anten_ka
06.08.13, 16:01
Od dwóch lat prowadzę arkusz wydatków domowych. Bardzo się z tego cieszę bo dzięki temu dokładnie wiem co mnie czeka w ciągu roku, ubezpieczenia, prąd, gaz i inne stałe płatności mam wpisane w zeszyt na cały rok. Tam gdzie czekam na fakturę wpisuje symulację kwoty. Tam gdzie jest kwota stała, np. za Polsat, sprawa jest prosta.
Mam jednak pewien problem. Co miesiąc mam mocne postanowienie, że zrobię także listę wydatków "zakupowych" ale jak przychodzi co do czego to nie mogę zapanować nad paragonami, paragonikami itd. Nie wiem jak nad tym zapanować, gdzie to trzymać, kiedy zapisywać, jak zapisywać żeby faktycznie pod koniec miesiąca mieć rozeznanie ile wydaję. Dodatkową trudnością jest to, że mąż miesza kasę firmową i domową.
Nad swoimi wydatkami mogę zapanować natomiast nad jego to dodatkowa trudność choć jest to do zrobienia.
Podzielcie się proszę swoimi metodami na pilnowanie wydatków żywieniowo-codziennych.
Standardowo przyjmuje że na rodzinę 2+2 wydaję 2000zł ale nie wiem czy nie wydaje więcej, wolałabym to wiedzieć bo lubię panować nad budżetem