dylematy samotnej matki....

14.06.13, 22:35
Witam,czytam was od dawna ale jakoś tak teraz pisze...jakis kopniak w dupsko by mi się przydal chyba...pracuje na całym etacie pensja 1550netto plus czasem jakies bonusy pare razy do roku alimenty 450zl...
opłaty stałe 550mieszkanie,40zl tv 50 komórka 220 przedszkole i ok 100zl za karte.
plus wiadomo dojazd do pracy jakieś lekki czasem itd no zawsze cos wypadnie.Zmiana pracy cieżka sprawa,jezu jak wy to robicie ze przy tak niskich dochodach coś odkładacie?no mobilizaji potrzebujesad
    • roozka Re: dylematy samotnej matki.... 14.06.13, 22:42
      bo oki co z tego,że jakiś cudem uda mi sie przyoszczedzic stówke na jedzeniu jak zaraz okazuje się,że trzeba kupić powiedzmy pare par spodni bo moje dziecko wystrzeliło niewiadomo kiedy pare centymetrów...albo dentysta zaspiewał 200zl za wizyte,idac dalej co z tego,że kupiłam ciuchy w sh czy na wyprzedazy skoro własnie siadła pralka taaa najlepiej miec fundusz awaryjny itd tylko jak go zbudowa...chaotycznie pisze wiem ale poprostu doła mam
      • iza1973 Re: dylematy samotnej matki.... 14.06.13, 23:03
        napisz na spokojnie, ile masz przychodów, ile kosztów i w czym widzisz największy problem. z tego co czytam:
        zarabiasz 1550, do tego 550 alimenty, czyli masz do dyspozycji 2100 nie licząc premii, na 2 osoby? podajesz jakieś koszty stałe, ale nie wiem co jest do ucięcia, np ok 100zl za karte. co to jest?
        • zdziwik Re: dylematy samotnej matki.... 14.06.13, 23:07
          znajdz faceta co ci kasy dosypie
          • qrka Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 09:50
            zdziwik napisał:

            > znajdz faceta co ci kasy dosypie

            Ale żreć pewnie będzie chciał.
            • zdziwik Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 14:23
              to ma tyle dosypac zeby byla jesce nadwyzka smile a nie darmozjad do utrzymania
          • labeg Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 08:18
            nie ma już takich facetów, mnie coraz bardziej zaczyna wkurzac utrzymanie mojego
      • guderianka Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 08:12
        a ile lat ma Twoje dziecko i jakiej jest płci ?
        Jak nie ma już na czym zaoszczędzić to trzeba więcej zarobić-dodatkowo, w domu, prace zlecone itd.-no innego wyjścia nie ma
        100zł-co miesiąc na telefon?To strasznie dużo jest uncertain Ja uważam siebie za gadułę i zazwyczaj mam co miesiąc 55 zł, Mąż teraz wszedł na niższy abonament za 19,99 bo ciągle mu minut zostawało (miał za 29,90), Starszej córce co 3 m-ce ładujemy konto za 50zl. Czyli masz ok 100zł na miesiąc ale za 3 osoby (3 telefony). Może warto zmienić coś tutaj ?
        Leczysz zęby prywatnie ? Dlaczego ? Obecnie wiele dobrych gabinetów stomatologicznych ma umowy z NFZ i nie trzeba płacić za leczenie.
        • beverly1985 Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 12:45
          > Leczysz zęby prywatnie ? Dlaczego ? Obecnie wiele dobrych gabinetów stomatologi
          > cznych ma umowy z NFZ i nie trzeba płacić za leczenie.

          Trzeba trzeba. Na nfz płaciłam 80 zł za plombę...
          • guderianka Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 19:08
            Za jaką plombę ? Białą ? Amalganat jest za darmo i bardziej trwały
            • joanna100-19 Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 22:12
              guderianka napisała:

              > Za jaką plombę ? Białą ? Amalganat jest za darmo i bardziej trwały

              Plomby są za darmo, ale już leczenie kanałowe - niesmile Nie zarabiasz jakiś koksów, żeby oszczędzać. Szczególnie, że jesteś sama. Jak to mawia moja mama : "trzeba mieć z czego oszczędzać" smile Może faktycznie pomyśl nad czymś dodatkowym, wtedy dodatkową kasę przeznaczysz na odkładanie.
        • lusitania2 Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 15:03
          guderianka napisała:

          >
          > 100zł-co miesiąc na telefon?To strasznie dużo jest uncertain Ja uważam siebie za gaduł
          > ę i zazwyczaj mam co miesiąc 55 zł,

          a autorka wątku płaci za telefon 50 zł, co jak byk stoi w jej poście.
          100 zł to bilet mpk zapewne (karta, ale miejska, nie za telefon).
        • asia_i_p Re: dylematy samotnej matki.... 17.06.13, 17:21
          Leczysz zęby prywatnie ? Dlaczego ? Obecnie wiele dobrych gabinetów stomatologi
          > cznych ma umowy z NFZ i nie trzeba płacić za leczenie.
          Byłam świadkiem tak niecały tydzień temu jak w gabinecie, do którego chodzę, gościa umawiali na październik. Tak to można, jak się ma mocne zęby, dziecko też, i z góry się wplanowuje dwa przeglądy na rok.
          • guderianka Re: dylematy samotnej matki.... 17.06.13, 21:10
            U nas z tygodnia na tydzień...
          • przeciwcialo Re: dylematy samotnej matki.... 19.06.13, 21:26
            W przychodni na nfz do konkretnego dentysty terminy sa na za tydzień. Prywatnie dłuzej czekałam wink
    • ciotka.aka Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 16:50
      po przeczytaniu postu pierwsza do głowy przyszła mi redukcja wydatków za TV, przy pierwszej okazji wyplątaj się z umowy (wystarczy zmiana programowa w ofercie - trzeba tylko działać sprawnie bo na rezygnacje jest krótki czas). Oferta naziemnej cyfrowej tv jest ok. Sama niedawno zrezygnowałam z C+ na rzecz darmowej i chwalimy sobie. No i nie da się czegoś zrobić żeby alimenty były regularne?
    • kanna Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 17:23
      Ubrania kupujesz na zaś, na wyprzedażach.
      • solejrolia Re: dylematy samotnej matki.... 15.06.13, 22:28
        albo dogadaj się z koleżanką, sąsiadką czy kuzynką, która ma starsze dziecko, może będzie chciała się pozbyć ciuchów po swoim dziecku- takie wydawanie ubrań jest popularne, bo dzieci szybko rosną, a trzymać ciuchy po dzieciach za małe w szafach, to szkoda miejsca.
        sama też puszczaj w obieg ubrania. a najlepiej te lepsze sprzedawaj na allegro, może wpadnie grosz?
        może zrezygnuj z tv? teraz można tyle rzeczy obejrzeć w interenecie (tvn player, youtube itp) no albo naziemna telewizja.
        spróbuj dorobić jakoś.
        • roozka Re: dylematy samotnej matki.... 16.06.13, 09:12
          moja pensja to 1550 nettosmileplus te bonusy o ktorych pisałam miałam tu na mysli jakies bonny na swieta wczasy pod grusza itd..
          alimenty 450 regularnee naszczescie
          wydatki stałe 550 mieszkanie,220przedszkole ok 100 spłacam raty za karte kredytową telefon 50zl,mc i 40 zl tv
          najwiekszy problem dla mnie to zbudowanie jakieśpoduszki finansowej chociaż pare stów bo cokolwiek bym nie odłożyła to zawsze wyskoczy jakiś mniej lub bardziej przewidziany wydatek,typu stomatolog leczenie kanałowe itd.
          ktoś napisał o rezygnacji z tv chyba tak zrobie
          mam prace zmianową czasem nawet do 22,wiec z dorabianiem cieżko,rozglądam się za jakimś sprzątaniem zobaczymy....
          ciesze się,że jest to forum dużo naprawde z niego wyniosłam,od dwóch lat poczytuje nie zadłużam się a nawet wychodze troche na prostą
          tylko niestety wszystko drożeje w tak mega tempie,że cieżko ogarnac samemu budżet coraz bardziej
          • guderianka Re: dylematy samotnej matki.... 16.06.13, 10:57
            roozka- napisz proszę ile dziecko ma lat. może mogłabym Cię co jakiś czas wesprzeć jakąś paczką z ubraniami, jeśli byłabym w wieku młodszym niż moje panny wink
          • przeciwcialo Re: dylematy samotnej matki.... 16.06.13, 12:22
            Ile tego przedszkola jeszcze zostało? Ojciec dziecko nie może dołozyc jeszcze na przedszkole?
            • olewka100procent Re: dylematy samotnej matki.... 17.06.13, 22:13
              nie możesz sie starać o dofinansowanie przedszkola z mopsu ?
              • roozka Re: dylematy samotnej matki.... 19.06.13, 20:51
                smileciuchy dostaje w spadku,sama też puszczam w obieg niektóre
                dziecko ma 4,5 roku
                na pomoc z mopsu z powodu mojego bogactwa sie nie kwalifikujesmile
                a ojciec dziecka sie nie dolozy bo powiekszenie sie jego nowej rodziny było przesłanko do obnizenia alimentów poprzedniejsmile
                przedszkola ile jeszcze niewiem zobaczymy co wymysla posłowie odnosnie reformy
                fajny patent tutaj wyczytałam,żeby po opłaceniu rachunków podzielic kase na piec,i tyle wydawac w tygodniu tylkosmilenarazie sie w miare sprawdza
                ech oszczedzanie jest sztuką cieżką...
                • hellusia Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 14:45
                  550zl na mieszkanie to chyba jakiejś duże, może wynajęcie 1 pokoju jakiejś studentce?
                  • ale_to_ja Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 15:54
                    hellusia napisała:

                    > 550zl na mieszkanie to chyba jakiejś duże, może wynajęcie 1 pokoju jakiejś stud
                    > entce?
                    Czemu duże?
                    Ja płacę 480 za 50 metrów 2 pokoje. Do tego prąd i gaz.
                    • guderianka Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 20:56
                      Ja 680zł za 63m2-4 pokoje
    • alin9 Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 17:05
      Nie napiszę nic pocieszającego.Nie jestem samotną matką ale...Dojazdy,etat,wynagrodzenie się zgadza.Opłat stałych nie Zbijesz .Ja mam pensję męża bo moja w całości idzie na opłaty(czasami jej brakuje).Ty nie zaoszczędzisz nic bo nie ma z czego.Chyba,że w miesiącach gdy Dostajesz"bonusy".Ograniczysz się w jedzeniu oddasz lekarzowi.Błędne koło.Ja swego czasu dorabiałam w weekendy.Wiadomo jak teraz z pracą.Ja nie widzę nawet możliwości odkładania stówki tak jak ja to robię.Popieram to co napisała jedna z forumek.Kupujesz na zapas na wyprzedażach.
      • alin9 Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 17:10
        To jak to jest z tymi alimentami bo teraz doczytałam sie sprzeczności.W pierwszym poście kilka razy do roku.Dalej regularne.To jak bo jak regularne to Masz możliwość odłozenia kilku stów miesięcznie.
        • anula36 Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 18:06
          braklo przecinka, alimenty sa regularne, bonusy z pracy kilka razy do roku.
          • alin9 Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 19:57
            Dzięki.Niedopatrzenie z mojej strony.
            To ja pasuję.Taka kwota na dwie osoby i takie dylematy?Kto zajmuje się dzieckiem?Masz pracę zmianową.Przedszkola nie są czynne do 24.00.Może tu jest reszta kosztów?
            • roozka Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 23:05
              Tak praca jest zmianowa,jezeli pracuje na tzw popoludniowki to pomaga mi mama glownie albo znajoma sasiadka za symboliczne pare zl...
              Tak niby jest 2tys jakies na miesiac ale rachunki placic trzeba itd.
              Z tych paru bonusow finansowych o ktorych wspominalam,odkladam na wakacje i jakies tam niespodziewane wydatki
              mam taki patent,ze wszystkie drobiazgi ktore walaja mi sie po porrfelu wrzucam do skarbonki ostatnio nawet jakas stowka mi z tego wyszla
              • roozka Re: dylematy samotnej matki.... 22.06.13, 23:12
                Wypelniam sobie tez ankiety w necie ale to poprostu porazka niz zarobek
                Zakupy staram sie robic rozsadnie,najpierw przegladam szafki lodowke nastepnie gazetki sklepow ktore mam na trasie praca dom przedszkole i kupuje tam gdzie taniej
                Ubrania dla siebie tu glownie outlety,ostatnio calkiem fajne t shirty w z croppa za 4,5upolowalamsmile
                Dla dzieciaczka albo to co dostaje albo dokupuje w pepco auchan
                fajna sprawa karta z multisportu za naprawde mega smieszna forse mamy relaks rozrywke i zdrowir
              • alin9 Re: dylematy samotnej matki.... 23.06.13, 16:40
                > Tak praca jest zmianowa,jezeli pracuje na tzw popoludniowki to pomaga mi mama g
                > lownie albo znajoma sasiadka za symboliczne pare zl...
                Czyli masz pomoc.Nie wydajesz na opiekunkę kroci.
                > Z tych paru bonusow finansowych o ktorych wspominalam,odkladam na wakacje i jak
                > ies tam niespodziewane wydatki
                Podejrzewam,że wiele osób chciało by te parę bonusów finansowych(m.in.ja).Nie każdy odkłada na wakacje.Jeśli ktoś żyje od 1-go do 1-go to o wakacjach nawet nie marzy.
                > Tak niby jest 2tys jakies na miesiac ale rachunki placic trzeba itd.
                Każdy ma rachunki do płacenia.Patrząc po Twoich nie Masz mega kwot.Są rodziny 4 osobowe,żyjące za taką kwotę.Mam wrażenie,że Masz za dobrze i dlatego nie doceniasz tego co Masz.
                > mam taki patent,ze wszystkie drobiazgi ktore walaja mi sie po porrfelu wrzucam
                > do skarbonki ostatnio nawet jakas stowka mi z tego wyszla
                Chwalebny ten patent.Jednak przy Twoich przychodach możesz odłożyć więcej.
                • amandaas Re: dylematy samotnej matki.... 23.06.13, 17:09
                  Nie no, faktycznie ma za dobrze. Śpi na pieniądzach.
                  Nie przesadzaj kobieto, bo to niestety głodowa kwota i nie dobijaj dziewczyny, która mimo wszystko chciałaby coś z niej odłożyć.

                  A fakt, że czasem o 4osobowe rodziny za tyle żyją nie jest żadnym argumentem tylko potwierdzeniem urągającej człowieczeństwu sytuacji w tym kraju.
                  • alin9 Re: dylematy samotnej matki.... 23.06.13, 17:50
                    Nie mówię,że śpi na pieniądzach ale też nie głoduje.Nikogo nie dobijam.Stwierdzam fakt,że rachunki i normalne wydatki ma każdy(nie tylko autorka wątku).Czteroosobowa rodzina była przykładem.Poczytawszy z ciekawości to forum można spotkać różne rodziny.Powiem tak nie łapią się na celówkę z mopsu.I cieszmy się. To dopiero jest hard core nie życie(kryterium teraz kiedyś 351 na osobę).Nie polecam.Wolę etat za najniższą krajową.Wtedy opłaty są w tej kwocie.Miodzio prawda.
    • nom73 Re: dylematy samotnej matki.... 25.06.13, 08:54
      roozka napisał(a):

      > opłaty stałe 40zl tv 50 komórka

      40zł * 12m-cy = 480zł/rok, przecież masz darmową telewizję naziemną cyfrową, 3 Muxy, ok. 22 programy.
      50zł - tyle wydaję w Plusie na Kartę na 3 m-c. smile
      W tym dwa darmowe numery - jeden do plusa, drugi do innej sieci.
      Poszukać korzystniejszej taryfy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja