dylematy mieszkaniowe

05.09.13, 14:01
Obecnie mamy kawalerkę, bez obciążeń, wartą ok 200tys. Za kilka lat chcielibyśmy kupić szeregówkę pod miastem za ok 350 tyś. W tym momencie mieszkanie jest dla nas za ciasne i moglibyśmy kupić 2 pokoje za 250 tyś (mieszkanie wybrane).

Brać kredyt na 2 pokojowe mieszkanie i kawalerkę wynajmować ( z wynajmu będzie na około połowę raty), czy sprzedać kawalerkę i wziąć ok 50 tyś kredytu?
    • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 14:30
      Nie wynajmuj, bo po roku jestes kilka stowek na minusie i po co ci to?

      Jak sie to robi to nie wiem ale czekam na wjyasnienia magika od lokalowego biznesu.

      Nie okreslil tylko czy te stowki to nasze czy w jurkach, bo un emigrant jest i czasem operuje w walutach niepolskich.
      No, ale pewnie wyjasni o co kaman, mnie nie, bo ja nic nie rozumiem, ale moze tobie wyjasni chetniej, bo un dobry aniolek jest.
      • jamesonwhiskey Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 14:48
        okreslenie jurki to slysze od marianow najnizszego sortu
        ty serio masz cos z glowa
        • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 14:55
          To wlasnie z tego forum od fallusa uslyszlam takie okreslenie pierwszy raz

          Milo ze tak podsumowales kolege

          Pisal o hotelu/pokoju we wiedniu za 50? Jurkow za 3 osoby, ale pewnie napisze ze to klamstwo, nie ze we wiedniu, nie ze za 3 i nie ze jurki.

          • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 14:56
            We wiedniu
            By falus oczywiscie, ja nocuje w wiedniu.
            • falllen_angel Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 14:58
              volta2 napisała:

              > We wiedniu
              > By falus oczywiscie, ja nocuje w wiedniu.

              Nie masz wrażenia, że Twoje emocje Cię przerastają?!

              W.
              • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:05
                Marian najnizszego sortu sie odezwal? Zajrzyj do slownika, uporzadkuj wieden, emocje- nie, nie mam ani sportu ani fanu. Mieszam zupe jedna reka, musze uwazac, by ze smiechu nie napluc. Wiec pelna powaga
                • falllen_angel Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:14
                  volta2 napisała:

                  > Mieszam zupe jedna reka, musze uwazac,

                  Złap chochlę dwoma, może pewny chwyt pozwoli Ci zapanować nad sobą...

                  W.
                  • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:23
                    Na razie to ty nie panujesz nad emocjami, najnizszy sorcie.

                    Zwolnienia w robocie czy kryzys malzenski ze o 2 sie plujesz?
        • falllen_angel Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:03
          jamesonwhiskey napisał:

          > okreslenie jurki to slysze od marianow najnizszego sortu

          a ja lubię określenie jurki i często używam jak stara, wredna, kłamczucha zdążyła już zauważyć... BTW, wszystkie Jurki to fajne chłopaki!

          > ty serio masz cos z glowa

          stary, mamy tutaj do czynienia z typową ofiarą tragicznego braku dostępu do opieki psychiatrycznej w Polsce. A widać, że na sprawność akurat tej części ciała, Pan Maż skąpi środków... Musi, sam uznał przypadek ze beznadziejny

          W.
          • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:11
            Oj, szczekamy juz na meza pana i jego srodki? Czekalam na to, nie jestem zaskoczona.

            Marianie
          • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:21
            Co do psychiatry juz pisalam, ze mam za sciana, wiec nie jest zle.
            • falllen_angel Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:41
              volta2 napisała:

              > Co do psychiatry juz pisalam, ze mam za sciana, wiec nie jest zle.

              Ahhh... ma wychodne i wymsknęłaś się spod opieki na moment. To wiele tłumaczy.

              MSPANC*

              W.

              PS. To był naprawdę ostatni raz.
              • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:50
                Oj jak dopsze, ze to ostatni raz, ale rozumiem ,,ze tan marian nizszego sortu cie wqur,,,, i musisz ochlonac,

                Przyznam, ze nie spodziewalam sie ze mnie tak liskacz dzis niechcacy wspomogl w wyrazaniu, czego wyrazac nie chcialam ja a pewnie i on sam. Jakos mu to mozesz wybaczyc chyba, no, mozemy uznac, ze to mial byc kompliment? Ten nizszy sort zwlaszcza i problemy z glowa...
                • jamesonwhiskey Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 23:59
                  ty sie tu nie podlaczaj bo komentarz o marianie byl do ciebie glownie skierowany
                  • volta2 Re: dylematy mieszkaniowe 06.09.13, 09:06
                    ależ nie mam wątpliwości że te szczere słowa o niższym sorcie były skierowane do mnie i nie miały należeć do komplimentów.

                    no, tylko że ja jurkami nie operuję, zaczerpnęłam jedynie z tak bogatego słownika twojego forumowego towarzysza emigranckiej niedoli. trafiłeś łiskacz, tylko nie tego kogo chciałeś, marian zapewne docenia podsumowanie, tak mocno, że chwilowo się ponoć w moje wpisy ma nie angażować. bo on niby się nie angażuje, ale sport i fan, i aż paluszkami przebiera jak za długo nic nie wrzucę.


    • mocno.zdziwiona Re: dylematy mieszkaniowe 05.09.13, 15:13
      Napiszę co ja bym zrobiła, ale że specjalistką od finansów nie jestem to może to nie być najlepsze podejście. Ja bym sprzedała kawalerkę bo wynajem to też coś w rodzaju "bólu głowy". Nie wiesz na kogo trafisz, może się to skończyć nerwami a i tak miałabyś tylko na pół raty (a co z czynszem, itp.?). Postarałabym się kupić nowe mieszkanie w całości za gotówkę albo wzięła jak najmniejszy kredyt. A za kilka lat będziecie myśleć. No chyba, że nie powodzi Wam się źle i macie zdolność kredytową to może warto rozważyć kredyt na 150 tysięcy i kupić docelową szeregówkę?
    • johana75 Re: dylematy mieszkaniowe 06.09.13, 09:48
      Jeśli stać was na kredyt to ja zostawiłabym kawalerke na wynajem i spłacała kredyt na wieksze mieszkanie. Wydaje mi sie że potem łatwiej, a może i szybciej kupilibyście tą szeregówkę już bez kredytu. Czy dasz radę nadpłacać kredyt?
      Za jaki czas planujesz kupic szeregówkę?
      • chwalipieta volt i falllen_angel .... 06.09.13, 13:08
        ... w każdym temacie musicie te swoje wywody prowadzić?!?!?!?!?

        już się słabo robi!!!!

        jest tutaj jakiś moderator????
        • joasiek75 Re: volt i falllen_angel .... 06.09.13, 13:55
          Popieram chwalipietę tez mam tego dość...!!!
        • volta2 Re: volt i falllen_angel .... 06.09.13, 14:43
          Wam sie to chce czytac? No to rzeczyeiscie kiepsko, hmmm, moderacja?
          • joasiek75 bynajmniej.... 06.09.13, 16:09
            Jak widzę drzewko to juz mi sie słabo robi...
            zaśmiecacie wątki i tyle...
    • starobrno Re: dylematy mieszkaniowe 10.09.13, 21:08
      Jesli macie zdolnosc kredytowa to kupujcie od razu ta szeregowke. Po przeprowadzce zawsze jest jakis remont, poza tym sama przeprowadzka tez srednio fajna... Kawalerke bym sprzedala, moim zdaniem to jeden klopot mniej. Mam kilkoro znajomych, ktorzy zostawili w podobnej sytuacji mieszkanie na wynajem i w ostatecznym rachunku zawsze do tego doplacali...
Pełna wersja