czy taniej namiot czy...

17.04.13, 13:04
No właśnie. 4 osobowa rodzina (2 rodziców + chłopcy 17 i 12 lat) wyjazd ok tygodniowy. co taniej poszukać kwatery do wynajęcia na dwa pokoje czy dokupić drugi namiot i na polu biwakowym rozbić dwa namioty. Marzy mi się odpocząć chociaż tydzień...
    • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 13:14
      Jeśli chcesz jeść gotowe obiady, to taniej w namiocie, ale jeśli wynajmiesz kwaterę z kuchnią i będziecie gotować, to wyjdzie podobnie. W namiocie mniej komfortowo, ale bardzo blisko przyrody (nam 2 lata temu świetliki siadały na tropiku smile). W namiocie pogoda ma większe znaczenie. Co kto lubi...

      Ja 2 razy pod rząd urlop spędziłam z rodziną pod namiotem i za pierwszym razem (góry) było super, bo pogoda ładna, ale za drugim (nad morzem) było wietrznie i deszczowo, po 4 dniach zwolnił się domek i przenieśliśmy się do niego, w przeciwnym wypadku pojechalibyśmy do domu.
      • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 13:16
        No chyba, że wersja namiot+ gotowanie przy namiocie, to oczywiście najtaniej jest w ten sposób. My przy namiocie robiliśmy tylko śniadania i obiady, jedliśmy "na mieście".
    • mocno.zdziwiona Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 13:35
      Jak Wam nie przeszkadza życie namiotowe to wychodzi taniej. Zwłaszcza gotując na kuchence. Tyle że jak pogoda nie dopisze to w namiocie jest paskudnie, zimno i wilgotno.
      Ja bym chyba szukała niedrogich pokoi z dostępem do kuchni. Gdzieś na uboczu, bez łazienki można znaleźć pokoje nawet od 20 zł za osobę. Choć 2 lata temu trafiliśmy na takie syfne pokoje, że nawet w mokrym namiocie byłoby lepiej. Uciekliśmy po 1 nocy.
      • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 14:00
        Zapomniałam dodać, że pole namiotowe polu nie jest równe. Najbardziej dla mnie istotna sprawa to dostęp do czystej toalety i tu właściciele mają różne wyobrażenia o tym, co znaczy czysta, bo u niektórych jak w środku jest posprzątane, a z szamba zapach na całe pole namiotowe to pełen komfort.
        • kaka73 Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 14:37
          Zależy gdzie. My z naszą trójką preferujemy namiot na dobrym polu, nie z powodu oszczędności, ale lubimy. Wzeszłym roku był camping w Chorwacji na wyspie Mali Losinj - bajka, warunki super.
          Byliśmy też nad morzem w Jastrzębiej Górze - też dobry camping- ale tam dużo zależy od pogody.
          • mkaroli Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 18:03
            no właśnie bliżej mi do Jastrzębiej Góry niż do Chorwacji, a co do żywienia to obiady na mieście a śniadania i kolacje we własnym zakresie. Myśleliśmy nad Władysławowem, tam jest sporo pól namioowych
            • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 22:11
              Ja po zeszłorocznych wakacjach w tamtych stronach wybrałabym zdecydowanie Dębki...
          • dorotadu do kaka 17.04.13, 23:09
            możesz podac namiary na ten camp - my tez jeździmy do Chorwacji pod namiot ostatnio do Vrsaru - może kiedys skorzystamy z Twoich doświadczeń
    • solejrolia Re: czy taniej namiot czy... 17.04.13, 23:00
      najtaniej jest w namiocie.

      nawet jeśli nie macie nic z ekwipunku, to zakup namiotu, krzesełek, stoliczka, materacy i śpiworów, plus opłata za miejsce biwakowania wyjdzie znacznie taniej niż kwatera (w przeliczeniu na ilość dni). a te zakupy już u was zostaną na przyszły rok.
      wiem, bo w zeszłym roku robiłam zakupy na takie właśnie biwakowanie, z myślą, ze być może i w tym sezonie uda się wyskoczyć na kilka dni.
      jedzenie, to kwestia odrębna, bo każdy inaczej sobie to planuje. jednym wystarczą kanapki a w porze obiadu podczas zwiedzania jakis hamburger, a kolecja to kiełbasa z grila/ogniska, a inni muszę chodzić do restauracji na konkretne obiady.
      ale na 2-3 dni można część prowiantu mieć z sobą, nie pisze o zupkach chińskich, ale np woda, owoce typu jabłka, ciastka i drobne przekąski, mleko uht, płatki do mleka, itego typu rzeczy. zresztą zawsze można jedzenie dokupić - biedronki są wszędzie.
      a noclegi- zadzwoniłam do miejscowości, do której chcieliśmy pojechać (kontakt wyszukany w internecie, więc nieco w ciemno) i wprawdzie u tej gospodyni miejsca brak, to poleciła nam swoją sąsiadkę. i w sąsiednim gospodarstwie, u sołtysowejwink ,mogliśmy rozbić się i było super- nie taka typowa agroturystyka, ale było miejsce pod namioty jak również pokoje do wynajęcia, łazieneczka i kuchnia ogólnie dostępna, z wejściem od ogródka.
      cicho i spokojnie, czysto, zadbane.
      żadnego zadatku, czy rezerwacji robić nie trzeba. a gdyby nam się nie spodobało, to na prawie każdym płocie wisiała kartka "zapraszamy-pokoje, i pole namiotowe", więc....
      i to było o tyle fajne, że po 3dniach mogliśmy ruszyć dalej.

      pod namiotem niestety jest się uzależnionym od pogody, ale jak pogoda kiepska, to zawsze w każdej chwili mozna biwak zwinąć, i nikt nie ma pretensji.
      • kanga_roo Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 08:33
        sprawdź sobie cenniki campingów w okolicy, oraz zadzwoń do kilku oferujacych kwatery, i już będziesz wiedziała smile
        nam wypasiony namiot zwrócił się w pierwsze, dziesięciodniowe wakacje (porównując do ceny kwater).
        solejrolia podała też jeden z moich ulubionych argumentów "namiotowych" - przyjeżdżasz, kiedy chcesz, wyjeżdżasz, kiedy chcesz. luksus smile
        • volta2 Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 10:37
          a nam się wypaśny namiot 4os do dziś nie zwrócił, bo nawet raz nie był użyty. mamy go już z 6 lat i leży...

          czas i siły, jakie są potrzebne na jego rozbicie, też należy brac pod uwagę(przy częstej zmianie noclegu)
          miał nam służyć na kraje południowe - ale zamiast tego pojechaliśmy na wschód.

          no i tam sprawidził się mały turystyczny namiot, taki do zabrania na plecy przy turystyce pieszej, w sumie nasza 4 się tam mieści(oficjalnie to chyba jest 3), nie jest bardzo ciasno.

          namiot nie dość że się wysłużył, to przed powrotem z emigracji został odsprzedany kolejnym chętnym na wyprawy w góry. i mając tę dużą namiotową willę - zastanawiamy się nad kupnem kolejnego, niedużego, lekkiego namiociku.

          w sprzęt turystyczny warto inwestować, w sumie jednorazowe wydatki, ale potem wyjazd na biwak 3 dniowy nie stanowi problemu.(w Polsce nie praktykowałam, nie wiem, czy przy naszej pogodzie to jest najlepszy pomysł?)
          można też łączyć namiot z kwaterami prywatnymi, hotelami - jak mi było za ciężko spać kolejną noc na karimacie, to na jedną noc braliśmy hotel, żeby się odmyć, i wyluksusować, a potem - znów namiot. koszty oszczędzone w ten sposób na noclegach trudne do oszacowania, pomijam, że czasem byliśmy w miejscach, gdzie innej możliwości jak namiot nie było, nawet nie za bardzo szałas szło budować, bo brak drzew.
          • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 11:01
            > czas i siły, jakie są potrzebne na jego rozbicie, też należy brac pod uwagę(
            > przy częstej zmianie noclegu)

            Dlatego dobre są takie typu 2 seconds (ale trzeba uważać, bo są i takie 2" na które 5 minut potrzeba, choć i to ni etragedia).

            >jak mi było za ciężk
            > o spać kolejną noc na karimacie

            Na to polecam te nadmuchiwane karimaty. Taki niby-materac, niby karimata, które się same napełniają. Z czasem to samonapełnianie już nie działa, ale dodmuchanie nie jest problemem.

            No ale się przyznam, że my jechaliśmy zawsze z namiotem na jedno pole, nie na wędrówki. Mąż te 2" podpatrzył na spływie kajakowym, kiedy to też już mu się "willa" znudziła.
            • araceli Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 11:19
              Ja też polecam namiot 2 seconds - choć na początku trzeba się nauczyć go... składać wink Teraz są już takie ze specjalną linką ułatwiającą operację smile W Decathlonie albo na Allegro można kupić za niewielkie pieniądze.

              Co do mat samopompujących - Mamo_doroto - jak to ustrojstwo się składa?
              • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 11:44
                Wyciąga się korek, powietrze powoli schodzi, a ty robisz coś innego, np. składasz namiot i śpiwory. Potem materac trzeba zwijać jak karimatę, wyduszając jednocześnie powietrze. Ma też takie paski, żeby potem spiąć, aby się nie napompowały spowrotem. W sprzedaży są różne szerokości. Nie warto kupować tych wąskich, lepiej droższe, a szersze, byle się w namiocie zmieściły oczywiście.
            • volta2 Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 12:09
              nie wiem czy te 2 seconds by mąż zaakceptował, bo on musi mieć sprzęt do tzw. ekstremalnych warunków. np. 2500 m npm musi mu wytrzymać, niekoniecznie w lecie.

              gdyby coś takiego działało, to pewnie by już coś takiego miał, bo on gadżeciarz turystyczny jest, skoro nie ma, to znaczy że mu coś nie podchodzi. a to w końcu nie ja namiot rozstawiam.
              a maty samopompujące - wiem że leżały w orbicie zainteresowań, nie wiem, czy tu waga nie jest wadą(my trochę ze sprzętem na plecach jednak chodzimy)- choć słyszałam, że nie.
              • mama_dorota Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 13:24
                Nie znam się na tych jednostkach, ale quechua 2'' ma takie parametry:

                Nieprzemakalność
                we wszystkich namiotach Quechua nieprzemakalność została dokładnie sprawdzona w laboratorium (CAŁY NAMIOT pod 200l/h/m²wink i podczas Mission Test. Tropik z poliestru powlekanego poliuretanem, podłoga z polietylenu 120g/m², wszystkie szwy uszczelnione zgrzewanymi taśmami.


                Nam w prawdziwej ulewie przemókł tylko tam, gdzie 2 tkaniny się stykały (poduszka za mocno wciśnięta w kąt namiotu, ale nic nie kapało.
          • kanga_roo Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 13:44
            a nie, nasz wypaśny bywa rozkładany raz a dobrze smile
            częściej bym nie dała rady, bo mój mąż bardzo pilnuje staranności rozłożenia, i mnie to rozwala (choć przydaje sie w czasie wichury czy burzy).
            stara czwórka Alpinusa natomiast służy na wyjazdy z przemieszczaniem się. ostatnio była na spływie, bo zorganizowałam taki, że wszystko wieźliśmy z sobą w kajakach
            • kaka73 Re: czy taniej namiot czy... 19.04.13, 15:37
              www.e-camping.net/pl/chorwacja/mali_losinj_losinj/poljana.html
              My byliśmy tutaj - zamawialiśmy prZez polską irmę - było tanej. Cały zień były animacje dla zieci, sanitariaty wręcz luksusowe, miejsce bajkowe - morze z dwóch stron. Camping bardzo duży, ale poukładany, każdy miał swoje kilkadziesiąt metrów, las piniowy więc był cień.
    • mkaroli Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 09:02
      Dziękuję za wszystkie informacje. Cieszę się, że jest jeszcze trochę osób , jeżdżących z namiotami i niekoniecznie mają 19 lat smile
      Pozdrawiam
      • aknaj46 Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 11:06
        My z namiotem na wakacje jeżdzimy od lat , dla nas to odskocznia od codziennego zabieganego życia bez prądu tel. i com. teraz w wiekszości te campingi sa ok. zupelnie nie przypominają tych z lat 70-80.jestesmy w wieku mocno średnim i myslę że dopóki zdrowie pozwoli to będziemy tak spędzać wakacje.mysle że szczegolnie dla dzieci to wielka frajda takie wakacje.
        • volta2 Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 12:04
          dla dzieci to wielka frajda takie wakacje.

          nasze dzieci potrafiły się nieźle uryczeć, gdy burza wyganiała nas do domku bo one już nastawione były na namiot.

          a swoją drogą za lat młodości - mojej- to młodzież wyjeżdżała pod namioty właśnie.
          koszty znikome noclegów, frajda spora, trochę przygody(dla rodziców pewnie trochę siwych włosów więcej?)
          a teraz - jeżdżą starsze nastolatki jeszcze pod namiot? czy już tylko kolonie/obozy za 2000 od osoby lub ai z rodzicami? (albo i bez?)
          ja już bym się na te siwe włosy zgodziła, byle te moje dzieci chciały jeździć na takie formy wakacjismile
          • aknaj46 Re: czy taniej namiot czy... 18.04.13, 13:17
            ja byłam harcerką więc dla mnie namiot to naturalne, jak tylko synowie poszli do szkoły to też należeli do drużyny i zaliczali 2 -krotnie namiotowe wakacje,teraz jeden ma syna 5lat i też jeżdzą z namiotem.
Pełna wersja