ja.dorcia
26.01.13, 23:11
Na początek chciałam się przywitać

Od pewnego czasu czytam to forum, ale jakoś tak tylko czytałam... Pora na coś więcej

Więc, wracając do tematu, chodzi mi o codzienne zakupy. No, może nie dosłownie, ale o takie, gdzie kupujemy to, co zużywamy na co dzień, nie uwzględniając ciuchów, mebli, elektroniki itp. W poście nie biorę też pod uwagę sklepów typowo dyskontowych, jak Biedronka, Lidl, itp. Chodzi mi o produkty z super i hipermarketów. Dokładnie o produkty marek własnych, najtańszych, z dolnej półki cenowej. Po prostu mam wrażenie, że w większości przypadków jest to naciągactwo a ludzie mimo wszystko to kupują... I nie rozumiem tego. Tzn. wiem, że ich nie stać na droższe, ale w rezultacie wydaja tyle samo, bo to tańsza szybciej się zużywa, jest mniej wydajne, etc. Mam na myśli np. dwa razy cieńsze ręczniki papierowe, herbaty w torebkach po 0,9, gdzie np. dwa razy droższy Tetley ma 1,5, środki do czyszczenia o konsystencji wody i niewiele większej skuteczności... No wiele, wiele rzeczy. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć rzeczy, na których się nie zawiodłam:
- białe mleczko Carrefoura (bo te cytrynowe to już porażka) - efekt porównywalny z Cifem, a cena prawie 3 razy mniejsza
- pomarańczowe ręczniki papierowe jw - naprawdę mocne i chłonne
A jak u Was? Macie jakieś swoje dolnopółkowe pewniki? Co sprawdzonego polecacie? Biedronkowe i Lidlowe też mogą być, przydadzą się wszystkim, tyle że mi to o ile otworzą sklep w okolicy