martag2
03.08.13, 18:08
Post ten piszę ku pokrzepieniu serc, młodych ludzi, którzy mają olbrzymie wydatki:
kredyty mieszkaniowe, potrzeby małych dzieci, meblowanie mieszkania, słowem całe to "urządzanie się".
Chciałam Was pocieszyć, że to szaleństwo wydatkowe kiedyś się kończy. Właśnie doświadczam, z wielką radością, wyluzowania finansowego. Teraz to można oszczędzać!
Posiadam mieszkanie własnościowe, w pełni wyposażone, pełne szafy sprzętu kuchennego. Dzieciaki odchowane, starsze już dorbia, choć jeszcze jest na studiach, ale bezpłatnych-państwowych. Młodsze jeszcze się uczy, ale już nie rośnie, więc koniec kupowania pełnej garderoby i butów, co pół roku.
Koniec niekończącej listy potrzeb materialnych.
Nie mam ochoty kolejny raz przemeblowywać mieszkania i zmieniać wystroju.
Zaczęliśmy spędzać więcej czasu ze znajomymi ( w naszym wieku). Urządzamy różne imprezy tematyczne, zjeżdżamy się do siebie wzajemnie w piątek i bawimy się do niedzieli. Każdy przywozi coś smacznego, oczywiście koniecznie wyrób własny, do tego domowe nalewki.
Zabawa na całego!
Para znajomych powiedziała nam, że kupili duże siedlisko na wsi ( oni już tam się z miasta przeprowadzili), jak przejdziemy na emeryturę czyli za te naście lat, możemy tam wspólnie zamieszkać. Jedne koszty na 5 rodzin, to o wiele taniej niż każdy miałby prowadzić własne gospodarstwo domowe. Wiadomo, że będziemy się kłócić, ale lepiej się kłócić niż się nudzić.

Pomysł powstał po obejrzeniu filmu "Zamieszkajmy razem".
W prawdzie nie wiadomo, jak kto będzie się czuł za te naście lat i czy w ogóle dożyje, ale pomysł uważam za bardzo ciekawy.
Życzę cierpliwości wszystkim oszczędzającym i oby do 40+ 50+ i emerytury