Damy radę z drugim dzieckiem?

17.10.13, 13:04
Witajcie, jestem tu nowa, ale od jakiegoś już czasu podczytuję forum. Widzę mnóstwo cennych porad mądrych ludzi. My dopiero wkraczamy w te dorosłe życie, dlatego zwracam się z prośbą realnego spojrzenia na naszą sytuację. Otóż jest nas troje, syn 3 lata, nie mąż i ja. Mieszkamy we własnym mieszkaniu, bez kredytu. Oboje pracujemy, nasze wspólne zarobki to 4000 zł, czasami może to być 4100-4200, ale to rzadkość. Wydatki przedstawiają się następująco:
Kredyt (5 lat) - 400 zł
Rata (2 lata) - 270 zł
Przedszkole - 260 zł
Czynsz - 365 zł
Prąd - 70 zł
Woda - 100 zł
Internet i TV - 88 zł
Telefony x2 - 60-70 zł

Całą resztę, która zostaje wydajemy... z miesiąca nie miesiąc nie udaje mi się odłożyć ani grosza... wiem to nasza wina. Ale do rzeczy, od pewnego czasu myślimy o drugim dziecku. Czy Waszym zdaniem, gdy weźmiemy się w garść damy radę z drugim dzieckiem?
    • malwi.4 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 13:32
      a dojazdy?? paliwo??

      myślę, że dacie radę z drugim dzieckiem
      może spróbujcie coś odkładać, tak bez rezerwy to niepewnie trochę, przy takich zarobkach i takich wydatkach ja bym dała radę odkładać 500zł
      • malwi.4 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:33
        z tymi 500zl, to przesadziłam. Zrobiłaby się wam wtedy dluga lista rzeczy do kupienia "na potem".
    • linn_linn Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 13:36
      Warto chyba od razu zaczac systematycznie odkladac pieniadze: w praniu sie okaze co i jak. Z samych checi to raczej niewiele wychodzi.
    • black_halo Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:20
      Wydatki to ok. 1650 a dochody 400 czyli zostaje wam 2300 zlotych na tzw. zycie. Zastanawia mnie czemu nie ma tu kosztow dojazdu do pracy, chyba ze oboje macie na tyle blisko ze mozna dojechac rowerem albo zajsc na piechote.

      2300 to jest stosunkowo nieduzo jesli musisz z tego kupic jedzenie, chemie, ubrania dla calej trojki plus jakies dojazdy. Malutkie dziecko nie jest bardzo kosztowane, duzo rzeczy masz na pewno po starszym, wiadomo ze sporo sie dostaje od rodziny i znajomych. Truniej jest pozniej bo dochodza koszty opieki. Nie wiem ile masz lat i ile mozesz poczekac z kolejnym dzieckiem ale jesli masz w miare stabilna sytuacje w pracy to bym sie zdecydowala. Mala roznica wieku jest lepsza a u was i tak bedzie minimum 4 lata.

      Finansowo na pewno bedzie trzeba troche zacisnac pasa ale za 2 lata odejdzie wam jeden kredyt a za 5 kolejny. Czy sa szanse na wzrost zarobkow?

      Rady na ogarnicie sytuacji sa takie: zapisywac wszystkie wydatki, nawet mambe dla dziecka i chusteczki dla siebie. Czy macie jakies nalogi? Czasem sie tego nie widzi ale paczka papierosow w Polsce to chyba z 9 zlotych juz kosztuje, jedna paczka dziennie to 300 zlotych z kieszeni miesiecznie, jesli pala dwie to duzo wiecej. Drobne slabostki typu drozdzowka na miescie czy kawa na wynos tez nieraz zbieraja sie w wieksze kwoty na koniec miesiaca, w skali roku np. za kawa na wynos mozna kupic ekspres cisnieniowy. Moja osobista metoda to unikac pokus na ile sie da (nie odmawiac sobie kawy w kolezanka na miescie ale z drugiej strony nie ulegac temu co drugi dzien) i zaoszczedzone kwoty wrzucac do sloika. Bardzo budujace.

      Tak wiec zapisuj wydatki przez miesiac, maz tez, bardzcie szczerzy ze soba i po miesiacu zobaczycie gdzie rochodzi wam sie kasa. Jesli sie da to nadplacalabym kredyt z wyzszym oprocentowaniem, skrocenie kredytowania o rok pozwala zaoszczedzic spora sume na odsetkach.
      • sloneczko2255 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:25
        Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Fakt zapomniałam dodać kosztów paliwa to jest około 300 zł. Ja rano prowadzę na piechotę synka do przedszkola, potem sama pieszo do pracy. Mąż jeździ autem z uwagi szybszego odebrania małego z przedszkola po południu, ponieważ ja pracuję do 17, on do 15.30. Gdy ja nie pracowałam jeździł rowerem. to była duża oszczędność.
        • sloneczko2255 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:26
          Aha i niestety w moim przypadku raczej nie zapowiada się żadna podwyżka natomiast u partnera całkiem możliwe, ale to conajmniej za 5-6 lat.
          • malwi.4 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:42
            to zostaje wam 2000 na jedzenie, chemię, kosmetyki, ubrania, dentystę drobne zakupy do mieszkania, jak czajnik, który się popsuje...

            Nie jest to dużo. Warto byś sobie przeliczyła ile miesięcznie wydajesz na jedzenie, chemie, ubrania (można kupić nowe albo w SH i wówczas jest to mały koszt). Znaczenie ma też czy macie mieszkanie urządzone, wyremontowane, czy nie czekają was większe wydatki w związku z tym.
            • sloneczko2255 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:48
              Mieszkanie właśnie świeżo po remoncie, stąd ten kredyt 400 zł i rata 270 zł też na poczet remontu. Nie mamy zaś ślubu, na czym nam również coraz bardziej zależy, tu planujemy ślub kościelny po czym obiad z deserem dla najbliższej rodziny (około 35 osób, tak wiem duża ta najbliższa rodzina...) to tak za rok, no chyba, że zaszłabym w ciążę teraz to może na Boże Narodzenie... Tylko nawet na takie przyjęcie musielibyśmy wziąść kolejny kredyt...Macie rację, muszę zacząć od razu oszczędzać i zobaczyć co z tego będzie, na dziecko czas właściwie jeszcze jest bo nie mam 25 lat jeszcze.
              • malwi.4 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:59
                Może spróbuj zapisywać, by się rozeznać ile was kosztuje podstawowe życie i spróbuj oszczędzać. Kredyt na przyjęcie ślubne to dodatkowe obciążenie będzie. Ja bym próbowała odłożyć. Nawet zacisnąć pasa, odłożyć w czasie mniej potrzebne wydatki i oszczędzać kilka miesięcy na ślub, by nie brać kredytu. A potem jakiś czas odkladalabym na "poduszkę". Z dzieckiem bym poczekała.
                • joanna_poz Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 15:07
                  Kredyt na przyjęcie ślubne to dodatkowe obciążenie będzie. Ja
                  > bym próbowała odłożyć.

                  no to jest w ogole jakis nonsens - majac 2 kredyty pakować się w trzeci na przyjęcie weselne.
                  w takiej sytuacji i w ogole myśląc o drugim dziecku, robisz obiad weselny dla rodziców, swiadkow i koniec, a nie wyprawiasz huczną, nietanią imprezę na 35 osob
                  • sloneczko2255 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 15:09
                    Czy obiad z deserem jest huczną imprezą? Oboje mamy dużo rodzeństwa, każdy zamężny/ żonaty z dziećmi...
                    • joanna_poz Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 15:16
                      na 35 osob to na pewno nie kameralną.
                      co innego jak byłabyś w stanie to sfinansować z oszczędności czy bieżących dochodow. i co innego gdybys na to miała wziac pierwszy i jedyny kredyt. ale trzeci?
                    • wuika Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 20:25
                      Jeśli w Waszej sytuacji na zwykły obiad z deserem musisz wziąć kredyt, to tak, jest to huczna impreza.
                    • crises Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 20:38
                      Mam nadzieję, że uda mi się powstrzymać z wygłoszeniem opinii o ludziach, którzy mając dochody ledwo na utrzymanie bez szału trzyosobowej rodziny chcą sobie robić drugie dziecko i zapożyczać się na imprezę weselną.
      • joanna_poz Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:49
        wiadomo ze sporo sie dostaje od
        > rodziny i znajomych.

        smiała teza, ale często nieprawdziwa.

        ja np. nic nie dostałam od rodziny, bo rodzina niewielka, a moje dziecko było pierwsze.
        od znajomych rowniez - bo znajomi z dzieciakami w tym samym wieku, wiec trudno tu raczej się obdarowywać ciuchami.
        wiec dzieci bywają zazwyczaj bardzo kosztowne.
        • black_halo Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 16:44
          > ja np. nic nie dostałam od rodziny, bo rodzina niewielka, a moje dziecko było p
          > ierwsze.
          > od znajomych rowniez - bo znajomi z dzieciakami w tym samym wieku, wiec trudno
          > tu raczej się obdarowywać ciuchami.
          > wiec dzieci bywają zazwyczaj bardzo kosztowne.

          Nie wiem jak jest u innych ale wsrod moich znajomych przy pierwszym dziecku raczej dostaje sie duzo prezentow. A u autorki to jest juz drugie dziecko, zapewne ma w domu podstawowe akcesoria dla dzieci i zapewne troche ubranek. Jesli pojdzie na roczny macierzynski to bedzie dostawala 80% pensji ale bedzie miala duzo wiecej czasu.
          • wuika Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 20:27
            I będzie miała ew. załatwione rzeczy na najbliższe 2-3 lata. Potem dzieci już prędzej zniszczą, niż wyrosną, dojdzie przedszkole, itp - generalnie z faktu, że niemowlak MOŻE niewiele kosztować nie wynika, że na pewno będzie, a z niemowlaka robi się roczniak, potem przedszkolak, który kosztuje coraz więcej i więcej. Łóżeczko po rodzeństwie i zrzutkowa wyprawka nie załatwia sprawy kosztów okołodzieciowych, bo szczepionek, lekarstw, kosztów opieki - nie da się odziedziczyć po starszych.
    • joanna_poz Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 14:52
      pytanie dosc zasadnicze, co zrobisz po macierzynskim?

      pojdziesz na bezpłatny wychowawczy - częśc z tego dochodu ucieknie. wyzyjecie w 4 z jednej pensji?
      wrocisz do pracy, nie bedzie zlobka, zatrudnisz nianię - kolejny koszt większy lub mniejszy.
      • sloneczko2255 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 15:08
        Zakładam, że spędziłabym z maluszkiem rok macieżyńskiego. W żłobku miejsce pewnie by było, koszt teraz to 300 zł z wyżywieniem (w przedszkolu synka). Pierwszeństwo przyjęź ma rodzeństwo dzieci już uczęszczających.
        • mazel_tov Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 08:29
          MACIERZYŃSKI od macierzy, matki po staropolsku.
    • truskawka2013 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 15:36
      Dziecko to DODATKOWY wydatek.Skoro nic ci nie zostanie to jak chcesz utrzymać kolejnego domownika ? Ja bym się na twoi miejcu wstrzymała minimum ROK i zaczęła oszczędzać. Po prostu załóż sobie, że dodatkowy domownik będzie cię kosztowal np. 900 zł dodatkowo ( pieluchy jedzenie, mleko- nie wesz czy bedziesz mogła karmić piersią itd.) i tyle odkładaj. Jeżeli przez rok ci się uda to znaczy, ze stać cie na kolejne dziecko.
    • 1yna-taka Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 19:09
      Jak będziecie chcieli to dacie rade, skromnie, ale sobie poradzicie byłam w takiej samej sytuacji, a nawet jestem teraz. Oczywiście powiedzą ci że jesteś nieodpowiedzialna bo na 4os rodzinę potrzeba najmniej 8tysi a najlepiej 10 lub więcej.
      • wuika Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 20:28
        Nie, nikt nie poda, że musi mieć X miesięcznie, ale skoro teraz nie zostaje jej NIC, chce brać kolejny kredyt, to z czego chce utrzymywać nowe dziecko?
        Do autorki - jak już wcześniej napisałam, odkładaj co miesiąc po kilkaset zł, zobaczysz, jak się żyje z mniejszą kasą, czy jest to w ogóle możliwe. Może nadpłacaj kredyty, jeśli możesz. Ale nie pakuj się od razu w drugie dziecko, skoro teraz nie macie żadnych oszczędności, tylko zadłużenia i wychodzicie na zero.
    • wuika Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 20:22
      Najpierw się spróbujcie pospinać przez kilka miesięcy (nie do najbliższej wypłaty wink ), zaczynając od odłożenia - zaraz po wypłacie - min. 400zł na konto, z którego nie wyciąga się pieniędzy ot tak. Potem zobaczycie, jak się żyje z mniejszą kasą, czy w ogóle jesteście w stanie TERAZ zaoszczędzić choć trochę.
    • asia_i_p Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 21:08
      A czy dziecko oznacza tylko zwiększenie wydatków, czy także zmniejszenie dochodów?
      Jesteś w stanie wrócić do pracy zaraz po macierzyńskim, nie oddając większości swoich zarobków niani?
    • alin9 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 17.10.13, 21:55
      To ja jestem ta kolejna nieodpowiedzialna.Przy takich dochodach nie miałabym cienia wątpliwości.Ale to ja.Może dlatego,że takiej kasy nie mam.Żyjemy na innym poziomie.Wy jak piszesz wydajecie cała resztę.Więc dla Was to faktycznie może być szok.Polecam sugestie forumek o roku na "sucho"(odkładanie).
      • hugo43 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 18.10.13, 06:34
        w zyciu bym sie nie zdecydowala,za samo przedszkole place teraz ok 1000pln,szans na publiczne brak.a pieluchy i mleko dla niemowlaka to koszt u nas ok 500pln ,przynajmniej ja tyle wydaje.co zrobisz jak sie popsuje pralka,samochod trzeba bedzie wymienic,jechac na wakacje itp?
    • guderianka Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 18.10.13, 07:57
      dacie radę
      ale najpierw weźcie się w garść
      by mieć oszczędności-by gospodarować rozsądnie-nie dla samej potrzeby-ale z samej idei nie marnowania zasobów, nie mnożenia bytów
      • kropkaa17 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 18.10.13, 12:05
        My dajemy radę za ok 2,5-3 tys z dwójką dzieci (Zależy od miesiąca). Wydatki mamy jak każda inna rodzina, przeciętne, na szczęście nie mamy kredytu na głowie, udaje się coś odłozyc
        • kok.10 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 18.10.13, 13:17
          jak Wy to robicie?
          u mnie 3 tys.to wydatki podstawowe 1+1
        • asfo Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 18.10.13, 20:58
          Wszystko zależy gdzie się mieszka i ile idzie na różne stałe opłaty.

          Np. ja płacę ~ 800 zł samego czynszu za mieszkanie spółdzielcze i dodatkowo jeszcze 70 ~100 za prąd. Jak dodać do tego kredyt hipoteczny (dość niski w gruncie rzeczy - trzeba było spłacić rodzinie udziały w mieszkaniu) + comiesięczne koszty absolutnie niezbędnego remontu (instalacja elektryczna na krawędzi pożaru, rury które zaraz się rozsypią, pleśń na ścianie itd.) to właśnie przekroczyliśmy Wasze miesięczne dochody.

          Wasze wydatki są bardzo niskie. Albo ktoś Wam pomaga, umożliwiając tańsze zamieszkiwanie, dożywiacie się praktykując rolnictwo, czy coś w tym stylu.

          • alin9 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 18.10.13, 21:54
            Ja natomiast z podziwu wyjść nie mogę słysząc stwierdzenie,że to niska,głodowa kwota na troje.
            • hugo43 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 04:06
              my mamy miesiace,kiedy podstawowe rachunki,kredyty(nie hipoteczny) dochodza do 4 tys.a gdzie jedzenie,ubrania,wakacje,niespodziewane wydatki?z drugiej strony kazdy gospodaruje tym,co ma i dostosowuje sie do swych mozliwosci.
              • mazel_tov Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 08:34
                Oesu, licytujemy się? Moje podstawowe wydatki to 5 tys. mies. I co w związku z tym?
              • guderianka Re: we troje... ;) 19.10.13, 10:38
                Gdy było nas troje (dziecko niepełnosprawne, mieszkanie wynajęte) zżyliśmy z takich dochodów : ja 900zł zasiłki, 500zł zlecenia, M ok 1200zł DG. Wynajem i media kosztowały 1200zł -reszta szła na życie czyli 1400zł. Ciężko było, trudno było ale daliśmy radę. Życie bywa przewrotne. W pewnym momencie byłam w ciąży z II dzieckiem, a M był bez pracy by w pół roku później mieć 2 dzieci, własne mieszkanie(kredyt) i dochody już ok. 3500 + jakieś eksrasy w postaci premii itd. wink
          • kropkaa17 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 12:50
            Nie wynajmujemy mieszkania, nie spłacamy żadnego kredytu, dom dostaliśmy w spadku.
            Dojazdy do pracy 400zł/miesięcznie, ze stałych opłat woda: 40 zł/kwartał, prąd 60zł/mies, telefony 50zł/mies, internet 60 zł/mies, butla z gazem 60zł/ 2-3 miesiące, śmieci przyznam ze już nie pamiętam i szambo wybiera nam szwagier bo ma firmę.

            Większe wydatki np. kupno węgla na zimę, ubezpieczenie samochodu są do przewidzenia więc odpowiednio wcześniej zaczynamy odkładać.

            Reszta idzie na życie: ubrania, jedzenie, chemia, zabawki itp w miarę potrzeb. Nie palimy, nie jemy na mieście. Dzieci jeszcze małe (starszy wkracza w wiek przedszkolny) wiec zdaję sobie sprawę że z wiekiem potrzeby i wydatki będą rosły. Ale liczę też że wrócę do pracy i nasz budżet będzie trochę większy.
    • mazel_tov Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 08:39
      Gdzieś tam napisałas, ze nie masz jeszcze 25 lat, więc skup sie na czymś innym niż rodzenie dzieci, branie kredytu na obiad dla rodziny i układanie sobie życia na poważnie, zanim sie ono tak naprawdę na dobre zacznie.

      Jeżeli teraz ledwo ciagniecie, to kolejne dziecko na pewno nie poprawi waszej sytuacji. Chyba, ze masz misje pod hasłem "zeby miedzy dziećmi nie było dużej różnicy wieku", wtedy spoko, możecie robić kolejnego potomka, jakoś sie ułoży. Cała Polska sie tak rozmnaża, więc czemu wy byście nie mieli?
      • misiald Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 12:04
        Jasne.... zapomnij o dzieciach, idź, rób karierę, to będzie cię w przyszłości stać na in vitro, jak już twoja płodność drastycznie spadnie. Dziewczyna jest młoda i dobrze, że myśli o macierzyństwie. Teraz młodym ludziom priorytety się pomieszały, mają wielkie domy, samochody, a jak stwierdzą, że teraz przyszedł czas na dziecko, bo nie będą musieli sobie odmówić wakacji czy drogich kosmetyków, to okazuje się, że na macierzyństwo jest za późno. Nie namawiam do płodzenia dzieci, gdy nie ma się za co żyć, ale to co radzi mazel_tov jest według mnie głupie.
        • asfo Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 12:53
          Ta, a potem się okazuje że trzeba skorzystać z logopedy i nie ma na benzynę, trzeba kupić podręczniki do szkoły i nie ma za co, a cała rodzina ciągnie na kartoflach i najtańszych rzeczach z dyskontu i niewiedzieć czemu tato na nadciśnienie przed trzydziestką, matce wypadają zęby i włosy a dzieci dostały alergii. A potem jeszcze psuje się pralka i trzeba brać kredyt na nową, bo nie tych kilku tysięcy oszczędności na czarną godzinę. Ostatecznie zaś upragniony potomek nie może kontynuować nauki ani pójść na kurs językowy i zostaje stróżem parkingowym.

          Nie każdy ma ochotę się zaorać na śmierć w imię genetycznego przetrwania narodu.
          • joanna100-19 asfo a pomyślałeś?... 28.10.13, 14:35
            O tym, że jak tylko bogaci będą rodzili dzieci, to kto ci przypilnuje samochodu, kto sprzeda bułkę w sklepie raz kto umyje ci pupę, jak będziesz już niedomagający? Bo przecież nie dzieci bogatych po kursach językowych i innych elokwentnych warsztatach. Każdy sam powinien podjąć decyzję o rodzicielstwie, akurat pieniądze nie są tu kluczowe, choć oczywiście ważne. Ile według Ciebie powinien zarabiać ktoś, kto może w naszym kraju mieć pierwsze czy drugie dziecko?
            patrząc z drugiej strony, czkekac na nie wiadomo jakie zarobki, skończyć 40 i dowiedzieć się, za na ciąże za późno o jakieś 15 lat, że dziecko jest obciążone wadami, a gdy się urodzi choruje na aytyzm, zaburzenia sensoryczne i alergie, bo wiek mamy także wiąże się z ryzykiem wystąpienia tego typu zaburzeń. Ja po 40 bedę już wolną mamą z prawie dorosłymi dziećmi, wciąż młoda, a już bez dzieci. Ja tak to widzę. Jak ktoś chce zrobić karierę, zrobi ją nawet po 50. no nie w modelingusmile
            • joanna_poz Re: asfo a pomyślałeś?... 28.10.13, 14:44
              > Ja po 40 bedę już wolną mamą z prawie dorosłymi dziećmi, wciąż młoda, a już bez dzieci

              to już lepiej być młodym bez dzieci do tej 30-35 latsmile bo wtedy faktycznie jest się młodym.

              po 40-tce to już tylko sobie wmawiasz sama tę młodośćwink


              • joanna100-19 Re: asfo a pomyślałeś?... 28.10.13, 15:30
                Wiadomo, że to już jest druga młodość, nie pierwsza smile< ale na pewno jeszcze nie starość. Dziś kobiety w wieku 40 wyglądają świetnie, zwłaszcza, że wśród nich jest wiele świeżych mam. Z jednej strony fajnie być wolnym od dzieci do 35 lat, a wtedy dzieci wychowuje się do 60. Dziś zmienia się model i struktura wieku i styl życia w rodzinie, ale ja hołduję starym smile
                • joanna_poz Re: asfo a pomyślałeś?... 29.10.13, 09:39
                  Z jednej strony fajnie być wolnym od dzieci do 35
                  > lat, a wtedy dzieci wychowuje się do 60.

                  czyli wychowujemy dzieci, aż skończą 25 lat.

                  mówiąc, że po 40-tce będziesz już bez dzieci też masz na myśli to, że Twoje dzieci będa miały wtedy po 25 lat?
            • asfo Re: asfo a pomyślałeś?... 28.10.13, 16:49
              1. Nie jestem bogata, mamy średnie dochody - zdarzało mi się wykonywać różne prace, w tym opiekowanie się starszą osobą czy sprzedawanie w sklepie. Teraz mam dobrze bo mi się trafił zaradny małżonek.

              2. Osoby wykonujące proste prace usługowe powinny mieć dochody wystarczające na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Obecnie nie mają.

              3. Byłaby inna rozmowa gdyby potrzeby społeczne dotyczące żłobków i przedszkoli były zaspokojone - teraz nawet jak młoda matka pójdzie do pracy to 80% tego co zarobi wyda na opiekę nad dzieckiem.

              4. Nie mówimy tu o czekaniu na willę z ogrodem - autorka wątku już teraz ledwie wiąże koniec z końcem.

              5. Moja ciotka urodziła dwoje dzieci mając ponad 40 lat i wszystko z nimi ok. Nie ma reguły, nie ma obowiązku mieć dzieci, nie każdy się nadaje na rodzica, nie każdemu się życie tak układa, że może się mnożyć w młodym wieku, w razie czego można się starać o adopcję, fora rodzinne są pełne zdesperowanych kobiet które urodziły mając niepewną sytuację.
        • wuika Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 16:32
          Tylko w sytuacji autorki to nie jest kwestia zrezygnowania z dużego domu, drogich wakacji, czy innych ekstrasów. Przy normalnym życiu zostaje im równe 0. I nie wiadomo do końca, czy to kwestia tego, że po prostu tyle ich życie kosztuje, czy wydają nadmiernie. Ale nie zostaje nic.
        • mazel_tov Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 23:18
          Misiald - a co jest głupiego w tym co napisałam? Ze ma dużo czasu na założenie rodziny, ze ich sytuacja jest niestabilna i nie jest to najlepszy moment, a może, ze bezmyślnie robienie dzieci w Polsce ma długa tradycję?
          Po wątku wnosze, ze autorka raczej nie jest z tych, co maja predyspozycje i chęć robienia kariery, jej chodzi o normalne, spokojne, zycie, a na to na razie nie ma warunków z uwzględnieniem planów. Jakich wspominała. Chyba, ze ta kariera to do mnie, otóż ktoś musi zasuwac na wasze macierzyńskie, bezpłatnych lekarzy, szkoły itd. Mogę posadzić dupę i zacząć rodzic, ale jakoś wolę nie. I nie wyjeżdżaj z invitro traktując temat jak kaprys klasy średniej, bo nie wiesz o czym mówisz.

          EOT
        • crises Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 25.10.13, 14:22
          Ona ma już jedno dziecko, więc jakby co - wielkiej tragedii nie będzie.
    • kol.3 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 19.10.13, 18:07
      Realnie to Was na drugie dziecko w tej chwili nie stać. Doradzalabym poszukanie lepszej pracy, dorabianie przez partnera, odłożenie pieniędzy..
      Jesteście całkiem solidnie zadłużeni jak na tak niskie dochody, radziłabym najpierw wyjść z długów.
      Poza tym patrzysz na posiadanie dziecka przez pryzmat dzisiejszych wydatków. Jak dziecko pójdzie do szkoły, to komplet książek będzie kosztował 400-500 zł. ubranie zdrożeje, no i różne koszty szkolne też dadzą po kieszeni. I z czasem to wszystko będzie x 2 dzieci.
    • hela_mela Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 25.10.13, 09:37
      Dacie radę, ale pod warunkiem zmiany swojego myślenia.
      Po co bierzecie te kredyty?
      Rozumiem, chcieliście remont tu i teraz. Ale to Twoje lekkie podejście do kredytów Ciebie wykończy. Macie bardzo dziwny tok myślenia.
      Chcemy przyjęcie zorganizowac, to weźmiemy kredyt.
      Chcemy zrobić coś, to weźmiemy kredyt.
      Za kilka lat się obudzisz i dojdziesz do wniosku, że jesteś zakredytowana już do śmierci. Zacznij oszczędzać. Np. przelewaj 400zl na inne konto. Solidnie weź się do pracy nad tymi uprawnieniami.
      Człowiek zwykle nie zyskuje na kredytach. Na kredytach zyskuje bank.
      270x24 = 6480
      400x60=24000
      Razem wasze zadłużenie to 30800. Jest to ok 8 waszych pensji.
      Prawda jest taka przy takich dochodach stać was na dziecko albo kredyty. Sama wybieraj.
      Masz wydatek to oszczędzaj na niego, a nie myślisz o braniu kredytów.


      • crises Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 25.10.13, 14:25
        Nie histeryzuj, kredyty są dla ludzi. Czasem lepiej wziąć kredyt i już z czegoś korzystać, niż latami odkładać.

        Ale kredyt na przyjęcie weselne to istotnie durnota.
    • beatrix_75 Re: Damy radę z drugim dzieckiem? 28.10.13, 07:57
      Macie stosunkowo niski czynsz ,ale dużo płacicie za wode .
      Wiec byc moze w tej kwestii udaloby sie zaoszczędzić .
      macie zmywarke ? kąpiele w wannie ? prysznic .
      Jak cześto pranie i czy jest racjonalne ( pełna pralka )?
      Co do np ubrań -na mniejsze dzieci bardzo dużo fajnych ciuszków znajdziesz w szmatexach -im dziecko starsze , tym trudnej kupic , wiec wykorzystaj ten okres .
      Zabawki mozna odkupić na popularnym All ale także na Tablicy.pl ( sprawdz czy sa oferty z Twojego rejonu )
      Czy jesli urodzisz teraz , wrocisz do pracy ?
      Fakt -jest caly rok płatnego amcierzynskiego ( średnio 80 % ) , ale co potem ?
      uda sie wrocic , z kim bedzie dziecko ?Czy złobek czy babcie ( choc z Twojego wieku wnioskuje ,ze jeszcze mlode wink
      Ja na Twoim miejscu jeszcze bym poczekala .
      Spóbujcie przez rok odlozyc troche grosza , wezcie slub .
      No i wszsytkie wydatki zapisywac , planowac , planowac i jeszcze raz planowac .
      Posilki , zakupy , rozrywke .
      Powodzenia :_)
Pełna wersja