cate.cahill
26.10.13, 14:59
Często czytam (również na tym forum) wypowiedzi osób, które twierdzą, że każdy może zarabiać lepiej jeżeli tylko chce

i właśnie do tych mądrych ludzi sukcesu kieruję swoje pytanie
Jak doradziliby pokierować karierą 30letniej filolożki (pracy w szkołach publicznych nie znalazłam szukając przez 4 lata). Obecnie pracuję na śmieciówce bez szans na jakiekolwiek zmiany na lepsze w obecnej firmie, na wysyłane CV nikt mi nie odpowiada.
Mam jednak wolne weekendy i ewentualne zaskórniaki które mogłabym przeznaczyć na dokształcanie się - nawet przebranżowienie? Tylko trochę boję się zaryzykować, bo generalnie patrząc na przykłady innych osób poznajdywali jakoś prace w różnych branżach jednak nie mam żadnej gwarancji - i boję się że wpakuję te swoje oszczędności w edukację i że mi się zwyczajnie nie zwróci... A te oszczędności to chwilowo moja ostatnia szansa.
Wiem, że muszę uciekać z obecnej branży, ale nie chcę wpaść z deszczu pod rynnę. Doradźcie coś, mądrzy i doświadczeni...