potrzebuje pomocy nie daje rady (

12.09.13, 12:49
witam jak w temacie potrzebuje pomocy
napisze ile miesiecznie wydajemy i ile mamy na to pieniążkow

rachunki wszystkie (prad mieszkanie itp ) 1000 zł
przeznaczone mamy na

jedzienie 700 zł
paliwo 250 zl
chemia 100 zł
odziez 250 zł
apteka ewentualnie ok 60 zł (staram sie odkladac w razie choroby zeby bylo )

w rodzienie maz, żona i 4 letnie dziecko

przedszkole dziecka 180 zł

wypałata męża ok 2300-2500 tys
z tym ze po ok 2 tyg wypłaty nie mamy juz kasy ((
rachunki zawsze sa oplacane w pierwszej kolejnosci
poprostu pomagaja nam rodzice daja ok 1000-1500 zł miesiecznie ( aż wstyd mi to pisac )
nic nie odkladamy
przewanie wydajemy kase na pierdoły (((

jak nauczyc sie aby starczało i moze jeszcze cos odłożyc ?

ja w chwili obecnej jestem w trakcie szukania pracy

z gory dziekuje za wszelka pomoc
    • linn_linn Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 13:40
      "...przewanie wydajemy kase na pierdoły... ((("
      Wydawac pieniadze na to, co naprawde potrzebne, a zaczac od zapisywania wydatkow. Metod jest wiele: kazdy musi znalezc odpowiednia dla siebie. Jedna z nich jest np. metoda kopertowa: na poczatku moze nas ustawic do pionu. Jesli w polowie miesiac nic nie zostaje, to powinna zdac egzamin. Od razu na poczatku odloz minimum 10% dochodow: przynajmniej ta kwota zostanie uratowana. Z czasem nauczysz sie wydawac "z glowa".
    • marzeka1 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 14:05
      Odnauczyć się TEGO: "nic nie odkladamy
      przewanie wydajemy kase na pierdoły ((( "

      - nie wiem: ogranicz wychodzenie do miasta lub nie bierze większej sumy pieniędzy, a na pewno nie bierz karty. Kupuj z listą i tylko tego się trzymaj, aby nauczyć się dyscypliny, bo NIKT za ciebie tego nie zrobi, a słabo, jak po 2 tygodniach nie ma kasy już, a rozpuszczacie ją na pierdoły.
    • tiszantul Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 14:09
      > jak nauczyc sie aby starczało i moze jeszcze cos odłożyc ?
      >
      > ja w chwili obecnej jestem w trakcie szukania pracy

      heh, ja udzieliłem wartościowej rady i została skasowana. Jeśli kasujecie wątki, to znaczy, że w Polsce żyje się jednak gorzej niż myślałem. Już trzeba kasować wątki, żeby wyglądało, że jest nieźle.
      • eo_n Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 14:28
        Mnie wychodzi na to, że na życie Wam starcza, a "przepuszczacie" kasę od rodziców. Zgadza się?
        To może niech oni lepiej Wam założą konto oszczędnościowe (bez karty wink ) zamiast dawać pieniądze do ręki?
        • chwalipieta Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 14:45
          na to co napisałaś wydajecie całą pensje męża.

          te 1000-1500 zł od rodziców przelatuje między palcami. pytanie na co???
          może jak dostaniesz te pieniądze to 50% odłóż na inne konto, lokatę. będzie na czarną godzinę.

          najprościej to zapisuj wszystkie wydatki w zeszycie, excel'u
    • mocno.zdziwiona Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 19:57
      Dużo wydajecie na ubrania. Za grosze można się ubrać w szmateksie a dobre buty to wydatek raz do roku (dziecku pewnie ze 2). Postanów, że nic nie kupicie z odzieży dopóki nie zużyjecie tego co macie.

      Zapisuj każdy wydatek, głupiego loda za 2 złote czy colę w barze. Może się okazać, że w skali miesiąca idzie na to spora kasa.

      Od razu bym przelewała część pieniędzy na konto oszczędnościowe. Żeby nie kusiło.

      Chodźcie "na miasto" z małą ilością gotówki i bez karty. Kupujcie żywność wg listy zakupów. Szukajcie tańszych odpowiedników.

      Niepotrzebne zabawki / mebelki / ciuchy / buty wystaw na tablicy lub allegro. Nie masz na tym zarobić, ale móc wyjąć chociaż jakiś ułamek tego co za nie zapłaciłaś.
    • grouse1 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 12.09.13, 20:14
      Na początek najlepsza jest metoda kopertowa. Masz 2300 wypłaty - 1000 rachunki, 250 benzyna, a resztę dzielisz na liczbę tygodni do kolejnej wypłaty. Masz średnio 250 zł/tydzień na wszystko inne. Pieniądze od rodziców włóż do kolejnej koperty, będą w razie W, a jeśli się nie przydadzą, to będą tworzyły poduszkę oszczędnościową.
      • d.d.00 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 13.09.13, 16:28
        grouse1 napisała:

        > Pieniądze od rodziców włóż do kolejnej ko
        > perty, będą w razie W, a jeśli się nie przydadzą, to będą tworzyły poduszkę osz
        > czędnościową.

        Albo udawaj, że ich nie masz. To możliwe, że ich nie wydasz.
    • d.d.00 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 13.09.13, 16:26
      nicola2812 napisał(a):


      > przewanie wydajemy kase na pierdoły (((
      >
      na jakie pierdoły? Napisz co kupujecie
    • tiszantul Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 13.09.13, 17:17
      > jak nauczyc sie aby starczało i moze jeszcze cos odłożyc ?

      rozważałaś wyjazd za granicę do pracy? z tego co się orientuję w Polsce jest całkiem nieźle i można zarobić, może wyjechałabyś za pracą do Polski, okresowo lub na stałe?
    • upartamama Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 16.09.13, 12:23
      po pierwsze jak dostaje się od kogoś 1500 zł i wydaje się je na pierdoły to masakra jakaś jest. Żeby za 4000 tys. zł z 1 dzieckiem nie wyżyć to mi się w głowie nie mieści, bo żyję za podobne pieniądze z dwójką dzieci i zawsze odłożę jakąś 100 lub dwie stówy. Ale nie wydaję na głupoty.
      • linn_linn Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 16.09.13, 12:57
        A mnie zastanawia cos innego: z dyskusji widac, ze najmniej zainteresowana problemem jest Nicola. Po co w takim razie zakladac taki watek?
    • quark_xpress Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 17.09.13, 16:29
      Ale na co wydajecie reszte kasy?
      Pozapisuj wydatki i wpisz za kilka tygodni co Ci wyszlo - moze na te kategorie ktore wypisalas wydajecie tak naprawde dzuo wiecej i po prostu tego nie doszacowalas? A jesli wiesz na jakie glupoty wydajecie, to musisz sobie postawic wyrazne cele, wtedy jest szansa, ze powstrzymasz sie przed tymi wydatkami. Samo ich zapisanie moze bardzo pomoc.
    • beatrix_75 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 23.09.13, 09:44
      Pierwszy krok to pprzyznanie sie przed soba ,ze branie od rodziców to wstyd ...ten krok juz zrobiłaś .
      Zanim konkretne rady , jak oszczedzać , troche psychologii smile
      zastanów sie jakie sa Wasze piorytety .
      Czy macie jakieś konkretny cele, na które chcielibyście oszczędzać ?
      Kto wydaje więcej na pierdoly , Ty czy maż .Podejrzewam ,ze Ty , moze to wynikać z Twjej sytuacji -"siedzenie "w domu .Wiec byc moze chcesz poprzez zakupy cos sobie zrekompensowac .Zastanaów sie nad tym na spokojnie.
      Grunt to byc uczciwym wobec siebie .
    • wyihdia Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 25.09.13, 22:10
      Urealnij koszt samochodu, przynajmniej o OC i przegląd

      Gdy czytam takie zestawienia to aż mi wstyd że moje auto tyle pociąga a inni to tylko "paliwo: 250".
      • olewka100procent Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 26.09.13, 09:03
        czy trzeba kupować miesiąc w miesiąc odzież ? myśle, że to zbędny wydatek
    • dansch zonk 26.09.13, 11:01
      Zawsze mnie zastanawiało i zastanawiać będzie jakim sposobem ludzie wydaja miesięcznie na urania poi 200zł a na chemie po 100 lub więcej???? Co Wy kupujecie? W zeszłym roku na chemie gospodarczą wydałam 480 zł co daję jakie s 40zł/miesiąć. I zaznaczam, że nie mam brudno w domu smile))
      Nie rozumiem...
      • linn_linn Re: zonk 26.09.13, 11:22
        Autorzy tego typu watkow nie zapisuja wszystkich wydatkow, nie prowadza domowego bilansu przychodow i rozchodow, nie analizuja racjonalnosci wydawania pieniedzy / stad rezultat, ze "nie daja rady": po prostu unosza sie na fali /. Zakladajac watek cos musza napisac, wiec szacuja wydatki na tzw. oko. Moze w ostatnim miesiacu wydali 100 zl, ale potem przez 2-3 nie kupuja nic z tego dzialu. Zreszta kazdy miesiac jest inny, a pamiec ludzka zawodna.
        Jesli ktos naprawde chce uporzadkowac swoje wydatki, to najpierw musi je dokladnie zapisywac przez bardzo dlugi okres. Dopiero potem mozna robic porownania: w ramach wlasnego bilansu. Porownywanie z wydatkami innych nie ma zbyt wielkiego sensu. Trzeba byloby najpierw porownac bardzo dokladnie co do rubryk / nawet o tej samej nazwie / wrzucamy. Ja np. mam rubryke utrzymanie domu, gdzie wpisuje nie tylko chemie, ale rozne naprawy, kontrole kotla ogrzewczego itp. Kosmetyki mam juz w innej rubryce. Inni moga zapisywac lacznie. Co tu porownywac?
      • black_halo Re: zonk 26.09.13, 11:24
        dansch napisała:

        > Zawsze mnie zastanawiało i zastanawiać będzie jakim sposobem ludzie wydaja mies
        > ięcznie na urania poi 200zł a na chemie po 100 lub więcej???? Co Wy kupujecie?
        > W zeszłym roku na chemie gospodarczą wydałam 480 zł co daję jakie s 40zł/miesią
        > ć. I zaznaczam, że nie mam brudno w domu smile))
        > Nie rozumiem...

        Niektorzy kupuja wszystkie reklamowane plyny do wszystkiego i moze sie nazbierac, unni kupuja tanie ale malo wydajne, ktore finalnie wychodza drozej. U wlasnej rodzicielki przyuwazylam wsypywanie podwojnej ilosci proszku do prania i plynu do plukania choc przywoze jej niemiecka chemie i tak np. butelka Lenora powinna starczyc na 42 prania a starcza na dwa miesiace (2 prania w tygodniu x 9 tygodni).

        200 zlotych na ubrania - moge w to uwierzyc, szczegolnie przy dziecku 4 lata jesli sie nie ma nikogo od kogo mozna dostac uzywane ciuszki. To moze byc pierwsze dziecko w rodzinie i dopiero nastepne beda mialy latwiej. 2400 rocznie na 3 osoby to zaledwie 800 na osobe. Wystarczyn ze w jednym roku kupimy jednej osoby porzadne buty i kurtke na zimie i budzet na reszte osob sie zmniejsza o minimum 400 zlotych bo zakladam, ze osoby mieszcza sie w sklepowej rozmiarowce - np. facet nie ma 210 cm wzrostu. Jesli nie to moze wyjsc duzo duzo wiecej. Moze tez byc tak, ze ludzie mieli kilka lat finansowej posuchy i potem trzeba sie "obkupic" bo np. stary plaszcz mial 15 lat, od butow odpadala podeszwa i trzeba kupic 10 nowych par majtek bo stare maja dziury ...
        • beatrix_75 Re: zonk 30.09.13, 10:51
          pewnie dziewczyna wlicza tu tez kosmetyki
          no to uzbiera sie lekką pelasią smile, szczeg.gdy lubi sobie kupic mleczko , odżywke lub inne tego typu tematy na zasadzie odrobiny luksusu (nie pisze tego złosliwie )
    • kol.3 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 28.09.13, 13:08
      Powiem Ci, że tak realnie to macie bardzo małe dochody. Przepraszam ale 800 zł. na 3 osoby wszystko, to bardzo mało i wszelkie rady, że trzeba zapisywać wydatki są o kant rozbić. 700 zł. na jedzenie na 3 osoby to poniżej minimum socjalnego. To po 20 zł. dziennie na całą rodzinę, czyli 6,50 na osobę dziennie.. Po prostu trzeba zarabiać więcej. Z tego co piszesz zarabia mąz, szukaj pracy.
      • linn_linn Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 28.09.13, 13:45
        "...wypałata męża ok 2300-2500 tys z tym ze po ok 2 tyg wypłaty nie mamy juz kasy ((
        rachunki zawsze sa oplacane w pierwszej kolejnosci poprostu pomagaja nam rodzice daja ok 1000-1500 zł miesiecznie ( aż wstyd mi to pisac ) nic nie odkladamy..."
        Gdzie tu jest 800 zl. na 3 osoby?
        • kol.3 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 28.09.13, 16:40
          2500 podzielić przez 3 psoby to daje ok. 800 zł. na osobę na wszystko. Za tę kwotę nie mają szans przeżyć miesięca i wcale im się nie dziwię że po 2 tygodniach nie mają kasy a następne 1000-15000 zł. od rodziców wsiąka jak woda w pustynię. Wg mnie żyją w stanie ciągłego niedoboru finansowego.
          • alin9 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 28.09.13, 19:22
            Nie zgodzę się.Za mniejszą kwotę ludzie "żyją" cały miesiąc i nie dostają 1000 od rodziców.Przekraczają kryterium dochodowe do rodzinnego.Więc powyżej minimum ale marnie.
            • kol.3 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 28.09.13, 20:18
              Co to jest za argument że za mniej ludzie żyją? Żyją, ale marnie żyją.
              • alin9 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 28.09.13, 20:23
                Czy ja napisałam,że to argument nie do zbicia.Zaznaczyła tylko ,ze za tak marne pieniądze żyje sporo rodzin.Autorka nie jest jedyna.Ma plus bo może iść do pracy i to zmienić.Niektórzy niestety nie(np.niepełnosprawne dziecko:obie pensje tak marne itp.)
          • linn_linn Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 29.09.13, 08:32
            Nie napisalas, ze na osobe: wygladalo, ze caly dochod wynosi 800 zl. Po drugie, na forum jest wiele rodzin o takim dochodzie / czesto nizszym / i nie wszyscy narzekaja. Jesli komus nie starcza 2500, nie starcza nawet dodatkowe 1500, to podjecie pracy niewiele zmieni. Bedzie dodatkowy dochod, ale i dodatkowe wydatki / ubrania, przejazdy, opieka nad dzieckiem, mniej czasu na gotowanie itp.: wszystko to odbija sie na wydatkach /. Najgorsze jest to, ze nadal pieniadze nie beda wydawane racjonalnie: tego mozna sie nauczyc przy kazdych dochodach i tylko kontrolujac / i zapisujac / kazda wydawana zlotowke. Pieniadze nie wsiakaja: pieniadze wyjmujemy z portfela, albo nie.
            • alin9 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 29.09.13, 15:46
              Skoro podjęcie pracy niewiele zmieni to jakaś dziwna jestem.Zawsze myślałam,że do pracy idę by zarobić a tu takie cudasmile
              • linn_linn Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 29.09.13, 16:06
                ...niewiele zmieni w opisywanej sytuacji... Czytaj dokladnie. Jesli wydajemy pieniadze tzw. lekka reka, nie bedzie nam ich starczac niezaleznie od kwoty: 3000, 5000 czy 10000. Apetyt rosnie w miare jedzenia: takze wydawania / lepsze ciuchy, lepsze kosmetyki, gotowce do jedzenia... kto by tam odkladal. Skoro dodatkowe pieniadze otzrymywane od rodzicow nie zmienily podejscia do spraw finansowych, to i dodatkowy dochod tego nie zmieni. "...nic nie odkladamy przewanie wydajemy kase na pierdoły (((...". Jesli nie naucza sie racjonalnie wydawac pieniadze, to dodatkowy zarobek zniknie na podobnej zasadzie. Poza tym jesli chce sie coz zmienic, to trzeba tego naprawde chciec: widzac zainteresowanie nicoli tematem, raczej czarno to widze. Slomiany ogien, zalozenie tematu "ratujcie" i na tym koniec.
                • alin9 Re: potrzebuje pomocy nie daje rady ( 29.09.13, 16:16
                  Tu się zgadzam,że w tym konkretnym przypadku to nic nie zmieni.Tez widzę zainteresowanie autorki;
Pełna wersja