Jesienne wydatki na dzieci

18.07.13, 07:37
Myślicie juz o tym? Jak planujecie rozwiązać zakupy - co miesiąc coś, czy hurtem? I co musicie kupować?

Oprócz wyprawki do szkoły (książki ok 500 zł dla dwójki, pewnie z 200 zł na papiernicze, 60 zł na kapcie, 80 zł na sniadaniowki i bidony) muszę jeszcze kupić buty dla córki - planuje moze w reserved albo w Smyku - te jesienne sie krotko nosi, nie muszą byc z ecco czy innych. Kurtkę dla córki juz kupiłam, była przecena w Zarze, zamiast 199 zapłaciłam 99. Syn buty ma, kurtkę tez - kupione wiosna, powinno byc wszystko jeszcze dobre.

W wakacje mamy duże wydatki związane z opieka nad dziecmi, dopiero sierpniowa pensja bedzie luźniejsza - ale dostaje ja 28.08. Nie wiem czy wtedy zdążę kupić podręczniki? W zeszłym roku zamawialam na Allegro, czy stacjonarnie są dużo droższe?
    • marzeka1 Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 08:38
      Wszystkie podręczniki, jakie można było kupić, zawsze nabywałam w antykwariacie, używane, kupowałam tylko nowe ćwiczenia- no chyba że jest się rodzice, na którego trafiła akurat reforma programowa i nie może odkupić książek- to z reguły były spore oszczędności.
      To tyle te śniadaniówki i bidony kosztują,że aż 80 zł. na to przeznaczasz? Toż to trochę sztucznego tworzywa.
      Za to przeszło mi kupowanie dzieciom ładnych zeszytów w twardych oprawach- za ciężkie okazywały się w użytkowaniu, kupuję ładne, ale w miękkiej.
      • kanga_roo Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 09:23
        ja jestem złą matką. mój starszak idąc do pierwszej klasy miał książki, piórnik z wyposażeniem, worek na strój wf jeszcze z przedszkola, strój na wf z domowej szafy, oraz ukochaną śniadaniówkę, jeszcze z czasów przedszkolnych. tyle. plecak na początku nosił ten sam, co w zerówce (zresztą pożyczony ode mnie), kiedy okazał się za mały, kupiliśmy większy, podobnie, kiedy okazały się potrzebne, nabyliśmy zeszyty itp akcesoria. tenisówki - kiedy pani dokładnie powiedziała jakie (sznurowane, na białej podeszwie). większą śniadaniówkę dostał na dzień dziecka - mimo, że stara wystarczała, nowa jest zabawniejsza i teraz ją nosi. bidony nam sie nie sprawdziły, lepsze są po prostu plastikowe butelki z wodą/sokiem, albo wręcz soki w kartoniku. teraz kupuję książki, kilka zeszytów, uzupełniam zawartość piórnika i garderobę (bluzy/swetry, spodnie, kurtka, na zimę - buty).
        • hugo43 Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 09:31
          ja mam przedszkolaka,wiec koszty wyprawki to pikus,gorsze jest czesne 800/mscsada ubrania,buty kupuje jak jest dobra okazja,np.ostatnio sportowe superfity za 109smilemnostwo swietnych ubran dostaje po dzieciach kolezanek,ja jak cos widze fajnego w dobrej cenie,to kupuje ich synkom w ramach rewanzu.
        • fruzia01 Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 09:34
          nie jesteś złą matką, jesteś rozsądną matką
          • kanga_roo Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 09:46
            smile
            dodam jeszcze, że plecak do szkoły kupilismy przez net, oszczędzając 20 zł w stosunku do ceny marketowej, a i w markecie kosztował sporo poniżej 100 zł. az się bałam, że może zaraz się popsuje, skoro taki tani, rzeczywiście, po 8 miesiącach rozpruł się leciutko przy uchwycie, za naprawę zapłaciłam 5 zł. dalej jestem na plusie, a plecak imo piękny, o taki:
            https://nokautimg1.pl/p-df-f0-dff097e2449865ef0f65d6148beb72cb500x500/plecak-szkolny-ng-12-national-geographic-tiger.jpg
        • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 09:36
          Bidon i śniadaniówkę miałam dla starszego w zeszłym roku Tchibo - okazały się super. Bidon jest metalowy i pojemny - nie znalazłam potem żadnego tak dużego bidonu dla dzieci (w sensie niekapka). Gdzieś w marcu syn zgubił bidon, kupiłam jakiś inny, ale to zupełnie nie była ta jakość - był za mały, po paru użyciach zaczął cieknąć itp. Więc postanowiłam, że jak tylko się te bidony i śniadaniówki w Tchibo ukażą, to kupuję, a że córka w tym roku do zerówki to muszę kupić dwa komplety. Śniadaniówkę też polecam, bo ma w środku dwa małe pudełka, np. na owoce itp.

          Co do papierniczych - w zeszłym roku regularnie miałam zawały, kiedy to w środku tygodnia dziecko informowało mnie np. o 18.30, że zabrakło kolorowego papieru, długopis się wypisał, zeszyt się skończył, trzeba na jutro bibułę albo patyczki do liczenia, a w ogóle to zgubił temperówkę i wszystkie kredki połamane. Pracuję, 11 godzin nie ma mnie w domu i kupowanie zeszytu nie w weekend jest dla mnie problemem. Postanowiłam więc, że w tym roku nabędę hurtem te wszystkie kleje, zeszyty i bloki, schowam gdzieś pod kluczem i tylesmile Piórnik synowi chcę kupić nowy, bo stary jakiś brzydki mi się wydajesmile Córka będzie miała do zerówki ten z przedszkola, i plecak też. Synowi plecaka nie kupuję, bo wydałam sporo kasy w zeszłym roku i dobrze - bo plecak jest jak nowy.
          • zorganizowanydom Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 12:44
            Naturella, ja własnie tak robie już kolejny raz. Zapas wszystkiego co potrzebne (u nas nawet wiecznych piór, bo mój mały namiętnie dewastuje stalówki albo gubi skuwki) jest rewelacyjny. Zeszyty czy kredki nie mają terminu ważności, więc luz. U siebie na blogu pisałam, że dobrze jest nie kupować już teraz, tylko - poczekać na przeceny. W ubiegłym roku kupiłam hurtem wszystkie papiernicze rzeczy w Tesco, kiedy w ostatni weekend sierpnia mieli wyprzedaż -50%. Z tego co wiem to Tesco miało taką promcję przez ostatnie dwa lata, nie wiem jak wczesniej, bo mnie ten temat nie interesował.
            Generalnie uważam, ze tu płaca się zachować zimną krew. Natomiast podręczniki kupiłam juz pod koniec czerwca - rodzice w naszej klasie załatwili wspólne zakupy w hurtowni, z dodatkowym rabatem i wyszło naprawdę tanio
    • aurinko Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 09:33
      Dla córki do 1 klasy tornister kupiłam w czerwcu (133zł Topgal), w lipcu kupiłam box Elementarz XXI wieku (185zł) oraz część przyborów (kredki, ołówki - kupiłam na Amazonie bo te same u nas są jeszcze raz takie drogie, wydałam nieco ponad 100zł), piórniczek ma z zerówki, śniadaniówkę i bidon też z zerówki. Inne drobne rzeczy wyprawkowe (plastelina, farby, bloki, zeszyty) kupię w ostatniej chwili w markecie. Buty wszystkie już dawno kupione na wyprzedażach, większość ciuchów dla dzieci kupiłam na wyprzedażach w C&A (np. kurtki softshell po 14,90zł, spodnie i legginsy po 7,90zł, zimowe kurtki po 34,90zł, spodnie narciarskie po 4,90zł), żadnych specjalnych do szkoły nie muszę kupować. Dla najstarszego książki kupuję w ostatniej chwili bo dopiero w sierpniu po urlopie będę miała listę podręczników, zeszyty ma z zapasu zeszłorocznego, plecak też, ciuchy i buty ma więc nic nowego nie trzeba.
      Ogólnie lajcik w tym roku, bo tanie zakupy ciuchowe znacznie odciążyły nasz budżet.
    • volta2 Re: Jesienne wydatki na dzieci 18.07.13, 11:17
      ja lecę do uk na wakacje, zakładam jeden dzień przeznaczyć na zakupy ciuchowe- nie wiem jeszcze czy w Londynie, bo znajomi polecili centrum handlowe w Edynburgu.
      natomiast młodszy z automatu wszystko ma po starszym, więc tu jakieś drobiazgi, starszy ma też sporo bluzek z wyprzedaży wiosennej, kurtka na wczesną jesień też jest, zimowa zeszłoroczna - ale może kupię taką bardziej użytkową, bo ta co ma jest typowo narciarska, i to jeszcze z dużą dawką bieli. spodnie w sumie też mają, bo kupiłam rok temu na wyprzedażach te same modele, tylko większe, bo się akurat super sprawdziły w praniach i noszeniu - zaleta kupienia nowej kolekcji na początku sezonu(wiadomo co brać na wyprzedaży a co jest badziewne)


      książki jeszcze nie kupione(ale do końca lipca jak zamówię, to mam10% upustu)
      u nas buty jesienne starczają na cały sezon wiosenny jeszcze, nawet teraz obaj biegają mimo że już lato w tych butach, sandałów nie musiałam kupować, bo i tak w nich nie chodzą - ciągle haratają w gałę a do tego sandały się nie nadają. no, ale nowe trzeba będzie kupić.

      co do opieki nad dziećmi to i u nas wzrosły koszty - bo pojechali na obozy, ale za to pięknie się spisała gmina(darmowy orlik codziennie z treningami) firma męża(darmowe baseny bez ograniczen) i klub tenisowy(tenis za darmo w określonych godzinach dla stałych klientów przez całe wakacje) - w związku z tym nawet nie muszę do babci wysyłać, bo w wawie więcej atrakcji zgodnej z zainteresowaniami. no, ja padam ze zmęczenia, ale w sumie ten basen i tenis mi się przydaje równie mocno co dzieciom. nie ograniczam się do czekania na ławeczce aż skończą(poza orlikiem)

      czyli wydatki będą, raczej złatwimy hurtem, raczej na początku września(poza książkami) niż teraz, bo teraz nas przygniotły wydatki wakacyjne(dzieci obóz, mój wyjazd i wyjazd rodzinny)
    • marika012 Re: Jesienne wydatki na dzieci 21.07.13, 15:20
      Właściwie nic szczególnego w związku ze szkołą nie kupuję. Ubrania ma dziecko na bieżąco kupowane jak wyrasta. Po szkole będzie chodził w sandałach z lata, na w-f ma trampki z wiosny. Basenowe rzeczy dobre z zeszłego roku.
      Kurtka jesienna z wiosny, kurtki zimowe kupione na wyprzedaży rok i dwa lata temu czekają, buty z wiosny, zimówki będą dobre z zeszłego roku a jakby noga wystrzeliła to mam kolejny numer primigów kupiony w styczniu za śmieszną cenę.
      Zeszyty, kredki, plastelinę itp. jeszcze mamy z wrześniowej wyprzedaży tesco -50% (może kilka zeszytów i klei dokupię i zachomikuję). Przyrządy do geometrii z zeszłego roku.
      Książki już kupiłam w bonito bo ceny dobre a jeszcze mam dodatkowy rabat 4%.
      Tylko plecak chyba kupię bo topgal jakiś ciężki się wydaje i nie jestem z niego zadowolona (choć ten z klas I -III był super).
    • doral2 Re: Jesienne wydatki na dzieci 21.07.13, 20:08
      oprócz zary i reservede, są jeszcze inne, tańsze i lepsze sklepy.
      poszukaj, jeśli naprawdę chcesz oszczędzać.
      oszczędzanie nie polega na kupowaniu szmat z markowych sklepów na wyprzedaży, tylko na kupowaniu funkcjonalnych ubrań za rozsądną cenę.
      zara takich nie oferuje.
    • beverly1985 Re: Jesienne wydatki na dzieci 21.07.13, 22:18
      Po co w ogóle dziecku jakies bidony, nie możesz dac wody w butelce?
      Bidonu nigdy dobrze sie nie domyje uncertain
      • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 07:07
        A butelkę sie domyje??? surprised no chyba, ze chodzi o dawanie codziennie oryginalnie zamkniętej wody w buteleczce, to chyba z oszczędzaniem nie ma nic wspólnego. My kupujemy duże butelki wody. Poza tm bidon ma pojemność 700 ml.

        Co do postu nazywajacego ciuchy z Zary szmatami - cóż, kazdy ma swoj gust, mnie Zara odpowiada. Jakość ciuchów jest różna, najtańsze koszulki bywają słabe - dlatego właśnie kupuje te droższe na wyprzedazach. I właśnie np sprzedałam kurtkę córki z Zary na Allegro, za ponad 60 zł. Kupiłam ja 3 lata temu za 99 zł, jest jak nowa, mimo ze często noszona.

        Ale chetnie dowiem sie, jakie są te dobre sklepy z ciuchami dla dzieci. smile
        • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 08:10
          Naturella-poczekaj jeszcze trochę na wyprzedaże letnie, obkupisz dzieciaki w koszulki, bluzy , bluzki. Ja poza lumpeksem zaopatruję dzieciaki w Pepco-jeśli znasz się na materiałach nie będziesz żałować, zwłaszcza że wyprzedaże mają konkretne. Poza tym polecam markę z Auchan-in extenso i ostatnio zauważyłam (mam leginsy za 10zł i są zadżebiste-Insider, marka F&F z tesco tez jest dobra-na wyprzedażach to samo zloto. ALE-dotykaj materiałów, sprawdzaj rozciągliwość, szycie, skład-a nie metkę. Pepco np. sprzedaje markowe ciuchy bez metek (zwłaszcza bodziaki dziecięce), mają niezła bieliznę (majtki, skarpetki, stopki) Auchan zaś spodenki. W czerwcu kupiłam Młodszej jeansy za 28zł, z gumkami na dole i w pasie, ładnie skrojone. Trzeba poszukać, poszperać, nie spieszyć się.
          Buty-ja zawsze kupuję na "już" albo "na wczoraj"-dziewczyny ciągle rosną- 3 miesięce temu miały stopę rozmiar mniejszą niż teraz, nie wiem co będzie we wrześniu wink
          Ksiązki-używane na Allegro dla Starszej, dla Młodszej box za 197zl z przesyłką podczas gdy w księgarniach 220-250zł.
          Piórniki,tornistry itp.-sa z tamtego roku.
          Co do wody- kupujemy duże butle a oprócz tego 1,5 l, 0,7 -które sa w domu myte i napełniane i co jakiś czas wymieniane.
          • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 08:42
            Zapomniałam o Pepco - może rzeczywiście kiedyś się przejadę, bo nie mam niestety blisko... F&F jest super, ale ja mam wrażenie, że te rzeczy są drogie, droższe niż sieciówki typu H&M. Tak sobie myślę - generalnie nigdy nie trafiły mi się rzeczy słabej jakości, obojętnie czy w H&M, Zarze, F&F czy innych - zawsze macam bawełnę i jak mam wątpliwości to nie kupuję. Moje rzeczy noszą ciuchy aż wyrosną, nie zdarza mi się wyrzucać, bo się skurczyło, rozciągnęło, wygląda źle itp - widocznie jakoś wybieram te lepszesmile
            • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 09:04
              Czekaj na wyprzedaże - jeszcze trochę.
              Ja nie kupuję w H&M-cora kiedyś się uparła, chciała, naprawdę chciała coś kupić. Nie dala rady, same szmaty były, może akurat tak trafilyśmy
              • hugo43 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 10:01
                jak dla mnie,to w warszawie juz dawno po wyprzedazachsmileh&m,zara,reserved,mothercare juz dawno zaczely i wisza juz nedzne resztki.
                • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 11:09
                  nie znam jakości zary i mothercare
                  ale h&m i reserved nie kupiłabym nawet na wyprzedaży
            • marika012 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 10:10
              >F&F jest super, ale ja mam wrażenie, że te rzeczy są drogie, droższ
              > e niż sieciówki typu H&M.
              Niekoniecznie. Koszulki F&F dla syna na 158 kupowałam po regularnej cenie 12 zł w H&M po 39,90. Grubość bawełny i jakość praktycznie taka sama.
              • frytka_81 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 12:20
                Kiedy zaczynają się najlepsze przeceny na ubranka dziecięce? Mój szkrab malutki, nie mam doświadczenia.
        • beverly1985 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 20:31
          taką się domyje, bez problemu
          https://img.e-piotripawel.pl/brandbank/38115
          • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 21:44
            z tego co kojarzę ona ma lekki plastik, łatwo gniotący się
            • mama_dorota Re: Jesienne wydatki na dzieci 23.07.13, 08:40
              Ja kupuję co tydzień 2 małe butelki wody z lidla lub biedronki, które przez tydzień są wykorzystywane, a potem wyrzucamy i kupujemy nowe.
              • agni71 Re: Jesienne wydatki na dzieci 23.07.13, 11:07
                Ja robie podobnie - w poniedziałek dzieci mają napój w małej butelce z wygodnym zamykaniem, a później przez tydzień butelka jest myta i napełniana innym piciem, po tygodniu wymiana. Nie widziałam jeszcze bidonu, który naprawdę da się porządnie umyć. Myslę tez nad zakupem butelki na wodę z filtrem, mozna wtedy zabierac z domu pustą butelke i napełniać do woli kranówą.

                Chyba nie pisałam wyżej o piórnikach i plecakach. U mnie z założenia plecak ma wystarczyc jednemu dziecku na 3 lata, więc kupuję takie porządniejsze. W tym roku średnia córka dostaje nowy plecak, juz kupiony z 20% rabatem wiosną. Piórniki te z gumkami, w ktore wsuwa się każdą kredke są rzeczywiście do kitu. Metodą prób i błędów doszłam juz do tego jakie piórniki sie sprawdzają, i jesli kupię nowe to z kaprysu, bo stare są wciąż dobre. Mam Herlitz owalny z klapką i Herlitz dwukomorowy, bardzo chwalone są też piórniki owalne z klapką duńskie, do nabycia na Allegro:
                allegro.pl/hello-kitty-piornik-owalny-saszetka-czarny-dania-i3418120901.html
                ale o ile dla chłopców jest jeszcze jakis wybór wzorów, o tyle dla dziewczynek właściwie tylko Hello Kitty sad Te piórniki ponoć są głębsze od ich odpowiedników Herlitz, ale ja ze względu na wzornictwo wybieram Herlitz.
                Dodam jeszcze, ze wymiana wszystkiego do szkoły co roku nie gra z moją ideologią (oszczędzanie i ekologia), dlatego wpajam dzieciom, ze takie sprzęty jak plecak i piórnik służą tak długo, jak długo są dobre. Uczę je wybierania z głową, zeby wzór nie znudził się po roku, i żeby dana rzecz była dobra jakościowo i nie uległa zniszczeniu po kilku miesiącach użytkowania. Finansowo moze kupowanie taniego badziewia co roku wyjdzie podobnie jak zakup jednego np. plecaka na 3 lata, ale jest nieekologiczne.
                • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 08:36
                  To nielogiczne, co piszesz - butelka jest myta, i da się ją domyć, a bidonu nie? Przecież bidon ma o wiele szersze "wejście" niż szyjka butelki. Mam szczotkę do butelek i bidon myję regularnie, ciepłą wodą i płynem do mycia naczyń, czasem wrzucam do zmywarki.
                  • beverly1985 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 08:42
                    Logiczne logiczne.. Butelka składa siez butelki i zakrętki, bidon z wielu innych elementów (dziubka, rurki itd.)
                    • agni71 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 10:23
                      Tak, mnie chodzilo o ustnik od bidonu. Żeby nie przeciekał, to musi miec tam troche tych zakamarków. Chyba, ze można dokupowac same ustniki i wymieniać je częśto, ale to chyba znowu znacznie podnosi koszt imprezy.
                      • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 10:36
                        A, rozumiem. To samo miałam z kubkami niekapkami, jak dzieci były małe, miałam wrażenie, że są niedomyte i często je wymieniałam. Bidony z Tchibo mają bardzo prosty ten ustnik, bez rurek i innych, bo o niekapaniu przesądza zakrętka, a nie ustnik. Dlatego w ogóle nie brałam dzióbka pod uwagę w tych rozważaniach, ale całość bidonu.
                    • linn_linn Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 09:48
                      Poza tym butelka jest czesto wymieniana: np. co kilka dni. Ja tez tak czesto robie. Bidon co tydzien nowy: mozna, ale gdzie tu oszczednosc?
    • an.16 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 12:08
      Nie wiedziałam, że bidon to jakiś must have szkolnej wyprawki .Moje dziecko 6 klasę skończyło i to w szkole sportowej bez bidona. Nie wystarczą ksiązki i zeszyty w tornistrze, trzeba jeszcze dociążyć przez 700 ml picia? Dla mnie cenniejsze od paru groszy są plecy dziecka i wodę kupował - 1 zł/500 ml w szklolnym sklepiku.
      • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 12:30
        Weź pod uwagę, że dzieci w klasach 0-3 zazwyczaj nie mogą wychodzić do sklepiku-gdy chce im się pić. Bidon jest praktyczny-jest ładny, a to zachęca do picia. Wiele maluchów zaczynających przygodę ze szkołą zapomina o piciu
      • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 13:28
        Fajnie, ale w naszej szkole 0,5 l wody kosztuje 3 zł. Czyli 66 zł średnio licząc samo picie dla dziecka miesięcznie. Dla dwójki dzieci 132 zł. Przyznasz, że to już się robi spora kwota - w dodatku to sama woda, litości... I w tej sytuacji zakup bidonu za 20 zł dla jednego dziecka zaczyna wyglądać sensowniesmile Mój nigdzie nie musi bidonu nosić, bo wozi go do szkoły tata, a potem ma plecak w klasie.
    • drosetka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 12:37
      w sierpniu czeka mnie wyprawka mojego starszaka, ok 250 ksiazki, ok.80 papiernicze w tym kredki, farby), 50 nowe tenisówki po szkole, ok. 100 nowy plecak, wiecej wydatków nie przewiduję. Wychodzi ok. 500zł. Dzieci mają kurtki i buty kupione na wiosne , wszystko jeszcze dobre w super stanie. Gorzej z zimowymi ciuchami, tu niestety czeka nas sporo wydatków, Starszy buty plus kurtka, plus spodnie z kombinezonu, młodsza podobnie, mąz kurtka nowa, uff będzie kosztowałosad
      • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 13:40
        tenisówki za 50zł ?
        trampki zwykłe bez szukania ceny są po 25zł (auchan)
        halówki -20zł
    • mama_dorota Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 14:17
      Do szkoły w tym roki zaoszczędziłam na książkach dla syna do II gimnazjum tyle, że prawie starczyło mi na nowe do V klasy dla córki. Córka musi mieć nowe, bo idzie nowym programem. Synowi kupiłam w świetnym stanie u jednego sprzedawcy (antykwariat) na all niemal cały zestaw, bez 2 zeszytów ćwiczeń i jeszcze dali mi gratis przesyłkę, a większość jak nowa, kilka do wytarcia z delikatnymi wpisami ołówkiem. Niektóre podręczniki musi mieć w dwóch częściach np. chemia 1 i 2, geografia 2 i 3, czyli z ćwiczeniami po 4.

      Wystawiłam też na tablicy swoje stare podręczniki (używane) do angielskiego i sprzedałam je wszystkie jednej osobie niemal od razu. Podręczniki dzieci na razie czekają.

      Nowych plecaków nie przewiduję, buty i ciuchy przejrzymy i ocenimy pod koniec wakacji, bo syn właśnie rośnie w oczach. Córka na obozie, więc co ze wzrostem to się okaże.
    • agni71 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 16:46
      U mnie jak zwykle będa konkretne wydatki, bo mam trójke dzieci szkolnych już. Box do II kl. juz kupiłam w czerwcu za 207 zł, ale musze jeszcze dokupić angielski (ok. 60 zł). Podręczniki do V kl. odkładam na koniec sierpnia/początek września (tu skorzystam z zakupu grupowego dla całej klasy - koszt pewnie w granicach 300 zł z angielskim, bo częśc podręczników zostaje z kl. IV, są na 3 lata), do IV klasy częśc niewielka nadaje się po starszej córce, częśc już dokupiłam, zostala jeszcze z połowa, w tym angielski ok. 60 zł). Ciuchy jesienne w zasadzie mam (buty, kurtki są, moze jakies cieńsze czapki trzeba będzie dokupić). Zimowe wlaściwie tez mam (dla najstarszej ciuchy juz dawno kupione na wyprzedażach, młodsze mają po starszej lub nowe, tez juz kupione na wyprz). Z butami zimowymi jeszcze czekam, bo nie wiem, jak tam nogi porosną. Jak trafię cos dobrego w dobrej cenie (np. Ecco do 200 zł), to kupię. Trampki to u nas akurat skomplikowany zakup, bo córki maja nogi szczupłe i z niskim podbiciem, i wiele butow nie pasuje. Podobnie kapcie do szkoły (ok. 90 zł (3 x 30 zł) - zakup to mierzenie przez godzinę i czasem nic nie pasuje sad
      Akcesoria szkolne bede kupować po przejrzeniu zasobów w domu, bo część nie została zużyta. Kupię albo w miare hurtowo w jakims markecie np. Tesco miewa promocje na art. szkolne w sierpniu, albo wygodniej - w Merlinie, jak będzie jakaś sensowna promocja.
    • ni.tka Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 21:03
      Od 5 sierpnia maja byc szkolne przedmioty w Biedronce, czy ktos wie jaka jest jakosc np zeszytow?
      • marika012 Re: Jesienne wydatki na dzieci 22.07.13, 21:15
        W zeszłym roku mieli o ile dobrze kojarzę zeszyty majewskiego (na pewno ich kredki i plastelinę).
    • johana75 Re: Jesienne wydatki na dzieci 23.07.13, 18:33
      W zeszłym miesiącu kupiłam plecak do 4 kl. za połowę ceny. W Pl. kosztuje przawie 300 zł, a na niemieckim e-bay 160 zł! Będzie miał go znowu na 3 lata, jest tej samej firmy - Hama, porządnie wykonany i ergonomiczny.
      Podręczniki spróbuje kupic uzywane jak sie da jesli nie to nowe, nowy piórnik (wyposażenie ma jeszcze z 3 klasy) musze dokupić kilka rzeczy + zeszyty. Ubrania ma i buty też. Kurtka z zeszłego roku, buty czekają na zimę (mam nadzieję że będą dobre bo nie trafiłam z numerem ;P)
    • solejrolia Re: Jesienne wydatki na dzieci 23.07.13, 23:23
      na razie nie myślę.
      zakupy zrobię na ostatnią chwilę.
      w zeszłym roku tak zrobiłam, i obyło się bezstresowo. a potem i tak w pierwszym tygodniu tzreba było dokupować to i owo.
    • asia_i_p Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 11:31
      Z butami leć do CCC - w serii Lasocki Kids i Lasocki Young można jeszcze kupić półbuty, a przy zniżce 40% to wyjdzie 50-60 zł za skórzane buty.
      • bea_08 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 15:50
        Ja od długiego czasu kupuję na wyprzedażach, tylko cena musi być bardzo atrakcyjna. Kupuję np. 2 kolejne rozmiary butów, kurtki, itd. Dzięki temu mam rzeczy markowe w cenie, jaką zapłaciłabym za "normalne" ubrania w sezonie. Poza tym sprzedając np. markową rzecz na Allegro odzyskuję sporą część tego, co zapłaciłam. Mój małż się kiedyś denerwował, że zamrażam kasę i zawalam szafy, ale było kilka sytuacji, że syn nagle potrzebował czegoś tam, i albo był problem z kupieniem, albo akurat kasy nie było, albo nie to, co się chciało. A tak wiem, że muszę mieć pieniądze jak będzie wyprzedaż. W sezonie nie kupuję niczego (albo bardzo rzadko). Teraz kupiłam np. 2 pary sandałów Ecco i 1 Nike na przyszłe lato, za cenę jednych. Na jesień i zimę mam wszystko, buty, kurtki, spodnie ocieplane. W KappAhlu w promocji 50/50 kupiłam spodnie na zimę na przyszły rok, i tak się to kręci, przynajmniej to mój system.
        • agni71 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 15:58
          bea, ja mam bardzo podobny system. U mnie nie ma, że pogoda mnie zaskoczyła i dziecko po śniegu w pólbutach musi ganiać czy tenisówkach wink Też właśnie kupiłam ostatnio kozaczki i sandałki w cenie niższej niż jedne kozaki Ecco w regularnej cenie...
        • marika012 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 15:59
          >kupiłam np. 2 pary sandałów Ecco i 1 Nike na przyszłe lato, za
          > cenę jednych.

          Niby oszczędnie ale w sumie nie oszczędnie. Po co dziecku 3 pary sandałów w jednym rozmiarze??? IMO chłopak to w jednych przelata, dziewczynka może mieć dwie pary bo jedne bardziej sportowe, drugie elegantsze do sukienki "niedzielnej".
          • bea_08 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 17:04
            Niby oszczędnie ale w sumie nie oszczędnie. Po co dziecku 3 pary sandałów w jednym rozmiarze??? IMO chłopak to w jednych przelata

            I tu się mylisz. Chłopak (przynajmniej mój) potrzebuje więcej butów. Np. ostatnio wlazł mi w błoto w parku, sandały schły 2 dni. I co by włożył następnego dnia, gdyby miał tylko 1 parę? Poza tym to Ecco było w 2 kolejnych rozmiarach, bo mu noga rośnie niby przewidywalnie, ale wolę mieć numer większe, na wszelki wypadek. Kupiłam sandały markowe po ok. 70 zł, a np. w CCC sandały dla chłopaka to 60 zł (piszę o większej numeracji) i i sezon ledwo przeżyją. Co nie znaczy, że jak w takim CCC czy Deichmannie znalazłabym fajne buty w dobrej cenie, to bym nie kupiła. Sobie dziś kupiłam sandały skórzane Sarah Karen za 35 zł na tej akcji 40%, dla syna niczego nie znalazłam. Jak dla mnie za drogo (pomijam fakt, że już mam buty na przyszły rok).
            • johana75 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 17:41
              Jesli chodzi o buty to ja kupilam 2 lata temu Ecco za 150 zł, a dopiero w tym roku beda dobre na zimę, no mam nadzieje ze nie urośnie mu za duzo noga do zimy, bo bede niepocieszona i w sezonie przyjdzie mi kupic zimowe buty, czego nie lubię....
            • marika012 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 18:27
              Jak różne rozmiary to ok.
              Mój syn jak przemocz sandały to po prostu wkłada trampki abo klapki. Raz mu kupiłam 2 pary sandalow i żałowalam. Ale oczywiście każdy kupuje ile chce smile
              • hugo43 Re: Jesienne wydatki na dzieci 24.07.13, 18:37
                a moj sie totalnie wypial na sandaly,tylko crocsy chce nosicsmile
                • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 08:59
                  Moje dzieci na lato i wiosnę mają dużo butów, jedna para nie wystarczy. Mają Crocsy, sandały, trampki albo tenisówki, balerinki (ona) i takie powycinane niby adidasy (on - takie bardziej zabudowane sandały), no i kalosze. Plus jeszcze takie solidniejsze buty z wiosny, ale tego lata nie było okazji, żeby nosić.

                  Na jesień wystarczą trampki i solidniejsze, skórzane buty. Zimą mają po jednej parze, bo buty zimowe to dla mnie porażka cenowasad
                  • agni71 Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 09:41
                    naturella napisała:

                    > Moje dzieci na lato i wiosnę mają dużo butów, jedna para nie wystarczy.

                    wyżej była chyba mowa o kilku parach sandałów. Wiadomo, ze buty dziecko musi miec różne na lato, choc ja sie kiedys poważnie zastanawiałam, czy jest sens kupować sandałki, skoro całe lato w crocsach ganiały wink
                  • aurinko Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 10:16
                    naturella napisała:

                    > Moje dzieci na lato i wiosnę mają dużo butów, jedna para nie wystarczy. Mają Cr
                    > ocsy, sandały, trampki albo tenisówki, balerinki (ona) i takie powycinane niby
                    > adidasy (on - takie bardziej zabudowane sandały), no i kalosze. Plus jeszcze ta
                    > kie solidniejsze buty z wiosny, ale tego lata nie było okazji, żeby nosić.
                    >
                    > Na jesień wystarczą trampki i solidniejsze, skórzane buty. Zimą mają po jednej
                    > parze, bo buty zimowe to dla mnie porażka cenowasad

                    U mnie identycznie z dziecięcymi butami, z tym, że zimowe córka ma zawsze 2 pary, najmłodszy synek dał radę w jednych, ale on jeszcze siedzi ze mną w domu, a córka chodzi do szkoły i na duży śnieg albo na kulig zakłada śniegowce z decathlona na wyprzedaży były po 29zł
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xc/xg/hwat/bBjZsJFgAY0zbAmQKB.jpg
                    do tego primigi cena wyprzedażowa 99zł
                    https://bobas.biz.pl/media/products/d507f4d1808eed12eaf8f3d57885bdf1/images/thumbnail/big_33105_1.jpg?updated_at=1367414777
                    • aurinko Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 10:18
                      No i mi urwało smile
                      Naturello, z zimówek warto szukać na wyprzedażach, uważam, że niecałe 130zł za 2 pary butów z których jedne (śniegowce) wystarczyły na 2 sezony (primigi są już za małe niestety sad ) to niewiele.
                      • naturella Re: Jesienne wydatki na dzieci 27.07.13, 08:33
                        Aurinko, pewnie ze niewiele - cieszylabym sie jakby jedna pare udałoby mi sie za tyle kupić smile nie mam szczęścia do zimowych butów, zazwyczaj jestem zachwycona jak uda mi sie jakies kupić poniżej 200 zł... Zupełnie nie wiem kiedy kupować zimowe buty i gdzie, zeby było tanio - u mnie zazwyczaj kończy sie na wyszukaniu jakies atrakcyjnej oferty w necie - ostatnio trafiłam na buty reimy dla syna za 150 zł, ale dla córki juz nie było tak fajnie, w końcu nie kupiłam żadnych i chodziła w ecco po bracie. Jakos w połowie zimy kupiłam jej jeszcze srebrne glaniki z H&M, bo sie zachwycilam, ale jakościowo to było dno, po paru tygodniach zaczęła sie rozkładac podeszwa.

                        Nigdy nie miałam dla dzieci butów Primigi, wiem ze dobre ale nie wiem gdzie je kupić. W necie?
                        • guderianka Re: Jesienne wydatki na dzieci 27.07.13, 08:53
                          naturella-polecam decthlon
                          w smyku była też zimą w środku sezonu promocja na śniegowce-80zł
                          • hugo43 Re: Jesienne wydatki na dzieci 27.07.13, 11:15
                            primigi tanie mozna kupic na stendi.pl.superfity na paradopary.snirgowce smykowe bywaja w ich outletach po 40pln,przynajmniej za tyle niedawno kupilam.
                        • aurinko Re: Jesienne wydatki na dzieci 27.07.13, 11:24
                          Ja Primigi kupiłam na aligoo.pl dla córki płaciłam 99zł, dla synka wyszły 85zł bo na jakiś rabat z newslettera się załapałam. Chyba 40zł było za newsletter, teraz jest 30zł. Warto śledzić ich wyprzedaże. Czasami dla dzieci kupuję buty firmy Kornecki, są dobre jakościowo a ceny w miarę ok - za jesienne skórzane trzewiki płaciłam w zwykłym sklepie stacjonarnym 89zł. W Słupsku mają sklep firmowy.
    • upartamama Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 08:34
      Boxy do przedszkola dla 2 dzieci kupiłam w czerwcu (w zasadzie Panie kupiły bo w czerwcu taniej - 180 zł). Podliczyłam przedszkolne wydatki na dzieci (czesne, obiady, ubezpieczenie, RR, tańce, angielski, rytmika) wyszło ponad 800 zł. Sandały z aurelki dla syna dodatkowo ok 180 zł. Córka kapcie za 25 zł. Prawdopodobnie jakieś książki do angielskiego ale tego nie wiem.
      Muszę kupić córce nowy fotelik samochodowy bo jeździ jeszcze w takim coneco i śmiesznie wygląda.
      Buty i kurtki pewnie kupię na ostatnią chwilę bo wydaje mi się, że mają ale we wrześniu się okaże czy dobresmile
      Kupiłam im trochę rzeczy na wyprzedaży online w 5 10 15 fajne bluzki po 14,90, podkoszulki też po 14,90. Ogólnie rzeczy jak mi się trafi kupuję w lidlu bo fajne, ładne i trwałe.
      • k1234561 Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 17:56
        Książki zamówiłam w Gandalfie.Dostałam na 3 dzień od zamówienia.Jak dla mnie to szybko.Wszystko kupiłam w jednym miejscu i to mamy już z głowy.
        Przybory szkolne od zawsze kupuję w hurtowni w większej ilości.W tym roku wyjdzie trochę taniej bo córcia idzie do 6 klasy i nie mają plastyki ani techniki,więc odpadają mi wszelakie plastyczne rzeczy,ale to tylko w tym roku.
        Strój na WF i na basen starczy z poprzedniego roku.
        Plecak solidny kupiłam w 3 klasie służy i posłuży pewnie w tym roku szkolnym i na następne lata.Jest moim zdaniem niezniszczalny. (Janssport model Big student).
        Ubrania i buty kupuję na bieżąco.Więc tutaj nie przyoszczędzę.Córka potrzebuje na pewno kozaki na zimę,takie oficerki i jakieś takie śniegowo-trekingowe, na ciężkie śniegi i mrozy.Kurtka typowo zimowa też by się przydała.No i na pewno jakiś lżejszy płaszczyk jesienny.
        • agni71 Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 20:32
          Do grudnia 4 miesiące, pewnie w tym czasie noga juz jakoś strasznie nie urośnie, a teraz mozna zimówki kupić taniej przez internet. Dla mnie 160-200 zł a 350-370 to jednak zbyt duza różnica, by kupować w samym sezonie.
          • mealady Re: Jesienne wydatki na dzieci 26.07.13, 21:42
            Moim zdaniem, warto szukać okazji, jak się jednak nie trafi z rozmiarem, można sprzedać co najmniej w cenie zakupu (dobrą firmę). Już niedługo ceny wrócą do "normalności", po co przepłacać? No chyba że funduszy brak. Kupiłam teraz 2 pary kapci w CCC na tej ich promocji, kosztowały prawie tyle co 1 para, i kalosze za 12 zł (akurat te rzadko są noszone, ale dodatkowo nawet ładne). Teraz szukam zimówek w dobrej cenie, ale jakoś nie mogę znaleźć niczego w dużym rozmiarze. No ale jeszcze jest zimowa wyprzedaż smile
      • effme Re: Jesienne wydatki na dzieci 27.07.13, 10:28
        Uparta, co masz zamiar zrobić z fotelikiem kiedy kupisz nowy, nie chcesz sprzedać? Napisz do mnie na maila gazetowego, może sie dogadamy.
Pełna wersja