buty to samo.
            Bluzy zostawiałam. Ale młodszy nie chce nosić. Jest bardzo szczupły, i wszytko po bracie strasznie na nim wisi. Tak więc sporo ubrań muszę kupić, mimo że teoretycznie powinnam móc oszczędzić.
      • alicja044 Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 15:26
        to zależy czy sie ma kasę na nowe ciuszki czy nie, ja zostawiam i chodzą, jeśli coś jest już nie zabardzo to po domku akurat a coś zawsze wiadomo trzeba dokupić .Nawet córka chodzi po synkach ale po domu raczej a od niej już oddaje takiej rodzinie jeszcze bardziej potrzebującej i są zadowoleni. My nie planujemy dzieci juz wiecej wiec im oddaje i cieszę sie że oni też sie ciesząsmile
    • monikaj21 Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 19:20
      Jeśli masz okazję nieźle sprzedać to możesz się zastanowić. Ale z tego co ja obserwuję to jeszcze kilka lat temu rzeczy po dzieciach sprzedawały się nieźle na allegro, teraz mi się nie opłaca sprzedawać - idą za grosze. Wolę oddać koleżance dla jej córki.
    • agjawroc och, wreszcie nowy wątek :) 14.01.13, 19:27
      U nas są/były dwie opcje:

      1. Rodziłam chłopaków na zmianę z koleżanką z dzieciństwa - jeden rok ja, drugi ona i tak w kółko - wszystko (ciuchy, sprzęty) przekazywane było z rąk do rąk smile teraz zestaw czeka na kolejnego nabywcę smile
      2. Teraz, jako że moje drugie i jej pierwsze zrównały się wzrostem, oddaję rzeczy tylko po swoim drugim dla jej drugiego - a więc po moim starszym ciuchy trzymam w domu, ale ja mam małą różnicę, spodenki krótkie np używają te same smile. Zostawiam wszystko to, co nie ma dziur i meeega plam - drobne plamki zmieniają ubrania wyjściowe w te na po domu lub na podwórko. Zostawiam też - o zgrozo - buty...

      Dla starszego dostaję też ciuchy z trzech innych domów, chłopcy są starsi o 3-4 lata i te ciuchy są z przeznaczeniem na podwórko itp. Ogólnie mówiąc - cały dom tonie mi w ciuchach smile

      Koleżanka ma córki z różnicą 5 lat i wszystko trzyma.
    • agni71 Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 19:34
      Między moją najstarszą a najmlodszą sa tylko 4 lata różnicy. Dlatego ja wszystko zostawiam, tym bardziej, ze corki są urodzone w podobnej porze roku. Większośc rzeczy nie zestarzała się, ale sa i takie, które nawet przez te 4 lata zrobiły się niemodne, np. mocno zmienił sie "obowiązujący" fason spodni wink W twojej sytuacji zostawiałabym może tylko rzeczy doskonałe gatunkowo i o klasycznym fasonie. Resztę chyba sprzedawałabym po starszej córce szybciutko, póki ciuszki są ze stosunkowo nowych kolekcji (o ile kupujesz w sieciówkach). Powinny się na tyle ładnie sprzedać (szczególnie ubrania wierzchnie, markowe buty, może jakieś wizytowe sukienki), że będziesz miała pieniądze na ubrania dla młodszej córki, moze po dołożeniu niewielkiej kwoty. Z ubraniami codziennymi jest ten problem, ze raczej słabo się sprzedają....
      • gabi_lodz Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 19:50
        Myślałam o sprzedaniu na Allegro, bo w moim odczuciu ze sprzedawaniem nie jest tak źle, właściwie wszystko co miałam do tej pory po młodszej córce sprzedałam, bo więcej dzieci już nie planujemy, a też nie mam w rodzinie żadnych małych dzieci,żeby komuś oddać. No chyba, że dla starszych dziewczynek rzeczy gorzej idą, ale te niemowlęce sprzedałam, wiadomo, że nie za jakieś zawrotne sumy, ale sporą część wydanych na wyprawkę pieniędzy odzyskałam i na kolejne zakupy jestwink No właśnie, bo jeszcze dodam, że mimo iż mam po starszej to i tak sporo na początek dla młodszej dokupiłam, cięzko się oprzećwink
    • iberka Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 21:26
      można sprzedać jeśli mają odpowiednie, chodliwe ,metki czyli gap i next. To gwarantuje sprzedaż ale takie inne i niepodobające się oddać potrzebującym ( bynajmniej nie do kontenerów na odzież ale konkretnie np dom samotnej matki).
      Ja mam u dzieci różnicę 8 lat i starszy jest syn, młodsza córeczka. Sporo ubrań po synku zostało. Część, oddałam, sprzedałam a część dopiero nie dawno oddałam nowym sąsiadom dla ich synów.
      teraz już na bieżąco sprzedaję i kupuję nowe

      iza
      • ania26a Re: Ubrania po starszym dziecku... 14.01.13, 21:40
        ja mam 2 chłopców z różnicą 3,3 lata i wszytko zostawiłam
        drugi syn jest jednak większy w porównaniu z pierwszym i szybciej nosi ubrania,
        najwięcej chodził w śpioszkach, bodziakach teraz widomo starszy ma okres chodzenia po kolanach ma 4,5 l. więc dużo niszyczy także napewno wykorztuje to co jest porządne a reszte dokupuje.
    • beatazet Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 09:33
      Tak zostawiam. Prawie 4 lata różnicy, ale starsza była dużo większa. Po młodszej już oddaję , czasem sprzedaję.
    • ciotka.aka Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 09:37
      U mnie podobnie jak u większości. Chłopcy - 3,5 roku różnicy - starszy ma 5,7 lat (maj), młodszy 2,3 (październik). Większość rzeczy dla młodszego mam po starszym. (dokupiłam dosłownie kilka sztuk bodziaków, bo starszak w tym wieku był już odpieluchowany i było lato więc bodziaków nie używał). Mimo sezonowej różnicy pół roku, młodszy załapał się na niemal wszystkie grubsze ciuchy (pomijając niemowlęcy kombinezon), buty zimowe (o zgrozo i ja trzymam) także. Letnie musiał mieć dokupione. Z koszulkami, spodenkami, dresiakami, spodniami nie ma żadnego kłopotu. Rzeczy markowe są w bardzo dobrym stanie, sporadycznie zdarzają się skruszałe gumki w spodniach - można je spokojnie wymienić. Jeśli podczas przeglądu ciuszków znajdę zaplamione lub zbyt rozciągnięte przeznaczam je na ściereczki i szmatki do czyszczenia butów, czy awaryjne do przetarcia szyb w aucie. Po dwójce większość tych w dobrym stanie przekazuję do Caritasu, najlepsze idą do koleżanki, która z tego co wiem niektóre egzemplarze przekazuje dalej - jak widać dobra rzecz może być dla kilkorga dzieci.

      6 lat różnicy to dużo ale z drugiej strony mój starszy syn dostaje czasem ciuszki po koledze, który ma teraz lat 11 (głównie bluzy, bluzki czasem spodnie - ale tu bywa problem bo syn jest szczupły a kolega raczej z grubokościstych). Myślę, że w przypadku "mody męskiej" może być inaczej (łatwiej bo fasony tak szybko się nie zmieniają) niż w przypadku dziewczynek.
      • zuzanna56 Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 09:42
        Mam 4 lata różnicy wieku między dziećmi ale inna płeć. Mało co zostawiałam. Sprzedawałam a najczęściej komuś oddawałam ubrania.
    • 1yna-taka Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 09:49
      Fajnie jest mieć ciuchy po starszym dziecku (o ile pasują) to na pewno duże odciążenie domowego budżetu. Szkoda, że mój 6latek nie może oddać ciuchów siostrzewink Wiem jedno kupowanie ciuchów jest bardzo kosztowne, Młody jak wraca z zerówki, co chwila przychodzi z jakąś dziurką na kolanie, albo spodnie są tak przetarte, że się nie nadają. Gdybym tylko miała kogoś w rodzinie kto mógłby taniej mi odsprzedać lub podarować bluzy i spodnie chętnie bym skorzystała. Bo ubrać 2dzieci to czasem szok dla mojego portfela. Ja na twoim miejscu zostawiłabym ciuchy dla młodszego dziecka.
    • monika3411 Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 10:07
      Między moimi córkami jest 11 lat różnicy. Oczywiście nie miałam nic po starszej jak urodziła się młodsza. A i teraz nie chomikuję rzeczy po starszej, bo to się kompletnie mija z celem. A parę dni temu znalazłam płaszcz zimowy starszej, z czasów późnego przedszkola. Niech sobie wisi, może się przyda dla młodszej za parę lat wink
      • kanga_roo Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 12:16
        ja z tych chomikujących, do tego bywam obdarowywana ciuchami po dzieciach znajomych. i co - i nico, okazało się, ze moja młodsza nie jest kompatybilna z większością odzieży, w jaką planowałam ją ubrać. w spodniach po starszym bracie wygląda nawet zabawnie, ale bluzkami, bluzami może się dwa razy owinąć (choć starszak nie był nigdy gruby, po prostu ma inną budowę, i - jednak - fasony chłopięce różnią się od dziewczęcych).
        w sumie u nas najlepiej sprawdzają się okrycia wierzchnie, przy dopasowaniu innych dodatków chłopięca kurtka staje się bardzo dziewczęca. zostają też buty - kalosze, śniegowce, adidasy. czapki, szale, rękawiczki. skarpetki, bo kupuję takie dobrej jakości, w jednolitym kolorze.
        spodnie dla młodszej kupuję na allegro lub tablicy, takie z regulacją na gumke, inne jej spadają. ale wygląda w takich dopasowanych jeansach bosko, więc jej nie żałuję smile
    • ala.ked Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 11:51
      U mnie 4,5 roku różnicy, różne pory roku.
      Wszystkie ubrania zatrzymuje, przechowuje posortowane w workach próżniowych. I w razie potrzeby wyciągam np. rajstopki (ostatnio młoda zaliczyła skok i wyciągnęłam po starszej siostrze 15 par rajstop- jak policzę, że każda razy 10-15 zł- to na prawdę spora oszczędność).
      Jak mi się już coś nie podoba to bez żalu wyrzucam, a te z których już wyrośnie młoda oddaję albo sprzedaję jeśli nadal są dobrej jakości (np. sukienki okazyjne ubrane przez obi dosłownie raz czy dwa).
    • maeve_binchy Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 13:20
      3 lata 3 tyg roznicy, na razie 1,5 roczna cora ma 90% ciuchow po bracie. Nowe tylko buty, kilka bodziakow, jakies 2-3 sukienki, bluzki. Mala jest mniejsza niz synek w tym wieku, wiec kombinezon troche za duzy, ale moze nosic. Dopoki jej to nie przeszkadza, nie zamierzam wymieniac garderoby: nawet nie tyle z oszczednosci, co nie widze takiej potrzeby. Synek do 2-3 roku zycia mial ciuchy neutralne - niebieskie, beze, szarosci, zielenie, pomarancze, brazy, dopiero teraz chetniej zaklada cos tematycznego (np. z samochodami). Nie jestem tez zwolennikiem dziewczynek od stop do glow w rozach, wiec nie ciagnie mnie do tzw. "typowo dziewczecych" ubran.
    • nives1 Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 14:48
      Od razu sprzedaję ostatnio i z tego co sprzedam mam forse na bieżącą garderobę dla dzieci. Leżą tylko buty.
    • mama_trzech Re: Ubrania po starszym dziecku... 15.01.13, 18:05
      1. Sprzedaję, a za pieniądze otrzymane ze sprzedazy kupuję nowe.
      2. Zostawiam - tylko te najlepsze, najładniejsze i te które najbardziej lubię oraz kurtki, kombinezony, czapki, szaliki, rękawiczki, przebrania na zabawy choinkowe, koszule, garnitury, krawaty itp. oraz obuwie.
      3. Zostawiam zużyte (głównie sprane) przydatne gdy malujemy farbami, idziemy na działkę itd.
      4. Wyrzucam - poplamione, podziurawione, porozciągane itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja