jeśłi nie sprzedaż on line to co?

10.09.13, 10:40
Krótkie pytanie mam smile
Co robicie, gdy już któryś raz wystawiliście jakis przedmiot na aukcję / sprzedaż (na dowolnym portalu) i nikt go nie kupił. Wyrzucacie? Oddajecie w jakieś miejsce, komuś potrzebującemu?
    • aankaa Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 10.09.13, 11:04
      wrzucam na gratyzchaty.pl/
    • marika012 Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 10.09.13, 13:52
      Nie miałam takiej sytuacji, zawsze wszystkie wystawione rzeczy mi się sprzedają. Tylko ja robię ostrą selekcję przy przeglądaniu niepotrzebnych rzeczy. Na aukcje idą tylko te w super stanie, markowe, chodliwe o których mam pewność że pójdą za konkretne pieniądze. Nie lubię robić aukcji. Męczą mnie fotki potem ślęczenie nad opisem. Szkoda mi czasu na wystawianie drobnej odzieży czy małych niemarkowych zabawek.
      Sprzedaję zawsze buty po dzieciach bo noszą dobrych firm i kombinezony zimowe czasem jakiś strój wizytowy. To praktycznie tyle z ubrań. Reszta idzie albo do śmieci albo do młodszych dzieci z rodziny. Sama też dostaję ubrania dla córki od koleżanki i szwagierki.
      Gdyby mi coś nie zeszło po pierwszym wystawieniu to więcej już bym nie wystawiała. Oddać znajomym albo na zbiórkę.
    • kinga_owca Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 10.09.13, 14:14
      Zależy co to jest, czasem wystawiam ponownie w innej porze - np. jeśli nie poszła mi bluza z kapturem jesienią to czekam do wiosny. Jeśli nie pójdzie ponownie po 2-3 krotnym wystawieniu i obniżeniu ceny to oddaję potrzebującym. Zostają mi pojedyncze rzeczy, zazwyczaj prawie wszystko idzie od razu, góra po drugim wystawieniu. Wystawiam rzeczy w bardzo dobrym stanie, dobrych firm i korzystnych cenach, więc raczej nie mam problemu ze sprzedażą.
    • verycherry Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 11.09.13, 17:55
      Wystawiam kilka razy. Zawsze jest tak, że część rzeczy idzie na pierwszej aukcji, a część na 2-3, a niedobitki nawet i 5-6 razy. Tylko że ja nie rezygnuję, wystawiam do skutku - nawet jeśli są to drobiazgi za kilka zł, to po opłaceniu prowizji jestem nadal na niewielkim plusie. Wystawiam też rzeczy podniszczone (z dokładnym opisem usterek)i niemarkowe - też idą dobrze, po prostu jest część kupujących, którzy szukają naprawdę tanio i nie przeszkadzają im np plamki, zaszycia na ciuchach dziecięcych, uszkodzone okładki książek itp.
      Gdy jednak coś mi zostaje, to 2 razy w roku jest u mnie na osiedlu wyprzedaż garażowa. Ludzie inaczej kupują, jak mogą towar wziąć do ręki i jak wiedzą, że okazja jest tylko dwa razy w roku smile
      • 70upartykrasnal Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 12.09.13, 12:28
        ja wystawiam 2-3 razy, jak nie pójdzie oddaję zaprzyjaźnionym rodzinom, które przyjmą wszystko
    • aurinko Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 12.09.13, 13:39
      Wystawiam tylko takie rzeczy, co do których mam pewność, że sprzedam. Rzadko muszę drugi raz wystawić, przeważnie schodzą za pierwszym razem. Resztę rzeczy zdatnych do użytku oddaję, pozostałe wyrzucam.
    • anten_ka Re: jeśłi nie sprzedaż on line to co? 13.09.13, 17:38
      Na gumtree jest taki dział " oddam za darmo" tam możesz wystawić wink
Pełna wersja