hypatia1987
20.02.13, 16:31
Witam wszystkich serdecznie!
Forum czytam od dawna, dziś postanowiłam napisać gdyż jestem już okropnie zmęczona i sfrustrowana moją finansową sytuacją.
Od grudnia jestem bezrobotna. Wcześniej pracowałam na pół etatu za 800zł nie były to duże pieniądze, lecz na wszystko wystarczało. Obecnie szukam pracy, póki co bezskutecznie (mam duże lęki społeczne, ale jestem w trakcie terapii, mam nadzieję, że to trochę mi w tej dziedzinie pomoże). Po wypłacie męża pieniędzy wystarcza nam na dwa tygodnie, a potem zaczyna się "biedowanie". Nie mam pojęcia co robię nie tak, gdyż zarobki naprawdę nie są tragiczne.
Rodzina 2 plus 1 (pięcioletni synek-przedszkolak)
Dochód ok 3,9tys (czasem więcej lub mniej o 300zł) wypłaty męża
Wydatki:
400-przedszkole
450-czynsz
430-moje studia (na szczęście ostatni rok)
120- internet i tv
150-benzyna
200-prąd/gaz
60-tel
100-lekarstwa
66-rata
200-hobby męża
To takie comiesięczne stałe wydatki. Wydaję mi się, że nie ma już na czym tu zaoszczędzić. Coraz częściej mam depresyjne myśli, związane z tym, że pochodzę z zamożnej wykształconej rodziny, która zwiedza sobie cały świat, a ja nie mogę z własnej winy pojechać z najbliższymi nawet na weekend nad morze

Wiem, że podstawą jest znalezienie pracy i naprawdę poświęcam na to wiele czasu. Jednak póki co poradźcie mi proszę jak racjonalnie gospodarować pieniędzmi. Czy jest jakiś system który u was się sprawdził?
Pozdrawiam.