Dodaj do ulubionych

mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 itd :-)

07.03.13, 18:29
Z poradnika pośrednika... smile (może się przyda bo śledzę wątek chill i potrzebę widzę)
kilka porad.. za freesmile) Wiem, wiem pośrednicy to wg Was samo zuo.... ale mam ogląd z 2 strony i nerwy zszargane przez klientówsmile)) - ale szybko mi przechodzi...
Ile sie musze narobic, natłumaczyć by sprzedać wiem ja sama smile)... a ile to kosztuje liczy moja druga połowa - najczyściejszej przy kolejnym tankowaniu smile)

Dobry pośrednik to taki, który zdaba o to (wszelkimi sposobami) by Twoja oferta była odnajdywana i czytelna, to taki który przyprowadzi sporo klientów i taki który zrobi dla Ciebie analize rynku, wyceni mieszkanie, uświadomi słabe i mocne strony oferty i będzie dbal o to by oferta była wysoko dla okasmile)) gdziekolwiek sie to oko zawiesi
Dobry pośrednik to taki, który przed przyprowadzeniem klienta, pozna jego preferencje i zrobi analizę potrzeb a nie bedzie robił tłoku wink))

ale do meritum:

poradnik:

Gdzie sie ogłaszamy - nie ma jednakowego rynku , miasta... Kazdy ma swoje ulubione źródła informacji i by je poznać najlepiej zapytać tych co kupowali - GDZIE SZUKALI !!!
Portale: Gratka super działa w Łodzi bo stąd sie wywodzi... ale jest jeszcze.. gumtree, tablica, otodom, dom i porta, morizon, bezposrednio itd...
Gazeta: czasem warto wydac troche dutków . Nie każdy kupujący siedzi w necie i nie każdy jest młody i informatycznysmile. Gratka dodatek nieruchomości, wyborcza dodatek i inne w Waszych miastach - znowu to samo, pytac kupujących gdzie szukali... Ogłoszenie to kilkanaście złotych..
Przygotowanie mieszkania - ma być CZYSTO !! - zaskoczeni ? Tak, tak bałagan to zmora pośredników... A tak po prostu chodzi ze nie każdy ma wyobrażnie i pod stertą przedmiotów nie widzi swojego wymarzonego M.. Dobry posrednik widzi co trzeba i rysuje w wyobraźni kupującego...Dewiza - Im mniej tym lepiej ... mniej przedmiotów osobistych, durnostojek itd.. ma pachniec czystoscią ew kawą a nie cebulą i kalafiorem... Wiecie co jest najgorsze?... Mieszkania i domy WALĄCE fajkami... Koszmar - wietrzyc i raz jeszcze wietrzyc ...
Kupujemy zmysłami....
Rozmowa z klientem: oprowadzamy - wielkość, stan prawny, czynsz, wielkość pomieszczeń... Przedstawiamy ofertę... Spokojnie, bez emocji... To co dla jednego jest do remontu dla innego jest "do wprowadzenia" Nie narzucamy własnego zdania... Oprowadzamy.. Odpowiadamy na pytania. Przedstawiamy cenę wywoławczą i mówimy, ze chetnie usłyszymy ofertę jesli ktos jest zainteresowany. Do dobrego tonu nalezy nie dyskutowac o cenie jesli nie jest sie przekonanym do zakupy... ale ... bez komentarza... Mieszkanie to nie bułki - tu klient sam musi sobie kupic.... i byc przekonanym i ze spotkania wyniesc to przekonanie do domu a potem marzyc o naszym msmile))

Przed wystawieniem mieszkania na sprzedaż koniecznie zrób analizę rynku... taką dokładną.. By cena była adekwatna do rynku a nie do oczekiwań !
Np. Jak "chodzą" m3 w miescie a jak w mojej dzielnicy.... CENA WYWOŁAWCZA jest zawsze INNA niż płacona... . Uśredniaj
Opisz je zwięźle i konkretnie - epistoły nikt nie czyta ...
Jak ktoś szuka i umie korzystać z wyszukiwarek przebije sie by znaleźć przez całą ofertę rynkową...

O cenie decyduje lokalizacja... PIETRO (ludzie nie lubią skrajnych) okolica, wiek nieruchomości itd... długo by pisać

Mam nadzieje ze sie te kilka słów przydało...
Rynek jest trudny ale sie sprzedajesmile
Trzeba lubić to robić smile
uf... amen

ps a tak na marginesie... sprzedawać trzeba umiec i lubić nie wystarczy być pośrednikiem..
Obserwuj wątek
      • ani_chybi Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 09:18
        Chcę kupić mieszkanie ,więc ostatnio sporo czasu spędzam w sieci przeglądając oferty.
        Zdumiona oglądam na niektórych zdjęciach bałagan, bo nawet przy dobrej woli trudno nazwać go artystycznym nieładem. Nie rozumiem jak mozna nie ogarnąć chaty wiedząc ,ze fotki będą zamieszczone z ofertą. Niefrasobliwość? Niechlujstwo? Przekonanie ze tak czy owak sie sprzeda na pniu?
        • magdziolina Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 09:23
          ... wg mnie brak szacunku dla kupującego i bezmyślność... wygląd M to jak opakowanie towaru... Tacy sprzedający pakują swój towar we wczorajszą, wymiętoloną gazetę ... fuj..
          Tu twardo mówię co o tym mysle ale u klienta nie jest to takie proste... staram sie ale nie zawsze trafia na dobry grunt
      • magdziolina Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 09:18
        ... mozemy sie razem zastanowić...
        - jak Twoje oferta ma się do innych w okolicy i do innych w miescie?
        - wielkość działki, cena m2 domu, media (to istotny czynnik przy wyborze domu..) ... itd
        Podasz link do oferty? Tu albo wyślij na pocztę gazetową
        A tak dla uspokojenia (o ile takie info uspokoismile - domy sprzedają się duuużo dłużej..
              • magdziolina Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 10:49
                smile faktycznie komentarz z czapy..
                grzebie w ofertach na rynku... zawiesiłam sie nad linkiem ...
                tak na pierwsze wrażenie: oferujesz dom z pokazujesz wnętrza. Ludzie kupując dom uwaznie oceniają bryłę... a tu foty zawiodły..Sa smutne...
                Brak tynków tez nie dodaje uroku.. Nie kazdy ma wyobraźnię.
                Cena wyważona choć znalazłam w okolicy (gmina/powiat) ciekawsze oferty
                • brzdac22 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:00
                  Dom ma prostą bryłę... prostokąt bez pocieni, wykuszy z prostym dwuspadowym dachem. Myślałam że nie ma co pokazywać.
                  Zrobię zdjęcia frontu.

                  Nie ma też pokoi na górze, bo nie chciałam pokazywać zbyt wiele prywatności (nasza sypialnia, pokoje dzieci).

                  zastanawiam się czy gdybyśmy wzięli kredyt i dokończyli dom (malowanie, podbitka, kostka, zabudowa kuchni) ale podnieśli cenę domu to wzrosła by szansa na sprzedaż???
                • tiszantul Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:12
                  > ????? po co ten tekst?

                  dziwiłaś się, czemu nie ma zainteresowania ofertą, więc chciałem pomóc i wyjaśnić...

                  > smile faktycznie komentarz z czapy..

                  dlaczego od czapy? liczycie na nabywcę z winnicy, z pułtuska, z ciechanowa czy z warszawy? parę z dziećmi (ile tych dzieci?) w wieku szkolnym, rodzinę wielopokoleniową czy samotnego emeryta? ile metrów na jedną osobę może przypadać, żeby się fajnie mieszkało i nie trzeba było się nawzajem szukać przez telefon komórkowy? - 200? 100? 70? a może dom mógłby funkcjonować jako dacza, do wypoczynku w lipcu, a na resztę roku wynajmie się za ciężką kasę studentom? przybliżcie swój target - dla kogo to jest dom. Zapomniałem jeszcze dodać, że ci, co mają 417 tysięcy lub zdolność kredytową, w większości mają gdzie mieszkać.
                  • brzdac22 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:37
                    Myślę że dom przeznaczony jest dla rodziny z dziećmi (2 lub 3).
                    Z parteru (poziom kuchni i salonu) widać cały ogród. Dzieci biegają lub kąpią się w basenie a mama może z każdego miejsca w domu obserwować dzieci.

                    Innym nabywcą może być ktoś, kto będzie traktował ten dom jako miejsce letniego wypoczynku. Stąd tylko 45 km do Warszawy.

                    Winnica jest bardzo zadbaną wsią. Jest tu apteka, sklepy, oddział banku, szkoła, przedszkole, basen, boiska.

                    Cena jest oczywiście ceną do negocjacji.
                    • 1974dorota Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:44
                      Pokaż to wszystko na zdjęciach. Dla mnie osobiście takie rzeczy się liczą, ale kiedy z mężem dyskutowaliśmy o tym gdzie kupić działkę, to dla mnie było ważne, żeby:
                      - było ładnie i spokojnie w okolicy
                      - było łatwo dostępne podwórko, gdzie kilkuletnie dziecko może bezpiecznie przebywać, a ja będę je obserwować z okna,
                      - dzieci miały blisko do szkoły, odległość do przedszkola miała już mniejsze znaczenie, bo to krótszy okres, a i tak potrzeba opieki w drodze
                      - gdy dorosną, mogły łatwo i szybko same dojechać do liceum, na uczelnię, bez przesiadek.

                      Mój mąż wszędzie jeździ samochodem i jemu się podobały Kozie Wólki, bo malowniczo i spokojniutko, ale tam dojazd z przesiadką.

                      Dzieci chciały blisko domu, żeby nie zmieniać kolegów.
                    • tiszantul Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:53
                      > Myślę że dom przeznaczony jest dla rodziny z dziećmi (2 lub 3).
                      > Z parteru (poziom kuchni i salonu) widać cały ogród. Dzieci biegają lub kąpią s
                      > ię w basenie a mama może z każdego miejsca w domu obserwować dzieci.

                      bieganie po ogródku jest fajne, ale później dzieci idą do szkoły i muszą dojeżdżać. Najpierw dziesięć lat dojeżdzania (korzystanie z domu wieczorami i w weekendy), potem dzieci wyjadą, a dom trzeba sprzedać.
                      • volta2 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:59
                        stamtąd to na piechotę idzie się do szkoły spacerkiem, latem na basen 8 latek sobie poszedł sam!! wstęp 2 zeta bodajże. woda solarami podgrzewana, więc nie można narzekać.


                        mają gimnazjum, czyli naście lat mieszkania na luzie, bez auta nawet. przy założeniu, że praca na miejscu.

                        a czy widać, że dom do sprzedania? macie bannery?
                        • brzdac22 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 12:13
                          Mam baner na bramie.
                          Generalnie to my uwielbiamy to miejsce i nie spieszy się nam ze sprzedażą.
                          Tylko, że nie mamy tu rodziny i oboje pracujemy w innych miejscowościach.

                          Wiem, że jak opuszczę cenę np. 370-380 tyś to znajdę kupca, ale jednak nie chciałabym aż tak tracić... nie zależy mi aż tak na czasie.

                          Wolę wykańczać dom (jak to było pierwotnie w założeniu): malowanie elewacji, podbitka, kostka itd. i czekać na amatora smile bo Winnicę trzeba znać żeby chcieć tu mieszkać... takie mam wrażenie...
                          Cena nie wzrośnie....

                          Gdyby ktoś przyszedł i powiedział że chce tu zamieszkać, ale na te wszystkie prace wykończeniowe musimy opuścić (i podał by sensowną wartość) to proszę bardzo smile
                          • 1974dorota Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 13:14
                            > Wiem, że jak opuszczę cenę np. 370-380 tyś to znajdę kupca, ale jednak nie chci
                            > ałabym aż tak tracić... nie zależy mi aż tak na czasie.

                            Ja podchodzę do tego podobnie. W mojej miejscowości jest mieszkanie tylko kilka m2 mniejsze, a cena stanowi 70%. Gdybym miała zejść do takiego pułapu, to nie mam po co sprzedawać. Wolę dalej mieszać na 45m2, niż ryzykować za dużą kwotę kredytu. Ale zastanawiam się, kalkuluję jaka cena wiązałaby się z wyrzeczeniem, które jeszcze byłabym gotowa zaakceptować.

                            > Gdyby ktoś przyszedł i powiedział że chce tu zamieszkać, ale na te wszystkie pr
                            > ace wykończeniowe musimy opuścić (i podał by sensowną wartość) to proszę bardzo
                            > smile

                            No właśnie.

                            > Wolę wykańczać dom (jak to było pierwotnie w założeniu): malowanie elewacji, po
                            > dbitka, kostka itd. i czekać na amatora smile bo Winnicę trzeba znać żeby chcieć t
                            > u mieszkać... takie mam wrażenie...
                            > Cena nie wzrośnie....

                            9 lat temu przeprowadziliśmy się z Gdańska do Pruszcza z konieczności, bo tylko na mieszkanie tutaj było nas stać, ale bardzo szybko doszłam do wniosku, że nie wróciłabym już do Gdańska. Mieszkam 20 km od miejsca pracy, ale jadę do niej około 50 minut, w Gdańsku nigdy nie zeszłam poniżej 40. Jednak mam obawę, że takie zrozumienie mają głównie ludzie miejscowi.

                            brzdac22, tak rozważając to, co obserwuję w Trójmieście, nie ogólnie, tylko wśród znajomych, to z Gdańska i z Gdyni (z mieszkań) na obrzeża (do domów) przeprowadzają się albo ludzie młodzi z dziećmi, którzy szukają tańszego lokum, albo osoby starsze, które szukają cichego przyjaznego otoczenia. Chyba w taki rynek trzeba celować.

                            Ja celuję w młode rodziny lub osoby niezbyt sprawne.
                              • 1974dorota Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 16:31
                                Jak celuję? Zakładam, że takiego mieszkania jak moje mogą szukać tacy konkretnie ludzie. Myślę o ich potrzebach i podkreślam te walory nieruchomości, które dla nich mają znaczenie i ich właśnie zainteresują.

                                Np.
                                Informacja o szkole w pobliżu jest ważna i pozytywna dla młodych ludzi, starszych może wręcz odstraszać. Dla mnie sąsiedztwo szkoły jest tylko pozytywem. Tętni życiem w ciągu dnia, gdy jestem w pracy, a po południu cisza jak makiem zasiał. Starsi ludzie szukają ciszy przez cały dzień.

                                Mieszkam na parterze, dla niektórych parter to miejsce, gdzie lada chwila ktoś włamie im się, zamorduje ... a dla osób mało sprawnych to często jedyne miejsce, o którym mogą myśleć. Czasem też dla młodych rodziców parter z ogródkiem jest kuszącym zakątkiem.
                            • aragorna71 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 14:53
                              ja mieszkam w takim domu wlasnie 20 km. od duzego miasta i mimo, ze nie minal jeszcze rok mam jus dosc. Powod jest jeden, jestem kierowca dzieci. Pracuje od 8 do 17 (chlop roznie), dzieci po szkole musza czekac na nas u dziadkow (mam to szczescie, ze zjedza cos cieplego, odrobia lekcje, nawet zalicza zajecia dodatkowe 2 razy w tygodniu). Wracamy do domu okolo 18. Obiado-kolacja, jakies pranie, sprzatanie...sprawdzenie lekcji i spac.
                              W sobote zaraz po sniadaniu Mloda na zbiorke harcerska a Mlody na karate wiec w samochod i do miasta. Przy okazji jakies zakupy.
                              Nie pamietam kiedy umowilam sie z kolezanka na ploty z winkiem czy poszlismy z chlopem na kolacje czy do kina, ciagle w biegu, planowanie. Mam ochote wrocic do mojego mieszkanka, ktore mialo same zalety, zadnych wad. Te kawki na tarasie wsrod zieleni wychodza mi juz bokiemwink Moze taki dom jest dobry dla rodzin z malymi dziecmi, ale jak dzieci sa starsze odpada. Polaczenie do miasta mam super, 3 km. szybkiej trasy i w 25 minut jestem pod szkola dzieci a w 35 w pracy, ale to samochodem. W przypadku braku samochodu/prawa jazdy do busa 3 km. pieszo i 2 przesiadki do pracy/szkoly.
                      • z17 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 13.03.13, 13:18
                        tiszantul ma rację, imho ten dom jest niesprzedawalny poza wąskim targetem okolicznej ludności, która jednak ma ten problem, że albo nie ma kasy, albo ma taką, że celuje w coś dużo bardziej wypasionego (znam okolicę)

                        moda na tamte rejony wśród ludzi ze stolicy dawno wyparowała, cały region pogrąża się w stagnacji i nikt z Warszawy nic tam nie kupi (poza ew. działką czysto rekreacyjną którą ten dom NIE JEST, zresztą nigdy za takie pieniądze, 100k to byłby max).

                        poza tym b. złe wrażenie robi brak wykończenia i taka tymczasowość widoczna na zdjęciach ps. prosze nie komentować, że chcę dowalić - piszę prawdę jak ja to odbieram
                        • volta2 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 13.03.13, 17:31
                          imho ten dom jest niesprzedawalny poza wąskim targetem okol
                          > icznej ludności

                          dlatego pytałam o banner

                          co do niesprzedawalności - znajomi w przybliżonej okolicy rozwiedli się i za swój dom wzięli właśnie 400 stówki. nie wiem co to za dom, bo nigdy w nim nie byłam, a widziałam dawno temu, ale się majątkiem podzielili.
                          nie sprzedawali go też jakoś masakrycznie długo.

                          za 100 tysi nikt nie odda, myślę, że nawet potencjalni rozwodnicy szybko zweryfikowaliby swe planysmile
          • volta2 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:08
            no cóż, 400 stówki na tamtą okolicę to chyba za sporo? biorąc pod uwagę że kto miał kawałek zdolności to wybudował się na tych działkach koło cmentarza, kto nie miał wtedy to nie będzie miał i teraz.

            no i ważna informacja jest pominięta - to domek przy cmentarzu, nie każdy chciałby tam mieszkać.

            ps. uwielbiam winnicęsmile
              • volta2 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 11:32
                ale żeby się wydostać z domu i wrócić do niego nie ma opcji, by koło cmentarza nie przejeżdżać/przechodzić.

                mnie ten cmentarz jest akurat bardzo nieobojętny, więc nie umiem go minąć bezrefleksyjnie, stąd może te moje przewrażliwienie.

                napisz może że super się tam mieszka w sensie infrastruktury - basen przy szkole, mało dzieci w klasach, dobre przedszkole - ludzie jak mają dzieci to to jest dla nich wazne info(moze już napisałaś, nie wiem, bo patrzyłam tylko na zdjęcia- imho, raczej słabo ci one wyszły)

                jednak ten brak zainteresowania o czymś świadczy.

                no i jeśli zdecydowanie chcesz sprzedać dom - nie wkładaj już w niego więcej pieniędzy bo raczej ci się nie zwróci(piszesz o podbiciu stawki), no, może otynkowanie by pomogło przy niepodnoszeniu ceny.

                swoją drogą, po co tam się ludzie zaczęli osiedlać - to nie rozumiem. przecież to lokalizacyjne samobójstwo, no ale chyba sama to teraz widzisz.(pomijam tubylców)
          • wyihdia Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 14:57
            Moje impresje potencjalnego klienta po obejrzeniu reklamówki, może coś pomogą.

            Cena wygląda na mocno zawyżoną, a opinia bierze się z poniższych:

            Fatalne zdjęcie
            - domek wygląda jak w stanie surowym zamkniętym
            - nie wygląda na prawie 200m2 (dzielę 400 tys / 2,1 za metr). Wygląda na max 100-110 razem z poddaszem
            - podwórko pokazane jako zaniedbane
            - poddasze jest niewykończone. brak okien dachowych a fotograf nie pokazał firanek w oknach szczytowych ani chociaż zdjęć szczytów od wewnątrz. Czyli obecnie nie 200m2 a max 100.

            Brak zalet w opisie suchych faktów. Mógłby być energooszczędny, coś o super układzie, wykończeniu wewnątrz, etc sama wiesz co jest dobrego. Tylko lista mediów jest w porządku, jak na "taką" okolicę. Wypracowania nie czytałem bo mam jeszcze parę ofert do przejrzenia wink a opis tabelkowy nie zachęca do wgłębiania się.

            Prawdopodobnie jest daleko od świata. W suchych faktach nic nie ma o odległości od miasta, przystanku, szkoły, przychodni, PKP. Nawet jeśli napiszesz 15km to w głowie powstaje jakiś obraz, brak odległości oznacza "naprawdę bardzo daleko"

            Droga "utwardzona" czym ? Nie piszą że asfaltem, pewnie czymś innym. Spychaczem ?

            Redaktora reklamówki za kołnierz i niech poprawia.
        • naturella Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 09:52
          Te porady są bardzo ważne, bo czasami, jak oglądam zdjęcia to się zastanawiam, czy tym ludziom nikt nie powiedział o wiszących gaciach na kaloryferze, albo o Ludwiku na blacie w kuchni - że to nie zachęca?

          Z drugiej strony pośrednicy też są fajni. Przez pół roku wydzwaniały do mnie agencje, które "sprzedawały" moje mieszkanie nie widząc go w ogóle, przeklejając moje zdjęcia bez mojej zgody, wystawiały mieszkanie z inną ceną niż moja, aż w końcu moje ogłoszenie było w dziesiątkach miejsc i nic z tego nie wynikało.

          Więc podpisałam w końcu umowę na wyłączność z jakąś agencją, i owszem, agent się zaopiekował, porobił mnóstwo zdjęć, które były gorsze niż moje, ale nieważne, i niemal codziennie przyprowadzał jakiś ludzi. Którzy chyba nawet zdjęć nie widzieli, albo też liczył na to, że rodzina z trojgiem dzieci kupi dwupokojowe mieszkanie - tyle, że potem były teksty zaraz po wejściu "ooo, ładne mieszkanie, ale przecież my szukamy większego" - na co pan przekonywał, że z salonu można zrobić dwa pokoje. Tyle, że do *^%* nędzy każde takie pokazywanie to było moje sprzątanie, przygotowywanie mieszkania, chowanie pierdół typu foteliki do karmienia, zabawki - i wyrzucanie męża z dziećmi na spacer. Dlatego właśnie, żeby mieszkanie wydawało się przestronniejsze, niż było, żeby sprawiało wrażenie wygodnego itp.

          Inne szczyty profesjonalizmu pośrednika to było przyprowadzanie ludzi, którzy "przecież nie chcieli otwartej kuchni, a tu jest aneks", "przecież nie chcą mieszkać na parterze, mówili o tym", a najlepsza akcja była, jak przyjechał pan, zachwycony mieszkaniem, obejrzał, a potem mówi "no piękne mieszkanie, kupiłbym, tylko widzi pani, my chcemy kupić na Ursynowie". Po wuj pośrednik go przywoził - nie wiem.

          Dodatkowo pośrednik cały czas nas namawiał na zejście z ceny - jasne, dla niego prowizja od zmniejszonej o 10 tys kwoty nie była wiele mniejsza, dla nas 10 tys to było dużo. W końcu sprzedałam poza agencją, za cenę, o której pośrednik mówił, że "jest nie do osiągnięcia" (7900/m w Ursusie w 2010 roku). Co wizyta, to było jojczenie na cenę i przekonywanie nas. W końcu chciał nas przekonać do podpisywania umowy przedwstępnej bez zadatku, bo klienci chcieli sprawdzić czy dostaną kredyt, mieliśmy im dać wszystkie dokumenty mieszkania, a jakby nie dostali to się wycofają. Jasne, jasne, tyle, że nas to blokowało, a do licha ciężkiego, on miał reprezentować nas, bo miał nas na wyłączność, a nie jakiś dziwnych klientów, którzy nawet zdolności nie sprawdzili.

          Generalnie całe sprzedawanie mieszkania wspominam dość źle - ale sam finał, kiedy już się znalazł klient, i to bez agencji, bez ogłoszeń, a przez sąsiadów, był szybki, sprawny i sami sobie ze wszystkim poradziliśmy. O dziwnych uwagach ludzi, którzy przychodzili oglądać, mogłabym książkę napisać - jeden chciał dzielić pokój na trzy "bo po co takie wielkie przestrzenie" (28 m), inny mękolił, że przedpokój to powinno się zmniejszyć, a łazienkę powiększyć (tonem pretensji), jedna babka marudziła, że jest trawa na tarasie i jej się nie będzie chciało ścinać, inna, że za mało trawy - no ludzie, jak się nie podoba, to trudno, mam wyrywać trawę, albo dostawiać przez wizytą? smile Z kolei chłopak, który kupił, mieszkania prawie wcale nie oglądał, za to na tarasie odpłynął i miał już w głowie wizje imprez, jakie będzie robił. Jak go przepraszałam za uszkodzony front z kuchni, to powiedział, że to nieistotne, bo on kuchnię wywala i robi sobie wyłącznie wyspę, bo w kuchni to pije piwo i tyle smile
        • only_marcopol Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 17.06.15, 21:35
          magdziolina napisała:

          > ... mozemy sie razem zastanowić...
          > - jak Twoje oferta ma się do innych w okolicy i do innych w miescie?
          > - wielkość działki, cena m2 domu, media (to istotny czynnik przy wyborze domu..
          > ) ... itd
          > Podasz link do oferty? Tu albo wyślij na pocztę gazetową
          > A tak dla uspokojenia (o ile takie info uspokoismile - domy sprzedają się duuużo
          > dłużej..

          ja sprzedawałam dom z pomocą pośrednika 4 miesiące - według mnie zależy to przede wszystkim od ceny - za domy zazwyczaj ludzie krzyczą śmieszne pieniądze - śmieszne mam na myśli stosunek jakości do ceny
      • 1974dorota Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 10:34
        Ja też jestem sprzedawcą, ale od razu ci mogę podpowiedzieć, że zdjęcia są za ciemne i za zimne. Aby dom wyglądał atrakcyjnie trzeba to sobie wyobrażać, ale lepiej, jakby było podane na tacy.

        Koleżanka, która robiła mi zdjęcia bazowała na świetle dziennym i w pokoju od wschodu robiła je przed południem, od zachodu po południu.

        No i ta elewacja też raczej nie zachęca. Może warto chociaż pomalować?
      • gogologog Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 13:34
        > Ja wystawiłam dom i nie wiem czemu nie ma zainteresowania sad

        Nie wiesz czemu? Nie zauwazylas ze od 5 lat jest kryzys? Ekipa rozpieprza ten kraj na kazdym odcinku - brak pracy, upadajace szkoly i opieka zdrowotna, male szanse na emyrytury, i jednoczesnie meganagrody dla kolesi przy zlobie. Przecietnemu szarakowi zyje sie duuuzo drozej i mniej pewnie niz 5-8 lat temu.
        A kto ma wolna kase ten albo juz dawno kupil dom a jesli nie to nie szuka w Winnicy.
        Po za tym nie gniewaj sie ale dom nie powala.
        A juz zupelnie nie rozumiem jaki byl sens topienia kasy 3 lata temu zeby teraz sprzedawac. Cos sie radykalnie w zyciu zmienilo?
        Wkladanie kolejnej kasy majac w perspektywie sprzedaz to pewna strata - lepiej daj kupujacemu 10 albo 20k gotowka - bedzie zadowolony i zrobi po swojemu.
        • brzdac22 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 13:45
          Parę rzeczy zmieniło się radykalnie : )

          Kiedy budowaliśmy dom:
          Mąż pracował 12 km stąd (dojazd komunikacją), ja nie pracowałam, dzieci miały chodzić do tutejszej szkoły (bardzo dobrej) - nowa, z boiskami, z basenem, z gimnazjum. Mieliśmy skupić swoje życie na tym miejscu smile bo tu cicho i spokojnie smile
          Była to też forma inwestycji po sprzedaży mieszkania.

          Teraz:
          Mąż pracuje 40 km stąd (stała praca) bez możliwości dojazdu komunikacją (drugi samochód).
          Ja dostałam pracę (stała) 13 km stąd (w tym samym kierunku co mąż) i tam też chodzą do szkoły nasze dzieci, bo łatwiej je tam zawozić i odbierać (też tam jadę) i krócej czekają na mnie w świetlicy niż gdyby czekały tutaj.

          Całe nasze życie i jego środek ciężkości przeniósł się w inne miejsce. Tutaj tylko wracamy.
          No i chcemy mieć więcej dzieci (czego wcześniej nie zakładaliśmy) więc przydałoby się więcej miejsca smile
          • wyihdia Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 15:30
            Zgadzam się w jednym z googlogogiem teraz jest bardzo zły czas na sprzedaż nieruchomości. Nie masz ciśnienia - nie sprzedawaj w ogóle.

            Podciągniesz ogłoszenie, otynkujesz, sprzedasz domek i co kupisz za 400 tys minus koszty, mieszkanie w Pułtusku ? Ma być większe niż 156m2 czyli na pewno nie w Warszawie. Kredyt ?

            Macie dzieci i bez drugiego samochodu i tak będzie Wam ciężko także w Warszawie. Teraz przynajmniej w wolne dni macie ciszę i spokój.



            • brzdac22 Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 15:40
              Chcemy zbudować dom w miejscowości, w której ja mam stałą pracę a dzieci chodzą do szkoły.
              Wtedy tylko mąż będzie dojeżdżał.
              Ja i dzieci wszędzie dotrzemy na piechotkę (8 min od pracy). Niedługo będą mogły na zajęcia dodatkowe czy na lekcje pójść bez mojej asysty.
              Mamy upatrzone miejsce na dom.
              Oczywiście będzie się to wiązało z kredytem... ale myślę że warto.
              Poza tym rodzice też mieszkają w tej miejscowości (wszyscy) i niedługo może będą potrzebować pomocy... a ja jeżdżąc stąd z trójką (może czwórką) dzieci nie bardzo to sobie wyobrażam. smile
              poza tym miejscowość do której chcemy się wyprowadzić jest dla nas macierzysta, tzn. tam się z mężem urodziliśmy, tam mieszkaliśmy pół życia i tam chcieliśmy docelowo mieszkać... ale kilka lat temu tylko na domek tutaj było nas stać smile
    • 1974dorota A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 10:23
      Domyślam się, że mój szczegółowy opis, to właśnie taka "epistoła" wink, więc poproszę o wskazówki:
      otodom.pl/index.php?mod=show&insId=17491544
      Może jakieś zdjęcia trzeba poprawić?

      Co do ceny, to na razie jesteśmy zdecydowani, aby obniżyć max. o ok. 10 tysięcy, ale tylko w opcji bezpośredniej. Cena z pośrednikiem nie mogłaby zostać zbytnio obniżona. Na czasie nam nie zależy, bo za pieniądze ze sprzedaży planujemy zbudować dom. Działkę mamy, kompletujemy dokumenty do pozwolenia na budowę. Mamy już 63 tys kredytu, nie jest nam łatwo zwiększyć go znacznie z powodu sprzedaży w niższej cenie. I tak liczymy się z tym, że łącznie po budowie kredytu będzie 100.000, a nie jesteśmy 20-latkami.

      Wystawiłam ofertę 11 lutego. Dużo osób ogląda ofertę, nikt nie dzwoni i nie pisze. Tylko pośrednicy. Miejscowi mówią, że cena jest wysoka, gdańscy, że jest ok i za tyle mogą sprzedać nawet bez negocjacji, ale nic się nie dzieje. Niektórzy mówią też, że sezon sprzedażowy dopiero się zaczyna.
      • 1974dorota Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 10:28
        Dla ułatwienia podaję listę ofert z mojego miasta:
        dom.gratka.pl/mieszkania-sprzedam/lista/,pruszcz_gdanski,20,1,40,50,2,2,li,s,mo,md,lpo,lpd.html
        Moje, wystawione przez pośredników też się powtarza. sama oceń, czy moje ogłoszenie jest gorsze od ich oferty. W każdym razie na ich uczciwość dotąd nie narzekam. Nie podkradali mi zdjęć, wszyscy mówili, że aby proponować mieszkanie muszą je najpierw zobaczyć. Tylko jedna pani bez pytania zaczęła pstrykać zdjęcia w kuchni, gdzie bałaganu wprawdzie nie było, ale na zdjęciach kilka przedmiotów mogłoby przeszkadzać, mącić ich właściwy przekaz, więc ostatecznie poprosiłam, aby wybrała spośród moich.
        • magdziolina Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 11:09
          teraz spadam na spotkania wiec nie pokusze sie o szersza analize (potemsmile ale na szybko...
          1. wg oferty portalu gratka Twoje mieszkanie jest najwyższym pułapie cenowym (cena z m2) Znalazłam młodsze i dużo tańsze...tez w Pruszczu.. wiec kupujący tez znajdzie.
          2. Na moim rynku piętra skrajne (parte, ostatnie) nie ciesza sie duzym powodzeniem wiec cena m2 zawsze jest nizsza. (cena wywoławcza ma sie rozumiec)
          3. nikt nie płaci za wykonczenie i cudzy gust a w Twojej oferta mocno to podkreśla)... lokalizacja, piętro, rozkład a potem inne czynniki...
          Wiem, zawsze moze trafić się ktoś komu się spodoba... ale Ty chcesz sprzedać a nie czekać na amatora a raczej amatorkę bo mieszkanie ma mocno kobitkowy klimat smile)
          tyle faktów..
          do miłego
          pisanie opinii wiąże się z duzym ryzykiem... nie chce nikogo urazic... a moje oceny sa subiektywne... mam nadzieję, ze jakoś pomogę
          • 1974dorota Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 11:17
            Ta subiektywna opinia też mnie interesuje smile Zresztą i tak będzie pewnie trochę obiektywna z racji profesji.

            > Wiem, zawsze moze trafić się ktoś komu się spodoba... ale Ty chcesz sprzedać a
            > nie czekać na amatora a raczej amatorkę bo mieszkanie ma mocno kobitkowy klimat
            > smile)

            Szczerze mówiąc, to właśnie na amatora liczymy i możemy poczekać, ale w granicach rozsądku, raczej nie 2 lata. I w tym jest bardziej zdecydowany mój mąż, niż ja sama. On liczy na to, że komuś się spodoba.

            Ja lokalizacje tych mieszkań znam dość dobrze i wiem, że np. u mnie jest cicho, spokojnie, a tam niekoniecznie, poza tym szkoła i przedszkole u mnie w zasięgu (dosłownie) rzutu kamieniem, tam już odległość na wożenie samochodem. Korzystniejsze wydają się oferty deweloperów, to fakt, i te mieszkania się sprzedają sad.
            • 1974dorota Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 13:47
              A w tych miejscach, gdzie mieszkania są nowsze jest gorsza komunikacja, a można się zdziwić czytając oferty, że "bliskość szkoły, przedszkola" ma miejsce tam, gdzie to jest np. kilometr i przejście przez ruchliwą ulicę bez sygnalizacji świetlnej, a także blokowisko. Mój dom stoi w okolicy bardzo kameralnych budynków, nawet wielorodzinne to max 12 mieszkań. Te nowsze to głównie coś takiego, do tego metraż mieszkania zbyt mało skupiony na pokojach, np. przedpokój większy od pokoju. Inne umieszczone są nad obleganym sklepem spozywczym (wyjące alarmy, spory ruch osób i pojazdów). Liczę na to, że nie każdemu się to podoba i są tacy, którzy dołożą kilkanaście tysięcy za coś kameralnego. Dosłownie obok deweloper zbudował niewielki dom wielorodzinny, ale jego mieszkania mają 3 pokoje, są większe o przynajmniej 20 m2, więc także droższe całościowo, cena za m2 u niego to prawie 4000 zł, stan goły deweloperski, ogrodzenie przy tarasach mieszkań z parteru, samochody stoją przy ulicy (my sami w takiej sytuacji, przed ogrodzeniem parkingu mieliśmy 2 włamania do auta, po ogrodzeniu nie zdarzyło się to nikomu z sąsiadów), placu zabaw niet, dla mieszkań powyżej parteru żadnego podwórka, tylko ulica przy domu.

              Jeszcze jedno: jeśli ktoś sprzedaje mieszkanie po 3-4 latach, to często dlatego, że musi i obniża cenę, bo nie ma czasu. Z takimi ofertami szkoda konkurować komuś, kto nie musi się spieszyć, nie ma banku na karku i stara się nie mieć w przyszłości.

              Mam nadzieję, że tymi odpowiedziami nie zniechęcam do dyskusji. Zasięgam opinii dlatego, że chciałabym jednak wypośrodkować pomiędzy tym, co doceniam u siebie na miejscu, a tym, co jest realne.
            • wyihdia Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 16:01
              subiektywnie

              Dwupokojowe mieszkanie o coś jak dla początkującej rodziny. W wypracowaniu jest o ładnym placyku a gdzie informacja w tabelce ? I zdjęcie obowiązkowo.

              Co to za zdjęcie w trawnikiem, czy masz wyjście na własny trawnik (zamiast balkonu) ? Jeśli tak to obowiązkowo do tabelki. Fajna sprawa w mieście, złagodzi niechęć do parteru.
      • wyihdia Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 17:56
        wyciągnij na górę zdjęcia z zielenią, otwartą przestrzenią i placykiem to jest zaleta mieszkania. wokół jest zieleń i oddech które wstydliwie ukryłaś gdzieś po kątach. Otoczenie jest najważniejsze bo na to nie mam wpływu, drzwi i kibel sobie wymienię w razie potrzeby.

        o placyku i tarasie napisz w kategorii na sprze,daż pełna własność, rodzaj budynku: blok, ogrzewanie: gazowe, okna: plastikowe, zielona okolica, ładny nowy placyk przed budynkiem, wyjście na taras/trawnik. W epistole mało kto doczyta.

        lokalizacja, Pruszcz bla, bla. W odl 150 m LIDL, żłobek i księgarnia, 500m szkoła podstawowa + gimnazjum, przystanek MPK, apteka.

        • 1974dorota Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 08.03.13, 19:26
          > o placyku i tarasie napisz w kategorii na sprze,daż pełna własność, rodzaj b
          > udynku: blok, ogrzewanie: gazowe, okna: plastikowe, zielona okolica, ładny n
          > owy placyk przed budynkiem, wyjście na taras/trawnik
          . W epistole mało kto d
          > oczyta.

          Nie bardzo mogę to zrobić, gdyż ten tekst buduje się sam na podstawie wybranych opcji, ale wstawiłam zdjęcia z ogrodu, nie ze wszystkich udało się wydobyć zieleń, nie ta pora roku, ale przynajmniej śniegu nie ma. Teraz lepiej?

          I najważniejsze? Jakie zdjęcie powinno być główne? Do tej pory używałam tego, które wydawało się przyciągać najwięcej przeglądających. Przetestowałam kilka, ale ogrodu jeszcze nie. Na razie wstawiłam ogród jako główny. Jeszcze raz podaję link, dla ułatwienia:
          otodom.pl/index.php?mod=show&insId=17491544
          • magdziolina Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 09.03.13, 10:53
            smile dostałaś super rady
            a ja dodam jeszcze od siebie..
            - sezon na sprzedaż domów jeszcze się nie zaczął - poczej do wiosny, koniecznie zrób nowe zdjęcia domu i placu... koniecznie w słoneczny dziań. Wnętrza - wystarczy tylko salon, kuchnia i łazienka.
            - dodaj skany planu lub rzutów - przy sprzedaży domu niezbędne
            - wazne sa koszty ogrzewania w sezonie - ludzie o to pytają
            - dodaj ogłoszenie do innych portali - np: gratka, gumtree, tablica

            w Twojej okolicy jest kilka domów w lepszej cenie przy bogatszej ofercie - wiec Twoja musi sie w jakis sposób wyróżniać... bo cena musi byc REALNA jesli oczywiście chcesz sprzedać.....
            Jesli możesz czekac nie wystawiaj... obecny rynek jest w dołku i uzyskanie dobrej ceny jest bardzo trudne... poczekaj na lepsze czasy - teraz stracisz

            Ktos słusznie zauważył ze dom wygada na sprzedawany w stanie deweloperskim - faktycznie ja bym go otynkowała.
            • brzdac22 Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 09.03.13, 11:32
              Dziękuję za rady.
              Jak tylko się ociepli zrobię nowe zdjęcia smile
              i dodam rzuty

              Jeżeli chodzi o koszty to sama nie wiem co napisać, bo dom jest bardzo ciepły - wystawiony oknami na południowy-zachód. Okna są ogromne - 230*300, 230*150, 240*150 więc nasłoneczniają dom i podnoszą temperaturę w nim panującą. Dom był budowany dla nas, więc ocieplony jest lepiej niż wymagał tego projekt (certyfikat energetyczny o wartości poniżej widełek dla nowych domów). W pierwszym sezonie (osuszanie i wygrzewanie budynku) poszło 2 tony węgla i 5 metrów drzewa, potem tona węgla i 5 metrów drzewa, a w tym roku 3 metry drzewa i 700 kg węgla (przy temp. 23-25 stopni).
              Gdy z kimś o tym rozmawiam - nikt mi nie wierzy, więc nie wiem czy ktoś nie pomyśli że kłamię.

              Dom jest ocieplony a klej jest zrobiony na gładko (zatarty gąbką), więc nie trzeba struktury (wystarczy pomalować). Zajmiemy się tym wiosną - najpóźniej latem.
                • brzdac22 Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 09.03.13, 16:45
                  W kotłowni zamontowany jest piec na węgiel/drzewo a obok komin z możliwością podłączenia pieca na gaz
                  Nie zrobiliśmy tego bo nie wiedzieliśmy jak będzie wyglądało ogrzewanie domu i baliśmy się zbyt wysokich kosztów.
                  Czyli da się palić tylko gazem po zakupie i zamontowaniu pieca na gaz.

                  Węgiel + drzewo to rocznie około 1200 zł
                  Prąd 350-400 zł na dwa miesiące. Na prąd można ogrzewać wodę (i my tak robimy gdy w piecu nie jest rozpalone). W rachunek za prąd należy wliczyć płytę indukcyjną, więc nie ma żadnych innych kosztów (gaz w butli).
          • wyihdia Re: A czy ja mogę prosić o opinię na temat mojej? 09.03.13, 14:39
            dużo lepiej, bardzo dobrze jeśli chodzi o zdjęcia. w pierwszym wrażeniu jakbyś sprzedawała dom wink teraz widać dlaczego cena jest w górnej połowie ofert.

            Jeśli system nie pozwala ważne rzeczy wypisz w punktach w pierwszym akapicie i oszczędź klientowi przebijania się przez ciągły tekst.

            kolejna zaleta opisowa - w otoczeniu niskiej zabudowy i domków. zdjęcia niby są ale zdjęcia robi się z tego jednego najlepszego punktu. a deklaracja że reszta jest ok to zawsze coś.

            życzę wielu chętnych

    • birkin-bag Re: mini poradnik dla sprzedających m2, m3, m4 it 08.03.13, 12:32
      jestem teraz na etapie poszukiwań. sprawdzamy wszystkie opcje, oglądamy więc i mieszkania, i domy w interesującej nas okolicy.
      najbardziej przeszkadza mi to, że w ogłoszeniach jest mało informacji. tych konkretnych, nie subiektywnych.
      np. dotyczących metrażu poszczególnych pomieszczeń, wystawy okien, zagospodarowania działki, lokalizacji itd. i mała ilość zdjęć.

      poza tym, wielu ogłoszeniodawców przekłamuje informacje. ostatnio pojechałam oglądać dom, który był opisywany jako "do odświeżenia" i "zamieszkały", tymczasem na miejscu okazało się, że od 5 lat nikt w nim nie mieszka, w kuchni nie ma nawet tynków, bo ktoś rozpoczął remont, ale ograniczył się tylko demolki itd.
      zmarnowałam wtedy swój czas, właściciela i agenta
    • magdziolina jak opisacofertę w necie 09.03.13, 10:09
      w 90% przypadków poszukujący zanim się gdzieś wybiorą szukają lokum w internecie, gazecie i dzwonią do wybranych by zasięgnąć języka..

      Rola zdjęcia: wazne, coś musi przyciągnąć uwagę do naszego ogłoszenia i tu najważniejsza jest fota - pamiętajmy zdjecia w wynikach wyszukiwania pokazują się w miniaturze !! wybieramy na początek to najciekawsze dla oka..
      Zdjęcia robimy w dziań- najlepiej słoneczny !!. nie skupiamy się na detalach.

      Opis - rozbudowany najczęściej nie działa - wiem... czesc z was pomysli sobie "ale ja czytam" i tu cały szkopuł...
      Wystawiając nieruchomość nie myślimy o sobie i swoich potrzebach tylko o oczekiwaniu potencjalnego kupującego.. tu warto wyobrazić sobie target do którego kierujemy ofertę... singiel, rodzina + pociechy,
      opis powinien zawierać podstawowe informacje podane w sposób zwięzły - po żółniersku smile.

      na przykładzie m:
      piętro, balkon czy jest, sposób ogrzewania !!, podgrzanie wody (jesli piecyk to piszemy) nie zawsze w blokach jest ciepła woda miejska, materiał z którego wykonany jest budynek, rok budowy (nie zawsze w portalach sa takie opcje do wyboru - jesli brak wpisujemy dane w ofertę), itd
      wysokość czynszu - opłat miesięcznych przy ilości zameldowanych osób
      położenie (dzielnica, ulica)
      wielkość m (dokładną - nie przybliżoną!),
      wielkość pomieszczeń, wystawę okien, wykończenie poszcz pomieszczeń : okna jakie, podłogi, ściany.
      Łazienka, Kuchnia - co w nich jest i co ew pozostaje
      zabudowy stałe - szafy, meble...
      wysokość pomieszczeń
      komórka czy jest, czy są inne pomieszczenia pomocnicze
      gdzie i jak parkujemy

      Udogodnienia w okolicy:
      komunikacja, szkoła, przedszkole, place zabaw, sklepy, lekarz

      Nie dodajemy subiektywnych opinii... nie piszemy, śliczne, urocze, gustowne - mieszkanie może być przestronne ale to tez subiektywna opinia bo jesli ktos wychował się w międzywojennej kamienicy to 50m2 to dla niego klitasmile

      (o to najczęściej pytają klienci)
        • ani_chybi A teraz poprosimy o... 09.03.13, 11:48
          Pieknie się watek rozrosł , co znaczy ,ze budzi zainteresowanie sprzedającychsmile
          Ale, ale ..kupujący tez są zainteresowani. Proszę o wskazowki dla nas.
          Jak kupować,na co zwracać uwagę,o co pytać , gdzie szukać ofert,jak sie nie dać oszukaćsmile
          Ja wstepnie grzebię w nieruchomosciach na allegro i gumtree. Potem przyjdzie pewnie czas na kontakt z biurem. Poruszam sie nieco po omacku - bułki kupuję codziennie ,mieszkanie pierwszy razsmile)
          • wyihdia Re: A teraz poprosimy o... 09.03.13, 15:03
            Po pierwsze sprawdź osobiście (nie przez pośrednika ani sprzedającego) w urzędzie miejscowy plan zagospodarowania. Może się okazać że planowaną obwodnicę będziesz oglądać z okna.

            • magdziolina co w przyszłości za naszymi oknami.. 10.03.13, 09:23
              Dobra uwaga... Mało kto kupując działkę i przymierzając się do budowy domu o tym myśli. Nasze zabiegi ograniczają się do wymaganego planu zagospodarowania przestrzennego.. a jest jeszcze STUDIUM..(okresla politykę przestrzenną gminy) SPRAWDZAJMY KONIECZNIE !!!
              Sprawdzajmy na nich czy w naszej okolicy przewidziane sa (nawet w dalekiej przeszłości) jakies budowy, przebudowy dróg.
              tak np. w Łodzi budowana jest obecnie obwodnica i dojazdówki do niej... Plany z lat 80-tych chyba opisywało o studium ... Ludzie kupując działki i mieszkania nie brali tego czynnika pod uwage teraz trasa przetnie spore osiedla i poleci przez podwórka domów a w wielu wypadkach wyląduje do 100m za naszymi płotami...


    • magdziolina Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 10:14
      ani_chybi "....Pieknie się watek rozrosł , co znaczy ,ze budzi zainteresowanie sprzedających..
      Ale, ale ..kupujący tez są zainteresowani. Proszę o wskazowki dla nas.
      Jak kupować,na co zwracać uwagę,o co pytać , gdzie szukać ofert,jak sie nie dać oszukać ..."

      ani_chybi.. Postaram się w kilku słowach ale na 100% nie wyczerpie to tematu:

      Najlepiej wynając solidnego pośrednika - takiego z poleceniasmile)) on powinien mieć tą wiedzę w małym palcu i na nasze zlecenie przekopać rynek i przedstawić nam tylko te oferty, które spełniają nasze oczekiwania... Ogromna oszczędności czasu, energii i nerwów...
      Kupujący najczesciej wskazują jakąś lokalizację (miasteczko, w dużym mieście dzielnicę a najczęściej osiedle) i taki przypadek rozważę.

      gdzie szukać: popularne dodatki z ogłoszeniami do gazet - np gratka, strony www: gratka, gumtree, otodom, domiporta, tablica itd
      przygotowanie: sprawdzamy jak kształtuje się cenowo oferta na wybranym rynku. najlepiej pomogą nam w tym popularne wyszukiwarki ofert nieruchomości... ogladamy oferte pamiętając, ze cena oferowana rózni sie od ostatecznej..
      umawiamy się na oglądanie: przygotujcie sobie tabelke albo wydruki wybranych ofert na których podczas oglądanie zrobicie przypisy... Warto bo po 10 mieszkaniu nie pamiętamy jaki był czynsz w pierwszym smile) i czy okna były stare czy do wymiany smile))
      o co pytac: dokładna wielkość, czynsz - jego składniki, stan prawny, cena wywoławcza, elektryka, hydraulika czy robiona... itd takie techniczne, czy jest pomieszczenie gospodarcze.. jak szybko lokal moze byc opuszczony..

      Jesli nie zamierzamy kupowac a tylko oglądamy nie pytamy o cene ostateczną.
      Cena ostateczna jest wynikiem negocjacji a te następują dopiero po wyborze nieruchomości do zakupu smile
      • em-k-a Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 11:34
        Witam wszystkich, podczytuję temat,bo po długich obradach z mężem postanowiliśmy zmienić miejsce zamieszkania. Z pewną nieśmiałością podsunę naszą ofertę do oceny...
        www.krn.pl/oferta.php?ireg=7&par=eNpFiFEKgCAQRK_SAQJ3TaJO0uewVFQUKUpIXasLpv40M4-Bx9BgdKSYSfcYxIdHooCJlGkNnJdFKmffazq3WdkjPPe5S7V4O642hl1ASGM0CUo1lAPTlgO41sWj8Cc7-gA3Mih2&sort=1&cw=1&ct=1&show=0&f=1&offset=8660389_0_8_2_0
        • blasphemy Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 13:17
          na pierwszy rzut oka to nie słyszałem o sklepach "Teslo" czy "Elktroword"
          na drugi - ta brzydka meblościanka jako pierwsze zdjęcie to kiepski pomysł. W ogóle bym jej nie dawał.
          Ogólnie -całe mieszkanie jest do posprzątania do zdjęć - poczytaj wyżej. Na razie widać masę zniechęcających pierdoletów.
          Na koniec - nie rozumiem co ma znaczyć to zdjęcie ciemnego parkingu. Nadawałoby się raczej do magazynu 997 jako tło do rekonstrukcji zbrodni. Słońce na Grochów nie zagląda? smile
          • ani_chybi Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 14:08
            Zachęciles mnie do obejrzenia zdjęcsmile ,wczesniej przeczytalam tylko opis.
            Faktycznie pierwsza fotka robi wrazenie jakby do sprzedazy wystawiona byla mebloscianka.
            Na drugiej wyeksponowany telewizor. Szukasz kupca na mieszkanie czy meble?
            Tez proponuję pochowanie rupieci ,bo to nie one są w centrum zainteresowanego ofertą.
            Widzialam ostatnio bodajze na gumtree ogloszenie kogos kto proponował ze przygotuje mieszkanie do sprzedazy,skonstruuje ofertę i zrobi profesjonalne ujęcia foto.

        • magdziolina Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 17:37
          Przeczytaj uwaznie porady.
          Zmień opis (taki lity tekst zle sie czyta) - opisałam co i jak powinno się znaleźć w tresci ogłoszenia.
          zmień zdjęcia - tez wg wskazan i wróć z ofertą smile)))

          To tak na pierwszy ogień ... potem bedzie tylko z górki
          Chętnie pomożemy ale nie wary kilka razy pisac o tym samymsmile
          • kokoszanel Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 20:28
            A ja mam takie dylematy:

            1. Sprzedaję segment w szeregówce i obok garaż murowany, w łącznej cenie xxx.
            Czy cenę łączną mam podzielić przez łączne metry kwadratowe mieszkania i garażu, żeby uzyskać cenę za m2, czy odjąć od ceny łącznej teoretyczną cenę garażu i podać tylko cenę m2 mieszkania? Dla mnie ładniej wygląda oczywiście łącznie smile

            2. Czy mogę dawać w gratce, gumtree, tablica - ogłoszenie anonimowo, czyli tylko z numerem telefonu? Jeszcze nie wstawiałam, więc nie wiem, jak to technicznie wygląda. Nie lubię jak moje nazwisko poniewiera się później we wszelkich możliwych miejscach

            3. Przed paroma miesiącami zawarłam umowę z agencją, nie na wyłączność. Myślałam, że tak będzie wygodniej. Agencja nie spełnia moich oczekiwań, ale jej ogłoszenie wisi np. na portalu otodom. Czy mogę ja, jako ja, też wystawić na tym portalu ogłoszenie prywatne? Oczywiście przeczytałam regulamin, ale jakby nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi smile

            Ktoś mnie troszkę oświeci?
            • magdziolina Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 21:24
              kokoszanel napisała:
              > 1. Sprzedaję segment w szeregówce i obok garaż murowany, w łącznej cenie xxx.
              > Czy cenę łączną mam podzielić przez łączne metry kwadratowe mieszkania i garażu
              > , żeby uzyskać cenę za m2, czy odjąć od ceny łącznej teoretyczną cenę garażu i
              > podać tylko cenę m2 mieszkania? Dla mnie ładniej wygląda oczywiście łącznie smile

              ------------------
              nie bardzo rozumiem... czy sprzedajesz wymienione odrębnie? czy garaż ma z segmentem to samo KW? czy stoją na tej samej działce? Jeśli tak jest podajesz cenę zawsze razem... smile to tak jakby podac osobno cene ziemi i domu... smile)
              Jesli jest inaczej niz myślę - znaczy segment i garaż stoją oddzielni, mają odrębnie ksiegi wieczyste możesz wycenic oddzielnie... cena m2 garażu jest liczona inaczej niz cena m2 domusmile)
              ------------------

              pyt 2 - polecam anonimowo.. smile W dobrym tonie jest podać imię.. to mniej bezosobowe

              pyt 3 - jesli oceniasz działania agencji negatywnie powiedz im o tym.. warto rozmawiać. Wystawiać sama możesz gdzie chcesz... Gratka płatna m-cznie, gumtree i tablica darmo - nie pamiętam jak otodom. A moze poszukaj innego pośrednika?
              • kokoszanel Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 22:25
                Segment i garaż mają osobne KW, osobne działki, tak wyszło smile, ale sprzedaję razem, za łączną cenę.
                Wstawiłam już na tablicy:
                tablica.pl/oferta/mieszkanie74m2-ogrodek-garaz-murowany-bezposr-czestochowa-tysiacleci-CID3-ID2s807.html#c00840f071;r:;s:
                Cena za metr liczona tylko od metrów mieszkania sad, ale od ceny łącznej, głupio...
                Te cenę liczy automat od ceny głównej, żeby mieć mniejszą cenę za m2 musiałabym zmniejszyć cenę wyjściową, czyli musi być jak jest.

                Co mogę jeszcze w ogłoszeniu poprawić?

                Ad.3. Rozmawiałam z agentką wielokrotnie, ale bez efektu. Nie znam innych pośredników. Strzelać w ciemno.... Trudno, muszę sama sobie poradzić.

                Dziękuję za odpowiedź smile
        • johana75 Re: Przygotowanie do zakupu... 10.03.13, 18:39
          em-k-a zdjęcia niefajne żeby nie powiedzieć brzydkie (sory ale jestem szczera).
          To mieszkanie nie wyróżnia sie niczym względem większości mieszkań.
          Rady:
          Mieszkanie musisz po 1 i najważniejsze "odgruzować" do zdjęć, czyli wynosisz i chowasz wszystkie niepotrzebne rzeczy. Fotki robisz aparatem szerokokątnym- po to aby nie eksponować np. meblościanki na fotce...
          W opisie ujęłabym najważniejsze dane:
          wielkość mieszkania, poszczególnych pomieszczeń itp. Im więcej do czytania tym bardziej zniechęca. Moim zdaniem im więcej niewiadomych tym więcej oglądających którzy chcą rozwiac wątpliwości.

          Dzisiaj własnie stylizowałam i odgruzowałam swoja łazienkę do zdjęć które zamieszczę przy sprzedaży mojego M
      • falllen_angel Re: Przygotowanie do zakupu... 11.03.13, 01:47
        magdziolina napisała:


        > Jesli nie zamierzamy kupowac a tylko oglądamy nie pytamy o cene ostateczną.

        Zabawne.

        Jeżeli chcę coś kupić to sam proponuję ile coś jest warte (dla mnie). Marzenia sprzedających o kocie za dwa miliony mnie średnio interesują....

        W.
    • johana75 Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 14:32
      Dzisiaj byłam oglądać to mieszkanie:
      metrohouse.pl/mieszkanie-sprzedaz/pila-roosevelta/3720218.html
      Od jakiegoś roku szukałam mieszkania w kamienicy do remontu. W tym mieszkaniu trzeba zrobić ogrzewanie na gaz, wymienić drzwi wewnętrzne, wyremontować łazienkę i kuchnię. Do tego zagipsować pęknięcia na łączeniu płyt KG.
      W ofercie sa źle podane M2 poszczególnych pomieszczeń, ale dzisiaj je wymierzyłam mniej więcej i dla mnie sa ok.
      Pokój z balkonem (sypialnia) ok 26m2 (ok 6-8m2 pójdzie na garderobę z oknem, w przyszłości mógłby byc to osobny pokoj np. do pracy lub dla dziecka, w sypialni zostaje 1 okno i drzwi balkonowe.
      Pokój przejściowy (salon) ok 22 m2
      Pokój dziecka ok 15 m2
      łazienka z oknem 4m2
      kuchnia ok 10m2
      korytarz nie wiem...ale nie jest duży.
      Cena wynegocjowana to 120 tys.
      W naszym mieście jt. dbd cena bo tylko 1430zł/m2, normalnie ceny zaczynają się od 1800złm2 a kamienice sa w gorszym stanie. Mieszkanie jest na 2 pietrze. Ma 2 piwnice (dzisiaj widziałam tylko jedną ok 15m2 z oknem od podwórza. Wjście jest od podwórka , które jest ogrodzone z 3 stron i jest miejsce na parking. Nad mieszkaniem jest strych zamykany do własnej dyspozycji...
      koszt remontu szacuje na 30-40 tys + meble kuchenne.
      Zastanawiam się czy je kupić...dałam sobie czas do jutra...
      Widziałam to mieszkanie juz wcześniej jakieś 2 miesiące temu i cały czas jt. najfajniejsze jakie znalazłam...i najtańsze...
      Jest to moje 2 mieszkanie, pierwsze mniejsze bede musiała sprzedać.
      2 mieszkanie bedzie na kredyt który chce spłacic cześciowo jak sprzedam 1 mieszkanie....
      Macie jakies opinie?
      • magdziolina Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 14:58
        nie znam oferty miasta
        ale na pierwszy rzut oka ma pytania -
        piszą, ze rok budowy 1970 ?????.. popros o podanie wlasciwego bo jakos nie wierze
        ostatnie pietro - rozumiem, ze nad strych - co z tym strychem? uzytkowanie przypisane do mieszkania czy wlasnosc... Koniecznie dopytaj
        Kiedy robiono dach
        Jak ogrzewaja mieszkania sasiedzi - cieplo obok - cieplej u Ciebie...smile
        ale nie o tym chciałam
        zastanawia mnie tez zapis o piwnicach i strychu... Mieszkanie jest spółdzielcze własnościowe bez KW - tak stoi w ofercie biura... Na jakich zasadach będziesz właścicielem wymienionych ??? uzytkowanie czy wlasność?
        Czy nie ma przeciwskazań do utworzenia KW i wykupu udziałów w gruncie
        Stan prawny gruntu
        • johana75 Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 16:55
          magdziolina napisała:

          > nie znam oferty miasta
          > ale na pierwszy rzut oka ma pytania -
          > piszą, ze rok budowy 1970 ?????.. popros o podanie wlasciwego bo jakos nie wier
          > ze
          > ostatnie pietro - rozumiem, ze nad strych - co z tym strychem? uzytkowanie przy
          > pisane do mieszkania czy wlasnosc... Koniecznie dopytaj
          > Kiedy robiono dach
          > Jak ogrzewaja mieszkania sasiedzi - cieplo obok - cieplej u Ciebie...smile
          > ale nie o tym chciałam
          > zastanawia mnie tez zapis o piwnicach i strychu... Mieszkanie jest spółdzielcze
          > własnościowe bez KW - tak stoi w ofercie biura... Na jakich zasadach będziesz
          > właścicielem wymienionych ??? uzytkowanie czy wlasność?
          > Czy nie ma przeciwskazań do utworzenia KW i wykupu udziałów w gruncie
          > Stan prawny gruntu
          To mieszkanie to w tej chwili nie ma KW i jeszcze nie jest wykupione od gminy. Ta Pani chce wykupic je w chwili jak ja sie na nie zdecyduje. Własność będzie z KW (trzeba założyć) a grunt w użytkowaniu wieczystym.
          W sprawie piwnic i strychu juz zadzwoniłam do biura i Pan się dowie.
          Rok budowy to 1870 -ty no o stówkę im sie pomyliło ;p
          Mieszkanie jest środkowe , oprócz ścian szczytowych oczywiście, sąsiedzi grzeją na gaz.

          Jesli chodzi o wykup gruntu to nie wiem, musze sie dowiedzieć...pewnie jesli wszyscy beda chcieli wykupic grunt to będzie można( zapytam w gminie).
          • magdziolina Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 18:24
            nie gmina tylko spółdzielnia smile bo lokal zarządzany jest przez spółdzielnie a nie stanowi odrebnej własnosci (tzw wspólnoty) - w kazdym razie w ogłoszeniu było napisane - "spółdzielcze własnościowe" a może jest inaczej ??? WAZNE

            Piszesz, ze wielbicielka pytała sie o wykup gruntu i mówiła Ci o uzytkowaniu wieczystym... to oznacza, ze nie ma własności gruntu tylko użytkowanie na 99lat - o to mozesz sie starac i kazdy nastepny kupiec... ale nie musisz

            Nie rozumiem tylko jednego...wspominasz ze:
            > To mieszkanie to w tej chwili nie ma KW i jeszcze nie jest wykupione od gminy??? ...
            Totalnie zgłupiałam. Własność spółdzielcza to znaczy właściciel spółdzielnia!!
            Co do tego ma gmina i co chce wykupować właścicielka ??
            Zadaj pytanie o akt własności - przydział?...

            wiek kamienicy jest wazny bo - Kamienice wybudowane w tych latach mogą być objęte kuratelą konserwatora zabytków - sprawdz czy tak jest... bo wtedy wymieniając np okna musisz sie starac o specjalne zgody itd

            juz sie nie czepiam ... jest biuro wiec penie wszystko sprawdzili i powinni Cie uswiadomoc
            • johana75 Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 19:48
              magdziolina napisała:

              > nie gmina tylko spółdzielnia smile bo lokal zarządzany jest przez spółdzie
              > lnie a nie stanowi odrebnej własnosci (tzw wspólnoty) - w kazdym razie w ogł
              > oszeniu było napisane - "spółdzielcze własnościowe" a może jest inaczej ??? WAZ
              > NE

              >
              No własnie nie wiem dlaczego jest tak napisane (spółdzielczo-własnościowe), bo mieszkanie nalezy do gminy i ta Pani jest lokatorem. Pokazywała mi decyzje z gminy i może to mieszkanie wykupić (decyzja pozytywna). Była nawet kwota wyceny przez gminę (132tys.) i ona dostanie bonifikatę 55% na to mieszkanie, a pieniądze przeznaczy na jakies inne wiec nie ma karencji 5 letniej

              > wiek kamienicy jest wazny bo - Kamienice wybudowane w tych latach mogą być obję
              > te kuratelą konserwatora zabytków - sprawdz czy tak jest... bo wtedy wymieniaj
              > ąc np okna musisz sie starac o specjalne zgody itd

              Tak kamienica jest objęta nadzorem konserwatora zabytków.
              • magdziolina Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 20:05
                .. wycena moze byc brana pod uwage jesli jest aktualna, kazdy kwartał zmienia cene... ale to na marginesie

                Decydując sie na zakup takiego mieszkania pierwsze kroki skieruj do notariusza ... najlepiej zaprzyjaźnionego. Niech Ci poradzi jak spisać skutecznie umowe jesli oczyścicie zamierzasz wreczac jakies pieniadze..
                Wg mnie przedwstępna bedzie bezskuteczna..
                i dalej sprawa kredytu - brak możliwości rozpatrzenia wniosku bo brak własności

          • bo76 Johana -uważaj! 11.03.13, 17:48
            Nie chcę Cię na siłę studzić. Uważaj, bo w tym Twoim mieszkaniu jets parę haczyków:
            Bardzo się dziwię, żePani dopiero je chce wykupić od gminy - sory, ale od wykupionego mieszkania ze zniżką przez 5 lat obowiązuje ją "karencja" - jak nie,od razu wpakują jej różnicę w cenie do zapłacenia. To same gminy regulują, ponadto jest to w jakimś odgórnym przepisie. To po pierwsze. Może ona o tym nawet jeszcze nie wie - co zrobisz, jak się dowie i w trakcie wycofa?
            Po drugie - sory, ale taki wykup trwa - sama jak wykupowałam, od złozenia dokumentów - jest opinia, potem rzeczoznawca, wycena mieszkania, stajesz do wykupu, poznajesz jego warunki, potem dopiero dostajesz cenę i termin u notariusza. To dość długa zabawa - bo pamiętaj, masz do czynienia z urzędnikami, a im się nie spieszy.
            Tak samo z księgą wieczystą.
            Interesowałam sie przed kupnem od dewelopera takim mieszkaniem - jeszcze nie wykupionym i w spółdzielni mówiono mi, żebymsię szykowała na co najmniej 3 miesięczny okres do wykupu przez właściciela - sprawdź, ile to u Ciebie.
            Teraz - jak rozwiążesz sprawę kredytu, jeśli do przedwstępnej poprzedni właściciel właściwie nie może Ci przystąpić, bo nie jest właścicielem - co przedstawisz w banku jako podstawę do wystąpienia o kredyt?
            Ponadto - zainstalowanie ogrzewania gazowego wiąże się z ciągnięciem osobnego komina/wkłądu kwasoodpornego,a najpierw z przygotowaniem i zaopiniowaniem projektu, wystąpieniem o zgodę itp - to też czas i kasa.
            Ponadto - dziwne, że piszesz, że kamienica z 1970r - wtedy nie dość, że kamienic nie budowano, to jeszcze te powstające mieszkania już ogrzewanie miały w standardzie -czy na pewno z tego roku? Datę budowy normalnie w akcie kupna poprzedniego właściciela sprawdzisz, ale u Ciebie tego jeszcze nie ma.
            I najważniejsze - weźmiesz 130tyś kredytu - spłacisz pewnie koło 200, nadpłacając ze sprzedaży poprzedniego mieszkania spłącisz niestety głównie odsetki od kredytu - najgorsza opcja. Rozważ, czy nie dogadać się z poprzednią właścicielką, że za jakiś czas odkupujesz, jak ona załatwia wtym czasie sprzedać Twoje mieszkanie - i tylko dobrać kredyt w brakującej wysokości. Nie dość, że z dużym wkładem własnym negocjujesz zupełnie inne warunki kredytu, to jeszcze kredyt - i sama kwota do spłaty - dużo milszej wysokości.
            • magdziolina Re: Johana -uważaj! 11.03.13, 18:42
              Zgadzam się z bo76 - tez podejrzewam, ze jest to lokal gminny ale nie chce mi sie wierzyć, ze jedno z największych biur w naszym kraju oferuje pośrednictwo w sprzedaży lokali kwaterunkowych????
              i tu:
              1. nie ma możliwości podpisania umowy przedwstępnej bo najemca nie ma prawa do dysponowania własnością gminy !!!!
              2. brak mozliwosci udzielenia kredytu - BRAK i juz bo na co ???
              3. Karencja 5 letnia nie obowiązuje w miastach w których gmina podjęła odpowiednie uchwały i tu właściele mieszkan wykupionych z bonifikatą nie traca jej jesli po sprzedaży przeznaczą pieniądze na zakup innego lokalu własnościowego - w wielu miastach musza byc to mieszkania wspólnotowe nie spółdzielcze własnosciowe...
              4. jesli chcesz jednak kupic to mieszkanie to niech wlascicielaka zacznie działać i spotkajcie się na koniec lata albo jesienią ... znam przypadki takich umów ..
              4. Biuro nie powinno wystawiac takiej oferty

              Johana75 nie pamietam co sprzedajesz... Napisz bo sa inne rozwiązania..
              • johana75 Re: Johana -uważaj! 11.03.13, 20:04
                Madziolina mnie tez to dziwi, ale pośrednik wszystko mi wyjaśnił, a resztę rzeczy dowiem sie jeszcze od pośrednika...trochę mi sie to tez nie podoba...
                Mam zamiar byc ostrożna, bo Pani opuściła 20 tys. pod warunkiem, że dostanie 30 tys. zaliczki bo pewnie potrzebuje pieniądze na jego wykup. No i tutaj koło sie zamyka bo na co ja wpłacę zaliczkę jak mieszkanie nie jest jej...
                • magdziolina Re: Johana -uważaj! 11.03.13, 20:18
                  Krew mi sie burzy jak czytam takie rzeczy... johana posrednik cos pierniczy mowiac delikatnie
                  Cała sprawa jest dla mnie mówiąc delikatnie naciągana...
                  zaliczka 30tys BZDURA... Maximum zadatku to 10% wartosci... tak tak strony moga ustalac inaczej ale gdzie tu miejsce na notariusza ???

                  Prosze nie kombinuj... przejdź się do nota, porady są bezpłatne ( u moich na 100% tak jest)
                  Są rzeczy o których nie chce mi sie pisac na forum... jak bedziesz chciała pogadamy telefonicznie to Ci wyjasnie...
                • magdziolina zamiana ... 11.03.13, 20:11
                  Mozna się zamienić... Mieszkanie własnościowe na mieszkanie z zasobów gminy. To jest wykonalne smile))
                  Zgłaszacie wnioski do odp wydziałów... nie bede sie teraz rozpisywać...
                  Zamienisz (niższe koszty !!) sie z wlascicielka tego w kamienicy ...
                  Pomieszkasz i wykupisz a Pani od kamienicy sobie sprzeda Twojesmile)

                  Konieczna wcześniejsza wycena nieruchomości a i bsmile)) aktualna

                  szczegóły takich transakcji sa inne w kazdej gminie
            • johana75 Re: Johana -uważaj! 11.03.13, 19:58
              > Bardzo się dziwię, żePani dopiero je chce wykupić od gminy - sory, ale od wykup
              > ionego mieszkania ze zniżką przez 5 lat obowiązuje ją "karencja" - jak nie,od r
              > azu wpakują jej różnicę w cenie do zapłacenia. To same gminy regulują, ponadto
              > jest to w jakimś odgórnym przepisie. To po pierwsze. Może ona o tym nawet jeszc
              > ze nie wie - co zrobisz, jak się dowie i w trakcie wycofa?

              Ta Pni pokazywała mi pozytywna decyzje z gminy i moze wykupic to mieszkanie, pieniądze przeznacza na kolejne wiec nie bedzie musiała czekac 5 lat ze sprzedażą

              > Po drugie - sory, ale taki wykup trwa - sama jak wykupowałam, od złozenia dokum
              > entów - jest opinia, potem rzeczoznawca, wycena mieszkania, stajesz do wykupu,
              > poznajesz jego warunki, potem dopiero dostajesz cenę i termin u notariusza. To
              > dość długa zabawa - bo pamiętaj, masz do czynienia z urzędnikami, a im się nie
              > spieszy.
              Ogólnie to mi sie nie śpieszy z kupnem. Fajnie by było jakbym sprzedała swoje w tym czasie ;P mniejszy kredyt!

              > Teraz - jak rozwiążesz sprawę kredytu, jeśli do przedwstępnej poprzedni właścic
              > iel właściwie nie może Ci przystąpić, bo nie jest właścicielem - co przedstawis
              > z w banku jako podstawę do wystąpienia o kredyt?

              No własnie pośrednik mówił, że zaświadczenie z gminy kto jest właścicielem tego mieszkania.

              > I najważniejsze - weźmiesz 130tyś kredytu - spłacisz pewnie koło 200, nadpłacaj
              > ąc ze sprzedaży poprzedniego mieszkania spłącisz niestety głównie odsetki od kr
              > edytu - najgorsza opcja.

              Tego nie rozumiem, dlaczego piszesz że spłacam odsetki nadpłacając kredyt? przecież moge k nadpłacić kapitał i skrócić czas kredytowania? Nic nie tracę a nawet zyskuje bo mniejszy kredyt będzie na gorszych warunkach( mniejsza kwota kredytu= wieksze oprocentowanie , tak dowiedziałam się w banku) Musze tylko zadbac o to abym mogła bez opłat wczesniej nadpłacić kredyt


      • giaros Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 15:39
        johana75 napisała:

        >Do mieszkania przynależą dwie duże piwnicę oraz strych do własnej adaptacji i aranżacji.

        Johana sprawdź to. Jeżeli piwnice i strych nie są wpisane w akcie notarialnym, to są częścią wspólną, a Tobie należy się jedynie udział w częściach wspólnych.
        I może być tak, że teraz strych jest tylko do Twojej dyspozycji (umownie pomiędzy właścicielami), wystarczy, że komuś się odwidzi, albo zmieni się jeden właściciel i będzie chciał ze swojej części korzystać i już nie będzie wyłącznie do Twojej dyspozycji. Chyba, że go kupisz od współnoty czy tam spółdzielni.
        U nas na strychu są 2 służbówki, a mieszkania w kamienicy 4, ja mam przypisaną służbówkę konkretnie do lokalu i jest ona wpisana w akcie notarialnym, więc nikt mi jej nie zabierzewink Ale obok w kamienicy nie są przypisane, są częścią wspólną i tam się bez przerwy o nie kłócą, bo każdy z właścicieli chce je mieć.

        Dziwny jest też, jak na kamienicę rok budowy.
        Fajna cena za mieszkaniesmile
          • johana75 Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 21:05
            chill napisała:

            > Johana, ja bym nie brała. Poza wszystkimi wątpliwościami formalnymi widzę drewn
            > ianą klatkę schodową - czyli kamienica ma na pewno ponad 100 lat. Wszystko jęcz
            > y i stęka w tego typu kamienicach, daj sobie spokój...

            klatka schodową to ja sie najmniej przejmuje, teraz mieszkam w podobnej a właściwie jeszcze starszej kamienicy. Klatka jest zadbana i tylko 5 mieszkań.
            Jednak mam coraz większe wątpliwości co do zakupu.
            • 1974dorota Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 21:48
              Wg mnie najpoważniejszym problemem jest tutaj brak wykupu. Jeśli oni wykupią mieszkanie, to będą musieli poczekać 5 lat na możliwość sprzedaży bez podatku. Nie sugerowałabym się opinią pośrednika. Chyba dlatego ta cena jest taka korzystna.

              Jeśli jesteś poważnie zainteresowana, to najlepiej by było pójść do spółdzielni i zapytać, jak wygląda sprawa z możliwością wykupu i późniejszej sprzedaży. Oni raczej będą wiedzieć.
              • magdziolina Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 11.03.13, 21:59
                ... nie muszą... wyjaśnienie w wątku.
                Podatek to jedno, bonifikata i jej utrata co innego..

                Jesli nie minęło 5 lat od zakupu (kalendarzowo) a sprzedamy nieruchomosc.. nie płacimy podatku jesli pieniądze zostaną przeznaczone na inne lub cele budowlane, remont, przebudowe...itd...

                Wykupując mieszkanie od gminy korzystamy z bonifikaty i tu tez mamy 5 lat karencji. Sprzedając przed 5 rokiem tracimy bonifikatę chyba, ze kupimy inne mieszkanie własnosciowe lub spółdzielcze wlasnosciowe ... ( w każdym miescie inaczej- uchwały)
                • bo76 Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 12.03.13, 21:53
                  No ja też wiem z naszych poszukiwań, że od gminy zależy, jak z tymi bonifikatami jest. Np ja mogę nie dopłacać, ale w ciągu roku muszę dostarczyć kolejny akt własności na dokładnie taką lub wyższą kwotę, a koleżanka z miasta obok musi z ostatecznym notariuszem czekać, ąz minie dokłądnie 5 lat od jej wykupu - i to do końca kalendarzowego roku, jak w skarbowym. Po prostu radzę, aby to sprawdzić.
                  Z kredytem - byłam u kolegi - bankowca, który dokłądnie mi pokazał, ile chcę a ile spłacam w ostatecznym rozrachunku- jakby nie patrzeć, o wiele większa kwota. Zdecydowanie lepiej opłaca się poczekać, sprzedać swoje i z tego kupić, dobierając tylko kredyt. Kosmiczna różnica w Twojej sytuacji finansowej. Nadpłata nic nie daje - tzn ucinasz sobie kawalątek dalej olbrzymiego pęta, ale ono wciąż jest wielkie.
                  Skoro Tobie zależy na czasie, żeby sprzedać swoje - umów się z nią za np pół roku - niech w tym czasie wykupi i załatwicie czystą sprawę.
                  Dla mnie w Twojej sprawie jest jedno największe ale - jak zawrzecie przedwstępną u notariusza, skoro pani jest tylko lokatorem! Jak ona może stanąc do sprzedazy lokalu, którego właścicielem jest gmina? No a chyba "na gębę" sie z nią za tyle kasy nie umówisz.
                  Sory, coś tu śmierdzi na kilometr.
                  No i jeszcze wiek kamienicy i zabytkowość - kosmos, nie kiwniecie jako wspólnota palcem bez zgody konserwatora. Wszystkie remonty itp o wiele droższe - bo np okna dokładnie wg zworu, fasada, dach - każdy drobiazg będzie generował mega koszty.
                  No i najdziwniejsze - po co w ogłoszeniu był 1970rok??? Co tu ktoś chce ukryć?
                  • johana75 Re: Chyba kupie to mieszkanie...proszę o opinie 12.03.13, 23:18
                    Umowa przedwstępna, bedzie po wykupie mieszkania z gminy (inaczej sie nie zgodzę).

                    Co do kredytu, to dopytam jeszcze mojej przyjaciółki - bankowca, ale nie sądze żeby wyszło drożej (nie licząc oczywiście na początku tej większej kwoty od której bede płaciła wyższe odsetki). pewnie ze lepiej byłoby sprzedać i dobrać brakująca część kredytu, jednak myślę że może nie byc tak łatwo i nie zgra sie to z czasem. Mam jeszcze taki zamysł ażeby kupić kawalerkę, za to co zostanie się ze sprzedaży mieszkania (zastanawiam sie czy to dobra inwestycja) no i czy nie poczekac jeszcze na spadek cen...dlatego troche to skomplikowane...
        • johana75 sprzedaż mieszkania zakupionego w 2007 r. 13.03.13, 16:28
          Kupiłam mieszkanie w 2007 r. chcę sprzedać w tym roku. Cena kupna była niższa od ceny jaką mogę za nie dostać w tej chwili, ponieważ mieszkanie było do generalnego remontu.
          Czy jesli sprzedam to mieszkanie i nie przeznaczę pieniędzy na inna nieruchomość to będę musiała zapłacić podatek? Jeśli tak to ile ?
          • magdziolina Re: sprzedaż mieszkania zakupionego w 2007 r. 13.03.13, 22:03
            1 stycznia 2009 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o PIT, która ustala reguły dot. nieruchomości nabytych po tej dacie.
            To, na jakich zasadach rozliczymy dochód ze sprzedaży nieruchomości, zależy od daty zakupu lokalu. Liczy się dzień podpisania aktu notarialnego.

            W 2007 roku obowiązywała tzw ulga meldunkowa
            Z ulgi może skorzystac każdy kto był zameldowany w zbywanej nieruchomosci na pobyt stały na co najmniej 12 miesięcy.
            Zgodnie z prawem, wolne od podatku dochodowego są przychody uzyskane m.in. z odpłatnego zbycia lokalu lub domu, jeżeli podatnik był zameldowany w budynku lub lokalu na pobyt stały przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy przed datą zbycia.
          • johana75 Proszę o ocene oferty mojej sprzedaży 13.03.13, 23:07
            Wystawiłam mieszkanie na razie na tablicy. Myślę że nie będę się szczegółowo rozpisywać, wolałabym aby ktoś przyszedł obejrzeć. Nie mam jeszcze fotek pokoju dziecięcego, zrobię i wstawię w piątek.
            Co poprawić?
            tablica.pl/oferta/sprzedam-mieszkanie-47-m2-bez-posrednikow-CID3-ID2tsVw.html#98516b3b8a;r:1;s:190
            • magdziolina Re: Proszę o ocene oferty mojej sprzedaży 14.03.13, 08:28
              smile) Mieszkanie pełne uroku i z klimatem smile ale to mało merytoryczne wiec na marginesie
              Ogłoszenie przyciąga oko,
              Ok z mini uwagami ... ale to poszło na mail
              zmien może tytuł - np Słoneczne 47m2 , IIp, po generalnym remoncie .....lokalizacja... bezpośrednio smile
              Oglądający zanim odsłonią ogłoszenie zwracaja uwage na zdjęcia i tytuł.

              • 1974dorota Re: Proszę o ocene oferty mojej sprzedaży 14.03.13, 09:19
                Piękne klimatyczne mieszkanie i fajne, ciepłe zdjęcia. Zastanawiałam się nad umeblowaniem salonu w nowym lokum i twój pomysł bardzo mi odpowiada.
                Wydaje mi się, że warto podpisać pokoje na planie albo narysować tam meble wskazujące funkcję, bo poza kuchnią, salonem i łazienką nie wiem do czego służą te 2 skrajne pomieszczenia. Ostatecznie się domyśliłam, ale nie tak od razu. Osobiście unikałabym umieszczania tego pledu na kilku zdjęciach z różnych pomieszczeń, bo nie jest on neutralny, przykuwa uwagę. Z przedpokoju zabrałabym buty.
                • johana75 Re: Proszę o ocene oferty mojej sprzedaży 14.03.13, 10:07
                  1974dorota napisała:

                  > Piękne klimatyczne mieszkanie i fajne, ciepłe zdjęcia. Zastanawiałam się nad um
                  > eblowaniem salonu w nowym lokum i twój pomysł bardzo mi odpowiada.
                  Dziękuje za miłe słowasmile

                  > Wydaje mi się, że warto podpisać pokoje na planie albo narysować tam meble wska
                  > zujące funkcję, bo poza kuchnią, salonem i łazienką nie wiem do czego służą te
                  > 2 skrajne pomieszczenia. Ostatecznie się domyśliłam, ale nie tak od razu. Osobi
                  > ście unikałabym umieszczania tego pledu na kilku zdjęciach z różnych pomieszcze
                  > ń, bo nie jest on neutralny, przykuwa uwagę. Z przedpokoju zabrałabym buty.

                  Nie pisałam specjalnie jakie jest przeznaczenie pokoi, bo kupujący moze chcieć to zmienić.
                  Może jednak powinnam? Pled to sorki tak wyszło, po prostu w tym miejscu sofa jest lekko przybrudzona ;D a nie miałam innego fajnego pledu.
                  Buty i torba w przedpokoju stoja z zamiarem, zmieniłam fotke moze lepiej to wygląda teraz. Ujęcie było nieciekawe...
              • johana75 Re: Proszę o ocene oferty mojej sprzedaży 14.03.13, 10:03
                Dziękuję za poprawki, już poprawiłam. Nie napisałam roku budowy bo nie wiem dokładnie (przejrzałam akt notarialny ale nie znalazłam).
                Rzut robiłam w Paint wink
                Na rzucie są tylko naniesione te meble które zostają w mieszkaniu. Nie pisałam jakie jest przeznaczenie pokoi, bo kupujący może chcieć je zmienić. Zmieniłam jedną fotke.
                Dopisze jeszcze o stanie prawnym.
                  • bo76 Re: Proszę o ocenę oferty mojego ogłoszenia. 14.03.13, 22:24
                    Znasz moją historię sprzedaży - z wątku chill.
                    Ja tam wierzę w Gratkęwink
                    Jedynie z niej dużo ludzi dzwoniło.
                    Po liczbie wyświetleń też widać, w co warto inwestować.
                    Powtórzę się - warto podwyższać pozycję na Gratce (na całe miasto-powiat, nie wiem, jak tam u Was z odległościami - dla kogo jeszcze Piła moze być "sypialnią") i codziennie aktualizować po kilka razy.
                    W inne portale po jednym razie i widocznym z nich braku odzewu już nie inwestowałam.
                    • johana75 Re: Proszę o ocenę oferty mojego ogłoszenia. 15.03.13, 13:55
                      bo76 napisała:

                      > Znasz moją historię sprzedaży - z wątku chill.
                      > Ja tam wierzę w Gratkęwink
                      > Jedynie z niej dużo ludzi dzwoniło.
                      > Po liczbie wyświetleń też widać, w co warto inwestować.
                      > Powtórzę się - warto podwyższać pozycję na Gratce (na całe miasto-powiat, nie w
                      > iem, jak tam u Was z odległościami - dla kogo jeszcze Piła moze być "sypialnią"
                      > ) i codziennie aktualizować po kilka razy.
                      > W inne portale po jednym razie i widocznym z nich braku odzewu już nie inwestow
                      > ałam.

                      Dałam 15 pkt. przeinwestowałam bo najwięcej jest ogłoszeń z 2 pkt.;P
                      No trudno , następnym razem dam mniej i bedzie na górze smile

                      Jesli pośrednik do mnie napisala to nie chce i tak oddzwaniać, a jeśli ktos chce kupic mieszkanie to powinnobyć go stać na telefon i umówienie sie na obejrzenie. Ta prośba była z Tablicy. Dałam na gratce i otodom, na morizon jest drogo bo 50 zł/miesiąc.
                      Wydaje mi się że grataka jest najpopularniejszym serwisem...
    • 1974dorota Poradźcie mi, proszę 26.04.13, 09:31
      W skrócie: sprzedaję mieszkanie i za tę kwotę zamierzamy wybudować dom. Wyżej kilka moich wpisów.

      Po 3 miesiącach czekania, gdy nic poza umowami z pośrednikami się nie wydarzyło nagle pojawiły się 2 osoby.
      Pierwsza zadzwoniła pośredniczka z pytaniem, czy zgodzilibyśmy się pokazać mieszkanie klientce dysponującej gotówką, ale z budżetem o 19 tys niższym, niż nasza cena ofertowa. Byłoby to jedno z kilku mieszkań prezentowanych tej osobie w danym dniu. Na razie nie otrzymała od nas odpowiedzi, mam odpowiedzieć dzisiaj, bo oglądanie mieszkań przez tę osobę ma się odbyć w poniedziałek. Dokumenty o pozwolenie na budowę złożyłam dzisiaj, więc jeszcze kilka tygodni musi potrwać czekanie na jakiekolwiek ruchy na budowie, a samo wprowadzenie się do domu wchodziłoby w grę najwcześniej we wrześniu. Bierzemy pod uwagę czasowy wynajem, ale raczej nie przy obniżaniu kwoty.
      Potem nagle okazało się, że odezwał się ktoś z naszej oferty bezpośredniej w gratce, ale z prośbą, żebym zadzwoniła po 14:30.

      Co radzicie? W ofercie bezpośredniej planowaliśmy zejść z ceną o 9 tysięcy, w pośredniej w zasadzie o 2. Wynika to z faktu, że określiliśmy sobie limit zadłużenia na brakującą do budowy kwotę, na którym chcemy się zatrzymać. Macie jakieś pomysły co odpowiedzieć pośredniczce?

      Ja wymyśliłam, żeby na razie powiedzieć pośredniczce, że mamy osobę zainteresowaną, z którą postaram się umówić już jutro, a wtedy dopiero będę w stanie się określić. Mamy wrażenie, że dopiero teraz na poważnie rusza rynek mieszkaniowy, a oferta wisi od początku lutego. Z jednej strony każdy klient ma znaczenie, a z drugiej pytanie, czy warto się spieszyć?
      • johana75 Re: Poradźcie mi, proszę 26.04.13, 23:25
        Ciężko cos poradzić, ale w takich czasach (ciężkich dla kredytobiorców), każdy klient ma znaczenie.
        To że ktos z gratki napisał że prosi o kontakt jeszcze nic nie oznacza, ja też miałam takie coś i co i nic, nie odezwał się (napisał że prosi o kontakt, więc ja napisałam maila, że jestem do dyspozycji pod nr.tel. po czym on sie nie odezwał- myślę że nie byl na serio zainteresowany moja ofertą, inaczej by zadzwonił).
        Co do kwestii ceny to juz nie poradzę...
        • 1974dorota Re: Poradźcie mi, proszę 27.04.13, 15:55
          A ja się umówiłam z obiema osobami. Postanowiłam dzwonić, gdy ktoś zostawi kontakt, zresztą poradnik w gratce sugeruje, żeby tak robić, bo ludzie klikają różne ogłoszenia i czekają na odzew. Pani z gratki mi podziękowała serdecznie, że zadzwoniłam, zachowywała się nawet tak, jakbym była jedną z 3 osób, do których pisała i mamy się spotkać dziś o 18:00. Pośredniczkę poprosiłam, czy ta pani chciałaby obejrzeć mieszkanie, ale nie za 220 tysięcy, tylko za 230 tysięcy. Okazuje się, że klientka się zgodziła, wcale się nie przeraziła, więc drugie spotkanie w poniedziałek o 15:00.