suprisedgirl
01.02.13, 11:47
Witam,
Może ktoś z Państwa doradzi mi. Wyjaśnię pokrótce moją sytuację. Jestem lekotorem języka angielskiego, pracuję dla kilku szkół językowych w oparciu o umowę o dzieło. Nie mam odprowadzanych żadnych składek. Korzystam z ubezpieczenia zdrowotnego męża, który ma normalną umowę o pracę. Tydzień temu dowiedziałam się, że jestem w 6 tygodniu ciąży. Totalne zaskoczenie. Mam PCO, nie miesięczkuję bez leków, staraliśmy się parę lat temu o dziecko. Odpuścilismy sobie z braku rezultatów i oswoiliśmy się z myślą, iż nigdy rodzicami nie zostaniemy. A tu taki numer- cud normalnie. Niestety mamy problem. Z racji tego, iż pracuję w oparciu o umowę o dzieło, nie przysługuje mi żadne chorobowe, żaden macierzyński ani wychowawczy. Co mogę zrobić, aby załapać się na te świadczenia? Pytałam w każdej ze szkół językowych, z którymi współpracuję, czy byliby gotowi zatrudnić mnie w oparciu o umowę- wszędzie kategorycznie mi odmówili. Nie mam posród znajomych, ani rodziny, nikogo, kto ma firmę. Zaczęłam myśleć nad tym, aby założyc własną DG- wiem, że muszę opłacić składki przez 3 miesiące, aby nabyć uprawnienia do świadczeń (jestem w stanie podołać temu finansowo). Ale jak zareaguje ZUS? Czy nie wyciągną mi kwestii nadużyć z mojej strony, tzn., że zakładam firmę jedynie po to, by skorzystać ze świadczeń? Czy ktoś z Państwa orientuje się może, czy mąż nie prowadzący DG mógłby mnie zatrudnić, np. jako gosposię? Wiem, że to, o co pytam, to zwykłe kombinowanie, ale po prostu nie stać nas na to, abym pozostawała bez jakichkolwiek dochodów w razie, gdyby były problemy z ciążą i przez parę miesięcy po niej. Z jednej strony zaistniała sytuacja to niebywała radość i szczęście dla nas, a z drugiej strony straszna komplikacja finansowa. Nie chcę usuwać tej ciąży, ale boję się, że zmuszą nas do tego okoliczności.
Proszę bardzo o konstruktywne rady.