mimmika Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 00:19 Proszę o poradę.Jesteśmy 3 osobową rodziną, mamy własne 2 pokojowe mieszkanie, które chcielibyśmy zmienić na większe, takie około 60 m. Cena takiego mieszkania u mnie w mieście to koszt 300 tys. To które mamy chcielibyśmy wynająć agentom,bo znajduje się naprzeciwko uczelni i sprawdzałam, że tak 1000 zł powinno być zysku z takiego wynajmu. Kredyt musielibyśmy wziąć na 30 lat, rata około 1600 zł. Teraz od roku odkładamy 1000 zł miesięcznie, plus jak coś ekstra wpadnie. Nasz dochód na 3 os to około 5300. Obecnego mieszkania nie chcemy sprzedawać, bo nigdy nie wiadomo co się w życiu wydarzy , no i jest w super miejscu na wynajem i moim bloku, są takie mieszkania od lat wynajmowane studentom, więc jakoś ludzie dają radę. Odpowiedz Link
mojemieszkanie24 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 09:21 Zapytam w ten sposób: czy w razie czego jakby nie znaleźli się chętni na wynajem 2 pokojowego mieszkania będzie was stać na zapłatę raty 1600 zł + nowej raty ( pewnie też około 1500 zł) ? Jeżeli tak wzięłabym kredyt a jeżeli nie to bym się zastanowiła...To, że mieszkanie jest blisko uczelni nie oznacza, że wynajmiesz je szybko studentom. Wynajem niesie ze sobą ryzyko i trzeba być przygotowanym, że mieszkanie będzie stało puste przez jakiś czas ( np. przez okres wakacji studenckich czyli 3 miesiące..) Aha. Mówisz, że będziesz miała zysku 1000 zł na mieszkaniu. Nie wiem jak ty to rozumiesz, bo ja to rozumiem tak że 1000 zł zysku zostanie ci po oplaceniu raty za to mieszkanie 1600 zł. Czyli za wynajem weźmiesz 2600 zł ?? Odpowiedz Link
nostress.ka21 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 09:42 Hmmm ja zrozumiałam to inaczej: - mieszkanie, w którym mieszkają jest bez kredytu - za wynajem mieliby 1000 zł - kredyt przy kupnie większego mieszkania wynosiłby 1600 zł - od roku oszczędzają 1000 zł miesięcznie Czyli nadal 1000 zł, które odkładają od roku + 1000 zł z wynajmu i są na plusie o 400 zł przy spłacie kredytu na nowe mieszkanie. Odpowiedz Link
irima2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 10:08 > Czyli nadal 1000 zł, które odkładają od roku + 1000 zł z wynajmu i są na plusie > o 400 zł przy spłacie kredytu na nowe mieszkanie. Pod warunkiem, że będą mieli wynajmujących. Jako że mają to być studenci, to 2-3 miesiące w roku mieszkanie będzie stało puste. No i jeszcze koszty utrzymania i remontów tego mieszkania. Ja bym się nie zdecydowała. Nie stać Was na większe mieszkanie, a dwa pokoje na 3 osoby to nie tak źle, żeby podjąć tak duże ryzyko. Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 10:38 , to 2- > 3 miesiące w roku mieszkanie będzie stało puste niekoniecznie - student który mieszkał w naszym mieszkaniu zatrzymał je przez wakacje, potem zatrzymał na kolejne - by z początkiem października kupić własne lokum. decyzja była raczej nagła i niespodziewana, stąd w czerwcu/lipcu był pewien, że do nas wróci - wolał mieć komfort psychiczny i nie szukać na początku roku akademickiego z tłumem pierwszoroczniaków i reszty, która decydowała się na zmiany. strasznie straszycie jak nie studentami to rodzinami z dzieckiem - no ale to chyba kwestia i szczęścia i innych czynników typu "uroczy właściciel mieszkający na końcu Europy" Odpowiedz Link
nostress.ka21 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 10:50 Przy wynajmie studentom, którzy chcą zachować mieszkanie na wakacje, stosuje się najczęściej zasadę połowy opłaty z roku akademickiego. Czyli najczęściej pokrywane są koszty czynszu do spółdzielni/wspólnoty i opłat abonamentowych za media. Z drugiej strony: przynajmniej 50% studentów zostaje na miejscu w okresie wakacyjnym, gdyż pracują, robią staże, odbywają obowiązkowe praktyki. Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 10:53 zasadę połowy opłaty z roku akademickiego chyba żartujesz> to może mieć znaczenie tylko wtedy, kiedy to właściciel ma problem z kiepskim mieszkaniem/lokalizacją i jest na tyle przytomny że zdaje sobie z tego sprawę. mnie nikt czegoś takiego nie zaproponował, kasa wpływała na konto w pełnej wysokości. Odpowiedz Link
nostress.ka21 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 14:20 Nie żartuję. Ja tak miałam (z 8 lat temu), że już w umowie wynajmujący zaznaczył, że w przypadku wakacji, jeśli nikt w mieszkaniu nie będzie mieszkał, to płacimy połowę, natomiast jeśli zrezygnujemy z mieszkania i będziemy chciały później je wynająć to nie ma takiej opcji. Cóż byłoby najłatwiej. Wyprowadzić się w czerwcu i zadzwonić we wrześniu, że się wprowadzamy. Moim zdaniem, z punktu wynajmującego, nie jest to głupia opcja i ma swoje plusy. Oczywiście minusy również, ale nie popadajmy w paranoję. Odpowiedz Link
irima2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 11:57 Pewnie, że tak się może zdarzyć, a może nawet częściej się zdarza niż nie. Ale zakładać, że przez 30 lat co roku się będzie zdarzać to chyba trochę za daleko posunięty optymizm. Mówimy o sytuacji, w której jeżeli nie będzie czynszu za wynajem to zabraknie na ratę. Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 12:27 jeśli mają 5300 dochodu to jakim cudem nie stać ich na ratę 1600 zeta? OKRESOWO? możesz tę myśl rozwinąć? wg mnie stać ich będzie jeśli przewidzą, że MOŻE zdarzyć się tak, że wakacje będą stały puste. lepiej zakładać że będą stały puste i przygotować się na to, ale spokojnie się da. Odpowiedz Link
irima2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 12:38 A skąd wiesz jakie mają wydatki? Założycielka wątku pisze wyraźnie, że odkładają 1000 m-c. Przy obecnym czynszu. A wiadomo, że większe mieszkanie=większe wydatki. Jak więc płacić z tego 1600 zł raty? Można powiedzieć że przy takim dochodzie mogą się spiąć i więcej zaoszczędzić - przez 30 lat się mają spinać?? Warto tez pamiętać, że obecnie wibor jest rekordowo niski, trzeba by policzyć ile wyniesie rata przy wiborze sprzed 2-3 lat. Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 13:34 Mozliwe, ze przy ich dochodach w ogole nie dostana kredytu na 100 procent nieruchomosci i problem sie sam rozwiaze. A reraz odkladaa tylko,tyle, bo nie wplywa im nic z wynajmu. 1600 rata, odkladaja tysiac, wiec 600 stow na rate brakuje. Z wynajmu bedzie wiecej niz 600 przeciez. Oczywiscie, moze nie byc, kwestia podjecia ryzyka. Ja zaryzykowalam i nie zaluje, ale do czasu splaty naszego kredytu jest jeszcze troche i moze sie wszystko odwrocic. Odpowiedz Link
koronka2012 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 17:02 volta2 napisała: > Mozliwe, ze przy ich dochodach w ogole nie dostana kredytu na 100 procent nieru > chomosci i problem sie sam rozwiaze. Wg mnie w ogóle nie dają teraz kredytu na 100% wartości, trzeba mieć wkład własny. Odpowiedz Link
tiszantul Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 17:06 > Wg mnie w ogóle nie dają teraz kredytu na 100% wartości, trzeba mieć wkład włas > ny. To się tylko tak nazywa. Bank po prostu udziela dodatkowego kredytu i już klient ma "wkład własny". Odpowiedz Link
mama_dorota Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 12:02 > Nie stać Was na większe mieszkanie, a dwa pokoje na > 3 osoby to nie tak źle, żeby podjąć tak duże ryzyko. Niedokładnie tak. Możliwe, że nie stać ich na to, żeby zostawić mniejsze mieszkanie i spłacać z wynajmu to większe, ale na to 3-pokojowe ich stać, jeśli sprzedadzą 2-pokojowe. Odpowiedz Link
tiszantul Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 10:03 Jak oceniasz prawdopodobieństwo utraty pracy lub obniżenia zarobków przez najbliższe 20 lat? Jeśli utrata pracy jest możliwa, jak szybko znajdziesz następną? Plus te same pytania dla partnera. Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 10:43 akurat to nie powinno mieć takiego wielkiego znaczenia, bo w sytuacji kryzysowej mają nieobciążone hipoteką mieszkanie, które szybko można upłynnić za gotówkę i zjechać z kredytu. mieszkanie jest w dobrym punkcie w dobrym, uniwersyteckim mieście więc raczej nie jest niesprzedawalne. Odpowiedz Link
tiszantul Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 16:51 > akurat to nie powinno mieć takiego wielkiego znaczenia, bo w sytuacji kryzysowej mają nieobciążone hipoteką mieszkanie, które szybko można upłynnić za gotówkę i zjechać z kredytu. > mieszkanie jest w dobrym punkcie w dobrym, uniwersyteckim mieście więc raczej nie jest niesprzedawalne. frankowcy też mieli sprzedać w razie czego. Uniwersyteckie miasta to np. Siedlce, Radom, Kielce i Łódź, chociaż autorka pisała o uczelni, więc może Ciechanów, Sulechów, Sucha Beskidzka, Stalowa Wola, Wołomin, Olecko, Lubliniec, Konin? Odpowiedz Link
volta2 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 18:55 a ta wyliczanka to w przedszkolu tera modna? Odpowiedz Link
velluto Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 14:31 Czy macie zaoszczędzony wkład własnyw gotówce? to istotne bo po pierwsze - teraz chyba trzeba mieć, żeby w ogóle kredyt dostać, po drugie - jeśli się go ma np. w wysokości ok. 20%, to ma się niższą marżę. Mieszkanie koło uczelni to świetny punkt, i zawsze będą chętni. Tyle, że trzeba się umawiać z odpowiedzialnymi ludźmi - czyli jeśli studenci - to pracujący. Z tymi nie będzie problemu w czasie wakacji. Na szczęście takich teraz jest masa. Odpowiedz Link
tiszantul Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 17:03 > Mieszkanie koło uczelni to świetny punkt, i zawsze będą chętni. Tyle, że trzeba > się umawiać z odpowiedzialnymi ludźmi - czyli jeśli studenci - to pracujący. Z > tymi nie będzie problemu w czasie wakacji. Na szczęście takich teraz jest masa. niż demograficzny w szkołach plus wzrost PKB 1%, czyli nieuniknione dalsze likwidowanie miejsc pracy. Lepiej od razu się przestawić na wynajmowanie bezrobotnym i nienarodzonym Odpowiedz Link
mimmika Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 17:46 Dzięki za podpowiedzi i rady, dają wiele do myślenia i rozważania. Mieszkamy w Toruniu, więc uczelnią jest umk. Nasze mieszkanie jest na 1 piętrze w wieżowcu, a po drugiej stronie ulicy jest miasteczko akademickie, więc lokalizaji lepszej jeśli chodzi o odległość nie ma. Chciałabym zmienić lokum na większe, bo to ma 38 m i rzeczywiście dla Nas trzech jest wystarczające, ale jak to mieszkanie w wieżowcu ma też swoje minusy. A poza tym jak nie zmienię to nie zdecyduję się na drugie dziecko, bo pokój córki ma 9 m i jeszcze jedno łóżeczko się nie zmieści. Jak zmienię, to też nie wiem czy się zdecydujemy, bo finansowo nie wiadomo jak będzie, ale po zmianie taka opcja będzie otwarta. Jak już mamy zmieniać, to nie chcemy znów mieszkania w wielkiej płycie, bo te u Nas do kompletnego remontu i tak kosztują 220-240 tyś; tylko już raczej nowsze budownictwo z wiekszym balkonem. Kredyt na 300 tyś by nam udzielili, bo się dowiadywaliśmy, do końca roku wkładu własnego nie trzeba mieć, a zebrane oszczędności starczą nam na opłacenie spraw notarialnych, podatku i agencji nieruchomości, jak się nie uda bez. Teraz kurczę nikt już nie wystawia mieszkań sam, wszyscy przez agencję. Co do wynajmu studentom, to zdaję sobie sprawę, że przez wakacje wpływu może nie być i na tę okoliczność trzeba by było odkładać w ciągu roku. Wiadomo, że w takie mieszkanie studenckie trzeba inwestować, mąż pracuje na kontrakcie, ma własną działaność, więc mógłby sobie takie remonty odpisywać od podatku. Z wynajmem jest ryzyko, ale wychodzę z założenia, że może warto spróbować, a sprzedać zawsze można będzie, jakby nie szło. Odpowiedz Link
mojemieszkanie24 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 17:54 ja się dziwię, że dostaniecie aż 300 tysięcy kredytu przy tak niewielkich dochodach. 5300 zł przy 3 osobach gdzie rata wychodziłaby 1600 zl to niewiele wam zostanie. Na zyski z wynajmu mieszkania bym nie liczyła, bo nieraz może kilka miesięcy stać puste wiec ja bym to traktowała jako pieniądze dodatkowe. A nie lepiej sprzedać mieszkanie i kupić coś większego ? ( wziąć kredyt tylko na część mieszkania...) Niby nieruchomości się teraz nie sprzedaje bo sie nie opłaca ale w waszym przypadku byloby mniej obciążające. Odpowiedz Link
tiszantul Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 19:01 > a po drugiej stronie ulicy jest miasteczko akademickie, więc lokalizaji lepsze > j jeśli chodzi o odległość nie ma. jeśli po drugiej stronie ulicy masz pięć tysięcy tanich łóżek dla studentów, to niekoniecznie musi być korzystne dla popytu na najem > Z wynajmem jest ryzyko, ale wychodzę z założenia, że może warto spróbować, a sprzedać zawsze można będzie, jakby nie szło. gdyby zawsze można było sprzedać, toby nie było ryzyka. W ogóle uważaj na ten frazes, frankowcy już udowodnili, że nie zawsze można sprzedać Odpowiedz Link
izabela1112 Re: Czy decydować się na kredyt hipoteczny... 02.08.13, 19:37 Wynajmuję 4 mieszkania w 4 różnych miastach – i z tego spłacam kredyt na dom. Tak jest od 8 lat i doświadczenia różne. W Wawie wynajem cały rok, z kaucją, gdy ktoś rezygnuje , to przyprowadza znajomego, więc mieszkanie nigdy nie stało puste. Ale w Łodzi jest zupełnie inaczej – bez kaucji, bardzo tanio, studenci, w wakacje płacą połowę. A i tak jestem zadowolona, bo były okresy, że mieszkanie stało puste kilka miesięcy. Pozostałe dwa – różnie, np. cudzoziemiec dobrze płacący, ale tylko 6 mcy. Grupka budowlańców, płaci dobrze ich firma, ale co miesiąc przedłużali umowę, bo pewnie nie wiedzieli, jak będzie z zamówieniami. I tak to się kręci, przez 20 czy 30 lat na pewno będziesz miała bardzo różne okresy. Nigdy nie wynajmowałam mieszkania, w którym zamierzałabym mieszkać w przyszłości, tzn. nie zależało mi, że coś będzie zniszczone, zużyte, oczywiście w granicach przyzwoitości. Co do sprzedaży w razie konieczności – chętnie bym sprzedała np. mieszkanie w Ł, ale rynek jest bardzo trudny i tak pewnie będzie jeszcze przez parę lat. Rozważ, czy ktoś by kupił Twoje mieszkanie, skoro Ty sama nie chcesz w wielkiej płycie. Generalnie plan taki, że za 30 lat masz dwa mieszkania bez kredytu jest fajny, o ile nie za bardzo ryzykowny. Odpowiedz Link