anula36 02.02.13, 14:25 JUz enty raz czytam " na potrzeby forum zmienilam nicka", czy naprawde oszzedzanie to az tak wstydliwa sprawa? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
linn_linn Re: czy to naprawde taki wstyd? 02.02.13, 14:29 Dotyczylo to raczej konkretnych sytuacji: np. watku o pozyczce po piwie / swoja droga autorka watku nie napisala czy i jak sobie poradzila; a szkoda... wypadaloby.../. Odpowiedz Link
szczesliva Re: czy to naprawde taki wstyd? 02.02.13, 14:31 sądzę, że to kolejny z etapów dbania o wirtualny wizerunek każdy się wstydzi w innych okolicznosciach. mojej kolezanki psiak jak zostal ostrzyzony to chowal sie przed wszystkimi dopoki siersc mu nie odrosla. jak widac można i tak. Odpowiedz Link
chill Re: czy to naprawde taki wstyd? 02.02.13, 15:58 Hmm, pewnie co innego samo oszczędzanie, a co innego znalezienie się w ekstremalnie trudnej sytuacji. Ja osobiście to forum znajomy polecam i namawiam do stosowania pewnych wziętych z niego rozwiązań-więc gdzie tu wstyd? A tutaj ludzie piszą: -o komornikach -o tym, że ktoś ich zostawił i zostali sami z kredytem -o utracie pracy i zostaniu bez grosza -o tym, że sami wychowują dzieci, a były partner nie płaci alimentów -o chorobie, która pozbawiła ich możliwości zarobkowania. Nie każdy ma ochotę się z tym wszystkim afiszować, zwłaszcza jeśli jest dobrze znany na innych forach i ja to rozumiem. Po prostu potrzebuje pomocy i chyba na tym powinniśmy się skupić, prawda? Odpowiedz Link
brytyjka Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 18:39 + zdarza się, że podają orientacyjne wysokości zarobków, długów czy oszczędności. Nie dziwię się, że chcą oddzielić takie informacje od postów na innych forach. Odpowiedz Link
zielonelato Re: czy to naprawde taki wstyd? 02.02.13, 16:01 Chyba spora grupa osób posiada dodatkowe konta , na innych forach ludzie też często przyznają, ze piszą pod innym nickiem. Wstyd to jedno, choć lęk przed całkowitym ekshibicjonizmem i zidentyfikowaniem, gdy w grę wchodzą szczegóły) to drugie. Odpowiedz Link
margatte Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 18:22 A z trochę innej beczki. Dlaczego ludzie wstydzą się robić zakupy w Biedronce? Nie tak dawno czytałam na tym forum wątek z prośbą o polecenie tanich produktów, ale jak zaznaczyła autorka tylko nie z dyskontów... Ostatnio także słyszałam jak jedna Pani na ulicy do drugiej mówiła: idę do Biedronki po makaron, dla psa oczywiście? zastanawia mnie to zjawisko? Odpowiedz Link
johana75 Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 18:34 Ja akurat nie zmieniam nicka, piesze w necie to co uważam za stosowne nie uzewnętrzniam się. Oszczędzam bo chce, bo lubie (ale na wystrój wnętrz uwielbiam wydawać), bo cos chce osiągnąc, bo nigdy nic nie dostalam, bo naie mam od kogo, sama zapracowałam na to co mam i jestem z tego dumna, więc po co mam zmieniac nicka? Odpowiedz Link
malwi.2 Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 18:41 ja raz zmieniłam, ale zależało mi, by na forum ludzie wiedzieli, ze to nada ja, zmieniłam bo nie chciałabym, by ktoś mnie ze znajomych zidentyfikował, ale tylko dlatego, że wcześniej dużo pisałam o mojej sytuacji materialnej - a zaistniała taka możliwość (identyfikacji) przez moja pewną pomyłkę, z reszta nadal istnieje, ale stare posty ze starym nikiem bedą coraz starsze, mniej aktualne Odpowiedz Link
nvv Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 19:09 > ja raz zmieniłam, ale zależało mi, by na forum ludzie wiedzieli, ze to nada ja, > A to mnie coś omineło, obudziałaś we mnie Sherlocka. Co do tematu i nicków Odpowiedz Link
pulcino3 Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 20:07 Ja się spotkałam z czymś takim, że ktoś jak bardzo chce dowalić albo poniżyć inną osobę to wywlecze z jej postów historie, którymi nie zawsze człowiek chce się chwalić, coś co było wręcz bardzo intymne, czasem jakaś chwila słabości, że się o czymś napisało. Przykre to jest i bardzo niskie. Dlatego nie dziwi mnie , że co niektórzy chcą być szczerzy używając anonimowego nika. Odpowiedz Link
malwi.2 Re: czy to naprawde taki wstyd? 04.02.13, 20:42 wywlecze z jej postów historie, którymi nie zawsze człowiek chce si > ę chwalić, a to myslałam, ze tylko ja takie historie mam nawet myslałam, by z nowym nikiem rozpocząć nowe zycie na forum, ale pomyslałam, ze niefortunne wypowiedzi będą zawsze się zdarzały, jesteśmy tylko ludzmi ja np jestem ciekawa co u miziu miziu, pozdrawiam, mam nadzieję, ze dajesz radę Odpowiedz Link
beatrix_75 A ja z kolei sie dziwię ... 05.02.13, 08:50 że cześc osób spowiada sie tutaj bez opamiętania ...podaje takie szczególy ze swego zycia ,że brzmi to wręcz niewiarygodnie . chodzi mi szczególnie o ostatnie watki , co do których mam swoje prywatne zdane ,ze autor /ka jest trollem . I to dotyczy kilku watków , czytam i mam swoiste deja vu.... Natomiast , co do Twojego pytania , wg mnie juz lepiej by bylo , gdyby nie pisali w wogole ,ze zmienili nicka ....Po prostu nowe pytanie od "nowej" osoby . Odpowiedz Link
malwi.2 Re: A ja z kolei sie dziwię ... 05.02.13, 09:21 beatrix ja pod pierwszymi postami moim starym nikiem się podpisywałam, mi zależało na tym (o ile ktoś mnie pamietał - ja akurat wiele osób pamiętam, kojarzę ich historie) że to nadal ja gdyby nie pisa > li w wogole ,ze zmienili nicka ....Po prostu nowe pytanie od "nowej" osoby . może te osoby licza, iż pisząc iż na forum udzielają sie od dawna bedą potraktowani z wieksza uwaga, ludzie na forum beda bardziej pomocni niz dla "jednorazowego" uzytkownika forum ja sie nie dziwie, iz niektóre osoby pisząc o kłopotach nie maja odwagi podpisac sie starym nikiem i "całą jego historia" - ta historia jakos ich już wykreowała, moze cześć rzeczy nie mileli ochoty w tej kreacji udostepniać, szukają rad w jakiejś trudnej sytuacji i stwierdzają, że najlepiej ukryc sie pod innym nikiem > chodzi mi szczególnie o ostatnie watki te historie maja jakby tego samego autora są podobne do siebie, johana masz racje z tym uzewnętrznianiem - to tez dobry pomysł nie jest jesli bardzo sie nie chce byc zidentyfikowanym - z resztą dalsi znajomi nie powinni za dużo o nas wiedzieć jedna emama w wątku o ilości posiadanych ników napisała, iż zmienia nik co jakis czas, by ją w postach nie rozpoznali jej sąsiedzi, współpracownicy, rodzina - więc albo sie nie uzewnetrzniac, albo zmieniac nik, ale wtedy jakby sie znajomych traciło trochę Odpowiedz Link
nvv Re: czy to naprawde taki wstyd? 05.02.13, 10:38 To co pulcino3 napisała to jest chyba najlepsza odpowiedź i zupełnie rozumiem taką motywacje. Macie może też takie wrażenie, że przez to uciekanie od swobodnego wyrażania myśli, przez to uciekanie w anonimowość, w chronienie swojego wizerunku, swoich słabości, swoich wypowiedzi, swojej historii... aby nikt nas nie zaatakował informacjami o naszym "ja", ubieramy jakąś "maskę"? Przestajemy być autentycznie, otwarcie sobą; a przecież wszyscy jesteśmy ludźmi Odpowiedz Link
atteilow Re: czy to naprawde taki wstyd? 05.02.13, 11:09 "Nie jestem sobą kiedy przemawiam we własnym imieniu, daj mi maskę, a powiem ci prawdę o sobie". Lubie ten cytat, jak mało ktory. Kiedy jestesmy dla kogoś anonimowi, mozemy powiedzieć o sobie i swojej sytuacji calą prawdę licząc na poradę. Nie stoi za nami zadna przeszlość, żadna pozycja społeczna, zawód, praca, osiagnięcia lub porażki jesteśmy tylko my i nasz problem. Najgorzej mówic we we wlasnym imieniu, z jakiejś pozycji nam przypisanej, kiedy zakładamy maskę stajemy sie czysta biala kartką, nie ma tez obawy o późniejsze ponoszenie konsekwencji, narażenia siebie na śmiesznosć i kpiny. Tu nie chodzi o kłamstwo, wręcz przeciwnie o mówienie prawdy. Bo człowiek jest najmniej sobą, gdy mowi we wlasnym imieniu, stara sie kreować jakis tam pozytywny obraz siebie, chce dobrze wypaść, więc gra, udaje bardziej lub mniej. Zalożenie "maski" sprawia, że już nie musi. Odpowiedz Link
guderianka Re: czy to naprawde taki wstyd? 05.02.13, 15:56 Tak, oszczędzanie to wstydliwa sprawa. Zwłaszcza jeśli wynika z konieczności a nie z tego, ze staje się sposobem na życie. Czym innym jest oszczędzanie gdy nie ma na chleb, gdy nie ma rozrywki i relaks, gdy nie ma nawet na ubrania z lumpeksu a czym innym oszczędzanie na nowe auto czy wyjazd do SPA Nie dziwię się ludziom, ktorzy wstydzą się biedy-bo konotacje są zazwyczaj takie same :niezaradność, patologia, nieudolność. Nvv-maski mamy zawsze czy tego chcemy czy nie Nawet jeśli przekonujemy że jesteśmy sobą to nie jest do końca prawda bo nasze zachowania ulegają deformacjom w sytuajach skrajnych. Można być czlowiekiem uczciwym ale ukraść w chwili kryzysu i autentycznego głodu, można być przeciwnikiem aborcji ale usunąć płód, ktorego życie zaczęło się w wyniku gwałtu, postawy, zachowania sie zmieniają. Jednak prawdą jest , że anonimowość sprzyja nałożeniu tej najgrubszej maski, czyli zlożonej z cech których nie posiadamy. Anonimowo łatwo być pięknym, dobrym, bogatym. I na odwrót-łatwo też być złosliwym, rzucać wyzwiska itp. Mam konto na gazecie od lat-tylko jedno. Piszę prawdę, nie ściemniam, łatwo mnie zlokalizować, powiązać fakty, zwłaszcza że w necie sa moje artykuły i artykuły ze mną I jestem przez to bardziej odpowidzialna za słowo Odpowiedz Link