kobieta_z_saturnem
02.10.13, 21:00
Słyszałam o praktykach zróżnicowanych cen usług w zależności od statusu materialnego klientów. Ta sama usługa świadczona przez tego samego usługodawcę ma inną cenę dla różnych klientów. I mam podejrzenia, że coś takiego dzieje się u dentysty. Zapisałam się do prywatnego gabinetu mającego kontrakty z NFZ. Od samego początku moją uwagę zwróciło, że asystentka zakładająca kartę zadała pytanie o zawód i o miejsce pracy, po czym te informacje zapisała. Zdziwiłam się, po co im te informacje, ale pomyślałam, że może im to potrzebne do jakichś statystyk do GUS. Następnie zostałam poinformowana przez dentystkę, że ona pracuje na 3 rodzajach wypełnień: najtańsze 80-100 zł, średnie 100-120 zł, najdroższe 120-150 zł i powiedziała, że nie zaleca tych najtańszych. Przy czym pacjent nie ma żadnego dowodu, że założyła mu droższe wypełnienie i oczywiście nie dostaje żadnego rachunku. Obudziła się we mnie nieufna natura. Może ona stosować zawsze to samo wypełnienie, a jak kogoś stać, niech płaci więcej.
Może się wypowie ktoś, kto zna zakulisowe praktyki dentystów i nie tylko ich.