Catering

12.04.13, 08:41
Dzień dobry Oszczędzające i Oszczędzający!

Jestem organizatorem małego spotkania i odpowiadam za catering. Spotkanie trwa dwa dni, w każdym dniu mamy dwie przerwy kawowe. Catering wynosi jakie 13 zł, gdy w skład oprócz kawy, herbaty i wody wchodzą ciastka. Moja mama nieźle piecze i powiedziała, że lepiej zapłacić 10 zł za osobę, a ona upiecze furę ciastek. Czy uważacie, że to możliwe? Znacie inne sposoby na oszczędzanie na takich przedsięwzięciach?

Dziękuję za wszelką pomoc!!!
    • beverly1985 Re: Catering 12.04.13, 09:01
      13 zl to bardzo mało za catering złożony z napojow i ciastek. Twoja znajoma chce sie angażować aby oszczędzić 3 zł na osobie? A co z kosztem jej pracy i zuzytych artykułów?
      Zamów ten catering- prosto, łatwo i przyjemnie.

    • angazetka Re: Catering 12.04.13, 09:41
      Hyhyhy, a sanepid co powie na ciastka pieczone przez osobę prywatną?
      • dama-z-wachlarzem Re: Catering 12.04.13, 10:01
        To spotkanie kameralne, więc sanepid nie ma prawa sprawdzać, co mam na stole.

        W ofercie cateringowej jest napisane "ciasteczka bankietowe". Nie wiem, ile to jest, ale podejrzewam, że jakieś dwie sztuki na każdą przerwę.
        Przelicz jeszcze "te 3 złote" - 3 * 2 (przerw w ciągu dnia) * 2 (dwa dni spotkania) * 40 (tyle osób) i masz 500 zł. To nie jest tak mało, a mama upiecze mi za darmo.
        • angazetka Re: Catering 12.04.13, 10:53
          Kameralne, ale chyba służbowe? Znaczy, oficjalne?
          I czy myślałaś, co będzie, gdy ktoś się zatruje? Ano właśnie.
          Zacznij może od spytania, co oznacza hasło "ciasteczka bankietowe" i w jakiej będą ilości, a nie piszesz scenariusze z głowy wzięte i na nich opierasz wyliczenia. Poza tym, jasne, mam jest darmową kucharką, jej czas i produkty nic nikogo nie kosztują.
          • dama-z-wachlarzem Re: Catering 12.04.13, 11:41
            Moja mama sama zaoferowała, że upiecze ciastka, to była jej inicjatywa, więc z całym szacunkiem, ale nie dowalaj mi, bo nie temu ma służyć wątek. Jak masz pisać takie teksty, to się zwyczajnie odczep.
            • angazetka Re: Catering 12.04.13, 12:42
              Nie dowalam. Pokazuję sprawę w ciut szerszym kontekście niż tak twoja gigantyczna oszczędność.
        • linn_linn Re: Catering 12.04.13, 11:38
          Nie calkiem za darmo. Policz przede wszystkim koszt produktow na upieczenie 2 x 2 x 40, czyli 160 porcji. O koszcie pradu i czasie na cala akcje pieczenia nie wspominam.
    • paszczakowna1 Re: Catering 12.04.13, 11:12
      Jeżeli tego cateringu nie musisz oficjalnie rozliczac (miec faktury), to niezly pomysl. Rozumiem, ze te 13 zl nie obejmuje obslugi? (Bo jesli tak, musisz i o tym pomyslec).

      Alternatywnie - nie angazowac mamy, kupic w cukierni ciasteczka i male paczki w odpowiedniej ilosci (i ewentualnie winogrona lub mandarynki), kawy, herbaty, pozyczyc elektryczne czajniki i/lub termosy (o ile liczba osob na to pozwala, bo jak duzo, to nie), kupic jednorazowe kubki, lyzeczki i serwetki.
      • dama-z-wachlarzem Re: Catering 12.04.13, 11:44
        W każde, czy 10 czy 13 złotych jest wliczona obsługa. Byłam jednak na jednym spotkaniu i "ciasteczka bankietowe" to były takie "na jeden gryz" małe i niezbyt apetyczne. Moja mama chce mi pomóc, nie naciskałam jej, sama wyszła z inicjatywą. Nazwałabym to, że wręcz "rwie się do pomocy", więc proszę odpuścić sobie teksty w stylu "córeczka wykorzystuje mamusię", bo to nie ma sensu. Lepiej od razu skasować wątek.
        • volta2 Re: Catering 12.04.13, 11:49
          pytanie, czy mama też sponsoruje składniki do upieczenia?

          a może w ogóle daj mamie obsługę tego spotkania, toż kawę i herbatę zrobić potrafi, ciastka zrobi w domu (a to chyba najtrudniejsza część cateringowania?)- oczywiście nie za darmo.
          • mama_dorota Re: Catering 12.04.13, 11:55
            Ale przecież może się z mamą podzielić zyskiem po wszystkim. Jednym się zarzuca brak pomysłów na dorobienie, innym, gdy mają pomysł, od razu się zarzuca, że się na kimś dorabiają. A może to jest nowa kiełkująca spółka smile.
          • dama-z-wachlarzem Re: Catering 12.04.13, 11:56
            > pytanie, czy mama też sponsoruje składniki do upieczenia?

            tak

            > a może w ogóle daj mamie obsługę tego spotkania, toż kawę i herbatę zrobić potr
            > afi, ciastka zrobi w domu (a to chyba najtrudniejsza część cateringowania?)- oc
            > zywiście nie za darmo.

            Nie, mama mieszka w innym mieście. Ja piekę z nią i zabieram do innego miasta.
            • volta2 Re: Catering 12.04.13, 12:03
              > pytanie, czy mama też sponsoruje składniki do upieczenia?
              >
              > tak

              no to sensu żadnego w tym nie widzę, chyba że mama mocno niewyżyta kulinarnie jest. ale to że jedziesz do niej, tracisz na benzynę i jeszcze z mamą to robisz - to kosmos raczej.
              • beatrix_75 Re: Catering 12.04.13, 12:09
                zgadzam sie . Zamówic 2-3 blachy ciasta w porzadnej ciastkarni.
                Obawiam sie jednak ,ze mama moze sie obrazic smile
              • dama-z-wachlarzem Re: Catering 12.04.13, 12:09
                Jadę autobusem, to jest 15 zł w obie strony. Za cały catering nie płacę ja, ale uczestnicy spotkania, bo to konferencja jest. Mała, dla studentów. Kwestia tego, że muszę się zmieścić w budżecie konferencji. Pieniędzy jest mało, a mama chce mi pomóc. Zaoferowała pomoc w pieczeniu, bo lubi to robić.
                • linn_linn Re: Catering 12.04.13, 12:29
                  Wez pod uwage rodzaj ciast/ek. Te podane na 4-ej pauzie moga byc juz lekko czerstwe. Dwa razy wozic ich nei bedziesz.
                • volta2 Re: Catering 12.04.13, 12:35
                  Jadę autobusem

                  a to już zahacza o głupotę, chcesz ludzi potruć? zaserwować wymiętolone podróżą wiktuały "ze słoika"?
                  za 3 zeta od osoby?

                  jak mama chce ci pomóc, niech ona przyjedzie i upiecze na miejscu. doprawdy, iście po studencku się do tego zabierasz.
                  • linn_linn Re: Catering 12.04.13, 12:51
                    Zalezy co to bedzie. Jesli suche ciasteczka, to ok / jednak srednia radosc dla uczestnikow, moim zdaniem /.
                  • dama-z-wachlarzem Re: Catering 12.04.13, 13:05
                    Kurde, jakie wy kobiety macie podejście.

                    Piec jadę do mamy, to 15 zł w obie strony. Mama zaproponowała, że zrobimy tzw. orzeszki. Ja jej pomogę zrobić to ciasto w maszynce, a ona potem sama je wypełni i mi przywiezie. Drugi rodzaj ciastek to pierniki, czyli trwałe. Na pewno nie będą suche.

                    Żałuję, że tutaj napisałam. Nie liczyłam na tak wspaniały odzew. Zarzucać mi głupotę, bo chcę oszczędzić 500 zł, naprawdę volta, oszczędna jesteś. Pomawiać mnie o wykorzystywanie mamy, gdy to ona sama zaoferowała, że mi pomoże. Wiem, że mamy wypieki są pyszne, często pomaga na komuniach i chrzcinach ludziom, nikt się nie potruł. Oskarżacie mnie, jakbym chciała podać pięciodniowe napoleonki i siedmiodniowe bezy z kremem. A jak stać będzie catering wynajęty, to co, myślicie, że będą się silić, by podawać świeże z piekarni? No chyba żartujecie. Realiów nie znacie. Boże, jaka polaczkowość z Was wyłazi, typowe polaczki. Dopierdolić komuś, dowalić, skrytykować. Nic więcej. Zwalić komuś garść krytyki na głowę, niech się kuli, bo ja jestem najlepsza i mam takie racje, że świat i bóg nie ogarną. Boże, tak lubicie innych ranić? Może inni są bardziej wrażliwi i można im coś przekazać łagodniej, łatwiej, przystępniej? Ja jestem wrażliwa i chora i można by tak łagodniej trochę, co? Piszę na forum, bo boję się ludzi, nie wychodzę prawie z domu. A wy zaraz mnie o głupotę i trucie ludzie. Normalnie, nie mogę, nie mogę... Smutno mi przez was, smutno. Nie dziwne, że strach wyjść do ludzi. Wszędzie zawiść i dulszczyzna. Dopierdolić komuś i go zostawić. Niech się męczy. Tak tak. A potem napisać, że psychol, że pojeb, że się żali, że nie jest twardy, że po co w ogóle pisze, że robi z siebie ofiarę.


                    PS A nie może upiec na miejscu, bo nie mam piekarnika w domu - wynajmuję mieszkanie i kuchenka jest bez sprawnego pieca.

                    Administratora proszę o skasowanie wątku.

                    Kobiety zastanówcie się trochę nad sobą. Jesteście naprawdę pokręcone.
                    • mama_dorota Re: Catering 12.04.13, 13:12
                      Nie przejmuj się tak. Na forach trzeba umieć dyskutować i odsiewać jak przez sito wartościowe informacje, które zazwyczaj gdzieś tam się pojawiają. Spróbuj, sama zobaczysz, czy było warto i tyle. Jeśli faktycznie zaoszczędzisz 500 zł, a ciastka będą uczestnikom smakowały i będzie ich wystarczająco dużo, to chyba warto. Ja tylko mało rozumiem z twojego początkowego postu, nie mogę tego tak od ręki wyliczyć. Warto zacząć, a w przyszłości pojawią się nowe pomysły, jeśli będzie powtórka.
                    • linn_linn Re: do moderatorow: kosz 12.04.13, 13:19
                      Dama-z-wachlarzem? Kto by to powiedzial... Zaparz sobie filizanke melisy.
                      • dama-z-wachlarzem Re: do moderatorow: kosz 12.04.13, 13:23
                        Nie dzięki, wzięłam już podwójną dawkę Xetanoru.
                    • angazetka Re: Catering 12.04.13, 15:39
                      A ty... brak słów. Wyzywanie od "polaczków" skreśla człowieka w moich oczach.
                    • crises Re: Catering 12.04.13, 16:10
                      > Ja jestem wrażliwa i chora i można by tak łagodniej trochę, co?

                      I może jeszcze miałaś trudne dzieciństwo?
                      No wybacz, ale Twoje problemy nikogo nie obchodzą. Jak jesteś taka wrażliwa, to nie pętaj się po forach dyskusyjnych.
                      • volta2 Re: Catering 12.04.13, 17:24
                        mogła uprzedzić że jest niestabilna emocjonalnie i każda odpowiedź jest na ryzyko odpowiadającegosmile

                        niezłe, niezłesmile

                    • beverly1985 Re: Catering 12.04.13, 17:58
                      OMG! jaka reakcja!

                      > upotę, bo chcę oszczędzić 500 zł, naprawdę volta, oszczędna jesteś. Pomawiać mn
                      > ie o wykorzystywanie mamy, gdy to ona sama zaoferowała, że mi pomoże.

                      O ile jeszcze jestem w stanie zrozumiec przyjęcie darmowej pomocy mamy (no cóż, niektórzy rwa sie do pomocy), to faktu, zę mama sponsoruje koszt ciastek na konferencję dla studentów- sorry, nie. Przykro mi, ale to z ciebie wychodzi dulszczyzna.
                    • aga90210 Re: Catering 12.04.13, 18:03
                      -> ty pojedziesz do mamy piec- 15 zl
                      -> potem mama do ciebie przywiezie- znów 15 zł
                      -> mama kupi produkty na "furę ciastek"- załóżmy 100 zl
                      -> mama zuzyje prąd i wodę- niech będzie 20 zł

                      No dobrze, jest oszczędność. Kosztu pracy was obu jak rozumiem nie liczymy, bo i tak nie macie co robić a pieczenie ciastek sprawia wam przyjemność.

                      Zakładamy optymistycznie, że nikt się nie zatruje i żaden sanepid nie skontroluje. Chciałabym przypomnieć, ze ostatnio w najlepszej restauracji na świecie, w Danii, zatruło się ok. 60 osób- myślisz, ze tam nie przestrzegano higieny? ze ktoś celowo chcial zepsuć restauracji opinię?
                      • verdana Re: Catering 13.04.13, 10:40
                        I jeszcze jedno - 15 zł na catering nie oznacza, zę orgaznizator może wydać mniej, a resztę zatrzymać sobie. Jesli mama piecze taniej, powina upieć wiecej. Albo brac mniej od studentów.
                        • volta2 Re: Catering 13.04.13, 11:00
                          no ale tu nie będzie oszczędności 500 zeta, tylko obcięcie 3 zł z cateringu bez ciastek.

                          czyli na40 osób x3 zeta to daje nam 120 oszczędności.

                          ale:
                          transport
                          zakup produktów
                          prąd do miksowania i upieczenia

                          litościwie pominę robociznę, bo to w sumie dla osób lubiących pieczenie może być frajda za free.

                          czas na przejazdy - no dla miłośników zbiorkomu to też może jaka wartość dodana.

                          to się studenteria ekonomicznie wyedukowała, że hej!

                          chyba że chytry plan zakłada, że pani matka zakupi ze swej kiesy produkty(czy najtańsze?) a pani jęcząca te 3 zł zachachmęcone na cateringu ukryje w swej kieszeni. wtedy można powiedzieć nawet, że plan jest wybitny, tak wybitny jak zakupy mieszkania za kesz.
                          • matysia_k Re: Catering 13.04.13, 12:48
                            A co jest złego w zakupie mieszkania za kesz????????????
                          • coralin Re: Catering 13.04.13, 13:03
                            Cytuję autorkę wątku:

                            >Przelicz jeszcze "te 3 złote" - 3 * 2 (przerw w ciągu dnia) * 2 (dwa dni spotkania) * 40 (tyle >osób) i masz 500 zł.

                            Ten catering za 13 zł jest za każdą przerwę w ciągu 2 dni.
                            Czyli licząc nawet najtańsze upieczenie ciastek i po jednej sztuce jest to 160 sztuk. Nie wierzę, że mama ma wszystkie produkty za darmo. Robocizny nie liczę , bo dla niektórych pieczenie jest frajdą, a i gaz można mieć zryczałtowany (tak jak ja, szkoda, że nie lubię piec).
                        • coralin Re: Catering 13.04.13, 12:55
                          Właśnie to mnie zastanowiło. Przyznam, że nie wiem, kto zaoszczędzi, bo z tego co pisze autorka nie jest to spotkanie prywatne.
                          • aga90210 Re: Catering 13.04.13, 14:07
                            Jak rozumiem autorka jest doktorantką, i organizuje konferencję dla studentów, na której jej bardzo zależy Zalezy tak bardzo, że doklada do niej z kieszeni swojej mamy, aby starczyło budżetu. Ot, młoda idealistka.

                            My natomiast żyjemy w normalnym swiecie- i nie przyszloby nikomu do glowy dokladac np. do spotkania organizowanego przez pracodawcę.
                        • paszczakowna1 Re: Catering 13.04.13, 15:30
                          > I jeszcze jedno - 15 zł na catering nie oznacza, zę orgaznizator może wydać mni
                          > ej, a resztę zatrzymać sobie. Jesli mama piecze taniej, powina upieć wiecej. Al
                          > bo brac mniej od studentów.

                          Tak to zrozumiałam. (Że te oszczędzone pieniądze pójdą na coś innego na konferencji.)

                          Ale jak ktoś chce mieć tańsze przerwy kawowe, to w ogóle darowuje sobie catering, kupuje produkty, załatwia czajniki (czasem instytucja ma służbowe) i kubki, płaci woźnej 100 zł za rozłożenie wszystkiego i uczestnicy obsługują się sami.
                          • katse Re: Catering 14.04.13, 17:01
                            czasem studenci sami finansują jakieś szkolenia/konferencje/seminaria
                            uczelnia czasem daje salę, na szkoleniowca się składają a że chcą mieć kawę, herbatę, wodę i ciacha na przerwie to też się składają

                            jak mama chce upiec to niech upiecze - zapłaćcie za kawę i herbatę i już

                            podpowiem, że często zamiast ciasteczek z firmy cateringowej zamawiałam coś sama w cukierni i potem wykładałam na talerze (było znacznie taniej)
    • ja-wiga Re: Catering 14.04.13, 17:50
      Nie do końca rozumiem tego "oszczędzania". Czy w przypadku, gdy mama zapłaci za ciasteczka (bo je zrobi za darmo) - zmniejszysz składkę czyli koszt cateringu na osobę? Czy też kupisz za te 500 zł coś dodatkowego, np owoce?
      Jeśli weźmiesz sobie 500 zł, bo zaoszczędzisz je dzięki ciastkom mamy - odradzam. To może kosztować sporo nerwów, jak ktoś się zainteresuje szczegółami organizacyjnymi.
      i nie obrażaj się za szczerość, co by ci dało, gdybyśmy doradzili: zamiast mineralnej wlej kranówkę nikt się nie zorientuje, a w wielu miastach jest woda ma świetną jakość.
      • angazetka Re: Catering 14.04.13, 18:11
        > Jeśli weźmiesz sobie 500 zł, bo zaoszczędzisz je dzięki ciastkom mamy - odradza
        > m. To może kosztować sporo nerwów, jak ktoś się zainteresuje szczegółami organi
        > zacyjnymi.

        I to się chyba kradzież nazywa...
    • skara Re: Catering 15.04.13, 14:15
      Ja nie do końca rozumiem problem. O ile się wystarczająco wczytałam w wątek to uczestnicy składają się po 13 zł na przerwy kawowe. W przypadku nawet najbiedniejszego studenta różnica 3 zł nie powala a przynajmniej się nie naszarpiesz z wożeniem, robieniem czy ewentualnymi pytaniami jak / skąd / dlaczego / za ile.
      Jak czasami miałam do czynienia z takimi przerwami i budżet był ograniczony to kupowało się furę ciastek, owoców i paluszków w Biedronce czy innym Lidlu i wykładało na talerze. Herbatę i kawę przynosiliśmy w termosach i uczestnicy pili i jedli do woli. Sztućce i talerze były platikowe, po przerwie ktoś w 5 minut ogarniał bałagan i było po kłopocie.
      • mamaemmy Re: Catering 16.04.13, 21:33
        Wolałabym zaplacic więcej-ale miec upieczone ciastka przez osobe prywatną -z doświadczenia wiem,że te z cukierni,z cateringu-nie sa tak dobre.
        A jeśli to juz miałoby byc 3 zł mniej-to juz w ogóle wink
        Co do "kradzieży"jak to ktos nazwał-pamietam jak sąsiad z bloku,niedorajda,nazywał zlodziejem innego sąsiada który sprzedawał buty -olaboga!!!-drożej niż je kupił(miał firmę i jakies 17 lat temu zaczynał na targu )...Dziś ma dobrze prosperujący sklep w Krk z butami.
        I nie jest złodziejem,mimo,że zarobił przez to,że kupil cos taniej big_grin big_grin big_grin big_grin
        • angazetka Re: Catering 17.04.13, 09:45
          Nie zrozumiałaś chyba - panna chce pobrac od ludzi składkę na catering, catering załatwić mamą, a różnicę wsadzić sobie do kieszeni. Jak to się nazywa?
Pełna wersja