kezcubek
06.02.13, 23:53
właśnie, jak to u oszczędnych bywa? ja ich kiedyś używałam dużo więcej, parę lat temu dość mocno ograniczyłam ich ilość i tak, teraz używam:
płyn do naczyń Tymek z biedronki,
płyn do prania tkanin delikatnych kłębuszek też z Biedronki,
płyn do wc Agent, czy jakoś tak, też z biedronki;
mleczko do czyszczenia- też biedronkowe;
biedronkowy płyn do szyb;
proszek do prania kolorów- róznie, zależy co jest w promocji, teraz mam dosię, pierze ok, ogólnie nie piorę w niczym lepszym niż e, bryza, rex, dosia
odplamiacz do kolorów domol lub oxy z biedronki
nie używam proszków do białych tkanin ani żadnych preparatów do prania firanek,
w ogóle nie używam płynów do płukania tkanin od 6 lat i żyjemy (przejęte od męża),
tabletki do zmywarki z rossmanna
sól do zmywarki też rossmann
płyn nabłyszczający do zmywarki też rossmann
mam preparat do czyszczenia piekarników MrMuscle- dla mnie ok, działa bardzo dobrze,
jakiś kret w granulkach- najczęściej z biedronki
odkamieniamy kwaskiem cytrynowym
mąż coś tam robi przy kabinie prysznicowej z z octem
scierki kupujemy w biedronce
gąbki do zmywania w netto- takie poręczne, żółte
mopa mamy taniego, żadnej viledy itp., wymieniamy raz na parę miesięcy jak sie sypie
raz do roku kupuje środek do czyszczenia dywanów- od lat coś vanisha
nie używamy ręczników papierowych, a może powinniśmy?
ogólnie to kupujemy tylko w rossmannie, biedronce i netto, bo są najbliżej domu