parownica

18.09.13, 08:41
Niedawno w oko wpadlo takie urzadzenie. I teraz siedze i sie zastanawiam czy warto je kupic. Cena jest do przyjecia, zdaje sie, ze zajmuje stosunkowo malo miejsca. Widze jednak, ze gdybym chciala myc tym okna to musze dokupic dodatkowe dysze co podwyzsza koszt. Gdybym miala to urzadzenie to moge chyba generalnie zrezygnowac z wiekszosci srodkow czystosci procz plynu do mycia naczyn.

Czy nadaje sie to tez do prania firanek i zaslon bez zdejmowania?

Ma ktos takie urzadzenie, niekoniecznie Karcher i moze sie podzielic wrazeniami?
    • b-b1 Re: parownica 18.09.13, 09:40
      Jeśli masz dużo czasu-kupujbig_grin Zwróć uwagę-wszystko cokolwiek potraktujesz parą musisz wytrzeć do sucha-czyli podwójna robota-wyjmujesz urządzenie, tryskasz, zmieniasz końcówki, tam gdzie nie dojdzie domywasz ręcznie i wycierasz na sucho. Zimą okien nie umyjesz, bo za duża różnica temperatur. Myjesz centymetr po centymetrze np fugi-ale jak bardzo zabrudzone-nie zejdzie parą.
      Nie powinno się traktowac parą wszystkiego co z drewna/płyty wiórowej/płyty mdf-więc fronty szafek, drzwi itp -bo może się odkształcić(przetestowałam mam bąble na frontach szafek)-można do paneli/drewnianych podłóg, bo inna technologia.
      Jak dla mnie rewelka tylko do podłogi ze względu na ekonomiczną płaską szczotkę-mopy parowe innych firm są wysokie, nie wszędzie wejdą.

      Firanki , zasłony możesz odświeżyć parą(czyste) - brud nie zejdzie-bardziej nadaje się do płaszczy zimowych, żakietów, marynarek, garniturów, które w szafie leżakują kilka miesięcy.

      Mam urządzenie parowe-przetestowałam-nie dla mnie-wolę czymś potryskać i wytrzeć do sucha-mniej pracy, korzystam raz w roku latem do odświeżania materacy z łóżek big_grin
      Z mopa parowego jestem zadowolona.
      Do okien mam karcherowski WV 50plus-jak się w końcu nauczyłam obsługiwać uważam go najlepszy wynalazek na świecie.
      • black_halo Re: parownica 18.09.13, 10:07
        No wlasnie chcialam kupic zeby zaoszczedzic czas. Sa rozne koncowki i fajna wydaje sie ta do detali bo sa u mnie w mieszkaniu trudno dostepne katy. Meczy mnie natomiast szorowanie podlogi w kuchni bo jest biala i trzea przecierac minimum co drugi dzien, inaczej niewiadomo skad ale robia sie czarne plamki i plamy.

        Przecieranie do sucha to nie problem, problem jest z myciem big_grin Fugi mam raczej czyste, nie musze nic z nimi robic za bardzo.
        • b-b1 Re: parownica 18.09.13, 10:28
          Nastaw stoper big_grin -powiedzmy do wyczyszczenia brodzik 80/80cm
          1.Wyjmuję z szafki butlę ze sprayem-(obojętnie co w tej butli-albo środek do czyszczenia, albo ocet z wodą, czy płyn do naczyń z wodą itp.) pryskam powierzchnię -spłukuję prysznicem, wycieram do sucha(choć nie muszę) -minuta? dwie?

          Wyjmuję urządzenie parowe-napełniam wodą, włączam, czekam aż się nagrzeje, wyjmuję odpowiednie końcówki, nakładam szmatki i do dzieła. W rogach nieporęcznie-trzeba albo zmienić końcówkę na małą szczotkę, albo domyć ręcznie, potem spłukuję i wycieram do sucha(albo i nie).

          Kto ma lepszy czas? big_grin
          • b-b1 Re: parownica 18.09.13, 10:32
            Oczywiście w opcji nr 1 zabrakło przetarcia szmatkę popryskanej powierzchni co nam daje kilkanaście sekund więcej.

            W tej chwili sa również środki do tryskania, pozostawienia i spłukania(do wanien, brodzików, umywalek)-to zajmuje więcej czasu, bo trzeba odczekać 10-20 minut, ale ten czas jest mój-potem przychodzę i spłukuję.
    • joana.mz Re: parownica 18.09.13, 10:45
      Mam, zdaje się ten model.

      Do mycia okiem - ok, bardzo fajnie się sprawdza do mycia trudno dostępnych kątów - zwłaszcza chuda końcówka. Natomiast w życiu nie chciałoby mi się wyciągać i odpalać tego ustrojstwa do co 2-3 mycia podłóg.
      • joana.mz Re: parownica 18.09.13, 11:27
        aha - jeśli chodzi o mycie okien to nie jest tak, że nie trzeba ich szmatką potraktować, parownica faktycznie czyści dobrze, ale nie zbiera "śmieci", przy mocno zabrudzonych powierzchniach trzeba to ręcznie zrobić.
    • mocno.zdziwiona Re: parownica 18.09.13, 11:19
      Koleżanka ma parownicę z Lidla. Zamierzała korzystać do ogólnego sprzątania, ale szybko zrezygnowała. Zajmuje trochę czasu nim się nagrzeje, nie domywa bardziej zabrudzonych i trudno dostępnych miejsc. Wg niej więcej babrania się z tym niż korzyści.
    • pa-trynka Re: parownica 20.09.13, 13:12
      mam taką parownice od 1,5 roku. jestem zachwycona, szczególnie do podłóg, łazienek, blatów. podłogi,ściany myje się szybko, niczego nie wycieram do sucha, bo nie ma takiej potrzeby - szybko odparowuje, zdecydowanie szybciej niż przy użyciu zwykłego mopa. tylko przy czyszczeniu fug podłogowych, rzeczywiście sporo się wody skrapla i trzeba przecierać. nie myje tym okien, właśnie dlatego, że woda się skrapla i trzeba wycierać, wole myć myjka do okien tez karchera, o której ktoś wyżej pisał. mam 4 dzieci, w tym 3 małych chłopców i wiecznie brudne podłogi oraz obsikaną podłogę wokół muszliuncertain, co jednak przy myciu parownicą nie jest już takie straszne, także ze względu na aspekt dezynfekcji powierzchni przy czyszczeniu parą. w zasadzie nie kupuje już środków do czyszczenia. myje podłogi z fliz, drewniane i kamienne blaty regularnie (tj 2-3 w tygodniu, w zależności od stopnia zabrudzenia), raz na kilka miesięcy czyszczę fugi, oraz elementy ze stali nierdzewnej. dla mnie urządzenie jest super!
      • black_halo Re: parownica 25.09.13, 23:54
        mam jeszcze pytanie w kwestii odswiezania zaslon, firan i materacy - mam alergie na kurz i czyszczenie tego wszystkie jest potwornie upierdliwie. np. zdjecie zaslon robi tumany kurzu a prac musze co kilka miesiecy chociaz nie pale i wcale sie nie kurzy w domu jakos mocno. do tego podlogi i szafki musze przecierac na mokro, zwykle odkurzanie nic nie daje ...
        • joanna100-19 Re: parownica 26.09.13, 19:53
          Kiedyś pracowałam w sklepie odzieżowym, w jednej z sieciówek, używałyśmy parowaru do prasowania odzieży na manekinach czy wieszakach. Oczywiście końcówka była inna, bardziej w formie żelazkasmileAle to raczej do odświeżania się nadaje, nie do czyszczenia.
Pełna wersja