TOP 10 ways to fuck the system

14.06.13, 18:32
Jak dla mnie esencja tego forum i mój długoterminowy plan. Przepraszam, że po angielsku, ale w takiej formie dotarło do mnie z Kanady.

1. Shop local – boycott corporations & vote with your money
2. Grow a garden – eat organic & build your community around food
3. Become self-sustainable – be independent in food, water & energy
4. Protect the children – don’t vaccinate, medicate or mutilate kids
5. Go homeopathic – use cannabis & refuse prescription medication
6. Self-educate – homeschool & always teach & speak truth to power
7. Make family priority #1 – families that eat together, stay together
8. Turn off the TV – tune out the fear & propaganda & disinformation
9. Turn to nature – abandon the city life & quit the race race
10. Love one another unconditionally – realize that we are all one

‘No army can stop an idea whose time has come’ Victor Hugo
    • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 18:35
      miało być oczywiście 'rat race' - przepisywałam ręcznie bo było nie edytowalne
    • wuika Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:13
      O tak, bezsystemowe nieszczepione, leczone cukrem dzieci.
      • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:24
        nie uważam, że ten kodeks powinno się stosować bezkrytycznie smile, ok, jest dość ekstremalny - ale z istotą solidaryzuję się
      • alusia255 Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:24
        Z czwartym sie nie zgadzam, a co do reszty to chcialabym jak najbardziej, ale wiekszosc nie realna niestetysad
      • soczek_bez_gazu Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 21:31
        wuika napisała:

        > O tak, bezsystemowe nieszczepione, leczone cukrem dzieci.

        Cukrem i marihuaną.
    • birkin-bag Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:24
      zazdroszczę wszystkim, którzy mają więcej niż dwójkę dzieci i możliwość homeschooling
      • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:29
        to chyba wymaga nie tylko wielodzietności, ale i jakiejś społeczności - pozarodzinne relacje chyba byłyby niezbędne...
      • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:29
        to chyba wymaga nie tylko wielodzietności, ale i jakiejś społeczności - pozarodzinne relacje chyba są niezbędne jednak...
      • birkin-bag Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 19:34
        no jasne, daleka jestem od izolowania dziecka, bo wiem na przykładzie bliskiej rodziny, jakie to może mieć skutki. ale uważam, że szkoła w takiej formie, jaka istnieje w większości państw, bardzo krzywdzi dzieci i młodzież
        • sanjuna Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 21:20
          i cofnijmy sie o dwie ery wstecz big_grin
          • hermilion Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 01:25
            Skoro sie juz odzywaja polaczki z kompleksami to proponuje sprawdzic w jakim kraju to dziala - w USA.
      • black_halo Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 09:43
        Jesli ktos ma dobrze wyedukowanych rodzicow to tak. Problem w tym, ze malo kto ma a dzisiejsi rodzice po nowej maturze ...
        • hellusia Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 21:45
          no popatrz
          a ja dzięki Bogu jestem po starej ! Co w niej było nie tak?
          Z doświadczenia widzę wiedzę ówczesnej młodzieży i jest on znacznie uboższa niż ta 15 lat temu
      • qrka Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 09:46
        birkin-bag napisała:

        > zazdroszczę wszystkim, którzy mają więcej niż dwójkę dzieci i możliwość homeschooling

        I to koniecznie w english...
        No i każdy ma w rodzinie alfa i omegę, więc dzieci nie będą miały absolutnie żadnych deficytów.
        • verdana Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 16:08
          No i każdy oczywiście potrafi zainteresować dziecko kazdym tematem. I jest przekonany, ze nie istnieją na świecie ludzie, którzy mogą nauczyć dziecko czegoś, czego rodzice nie wiedzą.
          • birkin-bag Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 18:15
            napisałam "ma możliwość" - nie tylko pod względem formalnym i finansowym. ale też właśnie wiedzy i zdolności.
            ale oczywiście, można zakładać, że marzę o tym, by patologia, która ledwo skończyła gimnazjum, kształciła kolejne pokolenia...
            • qrka Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 21:04
              birkin-bag napisała:

              > ale oczywiście, można zakładać, że marzę o tym, by patologia, która ledwo skończyła
              > gimnazjum, kształciła kolejne pokolenia...

              Pewnie, może być gorzej. Na przykład kształcą abolwenci zarządzania z npu.
    • angazetka Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 21:36
      Skoro po angielsku, to po angielsku - bullshit. Nie szczepić, nie leczyć, mieć własne zasoby energii (really? big_grin), dzieci do szkoły nie posyłać, wyrzucić tv (bo obsługa pilota jest za trudna)... Sorry, nie kręci mnie to.
      • verdana Re: TOP 10 ways to fuck the system 14.06.13, 21:43
        Świetny pomysł. Dzieci szybko poumierają, pogrzeb tańszy od wyżywienia. Problem tylko w tym, ze te co pechowo przezyją, trzeba będzie uczyć , a wiec jedno z rodziców nie bedzie zarabiać. Bardzo oszczędnie, zaiste.
        Doskonała recepta na to, aby mieć ogromną ilość pracy, minimum rozrywki i ogromną ilość nieszczęść.
    • joanna100-19 Zaszyj się w kandyjskich lasach i 14.06.13, 22:12
      I może stanie się to realne smile
      Zgadzam się co do telewizji i marihuanywink
      Może kiedyś dwa wieki temu edukowano się w domach, ale ile dzieci miało taką szansę?
      • verdana Re: Zaszyj się w kandyjskich lasach i 14.06.13, 22:58
        Edukowano się tylko na poziomie podstawowym, a i to już wwczas podnsiły się głosy, że szkola lepszasmile
    • linn_linn Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 09:47
      To sie porobilo... Kiedys z Kanady przybywaly ciekawsze rzeczy.
    • qrka Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 09:50
      maciejka_73 napisała:

      > Jak dla mnie esencja tego forum i mój długoterminowy plan.

      Jednego tu jednak brakuje: wyrzuć komputer/laptopa/netbooka/smartfona.
      No ale ten łańcuszek pewnie mailem przyszedł, prawda?
      • marzeka1 Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 16:14
        Czyli porady: jak schrzanić życie dziecku, które jak dorośnie i tak wybierze kompletnie inaczej big_grin
        • qrka Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 21:01
          marzeka1 napisała:

          > Czyli porady: jak schrzanić życie dziecku, które jak dorośnie i tak wybierze
          > kompletnie inaczej big_grin

          Czasami bywa jeszcze gorzej: nie wybiera toto kompletnie inaczej.
    • kanna Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 17:15
      Takie amiszowe zasady, powiedziała bym.
      • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 18:35
        Mnie się podobają. Większość stosuję. Polecam smile
      • agni71 Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 20:19

        kanna napisała:

        > Takie amiszowe zasady, powiedziała bym.

        Amisze palą trawkę i leczą sie homeopatią?
        • qrka Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 21:00
          agni71 napisała:

          >
          > kanna napisała:
          >
          > > Takie amiszowe zasady, powiedziała bym.
          >
          > Amisze palą trawkę i leczą sie homeopatią?

          No jeśli im akurat dobrze wyrosła, to czemuż nie.
    • malwi.4 Re: TOP 10 ways to fuck the system 15.06.13, 22:05
      mnie inspiruje smile
      • joanna100-19 powrót do naturalizmu 15.06.13, 22:20
        Skoro maciejka chce powrotu do życia w zgodzie z naturą, to właściwe dlaczego używa internetu?smile Przecież to złe narzędzie cywilizacjiwink W życiu należy dokonywać wyborów, ale przyznajmy, że obecne czasy niosą ze sobą wiele wygód i zabawekwink
    • gogologog Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 12:19
      staram sie, oprocz punktow 2 i 3 mi wychodzi
    • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 17:39
      Przyznam że mnie Państwo zaskoczyli ilością atakówwink
      Chyba trochę zbyt dosłownie potraktowaliście ten kodeks...
      Po pierwsze - nie promuje - tak go przynajmniej rozumiem - cofnięcia się do średniowiecza, tylko bojkot stystemu jaki funcjonuje na świecie. Propouje samostanownienie i niezależność jednostki. Żebyśmy dokonywali świadomych wyborów a nie oddawali władzę koncernom walkowerem .
      Poza tym ten system promuje także oszczędzanie Ziemi (rozumianej jako planety oczywiście).
      A komputera sami nie złożymy, jak ktoś już tu słusznie zauważył, więc ponownie apeluję o dystans wink
      • nvv Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 18:16
        A bo już w tytule zaczęłaś wojowniczo. wink I obudziłaś w forumowiczach duch walki, który do Ciebie wrócił w postaci komentarzy.

        Mnie inspiruje to co buduje, tworzy, i robi coś dobrego. Nie interesuje mnie bojkotowanie ani upadek wielkich firm. Interesuje mnie nasze dobro i naszych dzieci
        • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 18:21
          Dobrze, już dobrze, od dziś będę już pozytywnie motywowaćwink
      • angazetka Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 18:23
        > Propouje samostanownienie i niezależność jednostki.

        Co jest fikcją. Jesteśmy zależni od innych. Od zawsze.
        • nvv Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 19:33
          > > Propouje samostanownienie i niezależność jednostki.

          > Co jest fikcją. Jesteśmy zależni od innych. Od zawsze.

          To prawda, że jesteśmy zależni od innych, od samego urodzenia (chociażby od kogoś kto nas karmił), ale czy zawsze musimy być..? Skrajny kontr-argument: istnieją ludzie którzy wybyli do dziczy, żyjąc tam samemu, więc wyrwać się z systemu jednak chyba się da i można być niezależnym, inna sprawa to plusy/minusy. Chociaż kojarzę słowa jakiegoś pustelnika, który wybywszy stwierdził, że wszyscy jesteśmy połączeni i czuł to nawet jak był daleko od ludzi, więc... ciekawy jestem jak to jest...

          Myślę, że jest gdzieś 'zdrowa' granica pomiędzy zależnością od innych, a samostanowieniem; tymczasem współczesne pokolenie wygląda jakby było dość ubezwłasnowolnione i bezradne. Oddając zbyt wiele, oddają siebie i stanowienie o swojej przyszłości i wyborach jakie będą mieli. Nawet tak błaha rzecz jak kupowanie produktów wielkich korporacji, bo reklama znęciła, bo nie ma czasu liczyć z kalkulatorem ceny w czasie zakupów, bo produkt "polski na pewno jest gorszy". To wróci ugryźć w tyłek
          • verdana Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 19:44
            Nie, nie musimy. Tylko społeczeństwo niezaleznych jednostek to anomia i kiedy naprawde sie zaczyna, wszyscy załamują rece i zastanawiają się, co robić.
            Wybycie do dziczy jest raczej ekstremalnym sposobem niedostosowanych jednostek, a nie wyborem idealnego sposobu życia dla wszystkich. Poza tym to sposób dobry na jedno pokolenie, drugiego nie bedzie.
            Wspólczesne pokolenie jest bez porównania mniej zalezne od starszych - normy sa bardzo rozluźnione, jest znacznie większa mozliwość wyboru drogi życiowej, znacznie więcej zachowań spotyka sie z tolerancją.
            A kupowanie produktów polskich, bo trzeba wspierać rynek, kupowanie z kalkulatorem - to też jest nasladownictwo wzorów, a nie samodzielne myślenie - tylko innych wzorów.
          • miedzymorze Re: TOP 10 ways to fuck the system 16.06.13, 23:04
            nvv napisał:
            > To co piszę maciejka_73, o większej świadomości naszych wyborów, moim zdaniem m
            > a duży sens. A za 4 i 5 punkt należy się jej szacunek tym większy, że jest leka
            > rzem, a najtrudniej skrytykować własny zawód.

            jeśli jest lekarzem i propaguje nieszczepienie dzieci i homeopatię to owszem, należy jej się to i owo, ale na pewno nie szacunek. To mniej więcej tak, jakby fizyk namawiał 'zbuduj sobie perpetuum mobile' suspicious

            A jeśli chodzi o punkty, to:
            1. Lokalne sklepiki mają również produkty korporacji (lub do najmniej dużych firm) tylko droższe. To ja podziękuję.
            2. lecę pędzę. na balkonie i parapetach na pewno wystarczy miejsca na wszystkie uprawy, a ja rzucę pracę, żeby mieć czas to wszystko organicznie pielić, podlewać i okadzać przed szkodnikami.
            3. tak, tak, rozwalmy elektrownie i wodociągi, będziem latać z wiadrami do studni, a czytać przy świeczce.
            4. I te nieszczepione na tężec dzieci mają zapewne pomagać w ogrodzie ? Cool ;>
            5. też jestem za legalizacją maryśki, ale, po co aż homeopatia skoro mamy cukier ? suspicious
            6. Mhm. I wystawiajmy sobie home dyplomy.
            7. Ja tam mam nadzieję, że dzieci się usamodzielnia i wyprowadzą, ale każdemu jego porno ;>
            8. A moge przynajmniej włączyć na pogodę ?
            9. Idę sobie znaleźć jakąś przytulną jaskinię.
            10. coehllowannabe.

            pozdr,
            mi
            • beatrix_75 Re: TOP 10 ways to fuck the system 17.06.13, 12:10
              co do szczepień , to macie racje -są potrzebne .
              Ale co do homeopatii - to prosze tak nie szydzić , bo na mnie i moje dziecko działa smile
              oczywiscie na zasadzie wspomagacza lub w poczatkowej fazie li tylko .
              Zwalczylismy tak ok. 60 % przeziebień , a troche tego przeszlismy ...
              Co do reszty - nie chodzi chyba o bezkrytyczne realizowanie tych punktówe , tylko o zastanowienie sie na wstepie ...ile bowiem rzeczy robimy tak , a nie inaczej na zasadzie automatyzmu ?
              Mozna inaczej , tylko trzeba zmienic przywyczajenia , jak z dietą smile

              Więc najpierw pewna konsternacja a potem ewentualna adaptacja u siebie .
              • verdana Re: TOP 10 ways to fuck the system 17.06.13, 13:24
                60% przeziębień mija samo, bez leczenia - wiem, bo przeziebień nie leczę niczymsmile
                • beatrix_75 Re: TOP 10 ways to fuck the system 17.06.13, 13:34
                  spodziewalam sie takiej odpowidzi wink
                  ja leczę przeziębienia , ale nie musimy sie nawzajemn przekonywać , ja na własnej skórze przetestowałam pewne specyfiki i u nas działały .
                  Nie zamierzam bronić homeopatii na barykadach smile po prostu wiem swoje i już .
                  • deszcz.ryb Re: TOP 10 ways to fuck the system 18.06.13, 21:10
                    > Nie zamierzam bronić homeopatii na barykadach smile po prostu wiem swoje i już .

                    No właśnie nie wiesz, tylko ci się wydaje. wink Żeby potwierdzić skuteczność jakiegokolwiek leku, należy przeprowadzić masę badań, na setkach i tysiącach chorych jednostek, nie na jednym dziecku.

                    Poza tym: wg ciebie podałaś komuś ten "lek" [wodę z cukrem] i mu się poprawiło, więc wysnuwasz sobie błędny wniosek "wyzdrowiał -> ten lek działa". Tymczasem nie zapominaj, że chory mógł wyzdrowieć POMIMO tego, że zostało mu podane lekarstwo [czyli tak, jakbyś mu nic nie podała] albo wręcz chory mógłby wyzdrowieć szybciej GDYBYŚ nie podała mu lekarstwa [znaczy: lek zaszkodził]. wink I właśnie żeby sprawdzić te wszystkie opcje, bada się te tysiące chorych.

                    Poza tym bardzo możliwe, że u ciebie działa efekt placebo. Podajesz dzieciakowi tą homeopatię, a twój mózg wpada w tok myślenia "dostał lekarstwo, na pewno poczuje się teraz lepiej" i sam WYSZUKUJE objawy, które potwierdzają tę teorię.

                    No i przykro mi: nikt nie potwierdził skuteczności homopatii. A dowód anegdotyczny typu "ja stosowałam i mojemu dziecku przeszło" można sobie w buty wsadzić. smile
                    • beatrix_75 Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 09:12
                      możesz sobie wsadzać w co chcesz wink
                      Polecam Ci kaszel dziecka o 2 w nocy , gdy nie działa nic ( włacznie z Thiocodinem ) a dziecko nie potrafi oddechu złapać .
                      Oczywiście to musi zadziałać , więc mówimy o czasie 1,5 h po podaniu specyfików.
                      Ale nie przeszłas , to nie wiesz .
              • gogologog Re: TOP 10 ways to fuck the system 18.06.13, 21:46
                > co do szczepień , to macie racje -są potrzebne
                Naiwne myslenie...
                Ale na pewno sa potrzebne koncernom farmac, szczegolnie jesli lobbing przepchnie systemowo odpowiednia ustawe/rozporzadzenie. Wtedy cena nie gra roli.
                Masowe szczepienia sa idealne aby rozpropagowac albo zabic odpornosc na nowego wirusa...
                • deszcz.ryb Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 06:58
                  > Naiwne myslenie...
                  > Ale na pewno sa potrzebne koncernom farmac, szczegolnie jesli lobbing przepchni
                  > e systemowo odpowiednia ustawe/rozporzadzenie. Wtedy cena nie gra roli.
                  > Masowe szczepienia sa idealne aby rozpropagowac albo zabic odpornosc na nowego
                  > wirusa...

                  Ja tam uważam, że taka postawa to nowoczesny dobór naturalny. Głupsze jednostki same wyeliminują swoje wadliwe geny ze społeczeństwa [bo nie zaszczepią dzieci, a później te dzieci poumierają na jakąś ospę czy inne świństwo]. To coś jak z Nagrodą Darwina dla osób, które zabiły się niechcący w jakiś bardzo dziwny sposób i nie zdążyły przekazać swoich genów. big_grin
                • beatrix_75 Gogoolog 19.06.13, 09:13
                  Swoje dzieci szczepisz ?
                • verdana Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 09:49
                  Czytam własnie pismo dla dzieci i mlodziezy z lat 1926-39. I w kazdym numerze niemal jest list od czytelnika, którego rodzeństwo czy przyjaciel zmarł na jakąś chorobę zakaźną. Innymi słowy - albo szczepionki jednak działają, albo ukrywamy przed wszystkimi śmierć tysięcy dzieci.
                • wuika Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 10:12
                  Szczepienia nie są potrzebne w ogóle. Co tam, że ileś dzieci się nie urodzi, bo matka zaraziła się różyczką. Co tam jakiś paraliż po polio. A krztusiec? Przecież na to się nie choruje. Gruźlica to tylko taki dłuższy kaszel, a WZW wcale nie uszkadza wątroby.
                  • verdana Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 10:16
                    Gorzej, matka zaraziła się różyczką, a dziecko się urodzi - chore. Własnie czytałam, ze po okresie, gdy nie rodziły sie na zachodzie juz dzieci uszkodzone przez wirus rózyczki takie przypadki znowu wracają.
                  • melmire Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 23:32
                    Juz nie mowiac o tym ile koncern zarabia na jednej szczepionce, a ile na jednej osobie chorej na taka gruzlice. Wychodza na swoje, jak nic!
      • araceli Re: TOP 10 ways to fuck the system 17.06.13, 13:59
        maciejka_73 napisała:
        > Po pierwsze - nie promuje - tak go przynajmniej rozumiem - cofnięcia się do
        > średniowiecza, tylko bojkot stystemu jaki funcjonuje na świecie.

        Dobre big_grin big_grin big_grin
    • wyihdia Re: TOP 10 ways to fuck the system 17.06.13, 22:19
      Esencja forum to nie bardzo, raczej bełkot dla nawiedzonych (cannabis, don’t medicate, homeschool).

      Manifest jest sprzeczny sam w sobie:
      Uporczywe wdrażanie planu z dużą pewnością doprowadzi do rozwodu (pkt 7)
      Systematyczna realizacja 4 może okazać się sprzeczna z pkt 9, bo więzienia często są w mieście, niewiele natury.
      Realizacja pkt 3 jest kosztowna - będziesz miała trudności pogodzić z pkt 9.

      mimo wszystko powodzenia, pochwal się kiedyś jak Ci wyszło.
      • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 10:23
        Moim zdaniem to dyskusja, do której ma zastosowanie powiedzenie, że zdrowy nie zrozumie chorego.
        Pytanie tylko, kto jest zdrowy, a kto chory tongue_out

        Przyznam, że nie rozumiem zaciekłego bronienia systemu. I to w czasach, gdy wiele mediów poświęca sporo uwagi alternatywnym stylom życia i traktuje je jak najbardziej poważnie.
        • angazetka Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 15:51
          Bronimy normalności, a nie systemu tongue_out
          • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 19:35
            angazetka napisała:

            > Bronimy normalności, a nie systemu tongue_out

            Tyle że ta normalność bywa uwarunkowana nienormalnym systemem. Wg mnie normalność to te 10 punktów jak najbardziej smile

            Tylko że...
            Nie używałabym wulgaryzmów, bo i po co wink Wzbudzają niepotrzebną agresję, co powyżej doskonale widać.
            Homeopatia to bzdura, ale między nią a lekami na receptę jest jeszcze kilka opcji. I nie, nie uważam, żeby nie podawać leków chorym np. na raka, ale też z byle czym nie biegnę do lekarza. Siebie i córkę z powodzeniem leczę ziołami, czosnkiem, miodem, rosołem... Osobiście z służby zdrowia przez ostatnie 20 lat korzystałam tylko przy porodzie (zbytnim tchórzem jestem by zdać się wyłącznie na naturę tongue_out).

            Z prądu korzystam, bo jest, jednak dom mam tak pomyślany, że "w razie czego" moglibyśmy w miarę normalnie funkcjonować. I nie mam nic przeciwko "freakom", którzy mieszkają w leśnej głuszy czy na pustyni smile Nie śmieszą mnie, nie nabijam się z nich. Wręcz uważam, że fajnie jest tak totalnie odciąć się od systemu smile Może kiedyś do nich dołączę big_grin

            Tak że ekstremistką nie jestem, ale nie kupuję też wszystkiego, co mi chcą sprzedać (koncerny, politycy i wuj wie kto tam jeszcze tongue_out).
            • wyihdia Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 21:57
              Jaki sobie wyobrażasz mieszkanie w głuszy z rodziną która trzyma się razem bo jada wspólne posiłki ?
              Na potrzeby tego ćwiczenia zakładamy głusz gdzieś w Polsce.


              • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 22:44
                wyihdia napisał:

                > Jaki sobie wyobrażasz mieszkanie w głuszy z rodziną która trzyma się razem bo j
                > ada wspólne posiłki ?
                > Na potrzeby tego ćwiczenia zakładamy głusz gdzieś w Polsce.
                >
                Napisałam, że nie teraz a kiedyś w przyszłości. Może smile

                A w ramach ćwiczenia...
                Myślę, że to możliwe, ale moim zdaniem odizolowanie od rówieśników nie byłoby dobre dla dzieci. Wtedy to tylko edukacja domowa wchodzi w grę chyba - a może jakaś nietypowa szkoła w okolicy?
                W Polsce to by musiało być gospodarstwo na jakimś luźno zaludnionym terenie. Bieszczady jeszcze takie są? Z pewnością kurki, koza, warzywniak. Znajomość ziół i roślin jadalnych bardzo by ułatwiła sprawę. Mąka z młyna. Rower zamiast samochodu. Polowanie może? Trzeba by mieć uprawnienia i sprzęt. Kominek, kuchnia, w której też się pali żeby zużywać mniej prądu. Woda ze studni. No i chodzenie spać z kurami smile Trzeba by mieć kawałek lasu i postarać się o pozwolenie na wycinkę drzew na opał i może też na sprzedaż. Na ich miejsce dać własnoręcznie przygotowane sadzonki.
                Opracowano już całkiem sporo gotowych rozwiązań:
                pl.wikipedia.org/wiki/Budynek_autonomiczny
                Oprócz produkowania energii - sprzęty codziennego użytku można zaopatrywać w energię dzięki bateriom solarnym. Ale trzeba mieć ten komfort, żeby móc się bez nich obejść w pochmurne dni big_grin
                tech.wp.pl/kat,1009779,title,Laptop-zasilany-energia-sloneczna,wid,13479447,wiadomosc.html?ticaid=110cc6
                www.komputerswiat.pl/testy/sprzet/zasilanie/2011/06/test-ladowarek-podroznych-modele-solarne.aspx
                I jeszcze jest opcja, żeby po prostu cofnąć się w czasie i zrezygnować z pewnych wygód smile Z drugiej strony samowystarczalność znacznie obniża koszty życia. Czyli można sobie pozwolić, żeby pracować mniej lub wcale.

                Opcja nr 2: cała społeczność, żyjąca alternatywnie (ekowioski - pl.wikipedia.org/wiki/Ekowioska ). Wtedy problemu z dziećmi nie ma - mają rówieśników.

                To tak na szybko smile
                • miedzymorze Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 09:48
                  Tja ....
                  A skąd owa wioska szczęśliwości na łonie natury brałaby owe sprzęty elektronicznie z panelami włącznie i gdzie by serwisowała w razie awarii ?
                  I skoro już przeprowadzamy to ćwiczenie, to: gdyby komuś z wioski zaczął dolegać wyrostek robaczkowy to czy wioskowy felczer miałby czekać aż się przejaśni, żeby zrobić operację ?
                  A ze znieczuleniem czy bez ?
                  A sprzęt do polowania jaki ? łuki i dzidy, czy taki ciut bardziej zaawansowany ?

                  Edukacja domowa - jasne, bo przecież w takiej wiosce będą mieszkać sami wykształceni i utalentowani pedagogicznie rodzice suspicious Przekaz ustny i pisanie na piasku, czy jednak przewidujesz jakieś podręczniki itp ? (BTW, edukację domową można mieć już dziś, dziecko tylko zdaje egzaminy w szkole rejonowej).

                  pozdr,
                  mi






                  • beatrix_75 Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 10:02
                    mi jakos te wioski szcześliwosci zawsze pachną patologią -kibuce i inne "sekty " .
                    We wszystkim trzeba zachować umiar .
                    Nie da sie cofnąć do przeslzości , bo to jest sztuczne .
                    Jedyne i aż , co mozemy zrobić , to ograniczac negatywne skutki naszej " cywilizajcji ".
                    Chyba ,ze wszsytko pierdutnie i bedziemy znów zaczynac od nowa , i nastanie kolejne mroczne średniowiecze wink
                    • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 11:04
                      beatrix_75 napisała:

                      > mi jakos te wioski szcześliwosci zawsze pachną patologią -kibuce i inne "sekty
                      > " .
                      > We wszystkim trzeba zachować umiar .
                      > Nie da sie cofnąć do przeslzości , bo to jest sztuczne .
                      > Jedyne i aż , co mozemy zrobić , to ograniczac negatywne skutki naszej " cywili
                      > zajcji ".

                      Zgadzam się w 100 procentach smile Jak czytam reportaże o alternatywnym życiu, mam wrażenie, że jednak na ekstremalne rozwiązania decydują się specyficzni ludzie. Chętnie bym ich poznała osobiści i pogadała kilka godzin o ich życiu, ale już mieszkać z nimi... niekoniecznie. Jednak nie wyśmiewam. Pozostaję życzliwą obserwatorką smile

                      A dla swojej rodziny spośród niezliczonych dostępnych opcji wybieram te moim zdaniem najlepsze. I fakt - podpadające już trochę pod alternatywny styl życia. Leczę nas sama, dopóki mogę, ale jak czuję, że może być niebezpiecznie, oczywiście kontaktuję się z lekarzem. Nie daję i nie biorę witaminek, suplementów i całego tego komercyjnego chłamu. Kosmetyków używam minimum i to tych najprostszych, ewentualnie wiele załatwia po prostu dobry olej (były tu takie wątki). Nie kupuję bajki o superkremie za 200zł, który odmłodzi mnie o 10 lat. Wolę ekoturystykę niż AI. Ciuchy staram się kupować etycznie, ale czasem się skuszę na jakąś wyprzedaż w sieciówce. Warzywa hoduję. Zbieram owoce lasu i zioła. Mięsa praktycznie nie jemy, tyle co u kogoś. Dom ogrzewamy drewnem. Wodę - solarami. Szkołę dla córki wybrałam taką mniej typową. TV nie oglądamy. Pracuję zdalnie. Więcej jeżdżę rowerem niż samochodem. To co? Żyjemy alternatywnie, czy nie? Może trochę wink Z resztą ocena pod tym kątem i tak jest nieistotna. Grunt że nam to odpowiada smile

                      >
                  • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 10:52
                    miedzymorze
                    wciągasz mnie w bezsensowną dyskusję, bo wyżej napisałam, że nie jestem ekstremistką, ale też nie mam nic przeciwko tym, którzy tak żyją. Ale skoro już rozmawiamy, to się ustosunkuję.

                    > Tja ....
                    > A skąd owa wioska szczęśliwości na łonie natury brałaby owe sprzęty elektronicz
                    > nie z panelami włącznie i gdzie by serwisowała w razie awarii ?
                    Ze sklepu? W serwisie? Myślisz, że jak ktoś żyje alternatywnie, to ma się zakaz wjazdu do miasta? Jestem przekonana, że nie skoro są ludzie, którzy tak żyją już kilkadziesiąt lat. Pewnie im to odpowiada. Tobie czy mnie nie musi.


                    > I skoro już przeprowadzamy to ćwiczenie, to: gdyby komuś z wioski zaczął doleg
                    > ać wyrostek robaczkowy to czy wioskowy felczer miałby czekać aż się przejaśni,
                    > żeby zrobić operację ?
                    A jak sądzisz?

                    > A ze znieczuleniem czy bez ?
                    jw

                    > A sprzęt do polowania jaki ? łuki i dzidy, czy taki ciut bardziej zaawansowany
                    > ?
                    Wg mnie współczesna broń ma pewną przewagę nad dzidami. Ale ponabijać się można. Jasne. Myślisz, że wyszydzanie wszystkiego jest oznaką inteligencji i pragmatyzmu czy może ograniczenia? Bo wg mnie to drugie tongue_out

                    >
                    > Edukacja domowa - jasne, bo przecież w takiej wiosce będą mieszkać sami wykszta
                    > łceni i utalentowani pedagogicznie rodzice suspicious Przekaz ustny i pisanie na pi
                    > asku, czy jednak przewidujesz jakieś podręczniki itp ? (BTW, edukację domową mo
                    > żna mieć już dziś, dziecko tylko zdaje egzaminy w szkole rejonowej).
                    Dziękuję za uświadomienie tongue_out Znam temat. I nie decyduję się. Choć akurat my byśmy mogli - ja jestem filologiem ze sporym zapleczem w innych dziedzinach humanistycznych, a mąż wykładowcą na politechnice. Merytorycznie byśmy dali radę co najmniej do matury. Jednak naszą córkę ominęłoby poznawanie jakże urokliwego pejzażu polskiego społeczeństwa . Szkoda by było tongue_out

                    Pozdrawiam smile
                    • wyihdia Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 13:33
                      A więc mówimy o ok 1M pln na dzień dobry - działka w Bieszczadach, dom pasywny, instalacje autonomiczne (baterie słoneczne, odzysk wody itd), założenie pola uprawnego ok 4ha (minimum 1ha/osobę), uprawnienia myśliwskie. Później fundusz "amortyzacyjny" lekko z 5-10% wartości rocznie aby instalacje pozostały autonomicznymi także po 12-24 mies gwarancji. Dużo czasu na obróbkę pola połączoną z zarabianiem w wolnych chwilach na serwis instalacji autonomicznych, farbę na remont, ubrania, podręczniki dla dzieci, wakacje, edukację, dentystę i różne inne pogardzane elementy Systemu.

                      Wygląda to raczej jak plan rozpasanej konsumpcji niż Walki z Systemem.







                      • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 14:05
                        wyihdia napisał:


                        >
                        > Wygląda to raczej jak plan rozpasanej konsumpcji niż Walki z Systemem.

                        1) Zależy skąd ta kasa. Jak z kredytu, to masz rację. Jak odziedziczona, wygrana, zapracowana, to nie. Inwestujesz, ale o dalszej zależności sam decydujesz. Może być większa, mniejsza, lub dążąca do zera. Ograniczasz konsumpcjonizm wybierając gdzie tylko się da etyczne firmy, itp.
                        2) Są ludzie, którzy podobną kasę ładują w zwykłe rezydencje, nic poza przyjemnością nie przynoszące hobby i nadal są tak samo zależni jak wcześniej.
                        3) Nie musisz wybierać wszystkich najnowocześniejszych rozwiązań. Możesz ograniczać swój komfort - wybrać "twarde, prawdziwe życie" tongue_out Zamieszkać w przyczepie, szałasie? Co kto lubi smile A ziemia na terenach z "gorszą" infrastrukturą (od której przecież chcesz się odciąć, skoro interesuje cię ucieczka od cywilizacji) jest tańsza.
                        4) To nie jest obraz czarno-biały. Odcienie szarości (w tym przede wszystkim nastawienie zainteresowanych) decydują i o kosztach i o stopniu samowystarczalności.
                        5) W skali globalnej obroty firm proponujących usługi i towary potrzebne do stworzenia takiego miejsca (skoro już nie masz inklinacji do ascezy i chcesz trzymać poziom) stanowi ułamek tego co obroty choćby koncernów spożywczych, które wspierasz robiąc codzienne mało przemyślane zakupy. Ergo bardziej wzmacniasz pusty konsumpcjonizm kupując jogurt międzynarodowej firmy - jako jeden z milionów klientów, niż budując samowystarczalny dom za milion - ale jako jedna z kilkuset (zgaduję) osób na świecie.
                        >
                      • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 16:08
                        wyihdia napisał:

                        > Dużo czasu na obróbkę pola

                        Możesz się dogadać z sąsiadem, że będzie maszynami obrabiał te twoje 4h, albo ich część (to już zależy co by tam rosło) a ty w zamian nauczysz jego dzieci angielskiego, informatyki czy jeszcze czegoś. Nie będziecie zasilać systemu, a wszyscy będą zadowoleni - ty będziesz mieć czas na zarabianie kasy zgodnie z wykształceniem, a rolnik będzie miał lepiej wykształcone dzieci.
                        Ponadto mając taki dom, praktycznie nie płacisz rachunków. To nieco ułatwia planowanie budżetu smile Szczególnie jeśli zakupy spożywcze też odpadają. Pozostaje opłacić edukację dzieci (albo i nie, jeśli uczysz je sam), ciuchy, paliwo, konserwację urządzeń, czasem jakiś sprzęt, wakacje. Jeśli nie popadamy w konsumpcjonizm, to 5 tys. moim zdaniem wystarczy. Skoro w rodzinie są 2 dorosłe osoby, to myślę, że dałyby radę pogodzić zarobienie tej kwoty z zajęciami okołodomowymi, których nikomu nie chcą czy nie mogą zlecić.

                        • wyihdia Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 18:07
                          > Ponadto mając taki dom, praktycznie nie płacisz rachunków.

                          Hm..
                          To jak nazwać 1M inwestycji w prywatny system a potem jego serwis. To nie są rachunki ?
                          "Co gorsza" do zapłacenia dużym, międzynarodowym, "zielonym" korporacjom.

                          • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 18:53
                            wyihdia napisał:

                            >
                            > To jak nazwać 1M inwestycji w prywatny system a potem jego serwis. To nie są ra
                            > chunki ?
                            Możesz budować własnymi rękami, a z elektryczności zrezygnować smile
                            No i nawet zakładając, że to ma być dom za milion, to powiedzmy połowa tej sumy idzie na jakieś ekstra rozwiązania. Zwykły dom też nie jest za darmo. I wiele rzeczy też wymaga konserwacji. Czyli możemy mówić jedynie o dodatkowych kosztach związanych z samowystarczalnością, nie o całej kwocie.


                            > "Co gorsza" do zapłacenia dużym, międzynarodowym, "zielonym" korporacjom.
                            Myślisz, że tylko one świadczą tego rodzaju usługi? Osprzęt może i kupuje się od dużego producenta (choć też nie 100%), ale już montaż robi lokalna firma.
                            My mamy solary dużej firmy, ale już instalację do grzania wody od kominka (szczegółów ci nie opiszę) opracował mąż wspólnie z lokalnym rzemieślnikiem. Zawsze masz wybór, z czyich usług i z jakich wygód korzystasz.
                            >
                          • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 19:06
                            wyihdia napisał:


                            > To jak nazwać 1M inwestycji w prywatny system a potem jego serwis. To nie są ra
                            > chunki ?

                            I jeszcze policzmy smile
                            Już od tego miliona, niech będzie
                            500 tys. dodatkowe instalacje umożliwiające samowystarczalność.
                            Oszczędność dzięki nim np. ok. 2000 tys/m-c.
                            Czyli po 250 miesiącach wszystko się zwraca. Inaczej po 20 latach. Uwzględniając jakiś margines, koszty konserwacji, niech to będzie 30 lat. Czyli na emeryturze mieszkasz prawie gratis (bo zakładam, że coś tam raz na jakiś czas jednak trzeba dołożyć). Jak masz dzieci, to one dziedziczą całe to ustrojstwo i też są niezależne od systemu (nawet jeśli ten jeszcze się do tego czasu nie rozpadł tongue_out). Całkiem miło. Nawet jak coś będą musiały przebudować, to dadzą radę. Chyba że postanowią sprzedać wszystko i iść do pracy w korporacji. Ale to już ich sprawa - ty zapewniasz różne możliwości, mają więcej opcji.
                            • wyihdia Re: TOP 10 ways to fuck the system 24.06.13, 19:58
                              Cel inwestycyjny wart rozważenia. Załóżmy że mam ekstra 500 tys i chcę je rozsądnie ulokować np w autonomię do wygodnego domu. Odrzucam cofkę do XIXw, chcę mieszkać i żyć normalnie.

                              Producenci nie są głupi i za kilka(naście) lat będą produkować tańsze, lepsze, mniejsze, a co najgorsze inne części do tych systemów, p. samochody i AGD. Jak się przed tym uchronić ?
                      • nvv Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 16:35
                        Chyba boisz się tej wizji, bo ją wyolbrzymiasz, jakby próbując oddalić od siebie. Z 1 ha ziemi II klasy zbiera się ok. 30 ton ziemniaków rocznie; 1 kg ziemniaków daje nam 770 kcal; z 30 ton mamy 23100 tys. kcal, co starcza jednej osobie na 31 lat życia.

                        Oczywiście, nikt nie będzie żyć na samych ziemniakach, ale to był tylko przykład mający coś pokazać. Zamiast subiektywnej opinii i emocji: liczby i fakty. Mięsożercy potrzebują dużej działki, ale weganie mogą utrzymać się już z ok. 0,07 ha/osobę (wg opracowania FAO z 1993 roku, ref).

                        Dom za 1M... Miałem działkę z drewnianym domkiem pod miastem, której koszt był podobnym ułamkiem z drugim miejscu po przecinku z 1M jak te minimum ziemi z 1 ha na osobę. Nie było wielu udogodnień, ale mi tam było dobrze i pod wieloma względami czułem się wolny. W domu za 1M czułbym się niewolnikiem; nie czułbym się dobrze mieszkając w domu za 1M, kiedy w tym kraju sporo osób nie ma co do garnka włożyć i nawet tu pośród nas są matki z dziećmi, które ledwo wiążą koniec z końcem. Wolałbym odzysk wielu rzeczy zrobić "ręczny" i pomachać czasem pompą zamiast pędzić na siłownie autem, a mieć więcej czasu na istotne dla mnie rzeczy
                        • nvv Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 17:22
                          Taka głupia rzecz, ale mi się przypomina. Bo coś obrazuje w tej dyskusji, a przynajmniej w jakimś takim sednie tych 10 punktów.

                          Prawie 10 lat temu na randce wyciągnąłem telefon (nie pamiętam dlaczego, pewnie smsa dostałem i chciałem sprawdzić), to była już wtedy leciwa Nokia, ale udany model, który dzwonił i smsował, był mały, lekki, trwały i trzymał ok. tydzień na jednym ładowaniu. Partnerka się uśmiechnęła jakby szyderczo i zakpiła żartem, że jeszcze mam taki telefon, a ja poczułem się zawstydzony. Po wielu latach i wielu "smart-fonach", po tym jak mi nawalił smart-fon, odkopałem z szuflady tę starą Nokię i służy mi już ponad rok, już się jej nie wstydzę, a nikt się nie śmieje.

                          Jest w tej historii pewna lekcja, a nawet więcej niż jedna. Istotni są ludzie, a nie przedmioty. Partnerka zakpiła, bo poczuła się pewnie urażona (tym, że wyciągam telefon, zamiast skupić się na rozmowie z nią). A gdy my czujemy się dobrze z tym co mamy, to i nikt na nas krzywo nie patrzy.
                • angazetka Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 10:57
                  Jezu. Nie, dziękuję, chcę żyć jak człowiek. W swoim czasie, korzystając z tego, co ludzkość wymyśliła.
                  • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 11:17
                    angazetka napisała:

                    > Jezu. Nie, dziękuję, chcę żyć jak człowiek. W swoim czasie, korzystając z tego,
                    > co ludzkość wymyśliła.
                    Ludzkość już wymyśliła, jak się uniezależnić od systemu. I myślę, że z czasem na taką opcję będzie się decydowało coraz więcej osób.
                    Nota bene nie zawsze te zmiany są wynikiem świadomie dokonanego wyboru: W Grecji np. bodźcem do zakładania farm społecznościowych stał się kryzys. W Hiszpanii dzięki 50% bezrobociu zaczął kwitnąć handel wymienny. Tak że ja nawet nie jestem przekonana, czy system sam się nie wykończy. I to być może wcale nie w tak znów odległej perspektywie. Słyszeliście, że Cypr znów prosi o międzynarodową pomoc? Na długo im ta poprzednia nie wystarczyła... uncertain
                    • butch_cassidy ps 20.06.13, 14:39
                      butch_cassidy napisał(a):


                      > Nota bene nie zawsze te zmiany są wynikiem świadomie dokonanego wyboru:
                      Zapomniałam o jeszcze jednym przykładzie. Czytałam ostatnio o Brytyjczykach z klasy średniej, którzy przez kryzys stracili domy (nie dawali rady dłużej spłacać hipoteki) i zamieszkali... w jaskiniach smile
          • nvv Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 20:50
            Normalność jest definiowana przez przeciętność, a przeciętność to "system".

            W innym kraju jest inna "normalność", w innych czasach jest inna "normalność". Jeszcze niedawno kobiety nie miały prawa głosu, i to była normalność, to był system.

            Wyłączenie TV, omijanie reklam które nas przekonują do kupowania rzeczy "których nie potrzebujemy, za pieniądze których nie mamy, aby zaimponować ludziom których nie lubimy", a myślenie samodzielne chyba jest dobrą radą. W każdym bądź razie ja popieram każdego kto wyłamuje się aby świadomie i konstruktywnie próbować zmienić na lepsze.

            Ten obecny system jest pokręcony, też coś wkleje:

            “Just look at us. Everything is backwards; everything is upside down. Doctors destroy health, lawyers destroy justice, universities destroy knowledge, governments destroy freedom, the major media destroy information and religions destroy spirituality.” — Michael Ellner


            Bo. Lekarze i koncerny farmaceutyczne mają ukrytą motywację aby ludzie chorowali
            • jop Re: TOP 10 ways to fuck the system 19.06.13, 23:48
              Z tego to cień sensu ma tylko wzmianka o prawnikach. Ludzie zawsze będą chorować i zawsze będzie istnieć przestępczość, a na miejscu każdego policjanta wolałbym siedzieć na tyłku na komisariacie niż biegać z gunem za przestępcą.
    • maciejka_73 Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 00:50
      Jako prowokator powinnam włączyć się do dyskusji, ale trochę mnie przeraziła…

      Przyznaję Wam rację - ten przekaz wygląda w swej oryginalnej formie dość zerojedynkowo – ale - po prostu przekazałam go takim jakim był – choć ok., mogłam opatrzyć go innym komentarzem. Liczyłam na potraktowanie go jako inspiracji, a nie przepisu, który trzeba zrealizować dokładnie, bo jak nie, to ciasto się nie uda.

      Wiem, że nie zmienię świata, i wiele tych zasad nie zrealizuję, bo wymagają zbyt wiele wyrzeczeń, ale czy to znaczy że mam się nie starać? Czy to że nigdy nie będę najlepszą matką świata, oznacza, że mam się nie starać być jak najlepszą?

      Ok., świadomymi wyborami i dbaniem o Ziemię przedłużymy istnienie życia o jakiś krótki czas – biorąc pod uwagę historię Ziemi – czas zupełnie nieistotny. Ale czy naprawdę nie warto mieć poczucia, że nie dokładamy/ograniczamy dokładanie się do tej destrukcji?

      Mnie jednak robienie CZEGOKOLWIEK, daje poczucie że STARAM SIĘ, robię COKOLWIEK. Kiedy kilka lat temu prosiłam, żeby nie pakowano mi zakupów do foliowej torebki, sprzedawca pukał się w głowę i pakował dalej, mówiąc że darmowa jest. Dzisiaj każdy raczej uszanuje decyzję o niepakowaniu, a niektórzy - wręcz sami zapytają czy zapakować. Stało się tak dzięki garstce takich oszołomów jak ja. I znowu – pewnie z punktu widzenia Ziemi nic to nie da, ale kiedy pomyślę, że kilka ton torebek nie powiewa na drzewach – ba – w ogóle nie zostały wyprodukowane – to coś się we mnie raduje.

      Mój mąż (zupełnie ‘normalny’ wg was, któremu nawet nie pokazałam tych zasad), kiedy wybiera lód Algidy, patrzy czy został wyprodukowany w Polsce. Tylko takie kupuje. I znowy: ok., gro dochodu pójdzie do jakiegoś tam kapitalisty, ale czy nie jest to takie małe ‘shop locally’? Czy nie warto spróbować kawy w lokalnej knajpce, może nie będzie zauważalnie gorsza niż ta w Strbucks? Może Pani Iza nauczy lepiej angielskiego niż filia korporacji? Ok., jeżeli nie, idźmy do korporacji. Ale chociaż rozważmy Panią Izę.

      I na Boga: może nie lejmy bezmyślnie tych tom Domestosa do ubikacji, w których potem w wakacje, będziemy się beztrosko pławić (w Bałtyku).

      Tak, Domestos i konieczność walki z groźnymi bakteriami, to chyba esencja tego co chciałam powiedzieć.
      • butch_cassidy Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 11:09
        maciejka_73 napisała:


        >
        > Mnie jednak robienie CZEGOKOLWIEK, daje poczucie że STARAM SIĘ, robię COKOLWIEK
        Mam tak samo smile

        > . Kiedy kilka lat temu prosiłam, żeby nie pakowano mi zakupów do foliowej toreb
        > ki, sprzedawca pukał się w głowę i pakował dalej, mówiąc że darmowa jest. Dzisi
        > aj każdy raczej uszanuje decyzję o niepakowaniu, a niektórzy - wręcz sami zapyt
        > ają czy zapakować. Stało się tak dzięki garstce takich oszołomów jak ja.
        I ja smile Też to zauważyłam. Najbardziej na rynku. Bo jeszcze kilka lat temu rolnicy patrzyli na mnie jak na wariatkę big_grin


        >
        > I na Boga: może nie lejmy bezmyślnie tych tom Domestosa do ubikacji, w których
        > potem w wakacje, będziemy się beztrosko pławić (w Bałtyku).
        Tak, to też - minimum chemii. U mnie jest proszek, płyn ekologiczny do wc (używany jak najmniej, ale czasem trzeba i pachnie lawendą, co uwielbiam smile ), tabletki do zmywarki, płyn do zmywania (wykorzystywany też do okien, czyszczenia innych rzeczy, itp). Nie mówiąc już o tym, ile zabrudzeń schodzi po prostu wilgotną ściereczka (np. farby dziecka, błotko naniesione przez psa wink blat po przygotowaniu obiadu też wystarczy przetrzeć gąbką bez środka chemicznego)...


        • beatrix_75 Re: TOP 10 ways to fuck the system 20.06.13, 11:21
          niemniej jednak wątek dostarczył nam pewnych świezych mysli , na które sami bysmy nie wpadli ,ile osób tyle opinii ....
          Czasem z pozostnie błahego tematu , swobodnie rzuconego zdania rozrasta sie mega-dyskusja ...
          A tutaj jest az 10 spornych punktów , stad taka aktywność wink.
          Ważne ,by nie obrażać się nawzajem,co innego wytknac ewidentne błędy, co innego niepotrzebnie obrażać .
    • nvv Re: TOP 10 ways to fuck the system 03.07.13, 22:34
      Na forum obok clarissa3 napisała coś takiego (pozwoliłem sobie bezwstydnie skopiować, bo IMHO warto aby innym też do dało do myślenia):

      bo ja sie pozresz ze wszystkimi to zeby moz egzystowac bedziesz musial sobie kupic czajnik, pralke, tv, radio, stol, krzesla, i milon innych przedmiotow, na ktore bedziesz harowal a ktore to poprzednio dzieliles z innymi mieszkajac z rodzina wielopokoleniowa pod jednym dachem. Teraz kazdy sobie rzepke skrobie - a producenci tych wszystkich rozpieprzajacych sie co raz to szybciej przedmiotow na jachtach sie bujaja opalajac z drinkiem w garsci wachlowani przez piekne mlode kobiety... podczas gdy ty spedzasz czas na szarpaniu sie za wlosy o to ktory madrzejszy, albo glupszy, jak wolisz, w tym swoim nasladowaniu reklam... Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja