kupowanie pod wplywem impulsu

16.01.13, 22:24
Witam,
W kilku watkach widze sformulowanie ze cos sie kupilo "pod wplywem impulsu", "impulsywnosc na zakupach".
Czy ktos moze mi wyjasnic na czym to polega? Jedyne co rozumiem to kupienie czegos do jedzenia pod wplywem impulsu - bo byl sygnal "chce mi sie jesc".
Ale jak pod wplywem impulsu mozna kupic ubranie, buty, szminke, laptopa, polise na zycie, komorke, rower itp. Przyznaje ze nie bardzo rozumiem to...
    • falllen_angel Re: kupowanie pod wplywem impulsu 16.01.13, 22:49
      gogologog napisał:

      > Witam,
      > W kilku watkach widze sformulowanie ze cos sie kupilo "pod wplywem impulsu", "i
      > mpulsywnosc na zakupach".
      > Czy ktos moze mi wyjasnic na czym to polega?

      Idziesz (nawet bez wchodzenia do sklepu), patrzysz: wow ale zajebista rzecz. Wchodzisz do sklepu i kupujesz... Zwykle płacąc plastikiem.... Ot i wszystko!

      W.
    • anika_ic Re: kupowanie pod wplywem impulsu 16.01.13, 23:20
      Reklama atakuje nas wszędzie. Wiele osób twierdzi, że jej nie ulega, a jednak powtarzane w kółko slogany, hasła reklamowe zapadają w naszą podświadomość znacznie bardziej niż nam się wydaje.
      Sprzedawcy też są coraz lepsi, elokwentni, znają się na towarze, budzą zaufanie, mają podejście do klienta z psychologicznym wyczuciem. Prezentują towar z danego asortymentu pokazując ten tańszy, następnie ten coraz droższy, mimochodem wspominając o zaletach, dodatkowych gadżetach, lepszych surowcach i solidnym wykonaniu coraz droższych produktów. Dostajemy mętliku w głowie, decydujemy się na zakup towaru, który wydał się nam najbardziej atrakcyjny (cena, wykonanie, estetyka), zapominając o tym, że przyszliśmy do sklepu tylko pooglądać lub po coś innego...
      Nasi znajomi mają coś, czego zazdrościmy, albo wydaje nam się, że czegoś potrzebujemy, widząc nagle jakąś rzecz. Wobec olbrzymiego asortymentu oferowanych towarów tracimy głowę, ulegamy jakiejś niewidzialnej presji, która pcha nas do kasy... Kiedy ochłoniemy jest już za późno - pieniądze wydane.
      Głód, chandra, chęć sprawienia sobie choćby chwilowej przyjemności, "odbicia" jakichś niepowodzeń, skłania wielu do sprawianie sobie tego typu chwilowych przyjemności. Może sam akt kupowania jest ważniejszy niż to, co kupujemy??
      • verdana Re: kupowanie pod wplywem impulsu 16.01.13, 23:29
        Ależ kupowanie pod wpływem reklamy nie jest kupowaniem pod wpływem impulsu. Ani kupowanie, bo znajomi mają.
        Czasem po prostu nie ptrzebujemy tej apaszki, swetra, poduszki - nie jest koniecznie potrzebna, a wchodzimy do sklepu i zakochujemu się od pierwszego wejrzenia. O ile coś takiego nie zdarza sie często - to wcale nie wymaga zwalczania, czasem takie rzeczy są potem bardzo lubiane.
        I nawet trochę współczuję tym, którzy nic nigdy nie kupili ot tak, bo własnie bardzo im się spodobało.
        • anika_ic Re: kupowanie pod wplywem impulsu 16.01.13, 23:45
          Chodziło mi o to, że te różne wpływy kumulują się w naszej podświadomości i nagle uruchamiają w nas "niczym" nieuzasadnioną chęć zakupu czegoś, co niekoniecznie jest nam potrzebne lub pasuje, ale akurat przykuło naszą uwagę.
          Natomiast znalezienie w sklepie czegoś, co idealnie mi odpowiada, co odzwierciedla moją osobowość, "przemawia" do mnie, jest bardziej odkrywaniem siebie niż impulsem, nawet gdy decyduję się na zakup natychmiast. Zdarzyło mi się parę razy takie coś i nigdy tego nie żałowałam.
      • gogologog Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 21:18
        > Nasi znajomi mają coś, czego zazdrościmy, albo wydaje nam się, że czegoś potrze
        > bujemy, widząc nagle jakąś rzecz. Wobec olbrzymiego asortymentu oferowanych tow
        > arów tracimy głowę, ulegamy jakiejś niewidzialnej presji, która pcha nas do kas
        > y... Kiedy ochłoniemy jest już za późno - pieniądze wydane.

        Serio to piszesz? Moze tak jest z plastikiem - tego nie wiem.
        Ale jak mam siegnac do portfela po papierki a nawet monety to juz jestem "ochloniety"

        > Głód, chandra, chęć sprawienia sobie choćby chwilowej przyjemności, "odbicia" j
        > akichś niepowodzeń, skłania wielu do sprawianie sobie tego typu chwilowych przy
        > jemności. Może sam akt kupowania jest ważniejszy niż to, co kupujemy??

        Z tym moge sobie wyobrazic ze mozna miec taka potrzebe.
    • mamma_2012 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 00:27
      Ależ kupowanie "pod wpływem impulsu" wcale nie musi oznaczać kupowania rzeczy niepotrzebnych (chociaż często, a zwłaszcza u mnie, tak jestsmile )
      Wyobraź sobie, że poszedłeś do sklepu po mydło, zawsze kupowałeś mydełko firmy XXX o zapachu jakimś tam, dobre i sprawdzone, a tu nagle twoją uwagę przykuło mydło firmy YYY o całkiem innym, całkiem ładnym zapachu i nagle zdecydowałeś, że tym razem weźmiesz to. No i zaliczyłeś zakup impulsywny.
      Innym razem poszedłeś do sklepu po trzy żarówki, a wyszedłeś z żarówkami i patelnią z ceramiczną powłoką (Twoja stara patelnia, rzeczywiście od dawna nadaje się do wyrzucenia).
      Nie wszystkie decyzje zakupowe są zaplanowane i poprzedzone badaniem rynku i w tej kategorii mieszczą się zakupy impulsywne.
      Problem pojawia się jeśli impulsywne zakupy rzeczy niepotrzebnych są za częste lub dotyczą dóbr i usług drogich z punktu widzenia danej osoby.
      • czekolada72 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 08:42
        mamma_2012 napisała:

        > Innym razem poszedłeś do sklepu po trzy żarówki, a wyszedłeś z żarówkami i pate
        > lnią z ceramiczną powłoką (Twoja stara patelnia, rzeczywiście od dawna nadaje s
        > ię do wyrzucenia).

        Pod wplywem impulsu to by raczej byloby, gdyby stara patelnia byla wciaz nadajaca sie do uzytku, a do kosza - lata cale.
        • mamma_2012 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 09:11
          Ale ja właśnie starałam się udowodnić, że zakup impulsywny wcale nie oznacza, zakupu rzeczy niepotrzebnejsmile
          Zakup impulsywny to zakup nieplanowany, gdzie decyzja zakupowa podjęta jest pod wpływem chwili. Zwykle właśnie kojarzy się, z wydawaniem pieniędzy na drobne, zbędne rzeczy, a wcale tak nie jest.
          • czekolada72 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 09:22
            No to mnie nie przekonalas, ze zakup nowej patelni, gdy stara nadaje sie do kosza to jest zakup impulsywny, zupelnie nieplanowany.... Jezeli patelnia jest tylko do kosza, to gdzies tam mam kodowane w myslach, ze trzeba nabyc nowa, do uzytku, i nabycie takowej nowej to juz nie jest impuls.
            Przynajmniej ja tak uwazam.
            • mamma_2012 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 09:28
              Przez zakup impulsywny rozumie się relatywnie szybką decyzję zakupu podjętą w miejscu sprzedaży detalicznej. Na taką decyzję może wpłynąć reklama, wizerunek produktu, opakowanie, produkt czy estetyka ekspozycji. Warunkiem koniecznym do zaistnienia zakupów impulsywnych jest bezpośredni kontakt klienta z produktem oraz wywieranie wpływu na klienta w sklepie.

              Czyli sytuacja, kiedy idziesz do sklepu, po żarówki, a wychodzisz z patelnią (nawet jak najbardziej Ci potrzebną), bo ładnie wyglądała, miała atrakcyjną cenę, albo pani w sklepie była miła i ładna, jak najbardziej wyczerpuje definicję zakupu impulsywnego.

              Zakup impulsywny, wbrew obiegowej decyzji, może być zakupem bardzo racjonalnym!
              • krysztalova Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 11:15
                Tak się właśnie zastanawiam. Też mi się wydaje że zakup impulsywny nie musi oznaczać kupna rzeczy niepotrzebnej, ale z ekonomią/marketingiem nie mam zawodowo nic wspólnego, więc to tylko takie gdybanie. Mam przykład: poszłam do Biedronki na zakupy po spożywkę, a tam klapki basenowe dziecięce za 1 zł., więc wzięłam 2 pary (decyzja podjęta w 5 sekund, bo się spieszyłam) - chyba wzorowy przykład zakupu impulsywnego, mimo że 1) klapki były potrzebne, bo z poprzednich córka wyrasta 2) nie musiałam robić analizy rynku, bo taniej niż za złotówkę w okolicy klapek nie kupię 3) miała takie klapki poprzednio i wiem, że dają radę.
                • wiesia650 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 17.01.13, 11:32
                  witam.Mnie się wydaje,że ja codzienne zakupy robię pod wpływem impulsu.Mimo,że podczytuję to Forum,nie planuję posiłków,wychodzę na rynek bez kartki.Oglądam co danego dnia jest ładne,w dobrej cenie i co będę miała ochotę zjeść.Nigdy nie kupuję za dużo,nic z żywności nie wyrzucam.Mam natomiast dużo czasu,ale emeryturę już taką sobie.
              • anika_ic Re: kupowanie pod wplywem impulsu 19.01.13, 10:14
                Wiecie gdzie doświadczam zakupów impulsywnych? Takich, które nie planowałam, ale uległam promocji (np. niewielka dopłata za 50% więcej) oraz wywieraniu wpływu sprzedawcy?
                W aptece! Na szczęście rzadko tam zachodzę, nie ma większego problemu jeśli wykupuję receptę. Gorzej gdy chcę kupić coś z "własnej" inicjatywy, bez recepty.
                Proszę o jakieś tabletki czy maść i się zaczyna: to może dużo większe opakowanie za niewielką dopłatą, a to może tańszy zamiennik o tym samym składzie?
                I co ja robię? Ulegam impulsywnie, wbrew swej woli. Dopłacam za większe opakowanie, którego nie zużyję do końca daty ważności, kupuję odpowiednik leku w przystępnej cenie, po czym okazuje się, że zawiera połowę tabletek niż ten pierwotny.
                Aptekarka sama oferuje mi tańszy zamiennik specyfiku zapewniając o identycznym składzie, ja kupuję. Niestety, żel jest dużo rzadszy i mniej wydajny, w dodatku nie można go wcierać, tylko należy zrobić okład (co jest mniej wygodne). Zakupionego towaru nie można zwrócić ani zamienić, wkurzona idę kupić oryginalny żel.
                Kładę to na karb bardzo rzadkich zakupów w aptece, niemniej jednak niemal za każdym razem czuję, że dałam się "wrobić". Jeśli scharakteryzować zakup impulsywny, jako dokonany pod wpływem chwili, jakiejś presji ze skutkiem "to nie to" i poczuciem przepłacenia / nietrafionego, bądź "nadmiernego" zakupu, to dla mnie jest to kupowanie w aptece.
                • wyihdia Re: kupowanie pod wplywem impulsu 23.01.13, 19:57
                  "niewielka dopłata za 50% więcej" smile

                  Temat 50% więcej został już dokładnie przewałkowany w wątku o nadużyciach sprzedawców. Czasem okaże się, że 50% więcej jest od 2/3 poprzedniej zawartości.
    • malwi.2 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 09:40
      kupowanie pod wpływem impulsu, to dla mnie zakupy rzeczy niepotrzebnych w danym momencie, albo niepotrzebnych w ogóle, ale wchodzimy do sklepu i mimo, że mamy coś innego na liscie kupujemy cos co nam wpadnie w oko, np jakis nowy pierduł w ikei

      gdyby nie zakupy impulsywne w dawnych latach, to bym była teraz w innej sytuacji finansowej, miałabym juz mieszkanie urzadzone, wiecej nadpłacony kredyt

      ale kupowałam, bo wydawało mi sie, że mnie na to stać (po chudych latach taki szał mnie ogarnął), tymczasem potrzebne zakupy były odkładane: bo to trzeba przemysleć, poczytac opinie, jak pomyslę, ile miejsca by zajeła sterta rzeczy niepotrzebnych które kupiłam i pozbyłam sie jak robiłam w domu miejśce na nowego członka rodziny, a ile moich wypłat prze to przepadło...

      chce dojsc do takiego stanu materialnego, a raczej umysłowego by stwierdzić, ze juz wszystko mam (ty tak o sobie piszesz w innym watku, podoba mi sie twoje (wasze) podejscie)

      mam liste zakupów na ten rok, kupie kilka rzeczy które sa potrzebne a odkładane, by mieszkanie juz było w pełni urządzone, a w nastepnych latach bede wymieniac jak sie coś zużyje, kupowac w miare potrzeb w stylu łożko dla synka zamiast łóżeczka

      jak zrobiłam listę zakupów na te rok to zastanowiłam sie, czy to sa wszystko rzeczy potrzebne czy wkradł sie tu może konsumpcjonizm wink i tak z listy wyleciał nowy telefon komórkowy
      • ablims Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 09:49
        Robię podobnie, lista zakupów na dany rok z możliwością (niewielką) do dopisywania i przewidziany budżet na te zakupy.
        Osobiście nie cierpię dziwnych rzeczy leżących tu i tam, dlatego nie kupuje.
        Mam to co jest potrzebne codziennie, potrzebne sezonowo lub na specjalne okazje.
        Przydasi u nas nie ma. Rzeczy, które straciły swoją użyteczność także znikają z domu.
        • falllen_angel Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 11:41
          ablims napisał:

          > Robię podobnie, lista zakupów na dany rok z możliwością (niewielką) do dopisywa
          > nia i przewidziany budżet na te zakupy.

          Nie myślicie, że takie życie zaplanowane od A do Z na rok na przód to trochę jest bez.... smaku? Że brak jest jakiegoś spontanu, jakiejś energii?! Po prostu nuda i nic się nie dzieje?

          W.
          • malwi.2 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 14:20
            podczas czytania tego forum zauważyłam, ze lubie planowanie, życie uporządkowane,
            poza tym ja generalnie nie należę do osób spontanicznych wink

            wiem mniej więcej jakie będziemy mieli wpływy w tym roku, wiem jakie mamy potrzeby (zrobiłam listę) i dzieki temu pewnie w końcu zrealizuję zakup kilku rzeczy, które od lat odkładałam, bo zawsze mi sie one wydawały mniej ważne, teraz jestem zmobilizowana - musze w tym roku kupic i koniec

            poza tym dzieki tej liście wiem, że zmieszczę się w budżecie, mam też jakąś kwote na wszelki wypadek założoną

            poza tym mimo, że zaplanuję od A do Z to życie zweryfikuje moje plany niespodziankami, myślę, że nudno nie bedzie.... ale to mój pierwszy rok z listą

            wczesniej wydawałam spontanicznie i nie
            • malwi.2 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 14:21
              kliknełam wyślij zanim dokończyłam

              wcześniej wydawałam spontanicznie, bez planów i nie jestem z efektów zadowolona
              • nvv Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 15:58
                > kliknełam wyślij zanim dokończyłam

                innymi słowy wysłałaś pod wpływem impulsu tongue_out to tak w nawiązaniu do tematu

                a (odpowiadając fallen_angel), kupowanie rzeczy bez spontaniczności może i jest bez smaku, ale coś za coś; ja tam wolę spotnan w innych sferach życia tongue_out
                • falllen_angel Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 16:19
                  nvv napisał:

                  > > kliknełam wyślij zanim dokończyłam
                  >
                  > innymi słowy wysłałaś pod wpływem impulsu tongue_out to tak w nawiązaniu do tematu
                  >
                  > a (odpowiadając fallen_angel), kupowanie rzeczy bez spontaniczności może i jest
                  > bez smaku, ale coś za coś; ja tam wolę spotnan w innych sferach życia tongue_out

                  Wychodzi nowy system, na przykład Windows 8, mam chęć się z nim zapoznać, i mam sobie go wpisać na listę do zakupu na I kwartał 2014? I to ma sens Twoim zdaniem?

                  W.

                  • nvv Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 16:36
                    > Wychodzi nowy system, na przykład Windows 8, mam chęć się z nim zapoznać, i mam
                    > sobie go wpisać na listę do zakupu na I kwartał 2014? I to ma sens Twoim zdani
                    > em?

                    Nie no, ja nie o tym, tylko o nie kupowaniu na gorąco w sklepie bo "o, jakie fajne", a w domu na spokojnie jak poszukam informacji to sprawdzę czy aby na pewno mi to potrzebne, jakie ma wady i zalety, itp.

                    Teraz widzę, że odniosłeś się do słów ablimsa o planowaniu zakupów na dany rok. *wzdryg_ramionami*
                    Ablims jest znany z tego, że niektóre jego rozwiązania są u niego skrajne i kontrowersyjne, ale i tak go kochamy, szczególnie że jest nowym moderatorem. tongue_out
                  • malwi.2 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 18:14
                    jesli mi by na tym zależało juz (nowy system windows ), to mam przeznaczona kwotę na nieplanowane, albo mam kategorię "inne, np. do domu", nie wiem co bede chciała kupic w tym roku do domu, co mi bedzie potrzebne, ale na pewno nie kupie nic spontanicznie, wcześniej każdy zakup przemyslę - nie stac mnie na zakupy spontaniczne


                    nie myslę o tym co będzie w 2014, ale by zrealizować plany na 2013, kupić to czego mi aktualnie najbardziej brakuje, i sie cieszyć ich posiadaniem ;P

                    oczywiście brakuje mi (bardziej lub mniej) dużo więcej rzeczy, ale jak każdy mam ograniczenia finansowe, moze te mniej brakujące kupie w 2014, albo 2015 albo może nie kupię ich wcale bo nigdy mnie na nie stac nie bedzie, albo zawsze znajdzie się coś ważniejszego np urządzenie pokoju dla synka, albo ochota na ich posiadanie (tych obecnie mniej brakujących) mi minie - np jakiś czas temu chciałam byśmy kupili drugiego laptop, a teraz juz nie chcę drugiego laptopa ale bym wolała mieć tableta, ale na 2013 tego nie planowałam ;P

          • ablims Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 18:07
            Moja lista tak jest "formowana" przez życie.
            Staram się jej trzymać i dobrze mi z tym.
            Czy nudno?... Pewnie, ale jak bezpiecznie tongue_out
          • marta.uparta Re: kupowanie pod wplywem impulsu 23.01.13, 00:19
            Nie myślicie, że takie życie zaplanowane od A do Z na rok na przód to trochę je
            > st bez.... smaku? Że brak jest jakiegoś spontanu, jakiejś energii?! Po prostu n
            > uda i nic się nie dzieje?
            >

            Zgadzam się w 100% Ale myslę, że mozna w zyciu robic parę innych rzeczy, które dodają energii. Spontan lepszy chyba w łózku niż na zakupachwink
      • gogologog Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 21:26
        > chce dojsc do takiego stanu materialnego, a raczej umysłowego by stwierdzić, ze
        > juz wszystko mam (ty tak o sobie piszesz w innym watku, podoba mi sie twoje (w
        > asze) podejscie)

        Fajnie ze to wylapalas. Bo to dokladnie jest stan umyslowy.
        Zyjemy na dobrym, spokojnym poziomie. Nie mamy calej masy gadzetow ale konsekwentnie uwazam ze mamy wszystko.
    • marika012 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 10:04
      > Ale jak pod wplywem impulsu mozna kupic ubranie, buty, szminke, laptopa, polise
      > na zycie, komorke, rower itp. Przyznaje ze nie bardzo rozumiem to...

      Ja nie bardzo rozumiem po co wiele myśleć nad zakupem bluzki, butów, komórki czy szminki. Przecież to drobiazgi. Wchodzę do sklepu, potrzebuję czegoś, podoba się więc kupuję . Wybór laptopa, roweru zostawiłabym mężowi bo się lepiej na tych rzeczach zna niż ja. Ale nie sądzę, żeby długo wybierał. Zdecydowany z niego facet. Jedynie nad polisą trzeba by trochę posiedzieć i rozważać za i przeciw.
    • kio-ko Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 10:19
      U mnie kupowanie pod wpływem impulsu to strata pieniędzy i kupowanie nieprzemyślane.
      Np kiedyś miałam manię na kosmetyki. wyczytałam coś o podkładach mineralnych i sobie taki kupiłam pomimo posiadania już 2 w kremie.
      Podobnie było z lakierami- w końcu miałam 15 sztuk z czego malowałam się tylko bezbarwnym.
      Teraz przeglądam wizaż, czytam opinie, szukam promocji w gazetkach i dopiero wtedy kupuję, czasem na zapas, jeśli wiem że coś użyję.
      Zastanawiam się nawet nad kupnem durnej bluzki, czy będzie uniwersalna i zestawię ja ze wszystkim czy ją raz założę i wyląduje na dnie szafy.

      W każdym miesiącu mam jakieś postanowienie, że nie kupuję ciuchów, kosmetyków itp. Trzymam się tego. Staram się nie wchodzić do sklepów.
      Jak już coś fajnego zobaczę w sklepie to wracam do domu, zastanawiam się czy to ma sens i potem ewentualnie wracam do sklepu po tą konkretną rzecz.
    • gladys_g Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 12:04
      Ja impulsywnie ostatnio kupiłam 2 paczki rzepów i klej w spraju
      mam nowe hobby i te rzepy i ten klej mi się w nie wpisują, chociaż ich nie planowałam oraz mogłabym się realizować bez nich.
    • beverly1985 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 14:54
      Jeśli w czyims budżecie koszt bluzki, szminki czy roweru jest prawie nieodczuwalny- to czemu nie? Często kupuję jakies akcesoria sportowe ot tak- zobaczyłam i doszlam do wniosku, ze sie przydadzą.
    • jop Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 19:43
      >Ale jak pod wplywem impulsu mozna kupic ubranie, buty, szminke, laptopa, polise na zycie, >komorke, rower itp.

      Normalnie. Znaczy polisę to niekoniecznie, bo nigdy nie doznałam w obliczu polisy olśnienia "tak, to jest to, czego chcę, poproszę", ale całą resztę bez problemu. Nawet dom i oba samochody w ten sposób kupiliśmy.
      • gogologog Re: kupowanie pod wplywem impulsu 18.01.13, 21:13
        > emu. Nawet dom i oba samochody w ten sposób kupiliśmy.

        No akurat samochod tez kiedys kupilismy pod wplywem impulsu. Cos tam niby chodzilo po glowie ale stare auto jeszcze jezdzilo (zreszta ciagle jeszcze jezdzi wink i nie bylo takiej potrzeby.
        Polecial Lehman Brothers, a w naszych mediach zaczeli trabic ze pieniadze w polskich bankach sa super bezpieczne. Jedna marka wyprzedawala model z konczacego sie roku (z rabatem 40%) wiec kupilismy "przechodzac" obok salonu.
        Ale to troche inny impuls byl...
        • oceniam1 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 19.01.13, 09:01
          Moim zdaniem autor założył ten wątek, aby móc się powykłócać z innymi i połapać ich za słówka. Nic merytorycznego taki temat nie wnosi, strata czasu i podpada pod trollowanie.
          • malwi.2 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 19.01.13, 10:34
            ale w wątku można wyłapać kilka rad jak ustrzec się przed impulsywnymi zakupami, według mnie wątek daje do myślenia co zrobić, by nam zostało w portfelu więcej pieniędzy, czepiasz się niepotrzebnie
            • anika_ic Re: kupowanie pod wplywem impulsu 19.01.13, 10:46
              Ależ właśnie wyłapałam i dzięki temu lepiej zdałam sobie sprawę jak to działa smile.
              Nie czepiam się (jak już to siebie), tylko opisałam "mechanizm", który mną dotąd kierował. Mam nadzieję, że to się nie powtórzy, choć ciągle spotykam się z nowymi chwytami, które mnie zaskakują. Postanowiłam, że w takiej sytuacji odstąpię od zakupu, przejdę się do np. sklepu spożywczego, a jak "ochłonę" i przemyślę, wrócę do apteki i dopiero wtedy kupię. Przynajmniej nie będę mogła później zwalać na element zaskoczenia smile.
              • malwi.2 Re: kupowanie pod wplywem impulsu 19.01.13, 11:05
                ja to pisałam do oceniem1, jesli oceniam stwierdza, że ten watek to strata czasu to po co go czyta??

                no chyba, ze niektórzy czerpią satysfakcje jak dadzą komentarz w stylu "trolowanie" podczas gdy sami rzadko coś wnosza do dyskusji
    • wyihdia Re: kupowanie pod wplywem impulsu 23.01.13, 19:53
      Zwyczajnie. Podajesz kartę i za moment gadżety są Twoje.

      Karta to wróg oszczędności, wyjmując setkę z portfela zastanowiłabyś się może.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja