abidiaszz
18.02.13, 16:25
Dziś wypowiedziano mi umowę o pracę, wiedziałam, że tak będzie, zwłaszcza po kolejnym zwolnieniu lekarskim - mam wiecznie chorującego przedszkolaka, nieustający ciąg chorób trwa od dwóch lat, od kiedy jako czterolatek poszedł do przedszkola. Nie wiem, co dalej. Zarabiałam b. dobrze, dużo więcej od męża. Oszczędności nie mamy, wszystko pochłonęła budowa domu. Zostajemy z jedną pensją, mojego męża. Opłat miesięcznych mamy ponad dwa tysiące - w tym przedszkole, rata kredytu za dom, rata za samochód, światło, ubezpieczenia. Mamy dwa samochody, niestety, muszą obydwa jeździć, mąż potrzebuje do pracy, ja dowożę syna do przedszkola 30 km w jedną stronę, mieszkamy w miejscu, gdzie komunikacja właściwie nie istnieje. Po opłaceniu wszystkiego plus paliwo zostanie nam na życie jakieś osiemset złotych. Jestem przerażona. Tym bardziej, że na znalezienie pracy od razu raczej nie ma szans. Poza tym w przyszłym roku mały idzie do zerówki, pojawi się problem z odbiorem ze szkoły, opieką popołudniami itp. Zupełnie nie wiem, co robić.