śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydajecie?

13.03.13, 12:18
Witam,słuchajcie zauważyłam że na te dwa posiłki w ciągu dnia wydaję moim zdaniem sporo kaski.2 -3 razy w tygodniu chodzę po wędlinę i wydaję średnio 30zł.za każdym razem.Ja kupuję wędlinę max do 25zł za kg (promocja).Jest nas 2.Kasa idzie a te posiłki cały czas takie same (każda szynka tak samo smakuje).Nie mam pomysłu na coś fajnego i w przystępnej cenie.
    • zabeczka84 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:24
      kupujesz 2-3 kg wedliny tygodniowo????
      • beatrix_75 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:29
        polecam pasty do pieczywa ( np. jajeczna ) , twarożek z warzywami lub na slodko
        domowy pasztet ,pieczen na zimno..itp
        gotowe wedliny mają dużo ...."ulepszaczy" i zapychaczy , no i sa bardzo słone ,więc nalezy je ogrniaczać .
        My wieczorem rzadko jemy typowe kolacje , bo obiad jemy dosc pozno po powrocie z pracy .
      • magdabober5 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:38
        zabeczka84 napisała:

        > kupujesz 2-3 kg wedliny tygodniowo????
        2-3 razy w tygodniu chodzę po wędlinę
        • angazetka Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:58
          I za każdym razem wydajesz 30 zł, czyli kupujesz ponad kilogram na raz.
          • ciastko_z_kota Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 21:13
            są i wędliny po 100 zł. za kg., a nawet i więcej. może autorka kupuje takie?
            • angazetka Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 15:49
              Przecież napisała, że za max 25 zł za kilogram.
              • ciastko_z_kota Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 18:04
                ok. przyznaję się do ślepoty.
      • wyihdia Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 20:58
        smile

        Co w tym dziwnego ? Żeby zjeść 1kg mięsa trzeba kupić co najmniej 2-3 kg wędliny z promocji po 25 zł
    • zuzanna56 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:32
      My chyba nie jesteśmy dobrym przykładem wink ale napiszę jak jest. Nasza rodzina jest 4 osobowa - dzieci duże. Mąż wychodzi z domu około 6.30-6.45. My 7.00-7.15. W domu śniadania nie jemy (w weekend tak) ale robię kanapki z wędlina czy serem do pracy i szkoły. Do tego jabłko, jogurt, czasami sałatka. Kolacji często nie jemy, a jak jemy to jest to zwykła kanapka, albo sałatka albo owoce. Nie wiem ile wydajemy ale raczej niedużo.
    • linn_linn Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:34
      Oprocz szynki jest wiele innych wedlin, a oprocz wedlin sery, jogurt, jajka, warzywa, owoce i wiele wiele innych produktow. Dlugo by wymieniac...
    • amused.to.death Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 12:38
      Jednostajność śniadań mi nie przeszkadza - prawie codziennie jem owsiankę: płatki górskie + orzechy+suszony owoc (lub nie) + zazwyczaj jabłko lub banan - z wodą.
      Kiedy nie jem owsianki najczęściej jem jakąś wersję jajka. Nigdy nie liczyłam ile kosztuje moje śniadanie.
    • upartamama Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 13:21
      Ja najbardziej lubię suche śniadania tzn. chleb z szynką i serem żółtym. Kolacja może być bardziej urozmaicona. Dlatego na wędliną a w szczególności na ser zółty dużo wydaję. Serki do smarowania chleba np smakosz czy bieluch mamy na 1 posiłek (ja mąż 2 dzieci). Czasami robię pastę jajeczną z majonezem, bryndze z ryb z puszki i sera białego. Słyszałam, że można zrobić pyszną pastę na kanapki z wątróbki ale nie wiem jak.
      • upartamama Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 13:22
        Ostatni wypad po wędlinę i 30 dag sera to ok 25 zł. Było to wczoraj a dziś na kolację dojemy z tego resztki...
        • zabeczka84 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 20:38
          upartamama napisała:

          > Ostatni wypad po wędlinę i 30 dag sera to ok 25 zł. Było to wczoraj a dziś na k
          > olację dojemy z tego resztki...
          Zakładajac ze ser kosztuje 30 zł to za 30 dkg zapłaciłaś 9, odejmujac od 25, wychodzi 16 zł za samą wedlinę, czyli jakies pół kilograma??!!!???!! Serio zjadacie pół kilo wędliny w dwa dni? plus ser? Powtórze za reklama"...strasnie dużo jesz..."
          • upartamama Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 12:55
            Skoro już mnie tak podliczyłaś to już ci piszę: 0,38 dag sera za 28 zł to 10,64, 20 dag boczku rolowanego po 25 zł dało 5 zł, i szynka Juranda 32 zł za kilo 32 dag dało 10,24. Razem 25.88.

            Zakupy zrobiłam w poniedziałek. W środę na wieczór już zostały resztki. Jak robię sobie kanapkę to w między czasie lubię sobie zjeść same plasterki wędliny. Córunia nie jada chleba bo nie lubi więc je same rurki z szynki i sera. No i schodzi. A do pracy biorę nr sałatkę jarzynową i parę plasterków bez chleba więc tak to już jest.
            • zabeczka84 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 21:25
              upartamama napisała:

              > Skoro już mnie tak podliczyłaś to już ci piszę: 0,38 dag sera za 28 zł to 10,64
              > , 20 dag boczku rolowanego po 25 zł dało 5 zł, i szynka Juranda 32 zł za kilo 3
              > 2 dag dało 10,24. Razem 25.88.

              Czyli wychodzi pół kilo wędliny (20 dag+32 dag)


              >
              > Zakupy zrobiłam w poniedziałek. W środę na wieczór już zostały resztki. Jak rob
              > ię sobie kanapkę to w między czasie lubię sobie zjeść same plasterki wędliny. C
              > órunia nie jada chleba bo nie lubi więc je same rurki z szynki i sera. No i sch
              > odzi. A do pracy biorę nr sałatkę jarzynową i parę plasterków bez chleba więc t
              > ak to już jest.

              No i wychodzi na to ze twoje pytanie jest bezzasadne, bo nie przestaniesz kupowac wedliny skorą ją lubisz "podjeść" w międzyczasie bez chleba....
              Może naucz się piec sama wędlinę?
      • beatrix_75 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 13:36
        kuchniapelnamagii.blogspot.com/2012/04/pasta-z-watrobki.html
    • volta2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 13:41
      u mnie kanapkowa głónie jestem ja, wędlinę zazwyczj kupuję w osiedlowym sklepiku(w tygodniu, zawzwyczaj od 35 zeta ceny się zaczynają - pasztet i faszerowany kurczak, znakomity, szynki, wiadać że zbyt ulepszone, to nie kupuję)

      wczoraj za bułki i tegoż kurczaka zapłaciłam 10 zeta i na dziś już nie bylo ani bułki ani wędliny(wychodzi na to, że koszt śniadań i kolacji jest nie mały)

      dzieci i mąż jedzą mleko+płatki w tygodniu, koszt raczej znikomy(może poza mlekiem?)

      kolacje: dzieci chleb+ masło orzechowe/tosty z serem/jogurtem(koszt niewielki do zakupu w markecie - czyli wchodzi w koszt spożywki tygodniowej, pomijalny)

      kolacje i śniadania łikendowe zwykle są droższe, na bazie jaj, kiełbasy, ryb wędzonych (wszystko z półki pozamarketowej, więc droższe, same ryby na śniadanie to koszt ok.15 zeta raz na tydzień- starcza do środy)
      • jarkotowa1 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 15:49
        U nas rodzina 4 osobowa.
        Ja rano (w tygodniu) nie jem śniadania. Młode rano jedzą: jeden płatki/musli/otręby z mlekiem lub serkiem waniliowym, od wielkiego dzwonu jajko na miękko czy parówki.
        Drugi je kanapki z wędliną/dżemem/serem/twarożkiem/pastą lub parówki.
        Mąż.....nie wiem co jada bo wychodzę przed nim.
        Wieczorem bywa różnie. Dzieci lubią gdy na talerzu jest urozmaicenie (kawałek pieczywa, jajko na twardo, kabanos, pomidor, ogórek, ser żółty). Jemy też różnego rodzaju sałatki, naleśniki, omlety. Zdarza się, że jemy późny obiad więc kolacji już nikt nie je.
    • virgaaurea Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 15:45
      praktycznie w ogole nie jemy kanapek - nie lubimy;

      sniadania - roznie, w zaleznosci od rozkladu dnia - najczesciej owsianka z roznymi dodatkami (orzechy, suszone owoce itd.) na mleku sojowym, domowa granola tez z mlekiem sojowym, czasem ciasto/ciastka upieczone poprzedniego wieczora lub upieczone z rana sconsy, tosty z dzemem, w weekendy do tego dochodza np. pieczone owoce, humus czy inne pasty ze straczkow, zupy (ale takie konkretne, z duza liczba skladnikow i makaronem ryzowym na przyklad); nigdy nie liczylam kosztow sniadan, ale to wszystko kosztuje malutko, w sumie drogich sniadan w ogole nie jemy;

      kolacje - tu juz bardzo roznie, w zaleznosci od rozkladu dnia; z rzeczy tanich - omlety bialkowe lub zwykle, frittaty, jajka we wszelkich innych postaciach, domowej roboty pasztety warzywne, terriny, gratin, pzrerozne salatki, zupe miso albo inne zupy (ale juz bez makaronu ryzowego czy tym bardziej pszennego), grillowane tofu z warzywami, smazone warzywa z dodatkami w przeroznych wersjach, czasem tylko jogurt naturalny, troche sera typu ricotta z dodatkami lub tylko duszone/kiszone warzywa; z tanich to chyba tyle, reszta kolacji raczej do tanich nie nalezy;
    • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 16:09
      Z opisu wynika, że jesteście mocno kanapkowi. Warto stać się bardziej sałatkowymi. W Polsce ludzie sałatki kojarzą z czymś lekkim i mało pożywnym, ale przecież można bazą zrobić makaron, strączkowe, ziemniaki, dodać jajka.
      • volta2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 17:19
        Warto stać się bardziej sałatkowy
        > mi.

        no, dla mnie akurat nie warto, sałatka- oprócz jarzynowej - kojarzy mi się ze zbieraniną jadalnych rupieci okraszających makaron/ryż czy co tam jeszcze. wystarczy przepisy poczytać.

        niedawno w jakiejś modnej knajpie poczęstowano mnie sałatką kuskus z kozim serem, czyms tam jeszcze - wyglądało to jako tako, smakowało tak, że połowę oddałam, i nadziwiść się nie moglam że przykasowali mnie na 25 zeta. dramat - za nieco więcej dostałabym pewnie carpaccio. albo jaki inny konkret.
        • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 19:03
          Warto, bo takie sałatki nie są kosztowne, a zdrowe i pożywne .
          Porównywanie cen knajpianych nie ma sensu. U nas zarabia się na modzie na coś i w moim mieście krocie kosztuje makaron z oliwą, czosnkiem i ostrą papryczką.
          • malwi.2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 21:01
            ale makaron nie jest zbyt zdrowy, chyba że ty jadasz pełnoziarnisty

            > w moim mieście krocie kosztuje makaron z oliwą, czosnkiem i ostrą papryczką.
            takie danie to praktycznie sam makaron, nie zdrowe
          • astrum-on-line Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 13:37
            A co za różnica czy zje się kanapkę czy sałatkę z makaronem? Jedno i drugie to wypchanie się węglowodanami. Ilość dodatków może być różna i w przypadku kanapki i sałatki.
            • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 19:28
              astrum-on-line napisała:

              > A co za różnica czy zje się kanapkę czy sałatkę z makaronem?

              Różnica w smaku i urozmaicenie, a o tym chyba był wątek.
              • volta2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 00:26
                Różnica w smaku i urozmaicenie,

                ale jesteś w stanie sobie wyobrazić, że ktoś nie lubi sałatek?

                i nawoływanie do jedzenia ziemniora w sałatce ma mnie przekonać do zamiany z bułeczką? bez przesady.
                • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 09:33
                  Wcale nie próbuję przekonać. Sama jem pożywne sałatki rzadko i zastępują mi solidny posiłek. Gdybym wpisała z jakich składników jem najczęściej wyśmialibyście mnie, że to niepożywne poza tym część składników niekoniecznie jest tania wiec nastąpiłby zdwojony atak. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś jest kanapkowy i to ma oznaczać, że nie mogę wpisać propozycji?
                  • malwi.2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 08:30
                    Coralin możesz śmiało dzielić się swoimi przepisami, ja jestem ich ciekawa, może mnie zainspirują smile
                    czasem chciałoby sie przestawić na zdrowe odżywianie bez zapychaczy, ale najszybciej wychodzi zrobienie kanapki wink
                    • amandaas Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 09:27
                      Musisz zmienić swoje myślenie- wmówić sobie, że w domu np. poza śniadaniem nie ma kanapek i koniec. I patrzeć na zawartość lodówki pod innym kątem. Ja to przerobiłam rok temu, postanowiłam sobie, że jem pieczywo do 12:00 i koniec. Przez pierwsze dni chodziłam wściekła, głodna i eksperymentowałam z robieniem jakichś obrzydliwych rzeczy. A potem wchodzi w nawyk i zapominasz o kanapkachsmile
                      • malwi.2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 09:59
                        ja własnie przez ten etap "wsciekła" przejść nie potrafie i po zjedzeniu np surówki z dnia poprzedniego na drugie sniadanie no muszę dopachać sie chocby połową kromki chleba, juz nawet myslałam, by tę kromke chleba zamienic na wafel ryzowy

                        nie potrafię zjesc np na sniadanie samego twarozku albo samego jajka, bez pieczywa czuje sie nienajedzona choćbym duzo zjadła, ale czytałam, że z czasem takie sniadanie bez pieczywa zaczyna byc wystarczające, silnej woli mi potrzeba smile

                        jak czytam amandaas to co ty jesz, i ze potrafisz się tym najesc to cie podziwiam i zazdroszcze smile
                        • verdana Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 11:57
                          Ale chcleb to nie trucizna. Jesli bez kawałka chleba na śniadanie człowiek jest głodny, to optymalnym rozwiązaniem jest po prostu zjeść ten kawałek chleba, a nie chodzić głodnym.
                        • amandaas Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 12:12
                          Na śniadanie też jem chleb, na drugie śniadanie często także, choć staram się ograniczać (ale brak czasu i możliwości dorwania czegoś innego w szpitalu czasem zmusza mnie do kanapek)
                          Walczę ze sobą podczas reszty dnia i rzeczywiście pomaga mi bialko. Zjem dwa jajka albo porcję wędzonej ryby z cebulą i korniszonem to juz nawet nie myślę o chlebie. W zimie zupa albo duszone warzywa intensywnie przyprawione. Jakbym miała zjeść tylko surówkę tak jak piszesz, to też dostałabym wścieku żołądka już po pół godzinie.
                          Musisz popróbować co Cię zaspokaja (;D), część ludzi np. czuje się bardziej najedzona po daniach na ciepło.
                          • verdana Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 12:22
                            Tyle, że dwa jajka zbyt czesto to nie jest lepsza opcja.
                            Co do dań na ciepło - zgadzam się. Jak nie zjadam ciepłego obiadu, to wieczorem jestem głodna i to obiektywnie bez przyczyny - przeciez nie zjadłam mniej.
                        • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 12:54
                          W dobrym chlebie nie ma nic złego, ale mnie np dziwi,że na jakichś wyjazdach czy imprezach kiedy na stole mnóstwo pyszności ludzie zapychają się chlebem (marnej jakości). Ja jem 1-2 małe kromki dziennie- rano, a zdarza się, że wcale dlatego, że lubię dużo innych rzeczy. Zimą często robie na kolacje sałatkę z buraków, ogórków kiszonych, jabłka, cebuli, sałatke z porów z jajkami i serem zółtym lub pleśniowym, w cieplejszych porach kiedy są zjadliwe pomidory to one staja się podstawą w sałatkach typu nicejska. Teraz jem dużo selera naciowego w przeróżnych kombinacjach z dodatkiem fety, czasem jajka wiec pożywnie dość. Częstym składnikiem są sery- np. kozie. Na kolacje zimą lubię też warzywa na ciepło, np. brukselkę z odrobiną boczku lub wędzonki. Wspomniałam o sałatce ziemniaczanej, której nie udało mi się zrobić niestety tej zimy, może dlatego, że zawsze miałam solidne obiady.
                          Jeśli podstawą pożywienia staje się pieczywo to warto zadbać , by było dobrej jakości. Nadal króluje oszukiwanie ludzi i sprzedawanie podłej jakości. Nie zamieniaj chleba na wafel ryżowy.
                        • olivkah Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 14:50
                          >a własnie przez ten etap "wsciekła" przejść nie potrafie i po zjedzeniu np surówki z dnia poprzedniego na drugie sniadanie no muszę dopachać sie chocby połową kromki chleba, juz nawet myslałam, by tę kromke chleba zamienic na wafel ryzowy

                          nie potrafię zjesc np na sniadanie samego twarozku albo samego jajka, bez pieczywa czuje sie nienajedzona choćbym duzo zjadła, ale czytałam, że z czasem takie sniadanie bez >pieczywa zaczyna byc wystarczające, silnej woli mi potrzeba

                          Tu nie chodzi o silną wolę (no nie tylko), jeśli rezygnujesz z węglowodanów (chleb), musisz dodać tłuszczu, żeby nie chodzić głodna. Sama surówka na śniadanie to głodówka.

                          Jajka są zdrowe, wcześniejsze doniesienia o potrzebie ich ograniczania okazały się nieprawidłowe.
    • asfo Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 21:14
      U mnie na śniadanie idzie serek wiejski, miód, dżem, jogurt, bułki i kawa. W weekend może być jajecznica, pieczona kiełbasa, grzanki, jajka na miękko (nie wszystko naraz). Czasem robię naleśniki. Z wędlin kupuję tylko boczek który zużywam jako bazę do smażenia, inne wędliny jak trzeba przyjąć gości - i wtedy raczej z tych droższych.

      A nie jest aby tak, że jacyś cichociemni skrytożercy wyjadają Ci szynkę z lodówki? Poziom zużycia na to by wskazywał.

      Nie jest prawdą, że każda szynka smakuje tak samo. Ta za 60 zł/kg smakuje inaczej.
    • ciastko_z_kota Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 21:24
      Ja chyba nie pomogę, bo żywię się bezchlebowo, wiec pewnie mamy różne smaki.

      Na przykład dziś na śniadanie zjadłam pół melona miodowego i marchewkę. Melon był w promocji, bo bardzo dojrzały wkrótce zacząłby gnić w sklepie wink

      Często jem też owsianki:
      30-40 g płatków owsianych górskich (to są grosze),
      wkrojony owoc (np. jabłko - u mnie najczęsciej)
      wkrojona marchewka
      rodzynki
      orzechy
      i odrobina jogurtu - owocowego lub naturalnego.
      Płatki zalewam najpierw wodą.

      Kiedy jeszcze jadłam chleb, to zwykle przyrządzałam go z twarogiem i dżemem - moje ulubione połączenie.

      Co do kolacji to w 90% przypadków jem sałatki, których bazą jest mieszanka sałat (z lenistwa kupuję gotową, umytą), do której dodaję różne składniki np.:
      -mieszanka sałat+ ser kozi + awokado + czarne oliwki + pomidorki koktajlowe i do tego oliwa np. aromatyzowana truflą
      -mieszanka sałat + pomidory suszone + łosoś + oliwki + sos na bazie jogurtu naturalnego

      Czasem posypuję to prażonym słonecznikiem, dodaje nerkowce, albo co tam mam pod ręką.
      Inną opcją są choćby warzywa z dipem, np. hummusem, albo pastą z pieczonego bakłażana.

      Tylko, że ja w domu żywię się bezmięsnie i wiem, że nie każdego taka kuchnia satysfakcjonuje
    • amandaas Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 13.03.13, 21:40
      Mogę Ci napisać co jadamy, choć na przekroju tego forum jemy raczej niewiele (już usłyszałam tu że jestem anorektyczką liczącą obsesyjnie kalorietongue_out)
      Na sniadanie najczęściej jest jogurt naturalny z miodem, lub gotowy jogurt z ziarnami- naturalne kupuje jakieś lepsze, ale te z ziarnami lubie z biedronki- kosztują koło 1,20.
      Do tego kromka żytniego chleba z jajkiem (na kanapce nie zmieszcze całego więc jedno jest na dwie kanapki) i szczypiorkiem/majonezem, albo własnie z jakąś pastą do chleba. Często z twarożkiem (lubie te gładkie- president, więc nauczyłam się je robić sama, z twarogu)

      Na kolację często jemy zupę- na obiad tylko drugie danie, więc paradoksalnie zupy gotuję na kolację. Ze względów zdrowotnych nie jadamy chleba wieczorem, więc czasem trzeba się nakombinować. Bywają omlety (mi wystarcza z jednego jajka, ale z duuuużą ilością dodatków), czasem jest awokado z cebulą, pomidorkiem i sokiem z cytryny (awokado 2zł w biedronce, do tego pół pomidora), bywa twaróg z cebulą i z jajkiem, bywają sałatki- ale zawsze z bialkową wkładką (najczęściej sery pleśniowe). Zdarza mi się robić foul, albo arabskie pasty z bakłażana/ziemniaków/ciecierzycy które wolimy jeść na ciepło. Czasem jemy łososia (9zł w lidlu) z masłem czosnkowym i sałatą.
      • feniks_z_popiolu do amandaas 14.03.13, 13:34
        amandaas napisała:

        (lubie te gładkie- president, więc nauczyłam się je robić sama, z twarogu)

        A co robisz żeby były takie gładkie? mi się takie nie udają sad
        • amandaas Re: do amandaas 14.03.13, 17:14
          Blenduję końcówką do kruszenia lodu na najwyższych obrotach w takim wąskim, wysokim naczyniu- wtedy rzeczywiście "miażdży" się na gładko. Daję kostkę twarogu z biedronki, łyżkę czosnkowej oliwy i 2-3 łyżki gęstego jogurtu/śmietany. Cienki, posiekany szczypiorek dodaję na sam koniec już nie blendując, tylko mieszam łyżką. Wychodzi idealnie, jest tylko mniej napowietrzony niż ten sklepowy.
    • iberka Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 13:20
      U nas istnieje taka niepisana zasada, iż śniadania są słodkie a kolacje nie. To u nas oczywiste, bo cukier pobudza zatem na kolację zjedzenie płatków/ nutelli/ dżmu itp daje dawkę energii a nie pozwala spokojnie spać smile ( mam w rodzinie dzieci jedzące takie kolacje i widzę jak funkcjonują).
      Zatem na śniadania płatki/ kanapki z tym co wyżej/ owsianka/ omlety na słodko/ pancakes'y/ drożdżowe bułeczki. M wychodzi z domu przed 7 i nie je śniadania, zabiera z domu. Starszak do szkoły wstaje po 7, zjada śniadanie ( nie wyobrażam sobie inaczej), bierze drugie do szkoły ( owoce, jogurty, wafle ryżowe, warzywa to co akurat mam). Ja + córka jemy około 8.30.
      Na kolacje jemy zapiekanki ( makaronowe, ryżowe),grzanki, kasze z warzywami, etc, no nic słodkiego smile.
      Zakupy w sklepie z wędlinami robię 1x w tygodniu, kupuję 2x 20dag szynki po ok.40/45 pln za kg + ser żółty 15/20 dag+ najczęściej kiełbasa lisiecka 20/30 dag. Płacę 25/30 pln. Wędliny trzyma w specjalnej lodówkowej szufladce, wyłożone na pergamin, bez żadnych folii etc, bo to je psuje.
      Czyli my płacimy więcej ale nas jest 4 i nie jemy tylko kanapek
      • ira_07 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 17:19
        > Na kolacje jemy zapiekanki ( makaronowe, ryżowe),grzanki, kasze z warzywami, et
        > c, no nic słodkiego smile.

        Przecież to są właśnie cukry dające dawkę energii. Cukry to nie tylko nutella czy dżem.
        • iberka Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 21:49
          oczywiście ale ile cukru i jakiego jest w makaronie razowym czy dzikim ryżu a ile w dżemie? cukier cukrowi nierówny
          • ira_07 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 13:42
            Około 70% ciemnego makaronu to cukry, w dzikim ryżu jest 80% cukrów smile W dżemie oczywiście więcej, cała energia w nim pochodzi z cukrów, przecież białka to nie ma ani tłuszczu, ale ile tego dżemu zjadasz, a ile makaronu? Zgoda, że to zupełnie różne produkty i lepiej zjeść makaron pełnoziarnisty niż dżem, ale mowa była o cukrach. I nie, żebym się czepiała, jedzcie co chcecie, ale tylko zwracam uwagę. Kromka z dżemem nie ma więcej cukru niż porcja makaronu.
            • ciastko_z_kota Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 18:06
              chodzi o cukry proste zapewne. autorka posta właśnie takie je rano, a wieczorem stawia na cukry złożone, które trawią się wolniej i nie dają takiego kopa.
              • ira_07 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 13:15
                Tak, nie dają szybkiego kopa, ale dają energię, na noc niepotrzebną. Tzn. potrzeba nam energii w nocy, ale nie aż tyle ile dają węgle. Nic mi zresztą do tego co je autorka i jej rodzina, niech jedzą jak lubią. Ja tylko zauważyłam, że na noc też jedzą cukry i tyle.
                • iberka Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 19:26
                  Tak lubimy i tak jemy, raz czy dwa w tygodniu makaron to nie tragedia, ani nam snu dxirciom jeszcze nie zaszkodziły smile. Oczywiste jest to, że jak na obiad to nie na kolację ale dodam,.iż 1 opakowanie makaronu 400/500g mamy na dwa razy dla 2+2 smile .
    • ira_07 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 17:06
      Śniadanie - płatki owsiane z suszonymi owocami, jajecznica, dobre parówki, tosty z masłem orzechowym, z wędliną, serem i papryką, pomidorem, tosty francuskie można czasem zrobić w weekend.

      Też kupuję wędlinę 2-3 razy w tygodniu, ale po 15-20 dg, większość facet bierze do pracy. Ile Wy jecie, że kupujesz po 25 zł/kg, płacisz 30 zł i to jeszcze 2-3 razy w tygodniu, 3 kilo wędliny jecie tygodniowo?

      Kolacja - twarożek z jajkiem lub warzywami, ryba, sałatka. Ogólnie warzywa lub białko, nie jem węgli na noc.
      • magdabober5 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 17:42
        Czytając to co sama napisałam stwierdziłam, że nie napisałam dokładnie.W tych 30zł jest też ser żółty,kiełbaski np.biała,boczek wędzony ,pasztet .Dodam jeszcze że raz jest to 30 a raz 25 a czasmi 30parę zł.Idzie u nas dużo wędliny ponieważ oboje jemy śniadanie w domu a potem jeszcze bierzemy jedzenie do pracy.
        • amandaas Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 17:47
          Ja chcesz oszczędzac to musicie zaakceptować, że na szynkach się sniadania i II śniadania nie kończą smile Są jeszcze warzywa, pasty, strączki, owsianki...
          Wyjątkowo dużo przejadacie tych wędlin, może warto pomyśleć nad zmianą diety.
        • ira_07 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 18:02
          To i tak dużo wędlin.
          • magdabober5 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 19:00
            Wiem,wiem dużo.To chyba pójście na sktróty i pewnie trochę lenistwo.O 5-6 rano to chyba raczej lenistwo.Hi,Hi
            • pulcino3 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 14.03.13, 20:11
              Ja przeszłam ze słonych śniadań na słodkie, ale tak mi po prostu smakuje(a może wędliny mi zbrzydły po prostu) , i chyba taniej wychodzi niż codziennie wędlina i sery żółte.
            • beatrix_75 magdabober 15.03.13, 11:18
              (..)pewnie trochę lenistwo.O 5-6 rano (..)

              dlatego polecam pasty , robisz sobie wieczorem i rano robisz kanapki na "świezo " wink
              z tymże pasty "śmierdzące " polecam zdecydowanie zjesc w domu lub na kolacje
              do pracy bezpieczniej wziąć właśnie z wedliną , no chyba ,ze jest to -np. neutralna pasta z twarogu
              pozdr.
            • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 21:00
              Wspomniałam raczej o urozmaicaniu kolacji, bo wiem jak wyglądają polskie realia- wczesne wyjście do pracy. Warto te posiłki urozmaicić moim zdaniem o ciepłe choćby tylko w kilka dni w tygodniu. Ja zdecydowanie za mało jem jajek.
        • yoko0202 to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 11:19
          magdabober5 napisał(a):

          > Czytając to co sama napisałam stwierdziłam, że nie napisałam dokładnie.W tych 3
          > 0zł jest też ser żółty,kiełbaski np.biała,boczek wędzony ,pasztet .Dodam jeszcz
          > e że raz jest to 30 a raz 25 a czasmi 30parę zł.Idzie u nas dużo wędliny poniew
          > aż oboje jemy śniadanie w domu a potem jeszcze bierzemy jedzenie do pracy.

          przecież to jest masakra żywieniowa

          przecież są różne opcje - śniadaniowo: płatki owsiane w wielu kombinacjach (z miodem, cynamonem, owocami świeżymi/suszonymi, orzechami itp.); jajka - omlet, jajecznica, sadzone na boczku itp.; parówki czy serdelki jak ktoś lubi; serek wiejski z różnymi dodatkami itp itd.
          kolacja - tuńczyk z jajkiem na twardo i różnymi warzywami, ogólnie przeróżne sałatki na bazie tuńczyka właśnie, makreli, czy wędzonego kurczaka (niekoniecznie z sałatą, bo ta kojarzy mi się bardziej obiadowo, ale zawsze mam w lodówce warzywa różne w puszkach, w tym mieszanki, jakąś paprykę, ogórek konserwowy itp., i nigdy z kolacją nie mam problemówsmile
          • linn_linn Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 13:09
            Ciagle jedzenie warzyw z puszek to tez masakra zywieniowa.
            • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 17:45
              Autorka wątku zapytała o urozmaicenie śniadań i kolacji. Nie wiemy jakiej jakości pieczywo kupuje, co do wędlin możemy podejrzewać po cenie. To kolejny wątek pokazujący jak mało rzeczy niektórzy lubią. Wszystko jest złe (a to "ziemniory", a to makaron i węglowodany). Idę o zakład, że kiedy podałabym przepis na sałatkę z gotowanych buraków ktoś wspomniałby o indeksie glikemicznym.
              • linn_linn Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 18:02
                Wlasnie dlatego trudno o rady. Jesli ktos lubi kanapki, to wszystko odrzuca cala reszte. Nawet zdrowie nie jest specjalnie brane pod uwage / "ser żółty,kiełbaski np.biała,boczek wędzony ,pasztet": same tluszcze ziwerzece /. Tylko wysokie koszty przeszkadzaja i stad watek.
                • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 18:55
                  Zaskoczyły mnie agresywne odpowiedzi na mój wpis trochę powyżej. Biorąc pod uwagę, że spora liczba Polaków nie ma przerwy na obiad w pracy i je na II śniadanie kanapki, jedzenie ich na I śniadanie i kolację jest zubożeniem odżywiania i jest nudne, wiec nie dziwie się autorce wątku, że szuka podpowiedzi. Ziemniaków jem bardzo mało, ale to dlatego, że mam bardzo urozmaicone menu i to mogę polecić wszystkim. W tym sezonie nie udało mi się zrobić ani razu sałatki ziemniaczanej niestety.
                  Zdaję sobie sprawę, że moje upodobania nie pokrywają się z gustem Polaków, bo na kolację zjadam np. salaterkę surówki, którą Polak jada do obiadu w śladowych ilościach. Chleb jem wygladający niepozornie (twardy, niski- wysokość 2 cm) więc nawet się dziwie, że jeszcze piekarnia go robi. Kanapek nie jem prawie wcale, tego chleba z kromkę, dwie dziennie, czasem wcale.
                  • astrum-on-line Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 19:55
                    Nie wiem gdzie widzisz agresywne odpowiedzi. Trochę wyluzuj.
                    • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 21:37
                      Nawzajem. Wmawianie komuś, że nawołuje do jedzenie zgubnych węglowodanów (wyluzuj z tym demonizowaniem makaronu) to przesada i zaczepka.
                      • astrum-on-line Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 22:19
                        Niby jaka zaczepka? Ludzie ci nie przyklasnęli to już uważasz to za agresję?
                        • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 22:53
                          Tak, uważam, że wmawianie komuś (po skromnym wpisie, że warto zamiast kanapek polubić sałatki ), że nawołuje do jedzenia "ziemniorów" i taki tekst:

                          ale jesteś w stanie sobie wyobrazić, że ktoś nie lubi sałatek?
                          i nawoływanie do jedzenia ziemniora w sałatce ma mnie przekonać do zamiany z bułeczką? bez przesady.


                          to przesada i agresja.
              • black_halo Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 16.03.13, 14:04
                > Autorka wątku zapytała o urozmaicenie śniadań i kolacji. Nie wiemy jakiej jakoś
                > ci pieczywo kupuje, co do wędlin możemy podejrzewać po cenie. To kolejny wątek
                > pokazujący jak mało rzeczy niektórzy lubią. Wszystko jest złe (a to "ziemniory"
                > , a to makaron i węglowodany). Idę o zakład, że kiedy podałabym przepis na sała
                > tkę z gotowanych buraków ktoś wspomniałby o indeksie glikemicznym.

                Niestety ale do zmiany przyzwyczajen zywieniowych zmusza najczesciej choroba. Ja tez musialam zrezygnowac z kanapek a konkretnie z chleba po wyjezdzie za granice. Nie wiem czego tu dodaja ale mialam w wieku 25 lat permanentny tradzik, czerwone syfy z biala ropa w srodku, nie tylko na twarzy. Nawet jako nastolatka nie mialam takich pryszczy. No i zrezygniwalam przezrucajac sie na makaron. Od razu uprzedzam, ze na diecie makaronowej pieknie dorobilam sie otylosci wiec nie jest to rozwiazanie problemu chleba. Oczywoscie nie tylko od makaronu ale nie przesadze jesli powiem, ze to jakies 70%. Natomiast kolejna zmiana przyzwyczajen przychodzi mi duzo trudniej bo nie mam zadnych problemow zwiazanych z waga - jeszcze.

                Teraz makaron jadam raz na tydzien, wrocilam do ziemniakow. Ogolnie jest duzo mozliwosci. Tak jak napisala coralin - brukselka z podsmazonym chudym boczkiem to swietna opcja na ciepla kolacje, u nas idzie pol kilo na dwie osoby. Duszona cykoria, fasolka szpargowa na koniec chwilke podduszona z cebulka, warzywa typu bob, cebula, por, seler, dynia - wszystko podduszone na patemni z odrobina masla. Zapiekanki z warzyw. Opcji kolacyjnych jest duzo, sniadania sa moim zdaniem trudniejsze bo ja nie znosze rano wstawac i watpie czy dala&bym rade zrobic chociaz kanapke bez odciecia sobie palca. Od czasu do czasu pieke dukanowe muffinki, ktore bardzo przypadkly mi do gustu, ale czesciej po prostu robie miske salatki z tunczykiem czy kurczakiem a latem po prostu jem salatke owocowa.
                • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 16.03.13, 14:34
                  Podstawa to urozmaicenie. Ten makaron jem raz na dwa tygodnie, ziemniaki podobnie, bo mam tak urozmaicone jedzenie, że nawet gdybym chciała jeść tego więcej nie ma kiedy. Fasolka szparagowa to jedno z moich ulubionych warzyw całorocznych. Wcale nie choruję, nawet nie mam przeziębień, a wagę po 40. mam nawet mniejszą niż pod koniec liceum, choć od kilku lat kuchnia to jedna z moich pasji.
                  • black_halo Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 17.03.13, 00:14
                    > Podstawa to urozmaicenie. Ten makaron jem raz na dwa tygodnie, ziemniaki podobn
                    > ie, bo mam tak urozmaicone jedzenie, że nawet gdybym chciała jeść tego więcej n
                    > ie ma kiedy. Fasolka szparagowa to jedno z moich ulubionych warzyw całorocznych
                    > . Wcale nie choruję, nawet nie mam przeziębień, a wagę po 40. mam nawet mniejs
                    > zą niż pod koniec liceum, choć od kilku lat kuchnia to jedna z moich pasji.

                    Co do wagi to nie jestem z siebie dumna ale za to od pieciu lat nie bralam zadnego antybiotyku podczas gdy w Polsce doslownie co dwa miesiace mialam jakas powazna infekcje. Musze powiedziec, ze polepszenie zdrowia zbieglo sie z porzuceniem kanapek.

                    Zielona fasolka szparagowa gosci u nas na talerzu minimum dw razy w tygodniu, zaraz po brukselce to moje ulubione warzywo. Czesto tez robie popularny tutaj stoemp czyli tluczone zmieniaki pol na pol z innym warzywem, najpopularniejszy jest ze szpinakiem ale robie sie z marchewka, porem, burkselka, brokulem, niektorzy robia z cebula.
                    • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 17.03.13, 10:28
                      Pamiętam, że przepis na tę brukselkę z wędzonką był bardziej rozbudowany, ale ja tak lubię gotowane warzywa, że upraszczam to. Zieloną fasolkę lubię i jako dodatek do mięsa, sałatek i solo. Polubiłam bardzo curry po tajsku z fasolką. W oryginalnym przepisie jest w środku ryba lub jakieś mięso, ja nie dodaję. Pyszne są pory nie tylko na surowo, ale i duszone. Dobra kanapka z dobrym chlebem nie jest zła, ale mnie po prostu brakuje dni, by tym się zajadać.
                      • black_halo Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 17.03.13, 13:06
                        Wyprobowalam kiedys przepis na brukselke curry - na oliwe smazy sie przyprawy typu wlasnie curry, kumin, pieprz, papryke - co kto lubi i na koniec dodaje sie do tego brukselke doslownie na minute i hop na talerz. Niestety srednio mi to smakowalo. U nas najczesciej jest wlasnie gotowana i potem chwilke duszona na masle, do tego kawalek ryby lub miesa. Prosta i smaczna kolacja. Niestety mam problemy ze sniadaniami.

                        Moze ktos doradzi cos co nie jest jajecznica, co mozna przygotowac w domu i zabrac do pracy i co ma malo weglowodanow.
                        • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 17.03.13, 16:40
                          Żeby było pożywnie warto do sałatek sezonowych dorzucić sery. Teraz trudno mówić o sezonowości, więc korzystam z selera naciowego w połączeniu z ogórkiem (ogórek jest potrzebny do puszczenia wody i wydobycia smaku z fety i żurawiny), fetą i suszonymi żurawinami. Pyszny jest dodatek jajka i kiełków rzodkiewki.
                          Wspaniały jest twarożek z czubrycą zieloną zagryzany cykorią(w warunkach domowych położony na łódeczki cykorii plus kawałki ryby). Do pomidorów to już wszelakie sery pasują. Świetny jest Palhais kozi coraz częściej pojawiający się w Biedronce (uwaga na wersję zieloną, bo mocno słona).
                          Wspaniałym dodatkiem są orzechy np. w sałatce z bulgurem (ale to węglowodany), ale przecież tego bulguru może być mało.
                          Ta fasolka to w curry po tajsku czyli z mlekiem kokosowym.
                  • giaros Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 22:02
                    coralin napisała:

                    > Podstawa to urozmaicenie. Ten makaron jem raz na dwa tygodnie, ziemniaki podobn
                    > ie, bo mam tak urozmaicone jedzenie, że nawet gdybym chciała jeść tego więcej n
                    > ie ma kiedy. Fasolka szparagowa to jedno z moich ulubionych warzyw całorocznych

                    No jasne podstawa to urozmaicenie, ale co to znaczy?
                    ja akurat nie lubię makaronów (zjem, jak ktoś mnie poczęstuje), ziemniaków, kluch, pierogów itp.
                    Fasolkę bardzo lubię (z pomidorami, czosnkiem itp), sezonowo jest niestety u nas krótko, a poza sezonem jest mrożona, ze sloika, puszki, czyli, niesezonowa=niezdrowa=zła wink

                    Uwielbiam warzywa i mogę się żywić cały rok, ale świeżych warzyw u nas o tej porze roku nie ma.

                    > .Wcale nie choruję, nawet nie mam przeziębień, a wagę po 40. mam nawet mniejs
                    > zą niż pod koniec liceum, choć od kilku lat kuchnia to jedna z moich pasji.

                    Póki co też zdrowa jestem, ale wg BMI mam dużą niedowagęsmile i niech tak zostanie.
                    Coralin co jeść zdrowego, sezonowego, nieprzetworzonego teraz w Polsce?
                    • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 22:19
                      Urozmaicenie oznacza, że lubię wiele rzeczy więc nie mam problemu. Tak jak pisałam fasolka jest całoroczna i lubię też mrożoną. Dziś miałam brukselkę , bo to warzywo, któremu zmrożenie wręcz służy. O tej porze jem bardzo dużo kiełków.
                      • giaros Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 23:02
                        coralin napisała:

                        > Urozmaicenie oznacza, że lubię wiele rzeczy więc nie mam problemu. Tak jak pisa
                        > łam fasolka jest całoroczna i lubię też mrożoną. Dziś miałam brukselkę , bo to
                        > warzywo, któremu zmrożenie wręcz służy.
                        Brukselkę bardzo lubię i cieszę się, że mrozoną można jeśc bez uszczerbku na zdrowiuwink Coralin to nie do Ciebie, ale jak czytam tu wątki o zywieniu to wszystko jest niezdrowe. Sałaty/rucoli/roszponki o tej porze jeśc nie można, papryka zatruta, marchew modyfikowana itd.

                        >O tej porze jem bardzo dużo kiełków.
                        Ja też i nawet sama hoduję, ale wyczytałam gdzieś, że akurat kiełki hodowane samemu są niezdrowe i lepiej kupić??
                        • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 23:47
                          Nie wiem czy niezdrowe, mnie nie smakuje pomidor w styczniu, ale tej histerii o hodowaniu kozy na balkonie czyli wyolbrzymiania też nie lubię. Cytrusy w styczniu są jak najbardziej sezonowe. Masa ludzi przypomni sobie o kiszonej kapuście w lipcu, albo o cukinii w styczniu. Przegapi sezon na truskawki, bo będzie kupować banany i kiwi w czerwcu. Ostatnio miałam na zbyciu sporo sera pecorino, jednym z pomysłów było risotto z mrożonym groszkiem.
            • yoko0202 Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 18:59
              linn_linn napisała:

              > Ciagle jedzenie warzyw z puszek to tez masakra zywieniowa.

              wytlumacz mi proszę, w jaki sposób jedzenie sałatek w tym z warzyw np. właśnie na kolację jest masakrą żywieniową (i nie, nie napisałam że codziennie jem puszki na kolację, to Ty sobie dopowiedziałaś)
              jasne, lepiej wpierniczać kanapki z boczkiem, a jeszcze lepiej hurtowe ilości jogurtów i tłumaczyć sobie że to takie zdrowe i dietetyczne (w rzeczywistości kupa cukru i tyle).

              • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 19:14
                Linn pisała o sałatkach na bazie warzyw z puszki. Ja też mam fasolę lub soczewicę w puszce w szafce, ale trzymam awaryjnie. Z jogurtami to 100% racji. Reklamy wmówiły ludziom masę bzdur i jedzą płatki zbożowe powleczone cukrem lub czymś słodkim oraz jogurty 0%.
                • linn_linn Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 20:14
                  Jogurt robie w domu od 20 lat, a o tym 0% tluszczu pisalam wiele razy / jak najdalej od niego /. Reklamy jogurtu nie sa na pewno kierowane do mnie smile
                • giaros Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 20:35
                  coralin napisała:

                  > Linn pisała o sałatkach na bazie warzyw z puszki. Ja też mam fasolę lub soczewi
                  > cę w puszce w szafce, ale trzymam awaryjnie. Z jogurtami to 100% racji. Reklam
                  > y wmówiły ludziom masę bzdur i jedzą płatki zbożowe powleczone cukrem lub czymś
                  > słodkim oraz jogurty 0%.

                  Ło matko dziewczyny to co jeść???
                  warzywa/owoce niesezonowe niezdrowe, najlepiej jeść te które u nas rosną blisko, bo transport szkodzi, a teraz chyba w naszym klimacie nic się nie zbiera?, jak jest "sezon" to i tak na nawozach,
                  jogurty do kitu, chyba, że się ma własną krowę wypasaną na nieksażonym terenie, ewentualnie zaufanego gospodarza od którego mleko jest i własny jogurt się ukręciwink
                  Mięso tak samo, sprawdzony gospodarz, albo własna hodowla??.
                  Chleb tylko pieczony w domu, itd...
                  Czy da się kupować w sklepach i przeżyćbig_grin

                  • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 21:41
                    Dodajmy do tego "ziemniory", makarony no i gotowane warzywa, które mają jakiś niedobry indeks glikemiczny*

                    *zastosowano ironię.
                  • linn_linn Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 16.03.13, 11:40
                    Nie przesadzajmy. Jogurt mozna zrobic z mleka kupionego w sklepie. Miedzy wlasna krowa a Da...e sa jeszcze inne mozliwosci.
                    • giaros Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 19:07
                      linn_linn napisała:

                      > Nie przesadzajmy. Jogurt mozna zrobic z mleka kupionego w sklepie.
                      Domyślam się, że można, ale źródła pochodzenia mleka i krowy nie znamywink
                      >Miedzy wlasn> a krowa a Da...e sa jeszcze inne mozliwosci.
                      Nie kumata jestem co to jest Da...e?
                      I chyba jakieś bakterie do wytworzenia "własnego" jogurtu sa porzebne, można "użyć" bakterii z kupionego czy jakoś samemu się hoduje?
                      • giaros Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 19:08
                        giaros napisała:

                        > linn_linn napisała:
                        >
                        > > Nie przesadzajmy. Jogurt mozna zrobic z mleka kupionego w sklepie.
                        > Domyślam się, że można, ale źródła pochodzenia mleka i krowy nie znamywink
                        > >Miedzy wlasn> a krowa a Da...e sa jeszcze inne mozliwosci.
                        > Nie kumata jestem co to jest Da...e?
                        > I chyba jakieś bakterie do wytworzenia "własnego" jogurtu sa porzebne, można "u
                        > żyć" bakterii z kupionego czy jakoś samemu się hoduje?
                      • linn_linn Re: jogurt 29.03.13, 20:08
                        Danone.
                        O jogurcie domowym mamy juz kilometrowy watek:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,20012,115708681,,Jogurt.html?v=2
                  • black_halo Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 16.03.13, 13:49
                    > Ło matko dziewczyny to co jeść???
                    > warzywa/owoce niesezonowe niezdrowe, najlepiej jeść te które u nas rosną blisko
                    > , bo transport szkodzi, a teraz chyba w naszym klimacie nic się nie zbiera?, ja
                    > k jest "sezon" to i tak na nawozach,
                    > jogurty do kitu, chyba, że się ma własną krowę wypasaną na nieksażonym terenie,
                    > ewentualnie zaufanego gospodarza od którego mleko jest i własny jogurt się ukr
                    > ęciwink
                    > Mięso tak samo, sprawdzony gospodarz, albo własna hodowla??.
                    > Chleb tylko pieczony w domu, itd...
                    > Czy da się kupować w sklepach i przeżyćbig_grin

                    Da sie przezyc ale jak sie kupuje z rozumem. Ja tez najcazesciej kupuje sezonowo ale sobie tego pomidora w zimie nie zaluje jak widze, ze ladnie wyglada. Ostatnio przez kilka tygodni byl czesto losos z brokulem i sosem tzatziki domowej roboty. Nie stresuje mnie, ze skepowe ogorki nie maja praktycznie zadnej wartosci.

                    Co do jogurtow i platkow to prawda jest taka, ze wiekszosc jest bezwartosciowa. Kubeczkiem jogurtu slodzonego syropem fruktozowym nie da sie najesc a do tego ten syrop natychmiast odklada sie jako tluszcz, jogurty naturalne 0% sa praktycznie bezwartosciowe jesli dodaje sie np. do salatek warzywnych bo do wchlaniania wielu witamin potrzeba troche tluszczu. Platki znanych firm wcale nie odchudzaja i wcale nie sa zdrowe.
                    • coralin Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 16.03.13, 14:49
                      Ja w marcu mam zawsze tęsknotę za chrupaniem i kupuję selera naciowego i ogórki. Nie popadam w obłęd. O, i jeszcze nie udało mi się zjeść pasztetowej. Raz w roku powinnam. Nie jakiś porządny pasztet tylko taka pasztetowa.
                      Skoro ktoś zakłada wątek z prośbą o urozmaicenie posiłków to znaczy , że menu znudziło mu się. Nie rozumiem osób , które jedzą jak jedzą i agresywnie reagują na czyjeś odpowiedzi. Jeśli cieszą się świetnym zdrowiem i sylwetką i mają przyjemność z jedzenia, jedząc wciąż to samo to świetnie. Sądzę , że gdybym się tak (w kółko to samo) odżywiała któryś z punktów nie byłby spełniony, a u mnie jest.
                    • giaros Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 29.03.13, 20:45
                      black_halo napisała:

                      > Da sie przezyc ale jak sie kupuje z rozumem.

                      Hmm mi się wydawało, że ja też kupuję z rozumem, ale jak czytam wątki o zdrowym jedzeniu to mi wychodzi, że jemy mega niezdrowo i nasz kres jest bliskibig_grin

                      Trzeba jeść tylko to co sezonowe, najlepiej z własnego pola, albo od zaprzyjaźnionego gospodarza, owoce tylko lokalne, bo inne za długą drogę przebywają, no cholera cytrusy i banany nie chcą u mnie rosnąc, a lubię. Jem/piję prawie codziennie, więc się trujęsad
                      Wszelkie produkty kupować nieprzetworzone i z pewnego źródła, tzn. gdzie?
                      Nie kupuję warzyw/owoców w sklepach tylko na tzw. rynku warzywnym, ale od różnych sprzedawców i żaden gospodarz nie jest ze mną zaprzyjaźnionywink, więc i tak nie wiem co kupuję, czyli żle.

                      >Ja tez najcazesciej kupuje sezonow
                      > o ale sobie tego pomidora w zimie nie zaluje jak widze, ze ladnie wyglada. Osta
                      > tnio przez kilka tygodni byl czesto losos z brokulem i sosem tzatziki domowej r
                      > oboty. Nie stresuje mnie, ze skepowe ogorki nie maja praktycznie zadnej wartosc

                      Ja kupuję też w zimie pomidory, daktylowe czy inne, sałatę, rucolę itp. często, a to jest nie sezonowesad
                      Łososia wędzonego, halibuta uwielbiam, ale to też niezdrowe, bo przetworzone niewiadomo przez kogowink
                      Jedynie jajka mam z dobrego, sprawdzonego źródła, ale tylko latem, zimą kupuję "zerówki" ze sklepu, źle...

                      > Co do jogurtow i platkow to prawda jest taka, ze wiekszosc jest bezwartosciowa.
                      > Kubeczkiem jogurtu slodzonego syropem fruktozowym nie da sie najesc a do tego
                      > ten syrop natychmiast odklada sie jako tluszcz, jogurty naturalne 0% sa praktyc
                      > znie bezwartosciowe jesli dodaje sie np. do salatek warzywnych bo do wchlaniani
                      > a wielu witamin potrzeba troche tluszczu. Platki znanych firm wcale nie odchudz
                      > aja i wcale nie sa zdrowe.
                      Załamka..... jestem nieświadoma totalnie. Jem jogurt naturalny (3%) codziennie z nadzieją, że nie jest to "trucizna", a tu chwila prawdywink
                      Mało tego, dodaję do tego jogurtu otręby, ze sklepu oczywiście, niestety nie od Młynarzawink
                      Mam za to ryby. Świeże. Prosto z kutra. Często. Może przeżyjębig_grin
              • linn_linn Re: to Wy cały dzień kanapki jecie?? 15.03.13, 20:11
                Ty napisalas "...ale zawsze mam w lodówce warzywa różne w puszkach, w tym mieszanki, jakąś paprykę, ogórek konserwowy itp., i nigdy z kolacją nie mam problemów...". Co innego puszki na wypadek awarii, co innego puszki z warzywami / i dlaczego w lodowce? / jako program na kolacje. Warzywa na kolacje swietnie, ale od rana mozna chyba kupic swieze.
                Nie rozumiem skad w jogurcie naturalnym tyle cukru. Z kanapkami z boczkiem to tez nie do mnie: ani kanapki, ani tym bardziej boczek.
    • marika012 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 08:50
      U nas wędliny kupuje tylko mąż i właściwie tylko on je jada. Ja i dzieci może raz w tygodniu mamy ochotę na kanapkę z szynką, raz w miesiącu białą kiełbasę.
      Uwielbiamy naleśniki i jemy je zawsze w weekend na śniadanie.
      • magdabober5 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 11:46
        Oj nie cały czas .
      • upartamama Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 13:10

        > Uwielbiamy naleśniki i jemy je zawsze w weekend na śniadanie.

        Ale jakie robisz? Taki z mleka jajka, mąki zwijane w rurkę lub kopertę z dżemem lub serem?
    • upartamama Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 13:12
      Ja jak pisałam wcześniej jestem kanapkowa bo rano poprostu mi się nie chce poświęcić czasu na przygotowanie posiłku. Wykorzystuję sen na maksa. Do pracy mam niedaleko, ubranie szykuję wieczorem więc na poranną toaletę i zjedzenie kanapki w domu potrzebuję 20 min.
      • verdana Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 19:27
        Wyglada na to, ze najlepiej nic nie jeść - bo cokolwiek sie zje, to niedobrze - albo weglowodany, albo cukier, albo z puszki, albo banalniesmile Prawde mówiąć, nie bylabym w stanie powiedzieć, co konkretnie kupujemy na śniadanie i kolację i co jemy - bo mąż je na śniadanie zawsze kanapki, ja zwykle nic, syn bardzo różnie - od niczego, po banana do jajek smażonych i smażonego chleba (gdy raz w tygodniu wstaję i robię mu sniadanie...). Na kolację jemy bardzo różnie - czasem resztki obiadu, czasem kanapki, czasem owoce - ostatnio pomelo, czasem sałatki, czasem nic.
        • giaros Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 20:50
          verdana napisała:

          > Wyglada na to, ze najlepiej nic nie jeść - bo cokolwiek sie zje, to niedobrze -
          > albo weglowodany, albo cukier, albo z puszki, albo banalniesmile

          się uśmiałam big_grinbig_grin, ale taka prawda.



          • coralin Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 21:46
            Umiar to podstawa i urozmaicone jedzenie. Z tego forum wynika, że ludzie nie jedzą masy dobrych rzeczy, które im nie smakują, a że ich nie lubią to wmawiają im zaczerpnięte z mediów wady.
          • solejrolia Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 22:11
            ja również nie wiem, ile wydaję na śniadania i kolacje, bo tak jak u Verdany- dzień do dnia niepodobny.

            Kanapki jadamy, ale na pewno nie co dzień, i prawie wcale z wędliną- ostatnio każda smakuje mi tak samo, zraziłam się, i jak kupię gotową tak ze 20-25 dkg na cały tydzień to jest absolutny maks.

            za to sporo kupuję sera żółtego- czasem 40dkg, a czasem kg, i cały zjemy- oczywiście część idzie na kanapki, ale też: na zapiekanki, do tostów, jako dodatek do tarty, makaronów, sałatek....do różnych, przeróżnych potraw.
            oprócz żółtego sera zjadamy całkiem sporo jajek (i znów: sałatki, tarty, omlety, gotowane na twardo, albo sadzone...)
            i jeszcze - bardzo dużo piekę, i jak późnym popołudniem upiekę bułeczki drożdżowe, muffinki, placek z dyni, czy inne ciasto marchewkowe albo ciastka z płatków owsianych, to zawsze najemy się na kolację (czy też zamiast kolacji), a resztę trzymam na śniadanie - córka b. lubi wziąć do szkoły taką przekąskę

            zatem nie mogę rzetelnie policzyć ile mnie kosztują śniadania i kolacje, bo nie kupuję stricte śniadaniowych-kolacyjnych rzeczy, za to kupuję 2-3-4kg mąki tygodniowo i znaczną część z tej mąki przeznaczam na przygotowanie śnaidań i kolacji (bo wypieki) to samo z jajkami, to samo z żółtym serem. i innymi produktami, których nie wymieniłam.
            ale samej wędliny schodzi nam bardzo, bardzo malutko.
    • giaros Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 15.03.13, 21:43
      1-wsze śniadanie u mnie monotonne - jogurt n. (ze sklepu!)+ otręby + żurawina + ew. suszone morele, orzechy itd., + sok jednodniowy marchew lub jabłko (ze sklepu!), chyba, że mam czas rano to mix soku mandarynka/grejfrut/pomarańcza," własnoręcznie" wyciśnięty - i tak przez 5 dniwink

      2-gie śniadanie - 2 kanapki z razowego chleba, z twarogiem/łososiem wędzonym/serem/wedliną/ itp., albo jakaś sałatka, albo upieczona ryba dzień wcześniej i nie zjedzona czyli resztkibig_grin)

      Kolacja to zalezy czy jemy obiad czy nie. Najczęściej jest to obiado/kolacja.

      Królują sałatki - mix sałat z łososiem/mozzarellą/fetą/oliwkami/pomidorami suszonymi/cukinią/oliwkami/kaparami-rucola-parmezan itp.





    • iza1973 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 16.03.13, 19:15
      na śniadanie jem albo jajka (sadzone, na miękko, jajecznica) albo kanapki (żytnie - chrupkie lub nie- pieczywo z dodatkiem wędliny/sera żółtego) do tego kawa i mleko. płatki owsiane kompletnie mi nie podchodzą. na kolację jem w miarę chude białko (biały ser, pierś z kurczaka, ryba, cielęcina, wołowina, itp) z dodatkiem warzyw. nie umiem w tej chwili konkretnie powiedzieć ile to kosztuje, ale nie wychodzi dramatycznie drogo, jeśli się planuje zakupy i korzysta z promocji.
      --------------------------------------
      Finanse Osobiste Kobiecą Ręką
      • fraaumiaau Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 30.03.13, 13:56
        na śniadanie zazwyczaj jadam w tygodniu musli z mlekiem, jajecznice z 3 jajek ze szczypiorkiem i kromką chleba, serek wiejski z pomidorem i kanapką. Obiad jem dość późno więc na kolacji nie jadam w ogóle lub bardzo mało
    • k1k2 Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 02.04.13, 00:24
      Nigdy nie jem wedlin an sniadanie, chyba ze w goscinie u rodzociw wink

      A tak to najczesciej jem dobre pieczywo (typu: wileroziarnista bulka z orzechami, rodzynkami) plus kawa z mlekiem. Albo mieszanke typu mussli/granola znowy z duza iloscia orzechow, plus wspomniana kawa z mlekiem.... Od swieta dokladam jakies jajko albo twarog z ogorkiem/rzodkiewka.

      Zdarza mi sie tez jesc warzywa na parze (jarmuz, szpinak, kalafior, nawet marchewka z groszkiem) i do tego jajecznica, albo salatka z surowych warzyw plus jajko gotowane.
    • linn_linn Re: śniadania,kolacje- co kupujecie i ile wydaje 03.04.13, 11:46
      Sadzic kielki? Radzilabym siac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja