jak oszczędzać w takiej sytuacji

29.09.13, 15:20
Nie wiem jak się zabrać za oszczędzanie.
Mam z mężem oddzielną kasę.
Ja ogarniam ubrania dla całej rodziny, zabawki i książki dla dzieci, prezenty, różne rzeczy do domu w tym meble, ratę kredytu, buduję poduszkę finansową.
Mąż płaci rachunki domowe, przedszkole córki, obiady w szkole syna, samochód, wakacje.
Zakupy spożywcze robi ten kto akurat jest w sklepie czy ma czas.
Nie wiem ile wydajemy miesięcznie na jedzenie i nie mam szans się tego dowiedzieć. Mąż nie przywiązuje wagi do paragonów i po przyjściu do domu nie pamięta już ile wydał i na co (kupuje też rzeczy do firmy).
Nie dzieliliśmy się nigdy opłatami co do kogo należy, to po prostu wyszło tak naturalnie. Niby kasa oddzielna ale w każdej chwili widząc pustkę w portfelu mogę sobie od męża wziąć stówę czy dwie bo mi bankomat nie po drodze. Tak samo maż czasem prosi o kasę bo musi natychmiast zapłacić pracownikowi a gotówki nie ma. Nie oddajemy sobie tych pieniędzy potem. Nie kłócimy się o kasę, nigdy nie słyszałam wymówki że kupiłam coś, wręcz mąż mi mówi żebym sobie coś kupiła (mało wydaję na siebie, głównie na dzieci).
Chciałabym szybciej budować poduszkę. Nie bardzo wiem jak to zrobić. Przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl- częściej wysyłać męża na zakupy to więcej zostanie na moim koncie z którego robię lokaty wink
    • verdana Re: jak oszczędzać w takiej sytuacji 29.09.13, 15:56
      Bardzo prosto. Na poczatku miesiaca oboje przelewacie na konto oszczednosciowe jakąś sumę - i tego konta juz nie ruszacie. To jeden sposób.
      Drugi - to dogadanie sie z mężem - ile mniej-wiecej jest w stanie zaoszczędzić w ciągu miesiąca. Oszczędzacie oddzielnie, każde ze swojej części wydatków i to, co zaoszczedzicie - jak wyżej.
    • kanna Re: jak oszczędzać w takiej sytuacji 01.10.13, 12:43
      Mąż płaci w spożywczaku kartą czy gotówką?
Pełna wersja