Dojazd do pracy rowerem

04.05.13, 10:01
Witam
zastanawiam sie nad rezygnacja z biletu miesiecznego i przesiadke na rower. Do pracy mam niecale 7km. Przymierzalam sie do tego pomyslu juz w zeszle wakacje, ale wszyscy mi odradzali.
Obawiam sie troche pogody, tego oczywiscie nikt nie przewidzi. Jesli lato bedzie deszczowe to czy dam rade jezdzic? Czy to bezpieczne - chodzi o jazde w Warszawie, musze przedostac sie mostem do centrum.
Podzielcie sie prosze swoimi doswiadczeniami, czy jest sens, czy lepiej rower pozostawic tylko na weekendowe wycieczki a do pracy meczyc sie dalej komunikacja?
    • aankaa Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 10:21
      jeśli masz w pracy warunki żeby się odświeżyć i przebrać po takiej "wycieczce" czemu nie ?
    • deszcz.ryb Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 11:40
      Przyznam, że ja bym się nie zdecydowała. Wolę jeździć rowerem po w miarę bezpiecznych drogach, przy lesie itp., a jeżeli miałabym się pchać przez centrum, wśród samochodów, to ja podziękuję. Poza tym mieszkam blisko pętli i zawsze mogę usiąść w tramwaju, więc dla mnie to luksus. wink To zależy, jak bardzo "męczy" cię jazda w komunikacji miejskiej.

      Poza tym dla mnie zaoszczędzenie ok. 100 zł miesięcznie na bilecie nie byłoby warte tego, że musiałabym wstawać wcześniej, "męczyć się" na rowerze 7 kilometrów pośród spalin i samochodów. I przyjeżdżać do pracy spocona albo wyglądając jak zmokła kura [pogody nie przewidzisz]. No i zawsze warto mieć bilet miesięczny [chyba, że się ma nieograniczony dostęp do samochodu] - często trzeba gdzieś podjechać - do apteki, do spożywczaka, do kumpla na imprezę. Taniej mieć miesięczny niż za każdym razem kupować pojedyncze bilety.
      • milka_jogurtowa Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 12:45
        No i zawsze warto mieć bilet miesięczny
        > [chyba, że się ma nieograniczony dostęp do samochodu] - często trzeba gdzieś p
        > odjechać - do apteki, do spożywczaka, do kumpla na imprezę. Taniej mieć miesięc
        > zny niż za każdym razem kupować pojedyncze bilety.

        Wow, gdzie ty mieszkasz, ze nie ma w poblizu sklepu spozywczego ani apteki, istnieja jeszcze takie miejsca?
        Ja akurat mam tak blisko do pracy ze chodze na piechote, czasem korzystam z komunikacji, ale bilety pojedyncze wychodza akurat taniej niz bilet miesieczny.
        • deszcz.ryb Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 15:13
          > Wow, gdzie ty mieszkasz, ze nie ma w poblizu sklepu spozywczego ani apteki, ist
          > nieja jeszcze takie miejsca?

          No nie, niedokładnie się wyraziłam. wink Spożywczy jest tuż obok, ale malutki, a ceny - zabójcze. Ot, taki osiedlowy sklep. Można tam kupić chleb czy mąkę jak zabraknie, ale nie ma sensu robić wielkich zakupów, bo to się po prostu nie opłaca. Na zakupy jeździmy autobusem do Carrefoura do centrum handlowego [5 przystanków]. Mogłabym niby jechać rowerem, ale autobusem wygodniej, bo rowerem ciężko dowieźć wielkie siaty.

          To samo z apteką - też jest niedaleko, ale że to jedyna apteka w okolicy - liczą sobie jak za zboże. Stanowczo lepiej jechać do tańszej.

          W każdym razie chodziło mi o takie sytuacje: my w ciągu tygodnia bardzo często korzystamy z autobusów [do centrum handlowego, na squasha, kurs językowy itp. - oprócz normalnego jeżdżenia do pracy] i nawet jakbym chciała jeździć do pracy rowerem, to nie opłacałaby mi się rezygnacja z biletu miesięcznego.
          • mankencja Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 15:58
            Mogłabym niby jechać rowerem, ale autobusem wygodniej, bo rowerem ciężko
            > dowieźć wielkie siaty.

            Ja wolę siaty wozić w koszyku rowerowym, wygodniej, niż targać je na przystanek i z przystanku, a w autobusie upychać je sobie na kolanach i pod nogami.
            • deszcz.ryb Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 16:07
              > Ja wolę siaty wozić w koszyku rowerowym, wygodniej, niż targać je na przystanek
              > i z przystanku, a w autobusie upychać je sobie na kolanach i pod nogami.

              Też tak można, ale jednak często robię WIELKIE zakupy, ciężko byłoby mi je upchać w koszyku.

              Poza tym - niestety muszę to napisać - mieszkam w Krakowie, tu niesamowicie kradną rowery. sad Szczerze mówiąc, wolałabym nie zostawiać roweru samotnie pod centrum handlowym. Dla mnie jednak autobus to lepsze wyjście - nie jest zapchany, jedzie błyskawicznie, pod sam dom, nie mam powodu do narzekania. smile
              • mankencja Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 17:35
                > Też tak można, ale jednak często robię WIELKIE zakupy, ciężko byłoby mi je upch
                > ać w koszyku.

                A, no to rzeczywiście. Ja robię częściej a mniejsze. Ale jak już muszę kupić np. 2d duże proszki do prania, proszę brata, żeby pojechał ze mną do sklepu autem.

                > Poza tym - niestety muszę to napisać - mieszkam w Krakowie, tu niesamowicie kra
                > dną rowery. sad

                Też mieszkam w Krakowie, ale mam stary i niemodny rower, a do kompletu bardzo porządny łańcuch. smile
                • crises Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 15:53
                  Taaa, i na tym polega właśnie ta niezależność rowerzystów - jak potrzeba przewieźć cokolwiek większego od bułki i serka, to wożą się na krzywy ryj ze wszystkimi, którzy nie są na tyle asertywni, żeby odmówić.
                  • mankencja Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 18:19
                    dziękuję ci za ten post. zaraz pójdę uswiadomić brata, jak bardzo jest uciśniony.
                  • ona_zmeczona Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 20:12
                    Na rowerze mozna przetransportowac wiele rzeczy, ja np woze 15kilogramowy worek karmy dla psa. Jakos nie czuje zeby moja niezaleznosc rowerzysty byla jakos sporo ograniczona (oczywiscie szafy nie przywioze na rowerze, ale zadko kupuje rzeczy o takich gabarytach). Uwaga o wykorzystywaniu nie na miejscu, bo moze brat przy okazji swoich zakupow zabiera siostre, a sa tez i ludzie, ktorzy z przejemnoscia pomagaja bliskim.
            • crises Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 15:50
              Jak się ma do przewiezienia serek topiony, paczkę czipsów i browca, to pewnie, że można na rowerku, tylko że wiesz, ludzkość nie składa się z bezdzietnych hipsterów bez zobowiązań.
          • black_halo Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 18:27
            Moi rodzice jak musieli zostawic samochod w warszatcie i naprawa sie przeciagnela to po prostu pojechali raz na porzadne zakupy i wrocili taksowka wiec mysle, ze jakby nie mieli samochodu to robiliby tak raz na miesiac. Wciaz taniej niz utrzymanie auta. Po mniejsze zakupy faktycznie mozna pojechac rowerem lub autobusem. No i jeszcze jedno - jak sie nie ma samochodu to czlowiek sie uczy kupowac tylko to co potrzebne. Kiedys zepsul nam sie samochod, postanowislimy wziasc nowy w leasing pracowniczy ale trzeba bylo poczekac dwa miesiace. Wtedy raz pozyczyslimy samochod, zeby przywiezc wiecej wody, sokow, troche piwa itd. Reszte kupowalismy w pobliskim Lidlu ale po jakims czasie sie okazalo, ze kupujemy mniej bo trzeba niesc do domu.
            • verdana Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 17:04
              Hm, nigdy w życiu nie miałam samochodu. I jakoś nigdy w życiu nie odczułam, że zakupy to problemsmile Po prostu kupuje sie codziennie i blisko, a nie raz na miesiąc.
    • kiddy Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 13:18
      Zastanów się, jak często używasz komunikacji miejskiej poza trasą praca-dom. Jeśli często gdzieś jeszcze jeździsz, np. na dodatkowe zajęcia po pracy, w odwiedziny itd., to zaoszczędzisz tylko pozornie, bo będziesz musiała ciągle kupować jednorazowe bilety.
      Rowerem zawsze można pojeździć, nawet jak się ma bilet. Spróbowałabym przez miesiąc i roweru, i biletu, tak żeby dokładnie się przyjrzeć, kiedy i z czego się korzysta.
      A co do odświeżania, to mocno przesadzacie. 7 kilometrów na rowerze w wolnym tempie (nikt nie każe autorce jeździć na czas, to ma być przyjemność), nie jest aż takim wysiłkiem, żeby zlać się potem od stóp do głów. Niektóre osoby ode mnie z pracy dojeżdżają rowerami właśnie po te 5-10 kilometrów i jakoś nikt nie śmierdzi. Jeżdżą tempem rekreacyjnym.
      • yasmin24 Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 13:29
        7km na moim rowerze przy mojej kondycji nie spowoduje, ze sie spoce smile gorzej bylo w autobusach zima, kiedy na dworzu zimno a w autobusach grzali niemilosiernie i wysiadalam mokra. Mam niestety problem z komunikacja, bo czesto nie moge rano wsiasc do autobusu - tak przyjezdzaja upchane. Na sama mysl o autobusie w lecie mam dreszcze sad(

        Mam samochod, ktorym jezdze na zakupy, na basem, do lekarza z dzieckiem i do znajomych.

        Nie chcialabym zeby sie okazalo, ze nie kupie miesiecznego i bede korzystala z jednorazowych biletow, ktore wychodza jednak w Warszawie bardzo drogo.
        Chyba rzeczywiscie sprobuje w maju jezdzic rowerem i zobaczyc czy bede musiala czesto korzystac z autobusow.
      • verdana Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 13:30

        Czasem jedzie się przy ładnej pogodzie, a wraca gdy jest deszcz i wiatr. Lepiej wtedy zostawić rower i wrócic komunikacją miejską. Oblicz, ile zaoszczędzisz miesięcznie, bo chyba jednak nie 100 zł, chyba, ze nigdy nie wychodzisz z domu poza chodzeniem do pracy, a dojeżdżać rowerem będziesz niezaleznie od pogody.
        • yasmin24 Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 13:48
          verdana, wlasnie tego sie obawiam - pogody!!
          chyba opcja zaoszczedzenia kasy na bilecie miesiecznym i przeznaczenia jej na np nowe akcesoria do roweru odpada
          pozostaje tylko zaoszczedzenie sobie stresu i smrodow w autobusach wink ale na korzysc wdychania spalin samochodow... ech
          • altz Re: Dojazd do pracy rowerem 07.05.13, 10:30
            yasmin24 napisała:

            > verdana, wlasnie tego sie obawiam - pogody!!
            > chyba opcja zaoszczedzenia kasy na bilecie miesiecznym i przeznaczenia jej na n
            > p nowe akcesoria do roweru odpada
            > pozostaje tylko zaoszczedzenie sobie stresu i smrodow w autobusach wink ale na k
            > orzysc wdychania spalin samochodow... ech

            Jeśli pogoda się pogarsza, to zazwyczaj na kilka dni i wtedy warto podjechać autobusem. Zazwyczaj jednak jak pada bez zapowiedzi przez 3 minuty i można jechać dalej. Często widać po chmurach, czy będzie deszcz za chwilę.
            Latem jest bardzo gorąco w autobusie i ludzie się pocą niemiłosiernie. Na rowerze jest nawet lepiej niż na piechotę, bo jest wyżej, a prędkość jest podobna do komunikacji miejskiej.

            Ja trochę jeżdżę, ostatnio doktor mi powiedział, że mam za niskie ciśnienie, jeśli jestem bezpośrednio po wysiłku. Byle mieć takie problemy! wink

            Oszczędność na biletach jest mała. Dużo za to oszczędza się na lekach w przyszłości.
        • black_halo Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 18:29
          > Czasem jedzie się przy ładnej pogodzie, a wraca gdy jest deszcz i wiatr. Lepiej
          > wtedy zostawić rower i wrócic komunikacją miejską. Oblicz, ile zaoszczędzisz m
          > iesięcznie, bo chyba jednak nie 100 zł, chyba, ze nigdy nie wychodzisz z domu p
          > oza chodzeniem do pracy, a dojeżdżać rowerem będziesz niezaleznie od pogody.

          Inwestuje sie w specjalna peleryne albo kurtke i spodnie - spodnie mozna nalozyc nawet na ulicy bo sa raczej luzne, kurtka cieniutka ale nieprzemakalna. Mieszkam w kraju gdzie na rowerach jezdzi duzo osob, moj szef dojezdza codziennie 25km w jedna strone rowerem.
          • ala.li Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 13:17
            Moze warto bylo dopisac, ze ten pan nie robi tego pewnie tylko dla zdrowia i kondycji. Bo za kazdy przejechany rowerem kilometr dostaje 0.22 euro (nieopodatkowane!). A jesli jeszcze nie dysponuje samochodem sluzbowym, to dziennie zyskuje (lacznie z oszczednosciami na niespalonym paliwie) ok. 15 EUR, co w skali miesiaca daje ok. 300 EUR.

            Takze przyklad nie do porownania. Tu jest do zyskania kwota rzedu 1200zl, a autorka watku pisze o oszczednosci 100zl. Od razu inna motywacja, prawda? wink
            • black_halo Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 14:41
              > Moze warto bylo dopisac, ze ten pan nie robi tego pewnie tylko dla zdrowia i ko
              > ndycji. Bo za kazdy przejechany rowerem kilometr dostaje 0.22 euro (nieopodatko
              > wane!). A jesli jeszcze nie dysponuje samochodem sluzbowym, to dziennie zyskuje
              > (lacznie z oszczednosciami na niespalonym paliwie) ok. 15 EUR, co w skali mies
              > iaca daje ok. 300 EUR.
              >
              > Takze przyklad nie do porownania. Tu jest do zyskania kwota rzedu 1200zl, a aut
              > orka watku pisze o oszczednosci 100zl. Od razu inna motywacja, prawda? wink

              No to tez ale watpie, zeby jezdzil rowerem w snieg czy deszcz dla tych paru euro dziennie. Przy jego zarobkach 300 euro na miesiac to "orzeszki". Zreszta kompensacja u nas to 0.17 euro, maksymalna stawka za kilometr od ktorej nie placi sie podatku to 21 centow, nie kazda firma daje maksimum. Ja np. dostaje 29 centow za kilometr za jezdzenie samochodem, robie prawie 170km dzeinnie wiec sobie policzc. W innych firmach daja 5 albo 12 centow za km a maksymalna stawka to 34 centy. Jesli firma odpowiednio to wpisze w tutejszym PIT to mozna jeszcze odliczyc od podstawy opodatkownia kolejne 15 centow za kilometr.
    • madziulka1982 Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 15:44
      jezdzilam kiedys ale 14 km niestety potem bylam taka wykonczona ze pracowac mi sie nie chcialo;P
    • pinos Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 15:59
      7 km to taki dystans, przy którym po pierwszych 2 tygodniach w zasadzie nie będziesz się pocić (a latem w upały na pewno mniej, niż w komunikacji). Odświeżyć można się nie tylko pod prysznicem, ale przy pomocy gąbki nawet przy umywalce.
      Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to jeżdżę po W-wie, ulicami i drogami dla rowerów i sobie chwalę...
      Problemem może być tylko most - kiepski do przekraczania Wisły jest Łazienkowski i Grot.
      Super jeździ się Siekierkowskim...
    • nvv Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 16:06
      Spróbuj. Co Ci szkodzi, zawsze możesz wrócić do statusu quo, a dopóki nie spróbujesz, nie dowiesz się.

      Większość problemów (niska kondycja, strach, itp.) mija z czasem
      • verdana Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 17:11
        Ale tu chyba nie chodzi o samo dojeżdżanie, bo to na pewno warto - przynajmniej czasami, tylko o dojeżdżanie zamiast biletu okresowego. I to moim zdaniem marny pomysł.
        • przeciwcialo Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 20:02
          Pewnie stowa w kieszeni zostanie wiec warto jesli ktos liczy kazdy grosz.
          • verdana Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 10:00
            Na pewno nie stówa. Bilety jednorazowe są drogie, nie wierzę, aby cały miesiać była idealna pogoda - trzeba liczyć się z tym, ze raz w tygodniu człowiek gdzieś pojedzie. A osiem biletów to już prawie 40 zł.
      • deszcz.ryb Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 17:11
        > 7 km to ok. 25 minut spokojnej jazdy rowerem, to prawie tyle co zajmuje statyst
        > yczne dojście na przystanek i przeczekanie na autobus/tramwaj. Oszczędzić w ten
        > sposób można nie tylko pieniądze, ale też czas.

        O, to zależy, gdzie. Ja w 25 minut, jadąc autobusem i tramwajem z przesiadką, jestem już prawie w centrum miasta [a mieszkam na obrzeżach, właśnie około 8 kilometrów od ścisłego centrum]. Mam szczęście z tą komunikacją. wink
    • trzydziestoletnia Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 19:39
      Ja tak jezdzilam ok pol roku, w sezonie wiosenno-letnim, b.milo to wspominam smile Do pracy mialam ok 5km, jechalam ok 20min, (prawie tyle samo co komunikacja miejska), w pracy bylam 10 min wczesniej zeby sie odswiezyc (moglam wziac prysznic, ale z reguly wystarczalo przemycie przy zlewie i zmiana koszulki). Latem bylo mi chlodniej bo robilam sobie wiaterek, po pracy mialam czas ochlonac i wpedalowac stres, wybralam mniej ruchliwe uliczki, fajnie bylo smile Aha, zrezygnowalam z biletu miesiecznego, kupilam tylko 10cioprzejazdowke i czasem wykorzystywalam przy zlej pogodzie. Moglam tez zostawiac rower w pracy kiedy zaczelo padac. Oj, ale mi fajne czasy przypomnialas! smile
    • iwona402 Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 20:12
      Od 4 lat dojeżdżam do pracy rowerem- 12,5 km w jedną stronę. Zaczynam z reguły 1 marca, a kończę 1 listopada, jeżdżę w każdą pogodę. Nawet zastanawiam się czy nie jeździć zimą, ale odstraszają mnie ciemności i w ogóle nie odśnieżana droga rowerowa. Oszczędzam miesięcznie 220 zł, bo tyle kosztuje bilet miesięczny PKS. Dojazd zajmuje mi od 30 do 45 minut Połowę drogi poruszam się po drodze rowerowej pośród pól i wzdłuż morskiego brzegu, reszta drogi to zwykła wąska szosa. Deszcz wcale mi nie przeszkadza, gdyż mam odpowiednią odzież, najgorszy jest silny wiatr, który praktycznie w moim rejonie wieje non-stop. Często do pracy jadę pod wiatr, a jak wracam to również pod wiatr, odwrotna sytuacja miała miejsce najwyżej ze 2 razy przez 4 lata. W pracy mam do dyspozycji swoją łazienkę, ale najczęściej niestety jest tylko zimna woda.
      Wielu moich klientów dziwi się że jeżdżę rowerem do pracy, a mam 48 lat. Dzięki rowerowi mam kondycję 20-latki, w ogóle się nie przeziębiam, mam dużo energii . W miesiącach zimowych nie mogę doczekać się kiedy wystawię rower z piwnicy. Mam nadzieję że do emerytury ( bodajże 65 lat) będę dojeżdżać do pracy rowerem i każdemu to polecam.
      • nairaa Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 20:41
        W ubiegłym roku zaczęłam jeździć rowerem do pracy - jeździłam od początku maja do końca września. Z domu do biura mam dokładnie 4,5 km, jadę drogą osiedlową, ścieżką rowerową, poboczem i miejscami chodnikiem (tam gdzie przepisy pozwalają). W mojej firmie rowerami jeżdżą niemal wszyscy, mamy więc mały "parking rowerowy" na wewnętrznym dziedzińcu kamienicy.
        Przyznam szczerze - świetna sprawa. Pierwsze 2 tygodnie były męczące, szczególnie rano - później, kondycja się poprawiła i te przejazdy zaczęły mi sprawiać dużą przyjemność. Dojazd do pracy zajmował mi ok. 20-25 minut (trochę czasu marnowałam przy przejazdach na światłach), tempem rekreacyjnym.
        Teraz bilet miesięczny kończy mi się 8.05 i znów przesiadam się na rower. smile
    • justyna.pie Re: Dojazd do pracy rowerem 04.05.13, 23:25
      Jeżdzę do pracy w okresie wiosenno-letnio-jesiennym.Dystans to 11 km w jedną stronę. Alternatywą dla złej pogody jest dla mnie auto. Jak jest zła,to wystawiam auto. Jeżeli zaskoczy mnie w pracy, a jestem rowerem, to zabiera mnie jakaś dobra dusza z pracy smile
      Tempo mam raczej rekreacyjne,więc problem prysznica odpada. Kondycja też dobra,więc się nie męczę smile Jeżdżę głownie dla ruchu i kondycji,ponieważ pracę mam siedzącą,a niestety nie mam zbytnio czasu na coś po pracy. Proponuję spróbować, mnie namówił kolega z pracy,tyle,że on jeździ nadal autem wink
      • yasmin24 Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 09:03
        Bardzo dziekuje Wam za wszystkie wpisy. Jednak sie da! I jest to dobry pomysl smile Sprobuje od tego tygodnia.
    • ladyroot Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 09:57
      Jeździłam cały poprzedni sezon letnio-jesienny do pracy (Warszawa, Bielany -> Śródmieście).

      Generalnie, jeśli masz ścieżki albo sensownie szerokie chodniki, możesz śmiało jeździć. Ulice w stolicy, niestety, do bezpiecznych nie należą.

      Rower obkleiłam czarną taśmą marki "supermarket", tak, że wygląda na stary i składany - zostawiam go śmiało pod biurowcem przypięty na U-Locka i łańcuch (przednie koło). 2 lata - odpukać - nikt się nie połasił.

      Problemem pogodowym nie jest dla mnie nigdy deszcz - wystarczy peleryna i kask z daszkiem - ale wiatr. Niestety, w mieście większość szerokich ulic to tzw. ciągi powietrzne (np. wolski kanał powietrzny przy Al. Solidarności) i to sprawia, że czasem czuję się na rowerze niepewnie.


      Podsumowując oszczędności, to wyszłam pewnie na zero - bo dodatkowe koszulki (potem pranie), peleryna, napoje, bilety jednorazowe na czas obrzydliwej pogody itd. Ale kondycyjnie przechyla to szalę zwycięstwa w stronę roweru.
    • ta_karola Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 11:24
      Proponuję wycieczkę do Danii. Tam jest istne szaleństwo rowerowe- rower rządzi na ulicy a nie samochód. Kobiety w szpilkach i w spódnicach przez śnieg do pracy zasuwają. A ja marzę o takiej bliskiej pracy,żebym mogła rowerem. No bo 30 km w jedną stronę to jednak za dużo natomiast 7 km w sam raz.
      • zosiaonline Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 11:44
        To zdecydowanie zależy od charakteru wykonywanej pracy, w wielu zawodach jest to zwyczajnie niemożliwe smile
        • yasmin24 Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 12:06
          a zaciekawilo mnie w jakim zawodzie dojazd do pracy nie jest mozliwy?
          • zosiaonline Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 12:11
            > a zaciekawilo mnie w jakim zawodzie dojazd do pracy nie jest mozliwy?

            Szczerze życzę, by sam dojazd do pracy był możliwy w każdym zawodzie wink Dojazd rowerowy - już nie w każdymwink
          • maggorlo Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 12:18
            Np. kiedy pracujesz w domu wink
          • lilyrush Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 19:52
            w takim, w którym obowiązuje sie odpowiedni strój i wygląd ogólnie. Jakos nie widzę tłumnie jezdzacych na rowerach kobiet w kostiumach, na obcasach i jeszcze z laptopem.
            Rower bardzo lubię, używam wiele rekreacyjnie, ale opcji dojazdu do pracy (15 km z Pragi Południe na Służewiec)
            Żeby w pracy "wziąć prysznic" musiałabym przeprowadzić tam moja domowa łazienkę i garderobę wink

            Gdybym musiała oszczędzać na dojeździe to zmieniłabym pewnie auto na komunikacje miejska
            • pinos Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 12:05
              Jeżdżę dokładnie na trasie Praga Pd. - Służewiec. 13,5 km
              Laptop jeździ w torbie na bagażniku, jest mu tam równie dobrze, jak w torbie na ramieniu (a mnie zdecydowanie lepiej).
              Wysoki obcas stoi w pracy (choć na obcasie jeździ się bardzo wygodnie). Faktycznie przebieram się w pracy, ale to dlatego, że nie znoszę poruszać się w marynarce i eleganckich spodniach - i tak się przebierałam...

              Wymówki, koleżanko wink
              • lilyrush Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 12:10
                czekałam na taki komentarz smile

                moj latop najlepiej sie ma w bagażniku samochodu, bo oszczędzam kręgosłup
                spodni "służbowych" nie posiadam i nie zamierzam- jestem kobieta, wiec nosze spódnice/sukienki

                Oczywiście zupełnie sie do tego nie pocisz i Twojemu makijażowi taka jazda tez absolutnie nie przeszkadza. a, zaraz napiszesz ze albo ise nie malujesz, albo robisz to w pracy. Coz, niekazdemu Bozi dala tak cudny wyglad naturalny...
                Ja, jako człowiek ułomny na rowerze i sie pocę i meczę- i dlatego dokładnie wiem, dlaczego sie do dojazdu do pracy nie nadaje
                • pinos Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 12:22
                  Owszem, bywa, że ludzie męczą się/pocą ponad miarę. Czasem nie da się tego przeskoczyć. Czasem wystarczy zwolnić.

                  Jeżeli chodzi o pocenie i "spływanie" - latem zdecydowanie gorzej się podróżuje w komunikacji miejskiej, zapewniam. Po pierwszym tygodniu "rozruchu" mogę spokojnie jeździć w makijażu, chociaż faktycznie wolę go wykonać w pracy - choćby dlatego, że rano po wstaniu jestem półprzytomna i zapuchnięta, podczas gdy rower znakomicie budzi i poprawia krążenie.

                  Rozumiem, że można nie chcieć jeździć na rowerze - i wystarczy powiedzieć "wolę samochodem". Nie ma problemu, dla każdego coś miłego...
                  Natomiast stwierdzenie "nie w każdym zawodzie można" jest po prostu nieprawdziwe. Można w każdym, trzeba tylko chcieć wink (a chcenie nie jest obowiązkowe, brak chcenia nie jest grzechem).
                  Znam nawet pilota samolotów rejsowych, jeżdżącego do pracy rowerem ponad 10 km smile Po dojechaniu przebiera się w mundur, a walizka (zwykła na kółkach, holowana za rowerem) i składak lecą z nim w świat... Dzięki temu udało mu się zwiedzić rowerowo całkiem sporo destynacji - na miejscu zamiast gnuśnieć w hotelu czy latać po sklepach, rozkłada rower, i jeździ...
                  • zosiaonline Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 19:25
                    > Natomiast stwierdzenie "nie w każdym zawodzie można" jest po prostu nieprawdziw
                    > e. Można w każdym, trzeba tylko chcieć wink (a chcenie nie jest obowiązkowe, brak
                    > chcenia nie jest grzechem).

                    Stwierdzenie poparte jedynie paroma przykładami z rowerowego otoczenia wink Zwykle z dowodami jest tak, że należy wykazać prawdziwość dla dowolnego zbioru spełniającego założenia tezy, a podanie jednego przykładu wystarczy jedynie by obalić tezę wink Tutaj nie stawiamy tezy pt. "Nie można do pracy jeździć rowerem", lecz jedynie "Istnieją zawody, w których dojazd do pracy rowerem nie jest możliwy". Zasadnicza różnica, prawda? wink

                    Nie w każdym zawodzie można - doprecyzujmy: nie można w każdym, bo w niektórych zawodach (jak pisała lilyrush) jest to źle widziane - zarówno przez współpracowników/szefów jak i ze względu na własny komfort (głównie higiena). W jednej z branż, w których pracuję, dostęp do prysznica mają jedynie członkowie rady nadzorczej i prezes, asystentka bądź sekretarki - już nie. Podobnie cały personel działu księgowego, HR, finansowy itd. Gdyby któryś z pracowników przybył np. na spotkanie z klientami po takim rajdzie rowerowym - zaniepokoiłoby mnie to i naraziło na szwank profesjonalny wizerunek firmy, szacunek do klienta etc.

                    Aaa, pinossmile Przeciwniczką rowerów nie jestem, przeciwnie wink Ale o ile pracownik, który nie musi przestrzegać dress code, ma wolną rękę (choć latem/wiosną może to być niekomfortowe dla otoczenia), to w większości znanych mi firm wymóg formalnego estetycznego ubioru i higieny osobistej jest priorytetem, zaraz po kompetencjach.

                    Z tym "chceniem" to chcieć można i gwiazdki z nieba smile))
                    • pinos Re: Dojazd do pracy rowerem 07.05.13, 10:13
                      Ależ u mnie obowiązuje dress code smile Co nie oznacza, że muszę w te i we wte jeździć w kostiumie... A jeżeli chodzi o stan "po podróży" to naprawdę, dojazd na Służewiec "biurowy" komunikacją miejską w lipcu przy 30 stopniach i nieotwieralnych oknach powoduje więcej szkód, niż 16 km/h drogą dla rowerów koło ogródków działkowych ...

                      Nie mam dostępu do prysznica - w budynku nadal nie znaleziono miejsca.

                      Kwestia utrzymania higieny
                      • mama_dorota Re: Dojazd do pracy rowerem 07.05.13, 10:36
                        Ja przejrzałam na oczy dopiero w Austrii, gdzie szokiem dla mnie były panie w kostiumach i panowie w garniturach jeżdżący na rowerach. Jeszcze większym szokiem były dla mnie wielkie agrafki poprzypinane w takich miejscach, by powiewające nogawki czy spódnice nie przeszkadzały w pedałowaniu i nie wkręcały się w łańcuch. Otrząsnęłam się z szoku i teraz często jeżdżę w spódnicy, a nogawkę w razie potrzeby podwijam. W jeździe na rowerze fajne jest właśnie to, że można sobie samodzielnie narzucić tempo, nie ma obawy o bycie zawalidrogą, jak w aucie.
                        • pinos Re: Dojazd do pracy rowerem 10.05.13, 09:38
                          A tu ładna puenta:
                          polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,13875885.html
                  • malwi.2 Re: Dojazd do pracy rowerem 07.05.13, 08:58
                    mój znajomy od lat jeździ do pracy rowerem, strój w jego pracy obowiązuje dowolny, choć pracuje od lat w jednej firmie, to firma zmieniała kilka razy siedzibę i nigdy nie było problemu z dostępem do prysznica, z prysznica zawsze mógł korzystać każdy kto tego potrzebował - nawet "taki" co z rana zaspany powędrował pod prysznic, a z kranu poleciała tylko zimna wody z powodu awarii wink

                    pewnie to jak kto wygląda po porannej przejażdżce rowerem zależy od jego kondycji, albo od tempa w jakim jedzie, iść piechota też można w różnym tempie, tak samo przejażdżka komunikacją może popsuć efekt porannego prysznica (choć lepiej go rano wziąć niż nie brać i do tego jechać a autobusie gdzie klimatyzacja "siadła")

                    • malwi.2 Re: Dojazd do pracy rowerem 07.05.13, 10:01
                      malwi.2 napisała:

                      > iść piechota

                      smile ale mi się napisało
                      aha, ja z tych co rower preferują tylko w weekend, do pracy wolę dojeżdżać komunikacją, wygodniej jak dla mnie
    • maggorlo Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 12:08
      Jeżdżę z 7letnią córką do pracy , szkoły. Wg google maps w 1 stronę mamy 7,9km. Duże, polskie miasto wojewódzkie z całym jego dobrodziejstwem - ścieżki raz są, raz ich nie ma, za to ruch jest zawsze. Na naszej trasie jedziemy trochę ścieżką trochę kontrapasami, trochę chodnikami, trochę jezdniami.
      - nie ma potrzeby odświezania się po takiej trasie, chyba że masz ochotę bić rekordy prędkości. Jadąc tempem "kulturalnym" które nie spowoduje kolizji ani strachu w mijanych pieszych prędzej zmarzniesz niż się spocisz,
      - te tabuny, morderczych kierowców usiłujących rozjechać biednych rowerzystów to mit. Zapewne wymyślony przez tych cykilstów, którzy jeżdżą łamiąc wszelkie zasady ruchu,
      - przejechanie tej samej trasy autem zajmuje mi 20-30minut mniej, co obala mit o konieczności wstania drakońsko wcześniej,
      - po porannej trasie czuję się dotleniona, pełna energii i lepiej mi się pracuje,
      - ze względu na córkę rezygnuję z roweru w deszcz, ale gdybym jezdziła sama narzuciłabym pelerynę rowerową i mknęła jak w każdy inny dzień,
      - rower to nie dziecko - zawsze można go porzucić bez większych konsekwencji smile
    • refiko Re: Dojazd do pracy rowerem 05.05.13, 21:43
      POLECAM ROWER!
      Do pracy dojeżdżam 12 km. Mogę powiedzieć o sobie, iż jestem rowerzystą pół-profesjonalnym.
      Interesuje mnie to czym jeżdżę, jak jeżdżę, ciuchy, nowinki itp.
      Rowerem 12km pokonuje w około 25min. Ta sama trasa komunikacją miejską to około 40 min.
      Śmigam swoim średnim tempem, nie forsującym, takim abym się nie spocił. Ostatni 1 km nieco wolniej abym schłodził organizm.
      Jak ktoś wcześniej pisał, pogoda nie determinuje decyzji o dojeździe rowerem. Sprostuje... nie jadę tylko jeśli intensywnie pada śnieg.

      Nie jeżdżę rowerem z oszczędności.
      Jeżdżę dla przyjemności.
      Pozdrawiam, DD
      • mama_dorota Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 12:43
        Nie znam tak dobrze Warszawy, ale mogę podać przykład jednej osoby w rodzinie, która jeździ rowerem z 10 km w Gdańsku i tylko w mrozach przestawiła się na inny środek lokomocji, z kolei w kwietniu tylko prawdziwa ulewa z czarnej chmury zatrzymała ją w pracy. Ja mam do pracy 20 km, do tego wiozę ze sobą dziecko z teczką szkolną, a nierzadko też skrzypce, plecak na basen, więc temat odpada, ale od lat marzę o pracy w takiej odległości, żeby jeździć rowerem, dla zwyczajnej przyjemności, kondycji i dobrego samopoczucia. Choć moknąc nie lubię i pewnie czasem bym rower zostawiła w domu, to tym 7 kilometrom w dobrej pogodzie bym się nie oparła, no chyba że nie byłoby na trasie ścieżek rowerowych i wchodziłoby w grę tylko przedzieranie się zwykłym pasem ruchu przez zakopcone ulice, to może nie. Oszczędności rzędu 100 zł mnie by w chwili obecnej nie pociągnęły, ale w gorszej sytuacji finansowej może i tak.
    • kwietniowka2011 Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 14:01
      mój mąż ma do pracy około 7km i jeździ rowerem od chyba 3 lat, ostatnio także zimą, przy bardzo, ale to bardzo złej pogodzie (wielki mróz, śnieżyca, ulewny deszcz jedzie samochodem lub autobusem, ale to się zdarza kilka razy w roku
      poza oszczednoscią na bilecie oszczedza też czas, bo nie stoi w korkach, autobusem jeździł dłużej
      no i zawsze to ruch, choć powietrze nie całkiem świeże wink
      szczerze - mnie by się nie chciało tongue_out
      w inne miejsca jeździmy samochodem, nie kupujemy biletów jednorazowych
      • magdaska Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 14:29
        Zaczynam jeździć do pracy rowerem wczesną wiosną, kończę późną jesienią - przeciągam jak mogę. Mam około 5 km, częściowo ścieżkami rowerowymi, które zaczynają się i kończą niespodziewanie, częściowo chodnikiem lub po prostu jezdnią, zależy to od natężenia ruchu. Po drodze mam np. Biedronkę, ulubioną piekarnię i sklep mięsny, więc zdołam zrobić zakupy. Zajmuje mi to - razem z zakupami - minimum kwadrans mniej czasu niż jechałabym tramwajem i robiła zakupy. Zawsze mam jednak karnet, bo może mnie np. zaskoczyć pogoda. Ale bywa i tak, że ten karnet starcza mi na ponad 2 miesiące. Jadę spokojnie, więc wystarczy potem lekkie odświeżenie. Jeśli chodzi o strój, to da się jeździć na obcasach i w spódnicach. Nie wyróżniam się strojem od koleżanek jeżdżących na 4 kółkach. No i - abstrahując od oszczędności czasu i pieniędzy - po prostu lubię to!
        • kasiek-kd Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 16:18
          moj mąz jeździ juz od roku, dosłownie okrągłym rokiem
          (samochodem w tym czasie ze 3 razy - bo musiał)
          a ja codziennie sie boje, czy dojedzie bezpiecznie;
          robi 21 km w jedna stronę,
          zalicza w pracy prysznic;
          zyski to lepsza kondycja, schudł znacznie
          w miejsce zaoszczędzonych pieniędzy (za bilet) wskoczyły koszty: nowego-lepszego roweru
          nowych-lepszych butów, nowych-lepszych ubrań wink
          no i niestety wraca dłużej z pracy,
          no, ale ma lepszy humor...smile
          jak napisała magdaska - nie chodzi o oszczedność, jeździ - bo lubi
    • beverly1985 Re: Dojazd do pracy rowerem 06.05.13, 20:45
      Jeździłam do pracy 6 km rowerem przez centrum, ale gdy padalo/chcialam iśc na zakupy brałam samochód. Rano po tych 6 km nie musiałam brać prysznica (jeszcze chlodno było), z powrotem- często.

      Jeżeli chodzi o przejazd przez most w Warszawie- zalezy który. Abolutnie odradzam przeprawy Łazienkowskim i Grota, za to miło jeździ się Gdańskim i Śląsko-Dąbrowskim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja