„Oszczędna” ale dobra depilacja.

19.06.13, 13:10
Jaką polecacie depilację? Ciągle kupuje te maszynki na które średnio wydaje 5 zł (od 2 do 8) i za każdym razem wyrzucam odkąd mam problem z podrażnieniami i krostkami, żeby nie przysparzać sobie jeszcze wiecej problemów. Zastanawiam się jaka depilacja najbardziej by się opłacała na dłuższą mete? Wosk może depilator + kremy + specyfiki na wrastające włosy czy może jakas trwała depilacja? Jakie macie doświadczenia z tym związane?
    • mama_dorota Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 13:33
      Naucz się robić sobie pastę cukrową, a potem naucz się nią depilować. "Naucz się" nie jest tu przypadkowe, ale warto zainwestować w to trochę czasu. Może ktoś bardziej doświadczony ci pomoże. Ta depilacja jest bardzo droga w salonach, w domu śmiesznie tania, ale pewnie właśnie ew powodu umiejętności. No i samorobny peeling z kawy jest rozwiązaniem na wrastające włoski.

      Przepisów na pastę jest w sieci wiele, jest strasznie tania, ale problem w tym, że każdy ma inny garnek, inną kuchenkę i mimo tych samych proporcji może nie wyjść to samo, co na przykład na filmiku w yt (polecam tam zajrzeć). Mnie się udało pastę zrobić dopiero wteyd, gdy po jej zżółknięciu badałam co chwilę konsystencję stygnącej masy na zimnym talerzyku. Gdy zaczęły się pojawiać nici karmelu wyłączyłam z ognia i odstawiłam. Samo odmierzanie czasu nie wystarczy.
      • mama_dorota Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 13:34
        Można jeszcze spróbować kupić gotową pastę na all.
        • zuzanna56 Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 14:21
          Próbowałam sama robić pastę i depilować pastą kupioną w Turcji. Masakra, nie potrafię.
          Byłam na depilacji cukrowej w salonie, koszt baaardzo wysoki, a efekt taki sam jak woskiem, tylko o połowę drożej. Efekt oczywiście dobry. Też męczę się z maszynkami.
    • kamilakania Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 14:58
      Jak by to wszystko tak podliczyć dokładnie to chyba najbardziej opłaca się albo kupować tanie maszynki jednorazowe albo zainwestować w trwałą depilację. Ale taki zabiegi zazwyczaj są bardzo drogie wiec mam tu na myśli kupienie własnego urządzenia. Moja przyjaciółka kupiła sobie depilator ipl z philipsa i pomijając już samą wygodę i higieniczność zabiegów, finansowo zwróciło się jej to już po jednej serii zabiegów. Myślę że jest to dosyć opłacalna opcja.
    • cruzbos Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 15:02
      Dla mnie tylko depilator plus krem po depliacji, ale ja najbardziej sobie cenię jak największą gładkość w jak najdłuższym czasie. Plastry z woskiem w domu są czaso- i pracochłonne i bolą i drogo wychodzą, w gabinecie strasznie drogo, jeśli mówimy nie tylko o łydkach. Kremy u mnie mają taki sam skutek jak maszynki, tzn. następnego dnia skóra już nie jest gładka, więc właściwie jest to najdroższa opcja, choć nie boli. Laser jest potwornie drogi, bo do efektu całkowitej gładkości ciała potrzeba wielu wizyt.
    • araceli Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 15:07
      Depilacja laserowa (nie IPL!). Jednorazowy koszt duży ale są promocje, pakiety, groupony. Nie wiem po jakiego grzyba męczyłam się tyle lat big_grin
      • cruzbos Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 19:03
        A robiłaś całe ciało? Ile razy musiałaś chodzić i jaki wyszedł koszt całościowy? Bo mi wyszło w oparciu o doświadczenia osób, które mają to za sobą, że prawie używany samochód można kupićwink
        • araceli Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 19:34
          cruzbos napisała:
          > A robiłaś całe ciało? Ile razy musiałaś chodzić i jaki wyszedł koszt całościowy
          > ? Bo mi wyszło w oparciu o doświadczenia osób, które mają to za sobą, że prawie
          > używany samochód można kupićwink

          Haha - fakt, regularne ceny są powalające! Ja kupiłam kupon na 10 zabiegów LightSheer Duet za 399 lub 499zł nie pamiętam dokładnie. Miałam 3 zabiegi bikini (głębokie liczone jako 2), 2 razy łyki i 2 razy pachy. Na bikini zostało jakieś może 10% włosów, na łydkach i pachach jakieś 30%. Mam ciemne mocne włosy na jasnej skórze - na takie laser działa najlepiej. Wcześniej robiłam IPL (też z jakiegoś grupona) i po chyba 5 zabiegach efekt wszędzie był taki sobie. Naprawdę opłaca się upolować promocję!
          • ofelia1982 Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 23:14
            Ja miałam całą serię Light Sheer i niestety w przeciąg roku włosy mi odrosły..A wydałam prawie 1000zł. Co prawda jestem jasnolicą blondynką, ale robiłam bikini, które z definicji jest ciemniejsze - a i tak odrosły..
            • mama_dorota Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 21.06.13, 08:37
              U mnie na bikini idealnie sprawdziła się pasta cukrowa. Po kilku zabiegach włoski odrastają znaaacznie słabsze, cieńsze, mniej i wolniej. Koszt do tej pory przez rok łącznie z 3-krotnym podejściem do gotowania pasty - max. 5 zł. Jestem zachwycona. Fakt - nic innego nie depiluję, bo nie potrzebuję. Nogi i ręce mam niemal idealnie gładkie, z małą ilością jasnych cieniutkich włosków. A z bikini miałam problem odkąd zaczęłam używać golarki. Po zgoleniu - najpierw ból i wrastające włoski, potem rozszerzająca swój zasięg "uprawa".
              Próby z woskiem w tym miejscu skończyły się krwiakami i łzami, choć jestem odporna na ból. Depilacja pastą trochę boli, ale to nic w porównaniu z woskiem wg mnie. Na samo bikini szkoda mi było kupować depilator, tym bardziej że nie wiem, czy bym to zniosła.
              • johana75 do mama_dorota 21.06.13, 09:02
                Ja po kilku latach używania depilatora nadal nie jestem w stanie wydepilować sobie tyłu ud i okolic bikini, więc chetnie spróbowałabym tej pasty cukrowej. Z jakiego przepisu ja robiłas i na co trzeba uważać, przy jej robieniu?
                • mama_dorota Re: do mama_dorota 21.06.13, 10:20
                  > Ja po kilku latach używania depilatora nadal nie jestem w stanie wydepilować so
                  > bie tyłu ud i okolic bikini, więc chetnie spróbowałabym tej pasty cukrowej. Z j
                  > akiego przepisu ja robiłas i na co trzeba uważać, przy jej robieniu?

                  Tu jest przepis, z którego ją robiłam, został też podany w tekście pod filmem, widać go po rozwinięciu. Robiłam z 2 szklanek cukru. Trzeba cały czas mieszać i co jakiś czas wyjmować troszkę do innego naczynia, aby sprawdzić, czy robią się z niej włoski karmelu. Te włoski warto zauważyć i wtedy już zdjąć. Zawsze lepiej, jak jest jeszcze "niedorobiona", niż za ciemna, bo w razie potrzeby można jeszcze podgrzać. Odstawić z ognia trzeba już koniecznie wtedy, gdy z żółtej zaczyna robić się brązowawa To się dzieje dość nagle i potem może być za twarda. Nie można czekać, aż zgęstnieje, ona w formie rozgrzanej nadal jest rzadka, a dodatkowo wciąż wrze, więc nie ma co czekać na zgęstnienie w garnku.

                  Jak już pisałam, mnie się udało przy 3. podejściu, ale teraz tej udanej używam na bikini od roku i jeszcze mam na pół roku. W podanym filmiku są też dobre rady na temat jej używania, ale jednak trzeba trochę czasu przeznaczyć na próby. Moja po wyjęciu porcji ze słoiczka początkowo nie jest zbyt klejąca, ale po kilku chwilach z klarownej robi się mętna i wtedy się świetnie klei. Taka jedna porcja wielkości łyżki starcza mi na bikini na raz, bo jej się używa wielokrotnie. Ja jestem bardzo zadowolona, że się zawzięłam i nie zrezygnowałam smile.
                  Tutaj jest świetny film poglądowy z depilacji.

                  Nie wiem jak z udami, nie próbowałam. Na nich nie mam włosów wcale.
                  • mama_dorota Re: do mama_dorota 21.06.13, 10:24
                    Gęstnieje stygnąc, a trochę to trwa. Przynajmniej 30 minut. Moja jest dość twarda, nawet niełatwo ją wyjąć ze słoika, ale mięknie. Przechowuję ją z w zakręconym dość płaskim słoiku, takim z zakrętką szeroką jak od litrowego.

                    Jej wadą jest też "uciapanie się" karmelem, czasem też w okolicy, ale zmywa się go bardzo łatwo ciepłą wodą.
      • mariiolka2 Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 10:15
        dlaczego nie IPL? ja bym się bała zamówić taki zabieg z zakupów grupowych.. coraz częsciej słyszę że ktoś był bardzo nie zadowolony z tych usług albo w ogóle to była jakaś ściema. widziałam ostatnio rankingi i IPL znalazło się wśród najlepszych metod depilacji, polecane jest szczególnie dla osób z wrażliwą skórą
        • araceli Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 18:56
          mariiolka2 napisała:
          > dlaczego nie IPL?

          Ponieważ tak jak pisałam efekt był mizerny.
    • johana75 Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 15:20
      Ja niestety muszę depilować nogi od góry do dołu i rece. mam depilator juz ok 6 lat i tak depiluje. pod pachami maszynka i z tyłu ud tez bo nie wytrzymuje depilatorem bólu. Myslałam o depilatorze IPL, ale opinie sa sprzeczne, a na laser mnie nie stać, całe ręce i nogi to koszmar cenowy by był. Myslę że depilator to był w miare dobry wybór, chociaz ja latem i tak używam go co tydzień...niestety...
    • finka9 Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 16:09
      Ja jestem zadowolona z kremów.
    • zarin Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 17:13
      Ja przy takiej samej sytuacji (nie mogę używać jednej maszynki więcej niż raz, bo robią mi się infekcje skórne) kupuję po prostu najtańsze męskie w dużych paczkach. Nie ma sensu kupować droższych maszynek, skoro i tak nie mają być wydajne.
      Aha, mnie jeszcze na krostki pomogło całkowite odstawienie peelingów. Paradoksalnie mam gładszą skórę.
    • babka.pracujaca Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 17:45
      ja posiadam depilator(nie IPL) i depiluję się dosłownie wszędzie. Maszynka to pomyłka, w moim przypadku szczecinka na nogach po jednym dniu.
      Przy depilatorze należy pamiętać o pilingu i wtedy woski nie wrastają.
      • madzioreck Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 23:49
        > Przy depilatorze należy pamiętać o pilingu i wtedy woski nie wrastają.

        Niestety, peeling nie gwarantuje, że włoski nie będą wrastać. pomoże na te, które widać czasem pod naskórkiem, ale nie na takie wrastanie, że włos owija się jakoś wokół cebulki w ogóle nie dociera do naskórka.
    • solejrolia Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 18:28
      zainwestowałam w golarkę elektryczną.
      (mam też depilator, ale nie lubię, bo zostają kropki. i boli)
    • przeciwcialo Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 19:31
      Od lat mam depilator elektryczny, nic nie przebije takiej depilacji. Firmowy depilator można kupić czasem poniżej 100 zł a jest na lata.
    • orissa Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 20:25
      U mnie idealnie sprawdził się wosk. Pierwsze 3 depilacje były raz w miesiącu każda. Teraz wystarczy jak pójdę raz na 3 miesiące.
    • one-st Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 19.06.13, 20:31
      Od kilku lat uzywam depilatora Braun i kosmetycznie byla jedna z lepszych decyzjismile
      kupilam uzywany za jakies 20zl i mam do dzis. Mankamentem sa wrastajace wloski - robie pillngi i stosuje balsamy z urea. Czerwone kropki mam tylko w dniu depilacji - do rana schodza.

      Najgorsze były początki - teraz mam włoskow duzo, duzo mniej - miejscami nie rosna wcale
    • jagoda_pl Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 00:04
      Depilator i golarka elektryczna. Pamiętam, że na studiach kupowałam ciągle kremy, paski z woskiem, a czasem nawet chodziłam na wosk do kosmetyczki (!), bo depilator to taki wydatek... W końcu go nabyłam i służy mi do dziś, choć muszę się nim sporo napracować - nie polecam więc tych firmy Panasonic. Miał też nakładkę golącą (zepsuła się), którą załatwiałam od razu pachy i bikini, a teraz ciągle kupuję golarki i pianki. Chyba czas kupić golarkę elektryczną, bo w ostatecznym rozrachunku to też się nie opłaca. Czasem chadzam na woskowanie bikini do kosmetyczki (znalazłam dość tanią), ale wkurza mnie konieczność wcześniejszego zapuszczania.
    • malwi.4 Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 00:18
      depilator - mój ma już... 14 lat smile a depiluję się często, bo nie lubię czuć włosów po palcami
      miałam nawet plan, by go wymienić na nowszy model, mój mąż stwierdził, że te "dzisiejsze" pewnie by tyle lat nie wytrzymały smile
    • lecama_lima Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 18:31
      Ja bym też postawiła na IPL tak jak dziewczyny wczesniej pisały. Kupując tę Lumeę z philipsa w sumie nic nie ryzykujesz bo można ją testowac 3 miesiące i zwrócić w razie czego. Jednorazowo wydasz wiecej kasy ale ile później bedziesz miała spokoju. Ja marze żeby mieć już takie prywatne urządzenie i nie musiec jeszcze po pracy chodzić na te wszystkie zabiegi - to jest naprawdę duza oszczednosc i czasu i pieniedzy.
      • araceli Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 20.06.13, 19:00
        lecama_lima napisała:
        > eę z philipsa w sumie nic nie ryzykujesz bo można ją testowac 3 miesiące i zwró
        > cić w razie czego.

        W 3 miesiące wiele nie przetestujesz. Ja miałam 5 zabiegów IPL (w odstępie ok. miesiąca) i na początku wydawało się, że będzie super,włosy wypadały ale po pół roku po ostatnim zabiegu prawie wszystko odrosło. Owszem - włosy były osłabione ale całościowo zupełnie się to nie opłacało.
        • lecama_lima Re: „Oszczędna” ale dobra depilacja. 25.06.13, 13:27
          producent informuje że zabiegi na poczatku powtarzamy co 1-2 tygodnie ( 5-6 zabiegów to masz max 3 miesiace - wiec myśle, ze spokojnie zdąży przetestować) Poźniej powtarzamy zabieg co 6 tygodni do momentu aż przestana nam całkiem odrastać włoski. Domowe urządzenie rożni sie trochę od tych w salonie, moze stad wynikała róznica. później nawet jak raz na pół roku czy na rok zrobisz krótki zabieg na pojedyncze włoski które odrosły to i tak finansowo wyjdzie to lepiej niż zabiegi w salonie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja