Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji?

18.03.13, 11:27
Witam
Czytam to forum od ponad roku i zdecydowałam się wreszcie napisać, ponieważ chciałabym Was zapytac o pewną kwestię.
A mianowicie jak oszczędzać, kiedy prowadzi się własną działalność i nigdy tak naprawdę nie wiadomo, ile się zarobi. U mnie zarobki wyglądają mniej więcej tak (w zależności od pory roku) – 2-3 miesiące w roku zarabiam około 10-12 tysięcy, 5-6 miesięcy około 6-9 tysięcy, 2 miesiące około 4 tysiące i w lipcu i sierpniu około 1,5 – 2,5 tys. Ale największy problem jest taki, ze nikt nie wypłaca mi wszystkich tych pieniędzy raz w miesiącu przelewem na konto, tylko dostaję je „do ręki” codziennie. Np. dziś 300 zł, jutro 100, pojutrze 220, za 2 dni znów 300 lub 150.
Średnio miesięcznie (oprócz lipca i sierpnia) zarabiam 4 tysiące (jak zliczyć codzienne stawki i po odliczeniu zus), natomiast te nadwyżki w konkretnych miesiącach to efekt dodatkowych umów. Czasem pojawiają się miesięcznie te dodatkowe zlecenia na 6-8 tys, czasem na 4, a i są miesiące, ze ich nie ma (3-4 miesiące w roku).

Do tego dochodzi dochód męża – 2,5 tys. Dochód stały, co miesiąc taki sam.

Nasze stałe opłaty miesięczne:
Czynsz – 470
Prąd – 220
Gaz – 60
Kablówka+Internet+Telefon – 150
Dwie komórki – 100
Moja karta komunikacji miejskiej – 90
Paliwo do auta męża – ok. 120 - 150
Karnety na siłownię – 200

Ale tak naprawdę zależy mi na radach/sugestiach, jak odkładać, kiedy właśnie wynagrodzenie dostaję codziennie i w tak różnych kwotach. Bo do tej pory robiłam tak, ze odkładałam pieniądze z tych dodatkowych zleceń (w 2012 roku tym sposobem odłożyłam 26,5 tys.). Generalnie te kwoty z umów dodatkowych w przeciwieństwie do tych 4 tys które zbierają się każdego dnia przychodzą na konto, więc je od razu przerzucam na konto oszczędnościowe, ale nie mam pojęcia jak gospodarować tymi 4 tys które dostaję „do ręki” w drobniejszych kwotach każdego dnia.
Będę wdzięczna za sugestie.
    • ablims Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 11:52
      Usiądź sobie spokojnie i zrób analizę wydatków i wpływów miesięcznych.
      Wiadomo jest, że nie dasz rady dokładnie przewidzieć wpływów, i dobrze.
      Planuj wydatki na analizie zeszłorocznej, ponieważ "nigdy nie dziel skóry na niedźwiedziu".
      Moja porada:
      Podziel wydatki na 6 segmentów - wydatki stałe, żywność, wydatki obsługowe miesięczne, wydatki analizowane - roczne, działalność, oszczędności.
      Wydatki stałe to - czynsz, woda, prąd, gaz, internet, telefon, telewizja, itp. Czyli wszystko to jest związane z opłatami miesięcznymi.
      Żywność - jak sama nazwa wskazuje, kwota przeznaczona na jedzenie.
      Wydatki obsługowe miesięczne - to nic innego jak codzienne drobne wydatki.
      Wydatki analizowane - roczne są zbiorem wydatków rocznych z uwzględnieniem zapotrzebowania rodziny. Tj. OC, naprawy auta, kupno butów, odzież,
      wakacje, remont mieszkania, wizyty u lekarza, wydatki świąteczne, prezenty urodzinowe, zakupy indywidualne (np. okulary), itp.
      Oszczędności - są niczym innym jak kwotą odkładaną regularnie i co miesiąc na określony cel w dalekiej przyszłości, np. wymiana samochodu,
      kupno lodówki czy pralki, emerytura, studia dziecka, kapitalny remont mieszkania, itp.
      Działalność - związane z działalnością.

      Każde pieniądze jakie otrzymujesz wkładasz do koperty.
      Sprawdzasz w budżecie co masz do zapłacenia i płacisz, wpisując w budżet że kwota została wpłacona.
      Pomocny może być analizator budżetu zrobiony w exelu. Tu masz taki:
      www.gg.pl/dysk/fyaEjbI50FVxfiaEjbI7qAM/budzet%20.xls
      Rozbuduj go wg własnych potrzeb, jak nie dasz rady to napisz- rozbuduje Ci go.

      Raz w miesiącu kwotę która wg budżetu jest nadwyżką przeznaczasz na oszczędności..

      Jak coś to pytaj.
    • magutkowa Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 12:26
      Możesz zrobić kilka rzeczy:
      - używaj głównie gotówki, a przy zakupach np. ciuchów, agd "wołaj" o rabat za to, że nie płacisz kartą, raz się uda, raz nie, ale to parę procent "do przodu"
      - jeśli Twoja spółdzielnia/wspólnota ma kasę i możesz wpłacać gotówką, nadpłać czynsz, szczególnie na te wakacyjne, gorsze miesiące (podobnie prąd, zus...) w tym celu zbieraj do koperty i płać rachunki np. po dwa
      - znajdź bank blisko pracy/domu, w którym są darmowe przelewy i nie pobiera się prowizji za wpłatę gotówki i wrzucaj tam nadwyżki i przelewaj na swoje docelowe konto oszczędnościowe


      -
      • krakowianka82 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 12:48

        Jak chodzi o czynsz, to w miesiącach lipiec - sierpień, nie ma z tym problemu. Razem z karnetami na siłownię mamy opłat stałych ok 1400 zł. Po opłaceniu z pensji męża zostaje 1100 zł i moje (uśrednione) 2000. To daje 3000 które spokojnie wystarcza nam na jedzenie, chemię, i inne drobnostki (tym bardziej, ze mąż pracuje w branży gastronomicznej i je w pracy śniadanie i obiad na koszt pracodawcy).
        Bardziej mi chodzi o to, ze jak w danym dniu dostanę 250 zł, to mając w perspektywie ze jutro dostanę kolejne pieniądze, nie zawsze umiem kontrolować się z zakupami. Ale tez sporo pracuję (zwłaszcza jak jest miesiąc kiedy jest sporo dodatkowych zleceń) i nie zawsze mam czas na przemyślane zakupy).
        Tak nawet się ostatnio zastanawiałam, czy dobrym rozwiązaniem byłoby wrzucanie do puszki połowy tego co zarabiam każdego dnia. I raz w miesiącu wpłacać je na konto oszczędnościowe (wpłatomat ING mam jakieś 300-400 m od domu). No ale z drugiej strony jak dziennie zarobię 300 zł, to chyba nawet 150 zł to sporo by je "przepościć". A jak w jakiś dzień zarobię 100, to znowu 50 nie zawsze starcza mi na zakupy.

        Dlatego właśnie zadałam pytanie, w jaki sposób odkładają pieniądze osoby, które zarabiają w taki sposób.
        • verdana Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 12:54
          Nie bardzo roumiem problem, naprawdę. Pieniądze odkładasz do koperty, raz na tydzień wpłacasz na konto. Liczysz, ile średnio zarabiasz w miesiącu i tyle - najwyżej! możesz w miesiącu wydać, niezależnie od przychodów.
        • hugo43 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 12:56
          my mamy wiekszosc przychodow w gotowce.chowam do szuflady,jak sie wiecej nazbiera np.10tys to wplacam do banku.jedzenie,paliwo zawsze place gotowka,reszte przelewem,bo zawsze cos tam wplywa.
        • beatrix_75 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 12:58
          ale to raczej nie ma znaczenia , kto jak zarabia
          przeciez równie dobrze , moge sobie wypłacac codzienie "Twoje kwoty "
          to co ? mam je od razu wydać w całosci smile
          Podejrzewam ,nie masz ustalonego menu na tydzien , a wynika to zapewne z 2 powodów
        • mama_dorota Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:00
          U nas jest trochę podobnie, bo mąż zarabia bardzo różnie i to zazwyczaj w gotówce, a ja mam w miarę stałą pensję wypłacaną na konto. Rozwiązałam problem odkładając zawsze określoną kwotę ze swojej wypłaty, bo tak najłatwiej, od razu po wypłacie na rachunek oszczędnościowy. W przypadku nadwyżek od męża też odkładamy, ale to już nieregularnie. Tylko my dysponujemy mniejszymi środkami.

          Wydaje mi się, że twój pomysł jest niezły, tylko może powinnaś określić kwotę np. 100 zł (nie %), którą sobie dziennie zostawiasz, a resztę, jeśli takowa jest, odkładać. Nawet jeśli wydasz trochę więcej, niż byś chciała, to może nie ma się co przejmować, skoro możesz sobie na to pozwolić. Żałowanie nie ma większego sensu, jeśli nie oznacza ono, że rozrzutność skutkuje brakiem gdzie indziej. Chyba każdy wydaje więcej, gdy musi oszczędzać czas w danym dniu.
          • krakowianka82 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:25
            mama_dorota napisała:


            > Wydaje mi się, że twój pomysł jest niezły, tylko może powinnaś określić kwotę n
            > p. 100 zł (nie %), którą sobie dziennie zostawiasz, a resztę, jeśli takowa jest
            > , odkładać.

            To w sumie nie jest zły pomysł, podobnie jak wcześniejsza podpowiedz odkładania do koperty i wyjmowanie z niej tyle, ile potrzeba, a to co zostanie po miesiącu, wpłacać na konto.

            I tez nie bardzo wiem, jak gospodarować, żeby np. na święta nie wypłacać z konta oszczędnościowego. Wiadomo - w okresie świąt czy w weekend majowy nie pracuję, więc np. 3, 4 czy 5 dni nie pracuję. Czy mieć w domu odłożone pieniądze na takie dni (przewidując je wcześniej), aby nie ruszać oszczędności? Bo generalnie wolałabym nauczyć się gospodarowania gotówką, żeby nie musieć ruszać oszczędności (raz w roku wypłacam tylko na dwutygodniowe wczasy w jakimś ciepłym kraju, wakacje kupujemy średnio tydzień przed wylotem i w ostatnich latach sporo na tym zaoszczędziliśmy).

            PS. Ktoś wcześniej pytał o gotowanie. Gotuję, piekę ciasta - z tym nie ma problemu. W sumie w niedzielę gotuję na kilka dni, bo tylko w niedziele nie pracuję. Jak mąż jest w domu tez ugotuje.
            • beatrix_75 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:27
              (..) nie zawsze umiem kontrolować się z zakupami. Ale tez sporo pracuję (zwłaszcza jak jest miesiąc kiedy jest sporo dodatkowych zleceń) i nie zawsze mam czas na przemyślane zakupy).

              To , o jakie zakupy chodzi ?
              ubrania , kosmetyki ?
        • magutkowa Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:28
          krakowianka82 napisała:

          [...]
          > Bardziej mi chodzi o to, ze jak w danym dniu dostanę 250 zł, to mając w perspek
          > tywie ze jutro dostanę kolejne pieniądze, nie zawsze umiem kontrolować się z za
          > kupami. Ale tez sporo pracuję (zwłaszcza jak jest miesiąc kiedy jest sporo doda
          > tkowych zleceń) i nie zawsze mam czas na przemyślane zakupy)
          [....]

          No ja właśnie o tym - żeby nie swędziało po drodze do domu to spacer do wpłatomatu. Masz 300 - wpłacasz 100. W Twoim przypadku chodzi o to, żeby utrudnić sobie dostęp do łatwych pieniędzy wink
          Schemat jest taki: przychodzi na bieżące konto - natychmiast część idzie na oszczędnościowe. A konto bieżące dokarmiasz wpłatami. Przyjmij zasadę, że co miesiąc odkładasz jakąś kwotę od razu jak pieniądze wpłyną. Resztę uzupełniasz "drobnymi" ze swoich wpłat. To działasmile

          Skoro dużo pracujesz i coś kupujesz drożej, ale dlatego, że np. bliżej, to nie miej wyrzutów sumienia. Po to pracujemy, żeby było nam wygodniej.



    • johana75 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:19
      Ja bym ustaliła sobie limit gotówki w portfelu. Powiedzmy 200zł noszę ciągle w portfelu (to wystarczy na wieksze zakupy zywnościowe, lub jakies kosmetyki itp.) Jesli w danym dniu nie wydasz tych pieniedzy to to co zarobiłas wpłacasz wpłatomatem. Jak wydałas np. 100zł to dokładasz 100zł, resztę wpłacasz, a jak wydałas 100zł a w danym dniu zarobiłas 50 zł to dokładasz tylko 50 zł i czekasz na nastepne pieniądze z nastepnego dnia.
      Ja sama mam ok 200zł w portfelu, prawie zawsze. Jak wydam to przelewam na kartę nastepne 200zł lub ide po gotówke do bankomatu. Wiadomo że nie codziennie wydam 200zł, czasami nic a czasami jakąs mniejszą kwotę...

      Piszesz że nie możesz sie powstrzymać przed wydaniem tych pieniędzy...i tutaj musisz popracowac nad sobą ;P
      • ablims Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:29
        Właśnie to samo miałem napisać.
        johana75 mnie uprzedziła.
        I zrób sobie budżet. Będziesz bardziej kontrolować wydatki.

        Brak możliwości powstrzymania się od wydawania pieniędzy jest ogromnym problemem.
        Nie chcielibyśmy, aby autorka wątku popłynęła, a tym to może się skończyć.
      • krakowianka82 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:37
        Super pomysł z tą kwotą w portfelu smile Bardzo mi się podoba smile

        W sumie mnie nikt nie uczył oszczędności. W domu było bardzo krucho z pieniędzmi, bywało nawet ze nie było na jedzenie. W ostatniej klasie liceum miałam jedne spodnie, które prałam w weekendy. Ale to dla mnie bardzo ciężki temat.
        Kiedy jeszcze w trakcie studiów zaczęłam dobrze zarabiać wydawałam wszystko, co do złotówki. W końcu stać mnie było na wakacje w ciepłych krajach, ciuchy, kosmetyki, super jedzenie (był czas, ze kupowałam tylko w Almie jakieś wyszukane dżemy, wędliny, sery).

        Nie mam wzorca do naśladowania, od 3 lat uczę się sama oszczędzania. Dlatego raz idzie mi lepiej, raz gorzej smile Ale każdego dnia jestem doceniam, ze mam z czego odkładać.
        • krakowianka82 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 13:41

          > Ale każdego dnia jestem doceniam, ze mam z cze
          > go odkładać.

          Przepraszam, chyba chciałam początkowo coś innego napisać, stąd nie pasujące do zdania słowo "jestem" smile
          • mama_dorota Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 14:12
            A jak mąż sobie radzi z oszczędzaniem? Może byłby pomocny? smile
        • johana75 Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 14:16
          krakowianka82 napisała:

          > Super pomysł z tą kwotą w portfelu smile Bardzo mi się podoba smile
          >
          > W sumie mnie nikt nie uczył oszczędności. W domu było bardzo krucho z pieniędzm
          > i, bywało nawet ze nie było na jedzenie. W ostatniej klasie liceum miałam jedne
          > spodnie, które prałam w weekendy. Ale to dla mnie bardzo ciężki temat.
          > Kiedy jeszcze w trakcie studiów zaczęłam dobrze zarabiać wydawałam wszystko, co
          > do złotówki. W końcu stać mnie było na wakacje w ciepłych krajach, ciuchy, kos
          > metyki, super jedzenie (był czas, ze kupowałam tylko w Almie jakieś wyszukane d
          > żemy, wędliny, sery).
          >
          > Nie mam wzorca do naśladowania, od 3 lat uczę się sama oszczędzania. Dlatego ra
          > z idzie mi lepiej, raz gorzej smile Ale każdego dnia jestem doceniam, ze mam z cze
          > go odkładać.

          smile
          Ja tez nie miałam wzorca do naśladowania, bo pochodzę też z biednej rodziny i żylsmy skromnie, na oszczędności nie wystarczało.
          Ale ja po pewnym zachłyśnięciu sie gotówką ...he he w latach młodości i b. którki okres spadłam znowu w czarną doopę big_grin
          Po wyjściu z biedy postanowiłam sobie oszczedzać tyle ile mogę, nie żyłując sobie na wszystko...więc jesli widze fajny sweterek to sobie kupie. Za to uwazam że wczasy na ciepłych plażach sa dla mnie za drogie (mam jednak ciocie w ciepłym kraju, wiec to jest alternatywa ).
          W almie nie kupowałam bo wole kupic mleko za 2 zł w Lidlu niz w innym sklepie za 3 ;P
          Smakuje tak samo smile
          • gryzikiszka Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 15:26
            Ja stosuję trochę inną metodę. To dzielenie bieżących wpływów na wydatki i oszczędności wydaje mi się skomplikowane. Chyba łatwiej odkładać wszystkie wpływające na bieżąco pieniądze (jeśli gotówka, to do szuflady i ewentualnie większą sumę wpłacać). Z tak uzbieranej kasy sama co miesiąc wypłacasz sobie "pensję", tzn. przelewasz określoną kwotę na konto używane do bieżących wydatków. Tak chyba łatwiej się zdyscyplinować. Trzeba też rozsądnie zaplanować, jaka ma być wysokość tej "pensji".
            Wydatki trzeba też planować raczej w perspektywie roku niż miesiąca, ale tu już szczegóły zależą od typu działalności, tego jak wpływy się rozkładają w poszczególnych miesiącach.
    • gogologog Re: Jak gospodarować finansami w takiej sytuacji? 18.03.13, 16:46
      Nie do konca rozumiem problem?
      Czy chodzi o to ze nie mozesz miec wiecej niz 100 kasy w portfelu bo zaraz wydasz?
      Czy tez nie mozesz miec gotowki w domu bo sie rozejdzie???
      Na takie problemy to rady dobrej chyba nie ma...

      Natomiast jesli chodzi o zarzadzanie nieregularnymi wplywami malych kwot w gotowce (zazdroszcze Ci szczegolnie jesli chociaz czesc z tego dochodu jest nieewidencjonowana - to najlepsze co moze byc) to trzeba zrobic hierarchicznie:
      1. zapewnic biezaca plynnosc czyli ustawic limit ze w domu jest np minimum 1k a maksimum np 5k (w zaleznosci jak potrzeba + uwzglednic dzialalnosc). Teraz jesli nazbiera sie wiecej niz dajmy na to 4k to biezesz 2k i zanosisz do wplatomatu.
      2. lokowac na kontach z % i z mozliwoscia wyplaty - ja np wplacam takie mniejsze kwoty na emaxy+ (kieskie te % ale zawsze wiecej niz ROR + mam 4 bezplatne wyplaty w miesiacu)
      3. jak na tych lipnych kontach uzbiera sie juz troche wiecej tak ze kapital moglby lepiej zarabiac to zbierac po 5k/10k/20k/50k w zaleznosci jak przybywa i zakladac jakies lepsze lokaty w bankach ktore potrzebuja kapitalu.

      Taka strategia pozwoli oszczedzac, zarabiac troche na % i da poduszke na gorsze miesiace.
    • yoko0202 może koperty? 19.03.13, 10:51
      wiecie mniej więcej, ile wydajecie na rachunki, opłaty itp. (z konta) i ile wydajecie 'na życie' (spożywka, zakupy, paliwo, wyjścia itp.)
      zrobiłabym sobie cotygodniowe koperty 'na życie' , np. od poniedziałku do niedzieli, dla równego rachunku niech będzie 500 zł - w poniedziałek dostajesz gotówką 150, i do koperty, we wtorek 230 i do koperty itp itd., z tego wydajesz oczywiście na bieżąco w danym tygodniu i spisujesz ile już poszło.
      gdy zarobiona gotówka przekroczy te założone 500 zł - wkładasz ją w kolejne dni do oddzielnej koperty, i dajmy na to w piątek idziesz grzecznie do wpłatomatu i wrzucasz na oszczędności.
      jeżeli zdarzy się, że w ciągu tygodnia zrobisz jakieś zakupy płacąc kartą czy przelewem, to z koperty 'na życie' przerzucasz taką kwotę gotówki do koperty, która pójdzie do wpłatomatu

      można oczywiście zrobić sobie koperty 2-tygodniowe czy miesięczne, z tym że ja wolę sama ze sobą rozliczac się tygodniowo, bo jak mam przed oczami sumę na cały miesiąc to wydaje mi się zawsze, że sporo tej kasy przecież, więc można troszkę poszaleć, a potem pod koniec pieniędzy zostaje mi strasznie dużo miesiącasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja