1yna-taka
27.02.13, 11:33
Zastanawiam się, bo dla wielu znajomych nasza syt. jest beznadziejna. Mamy dwoje dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Oboje pracujemy, nasze wspólne zarobki to 3,600zł. Dużo mniej zarabiam ja, ponieważ pracuje po 4h dziennie, więc mój wkład jest niewielki, ale pracy na razie zmienić nie mogę ponieważ muszę opiekować się dziećmi gdy mąż jest w pracy (zmianowa), i dowozić je do szkoły i na zajęci dodatkowe. Pomocy babć nie mamy, niestety, co jeszcze bardziej komplikuje sytuacje. Mieszkamy w dużym mieście, nie posiadamy auta. Nasze miesięczne wydatki to:
Opłaty stałe:
700zł
1400jedzenie
Zostaje jakieś 1500zł które rozchodzi się na chemie,kosmetyki,ubrania,czasem leki i wizyty lekarskie,stomatolog,zabawki,książki.
Wiem, że to wszystko ogólnie napisane, ale czy widzicie jakieś możliwości oszczędzania czegokolwiek z tych pieniędzy? Jak podczytuje niektóre wpisy ile ludzie mają miesięcznego przychodu 7-10tyś, ile mają nasi znajomi posiadający dzieci, to aż mnie głowa boli. Czuje się wtedy niewydolna,gorsza, wręcz biedna. Nie stać mnie na jakieś wyjścia, na jedzenie na mieście. Pozwalamy sobie tylko na tygodniowe wczasy raz do roku, i i tak jesteśmy szczęśliwi, że możemy gdziekolwiek wyjechać i zrobić dzieciom wakacje.Ludzie z większymi dochodami dziwią się jak można przeżyć za jakieś marne 3tyś (głodowe) jak ma się 2lub więcej dzieci. Może jestem głupia, ale chciałabym oszczędzić choć 500zł msc. Myślicie, że to możliwe, czy dać sobie spokój bo i tak mamy marne grosze, po co jeszcze bardziej się szczypać i pogrążać?