Na czym oszczędzacie?

07.08.13, 17:46
Zdaje sobie sprawę, że każdy prowadzi inne gospodarstwo domowe.
Ale ciekawa jestem na czym oszczędzacie.
Z czego rezygnujecie lub jakie zamienniki stosujecie żeby dotrwać do kolejnej wypłaty?
Gdzie można uzyskać największe oszczędności?

Widać, że kasy brak do wypłaty jeszcze trochę czasu zostało i co teraz?
    • mojemieszkanie24 Re: Na czym oszczędzacie? 08.08.13, 08:28
      1. mięso biorę od zaprzyjaźnionego rolnika, jajka także. Dobra jakość a cena niższa niz w sklepie
      2. chemia- raz na jakiś czas, czekam na okazję w stylu 1 produkt+ drugi za grosz ( nieraz sie tak udaje). Chemię kupuje w hurtowni
      3. pampersy- mam z niemiec, udało mi się bardzo tanio kupić spory zapas.
      4. rzeczy dla dziecka- szukam na allegro, jest taniej niż w sklepie ( średnio 30-40%)
      5. ubrania: promocje w fashion house w Gdańsku smile Idę raz na pół roku i kupuje na sezon. Zwykle kupuje latem rzeczy na zimę i odwrotnie.
      6. internet i Tv- wzięłam pakiet. Niestety jestem fanką kilku programów więc musiałam trochę dopłacic. Tutaj za wiele nie oszczędziłam
      7. mieszkanie- jedno mieszkanie wynajmuje ( kredyt spłaca się z wynajmu + zostaje jeszcze na opłaty mieszkania w którym mieszkam)
      8. mleko- u nas idzie 2 litry dziennie- uwielbiam budyn, parter uwielbia je pić smile KUPUJEMY 0,5 %. Jest smaczne i tańsze
      9. owoce i warzywa- na bazarku, babeczka ma własny ogródek
      10. paliwo- niewiele da sie zrobic niestety, bo dojazd do pracy partner ma kiepski eh
      11. urządzanie domu- często wystawiam rzeczy na allegro i je sprzedaję. Za te pieniądze mogę kupić coś innego smile

      Ja po prostu nie lubie wydawać pieniędzy ze wiadomością, że jest gdzies taniej tongue_out Teoretycznie nie mam presji, że muszę oszczędzać ale lubię. Dzieki temu mamy potem dodatkowe pieniądze na nieprzewidziane okazje ( np. ostatnio zapragnęlismy domu i dzięki odlozonym pieniądzom można mysleć o zakupie działki)
    • zuzanna56 Re: Na czym oszczędzacie? 08.08.13, 09:25
      hiroszima13 napisała:

      > Z czego rezygnujecie lub jakie zamienniki stosujecie żeby dotrwać do kolejnej wypłaty?

      Nie mam takiej sytuacji, że mi brakuje do następnej wypłaty. Zakładam że jakąś sumę co miesiąc oszczędzam i tyle. Zwykłe rzeczy: nie wyrzucam jedzenia, planuję obiady, kupuję tam gdzie taniej, czasami kupuję tańsze zamienniki jeśli chodzi o chemię, nie płacimy dużo za telefony.
    • panirogalik Re: Na czym oszczędzacie? 08.08.13, 09:28
      Na żarciu teraz nie oszczędzam bo jestem w ciąży. Za to teraz pięknie oszczędzam na chlaniubig_grin
    • solejrolia Re: Na czym oszczędzacie? 08.08.13, 10:25
      >
      > Widać, że kasy brak do wypłaty jeszcze trochę czasu zostało i co teraz?
      >
      o ile to chwilowa zapaść, to wtedy wszelkie płatności nieco opoźniam, aż do pojawienia się pieniędzy na koncie oraz unikam nawet przechodzenia OBOK sklepu.
      nie ma pieniedzy=nie ma kupowania. proste.
      czyli staram się tak organizować życie, by wykorzystać mozliwie jak najlepiej to, co w domu jest - tj. czyszczenie lodówki, zamrażarki, szafek. czyli wykorzystuję zrobione wcześniej zapasy, po to właśnie są. zawsze jakaś kasza w domu jest, jakaś włoszczyzna, kawałek mięsa też się znajdzie w czeluściach zamrażarki, czy jakieś pierogi, krokiety itp gotowce, to wyjmę woreczek zamrozonych truskawek, to otworzę słoiczek buraczków czy kompot z wiśni z zeszłego sezonu. więc przy odrobinie chęci i kreatywności żywieniowo na pewno nie ucierpimy.
      z kolei np. opłaty przesuwam w takim sensie, że nic się nie stanie, jak abonament komórki zapłacę te 5-10dni póxniej, głowy mi nie urwą za takie opóxnienie, ani telefonu nie wyłączą.
      i tym podobne zabiegi.

      ale jeśli to nie jest chwilowa zapaść finasowa, i powtarza się, że co miesiąc brakuje, no to tzreba podjąć jakieś większe kroki, które w dłuższym okresie czasu przyniosą oszczędność- typu rezygnacja z czegoś co nie jest absolutnie konieczne do przeżycia. albo zmiana abonamentu na niższy na telefon, telewizor czy inne..... my np. w tej chwili szukamy nowszego samochodu. auto słuzy nam do pracy, więc tak czy inaczej inwestycja zwróci się. bo gdy stary zaczyna się psuć, to naprawy w którymś momencie przestaną się opłacać- koszt naprawy plus przestój w robocie... więc tak kalkuluję te oszczędności na dłużej.
Pełna wersja