prezenty

21.10.13, 08:44
Od jakiegoś czasu wzięłam się ostro za oszczędzanie. Zrobiłam sobie piękną tabelkę gdzie wpisuję co i za ile kupujemy. I tak jak wiedziałam, że duże kwoty przeznaczamy na restauracje i drobne zakupy w tygodniu- bo mamy na coś ochotę (co w zasadzie najłatwiej ograniczyć- bo gdy zobaczyłam sumy to na następny miesiąc były ostre ograniczenia i nikt z tego powodu nie umarł), to doznałam głębokiego szoku, gdy zobaczyłam ile pieniędzy wydajemy na prezenty. Mam wrażenie, że ciągle coś kupujemy w prezencie. I stąd moje pytanie: jakie kwoty przeznaczacie na prezenty imieninowe? Wiem, że to zależy od zasobności portwela, ale aktualnie ja nie pracuję, siedzę z dzieckiem w domu, żyjemy z wypłaty męża, a na imieniny mojej mamy czy teściowej wydajemy po około 200 zł na głowę. Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że to dużo...
Dawno już dojrzałam do tego, że na wszelkie DNI (matki, babci, kobiet...) kupujemy po bukieciku kwiatków.
Najwięcej pieniędzy wydajemy na bratanka męża. To 10 letni chłopiec. Dostaje prezent na imieniny, Mikołaja, Gwiazdkę, Zająca, dzień dziecka, zakończenie roku- za dobre świadectwo, i czasem bez okazji jakieś pieniądze. I dla mnie to paranoja, bo u mnie w domu na święta typu mikołajki, czy Wielkanoc prezenty kupowali tylko rodzice swoim dzieciom w formie małych podarunków. Bratanek pochodzi z zamożnej rodziny i dawanie mu pieniędzy bez okazji też mnie nie urządza. Jednego roku, gdzie było "komuniobranie" na to dziecko wydaliśmy prawie dwie moje wypłaty (nie zarabiałam dużo), ale to dla mnie szok, żeby wydać 1/6 rocznych zarobków na prezent dla jednego dziecka. No bo przecież chrześniakowi wypada kupić... Sytuacja niezręczna bo w drugą stronę, mój syn ciągle od cioci dostaje prezenty, co mi się nie podoba, że przy każdej wizycie coś...
Co proponujecie zakupić chłopcu w tym wieku na Gwiazdkę?
No i czy robicie prezenty dla wszystkich na Boże Narodzenie? Kupujecie konkretne prezenty czy np. jakieś słodkości?
    • guderianka Re: prezenty 21.10.13, 09:23
      Nie obchodzimy imienin
      Pod choinkę prezenty dostają zazwyczaj tylko dzieci
      Zazwyczaj bo ja mimo umawiania się, że sobie z M nie robimy prezentów zawsze coś zrobię-ale to koszt ok 100zł
      urodziny-tylko dzieci
      dzień babci, dziadka-jakiś fajny prezent związany z dzieciakami
      dzień mamy-kwiaty
      W ciągu roku łącznie z imprezami urodzinowymi na które chodza dzieci koszt zamyka się max w 500zł + choinka -tu szalejemy ale na promocjach, zakupach w tesco za poł ceny, prezenty składkoweg z dziadkami itp.
    • fruzia01 Re: prezenty 21.10.13, 09:43
      na wszelkie DNI kupuje kwiatki doniczkowe bo wyglądają ładnie, są trwalsze i duuużo tańsze niż bukiet z kwiatów ciętych
      • eo_n Re: prezenty 21.10.13, 10:06
        Kupujemy na wszystkie okazje. Zwykle ok. 10-20 zł, bliskiej rodzinie (mama, mąż) ok. 50-100 na imieniny/urodziny na "dni" ok. 20. Dziecku zdarzają się do 300.
        Kwiatów nie kupuję, szczególnie doniczkowych - jak ktoś mnie takim "uszczęśliwi", to mam ochotę mu tę doniczkę na głowie rozbić tongue_out (mam wystarczająco dużo obowiązków, żeby jeszcze dbać o kwiatki, z których każdy ma inne potrzeby, a potem mi tylko przykro, że się marnuje, bo to jednak żywe...)
        W sezonie robię bukiety ze swoich kwiatów, poza sezonem - czasem coś słodkiego, albo tylko prezent.
      • xxxtabxxx Re: prezenty 21.10.13, 13:17
        Chyba jesteś moją teściową ;P Mimo, ze ze 3 kwiaty doniczkowe od niej już ususzyłam, nadal mnie nimi "uszczęśliwia".
        • fruzia01 Re: prezenty 21.10.13, 14:13
          to może powiedz swojej teściowej wprost, że hodowla kwiatów nie jest i raczej nie będzie twoją pasją? mi jeszcze nikt nic takiego nie zasugerował, więc nadal beztrosko kupuję doniczkowe smile
          inna bajka że w mojej rodzinie: a) jest zwyczaj kupowania kwiatów z każdej okazji (rocznice, imieniny,urodziny,wszelkie dni) a innych prezentów raczej się nie kupuje (chyba że butelkę alkoholu dla facetów) b) jak mam wydać 40pln na przeciętny bukiet to wolę wydać 20pln na ładnego doniczkowca c) jak sama mam otrzymać bukiet który po tygodniu zdechnie i ześmierdnie w wazonie, to wolę doniczkę, która postoi dłużej; zresztą nie mam talentu do hodowli kwiatów, więc bez żalu wymieniam stare na świeże; ty zapewne masz zupełnie inne preferencje i zwyczaje rodzinne, w każdym razie ja mam racjonalne powody takich a nie innych wyborów i na razie się sprawdza
    • tola_i_tolek Re: prezenty 21.10.13, 10:10
      Bratankom, siostrzenicom , chrześniakom i swoim dzieciom kupujemy prezenty na gwiazdkę i urodziny ( koło 100 zł) i na dzień dziecka jakieś drobiazgi ( 30-50). Na szczęście zrezygnowaliśmy z prezentów gwiazdkowych dla dorosłych, kupuję tylko dla męża.
      Imieniny rodziców, rodzeństwa- po 50-70 zł, na tyle mnie stać i nie próbuję dogonić zamożniejszej części rodziny, która często wydaje więcej- chce i stać ją , niech wydaje, ja nie oczekuje super prezentów.
    • mocno.zdziwiona Re: prezenty 21.10.13, 11:49
      Od kilku lat wprowadziliśmy prezenty składkowe na urodziny / imieniny. Na gwiazdkę losujemy kto komu kupuje i obdarowujemy w ten sposób. Ustalamy też pułap finansowy.
      Dzieciom dajemy prezenty prawie wyłącznie z okazji urodzin, imienin, gwiazdki. Czasami, ale rzadko kupujemy bez okazji po jakimś jajku niespodziance czy batoniku.
      Ogólnie prezenty to kosztowna rzecz i staramy się nie przesadzać. Wolę upiec komuś ciasto na imieniny niż kupować kolejny przedmiot. Dawać pieniędzy nie lubię - więc raczej nie daję (oprócz ślubów).
    • kok.10 Re: prezenty 21.10.13, 12:06
      ja akurat nie rozumiem kupowania prezentów wszystkim i z każdej okazji. Po co to komu?
      dzieciaki i tak mają wszystkiego za dużo ( przynajmniej te mi znane ) kolejna pierdoła za parę złoty to pieniądze wyrzucone w błoto a kupować drogie prezenty przy kazdej okazji ochoty nie mam.
      siostrzenicom kupuję prezenty 2 razy w roku - na urodziny i na imieniny i wcale nie kochają mnie mniej niż ciocię co przy każdej okazji kupuje im cokolwiek bo ''z pustymi rękami nie wypada''...
      co do ceny prezentów to zalezy jak kto uważa - ja kupuję dla dzieciaków w granicach 50 -100 zł
    • linn_linn Re: prezenty 21.10.13, 12:55
      Z opisu prezentow, okazji, komu, kiedy, za co itp. wynika, ze jest ich faktycznie duzo. Tym bardziej, ze pensja jest teraz jedna. Nawet bez zapisywania wydatkow bylo widac golym okiem", ze na prezenty idzie sporo pieniedzy. Jak sie zacznie zapisywac, to nie ma ucieczki: widac dokladnie.
      Mozecie ustalic np. miesieczny limit zl. na prezenty / na ile Was naprawde stac, a nie tylko dlatego, ze przelecial zajac & Co. /, przeliczyc na rok i tego sie trzymac. Raz bedzie mniej, raz wiecej, ale nad caloscia bedziecie panowac.
      Skoro nie pracujesz, to troche czasu wolnego powinnas znalezc i byc moze uda sie zrobic jakies ciekawe prezenty samodzielnie / uruchamiajac zdolnosci /. Poza ty prezenty to nie tylko wydane pieniadze, ale glownie niespodzianki, pomysly, czas itp.
      • aaaniula Re: prezenty 21.10.13, 13:05
        Zdolności nie mam absolutnie żadnych do robienia ręcznie wykonanych prezentów. Choć nie ukrywam, że bardzo bym chciała.
        Będę się starała porozmawiać z rodziną na temat prezentów gwiazdkowych. Może się uda porozumieć i kupić tylko dla dzieci?
        • linn_linn Re: prezenty 21.10.13, 13:47
          Dla niektorych swietnym prezentem sa roznego rodzaju smakolyki wykonane wlasnorecznie. Dla mnie mistrzynia jest Bea:
          www.beawkuchni.com/category/kulinarne-podarki
          Sama bym chetnie przygarnela takie prezenty smile
          • coralin Re: prezenty 21.10.13, 15:51
            Dla mnie też. Nie zapomnę plasterków pigwy w syropie od dawnej sąsiadki. Znajomi trochę znają moje upodobania, jednak owszem smakołyki z podróży dostaję, ale już grzybów nie. Nie znam się na nich w sensie, że idąc do lasu zebrałabym trujące, ale chętnie dostałabym suszone lub marynowane. Bardzo często zamiast tego dostaję jakieś kosmetyki, a wolałabym słoiki. Uwielbiam dostawać cięte kwiaty. Nie znoszę czekoladek Merci i Rafaello często dawanych w prezencie. Lubię wino, nie znoszę Carlo Rossi tez często dawane w prezencie.
    • aaaniula Re: prezenty 21.10.13, 13:04
      Do rodziny z mojej strony już wprowadziłam prezenty "składkowe". I fajnie to wyszło, mój brat na rencie, więc jemu to też po drodze, i każdy zadowolony. Gorzej z rodziną męża, bo nie ma się z kim złożyć. Owa siostra robi prezenty bardzo kosztowne, i nie ma fizycznej możliwości złożyć się po pół, a inny podział nie wchodzi w grę z przyczyn oczywistych. Również chętnie bym się ograniczyła do tego, aby na Gwiazdkę obdarować tylko dzieci, ale tego nikt nie popiera. Więc ja staję na rzęsach żeby coś kupić. No i dostaję porcelanowe aniołki (widać, że nie tanie, bo duże i ładnie wykonane), których nie mam gdzie postawić.
      Z prezentami do siostrzeńca też bym się chętnie ograniczyła do Gwiazdki, urodzin i ewentualnie dnia dziecka. Bo prezenty od zajączka do jakaś paranoja. Tylko nie wiem jak z tego wybrnąć. W zeszłym roku kupiłam po prostu słodkości, zapakowałam w sianko do koszyczka. Radości na twarzy dziecka nie było, gdy po przeszukaniu koszyka nie znalazł nic oprócz czekoladek.
      • kok.10 Re: prezenty 21.10.13, 13:44
        jesteś dorosła - możesz mieć swoje zdanie przecież, po prostu oznajmiasz '' postanowiłam że od tej pory prezenty kupuję tylko dzieciom, mam nadzieję że uszanujecie moją decyzję '' kropka
        • aaaniula Re: prezenty 21.10.13, 14:00
          No też racja. Ehh brak mi tej pewności siebie..
    • poraga Re: prezenty 21.10.13, 15:56
      My z mężem też nie mamy wielkiego budżetu. Mieszkamy w innym mieście niż nasza rodzina, więc rzadko się widujemy, ale jak już to prezenty kupuję na gwiazdkę i urodziny. Zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Dorosłym to często hurtem w empiku książki i płyty. Znam ich gust, więc korzystam z promocji np. 3 książki w cenie 2 i już mam 3 prezenty z głowy, do tego jakiś słodycz i załatwione. Tam też często i dla dzieci coś dorwę, ale to różnie, czasem na zabawkowym w supermarkecie. Na 1 dziecięcy prezent przeznaczam 80-100 zł i to jest 2 x do roku max.
    • ale_to_ja Re: prezenty 21.10.13, 17:35
      Witajcie w klubie smile
      Mam ten sam problem z rodziną "konkubenta" big_grin
      "Niby" nie obchodzą imienin, urodzin ale zawsze coś "za 5 minut 12" wymyślą wink
      Z gwiazdką też jest zawsze problem bo nie kupią jednego "porządnego" prezentu ale 6 "piedułek"....
      Masakra.
      Z mojej strony nie ma problemu bo mam tylko mamę i wujka i wiadomo, że mamie swojej kupię droższy prezent bo kupuję 1 prezent.
Pełna wersja