Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego

11.08.13, 10:51
chce nadlplacic kredyt mieszkaniowy.
kredyt wzielam na 15 lat. splacone mam już 5 lat. wcześniej nadplacilam niewielka kwote i wtedy pani polecila mi zmniejszenie raty. teraz myslalam, żeby skrocic okres kredytowania.

czytałam w internecie kilka wersji ale nie wiem, na która się zdecydować.
i jeszcze pytanie. mam tez kredyt konsumencki zaciagniety na auto - brakowało mi trochę. to nie jest duza kwota bo 3 tys ale % 14% a hipoteczny 4,9%.

czy lepiej splacic caly konsumencki i trochę hipoteczny nadplacic czy lepiej tylko hipoteczny?
kwota powiedzmy 10 tys zł
    • lilyrush Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 13:16
      Odpowiedz oczywista- chcesz oddać bankowi 14% więcej tego co pożyczyłaś czy niecałe 4%?

      Zasada jest stała- najpierw spłacamy to, co wyżej oprocentowane- kredyty hipoteczne zazwyczaj ida w ostatniej kolejności. Podobnie przy nadpłacaniu hipotecznego zawsze skracamy okres kredytowania (no chyba ze musimy zmniejszać rate, bo nie mam jej z czego spłacać- ale wtedy raczej nie nadpłacamy)
      Poza tym jeśli nie mamy żadnej dodatkowej poduszki finansowej i z dużym prawdopodobieństwem możemy w przyszłości potrzebować gotówki to nie nadpłacamy kredytu hipotecznego , bo na pewno nie dostaniemy w krytycznej chwili nigdzie takiej pożyczki gotówkowej na warunkach jak kredyt hipoteczny
      • ania.rene Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 13:52
        niby oczywiste, ale przy kredycie % 14 oddam np. 400zł więcej a przy hipotecznym to już dużo większe pieniądze. nawet te 4 % to przy takiej kwocie jest dużo.
        • nvv Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 14:31
          Ja powtórzę słowa lilyrush: najpierw spłacamy to co wyżej oprocentowane.

          Jak ktoś nie wie dlaczego lub wciąż ma wątpliwość, to zeszyt i długopis, kalkulator i liczyć, zasymulować sobie różne scenariusze nadpłaty
          • gat_t_a Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 16:49
            Dlaczego uważacie, że zawsze lepiej skrócić okres kredytowania?

            Ja tam polecam zmniejszyć ratę. Zalety - elastyczność. Mamy mniejsze ratą co miesiąc, w razie potrzeby możemy coś za te dodatkowe pieniądze kupić, lub w razie zmniejszenia się dochodów (zwiększenia stałych kosztów) choćby czasowo nie mamy problemu z ratą (wiadomo, że w razie trudności finansowych trudno zdobyć nisko oprocentowane pieniądze). Jeśli zaś wszystko układa się dobrze, nie mamy dodatkowych wydatków to różnicę w wysokości raty odkładamy na konto oszczędnościowe lub lokatę i po np. roku znowu nadpłacamy. I w kolejnym roku tak samo, aż uzbieramy na całkowitą spłatę. W wariancie "nic się nie wydarzyło" odsetek zapłacimy tyle samo ale mamy zabezpieczenie w razie kłopotów (co prawda raczej tylko małych ale zawsze).

            Skrócenie okresu kredytowania ma według mnie sens tylko wtedy, gdy ktoś jak ma większą ratę to ją płaci w całości a jak ma mniejszą to reszta mu się rozejdzie nie wiadomo na co.
            • nvv Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 17:51
              > Dlaczego uważacie, że zawsze lepiej skrócić okres kredytowania?

              Ja nie użyłem słowa "zawsze", lecz "zwykle". Bo...

              > [...] W wariancie "nic się nie wydarzyło" odsetek zapłacimy tyle samo [...]

              ... odsetek płacimy mniej w wariancie krótszego okresu kredytowania. (:

              Zawsze jest coś za coś. Ta elastyczność (większy kapitał teraz) ma swoją cenę. Może być warto ją zapłacić (to już kwestia indywidualna), ale warto mieć świadomość tej ceny, a najlepiej sobie ją przeliczyć, bo emocje w takiej dyskusji są subiektywne i możemy się tutaj czarować słowami, a liczby pozostają liczbami.
              • gat_t_a Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 20:17
                chyba mnie nie zrozumiałeś, albo nie wynika to z mojej wypowiedzi.

                Oczywiście w wariancie: dziś mam 10 tys i opcja

                a) nadpłacam i skracam okres kredytowania i dalej już do końca kredytu płacę wg otrzymanego harmonogramu (już nigdy nic nie zmieniam)

                b) nadpłacam i zminiejszam ratę i dalej już do końca kredytu płacę wg otrzymanego harmonogramu (już nigdy nic nie zmieniam)

                odsetki są mniejsze w wariancie a).

                Ale ja założyłam troszkę inną opcję. Zmniejszam ratę. Powiedzmy o 300 zł. Przez rok po te 300 wkładam na lokatę. Po roku te pieniądze wykorzystuję na nadpłatę (jeśli mogę, bo jeśli akurat straciłam pracę to wykorzystam je jako poduszkę finansową). W takim wariancie odsetek zapłaci się więcej ale będą to grosze rzędu 50zł (uwzględniając, że oszczędności lokujemy na jakiś marny procent) na rok (w omawianym przykładzie). Po roku oszczędności wykorzystujemy do nadpłaty i przeprowadzamy ponowną symulację.

                Kwota wydaje mi się mała a założyłam znaczne obniżenie raty. Przy obniżeniu raty o sto zł oszczędność wyniesie coś rzędu 100 zł.
                • gat_t_a Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 20:18
                  > oszczędność wyniesie coś rzędu 100 zł.

                  20 zł oczywiście.

                  za szybko napisalam
                • nvv Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 11.08.13, 23:48
                  No dobrze, gat_t_o. Do czego jednak zmierzasz? (: Z wszystkim co napisałaś się zgadzam, może za wyjątkiem nazwania 50 zł groszami, bo tak precyzyjnie to ujmując to jest to 5 tysięcy groszy; ew. każdą kwotę w PLN można pomnożyć przez 100 i powiedzieć, że to grosze. (:

                  50 zł dla niektórych to dobry obiad + napiwek + pucowanie butów, dla innych jedzenie na tydzień lub lekarstwa na astmę na dwa miesiące. Każdy przypadek jest indywidualny, grunt aby świadomie decydować wiedząc jakie będą koszty danego wyboru i jakie się ma perspektywy. Ty wiesz
                  • gat_t_a Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 12.08.13, 17:38
                    Zmierzam do tego, że ta tym forum często (prawie zawsze) na pytanie: skracać okres kredytowania czy zmniejszać ratę? pada odpowiedź skracać okres kredytowania, co moim zdaniem jest nie zawsze jest dobre. Chcę pokazać, że drugie rozwiązanie też może być korzystne.

                    nvv napisał:
                    Autorka tymczasem rozw
                    > aża takie głupstwa jak spłacanie wpierw kredytu konsumpcyjnego

                    yy...? rozumiem, że to pomyłka, bo jak najbardziej należy najpierw spłacić konsumpcyjny (akurat w tej sytuacji jest to rozwiązanie prawie zawsze lepsze)

                    Daleka jestem od tego, żeby w ogólności nazywać 50 zł groszami, ale przy spłacie kredytu hipotecznego to jednak nie jest kwota znacząca (moim zdaniem). Dalej (moim zdaniem) jeśli dla kogoś jest to kwota znacząca (te około 5 zł miesięcznie) to w ogóle należy przemyśleć nadpłacanie.
                    • nvv Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 12.08.13, 20:25
                      > yy...? rozumiem, że to pomyłka

                      tak, ostatnio często się mylę przy kobietach (;
    • calimeczka Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 19.08.13, 21:10
      ania.rene, w pierwszej kolejności zainteresuj się, czy odsetki naliczane są od aktualnego zadłużenia, (czyli do dnia spłaty), czy też naliczane są "z góry" za cały okres kredytowania. Jeśli do dnia spłaty - kolejne pytanie - czy nie ma dodatkowej prowizji za nadpłatę kapitału zadłużenia - jeśli jest , to w jakiej wysokości - często banki ustawiają sobie taką "poduszkę" aby zniechęcić kredytobiorców do wcześniejszej spłaty....
      Jeśli nic takiego nie ma w Twoim kredycie ani hipotecznym, ani konsumpcyjnym, wiadomo - w pierwszej kolejności nadpłacaj ten wyżej oprocentowany.
      Jeśli nie przewidujesz problemów finansowych ani sporych wydatków w najbliższym czasie, najbardziej opłaca się skrócić okres kredytowania ponieważ:
      a) odsetki naliczane są na każdy dzień, (czasami płatne dla konsumenta raz na miesiąc, albo raz na kwartał, albo raz na rok) tak więc jeśli zapłacisz raty na rok do przodu, odsetki będą Ci się naliczać od pozostałej kwoty każdego dnia. Podobnie działa zmniejszenie raty - odsetki płacone są od kwoty zadłużenia.
      b) wcześniej uwolnisz się od kredytu.

      Jeśli masz odsetki płatne na cały okres kredytowania "z góry" - nie opłaca się nadpłacać niestety...
    • czerwona20 Re: Nadpłacanie kredytu mieszkaniowego 29.08.13, 13:20
      Oczywiście "pozbyć" się kredytu konsumenckiego.
      Co do hipotecznego. Poważnie to przekalkulować czy się opłaca.
      Ja nadpłaciłam 20 tyś. Skróciłam okres kredytowania o 2 lata. Ratę mam 1050 zł. I przyznam, że średnio mi się to opłaciło. Moje % to 4,48. Dziś wolałabym to odłożyć na czarną godzinę.
      Może rozważ taką opcję jak pozbycie się kredytu na samochód + to co zostanie odłóż.
      Ale jeżeli zdecydujesz się nadpłacić to bardziej opłaca się skrócenie okresu kredytowania. Tylko zastanów się czy w takiej opcji masz alternatywę gdy np: stracisz stały dochód? Wszystkie opcje trzeba brać pod uwagę. I nigdy nie myślę, że skoro mam teraz i jest mi z tym dobrze to za kilka lat również będę miał. Żyjemy w takim a nie innym kraju, że należy mieć coś odłożone. Tego powinni uczyć dzieci w szkole.. oszczędzania.. na przyszłość, a szczególnie na leczenie na stare lata.
Pełna wersja