zosiaonline
04.09.13, 17:59
Od pewnego czasu zastanawiam się nad zmianą formy dodatkowego wynagrodzenia swoich pracowników. Sytuacja wygląda następująco: od momentu uruchomienia jednego z oddziałów mojej firmy w Polsce wprowadziłam zwyczaj, aby w okresie wakacyjnym (sierpień/wrzesień) przyznawać wszystkim pracownikom pionu utrzymania czystości i ochrony (panie sprzątające, ogrodnik, portier itd.) dodatkowe wynagrodzenie („wakacyjne”

. Podobny dodatek do pensji jest również w okresie świąt Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy. Zwykle jest to kwota w granicach tysiąca złotych. Po powrocie do kraju bardzo uderzył mnie korporacyjny styl pracy i chciałam w jakiś sposób pomóc osobom, które u mnie pracują na niższych stanowiskach. Przez tych parę lat wybrałam osoby godne zaufania, uczciwe, które cenię i z którymi dobrze mi się pracuje.
Do tej pory formą wypłaty dodatkowego wynagrodzenia były pieniądze, standardowe przelewy na konto. W tym roku poważnie zastanawiam się nad zmianą. Parę razy miałam okazję widzieć i poznać rodziny tych pracowników – głównie dzieci, podczas spotkań świątecznych. Myślę nad zamianą gotówki na bony towarowe – sklepy odzieżowe, obuwnicze, księgarnie, drogerie, sklepy dla dzieci itp. Chciałabym, by część tych środków rodzice przeznaczyli na rozwój naukowy dzieci, jakąś pomoc również pod względem ubrań, plecaków, książek, sprzętu elektronicznego.
I tutaj mam dylemat. Nie chcę nikogo urazić ani sprawić przykrości, wiem że ludzie dbają o swoje dzieciaki, ale w pewien sposób chcę zapewnić przeznaczenie tych środków właśnie na dzieci. Myślałam nawet nad kupnem karnetów na basen/siłownię/tenis lub wykupieniem kursów językowych dzieciom.
Mój mąż uważa, że to zły pomysł i obróci się przeciwko mnie – pracownicy przyzwyczajeni do gotówki poczują, że niejako chcę im wskazać, że nie dbają wystarczająco o potomstwo i narzucam im sposób wykorzystania tej puli pieniędzy. Ja nadal się waham. Nie chcę nikogo urazić ani wywołać fali niezdrowej złości, że pieniądze dotąd „wolne” teraz są ukierunkowane na dzieci. Z drugiej strony są pewnie i takie sytuacje, gdzie ten dodatek do wynagrodzenia jest wydawany np. na nowsze modele telewizora lub ciągnącą się od lat budowę domu na wsi.
Co o tym sądzicie? Jako matki, ojcowie, pracownicy, pracodawcy – czy zmiana formy tego wynagrodzenia jest dobrym pomysłem?