meaby 20.02.13, 18:43 oczywiście najtaniej...buu wszystko cholera drożeje już wymiękam zużywamy dużo, raczej w biedronce są chyba te większe po 0,48? będę wdzięczna za podpowiedź Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ofelia1982 Re: jajka - gdzie kupic 20.02.13, 20:24 drożeją bo wreszcie musieliśmy zrobić krok ku cywilizacji i zmodernizować niehumanitarne kurniki. DZIĘKI BOGU PS. Ja i tak kupuje tylko 1-ki po ok 1zł/szt., wiec nie pomogę Odpowiedz Link
kio-ko Re: jajka - gdzie kupic 20.02.13, 20:30 a ja tam kupuję z klatkowego bo tanie. Myślisz że kurczaki na mięso mają lepiej? Tak mnie zastanawia dlaczego w UK jajka nie podrożały. Odpowiedz Link
meaby Re: jajka - gdzie kupic 20.02.13, 23:26 ale mnie nie stać na życie dla idei pt "żeby kurczakom było wygodnie" niestety choć cel szczytny Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 10:08 to ogranicz spozycie jajek. da się. Odpowiedz Link
kooreczka Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 20:23 Pewnie, ograniczmy jajka, mięso, mleko, jedzmy co przypełznie. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 15:36 No to pozostaje woda i powietrze,nie za dobrej jakości zresztą Odpowiedz Link
iberka Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 08:30 ja też nie pomogę, bo rodzice kupują od sąsiadów na wsi po 1,20 za sztukę ale tam kurki biegają sobie gdzie chcą więc jajka warte ceny Odpowiedz Link
joanna_poz Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 10:06 w Auchan (o ile masz w pobliżu) sa po 8,50-9 zł/ za 20 sztuk. zdarza mi się kupować. Odpowiedz Link
asfo Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:34 W moim Auchan jajek nie kupuję, bo się trafiają stare/oszukane. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:54 na szczęscie nie miałam tak przykrych doswiadczeń. Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 10:19 w Lidlu jajka te większe tez chyba w okolicach 0,49 gr. Ps. po cholerę, w wątku odzywają sie osoby w tonie : kupuje droższe nie pomogę... Zabzmialo to - nieprzyjemnie,"z wyzszością..." Ograniczenie jajek - tez mozna, ale autorka pytania nie pisze ile tych jajek spozywa. Nawet, jezeli sporadycznie - tez ma prawo szukac jak najtanszych. Moze ma kryzysową sytuacje i na jedzenie przeznacza minimum...Naturalnie, szuka oszczedniosci wszędzie..Przeciez taka sytuacja tzez moze sie zdarzyc Ech, jakos tak trzasnęło mnie... Odpowiedz Link
volta2 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 10:58 może po to, by pani uświadomiła sobie relację ceny do sposobu wytwarzania żywności. i spróbowała coś z tym zrobić na poziomie swojego koszyka, bo od tego się zaczyna. ja też przestałam kupować tanie jajka, i nie kupuję droższych z przyjemnością, ale widzę różnicę jakościową i jak sobie pomyśłę, że w skali mini,mini przyczyniam się do ograniczenia barbarzyństwa to i cena mniej boli. Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 11:09 Byc moze. Tylko co takie uswiadomienie da, gdy sie ma kryzysową sytuacje, gdy sie szuka jak najtańszych produktów? (zakladam takową, po jednej z wypowiedzi autorki wątku) Rownie dobra rada - przestań jesc. Odpowiedz Link
volta2 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:47 Rownie dobra rada - przestań jesc. > wiesz, ze to wcale glupie nie jest? po ostantnim zakupie miesa mielonego na spagetti (w nieznaym miejscu, nie pytalam o cene, bo to bylo mielone jedyne w sklepie, pytalam, czy ludzie kupuja i nie narzekaja) tak obrzydliwego, wolalabym zjesc sam makaron z pomidorami. niektore rzeczy nie sa zjadliwe, jak sie bedziemy domagac jajka za 10 gr to zapewne ktos na to wpadnie, by wyprodukowac smiecia. i sie okaze ze nie masz wyboru i juz, jesz smiecia. chcesz tego?wolalabym by nie fundowac konsumentom takich wyborow. Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:58 taki substytut jajek juz jest - jezeli weźmiesz jajka w proszku, uzywane do najtanszych wypieków - odpowiednik 1 jajka to koszt - ok 10 groszy? Nie o to chodzi... Caly czas piszę, ze autorka w drugim swoim poście wyjasnila, ze jej nie stac... I rozumie, ze idea chowu bezklatkowego jest szczytna. I wtej sytuacji, podnoszenie kwestii kupowania jajek za 1 zl szt, tudziez proponowanie ograniczeń (w sytuacji, gdy nie wiadomo ile jajek dziennie zjada) jest moim zdaniem, nie na miejscu... No, ale to moje zdanie. Ciekawe, czy gdyby napisała inaczej - w stylu, mam kryzys, mam 15 zl dziennie na wyzywienie 3 osobowej rodziny tez by dostala radę kupowania jajek ekologicznych... lepiej niz kupuje te jajka niz parówki po 4,99 zl za kg 9gdzie koszt parówki porównywalny do kosztu jednego klatkowego jajka) Odpowiedz Link
joanna_poz Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:58 > ja też przestałam kupować tanie jajka, i nie kupuję droższych z przyjemnością, > ale widzę różnicę jakościową ja to mam chyba jakies malo wrazliwe podniebienie, bo roznicy znaczącej nie czuję. czuję roznicę pomiędzy jajkiem, ktore moja mama gdzies tam kupuje ze wsi albo u zaufanego pana na ryneczku a takim sklepowym. ale pomiedzy sklepowymi 3, 2 czy 1 - nie. ja z kolei dostępu do wiejskich nie mam. ryneczku tez nie. Odpowiedz Link
volta2 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 15:00 , bo roznicy znaczącej nie czu > ję. a ja nie tylko czuję ale też widzę różnicę po rozbiciu jajka na talerz. i dla tej różnicy kupuję, specjalnie los kur mnie nie rusza, rusza mnie to co mam zjadać. i serio, wolę nie zjeść wcale(polskie pomidory np.) niż się męczyć z czymś średniozjadliwym a tanim. w efekcie końcowym wychodzi dość podobnie - niekupione, niezjedzone bo za drogie a kupione tanio i wyrzucone(ok, u mnie czasem jakieś niewypały potrafi wcisnąć w siebie mąż, ja wyrzucam) Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 21:39 > ja to mam chyba jakies malo wrazliwe podniebienie, bo roznicy znaczącej nie czu > ję. > > czuję roznicę pomiędzy jajkiem, ktore moja mama gdzies tam kupuje ze wsi albo u > zaufanego pana na ryneczku a takim sklepowym. > ale pomiedzy sklepowymi 3, 2 czy 1 - nie. > ja z kolei dostępu do wiejskich nie mam. ryneczku tez nie. Dokładnie, ale jajka wiejskie smakowały dobrze kiedys, kiedy karmiono je ziarnem. Teraz to nawet na wsi wszyscy kupują sztuczną pasze bo najtaniej. Sprzedawcy rozwoża wręcz po domach. Mnie już męczą te bajeczki o cierpieniach kur, gdyby tak strasznie cierpiały to by jajek nie znosiły przecież. Podobno organizm w eksrymalnych warunkach blokuje pewne procesy, cos tam kiedyś czytalam że kobiety w czasie wojny okresu nie dostawaly. Ale wiele osób jest zafascynowanych marketingową nagonką o szczęściu kur. Odpowiedz Link
kooreczka Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 23:13 Tak, na kilka lat przestaliśmy się rozmnażać. Traciły- w łagrach i obozach koncentracyjnych, ale "tylko" te skrajnie zagłodzone i wycieńczone. To już taki etap, kiedy jedzie się na ostatnich rezerwach i mimo podleczenia nigdy nie wróci do pełnej sprawności. Kocham takie powtarzanie- gdzieś, kiedyś, ktoś przeczytał. Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 22.02.13, 17:55 kooreczka napisał: > Tak, na kilka lat przestaliśmy się rozmnażać. > > Traciły- w łagrach i obozach koncentracyjnych, i podczas powstania warszawskiego ale "tylko" te skrajnie zagłodzo > ne i wycieńczone. To już taki etap, kiedy jedzie się na ostatnich rezerwach i m > imo podleczenia nigdy nie wróci do pełnej sprawności. No wlasnie co potwierdza fakt że kury mają się dobrze skoro niosą tyle jajek a ich potencjalne cierpienia i udręczenie to chwyt marketingowy. Kocham takie powtarzanie- > gdzieś, kiedyś, ktoś przeczytał. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 10:13 teraz tą mną zatrzęsło byłaś kiedyś na takiej fermie? siedziałaś kiedyś latami w klatce, w której nie możesz się nawet obrócić?! nie? to przestań ględzić! kury znoszą jajka, bo są karmione, czy wręcz tuczone, a nie dlatego, że są szczęśliwe. ale co tam, najlepiej sobie wmawiać, że do żadnego okrucieństwa się nie przyczyniasz, bo to tylko taki wymysł speców od marketingu..i jeszcze jedno ci napiszę: ludzie jako ogół mają na tyle gdzieś los zwierząt, że gwarantuję ci, iż żadna unia nie zajęłaby się tym probelemem, gdyby nie było NAPRAWDĘ tragicznie. Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 10:48 katka-the-hermit napisała: > teraz tą mną zatrzęsło byłaś kiedyś na takiej fermie? siedziałaś kiedyś latam > i w klatce, w której nie możesz się nawet obrócić?! nie? to przestań ględzić! k > ury znoszą jajka, bo są karmione, czy wręcz tuczone, a nie dlatego, że są szczę > śliwe. ale co tam, najlepiej sobie wmawiać, że do żadnego okrucieństwa się nie > przyczyniasz, bo to tylko taki wymysł speców od marketingu..i jeszcze jedno ci > napiszę: ludzie jako ogół mają na tyle gdzieś los zwierząt, że gwarantuję ci, i > ż żadna unia nie zajęłaby się tym probelemem, gdyby nie było NAPRAWDĘ tragiczni > e. Tak, tak Ci jest bliski los kur? To dlaczego w ogole jesz jajka? Idac Twoim tokiem myslenia to mozna sie oburzac ze ktos konsumuje odebrane matce dziecko. Mysle ze dla matki jest wazniejsze odebranie jej dziecka, ktore wcinasz ze smakiem, niz fakt ze nie moze sie obrocic w klatce. Oh, zazdroszcze z drugiej strony ludziom, ktorzy protestuja przeciwko noszeniu futer czy robia inne podobne akcje, bo Ci ludzie chyba nie maja zadnych prawdziwych problemow. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 11:04 milka_jogurtowa napisała: > Tak, tak Ci jest bliski los kur? To dlaczego w ogole jesz jajka? Idac Twoim tok > iem myslenia to mozna sie oburzac ze ktos konsumuje odebrane matce dziecko. Mys > le ze dla matki jest wazniejsze odebranie jej dziecka, ktore wcinasz ze smakiem > , niz fakt ze nie moze sie obrocic w klatce. Po pierwsze, nigdzie nie napisałam, że jem jajka. Po drugie, jajko to nie dziecko (dzieckiem jest kurczak, dla którego, biorąc pod uwagę jego los, lepiej, żeby się nie urodził). Po trzecie, owszem, oburza mnie odbieranie dzieci matkom krowim, końskim itd. Szkoda, że ciebie nie. > Oh, zazdroszcze z drugiej strony ludziom, ktorzy protestuja przeciwko noszeniu > futer czy robia inne podobne akcje, bo Ci ludzie chyba nie maja zadnych prawdzi > wych problemow. Jasne, bo prawdziwe problemy to wybór kiecki na wesele oraz pytania w stylu czy chłop mnie zdradza, gdzie kupić jajko za 10 gr. i czy można się języka obcego nauczyć samemu. Miliony zwierząt torturowane i mordowane w okrutny sposób dla kaprysu paru kretynek, którym ktoś wmówił, że noszenie na sobie dziesiątek zdartych z żywych istot skór jest cool to naprawdę pikuś. Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 11:34 > Jasne, bo prawdziwe problemy to wybór kiecki na wesele oraz pytania w stylu czy > chłop mnie zdradza, gdzie kupić jajko za 10 gr. i czy można się języka obcego > nauczyć samemu. Miliony zwierząt torturowane i mordowane w okrutny sposób dla k > aprysu paru kretynek, którym ktoś wmówił, że noszenie na sobie dziesiątek zdart > ych z żywych istot skór jest cool to naprawdę pikuś. Sorry, rozumiem ze nie powinnam jesc miesa, jajek, owocow, warzyw ( bo podobno odczuwaja ból jak się je gotuje). Tylko chyba nie mam az tyle empatii, obawiam sie ze bym cierpiala bardziej niz te wszystkie stworzenia, ktore perfidnie wykorzystuję. Aha i powinnam ubierać się w nylon i buty z plastikowego tworzywa, zeby chronic zwierzece skóry i bawełnę, która przeciez też jest żywym organizmem. No tak ale tu powstaje niebezpieczenstwo ze osoby ktore ja produkuja moga byc wykorzystywanimi malymi dziecmi. Oj, to juz nie wiem co powinnam na siebie wkładać ;-( Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 09:25 > Sorry, rozumiem ze nie powinnam jesc miesa, jajek, owocow, warzyw ( bo podobno > odczuwaja ból jak się je gotuje). Tylko chyba nie mam az tyle empatii, obawiam > sie ze bym cierpiala bardziej niz te wszystkie stworzenia, ktore perfidnie wyko > rzystuję. Milka, Twoja argumentacja jest przerażajaca. Przeraża mnie to, że ktoś moze być tak nieczuły na cierpienie - bezsensowne cierpienie. Nie ma tu idealnego rozwiązania, zgadzam się - nie przestaniemy jeść jajek, mięsa pewnie etc. Ale można przynajmniej wybierać mniejsze zło - humanitarne jajka, nie nosić futer naturalnych etc.. Smuci mnie to, ze ktoś ma w nosie jak pozyskuje się np. takie futra z lisów.. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 11:36 Wiesz, Ofelia, nie od dziś wiadomo, że nieczułym ludziom żyje się łatwiej. Nieczułym oraz bezmyślnym. A przecież o to w zyciu chodzi - żeby było ŁATWO, prawda? żeby nie płakać nad kurą kupując jajko, nie zastanawiać się nad jakimiś tam lisami.., najlepiej nie myśleć wcale Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 11:46 Ha! No i właśnie popełniłaś zasadniczy błąd, jaki popełniają ludzie, którym los zwierząt jest na sercu... Takie tesksty na pewno nie przekonają ludzi, którym jest to obojętne - do tego by zaczeli myślec o losie innych stworzeń... Nie tędy droga...nie... Nie obrażaj sie - ale krytykowanie ludzi w taki sposób - więcej szkód przyniesie niż pożytku. Na zasadzie przekory. Niestey, tak to działa... Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 11:49 Nie obrażam się Tylko, że ja uważam, że jak komuś los zwierząt jest obojętny to nic go nie przekona, więc nawet nie próbuję. Próbowałam tylko uprosić tych obojętnych, żeby dali spokój nieobojętnym, ot co! Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 12:05 Aaa, dopiero teraz zauważyłam, o którą wypowiedź Ci chodziło Tak czy inaczej, nieczułych czy bezmyślnych ludzi też nie przekonasz. Do niczego. Uważasz, że można kogoś przekonać do uczuć?Do empatii? I nie chodzi mi tylko o zwierzęta. Ogólnie pytam. Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 13:20 Wiesz, Ofelia, nie od dziś wiadomo, że nieczułym ludziom żyje się łatwiej. Nieczułym oraz bezmyślnym. A przecież o to w zyciu chodzi - żeby było ŁATWO, prawda? żeby nie płakać nad kurą kupując jajko, nie zastanawiać się nad jakimiś tam lisami.., najlepiej nie myśleć wcale o tej wypowiedzi pisłałam. I nie o treści, a o formie. Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 19:57 momas napisała: > Ha! No i właśnie popełniłaś zasadniczy błąd, jaki popełniają ludzie, którym los > zwierząt jest na sercu... > Takie tesksty na pewno nie przekonają ludzi, którym jest to obojętne - do tego > by zaczeli myślec o losie innych stworzeń... > Nie tędy droga...nie... > Nie obrażaj sie - ale krytykowanie ludzi w taki sposób - więcej szkód przyniesi > e niż pożytku. Na zasadzie przekory. Niestey, tak to działa... > No dokładnie, jak teraz będę z półki w markecie brać najtańsze jajka które smakują tak samo jak najdroższe to będę się uśmiechać na wspomnienie krzykaczy z forum, hehe Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 19:40 ofelia1982 napisała: > > Milka, Twoja argumentacja jest przerażajaca. Przeraża mnie to, że ktoś moze być > tak nieczuły na cierpienie - bezsensowne cierpienie. Nie ma tu idealnego rozwi > ązania, zgadzam się - nie przestaniemy jeść jajek, mięsa pewnie etc. Ale można > przynajmniej wybierać mniejsze zło - humanitarne jajka, nie nosić futer natural > nych etc.. > Smuci mnie to, ze ktoś ma w nosie jak pozyskuje się np. takie futra z lisów.. Futra co prawda nie mam, nie pasuje do mojego stylu, niestety. Ale wszystkie buty, portfele itp skórzane, nie stac mnie na plastikowe buty z marketui ktore po miesiacu sie rozwalaja i noga w nich smierdzi. Kocham skorę, jakkolwiek by niehumanitarnie byla pozyskiwana, niach niach Więcej swoich przerażających nawyków nie pamiętam w tej chwili. Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 11:38 katka-the-hermit napisała: > milka_jogurtowa napisała: > > > Tak, tak Ci jest bliski los kur? To dlaczego w ogole jesz jajka? Idac Two > im tok > > iem myslenia to mozna sie oburzac ze ktos konsumuje odebrane matce dzieck > o. Mys > > le ze dla matki jest wazniejsze odebranie jej dziecka, ktore wcinasz ze s > makiem > > , niz fakt ze nie moze sie obrocic w klatce. > Po pierwsze, nigdzie nie napisałam, że jem jajka. Po drugie, jajko to nie dziec > ko (dzieckiem jest kurczak, dla którego, biorąc pod uwagę jego los, lepiej, żeb > y się nie urodził). Po trzecie, owszem, oburza mnie odbieranie dzieci matkom kr > owim, końskim itd. Szkoda, że ciebie nie. Hehe, a mozna zapytac co jesz? Bo idac dalej to mandarynka jest dzieckiem drzewa mandarynkowego, perfidnie odebranym drzewu? Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 12:32 Sorry, ale dyskusja z kimś kto nie widzi różnicy między mandarynką a krową, męczeniem i zabijaniem TYLKO dla futra a wykorzystywaniem produktów ubocznych (skór), swobodnym poruszaniem się a siedzeniem w klatce itd. nie ma sensu. Pewnie cię to zdziwi, ale są ludzie, którzy nie jedzą mięsa, nie chodzą w skórach, nie używają kosmetyków testowanych na zwierzętach, czy ubrań wyprodukowanych przez małe chińskie rączki i mają się dobrze. Wszystko jest do zrobienia, tylko wymaga trochę wysiłku, a ludziom się generalnie wysilać nie chce. Lepiej nie dopuszczać do siebie, tudzież wypierać pewne informacje i żyć w błogim przekonaniu, że mięso bierze się ze sklepu, a ciuch kosztujący 40zł. został wyprodukowany przez radosnego Azjatę, dla którego te parę złotych to majątek. Nie tak dawno w wątku o samodzielnej nauce języka z uporem maniaka twierdziłaś, że języka nie da się nauczyć samemu. Zamiast napisać, że TY sama języka się nie nauczyłaś i nie wyobrażasz sobie jak to jest możliwe, wmawiałaś ludziom, którzy takiego wyczynu dokonali, że na pewno się mylą. To, że TY tak nie potrafisz, nie znaczy, że to się nie zdarza. Tamtą dyskusję wspominam tutaj, bo w tym wątku prezentujesz identyczną postawę: zamiast napisać, że CIEBIE nie obchodzi los zwierząt, próbujesz wmówić (chyba przede wszystkim samej sobie), że problemu nie ma, bo cierpienie kur to wymysł marketingu. Problem istnieje, jest ogromny i są osoby (coraz więcej), które próbują albo się nie przyczyniać do okrutnego procederu w ogóle, albo chociaż spowodować zmniejszenie skali barbarzyństwa (choćby poprzez kupowanie tylko "jedynek"). Jeśli TOBIE wisi i powiewa pochodzenie jedzenia na twoim talerzu, to po prostu to przyznaj i tyle, zamiast w autorytatywnym tonie wypowiadać się na tematy, o których nie masz pojęcia. Żegnam. Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 13:13 katka-the-hermit napisała: > Sorry, ale dyskusja z kimś kto nie widzi różnicy między mandarynką a krową, męc > zeniem i zabijaniem TYLKO dla futra a wykorzystywaniem produktów ubocznych (skó > r), swobodnym poruszaniem się a siedzeniem w klatce itd. nie ma sensu. Tez tak uwazam ze robi sie coraz bardziej abstrakcyjne, bo nawet nie potrafisz przedstawic gdzie jest granica dla Ciebie- ze jakas istota cierpi/ jest wykorzystywana. Przeciez dowiedziono ze warzywa tez czują. Wiec nie rozumiem dlaczego zatrzymujesz się na poziomie kury i lamentujesz, a obżerasz warzywami, których uczucia też powinnaś uszanować? > Nie tak dawno w wątku o samodzielnej nauce języka z uporem maniaka twierdziłaś, > że języka nie da się nauczyć samemu. Zamiast napisać, że TY sama języka się ni > e nauczyłaś i nie wyobrażasz sobie jak to jest możliwe, wmawiałaś ludziom, któr > zy takiego wyczynu dokonali, że na pewno się mylą. To, że TY tak nie potrafisz > , nie znaczy, że to się nie zdarza. Hehe, pisalam w tym watku ze znam biegle dwa jezyki ( w jedym robilams tudia podyplomowe za granica, na znajomosc drugiego mam egzamin) wiec oczekiwanie ze napisze ze sie NIE NAUCZYLAM jest na tym poziomie co cala dyskusja z Toba: wybieram sobie co mi pasuje, a reszty nie zauwazam ( jajko nie jest dzieckiem, hahahha takie argumenty to moze sz przedstawiac przedszkolakom) Tamtą dyskusję wspominam tutaj, bo w tym wą > tku prezentujesz identyczną postawę: zamiast napisać, że CIEBIE nie obchodzi lo > s zwierząt, próbujesz wmówić (chyba przede wszystkim samej sobie), że problemu > nie ma, bo cierpienie kur to wymysł marketingu. Problem istnieje, jest ogromny > i są osoby (coraz więcej), które próbują albo się nie przyczyniać do okrutnego > procederu w ogóle, albo chociaż spowodować zmniejszenie skali barbarzyństwa (ch > oćby poprzez kupowanie tylko "jedynek"). Jeśli TOBIE wisi i powiewa pochodzenie > jedzenia na twoim talerzu, to po prostu to przyznaj i tyle, zamiast w autoryta > tywnym tonie wypowiadać się na tematy, o których nie masz pojęcia. hehe, gdybys czytala uwaznie to bys zaoszczedzila czas swoj i innych. Napisalam ze nie widze roznicy w smaku miedzy najtanszym jajkiem a jajkiem "ekologicznym", od 'szczesliwej kury". A wlasciwie to podpisalam sie pod taką opinia innej osoby. Marketingowe nagonki różnego rodzaju mnie nie ruszają, bo wychodzi z nich ze wszystko jest okrutne i okupione cierpieniem produktu na potrawe albo osoby go produkujacej/ sprzedajacej. Nie wiem co mialabym jesc skoro pozyskiwanie jedzenia jest barbarzynskie, buhahhah Odpowiedz Link
burina Re: jajka - gdzie kupic 01.03.13, 08:24 > na znajomosc drugiego mam egzamin To jeszcze polski pogoń... Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 15:28 A bierzesz pod uwagę, że są ludzie, dla których te 40 zł za ciuch to jest max, bo na droższe ich nie stać? I że chęć oszczędzenia na jajkach paru groszy to nie fanaberia a szukanie oszczędności NA WSZYSTKIM nie dla przyjemności a z konieczności? Bywa, że w kwestii kosmetyków patrzy się TYLKO na cenę. I nie wiem czy wiesz, ale jak człowiekowi ledwo starcza na życie(a bywa i tak), to naprawdę mając do wyboru dobro kur czy małych Azjatów i dobro swoje i swojej rodziny - wybór jest prosty. Życie nie jet czarno-białe Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 16:36 Ale moje posty nie dotyczyły w ogóle oszczędzania, tylko były odpowiedzią na stwierdzenie koleżanki milki, że cierpienie kur jest wymysłem marketingu! Koleżanka milka jogurtowa nie pisała , że na droższe jajko czy ciuch fair-trade jej nie stać, tylko, że jej się nie chce chodzić w nylonie (!) i przejmować całą tą ekologią - tego dotyczyła rozmowa, a nie wyboru "nie kupować nic- kupować tanio". Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:03 Ale, jakby na to nie patrzeć, ma prawo tak uważać Ma prawo jeść fermowe jajka, kupować tańsze ciuchy. I ma prawo jeść mięso, tak jak wegetarianin ma prawo jeść tylko produkty pochodzenia roślinnego Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:24 nerri napisała: > Ale, jakby na to nie patrzeć, ma prawo tak uważać > Ma prawo jeść fermowe jajka, kupować tańsze ciuchy. > I ma prawo jeść mięso, tak jak wegetarianin ma prawo jeść tylko produkty pochod > zenia roślinnego Do tego ma prawo, ale twierdzić, że nie ma czegoś, co jest już nie za bardzo, nie sądzisz? Niech po prostu przyzna, że je takie jajka, a nie atakuje osoby, które ich nie jedzą, jako argument podając NIEPRAWDĘ. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 03:21 Ale przepraszam Cię bardzo - ile kurzych ferm zwiedziłaś? Osobiście, nie za pośrednictwem dziennikarza czy nawiedzonego ekologa. Świnki hodowlane też podobno biedne i nieszczęśliwe - a na takiej świńskiej fermie byłam(na kilku bo w okolicy ludzie głównie z tego żyją). I owszem świnek jest dużo, bo w jednym gospodarstwie minimum 1000. I nikt ich nie katuje - nie wyglądają na mniej szczęśliwe niż 30 kur w kurniku ani pies Burek przy budzie. Fermy kurzej osobiście nie zwiedzałam - ale mój teść owszem - też nie zauważył mrożącego krew w żyłach traktowania zwierząt. Opierasz się na drastycznych przykładach opisanych w mediach(telewizja, internet). Te horrory to pojedyncze, nagłośnione przypadki. To tak jak z programem Uwaga - to, że gdzie się dzieje coś złego, nie oznacza, że wszędzie tak jest i wszyscy są źli To, że ktoś kogo zastrzeli, pobije, rozjedzie samochodem, nie oznacza, że nieuzbrojonym nie można na ulicę wyjść Byłam też na szynszylej fermie futerkowej - i wyobraź sobie, że właściciel był weterynarzem, lubił zwierzęta....ale z tego żył. Dla niego - praca jak każda inna. Dbał o nie, znał się na nich - mam z tej fermy dwa urocze zwierzaki. Zdaję sobie sprawę, że większość tych zwierzaków została przerobiona na futra Ale były zadbane, trzymane w dobrych warunkach itd. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 11:00 Aha, czyli wg Ciebie zwiedzanie wszelkiego rodzaju ferm, chlewni i innych tego typu przybytków ma sens tylko wtedy, kiedy właściciel wszystko przygotuje i grzecznie Cię zaprosi? A kiedy ktoś wejdzie bez zaproszenia i pokaże, co tam się dzieje, to już jest nawiedzony? Na rozmowę o przemyśle futrzarskim szkoda słów, bo to jest biznes nie mający żadnego, ale to żadnego uzasadnienia i nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby tego bronić. Ani to nikogo nie wyżywi, a i do ubrania też w żadnym razie nie jest konieczne. Że ktoś jest weterynarzem też o niczym nie świadczy, bo wielu z nich to kompletni sk...le, którzy dla kasy podpiszą i dopuszczą wszystko. Na obrzydliwych targach końskich i innych, gdzie zwierzęta się bije, gdzie konie spadają z nieprzepisowo wysokich ramp i łamią nogi, po czym są wysyłane w wielodniową podróż na rzeź też są weterynarze, wiesz? Są również pijani tzw."hodowcy", którzy próbujących udzielić pomocy takim koniom wyzywają i próbują bić, a co najgorsze, są tam również dzieci, które dorastają w przekonaniu, że takie traktowanie zwierząt jest normalne. To nie ja pisałam o drastycznych przypadkach na fermach kurzych i rzeczywiście nie jestem w stanie określić skali zjawiska (pewnie nikt nie jest, bo na takie fermy ludzi mających na uwadze dobro zwierząt najczęściej się nie wpuszcza, a reszta wielu rzeczy nie zauważa), tylko, że widzisz - dla mnie okrucieństwem jest samo trzymanie zwierzęcia w klatce, całe życie bez ruchu, odbieranie dzieci matkom (nie, nie piszę o jajkach), transporty itp., a to dotyczy wszystkich hodowli przemysłowych. Dla Ciebie to, że zwierzę nie jest bite świadczy o tym, że krzywda mu się nie dzieje. Dla mnie to, że zwierząt się nie bije powinno być normą, a nie osiągnięciem, a krowa w boksie, kura w klatce czy pies na łańcuchu cierpi. Nie możesz nie tyle zrozumieć, bo tego nie wymagam, ale po prostu przyjąć do wiadomości, że wg Ciebie hodowle przemysłowe są ok, ale są tacy, którzy odbierają to zupełnie inaczej? Ludzie są różni - dla wielu, jak mąż nie pije i nie bije, jest ok, przylanie dziecku pasem od czasu do czasu to norma, a przemoc psychiczna to żadna przemoc. Nie znaczy to jednak, że uważający inaczej nie istnieją. Tak samo jest tutaj: Ty uważasz, że niebitej świni w boksie krzywda się nie dzieje, że transporty na rzeź są ok (wspominałaś wcześniej), a ja nie. Ty twierdzisz, że jajka trzeba jeść, ja wiem, że nie trzeba itd. Po prostu. Bardzo proszę, zauważ jeszcze jedną rzecz: osoby przeciwne kupowaniu jajek z chowu klatkowego nikogo w tym wątku nie atakują - wspomniały, że takich jaj nie kupują i tyle, gdy tymczasem na nie naskoczono mocno - że jak tak bliski im los kur, to czemu nie przejmują się mandarynkami, że jak na "jedynki" kogoś nie stać to ma wg nich z głodu paść, że jak ktoś nie ma kasy, to nie będzie myślał o kurach itd. Cała reszta tej części dyskusji to odpowiedzi na te ataki, w których ja i parę innych osób (m.in. dziekanka) próbujemy udowodnić, że nie jesteśmy wielbłądami - że to, że "wszyscy" jedzą jajka nie znaczy, że bez nich się żyć nie da, że to, że "wszyscy" mają gdzieś zwierzęta nie znaczy, że nie ma takich, którzy się nimi przejmują, że nawet dla najbiedniejszych wybór nie ogranicza się do Biedronki i Lidla itd. Podsumowując, WAS nikt nie atakuje za takie a nie inne podejście, więc czemu WY nie możecie uszanować tego, że można myśleć i czuć inaczej? Aha, jeszcze jedno: na te zmywane stempelki z klatkowych jaj (czyli oszustwo tych wspaniałych rolników) jest bardzo prosty sposób, a mianowicie kupowac tylko te ze stemplem , więc argument, że przeciwnicy klatek są przewrażliwionymi debilami robionymi w nomen omen jajo jest raczej słaby.. Jeszcze raz proszę o uszanowanie podejścia osób, dla których rzeczywistość nie zaczyna się i nie kończy na własnym talerzu i których uczucia uwzględniają nieco więcej niż własny tyłek. Jeśli nie potrafisz, to trudno. Ja w każdym razie nie mam zamiaru dłużej tłumaczyć się z tego, że żyję jak żyję i że mi z tym dobrze. Nikomu krzywdy tym nie czynię. I naprawdę nie rozumiem, jak można mieć coś przeciwko temu, że ktoś nie chce przyczyniać się do chowu klatkowego. Można samemu tak nie myśleć, ale żeby zaraz atakować? Odpowiedz Link
astrum-on-line Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 12:24 Proszę cię abyś trochę wyluzowała. Pomimo całej twojej miłości dla zwierząt i tolerancji chciałam zauważyć, że wątek dotyczył tego gdzie kupić najtaniej jajka i informacje mówiące o tym że ktoś nie je takich jajek bo jada tylko zerówki są nie tylko nie na temat ale wręcz chamskie. Takie wytykanie komuś biedy. Może trudno ci w to uwierzyć ale niektórych naprawdę nie stać na jajka po 1 zł. Pomyśl że dla niektórych jajka za 48 groszy też są dużym wydatkiem. Gdyby nawiedzone ekologinie nie prezentowały w tym wątku swojej pogardy dla jajek z chowu klatkowego to nie byłoby całej chorej awantury. Ale widocznie niektórzy nie umieją nie zaprezentować swojej wyższości nad innymi. I okazać odrobinę empatii i współczucia wobec innych ludzi (nie kur, koni, świnek). Jak inni nie mają na chleb to trzeba pokazać że ma się i ciastka i kawior i jeszcze dziwić się że inni tego nie jedzą. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 12:39 astrum-on-line napisała: > Proszę cię abyś trochę wyluzowała. > Pomimo całej twojej miłości dla zwierząt i tolerancji chciałam zauważyć, że wąt > ek dotyczył tego gdzie kupić najtaniej jajka i informacje mówiące o tym > że ktoś nie je takich jajek bo jada tylko zerówki są nie tylko nie na temat ale > wręcz chamskie. Takie wytykanie komuś biedy. Może trudno ci w to uwierzyć ale > niektórych naprawdę nie stać na jajka po 1 zł. Pomyśl że dla niektórych jajka z > a 48 groszy też są dużym wydatkiem. Zgadza się. Ale ile razy mam powtarzać, że ja nie odpowiadałam autorce, tylko zareagowałam na pisanie NIEPRAWDY przez milkę i stąd wzięła się cała ta dyskusja. Ja nawet nigdzie nie napisałam co ja kupuję, a czego nie, tylko odpowiadałam na jej zarzuty (niepotrzebnie zresztą). > Gdyby nawiedzone ekologinie nie prezentowały w tym wątku swojej pogardy dla jaj > ek z chowu klatkowego to nie byłoby całej chorej awantury. Ale widocznie niektó > rzy nie umieją nie zaprezentować swojej wyższości nad innymi. I okazać odrobinę > empatii i współczucia wobec innych ludzi (nie kur, koni, świnek). Jak inni nie > mają na chleb to trzeba pokazać że ma się i ciastka i kawior i jeszcze dziwić > się że inni tego nie jedzą. A ja Cię proszę, żebyś zrozumiała, że ta pogarda (nie sądzę zresztą, żeby to było właściwe słowo - ubolewanie raczej, czy smutek) nie dotyczy biednych ludzi, tylko samego procederu. Nie wiem, w którym momencie się wywyższyłam - jeszcze raz powtórzę, że ja nigdzie nie napisałam na co mnie stać, a na co nie, tylko co najwyżej tłumaczyłam (ciągle w odpowiedzi na dziwne zarzuty), że da się inaczej. I nie tylko ja. Nie wiem, w którym momencie pogardziłam biednymi ludźmi, więc może mi wskażesz? Odpowiedz Link
astrum-on-line Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 13:00 Nie wskażę, bo nie mam ochoty przekopywać się przez nonsensowny wątek jeszcze raz. Nie wiem kto co napisał, wybacz, nie piszę prac naukowych na temat tego co kto pisze na jakim forum. Wiem tylko że w tym wątku konkretne pytanie o jajka spotkało się z informacjami wręcz przeciwnymi. Czy da się inaczej? Zależy. Jeżeli ktoś zarabia 800 zł to jajko za 48 groszy ogląda trzy razy z każdej strony. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 13:40 astrum-on-line napisała: > Nie wskażę, bo nie mam ochoty przekopywać się przez nonsensowny wątek jeszcze r > az. Nie wiem kto co napisał, wybacz, nie piszę prac naukowych na temat tego co > kto pisze na jakim forum. Prac nie piszesz, czytać nie czytasz, ale zarzuty mi stawiasz. Nieładnie. Wiem tylko że w tym wątku konkretne pytanie o jajka s > potkało się z informacjami wręcz przeciwnymi. > Czy da się inaczej? Zależy. Jeżeli ktoś zarabia 800 zł to jajko za 48 groszy og > ląda trzy razy z każdej strony. Jakby Ci się jednak chciało przekopać wątek, to parę osób napisało, że się da. Nikt za to nie wyraził pogardy dla biednych. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:06 Zależy co dla kogo jest brakiem kasy. Dajmy na to 10 jajek....48gr=niecałe 5 zł 10 jajek za 1-1,20 to 10-12 zł - czyli o 5-7 zł więcej, ponad dwa razy więcej a to tylko 10 jajek. Dla kogoś kto liczy się z każdym groszem TO JEST BARDZO DUŻO I nie - czasem nie da się tego przeskoczyć. Można jeść chleb z samym masłem ewentualnie Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 12:56 Proste pytanie? Byłaś na fermie? Tak czy nie? Ani ja ani teść nie jesteśmy od oceniania jakości ferm, nikt sie na nasze przybycie przygotowywał. W kwestii przemysłu futrzarskiego - wspomniałam, bo byłam i na takiej fermie, osobiście mam dwa żywe futra, biegają właśnie obok. Nawiedzony jest ten, kto próbuje wmówić innym, że myślenie inne niż jego jest oznaką braku empatii. Te drastyczne przypadki to nie całość tego przemysłu - to tylko to co jest nagłośnione. I bardzo dobrze, że jest ale NIE WSZYSCY TAK POSTĘPUJĄ ! Ja nie bronię bestialstwa - ja twierdzę, że TV to nie cały świat !!! W naszej kulturze je się kury, krowy i świnie. Gdzie indziej to psy, jeszcze gdzie indziej to świnki morskie. Tak więc hodowle są NORMĄ. Na wsiach świnia i krowa w oborze a kura w kurniku jest ok, pies przy budzie też. Moje zwierzaki całe życie spędzą w klatce - nie wyglądają na nieszczęśliwe. Zaznaczę, że dla mnie HUMANITARNE hodowle i transporty na rzeź są ok. Bo lubię mięso i nie zamierzam z niego rezygnować. I to "zwolennicy szczęścia kur" sami zaczęli, nie sądzisz? Autorka nie pytała czy kupować 3 czy 1 czy 0....pytała o jajka NAJTAŃSZE. Twoim zdaniem odpowiedź "Kupuj 1 bo biedne kury" to jest odpowiedź a nie próba przekonania do swoich racji? Dbam o więcej niż własny tyłek(chociaż nie ukrywam, że mój i mojej rodziny tyłki są i będą dla mnie priorytetem), ale zdecydowanie wolę zająć się potrzebującymi ludźmi, zwłaszcza jeśli mogę zrobić to bez nakładów finansowych, których nie mam. Zwierzęta - wystarczy, że są traktowane w humanitarny sposób, nawet jeśli je potem jem. Tak więc tu staram się o to, aby mięso w miarę możliwości kupować ze źródeł, o których wiem, że takie są. Nie wmuszam mięsa w wegetarianina, nie mówię mu, że powinien zmienić poglądy, dlatego te nie życzę sobie zarzucania mi braku empatii i atakowania mnie, bo toleruję humanitarne hodowanie zwierząt na mięso. I zdaję sobie sprawę, że nie każdy hodowca jest taki. Tak jak nie każdy człowiek jet mordercą, ale tacy istnieją. Nie wiem czy zauważyłaś, ale to właśnie ty i inne obrończynie kur jesteście najbardziej "atakujące" Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 13:33 Naprawdę mam nadzieję, że to mój ostatni post nerri napisała: > Proste pytanie? Byłaś na fermie? Tak czy nie? Byłam. > > Ani ja ani teść nie jesteśmy od oceniania jakości ferm, nikt sie na nasze przyb > ycie przygotowywał. Jak nie jesteście od oceniania, to dlaczego oceniasz, że jest ok? > W kwestii przemysłu futrzarskiego - wspomniałam, bo byłam i na takiej fermie, o > sobiście mam dwa żywe futra, biegają właśnie obok. > Nawiedzony jest ten, kto próbuje wmówić innym, że myślenie inne niż jego jest o > znaką braku empatii. Te drastyczne przypadki to nie całość tego przemysłu - to > tylko to co jest nagłośnione. I bardzo dobrze, że jest ale NIE WSZYSCY TAK POST > ĘPUJĄ ! Ja nie bronię bestialstwa - ja twierdzę, że TV to nie cały świat !!! Proste pytanie: Po co ten przemysł? Żywi kogoś? Ułatwia życie? Co Wy z tą TV? Już któraś osoba wkłada mi w klawaiturę coś czego nie napisałam. Gdzie napisałam, że wiedzę czerpię z TV? Naprawdę wystarczy wyjść na ulicę, czy po wsiach się przejechać. > W naszej kulturze je się kury, krowy i świnie. Gdzie indziej to psy, jeszcze gd > zie indziej to świnki morskie. Tak więc hodowle są NORMĄ. > Na wsiach świnia i krowa w oborze a kura w kurniku jest ok, pies przy budzie te > ż. Moje zwierzaki całe życie spędzą w klatce - nie wyglądają na nieszczęśliwe. > Zaznaczę, że dla mnie HUMANITARNE hodowle i transporty na rzeź są ok. > Bo lubię mięso i nie zamierzam z niego rezygnować. A czy ja Ci kazałam z czegoś rezygnowac? Prosiłam chociaż? Nie. Tłumaczyłam tylko, że mamy inną definicję okrucieństwa. > I to "zwolennicy szczęścia kur" sami zaczęli, nie sądzisz? Autorka nie pytała c > zy kupować 3 czy 1 czy 0....pytała o jajka NAJTAŃSZE. Twoim zdaniem odpowiedź " > Kupuj 1 bo biedne kury" to jest odpowiedź a nie próba przekonania do swoich rac > ji? To akurat prawda, tylko, że to nie ja się tak wypowedziałam. > Dbam o więcej niż własny tyłek(chociaż nie ukrywam, że mój i mojej rodziny tyłk > i są i będą dla mnie priorytetem), ale zdecydowanie wolę zająć się potrzebujący > mi ludźmi, zwłaszcza jeśli mogę zrobić to bez nakładów finansowych, których nie > mam. Zwierzęta - wystarczy, że są traktowane w humanitarny sposób, nawet jeśli > je potem jem. Tak więc tu staram się o to, aby mięso w miarę możliwości kupowa > ć ze źródeł, o których wiem, że takie są. > Nie wmuszam mięsa w wegetarianina, nie mówię mu, że powinien zmienić poglądy, d > latego te nie życzę sobie zarzucania mi braku empatii i atakowania mnie, bo t > oleruję humanitarne hodowanie zwierząt na mięso. I zdaję sobie sprawę, że nie k > ażdy hodowca jest taki. Tak jak nie każdy człowiek jet mordercą, ale tacy istni > eją. O losie! , a gdzie ja Ci napisałam, że masz zmienić poglądy, albo przestać jeść mięso?! No gdzie?!! Naprawdę, ja wiem, że mój post był długi i może nie wszystkim chce się go czytać, ale napisałam go po to, żeby Ci wytłumaczyć, że JA i TY myślimy INACZEJ i że tak, jak Ty masz prawo jeść mięso i uważać, że zwierzętom nie dzieje się krzywda, tak ja mam prawo postępować i myśleć inaczej. Krzywdę Ci jakąś tym wyrządzam? > Nie wiem czy zauważyłaś, ale to właśnie ty i inne obrończynie kur jesteście > najbardziej "atakujące" po raz ostatni piszę jak to było: milka napisała, że okrucieństwo to wymysł marketingu, napisałam, żeby nie ględziła, jeśli nie była i nie widziała fermy, ona na to (nie odpowiadając na moje pytanie), że skoro tak bliski mi los kur, to czemu w ogóle jem jajka i kompletnie od czapy coś o przemyśle futrzarskim, a potem o mandarynkach, nylonie i że krowy nie są matkami, co jasno pokazało, że dyskusja z nia jest bez sensu. Gdzie tu atak mój? Tyle ode mnie (reszta to posty do Ciebie, w których też ataku nie widzę, tylko tłumaczenie, że mam inne od twoich poglądy i żebyś to jakoś uszanowała, bo ja się na Ciebie za Twoje nie rzucam). Dziekanka natomiast (domyślam się, że ją też masz za nawiedzoną ekologinię) ustosunkowała się (tak mi się wydaje) do zarzutu, że ekologiczne oszołomy nie myślą o biednych i wskazała inne rozwiązania. Gdzie tu atak? Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:00 Nie oceniam, stwierdzam fakty jakie zaobserwowałam będąc na fermie niejako z innego powodu. Owszem, ten przemysł żywi - nie tylko mnie Bo chyba mówimy o fermach HODOWLANYCH Bywam na wsiach, nie zaobserwowałam jakiegoś mrożącego krew w żyłach okrucieństwa, nie każdy trzyma psa w łóżku . Ja ci nie bronię mieć swoich poglądów, ale nie zarzucaj braku empatii ludziom, którzy te poglądy mają inne. Owszem, okrucieństwo=ferma to może nie wymysł ale UOGÓLNIENIE. Nie każda ferma to okrucieństwo. To tak jakbyś stwierdziła, że wielki, łysy facet kogoś pobił, więc każdy wielki, łysy facet jest potencjalnym psychopatą, który może kogo pobić Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:03 nerri napisała: > Nie oceniam, stwierdzam fakty jakie zaobserwowałam będąc na fermie niejako z in > nego powodu. > Owszem, ten przemysł żywi - nie tylko mnie Bo chyba mówimy o fermach HODOWLAN > YCH PYTAŁAM O FUTRZARSKI!!! > Bywam na wsiach, nie zaobserwowałam jakiegoś mrożącego krew w żyłach okrucieńst > wa, nie każdy trzyma psa w łóżku . > Ja ci nie bronię mieć swoich poglądów, ale nie zarzucaj braku empatii ludziom, > którzy te poglądy mają inne. Tobie nie zarzuciłam. > Owszem, okrucieństwo=ferma to może nie wymysł ale UOGÓLNIENIE. Nie każda ferma > to okrucieństwo. To tak jakbyś stwierdziła, że wielki, łysy facet kogoś pobił, > więc każdy wielki, łysy facet jest potencjalnym psychopatą, który może kogo po > bić > Tłumaczyłam już...Dla Ciebie okrucieństwem jest bicie, dla mnie klatka. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:13 Futrzarskiemu też jestem przeciwna, bo fakt, tego się nie je. Ale gdybyś mnie czytała dokładnie, to o futrzarskim pisałam tylko, że byłam i że zwierzaki były tam w dobrych warunkach. Zwolennikiem nie jestem a futra mam tylko w formie żywej i biegającej(typowo na futra hodowane, bo szynszyle). Ale zdaję sobie sprawę, że ten przemysł też istnieje i istnieć będzie. Jak nie zarzucasz? Przecież ja uważam, że fermy, o ile humanitarne, są ok (te, na których hoduje się zwierzęta powszechnie uważane w Polsce za jadalne). Jestem więc bez serca Serio klatka jest okrucieństwem? Moje maluchy nie narzekają. A przecież też żyją w klatce Może nie na fermie, ale mimo wszystko trzymam je w klatce. Ponadto, gdyby nie ta klatka, od 3 lat byłyby czyimś futrem - myślę, że wolą klatkę Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:21 nerri napisała: > Futrzarskiemu też jestem przeciwna, bo fakt, tego się nie je. No > > Ale gdybyś mnie czytała dokładnie, to o futrzarskim pisałam tylko, że byłam i ż > e zwierzaki były tam w dobrych warunkach. Zwolennikiem nie jestem a futra mam t > ylko w formie żywej i biegającej(typowo na futra hodowane, bo szynszyle). Ale z > daję sobie sprawę, że ten przemysł też istnieje i istnieć będzie. Przy takim podejściu - na pewno. W niektórych krajach jest jednak już zakazany, więc schyłek jego istnienia jest gdzieś na horyzoncie. > > Jak nie zarzucasz? Przecież ja uważam, że fermy, o ile humanitarne, są ok (te, > na których hoduje się zwierzęta powszechnie uważane w Polsce za jadalne). Jeste > m więc bez serca Skoro tak twierdzisz, tylko JA tego nigdzie nie napisałam. > > Serio klatka jest okrucieństwem? Moje maluchy nie narzekają. A przecież też żyj > ą w klatce Może nie na fermie, ale mimo wszystko trzymam je w klatce. Ponadto > , gdyby nie ta klatka, od 3 lat byłyby czyimś futrem - myślę, że wolą klatkę Jeśli w tej klatce zwierzę nie może pobiegać, czy nawet się obrócić, to jest. Mam nadzieję, że Twoje mogą. jak nie, to im powiększ (i o to Cię rzeczywiście proszę) Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:34 Tam emotikonek z oczkiem jest Nie czuje wyrzutów sumienia z powodu jedzenia mięsa Psa bym nie zjadła Ekhe, warunki lokalowe mają lepsze niż ja z mężem Dlatego piszę, że pewnie zdecydowanie wolą swoją klatkę niż bycie futrem A niestety nie miały innego wyboru... Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:12 nerri napisała: > Bywam na wsiach, nie zaobserwowałam jakiegoś mrożącego krew w żyłach okrucieńst > wa, nie każdy trzyma psa w łóżku . To osobny temat, na który na pewno nie chcę dyskutować, ale naprawdę nie uważam, ze nietrzymanie psa w łóżku jest okrucieństwem. Chodziło mi raczej o wychudzone psy bez wody przy budzie, psy sezonowe (przywiązane w polu bez jakiejkolwiek ochrony przed deszczem czy upałem), suki, które non stop są w ciąży, bo nikt ich nie sterylizuje..Tyle widać na pierwszy rzut oka, bo co dzieje się w halach z zewnątrz nie dojrzysz. Ale o tym NAPRAWDĘ nie będę rozmawiać. Napisz mi tylko po co wg Ciebie światu przemysł futrzarski i skończmy to, ok? > Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:18 Gdzie ty na tych wsiach bywasz, że te psy wygłodzone, wychudzone i bez wody? Aaaaaaaa, wiem - w Uwadze widziałam Na wsi raczej dbają o psy, bo ktoś musi w nocy gospodarstwa pilnować Po raz kolejny - na fermie futrzarskiej byłam, była prowadzona humanitarnie, to wszystko. Jestem za humanitarnie prowadzonymi hodowlami zwierząt powszechnie uważanych w Polsce za jadalne. Futra mam w formie żywej. Tylko. Dla mnie świnie, krowy i kury, opcjonalnie kaczki i gęsi to zwierzęta do hodowli i przerobienia na jedzenie. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:46 nerri napisała: > Gdzie ty na tych wsiach bywasz, że te psy wygłodzone, wychudzone i bez wody? Aa > aaaaaa, wiem - w Uwadze widziałam > Na wsi raczej dbają o psy, bo ktoś musi w nocy gospodarstwa pilnować A już było tak miło Teraz będziesz mi wmawiać, że nie widziałam tego, co widziałam? Suuper. > Po raz kolejny - na fermie futrzarskiej byłam, była prowadzona humanitarnie, to > wszystko. Ferma futrzarska z założenia jest niehumanitarna. > Jestem za humanitarnie prowadzonymi hodowlami zwierząt powszechnie uważanych w > Polsce za jadalne. Futra mam w formie żywej. Tylko. > Dla mnie świnie, krowy i kury, opcjonalnie kaczki i gęsi to zwierzęta do hodowl > i i przerobienia na jedzenie. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 16:31 Nic ci nie wmawiam - ciekawa jestem gdzie na wsiach mieszkają sadyści w ilości więcej niż jeden na kilkadziesiąt wsi Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 19:49 katka-the-hermit napisała: . > Podsumowując, WAS nikt nie atakuje za takie a nie inne podejście, więc czemu WY > nie możecie uszanować tego, że można myśleć i czuć inaczej? > Aha, jeszcze jedno: na te zmywane stempelki z klatkowych jaj (czyli oszustwo ty > ch wspaniałych rolników) jest bardzo prosty sposób, a mianowicie kupowac tylko > te ze stemplem , więc argument, że przeciwnicy klatek są przewrażliwionymi de > bilami robionymi w nomen omen jajo jest raczej słaby.. > Jeszcze raz proszę o uszanowanie podejścia osób, dla których rzeczywistość nie > zaczyna się i nie kończy na własnym talerzu i których uczucia uwzględniają niec > o więcej niż własny tyłek. Jeśli nie potrafisz, to trudno. Ja w każdym razie ni > e mam zamiaru dłużej tłumaczyć się z tego, że żyję jak żyję i że mi z tym dobrz > e. Nikomu krzywdy tym nie czynię. I naprawdę nie rozumiem, jak można mieć coś p > rzeciwko temu, że ktoś nie chce przyczyniać się do chowu klatkowego. Można same > mu tak nie myśleć, ale żeby zaraz atakować? buhahha,czy Ty myslisz ze tu siedza jakies polglowki ktorych możesz atakowac a następnie jak im napiszesz że oni Cie atakują to Ci przytakną? Przypomnianm Ci jak rozpoczełaś dyskusję w tym wątku : "teraz tą mną zatrzęsło". Aż się cieszę że poruszamy się w necie bo chyba już bym miała wydrapane jedno oko. Kura chyba by lepiej się potrafiła odnaleźć. Odpowiedz Link
dziek.anka Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:31 dyskusja w tym duchu prowadzi donikąd. Nieprawdą jest bowiem, że się nie da dokonywać wyborów tak, by minimalizować cierpienie zwierząt czy wyzysk ludzi. Da się. Pierwszym i oczywistym jest - w kontekście tego wątku - kupowanie mniejszych ilości jajek-jedynek. Autorka wątku pisze, że zużywa ich sporo - nie wiem, co znaczy sporo, ale skoro sama tak ocenia, to nie dyskutujmy z oceną, ino zaproponujmy, żeby zużywała połowę. Jajka nie są niezbędne do życia, da się bez nich obejść. Jak nie stać mnie było na jajka-jedynki, to po prostu nie kupowałam jajek. Co więcej, można próbować znaleźć sposoby pozyskiwania jajek taniej, czy to z jakiegoś rynku hurtowego, czy to od rolnika - tylko trzeba chcieć się zorganizować. Owszem, jednej osobie nie opłaca się jechać na giełdę rolną, ale w kilka czy kilkanaście to opłacalna impreza, zwłaszcza, że oszczędza się nie tylko na jajkach. Owszem, jednej osobie rolnik nie przywiezie produktów w oszałamiająco niskich cenach, ale jak się znajdzie stosownie liczna grupa, to będzie mu się to opłacało. I tak dalej. Nie jest tak, że jedyny wybór jaki mamy w kwestii ubrań, to kupić szmatę w sieciówce za 40 zeta albo wyrób nienaznaczony krwią za 400. Można jeszcze pójść do lumpeksu. Można pójść na wymienialnię, oddać niepotrzebne rzeczy i zabrać inne. I tak dalej. Nie jest tak, że nietestowane kosmetyki są abstrakcyjnie drogie. Bywają małe, lokalne firmy, które nie testują i proponują produkty w naprawdę przystępnych cenach. Jedyne, co trzeba zrobić, to sprawdzić alternatywy. Nie jest tak, że jedyny wybór, jaki mamy, to między Tesco a Biedronką. Jest jeszcze kilka innych możliwości, a szukanie ich nie świadczy bynajmniej o tym, że nie mamy innych "poważniejszych" problemów. Dla niektórych oszczędność nie jest argumentem usprawiedliwiającym torturowanie kur i tyle. Podobnie ma się rzecz z łamaniem praw pracowniczych - przecież nie jest tak, że koncerny łamią prawa pracownicze jedynie w Chinach, w Polsce dzieje się tak samo. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:34 Dzięki! Bo już bardzo osamotniona się poczułam Odpowiedz Link
dziek.anka Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:57 a proszę, proszę Nawiasem mówiąc, tułając się od Tesco do Biedronki i z powrotem nie zmieniamy niczego. Klienci dostają śmieciowe produkty, dostawcy sprzedają je za zbyt niską cenę, by się utrzymać, pracownicy pracują w warunkach urągających wszelkim normom - czy te 10 groszy na jajku naprawdę jest tego warte? Korzyść ma z tego co najwyżej zarząd z panem prezesem jednego czy drugiego korpo, wszyscy inni są metodycznie strzyżeni. To pytanie, czy oszczędzanie w dramatycznej sytuacji życiowej usprawiedliwia wspieranie szeroko pojętego wyzysku jest o tyle źle postawione, że owa dramatyczna sytuacja życiowa często właśnie z owego wyzysku wynika. Ceny w hipermarketach nie biorą się z chęci wspomożenia najuboższych, tylko z tego, że korzystając z ulg podatkowych, płacąc grosze i zatrudniając na śmieciówkach, dyktując ceny dostawcom, owe hipermarkety mogą sobie na to pozwolić. Dzięki działaniom, które decydują o ubożeniu społeczeństwa. I to ubożejące społeczeństwo leci do marketu kupować najtańsze jajka, wspierając jednocześnie swoje ubożenie. To może jednak trzeba zacisnąć zęby i poszukać alternatyw? W wielu miastach funkcjonują kooperatywy spożywcze - czyli grupy osób, które wspólnie realizują zakupy, czy to na giełdach rolnych, czy to bezpośrednio u producentów. Jest i oszczędniej, i etyczniej. I lepiej, bo ja naprawdę wolę poświęcić trochę czasu i poważyć sobie ekologiczne warzywa, bezpośrednio od rolnika, które mam w cenie tych tańszych produktów w Tesco. Odpowiedz Link
guderianka katka-the-hermit 25.02.13, 20:46 Odpowiadając na posty innych forumowiczów NIE CYTUJ PROSZĘ CAŁYCH WYPOWIEDZI I ICH DUŻYCH FRAGMENTÓW-źle się czyta takie posty. Odpowiedz Link
nvv Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 18:02 Ja kupuje najtańsze jajka, z wyrzutem sumienia pewnym, ale kupuje, bo kasa mi z nieba nie płynie, a jajka są dość odżywcze i przy rozsądnej cenie zawierają dużo składników. Ale nie chce o moich wyborach, nie chcę o moralności Odpowiedz Link
gat_t_a Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 19:14 nvv napisał: >- z tego co wiem, to ten najgorszy chód (klatkowy) już jest zakazany jakoś od tamtego roku dyrektywą UE. Nie jest zakazany. Chów klatkowy istnieje i ma się dobrze. W zeszłym roku zmieniły się jedynie przepisy regulujące minimalną wielkość klatek (obecnie te klatki są większe niż w 2011). Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 23:26 > Historie o tym jak to dzioby się wyrywa (co przynajmniej raz padło na tym forum > ) i inne takie nie do końca mnie przekonują, bo jest mnóstwo naiwnych ludzi, co > gdzieś coś tam wyczytają sensacyjnego-naciąganego, wiedzą że gdzieś dzwonią, a > le nie wiedzą w którym kościele i potem jak nawiedzone nawracają cały świat. No dokladnie, lepiej bym tego nie napisala, dzieki. Odpowiedz Link
asfo Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:46 Sęk w tym, że jak sobie uświadomisz, co wytwórcy tanich jajek wyrabiają z kurami, to Ci się odechciewa jedzenia jajek. Ja rozumiem, że niektórzy nie mają wyjścia, bo ledwo im starcza na życie, ale wg. mnie jeśli ktoś nie jest w sytuacji podbramkowej, to powinien starać się wybierać produkty wytwarzane w sposób możliwie moralny/ekologiczny. Nie ważne czy chodzi o kury w klatkach czy o wykorzystywanie ludzi. Pewnie - nie wszystko co kupuję jest uczciwie wyprodukowane, ale jeśli już wiem, że jakiś producent męczy kury czy zmusza dzieci do pracy w fabryce 12h/dobę to unikam. Takie postępowanie wbrew pozorom ma wpływ na rynek - parę lat temu było bardzo trudno dostać jajka inne niż klatkowe, teraz jest przynajmniej wybór. Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:49 Tak ja to wszystko wiem, ale - autorka sama napisała, ze jej nie stac na coś drozszego. Widac, ma okres cięcia kosztów. Czyli jednak chyba jest w sytuacji podbramkowej... Niestety, kazdemu moze sie to zdarzyc... Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 14:11 i jeszcze jedno... inaczej wygląda oszczedzanie wynikające z penych nawyków, z powodu oszczędzania na coś itd, a inaczej gdy sie oszczedza, bo inaczej nie bedziesz miala co jesc.... Czyli w zasadzie nie oszczedzasz, tylko radykalnie tniesz koszty... W pierwszym wypadku mozna popierac dobre produkty, w drugim... no coż. Alternatywa: jedego dnia kupujesz popierając dobre produkty, drugiego nie jesz. I tu niestety jjest to jedna z przyczyn, dlaczego mamy zalew kiepskiej zywnosci... Bo kiepska jest tania, a w Polsce jest niestety duzo ludzi , których tylko na najtańszą zywność stac Odpowiedz Link
asfo Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 14:29 Tylko widzisz - jak sklep tnie koszty to pracownicy na tym cierpią. I masz więcej ludzi, których nie stać na normalne jedzenie. Takie błędne koło. Więc oszczędzanie za wszelką cenę wcale nie jest takie bezwzględnie wartościowe, jeśli myślisz o całości społeczeństwa. Jasne, że jak ktoś ledwie ma na życie, to nie będzie patrzył na dobro kur. Ale jeśli żyje się na jakiś tam sobie średnim poziomie, to wypada się zastanowić na tym, jak mój styl życia wpływa na funkcjonowanie świata dookoła mnie. Odpowiedz Link
momas Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 16:53 Jasne, że jak ktoś ledwie ma na życie, to nie będzie patrzył na dobro kur. Ale jeśli żyje się na jakiś tam sobie średnim poziomie, to wypada się zastanowić na tym, jak mój styl życia wpływa na funkcjonowanie świata dookoła mnie. No i wlasnie o czyms takim piszę. Cały czas..... Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 10:50 asfo napisała: > Jasne, że jak ktoś ledwie ma na życie, to nie będzie patrzył na dobro kur. Nie generalizowałabym aż tak - zanam sporo wybitnie niezamożnych osób, dla których dobro zwierząt (chociaż do tego "dobra" w dzisiejszym świecie bardzo daleko) jest priorytetetm i wolą nie kupić żadnego jajka, niż jajko z klatki. Uprzedzając ewentualne komentarze, twierdzące, że na tej zasadzie można nie jeść nic, napiszę, że jakkolwiek niesamowicie by to nie brzmiało, to są na tym świecie ludzie, którzy nie spożywają jajek, mleka, mięsa i nie tylko żyją, ale często cieszą się lepszym zdrowiem od tych spożywających jajka za 40gr., czy parówki z trocin. Mam jednak świadomość faktu, że wątkodawczyni aspekty ekologiczne, czy moralne nie interesują, więc już milknę. Ale > jeśli żyje się na jakiś tam sobie średnim poziomie, to wypada się zastanowić n > a tym, jak mój styl życia wpływa na funkcjonowanie świata dookoła mnie. Pełna zgoda! Obawiam się jednak, że jeśli za jakiś wyznacznik przyjąć forum gazety, to marnie to wygląda. Jakiś czas temu czytałam wątek o pieluchach wielorazowych. Większość dziewczyn od razu odrzuciła taki karkołomny i kłopotliwy pomysł, a z tych nielicznych, które rozważają taką opcję, żadna nie wymieniła argumentu ochrony środowiska, może jedna wspomniała coś o oszczędności, a resztę (czyli może 2sztuki) zainspirowało to, że używanie pieluch jest trendy w niektórych środowiskach:/Wiem, że oddalam się od tematu, ale tak swoją drogą ciekawi mnie jakich pieluch używają osoby, które, jak twierdzą, żyją na granicy ubóstwa i muszą kupować jajka za 40 groszy? Jest bowiem rzeczą wiadomą, że pieluchy wielorazowe pozwalają zaoszczędzić nawet kilka tysięcy zł. na przestrzeni 2 lat, więc już nie o ekologię mi chodzi, tylko o brak konsekwencji. Często bowiem widzę w marketach wózki wypchane najtańszymi produktami spożywczymi, ale pampers za 50 zł. musi być! Przepraszam za dygresję. Już się oddalam Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 15:31 Ale są ludzie, którzy nie mogą się żywić tylko produktami roślinnymi, w kwestii zdrowotnej. I jajka(a w szczególności białka z nich) są dla nich jednym z bardziej NIE SZKODZĄCYCH produktów żywnościowych. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 16:38 Pewnie są. Sa też tacy, którzy na nabiał mają alergię. Tylko, że nie piszemy tu o osobach z nietolerancjami pokarmowymi itp., tylko ogólnie chyba? Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:00 Obostrzenia żywieniowe nie dotyczą tylko alergii Ja obecnie muszę mieć gdzieś biedne kury - ze względów żywieniowych i finansowych. I małych Azjatów też Tu tylko finanse. Wolałabym MÓC się przejmować, ale cóż - rożnie bywa - dlatego nie lubię generalizowania. Piszemy odpowiedź autorce wątku - dlatego to jej sprawa z jakiego powodu chce kupować jajka. Gdyby to było TYLKO wdupiemanie kur, to nie byłoby istotne oszczędzenie na i tak już tańszych jajkach. Ale rady "kup jajka za 1-1,20, bo biedne kury" to nie odpowiedź na pytanie "gdzie kupić jajka tańsze niż 0,50-0,48".... Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:17 nerri napisała: > Obostrzenia żywieniowe nie dotyczą tylko alergii Jestem tego świadoma Tak jak są osoby, które ze względów zdrowotnych muszą jeść jajka, tak są też takie, które ze względów zdrowotnych (nie ideologicznych) nie mogą jeść np. mięsa. Chodziło mi o to, że nie rozmawiamy o konkretnych dietach. > > Ja obecnie muszę mieć gdzieś biedne kury - ze względów żywieniowych i finansowy > ch. I małych Azjatów też Tu tylko finanse. > Wolałabym MÓC się przejmować, ale cóż - rożnie bywa - dlatego nie lubię general > izowania. Też nie lubię. > Piszemy odpowiedź autorce wątku - dlatego to jej sprawa z jakiego powodu chce k > upować jajka. Gdyby to było TYLKO wdupiemanie kur, to nie byłoby istotne oszczę > dzenie na i tak już tańszych jajkach. > Ale rady "kup jajka za 1-1,20, bo biedne kury" to nie odpowiedź na pytanie "gdz > ie kupić jajka tańsze niż 0,50-0,48".... Zgadzam się, ale jeszcze raz powtórzę: moje posty nie były skierowane do autorki wątku, tylko do milki, która nie mając pojęcia o kurzych fermach twierdzi, że okrucieństwo wobec którego nawet generalnie wdupiemającyzwierzęta urzędnicy podejmują jakieś kroki jest wymysłem marketingu. Teraz już wiem, że nie należy nawiązywać dialogu z osobą, która na pytanie, czy była kiedyś na fermie odpowiada, że nie szanuję uczuć roślin Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 17:48 No ja na kurzej fermie nie byłam, mam za to rodzinę hodującą świnki. Nie mają tam super sanatoryjnych warunków ale są zdrowe, nikt ich nie leje i nie znęca się nad nimi. Ale żyją w chlewni, nie ma innej opcji przy 1000 sztuk świń. I widziałam jak te prosiaki pakowane są na samochód wywożący je do rzeźni. I mimo tego jem wieprzowinę. Często nawet od nich. A co do jaj ze wsi - w zimie jest bardzo dużo "oszukanych" wiejskich jaj - naprawdę kury robią sobie zimową przerwę Przy 30 kurach w kurniku, w lecie i na wiosnę moja rodzinka ma 30 jaj dziennie, wtedy jem wiejskie jaja - ale DOSTAJĘ JE - no i mam pewność, że są wiejskie, bo je przy mnie spod kurzych tyłków wyjmują W zimie to jest 5 jaj dziennie, max. Na 30 kur. Odpowiedz Link
olivkah Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 20:36 >W zimie to jest 5 jaj dziennie, max. Na 30 kur. Ja mam zimą średnio ok. 7 dziennie od 16 kur. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 20:48 Bo masz pewnie wszystkie kury dość młode Tam jest parę ciut starszych, w zimie gorzej niosą W lecie normalnie, bo tylko ciut starsze są Nie wiem, tak mi sie wydaje, ja nie hoduję kur Ale mimo wszystko masz tych jaj mniej w zimie. Teraz zgadnijmy, co robi rolnik sprzedający jaja wiejskie, jak spada "wydajność" kur a zapotrzebowanie "mieszczuchów" na jaja utrzymuje się na takim samym poziomie Odpowiedz Link
olivkah Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 21:10 Mam mieszane wiekowo, najstarszym idzie 4 rok. Ale tak, oczywiście zimą niosą się słabiej, jak dzień był krótszy jajek było jeszcze mniej. >Teraz zgadnijmy, co robi rolnik sprzedający jaja wiejskie, jak spada "wydajność" kur a zapotrzebowanie "mieszczuchów" na jaja utrzymuje się na takim samym poziomie Normalnie zimą się podwyższa cenę. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 21:29 Ci bardziej "przedsiębiorczy" kupują w Biedronce i zmywają pieczątki Z uczciwością różnie bywa, niestety Kupowałam kiedyś mleko, od gospodyni, która w ramach przybywania klientów zaczynała dolewać wody do mleka... Masakra Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 23:24 nerri napisała: > Ci bardziej "przedsiębiorczy" kupują w Biedronce i zmywają pieczątki > Z uczciwością różnie bywa, niestety > Kupowałam kiedyś mleko, od gospodyni, która w ramach przybywania klientów zaczy > nała dolewać wody do mleka... Masakra No dokladnie, a ile jest afer np. z myciem zaplesnialych wedlin itp, i tak na to wyplywu nie mamy, wiec chyba lepiej sie z tym pogodzic, niz dostac zawalu serca odkrywajac ze zjedzoene jajko od kury szczesliwej okazuje sie produktem od kury "cierpiacej". Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 03:25 Jak pani gospodyni przybrudzi kurzym gównem nieszczęśliwe jaja, to wiadomo, że wiejskie i od razu szczęśliwsze się robią Aj tam, wędliny to insza sprawa Zdecydowanie wolę kupić kawałek mięcha i samej zrobić....ale to kwestia smaku i zawartości fosforanów a nie przekonań Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 23:38 katka-the-hermit napisała: > Zgadzam się, ale jeszcze raz powtórzę: moje posty nie były skierowane do autork > i wątku, tylko do milki, która nie mając pojęcia o kurzych fermach twierdzi, że > okrucieństwo wobec którego nawet generalnie wdupiemającyzwierzęta urzędnicy po > dejmują jakieś kroki jest wymysłem marketingu. Teraz już wiem, że nie należy na > wiązywać dialogu z osobą, która na pytanie, czy była kiedyś na fermie odpowiada > , że nie szanuję uczuć roślin:/, Wypada mi sie tylko przyznac do bledu, nie zdawalam sobie sprawy ze mam do czynienia " z naiwna osobą, co gdzieś coś tam wyczyta sensacyjnego-naciąganego, wie że gdzieś dzwonią, a le nie wie w którym kościele i potem jak nawiedzona nawraca cały świat. " jak to okreslil mądry Nvv. Skoro przeczytalas cos o kurach i chcesz sie na tym koncentrowac, to wielkim bledem bylo pytanie o warzywa i inne rzeczy. Na ten temat przeciez nie masz ( jeszcze?)zdania. Odpowiedz Link
jolunia01 Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:04 atka-the-hermit napisała: >...Wiem, że oddalam się od tematu, ale tak swoją drogą ciekawi mnie > jakich pieluch używają osoby, które, jak twierdzą, żyją na granicy ubóstwa i m > uszą kupować jajka za 40 groszy? Jest bowiem rzeczą wiadomą, że pieluchy wielor > azowe pozwalają zaoszczędzić nawet kilka tysięcy zł. na przestrzeni 2 lat, więc > już nie o ekologię mi chodzi, tylko o brak konsekwencji. Często bowiem widzę w > marketach wózki wypchane najtańszymi produktami spożywczymi, ale pampers za 50 > zł. musi być! Przepraszam za dygresję. ... Moja córka ma już prawie 20 lat, więc nie jestem na bieżąco, ale jak była mała to ja ze względu na koszty przeszłam z tetrowych na pampersy. Wynajmowałam wtedy opomiarowane mieszkanie i dokładnie widziałam, ile kosztuje pranie, płukanie i prasowanie pieluch + plus proszek dla alergików. Pampersy wychodziły taniej i nie musiałam stać przy desce. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 14:38 No, ja dzieci nie mam i nie zdecyduję się póki nie będzie mnie na nie stać Więc problem pampersów mnie nie dotyczy. Ale domyślam się, że dla matki ważniejsze jest dziecko niż kury Wielorazowe to poza praniem, proszkiem, prądem jeszcze naprawdę duża inwestycja na początek. A pieluchy równie dobre są np w Biedronce, a chyba tańsze. Odpowiedz Link
katka-the-hermit Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 15:07 nerri napisała: > No, ja dzieci nie mam i nie zdecyduję się póki nie będzie mnie na nie stać > Więc problem pampersów mnie nie dotyczy. A ja akurat jestem w temacie > > Ale domyślam się, że dla matki ważniejsze jest dziecko niż kury Litości! Akurat tu nie o tym była mowa, tylko o biednych ludziach, dla których każdy grosz się liczy, więc ekologia idzie w odstawkę. > Wielorazowe to poza praniem, proszkiem, prądem jeszcze naprawdę duża inwestycja > na początek. A pieluchy równie dobre są np w Biedronce, a chyba tańsze. Na poczatek tak, ale koniec koniec końców liczą się chyba oszczędności, prawda? a te są naprawdę spore. Nie wiem jak to było 20 lat temu, ale teraz te porównania pampersów i wielorazowych (jest ich wiele rodzajów, więc i cenowo się różnią) zdecydowanie wypadają na korzyść wielorazowych. Może tez pralki teraz są trochę lepsze/energooszczędniejsze? Odpowiedz Link
volta2 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:50 pieknie to ujelas, otoz najwazniejsze to zaczac od swojego koszyka, to wydaje sie ze to nic, a jednak. afera z konina wybitnie dowodzi, jak jestesmy oszukiwani, ale to my chcemy taniej i taniej i za darmo w koncu. to daja nam to taniej... Odpowiedz Link
iberka Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:50 ja np po to, że można kupić jajko droższe ale lepsze jakościowo + dla zdrowia też lepiej, bo jajek zje się mniej. Poza tym dla porównania ile kosztuje jajko od kury a ile z hipermarketu. Wolę kupić i kupuję mniej ale lepsze i nie tylko jajka, nie jestem taka bogata żeby kupować byle co Odpowiedz Link
joanna_poz Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:53 > Poza tym dla porównania ile kosztuje jajko od kury a ile z hipermarketu. a to jajo w hipermarkecie to nie od kury? hipermarket je znosi? Odpowiedz Link
madziulka1982 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 13:52 u nas na ryneczku stoi babcia z jajkami, ma tez stłuczki i ostatnio się zastanawialam czy kupic bo jajka są bez numerkow czyli chyba nie badane, a za babcią przeciez nie pojade ogladac jej kurnika CO sądzicie? Kupujecie jajka z ryneczku bez numerkow? Odpowiedz Link
myrcella Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 15:52 A wiecie że numerki można zetrzeć o takich numerach też słyszałam Odpowiedz Link
kai_30 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 18:42 U nas pan w warzywniaku miał wiejskie jajka, od swojego brata ze wsi, bez stempelków. Kupowałam często, aż przed świętami kupiłam większy zapas i na trzy wytłaczanki dwie były z normalnymi, opieczętowanymi trójkami! Cena była "wiejska", rzecz jasna, wrrrr. Pan niedawno zamknął biznes, wcale mi go nie żal. Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 21:41 Bo nie wiem czy wiecie, ale prawdziwe wiejskie kury w zimie niosą dużo mniej jaj Tak więc zapotrzebowanie jest a jaj brakuje Trzeba umieć kombinować, jak miastowe chcą wiejskich jaj Odpowiedz Link
nerri Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 16:06 Jak ktoś szuka najtańszych jaj, to raczej go nie stać na jajka za 1-1,20 zł. Uwierzcie - jak się jest w dołku finansowym, kasy mało i ma się wybór albo ja i moja rodzina albo KURA, to stara się polepszyć życie sobie i rodzinie a nie kurom, dla idei. I niestety na jajkach się oszczędza. I nie tylko na nich Najtańsze kupowałam ostatnio w Selgrosie, za 45 gr - ale to pakowane po 30 sztuk są. Wiejskie jaja jemy jak dostaniemy od rodziny ze wsi. O kurach pomyślę jak znajdę pracę i nie będę musiała liczyć się z każdym groszem Odpowiedz Link
meaby Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 19:23 ojeju, ale się zrobiło zamieszanie.. tak, teraz musimy oszczędniej żyć, mąż nie ma pracy mam nadzieję że to przejściowe i niedługo będę mogła znów pójść do sąsiadki po jajka od jej kur po 0,70gr chyba że też podniesie cenę? dziękuję tym którzy...no wiecie...w porządku jesteście bo mnie też tak troszkę wnerwiło ale potem sobie pomyślałam fajnie się ma, może kupić jajo za 1zł ale co tam, ja mam za to 2jaja dziękuję, czyli jedynie Selgros? za daleko, kupię te z Biedronki, sa ok Odpowiedz Link
mazia14 Re: jajka - gdzie kupic 21.02.13, 23:26 Ja wiejskie jajeczka kupuję od ciotki po 0,70 zł,teraz przez zimę kury mało niosą to kupuję biedronkowe i nie narzekam Odpowiedz Link
jk_k Re: jajka - gdzie kupic 24.02.13, 09:37 Najtaniej jajka kupisz w marketach, żadna nowość. Ja osobiście staram się zajadać te, które dostajemy od cioci ze wsi, ewentualnie kupować z chowu ściółkowego, chociaż jajotalibem nie jestem i jak akurat jestem w biedronce i potrzebuję kupić jajka, to kupię. Chciałbym tylko przestrzec przed jajkami tzw. wiejskimi, czyli bez nadruku. Pracowałem w firmie, która sprzedaje m.in. drukarki do wykonywania takich nadruków na jajkach. Niestety urządzenia nieraz ulegają awarii, interwencja serwisu trwa jakiś tam czas, kury nie mają dla tego procesu zrozumienia i niosą się jak gdyby nigdy nic. Na pytania serwisantów co robią z paletami nieoznakowanych jajek, zazwyczaj pada odpowiedź, że pójdą na rynek jako wiejskie. Odpowiedz Link
beatrix_75 Leclerc 8,99 za 30 szt ( kl.S) 25.02.13, 13:32 od jutra , wiec jesli masz w poblizu mozesz sie wybrac Odpowiedz Link
guderianka Re: jajka - gdzie kupic 25.02.13, 20:42 Ale jaja! Co za wątek ! Kupuję jaja w netto- "3"-po 5,99zł/10 szt raz na jakiś czas mama przywozi mi 20 szt. jaj wsiowych różnicy wielkiej nie widzę Odpowiedz Link
joanna_poz Re: jajka - gdzie kupic 26.02.13, 13:10 taaa, ale jaja wyborcza.biz/biznes/1,100896,13462541,Skandal_z_ekologicznymi_jajkami_w_Niemczech.html#BoxBizTxt Odpowiedz Link
milka_jogurtowa Re: jajka - gdzie kupic 26.02.13, 16:40 joanna_poz napisała: > taaa, ale jaja > > rel="nofollow">wyborcza.biz/biznes/1,100896,13462541,Skandal_z_ekologicznymi_jajkami_w_Niemczech.html#BoxBizTxt OMG, Niemcy taki poukladany kraj, u nas takiej afery nawet nie da sie wykryć, wychodzi ze najbezpieczniejsze sa jajka najgorszej kategorii, bo nikt przy nich nic nie kombinuje Odpowiedz Link