kupno kawalerki na wynajem

01.10.13, 17:55
Zastanawiam się nad kupnem kawalerki w moim mieście (ceny ok 65 000). Zakup za gotówkę. Przy dzisiejszym oprocentowaniu lokat trzymanie pieniędzy nie ma sensu. Jak myślicie czy to dobry pomysł? Kupić mieszkanie do remontu? Zakładając tanie materiały ile może on wynieść? (nie mam nikogo znajomego kto mógłby taki remoncik przeprowadzić więc dochodzi robocizna)
Można kupić mieszkanie w stanie tylko do odświeżenia np. pomalowanie ścian ale wiąże się to z wyższą cena o ok20 000
Co radzicie?
    • black_halo Re: kupno kawalerki na wynajem 01.10.13, 19:38
      Za ile mozesz je wynajac? Czy masz gotowke na cale mieszkanie plus remont i koszty czy musialabys brac kredyt? Jesli mieszkanie kosztuje do 100 tys to miasto raczej male - czy jestes pewna, ze znajdziesz chetnych na wynajem?

      Jesli musisz brac jakikolwiek kredyt na mieszkanie to srednio sie oplaca, jesli masz wolna gotowke i nie masz co z nia zrobic to mozesz zainwestowac ale ogolnie rynek mieszkan to teraz bardzo kiepska inwestycja.
    • quri3 Re: kupno kawalerki na wynajem 01.10.13, 20:04
      Kupno mieszkania opłaca się, gdy: możesz je szybko upłynnić (lokalizacja, cena, itp.), możesz je wynająć na dłuższy okres i przychody z najmu przewyższają koszty, mieszkanie jest przewidziane na później (dla dzieci, na starość, itp.), mieszkanie będzie pod zastaw ewentualnych kredytów. W innym przypadku bym się zastanowił.
    • mocno.zdziwiona Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 12:47
      Skoro mieszkania są u Ciebie dosyć tanie to za ile je wynajmiesz? I komu? Studentom, młodej parze, rodzinie? Bo te grupy mogą wymagać innego standartu a to się liczy przy planowaniu remontu.
      Ostatnio mój znajomy wynajął mieszkanie po melinie. Mieszkanie było w strasznym stanie, brudne, nie malowane od 30 lat, wszystko się sypało. Kolega własnym sumptem je odmalował, doczyścił, kupił kilka podstawowych mebli i umówili się z właścicielem, że przez 2 lata nie płaci nic za wynajem i za czynsz, tylko opłaca swoje rachunki.
      Może to dla Ciebie pomysł?
      • eo_n Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 14:47
        Też mnie interesuje ten temat. U nas kawalerka w dobrej lokalizacji (blisko uczelni, centrum) to koszt ok. 100 tys. w tej chwili (ciekawe co się dalej będzie działo z cenami mieszkań...). Cena najmu 700-900. Kupno za gotówkę. W chwili obecnej byłoby to jedyne mieszkanie na wynajem, ale docelowo może kilka.
        Co sądzicie? Dobry pomysł?
        • mocno.zdziwiona Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 14:57
          Jeśli masz całość potrzebnej kwoty i wiesz, że nie będziesz musiała do tych pieniędzy sięgać w najbliższych latach to czemu nie. Wybierz tylko dobry punkt, dobre budownictwo i ogólnie coś co w razie czego będzie można bardzo szybko sprzedać bez dużych strat.
          • eo_n Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 15:12
            No właśnie coraz intensywniej nad taką opcją myślę, bo druga możliwość to nadpłacenie kredytu za nasze lokum. Ale tu powiedzmy, że zmniejsza mi się rata lub wcześniej spłacam całość, ale nic więcej się z tą kasą nie będzie działo. A dochód z najmu - szczególnie gdyby udało się przez lata nabyć kolejne lokale - to już zawsze coś (może na emeryturę, skoro państwo coraz mniej obiecuje w tej kwestii wink ). No i dziecko, jak dorośnie, też ma więcej możliwości...
            Trochę mnie tylko tylko martwią te opowieści o użeraniu się z lokatorami, które czasem się czyta na forach...
            • black_halo Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 17:03
              Nie chce cie martwic ale po pierwsze w Polsce jest naprawde powazny problem demograficzny, rodzi sie bardzo malo dzieci, nie ma nawet zastepowalnosci pokolen o mniejsze miasta zwyczajnie wymieraja bo nie ma w nich wystarczajaco duzo pracy. Ludzie przenosza sie do duzych miast typu Warszawa, Wroclaw, Poznan, Krakow, Trojmiasto, moze jeszcze GOP. Jesli nie mieszkasz w ktoryms z tych miast to niestety ale wynajem moze nie byc oplacalny tak jak myslisz, do tego jak bedziesz juz na emeryturze to w Polsce moga zostac juz sami emeryci i urzednicy.
              • eo_n Re: kupno kawalerki na wynajem 03.10.13, 11:04
                black_halo napisała:
                No tak, tę demografię w okolicy też należałoby przemyśleć. Skomplikowane to wszystko - a wydaje się tak prosto: kupić, wynająć i kasować. Guzik prawda...
    • dorotadu Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 15:43
      odpowiedz na zadane wyżej pytania
      miasto 130 tyś mieszkańców, raczej sypialnia
      cena za wynajem 500-600 zł
      całość łącznie z remontem za gotówkę (nie mamy kredytów więc żadna wcześniejsza spłata innego zobowiązania nie wchodzi w grę)
      chodzi mi o zabezpieczenie sensowne swojej lub dzieci przyszłości


    • koronka2012 Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 20:08
      A co mamy radzić?

      Wystarczy policzyć - ile wynosi zysk z przeciętnej lokaty, a ile na czysto zostanie ci z wynajmu. Porównac oprocentowanie - i to wszystko.

      Wynajem się opłaca - jeśli mieszkanie jest w sensownej lokalizacji, i za rozsądne pieniądze.
      Trudno powiedzieć, czy lepiej brać takie do remontu czy do "odświeżenia", bo nie wiem o jakim zakresie remontu mówisz, ale generalnie w metrażach kawalerkowych remont można zrobić taniej niż za 20 tys. Skoro mieszkania u ciebie takie tanie, to i siła robocza tańsza.
      Musisz to sobie przekalkulować - co jest do zrobienia w tym tańszym, ile to będzie kosztować orientacyjnie.
    • jablkoski Re: kupno kawalerki na wynajem 02.10.13, 21:57
      > Zastanawiam się nad kupnem kawalerki w moim mieście (ceny ok 65 000). Zakup za
      > gotówkę. Przy dzisiejszym oprocentowaniu lokat trzymanie pieniędzy nie ma sensu
      > . Jak myślicie czy to dobry pomysł?

      Nie tylko ty masz taki problem. Kasy na rynku mnostwo a mozliwosc zysku slabe.
      Po pierwsze kalkulator, czy to sie ma szanse oplacic.
      Po drugie co moze byc: na razie widze ogolnie 2 scenariusze:
      1. zostajesz z kupa cegiel i bez wynajmujacych bo demografia sie sypie
      2. zostajesz z kupka papierkow (pln/usd/eur) bo drukarze drukuja.

      Co lepsze? Ciezko radzic.

      A moze bedzie jeszcze inaczej i w Twojej okolicy odpala jakas zyle zlota i bedzie to jedyne miejsce w Europie bez bezrobocia, beda sie tam zjezdzali Niemcy/Dunczycy/Norwegowie i beda placic 18000Eur/miesiecznie za wynajem, a cena m2 bedzie rosla 60% miesiecznie.
      Kto wie?
      • eo_n Re: kupno kawalerki na wynajem 03.10.13, 10:25
        A jak uważacie:
        Kawalerkę lepiej szykować dla studentów (kilka uczelni w mieście), czy firm (inwestycji zagranicznych też nie brakuje), bo dla rodzin, które muszą się finansowo ograniczać (inne poszukają większych mieszkań raczej), to chyba bez sensu, nie?
        I jakby mieć większe mieszkanie w średniej lokalizacji, to je trzymać - na pokoje lub w całości dla rodziny, czy lepiej sprzedać, dołożyć i kupić 2 kawalerki w centrum?
        Tak teoretycznie się zastanawiam wink
        • mocno.zdziwiona Re: kupno kawalerki na wynajem 03.10.13, 10:55
          Lubię rozważania teoretyczne smile

          Studenci to specyficzna grupa. Większość to normalni ludzi, ale trafiają się imprezowicze i brudasy. Dla studentów szykowałabym mieszkanie w średnim standardzie i odpowiedniej cenie. Ale licz się z tym, że jeśli trafisz na imprezowiczów to będziesz miała ciągłe telefony od sąsiadów, że głośno jest.
          Student jeśli może oszczędzić na mieszkaniu to wybierze tańsze a w gorszej lokalizacji. Nie każdy, ale jest spora grupa.

          Firmy. To już zależy kto miałby tam mieszkać. Jak menadżer wyższego szczebla z zagranicy to mieszkanie musisz odpicować bo taki w późnym Gierku nie zamieszka. Z kolei jak robotnicy fizyczni mieszkający po trzech w jednym pokoju to mieszkanie pewnie zdewastują. A przynajmniej zasyfią konkretnie.

          Rodziny to nie bo kawalerka jest za mała, ale młode pary pracujące, ale jeszcze bez dzieci mogą być dobrym targetem. Tacy z ostatnich lat studiów albo krótko po, którzy już nie widzą potrzeby urządzania całonocnych imprez w środku tygodnia, już zarabiają w miarę przyzwoicie a jeszcze nie kupili nic swojego.

          A jakby mieć większe mieszkanie w średniej lokalizacji to pewnie studentom wynająć. I nie na pokoje a całościowo. Podpisać umowę w taki sposób żeby Ciebie nie obchodziło szukanie zastępców jeśli ktoś się wyprowadzi. Umowa na całość mieszkania, opłaca Ci się zejść trochę z ceny, ale nie szukać co miesiąc, dwa nowego lokatora bo ktoś się akurat wyprowadza. Wiele paczek znajomych szuka mieszkań do wspólnego wynajęcia. I pod warunkiem, że będzie jakiś w miarę sensowny dojazd to gorsza lokalizacja z dobrą ceną znajdzie amatorów.

          Sprzedać i kupić 2 kawalerki? Pomysł niezły bo zysk z 2 mniejszych będzie większy niż z jednego dużego. Ale to już duża operacja logistyczna - szukanie kupca, szukanie kawalerek a potem koszta notarialne itd. Trzeba dobrze przekalkulować po ilu latach to by się zwróciło.
          • eo_n Re: kupno kawalerki na wynajem 03.10.13, 10:59
            mocno.zdziwiona, dzięki za wyczerpującą odpowiedź, teoretyczną naturalnie smile
Pełna wersja