15zł na dzień

30.05.13, 09:22
Witajcie,potrzebuję pomysłow na posiłki dla 3 os rodziny.Mamy 15zł na dzień.2 dorosłych plus 1 roczniak.Dodam że na dziecku nie oszczędzamy -ma wszysko.Mamy zapas pieluch,chusteczek,deserków ,mleka,kaszek na ok.2-3 tyg.Problem jest z nami Co dla nas? Tlko proszę Was nie piszcie żeby zmienić prace itd.( w naszym miejscu zamieszkania cieszymy się że mamy taką)Najgorsze jeszcze 1,5roku bo tyle jeszcze mamy kredyt 500zł.(kredyt wzięty przez męż jeszcze za czasów kawalera)
    • linn_linn Re: 15zł na dzień 30.05.13, 09:33
      Pod nazwa forum sa 2 watki z tanimi pomyslami na posilki i obiady. Poza tym podobnych watkow bylo juz sporo.
    • beverly1985 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 09:35
      To może jednak zacznij trochę oszczędzać na chusteczkach, deserkach i jogurtach dzięki czemu rodzice nie bedą chodzić niedożywieni?
      Za 15 zł na dzień na 3 osoby (nie rozumiem- 3 w koncu czy 2) mozna oczywiscie przezyć jedząc głownie robione w domu kluchy (pyzy, kopytka, makarony, pierogi) z mala zmiana od czau do czasu (na ryż lub ziemniaki), ale naprawdę chcesz dziecku kupowac gotowe "deserki" a sama jeść mąkę i ziemniaki?

      Zrezygnowałabym z chusteczek dla dziecka, zbędnych kometyków, przetworzonych kaszek i gotowałabym dziecku sama z mężem. Z pieluch i mleka oczywiście nie da sie zrezygnować, ale jak roczniak zje przygotowana przez tate kaszkę mannę a nie gotowy wyrób sklepowy to tylko lepiej dla niego.
      • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 08.06.13, 09:30
        Pewnie że zdrowiej. Taka kasza jaglana tania, szybko się gotuje, można dodać owoce i pyszny posiłek jest.
    • kamilla79 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 10:19
      Tu masz dania za ok 2 zł za porcję:
      www.ablims.pl/forum/showthread.php?tid=304
      Ogólnie przepisy:
      www.ablims.pl/forum/forumdisplay.php?fid=26
      Dzielimy się tym co codziennie jemy na obiad :
      www.ablims.pl/forum/showthread.php?tid=302
      W ogóle poczytaj smile
      www.ablims.pl/forum
    • martha666 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 11:19
      można i to niekoniecznie jedząc jak to ktoś wcześniej napisał niezdrowe kluchy. kupować jak najmniej przetworzoną żywność, ryż, kaszę nie w torebkach tylko na kilogramy naprawdę różnica duża, śledzie na kg z beczki też dużo tańsze niż te pakowane na tackach w markecie, a wystarczy dodać cebulkę olej i kolacja na 2-3 razy, sama możesz w domu posadzić cebulę na szczypiorek i już kila złotych zaoszczędzone, tak samo z natka pietruszki, rzeżucha i juz problem z głowy czym posypać kanapki lub surówkę. jak masz możliwość rób latem przetwory- ogórki kiszone, papryka konserwowa itp. i zaglądaj na forum, sporo tu mozna wyczytać.
      • szuszu81 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 15:27
        Chusteczki z lidla uzywamy tylko jak gdzies jestesmy a w domku to pupa pod kran.deserki wyszly nas 1.5zl bo drugi byl za 1gr.a kaszki w sumie racja.dobry pomysl.dzieki za rade.napisalam 3os bo mala jedmak tez je obiady.
        • malwi.4 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 17:47
          dla dziecka - kasza jaglana z owocami

          pół szklanki kaszy jaglanej umyć pod bieżącą wodą, potem przelać wrzątkiem (dzięki temu straci smak goryczy) i ugotować lekko posoloną (na pół szklanki kaszy - szklanka wody), po ugotowaniu zetrzeć do niej jabłko, można dodać banana dodatkowo lub inne owoce, można doprawić cynamonem, ale z samym jabłkiem też jest pyszna

          kasze jaglaną można też podawać z warzywami, np. z gotowaną marchewką
          • magdabober5 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 18:10
            malwi.4 dzięki .Fajny przepis.
            • malwi.4 Re: 15zł na dzień 30.05.13, 23:03
              ja dla siebie robię tak: kasza jaglana, jabłko starte, banan pokrojony i żurawina wcześniej namoczona i jeszcze można sezam podprażony na patelni dodać i cynamon, na ciepło polecam, można na drugie śniadanie do pracy na przykład

              słyszałam też wersję - kasza jaglana zmieszana z serkiem danio
              • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 08.06.13, 09:34
                Z cukinia, z masłem, na słodko z cynamonem, moaj ulubiona z mozarella i suszonymi pomidorami i odrobina ziół prowansalskich.
                • malwi.4 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 15:14
                  dzięki, wypróbuję smile
    • zakonna Re: 15zł na dzień 06.06.13, 21:38
      ja powinnam wydawać 20 zł na dwie osoby dziennie, ale nie umiem sad muszę w miarę konkretne rzeczy mieć do jedzenia bo chłop ma pracę fizyczną i nie pojedzie długo na mącznych rzeczach tylko. Szczerze mówiąc, jest to dla mnie najgorszy stres, ciągle tylko w myślach liczę kasę
      • zuzula1976 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 07:52
        No właśnie mam ten sam problem.
        Naleśniki mogą być na deser, ale nie na obiad.
        W sumie trudno się dziwić.
        • czekolada72 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 08:00
          Matko boska, obiad 2-daniowy, miesny + nalesniki - kto to przetrawi??
          • fiamma75 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 08:19
            czekolada72 napisała:

            > Matko boska, obiad 2-daniowy, miesny + nalesniki - kto to przetrawi??

            Facet pracujący fizycznie.
            • czekolada72 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 08:29
              znam takowych, ale 2 dania to max na obiad
              • zuzanna56 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 08:42
                Ja dziś mam na obiad naleśniki. Nie z braku pieniędzy, ale z braku czasu na zakupy i przygotowanie czegoś bardziej pracochłonnego. Nigdy nie jemy 2 dań.
                • zakonna Re: 15zł na dzień 07.06.13, 14:52
                  nie mówię o dwóch daniach, chodzi mi o to, że nie umiem się zmieścić w 20 zł na dwie dorosłe osoby dziennie przy założeniu, że na obiad musi być coś konkretnego a nie naleśniki czy zupa na wodzie.
                  • lee-aa Re: 15zł na dzień 07.06.13, 15:51
                    Ja swojego męża oduczyłam 'konkretnych' obiadków, dzięki temu czuje się i wygląda o wiele lepiej. U teściów na obiad w niedzielę 'muszą być' trzy rodzaje mięsa, rosół i deser, bo tak teściowa przyzwyczaiła domowników. Skutek - wszyscy mają nadwagę, wysoki poziom cholesterolu i cukru, a teściowa ciągle płacze, że nie ma pieniędzy.
                    Rozumiem, że osoba pracująca fizycznie ma większe zapotrzebowanie kaloryczne, ale bez przesady. Często zdarza się, że obiad jest jedynym posiłkiem w ciągu dnia - śniadanie kawa i drożdżówka, kanapek do pracy się nie bierze, popołudniu za to najazd na lodówkę. Może warto przyjrzeć się zwyczajom żywieniowym rodziny i starać się coś zmienić pod hasłem ograniczonego budżetu.
                    Z pewnością lepiej finansowo wyjdziecie na solidnie zaplanowanym menu dziennym, nie tylko obiadowym. Jeśli oboje będziecie jeść regularnie, nie będzie problemu z 'konkretnym' obiadem i rzucaniem się na lodówkę po pracy.
                    Z pomysłów na oszczędzanie - trudno, trzeba d... ukrócić - zamiast wędlin wątpliwej jakości lepiej upiec kawałek mięsa, pasztet, klops (mięso pół na pół z bułką i warzywami, żeby było taniej). Być może warto rozważyć wprowadzenie zup mlecznych na śniadanie - owsianka z owocami sezonowymi syci na długo i jest przy okazji zdrowa. Obiad - dopychaj warzywami sezonowymi lub teraz mrożonymi. Ziemniaki zastąp kaszami - dają dłużej poczucie sytości. Pamiętaj, że porcja mięsa zaspokajająca potrzeby żywieniowe dorosłego człowieka jest wielkości mniej więcej talii kart.
                    • zakonna Re: 15zł na dzień 07.06.13, 16:41
                      nie robię nie wiadomo jak wypasionych dań, normalnie karkówka/mielone/drób czasem ryba plus ziemniaki bądź makaron i surówka. na śniadanie i kolację kanapki z wędlinami z wyższej półki cenowej lub serem żółtym. Kasz nie lubi chłop, o zupach mlecznych nie ma mowy.
                      Nie kupuję drożdżówek, słodyczy, napojów gazowanych ani alkoholu
                      • lee-aa Re: 15zł na dzień 07.06.13, 17:05
                        No to jasne - albo 20 złotych na dzień, albo wędliny z wyższej półki cenowej wink. Próbowałaś oszczędzać i sama piec mięso? Robić twarożek, pasty zamiast wędliny? Może jakaś sałatka z ryżem jako zapychacz? W moich studenckich czasach wymyślałam różności, byle mieć na wyjazdy zagraniczne, imprezy i ciuchy wink
                        • zakonna Re: 15zł na dzień 07.06.13, 19:58
                          z tych wszystkich pomysłów jedyne co mogę wykorzystać to pieczenie własnych wędlin aczkolwiek nie wiem jak się to skalkuluje biorąc pod uwagę ile prądu żre mój piekarnik. Z wędlinami to jest dokładnie tak, że dla siebie kupuję chude ok. 26 zł/kg w ilości maks. 20 deko na tydzień. Dla TŻ kiełbachy, boczki w cenie średnio 20-25 kg w ilości 0.5 kg na tydzień średnio. Wszelkie twarożki jem ja, a mi nie chodzi o moje jedzenie bo to wychodzi tanio, ale o żarcie dla chłopa.
                          • czekolada72 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 20:02
                            A nie macie mozliwosci wedzenia? U siebie lub rodziny/znajomych? Za 150 zl wieprzowiny pieknej i chudziutkiej, oraz w tym ok 90 dag podgarla (cokolwiek to jest, + sol, czosnek, pieprz - wyszlo nam 10 kg przepieknej kielbasy. To jest naprawde oplacalne, bo taka kielbasa, tego typu, chodzi po ok 40 zl/kg
                            • joanna100-19 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 21:39
                              Rozumiem, że od święta można sobie uwędzić takiej kiełbasy, ale raczej nie wyobrażam sobie, żeby mieszkając w mieście i prowadząc współczesny styl życia wędzić sobie kiełbasy, może jeszcze hodować na balkonie świnkę i kurkę? smile
                              • czekolada72 Re: 15zł na dzień 07.06.13, 21:43
                                A czy ja napisalam, ze wedzarnia jest w blokowej klitce?
                                Przecietny obywatel posiada tez nieraz znajomych i rodzine, a niektorzy z nich tez niekoniecznie zamieszkuja w blokowisku uncertain
                                Zreszta - nie wiem, czy Ty zakladasz produkcje hurtowa wedlin??
                                I coz - we wspolczesnym stylu zycia wedzarnia staje sie stosunkowo popularnym jego elementem..... Wystrczy pobuszowac po rozmaitych stronach, a nie prezentowac swoich zlosliwosci.
                                • linn_linn Re: 15zł na dzień 08.06.13, 07:09
                                  Moim zdaniem rezultat moze byc taki, ze wedlin bedzie sie jesc o wiele wiecej, a wydatki na jedzenie zamiast spasc wzrosna. O wplywie na zdrowie nie wspomne.
                                  • astrum-on-line Re: 15zł na dzień 08.06.13, 10:08
                                    Jaki negatywny wpływ na zdrowie? Bo zjedzą kawałek normalnego mięsa zamiast parówki z MOMem?
                                    • linn_linn Re: 15zł na dzień 08.06.13, 10:46
                                      Po pierwsze nie jedza parowek i nie sadze, aby brali pod uwage przejscie na taka "wedline". Po drugie rodzina jest 2-osobowa: w miesiacu kupuja 2,80 kg wedlin, boczku itp. Nawet jesli znajda kogos z wedzarnia / latwe: kto dzis nei ma wedzarni /, to nie beda jezdzic w celu zrobienia 3 kg wedlin. Jesli zrobia 10 kg, to pewnie ze 3 zostawia gospodarzom, a reszte zjedza sami. Oszczednosci watpliwe / raczej zwiekszone wydatki /, a tluszcze zwierzece w duzych ilosciach zdrowiu nie sluza. Lepiej juz upiec porzadny domowy pasztet i po klopocie.
                                      • linn_linn Re: domowe pasztety 08.06.13, 11:09
                                        Mnie spodobal sie szczegolnie ten kolorowy z uwagi na wloskie akcenty:
                                        alicjawkrainiegarow.blogspot.it/2011/03/taki-kolorowy-pasztet.html
                                        alicjawkrainiegarow.blogspot.it/2011/02/pyszny-dietetyczny-pasztet-z.html
                                        alicjawkrainiegarow.blogspot.it/2011/01/pasztet-drobiowy.html

                                      • czekolada72 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 11:13
                                        linn_linn napisała:

                                        > Po pierwsze nie jedza parowek i nie sadze, aby brali pod uwage przejscie na tak
                                        > a "wedline". Po drugie rodzina jest 2-osobowa: w miesiacu kupuja 2,80 kg wedlin
                                        > , boczku itp. Nawet jesli znajda kogos z wedzarnia / latwe: kto dzis nei ma wed
                                        > zarni /, to nie beda jezdzic w celu zrobienia 3 kg wedlin. Jesli zrobia 10 kg,
                                        > to pewnie ze 3 zostawia gospodarzom, a reszte zjedza sami.

                                        Po pierwsze - moga zrzucic sie z gospodarzami - i zrobic 20 kg, po drugie - 3 moga zjesc, a 7 zamrozic, czyli moga przez 3 miesiace miec wedline.

                                        Pasztet moga upiec i jesc na zmiane, to jednak rozne smaki.
                                        Ja rzucilam propozycje, ktos inny rzuca inna propozycje, oni wybieraja.
                                        Nota bene - jakos mi sie nie widzi, by produkcja pasztetu w domowych warunkach byla o niebo tansza niz produkcja kielbasy (przy odgornym zalozeniu, co caly czas podkreslam, dostepu do wedzarni)

                                        Zas do krytykantow wedzenia - pytanie zasadnicze - czy sami kiedykolwiek wedzili?

                                        Oszczednosci watpliw
                                        > e / raczej zwiekszone wydatki /, a tluszcze zwierzece w duzych ilosciach zdrowi
                                        > u nie sluza. Lepiej juz upiec porzadny domowy pasztet i po klopocie.
                                        • magdabober5 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 13:42
                                          Każy coś proponuje fajnego,przydatnego.Myślę że po to jest to forum aby nie krytykować tylko próbować samemu poprzez swoje doświadczenia pomóc innym.
                                          Moj mąż nie jedt wybredny z jedzeniem.Zje to co ugotuję.To ułatwia naszą sytuację.
                                          • zakonna Re: 15zł na dzień 08.06.13, 15:47
                                            parówki jemy bardzo rzadko, wędzić nie mamy gdzie. Wydaje mi się, że w naszej sytuacji bardziej rozsądny byłby domowy pasztet smile
                                            • czekolada72 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 16:38
                                              No to owocnego pasztetowania! smile
                                              • solejrolia Re: 15zł na dzień 10.06.13, 19:40
                                                mamy na podwórku pseudo-wędzarnię (samoróbka z płyt osb, plus kilka cegieł, wygląda bardzo nieszczególnie) i tak ze 2 razy w roku wędzimy, za to hurtem: ze 3 całe kurczaki, kilka udek, trochę kiełbasy, ze 2-3 balerony, duży schab, trochę boczku.
                                                potem zostawiamy sobie po troszku z każdej z wędlin, a reszta ląduje w zamrażarce (ładnie poprocjowane).
                                                rzadko odpalamy wędzarnię, bo żeby częściej wędzić musielibyśmy być chyba na emeryturze, przygotowanie tego wszystkiego, a i potem wędzenie, zajmuje sporo czasu.
                                                ale fakt jest faktem, że jak się pozna ten smak, to już zadna wędlina sklepowa nie będzie smakować, a raczej, wszystkie szynki i szynkopodobne smakują tak samo.
                                                i dlatego prawie wcale nie kupujemy gotowych wędlin.
                                      • beverly1985 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 17:07
                                        Zgadzam się z linn linn- duża ilośc dobrych, domowych, dostępnych wędlin skutkuje większym ich spozyciem. jak kupisz w sklepie 10 plasterków to zjesz 10 plasterków, jak odmrozisz pół szynki to tyle zjesz.
                                        • czekolada72 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 17:12
                                          I musisz te pol szynki zjesc za 1 razem?
                                          Gratuluje "przerobu" ....
                                          • beverly1985 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 20:19
                                            Kto mówi, ze za 1 razem?
                                            Sama w ogóle nie jem szynki.

                                            Jak masz pół litra wina to wypijesz pół litra, jak masz 0.75 to wypijesz 0.75. Analogicznie z innymi produktami.
                                            • czekolada72 Re: 15zł na dzień 08.06.13, 20:30
                                              Nie wmawiaj mi czegos czego ja nie robie, jezeli mam zjesc 2 kanapki z wedlina to zjem 2 kanapki - niezalazenie czy kupne, czy wlasne; potrfie przewidziec, potrfie poporcjowac tak jak w mojej kuchni mi pasuje, i nie musze z obledem zezrec wszystkiego co akurat mam.
                                              I nie musze wychlac na raz calej zawartosci otwartej butelki, ale widocznie ty musisz, skoro o takich pomyslach piszesz - wspolczuje.
                                              • birkin-bag Re: 15zł na dzień 09.06.13, 09:11
                                                ej, może nie tak niegrzecznie?
                                              • linn_linn Re: 15zł na dzień 09.06.13, 09:21
                                                Wegetarianie zaraz powiedza, ze jedzenie miesa budzi agresje i trudno bedzie zaprzeczyc.
                                        • black_halo Re: 15zł na dzień 08.06.13, 21:24
                                          Niesmialo sugeruje, ze mozna mrozic male porcje, na 2-3 dni i tyle. Zreszta przy ograniczonym budzecie mozna sie przerzucic na wlasny chleb na zakwasie, jest o wiele bardziej sycacy. Ja po dwoch kromkach wielkosci talii kart (razem) jestem pelna, jeden chleb starcza na tydzien a koncowki i tak przewaznie przerabiam na grzanki do zupy. Wczesniej jedlismy bulki i chleby z marketu ktorymi nie sposob sie najesc ale za to pieknie odkladaja sie na tylku. Skutek - dorobilam sie prawie otylosci. Teraz rzadko jem wedliny, jesli juz to domowe - polecam przepis na parzona wedline z sfd lub wedzonki od mamy. Chleb zazwyczaj z maslem i pomidorem albo ogorkiem kiszonym. Duza oszczednosc, zdrowe i sie powoli chudnie.
    • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 11:14
      a tak na marginesie, czy jest tutaj ktoś komu się udaje trzymać 20 zł dziennie na dwie osoby, z których jedna potrzebuje konkretnych posiłków bo nie naje się cukinią z makaronem?
      • czekolada72 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 11:20
        Ja robie tak, poniewaz mam nie tylko faceta, ale prawie dorosle dzieciatklo, ktore jeczy i placze, ze nie jest krolikiem, ze jak robie drugie danie bezmiesne, to zupa jest typu gulaszowego. Nie ma zmiluj, nie ma codziennie miesa na obiad, czy ryby. Ale tak - u nas od pokolen byla zupa i drugie, i tak jest, i raczej bedzie. Dla wlasnej wygody gotuje "na zamek", zwlaszcza zupy sa na 2 dni. I jak zupa jest mocno tresciwa - to spoko drugie danie moge byc nalesniki, placki z jablkami, spagetti ze szpinakiem czy kasza gryczana z kefirem (przyklady). Tyle przezyja smile
        Ewentualnie na kolacje cos z wedlina - kielbasa na goraco, lub z grilla, zapiekanki.
        • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 11:56
          a ile wychodzi ci dziennie wydatków na jedzenie?
          • czekolada72 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 12:04
            Ale ja licze inaczej - miesiecznie na 3 dorosle osoby, w tym 2 jw - wychodzi ok 800-900, ale w tym np tak jak pisalam - mieso za ok 150 zl z ktorego wyszlo 15 kilo kielbasy; kupujemy jednak sporo jarzyn owocow, mleka, jog nat/maslanki i bialego sera; w sezonie - cukier do przetworow owocowych i dokupuje ok 20 kg truskawek. w sezonie mam mnostwo zieleniny, salaty, ogorkow, troche pomidorow, kalarepy, buraczkow.
            Generalnie wychodzi wiec 30 zl na dzien smile
            Ale - robie mnostwo przetworow owoc. i warzywnych, tyle, ze to caly czas jest rotacja - w jednym miesiacu wydam np na cukier na przetwory - przez rok mam dzemy i kompoty.
            Troche mrozonek mam.
            Bywaja miesiace gdy wydamy 700, a i takie , ze wyjdzie 1200; do tego - ja jadam owsianki, z Mala mnostwo nabialu, M NIE MOZE ZYC BEZ CHLEBA I ZIEMNIAKOW< A JA JADE NA KASZY GRYCZANEJ< NIE MA TAK< ZE WSZSYSCY JEDZA TO SAMO smile
            Ale kiedys lizylam dokladnie przez 3 tyg co i ile ja + M i wyszlo jak w pysk strzelil - 400 zl na 2 osoby, i nie bylismy glodni! w tym bylo ciasto. Natomiast nie wliczam nigdy piwa, wina, czy innych %.
            • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 12:16
              to ja nie wiem co jest ze mną nie tak. nie umiem się zmieścić w tych 20 zł na dzień. Nie kupuję słodyczy, alkoholów, słodkich jogurtów, napoi gazowanych itp. Nie wliczam też w to chemii. Najwyraźniej nie nadaję się na oszczędną panią domu. Męczy mnie to strasznie.
              • black_halo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 12:38
                Deserki, soczki, kaszki, danonki ... Najwiekszy pozeracz kasy jaki tylko istnieje.
              • linn_linn Re: 15zł na dzień 09.06.13, 12:39
                Nie przejmuj sie. Nie bierz wszystkiego, co tu pisza, na serio. Spisuj wydatki, analizuj, wprowadzaj ewentualne zmiany, wylap slabe punkty i wyszukaj w necie odpowiednie przepisy. Nie wyrzucaj, kontroluj zamrazalnik, spizarnie i reszte. Tylko sie nie stresuj. Wazne jest to, abys wydawala pieniadze na jedzenie racjoanlnie, a nie ciela wydatki kosztem zdrowia.
                • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 13:00
                  no właśnie, jak czytam to forum to naprawdę wydaje mi się, że to powinno być proste i z palcem w nosie 20 zł wystarcza. Słaby punkt to na pewno owoce, chociaż w tym sezonie nawet to ograniczyłam.
                  • black_halo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 13:08
                    20 to malo ale sama pisalas, ze dziecko ma wszystko. To nie jest popularna rada ale niestety musisz przyoszczedzic troche na dziecku, owocow na kilogramy tez nie trzeba kupowac.

                    W kwestii jedzenia to moge Ci bardzo polecic czerwona soczewice i zrobiona z niej paste dahl.
                    Składniki
                    2 łyżki oleju roślinnego
                    2 szklanki pokrojonej w kostkę cebuli
                    2 ząbki czosnku, zmiażdżone albo starte
                    1 szklanka czerwonej soczewicy, przepłukanej
                    3 szklanki wody
                    1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
                    ½ łyżeczki kurkumy
                    ¼ szklanki posiekanych liści kolendry
                    sól i pieprz

                    Przygotowanie
                    W średnim rondlu na dużym ogniu rozgrzej olej. Dodaj cebulę i podsmażaj przez 4 minuty, aż będzie przezroczysta. Dodaj czosnek i smaż jeszcze przez minutę. Dodaj soczewicę, wodę i przyprawy. Doprowadź do wrzenia i gotuj mieszając od czasu do czasu przez 15 min., aż soczewica zmięknie. Przełóż połowę płynu z warzywami do malaksera albo blendera i zmiel na gładkie puree. Połącz puree z resztą płynu, dopraw do smaku i podawaj na ciepło albo w temperaturze pokojowej z odrobiną siekanej natki kolendry.

                    ? Anna Olson

                    Nadaje sie idealnie do slownych nalesnikow ale tez chleba.
                    • linn_linn Re: 15zł na dzień 09.06.13, 13:22
                      Szuszu 81 pisala o dziecku.
                      Oczywiscie owocow / i warzyw / mozna w ogole nie kupowac, a potem przez cala zima wydawac 150-200 zl. miesiecznie na leki. Kwestia wyboru. Po raz tysieczny napisze: lepiej wydac na piekarza niz na lekarza.
                      • black_halo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 17:00
                        > Szuszu 81 pisala o dziecku.
                        > Oczywiscie owocow / i warzyw / mozna w ogole nie kupowac, a potem przez cala zi
                        > ma wydawac 150-200 zl. miesiecznie na leki. Kwestia wyboru. Po raz tysieczny na
                        > pisze: lepiej wydac na piekarza niz na lekarza.

                        Racja. 20 zlotych na dwie osoby to nie jest malo.

                        Ja owocow jem bardzo malo bo mi nie smakuja, teraz wciagam truskawki, czasem arbuz, melon, zima 2 banany w tygodniu przed treningiem silowym. I nie choruje w ogole. Ale przyznaje, ze jem duzo warzyw, do kazdego posilku.

                        Moim zdaniem jedynie glupota jest kupowac codziennie kobialke truskawek czy czersni i obzerac sie tym bez opamietania a potem narzekac, ze nie da sie zmiescic w budzecie. Mozna kupic 0.5 kilo truskawek na dzien - spokojnie wystarczy na dwie osoby a reszte przeznaczyc na zdrowe zywienie. Idzie lato, bedzie duzo swiezych warzyw, mozna jesc do oporu, chlop tez moze sie przyzwyczaic do czegos mniej konkretnego. Jesli nie odrazu to stopniowo.
                        • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 17:09
                          chlop tez moze sie przyzwyczaic do czegos mni
                          > ej konkretnego. Jesli nie odrazu to stopniowo.

                          Przecież napisałam, że kupuję kg truskawek co dwa-trzy dni. Chłop ma 40 lat, pracę fizyczną i nie będzie jadł naleśników i leczo warzywnego jako konkretny posiłek obiadowy.

                          • czekolada72 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 17:19
                            A cos z takich - flaczki, watrobka i inne podroby, kiszka - niecodziennie, ale przemiennie?
                            Chyba nie pozostaje Wam nic innego jak wypatrywanie promocji miesnych typu schab/karczek/szynka za 8-10 zl/kg
                          • black_halo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 17:34
                            > Przecież napisałam, że kupuję kg truskawek co dwa-trzy dni. Chłop ma 40 lat, pr
                            > acę fizyczną i nie będzie jadł naleśników i leczo warzywnego jako konkretny pos
                            > iłek obiadowy.

                            Chlop jest przyzwyczajony tak jesc ale to nie znaczy, ze nie mozna tego zmienic. Niestety wymaga to wysilku po obu stronach. Sos do spaghetti - w jednym tygodniu moze byc wiecej ssu, w nastepnych dajesz wiecej makarony. Kotelty mielone - w tym tygodniu robisz np. 10 sztuk z 0.5 kg miesa, w nastepnyl 11, a w kolejnym 12. Dopychasz warzywami. Zielona salata sie nikt nie naje ale gotowana brukselka, fasolka szparagowa, kalafior ... Mozesz zrobic cos a la lazania - zamiast makaronu uzyc gotowanych lisci kapusty a jako farsz - farsz do golabkow. W tym tygodniu zuzywasz wiecej miejsca - jesli chlop polubi to w nastepnym tygodniu dajesz mniej miesa a wiecej ryzu. I tak powoli.

                            Ja mialam podobny problem bo osobity TZ chociaz szczuply to na kuchni mamusi dorobil sie cholesterolu 410. I robilam dokladnie to samo. Do dzisiaj nie wie, ze zupa nie jest na kostce i miesie a jedynie na lyzeczce masla, ze jak robie puree z ziemniakow to z mlekiem a nie smietana i zamiast pol kostki masla daje jedna lyzke a po zdjeciu z ognia daje jeszcze lyzke oleju rzepakowegi tloczonego na zimno. I efekt jest taki, ze cholesterol spadl z 410 na 200 w ciagu dwoch lat i to bez zadnych tabletek. W kwestii miesa podzialala metoda kupowania coraz mniejszych kawalkow i kladzenia na talerz coraz wiekszej ilosci warzyw, ograniczenie slodyczy do minimum ) tylko dobre praliny w weekend - jakos udalo mi sie go przekonac, ze nie ma sensu wciagac zelkow, wafelkow i sklepowego ciasta. No ale tez dobre pelnowartosciowe jedzenie syci czlowieka i nie ma sie ochoty na slodycze. Ja przez jakis czas dogadzalam chlopu jak mamusia i sama dorobilam sie nadmiarowych kilogramow.
                            • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 17:41
                              no to ja podam przykład z mielonymi. Zrobiłam ostatnio z półtora kg mięsa, wystarczyło na trzy dni bo mój kochany potrafi zjeść kotlety do obiadu, do kolacji i w przelocie jako przekąskę. nie chcę mu z ręki wyrywać ani warować przy lodówce i patrzeć mu w zęby co akurat je.
                              Jak nakładam żarcie to pytam się do ile zje/ile mu nałożyć. Rozumiem z tego co piszecie, że aby zmieścić się w 20 zł niezbędne byłyby zmiany w diecie na mniej mięsne i mniej konkretne. To się raczej nie da zrobić więc muszę szukać oszczędności gdzie indziej.
                              • czekolada72 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 17:53
                                Zapytam jeszcze raz smile
                                A cos z takich - flaczki, watrobka i inne podroby, kiszka - niecodziennie, ale przemiennie?
                                Chyba nie pozostaje Wam nic innego jak wypatrywanie promocji miesnych typu schab/karczek/szynka za 8-10 zl/kg
                              • anna.1112 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 18:12
                                Zakonna... mniej mięsnie to nie znaczy mniej konkretnie. To tylko takie dawne przyzwyczajeniasmile
                                A ile mięsa musisz kupić dla Waszej dwójki na konkretnie jeden obiad (nie na trzy dni, tylko na jeden)? Np mielonego? Albo fileta z kurczaka? Tak orientacyjnie?
                                • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:13
                                  Czytam rady uważnie, ale znam siebie i mojego faceta i wiem co mogę zastosować a co nie ma u nas racji bytu. On nie lubi kasz, soczewicy, past twarogowych i nie będę w niego tego wmuszać bo ja bym sama nie chciała żeby ktoś mi podsuwał coś czego nie lubię. Co do ilości gotowanego jedzenia, nie opłaca mi się gotować małych porcji na jeden raz bo to strata czasu, gazu i mojej cierpliwości żeby codziennie coś innego robić. I powtórzę, że nie twierdzę, że wasze rady są złe-są bardzo dobre. Tylko, że nie dla mnie, dlatego napisałam, że poszukam oszczędności gdzie indziej.
                                  Ilość mięsa na raz dla nas? Nie wiem, niech przykładem będą te mielone, półtora kg na trzy dni, a jeżeli zrobimy założenie, że kotlety tylko na obiad to na 4 dni. Ktoś pytał o podroby i aż głupio mi napisać (żeby znowu nie wyszło, że marudzę) ale ja podrobów nie toleruję a chłopa lubi kaszankę. Ja naprawdę nie neguję rad, wszystkie czytam i gdyby chodziło tylko o moje jedzenie to większość stosuję (lubię kasze, płatki owsiane, makarony, jarzyny, strączkowe)
                                  • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:22
                                    Nieoszczędzając i nie napychając mięsa bułką z pól kg mielonego wychodzi 5 kotletów. Z półtora kilo to przynajmniej 15 sztuk robisz? Napradę w 2 osoby jecie 5 kotletów dziennie? Od biedy kotlet mozna na kanapkę pokroic zamiast wędliny.
                                    Ja gotuję codziennie dla 5 osób i wcale drożej nie wychodzi codzienne gotowanie.
                                    • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:25


                                      No niestety tak wychodzi, ja dwa a chłop 3 i jest 5 kotletów.
                                      > .
                                      • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:29
                                        No to zrób 3 kotlety. Mąż widzac takie ilości jedzenia chodzi i podjada, pewnie dopóki garów nie wyczyści to nie zaśnie.
                                        Ugotuj zupę jarzynową i drugie. Na kolację jakąs jajecznicę z sałatką z pomodorów.
                                      • linn_linn Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:43
                                        Moim zdaniem takie porywnywanie wydatkow na jedzenie nie ma sensu. Okazuje sie, ze np. w jednej rodzinie potrzeba 5 kotletow na 2 osoby, a w drugiej ta sama ilosc wystarcza na 6 osob / ktos w ogole ich nie je /. Trudno jest jesc cos, czego nie lubimy, nie mozemy, nie powinnismy itp. tylko po to, aby osiagnac max 600 zl.
                                        • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:46
                                          Nawet fizycznie pracujący facet naje się zupą, i drugim- kotle, ziemniaki, surówka czy cos w tym stylu. No chyba że je tylko raz dziennie i pucuje wszystko co jest w garnkach.
                                          • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:52
                                            gotuję jedno danie przeważnie czyli drugie, może w tym tkwi błąd. a problem jest w tym, że aby było dość jedzenia dla nas dwojga i takiego jak możemy/lubimy jeść to nie potrafię się zmieścić w 20 zł dziennie. Ale sama widzę, czytając wasze opinie, że ja nie zmienię raczej nic w naszym jadłospisie, więc postaram się zaoszczędzić na czymś innym.
                                            • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 19:57
                                              Zupa jarzynowa na dwa dni to jakieś 3 zł? Można wrzucić garść makaronu i juz masz coś bardziej sytego.
                                            • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 20:16
                                              Zapytam jeszcze ile potrzebujesz dniówki aby utrzymac obecny stan żywnościowy.
                                              • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 20:45
                                                myślę, że jakieś 30 zł to byłoby ok, czyli 15 zł na głowę dziennie, aż mam poczucie, że to piszę bo wiem są osoby dla których taka kwota na dzień to marzenie
                                                • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 20:45
                                                  zakonna napisała:

                                                  > myślę, że jakieś 30 zł to byłoby ok, czyli 15 zł na głowę dziennie, aż mam pocz
                                                  > ucie winy, że to piszę bo wiem są osoby dla których taka kwota na dzień to marzenie
                                                  • black_halo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 21:49
                                                    Jesli chcesz zejsc o polowe to ciezko. Ale moze faktycznie robisz za duzo, 15 kotletow z 1.5kg miesa to razem z bulka i cebula wychodzi wiecej niz 100 gramowy kotlet. Ja na jeden obiad kupuje 30dkg miesa i robie z tego 4 kotlety, 2 mniejsze, 2 wieksze ale jemy zazwyczaj bez ziemniakow czy kaszy a same kotelty sa tez bez bulki i bez panierki. Po obiado-kolacji juz nie ma podjadania. Po prostu robie na jeden raz takie rzeczy.
                                                • przeciwcialo Re: 15zł na dzień 09.06.13, 20:48
                                                  Spróbuj wprowadzić zupy, mozesz ją na 2 dni ugotowac. Po paru dniach zorientujesz się czy się odnajdziecie w nowym systemie jedzeniowym.
                    • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 13:39
                      ja nie mam dziecka, chodzi mi o wydatki tylko i wyłącznie o finanse na jedzenie dwóch dorosłych osób, z których jedna potrzebuje konkretnych posiłków. Owszem, można nie kupować owoców, ale w sezonie na truskawki i inne cudeńka to dla mnie byłaby po prostu ciężka kara. Mówimy o kg truskawek co dwa-trzy dni. Potem na pewno będą czereśnie do kupienia.
                      • naplaze Re: 15zł na dzień 09.06.13, 14:54
                        Strączkowe wypadają niedrogo i są sycące, jak połączysz strączki z kaszą/innymi węglowodanami, to odżywczo wychodzi mniej więcej tak, jak mięso.

                        Szkoda, że Twój nie je kasz czy płatków owsianych, to jest zdrowe, pożywne i naprawdę niedrogie.
                        • zakonna Re: 15zł na dzień 09.06.13, 15:36
                          no właśnie, najgorszy problem mam z chłopem bo ja jem i kasze i strączkowe. W sumie on nie jest marudny, ale jak nie ma konkretnego obiadu to sobie nadrobi kolacją więc finansowo na jedno wyjdzie.
                          • anna.1112 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 18:08
                            Witam serdecznie. Wtrącę się mimo iż nowa na forum jestem, bo podczytuje Was dopiero od kilkunastu dni.

                            Zakonna mam wrażenie, że Ty wcale nie chcesz zmienić diety i zastosować się do tych rad. Nawet nie chcesz spróbować, a na wszelkie sugestie z góry reagujesz "na nie".
                            Czy Twój mąż bada na bieżąco cholesterol? A jak z jego wagą?
                            U mnie podobna sytuacja była z tatą, pracuje ciężko fizycznie i nauczony był jeść "prawdziwy, porządny obiad". Zresztą i mąż i brat też fizycznie pracują. Gdy okazało się że tata ma zdecydowanie zły cholesterol, uparłyśmy się z mamą że wyleczymy gosmile I tak zamiast kolejnej ogromnej porcji ziemniaków dostawał sporo różnych kasz, albo brązowego ryżu, mięso- mniejsze porcje, delikatne sosy. I warzywa- teraz będzie sezon i na szparagówkę i na kalafiora i cukienie- takie rzeczy będą tanie, więc "zapychaj" tym męża. Można nie raz kupić jakieś mrożone warzywa na patelnie w nie zbyt wysokiej cenie. Jak masz do obiadu nie wielki kawałek mięsa i kaszę i warzywa i jakaś sałatkę/surówkę, to nie ma szans żeby nawet pracujący fizycznie facet sobie nie pojadł tym. Trzeba spróbować, a nie z góry zakładać, że nie da się.
                            Wszelkie zapiekanki, też mogą mieć dużo makaronu, ryżu czy kaszy, do tego trochę sezonowych warzyw i tylko trochę pokrojonej wędliny, kiełbasy czy mięsa.
                            U mnie gdy chcemy ugotować pierogi/ naleśniki/ kopytka to zawsze do tego jest jakaś zupa. I nie wierzę, że facet sobie nie naje się talerzem pomidorówki z ryżem, czy krupniku +porcją pierogów, naleśników czy racuchów.

                            Pisałaś że potem dojada np pulpety czy coś. To może lepiej ugotować mniej pulpetów czy kotletów. Może w tym właśnie tkwi problem, że gotujesz za dużo? Spróbuj tak żeby było na obiad akurat, a potem pozwolić zjeść mężowi coś innego. Może kanapki z twarogiem? Jakimiś pastami? Pojawiają się takie w Twojej lodówce?

                          • martha666 Re: 15zł na dzień 10.06.13, 18:57
                            a fasolka po bretońsku? gołąbki z sosem pomidorowym można do mielonego dodać trochę pieczarek podsmażonych - uważam że są to dosyć sycące dania i niezbyt drogie. można zrobić cały gar i część zamrozić. a ryż czy kasze kupować w kilogramowych opakowaniach a nie w woreczkach- wychodzi sporo taniej.
                  • czekolada72 Re: 15zł na dzień 09.06.13, 13:36
                    Zakonna, jezeli jestes z Polski - to jest niestety jedna zasadnicza sprawa - jedzenie PODROZALO! Bardzo sad
                    O nowalijkach to nawet pisac sie nie chce sad
                    Ja czekam na swoje, a na kupnych to teraz jade na szpinaku, szczwiu, botwince, rabarbarze.
                    Zrob sobie porzadny spis - nawet 3 - zapasow, tego co kupujesz, przez jakis czas konkretnie co kupujesz, o potem to juz ogolnie - spozywcze, i trzeci - co i ile jecie.
                    A potem - wyciagnij wnioski smile
                    Kazda rodzina ma inne upodobania, zwyczaje - mozesz poczytac sugestie, ale to twoja rodzina i twoje posilki smile
                    I ja tez zawsze twierdzilam, ze lepiej na jedzenie niz na lekarza smile
                    • anna.wasil : czekolada72 :) 09.06.13, 22:38
                      To jest motto mojej mamy smile lepiej na piekarza niż aptekarza smile
                      Pozdrawiam smile
                      • czekolada72 Re: : czekolada72 :) 10.06.13, 07:16
                        Wlasnie zauwazylam, ze ktos tu na F ladnie zrymowane je podal smile
    • solejrolia Re: 15zł na dzień 10.06.13, 20:09
      piszesz, że robisz z 1,5kg kotlety mielone, do tej pory były na 3 dni, więc następnym razem po usmażeniu podziel te kotlety na cztery części. jedną część zjadacie w dniu usmażenia, a pozostałe 3części porcjujesz i zamrażasz. wyciągniesz sobie za kilka dni. będziesz mieć nadal zaoszczędzony czas, nie zjecie tego na kolację czy jako przekąskę między posiłkami i z rąk chłopu nie będziesz musiała wydzierać, i dodatkowowo będziesz mieć zmniejszoną porcję miesa.
      o ile faktycznie chcesz zmniejszać zjadane porcje.
      tzn. moim zdaniem należałoby zmniejszyć, jeśli faktycznie musisz, chcesz zmieścić się w danym budżecie.
      albo inaczej, moim zdaniem za dużo wydajesz na jedzenie, bo za dużo gotujesz, a skoro stoi ugotowane i na wciągnięcie ręki, to się to zjada.
      zatem, należy mniej gotować.
      albo gotować tyle samo tylko poporcjowane mrozić, i wyciągać za kilka dni.

      piszesz czego chłop nie lubi. np. twarożków i past. rozumiem, niektórzy tak mają, ze tylko konkrety.
      no to namocz przez noc fasolę, i ugotuj gar fasolki po bretońsku. to jest konkret! połowę z tej ilości możecie zjeść na obiad, a drugą połowę od razu odłuż do zamrożenia, będziecie mieć na inny dzień.

      leczo warzywne (za chwilkę będzie sezon na warzywa) nie jest konkretem, więc dołóż do leczo nieco mięsa mielonego, albo kiełbaski, boczku wędzonego, zagęść to zasmażką, która nie tylko dodaje sytości ale też poprawia smak. nie wierzę, że twój chłop nie naje się takim obiadem.

      naleśniki też można zawinąć z mięsem. opanierkować i obsmazyć. takie krokiety są już konkretnym jedzeniem, do tego do popicia barszczyk czerwony.
      (mięso do naleśników możesz mieć z rosołu- gotujesz gar rosołu, a mięso i warzywa mielisz i masz farsz do naleśników. na tym rosole możesz przygotować barszczyk.)
    • kagrami Re: 15zł na dzień 21.06.13, 12:56
      Makaron z brokułami - różne wariacje znajdziesz w necie, wg mnie im prościej tym lepiej, koniecznie z czosnkiem i przyprawami.
      Lubimy tez kaszę jaglaną, nie wiem czy lubisz - też tanio i bardzo zdrowo.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja