Zarabiać więcej.

26.10.13, 14:59
Często czytam (również na tym forum) wypowiedzi osób, które twierdzą, że każdy może zarabiać lepiej jeżeli tylko chce wink i właśnie do tych mądrych ludzi sukcesu kieruję swoje pytanie smile

Jak doradziliby pokierować karierą 30letniej filolożki (pracy w szkołach publicznych nie znalazłam szukając przez 4 lata). Obecnie pracuję na śmieciówce bez szans na jakiekolwiek zmiany na lepsze w obecnej firmie, na wysyłane CV nikt mi nie odpowiada.

Mam jednak wolne weekendy i ewentualne zaskórniaki które mogłabym przeznaczyć na dokształcanie się - nawet przebranżowienie? Tylko trochę boję się zaryzykować, bo generalnie patrząc na przykłady innych osób poznajdywali jakoś prace w różnych branżach jednak nie mam żadnej gwarancji - i boję się że wpakuję te swoje oszczędności w edukację i że mi się zwyczajnie nie zwróci... A te oszczędności to chwilowo moja ostatnia szansa.

Wiem, że muszę uciekać z obecnej branży, ale nie chcę wpaść z deszczu pod rynnę. Doradźcie coś, mądrzy i doświadczeni...
    • refiko Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 16:13
      Gorszego kierunku kierunku studiów nie można wybrać...
      Nie chcę Cię potępiać, ale chyba byłaś świadoma tego, że filozofii nie uczą w wielu szkołach?! No bo co innego robić z takim wykształceniem?
      Mniejsza z tym.

      Z takim wykształceniem pozostaje Ci tylko się przebranżowić.
      Jeśli masz miłą aparycję, jesteś przebojowa i nie masz problemu z nawiązywaniem rozmowy czy ogólnie pojętych "kontaktów" to małym kosztem możesz spróbować swoich sił w szeroko pojętym handlu. Oczywiście dziś umiejętność władania więcej niż ojczystym językiem nie jest niczym szczególnym. Mimo to znajomość drugiego języka otwiera na pewno przed tobą wiele nowych możliwości.

      No i na koniec należy dodać, że handel to taka fajna branża, że przy odrobinie szczęścia w połączeniu z pewnymi cechami charakteru można całkiem fajnie na tym wyjść.

      Przykład mojej narzeczonej. Po ukończeniu szkoły średniej postanowiła trochę za namową rodziców skończyć studia administracyjne. Owszem zdecydowała się na ten kierunek, ale zaocznie (Całe szczęście!). W między czasie była na jakiś stażach i pracach interwencyjnych w Starostwie Powiatowym w naszym mieście. Trzy lata minęły i staże się pokończyły i brakło stałego zatrudnienia dla niej. Tym razem za moją namową spróbowała swoich sił w handlu i trwa w tym dobrych kilka lat. Każdy kolejny rok to wyraźny wzrost jej wynagrodzenia i patrząc na jej ostatnie pensje z urzędu to teraz miesięcznie zarobi tyle co tam prawie w pół roku.

      Dlaczego o tym piszę?
      Dlatego, że ona również skończyła mało przyszłościowy kierunek studiów i również nie potrafiła dla siebie znaleźć zajęcia. Gdyby tylko zechciała kontynuować naukę języka obcego to to jej dochody by wzrosły o kolejne ładne %....
      Jeśli jeszcze mieszkasz w jakimś trochę większym mieście to już w ogóle prosta droga przed tobą...
      • marzeka1 Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 16:22
        "ale chyba byłaś świadoma tego, że filozofii nie uczą w wielu szkołach?!

        - nie ma to jak czytać ze zrozumieniem big_grin
        Dziewczyna nie skończyła filozofii, ona siebie nazywała "filolożką", czyli jest po jakiejś filologii, zupełnie różne kierunki.
        • goodlokacja Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 17:51
          smile
          • refiko Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 18:07
            Oczywiście mój błąd...
            Jak najbardziej widzę różnicę między jednym, a drugim. Przepraszam.
            Pozdrawiam, DD
      • cate.cahill Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 18:56
        Refiko - mimo pomyłki co do kierunku moich studiów, którą już zauważyłeś - dzięki za radę. Wpisuję sobie na listę zadań na najbliższy czas rozejrzeć się w tym temacie smile Może akurat będzie to coś dla mnie i uda mi się pierwszy raz w życiu zarobić 1000+ na m-c wink

        Jeżeli ktoś jeszcze ma jakieś pomysły, rady smile to proszę pisać, za wszystkie rady dziękuję i na pewno wszystkie wezmę pod uwagę.

        Birkin-bag - jestem bardzo dobrze zorganizowana, solidna, jestem typem osoby która wykonuje zadania powoli i skutecznie a szybko i byle jak w celu niby "zwiększenia wydajności", można polegać na mojej pracy, mam przysłowiowy "porządek w papierach". Bardzo szybko uczę się nowych rzeczy, nauka nigdy nie sprawiała mi problemu i myślę że poza zawodem - sportowiec mogłabym nauczyć się w miarę solidnie bardzo wielu rzeczy, praktycznie wszystkiego... Nie boję się ciężkiej pracy i nie oczekuję że będzie mi w życiu łatwo. Na minus - jestem trochę wół minister big_grin Prochu nie wymyślę smile i o tym już wiem tongue_out

        Gdybym miała teraz 18 lat i wybierała kierunek studiów wink to byłaby to ekonomia - chociaż zbyt słabo się znam w temacie żeby powiedzieć jaka specjalizacja i jaka praca potem - na pewno coś z danymi, coś z liczbami... Są jakieś podyplomówki pasujące do tego o czym piszę?

        Ten handel o którym wspomniał Refiko brzmi ciekawie, zwłaszcza jeżeli byłaby to jakaś sprzedaż usług finansowych, może doradztwo, analiza?
    • birkin-bag Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 18:42
      pozdrawia Cię filolożka 30+ wink
      A co potrafisz? Czym się interesujesz? Jesteś dobrze zorganizowana? Przebojowa? Masz dobrą prezencję? Umiejętności analityczne? Jesteś kreatywna?
      Od tego wszystko zależy - napisz coś więcej
    • koronka2012 Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 19:54
      Dziss, możesz robić wszystko. Może poza zawodami typowo zamkniętymi, typu lekarz, prawnik.
      W mojej firmie rozrzut wykształcenia jest kolosalny, od socjologii po ściśle techniczne. Liczy się to co potrafisz, jak się sprzedajesz, a nie to jakie studia skończyłaś.

      Z zawodowych - tłumacz przysięgły?
      • birkin-bag Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 20:17
        no właśnie - możesz próbować na różnych stanowiskach w korpo: tłumacz, kierownik administracyjny, asystentka
        możesz w obsłudze klienta, turystyce, handlu
        możesz prowadzić komuś biuro, robić na zlecenie korekty, tłumaczyć

        z moich znajomych po filologii kojarzę tylko kilka osób uczących, i to raczej na uczelni czy w prywatnej szkole, bo z tego lepsza kasa. pozostali robią zupełnie inne rzeczy
        • zuzanna56 Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 20:48
          Jestem po filologii i pracuję właśnie w szkole niepublicznej, już od wielu lat, na etacie. Do tego parę godzin na uczelni prywatnej, umowa o dzieło. Ani tu ani tu nie mam super wynagrodzenia, mam po prostu dużo godzin, tyle co dwa etaty nauczycielskie, stąd pensja jest faktycznie wyższa. To chyba kwestia wieku. Kilkanaście lat temu nie było problemu aby znaleźć pracę w szkole. Wiem, że młodym osobom jest znacznie trudniej, tej pracy praktycznie nie ma. Niestety.

          (w prywatnej szkole kasa jest taka sama jak w państwowej albo gorsza - za goły etat mam na myśli)
          • birkin-bag Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 20:54
            nie wiem, jak jest teraz. gdy szukałam pracy zaraz po studiach pensja w prywatnej szkole była trzykrotnie wyższa. może akurat miałam szczęście. w każdym razie - posada nauczycielska mnie nie skusiła, znalazłam pracę bliższą moim zainteresowaniom
            • zuzanna56 Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 21:20
              Owszem, jakieś 15 lat temu, tu gdzie pracuję do dziś pensja była wyższa o 50%. Potem jakiś czas też, ale od chyba 6-7 lat nauczyciele lepiej zarabiają w szkołach publicznych a u mnie podwyżek nie było i się wyrównało. Mówię o niepublicznym liceum. Pracowałam dawno temu w popołudniowych szkołach na kursach, wtedy zarobki były jeszcze dobre, potem było gorzej, znacznie gorzej. Zależy jaka szkoła, jakie miasto. W Trójmieście o ile się orientuję to nauczyciel dyplomowany w szkole niepublicznej zarabia dość podobnie jak w publicznej. Ale nie wiem jak jest w typowej prywatnej szkole. Prywatna uczenia to jakieś 35-40 zł za lekcję netto. Nie jest to rewelacja, bo 15 lat temu było podobnie. Lubię uczyć i akurat mi to bardzo odpowiada, już bym nie umiała pracować gdzie indziej smile
              • coralin Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 10:12
                Wyrównało się, bo jest ogromna konkurencja. Kilka lat temu chodziłam na kurs z nowego języka i byłam w szoku jak właściciel szkoły językowej traktował prowadzącego zajęcia (dobry native speaker, uczący też w wyższej szkole językowej, piszący podręczniki).
            • zuzanna56 Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 14:58

              birkin-bag napisała:

              > nie wiem, jak jest teraz. gdy szukałam pracy zaraz po studiach pensja w prywatn
              > ej szkole była trzykrotnie wyższa.


              Pewnie zależy to od miasta i od szkoły. Ja patrzę na zarobki nauczyciela dyplomowanego z bardzo dużym stażem. Teraz w zwykłej szkole zarobi on na rękę chyba 2500 czy nawet trochę więcej za etat. Trzy razy więcej to byłaby rewelacyjna pensja za etat smile Ale wiem że stażysta zarobi dużo mniej, a na pewno porównywałaś zarobki stażysty.
    • refiko Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 20:45
      Ktoś wyżej napisał coś bardzo istotnego.
      Dziś twoje(w domyśle kogokolwiek) wykształcenie nie ma niemal żadnego znaczenia, oczywiście poza kilkoma typu prawnik, lekarz, inżynier. Całą resztę w 95% przypadków można sobie wsadzić w majtki big_grin. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
      W firmie mojej kobiety, na jakieś 30 osób większość posiada wykształcenie wyższe. 2 (słownie dwie) osoby z pośród nich posiadają kierunkowej, związane z ekonomią i handlem.
      Jak się pewnie teraz domyślasz ich wykształcenie nie ma wpływu na ich pozycje w firmie czy tym bardziej na ich zarobki.

      Jeśli umiejętnie posługujesz się innym językiem niż polskim to świat stoi twoim otworem!
      Masz wielkie możliwości, pozdrawiam
    • beverly1985 Re: Zarabiać więcej. 26.10.13, 23:51
      Znam ludzi po filologii polskiej (jak rozumiem taką studiowalaś?), ktorzy pracuja w handlu, w PR-ze, w mediach, jako copywriterzy, jako managerowie w przeróżnych firmach, w urzędach i w biurach architektonicznych.
      Nie inwestowałabym w tej chwili w podyplomówkę, ale tez nie wysyłala CV do szkół tylko znaacznie szerzej. Co robisz na tych smieciówkach?
      • cate.cahill Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 01:13
        Po przeczytaniu Waszych wpisów zaczynam sądzić że mój błąd tkwi faktycznie - nie w wykształceniu, a gdzieś indziej... Pytanie gdzie?

        Zdaję sobie sprawę, że pracę można dostać dosłownie wszędzie z tym, że ja jest NIE DOSTAJĘ. Mimo, że właśnie wysyłam CV. Tak po około 10 dziennie, mam zasadę że wysyłam zawsze gdy spełniam wymagania wszystkie albo wszystkie oprócz jednego (z kilku). W znanym portalu z ofertami pracy zaznaczam kategorie administracja biurowa/publiczna, finanse, hotelarstwo, hr, marketing, media, obsługa klienta, sprzedaż, ubezpieczenia.

        Nie zapraszają mnie na rozmowy (a CV mam dobre, powiedzmy że pisane przez naprawdę wysokiej klasy specjalistę - o ile można tak powiedzieć tongue_out) a jak już zapraszają to zawsze jakieś kruczki typu wymagają na starcie założenia działalności - nie stać mnie na to fizycznie NAWET z obniżonym ZUSem bo wynosi on 350zł a ja zarabiam na miesiąc średnio 500. Bardzo chcę zwykłą, normalną umowę o pracę.

        Pracę na etacie CHCIAŁABYM MIEĆ chociażby w szkole ale również - brak odzewu.

        Dlatego pomyślałam, że może brakuje mi kwalifikacji i trzeba iść na jakąś podyplomówkę lub kurs. Właśnie wiem, że ludzie pracują w różnych miejscach i niekoniecznie zgodnie z wykształceniem - muszę w takim razie mieć strasznego pecha albo być faktycznie AŻ TAK beznadziejnym przypadkiem, że mnie nigdzie nie chcą.

        Skończyłam filologię angielską. Dla osób które myślą że to coś pomaga - 90% ogłoszeń o pracę w moim regionie (Śląsk) to wymóg NIEMIECKI albo angielski + inny język biegle (niestety nie znam, mogę w to zainwestować ale i tak nauka by mówić biegle zajmie mi te 3 lata około, w końcu zaczynałabym od zera). A jak się trafi jakaś samotna oferta że angielski wystarczy, to i tak mi nie odpowiadają na CV - koło się zamyka.
        • guderianka Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 07:35
          a Ty w ogóle pracowałaś gdzieś ?
          wysylasz razem z CV list motywacyjny ?
          • jacues Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 07:58
            chyba czas pomyśleć o szukaniu pracy poza swoim miejscem zamieszkania i przeprowadzić się tam gdzie masz możliwość zatrudnienia. dlaczego uważasz, że nie powinnaś pójść w kierunku niemieckiego? wygląda, że masz talent to języków wiec idz w tym kierunku. Może jednak zamiast niemieckiego jakiś inny język? może rosyjski?może chiński? może praca w księgowości? ale nie ograniczaj sie tylko do swojego miejsca zamieszkania bo będzie Ci trudno coś znalezc. Musisz być mobilna, takie czasy. No i nie bać, bo jesteś młoda wiec to jest ten czas kiedy można ryzykować.
        • crises Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 08:29
          O rany, przecież pracy w tłumaczeniach jest po kokardy i trochę, a angielski to najpopularniejszy język. Nie rozumiem problemu, szczerze mówiąc.
        • gk102 Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 09:47
          "a CV mam dobre, powiedzmy że pisane przez naprawdę wysokiej klasy specjalistę - o ile można tak powiedzieć"
          pewnie to jest błąd.
          Ja zdecydowanie częściej zapraszam na rozmowę osobę z pasją, z CV napisanym bardziej od serca.
        • zuzanna56 Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 14:55
          Na Śląsku chyba angielski nie jest tak popularny jak w innych regionach.

          Kiedyś było oczywistą rzeczą że studentki filologii angielskiej, nawet pierwszego roku, udzielały korepetycji i zarabiały naprawdę dobre pieniądze (np. ja dawno temu) ale teraz jest ogromna konkurencja. 15-25 lat temu angliści mieli dużo pracy, teraz jest nieciekawie.
        • zuzanna56 Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 08:29

          cate.cahill napisała:

          > Pracę na etacie CHCIAŁABYM MIEĆ chociażby w szkole ale również - brak odzewu.


          A pracowałaś kiedyś w szkole, choćby na popołudniowym kursie? Miałaś jakieś dłuższe praktyki?
          To specyficzna praca. Młodzież jest trudna, tu trzeba mieć chęci i predyspozycje. Trochę to brzmi jakby praca w szkole była czymś gorszym wink
        • dansch Re: Zarabiać więcej. 06.11.13, 10:10
          1. jestem szczerze zdziwiona, ze po fililogii ang nie mozesz znaleźć pracy - my z mężem, nie będąc filologami wsółpracujemy z biurem tłumaczeń specjalistycznych w zakresie swoich specjalizacji własnie.
          2. czy to CV jest zawsze takie samo do każdego pracodawcy? CV i list MUSI być napisane pod kątem konretnego pracodawcy konretnej posady. Nie może być bezpłciowe i od linijki. Musi się czymś wyróżnić. Wyobraź sobie, że jesteś pracodawcą - dostajesz 10 cv. 9 jest sztampowych a 1 jest jakies szczególne, intrygujące na swój sposób - kogo zaprosisz na rozmowę?
        • nestea1 Re: Zarabiać więcej. 06.11.13, 12:55
          skończyłam filologię, mam dobrą i stabilną pracę z umową na czas nieokreślony. Jeśli chciałabyś się przenieść do innego miasta w polsce z relokacją to służę szczegółami: skype: exil151, albo mail: martakicinska@wp.pl
          Dziwi mnie, że z takim wykształceniem nie możesz znalezx pracy.
    • ilse2 Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 09:39
      Może spróbuj udzielać korepetycji? Zawsze to dodatkowe pieniądze, które możesz przeznaczyć na naukę dodatkowego języka.
      • coralin Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 10:02
        Też moje pierwsze skojarzenie to korepetycje. Przecież angielskiego uczą się wszyscy. Inwestowałabym w uczenie się nowych rzeczy, ale samodzielnie. Poziom podyplomówek nawet na najlepszych uczelniach jest marny i robią je Ci, którzy potrzebują papierka. Z opisu swoich predyspozycji wynika, że nadawałabyś się do prowadzenia biura lub/i spraw księgowych.
    • beverly1985 Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 10:30
      Mam kolezankę, którą zwolniono z korporacji. Zatrudnila się w kolejnej, a potem zwolnila się i uczy dzieci angielskiego. Nie ma wykształcenia kierunkowego, nie ma idealnego akcentu, nie mówi bez bledów- za to obiecuje rodzicom, ze po kilku godzinach z nią dzieci w końcu zaczną po angielsku mówić (zamiast się bac, jak czesto sie dzieje mimo wieelu lat nauki)- i rzeczywiście mówią.
      Mieszka akurat w dzielnicy, gdzie jest sporo dobrze usytuowanych rodzin z dziećmi, i zarabia bardzo dobrze.

      Nie myslalas też, zeby zaczepic się na jakiś staż?
    • astrum-on-line Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 10:43
      Zaskórniaki przeznaczyć na zagospodarowanie się w innym kraju, w którym z pracy można wyżyć.
      • chocoladette Re: Zarabiać więcej. 27.10.13, 23:34
        Jako filolog angielski zarabiasz 500 zł miesięcznie??? Przecież to nawet przy kiepskiej stawce jakieś 15-20 godzin lekcji miesięcznie. Nie chce mi się wierzyć, że naprawdę nie masz żadnych możliwości dorobić. Chyba, że odrzucasz oferty poszukując tej mitycznej krainy mlekiem i miodem płynącej, czyli etatu. Z doświadczenia powiem Ci, że jeżeli masz w CV pozycje związane z nauczaniem, a nie masz realnego doświadczenia w innej branży, będzie Ci bardzo ciężko, szczególnie jak jesteś już około 30tki.
        • raczek47 Re: Zarabiać więcej. 30.10.13, 21:06
          a nie mozesz po prostu udzielać korepetycji? dać ogłoszenie choćby na tablica.pl, ciut obniżyć stawkę i miałabyś uczniów od metra.Osobiście znam matematyka, który zrezygnował z etatu w szkole i żyje wyłącznie z korepetycji(ale budował sobie markę ok.10-u lat)
    • alpepe Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 12:41
      a ile zarabiasz na korepetycjach?
    • 0ldjoanna Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 13:22
      Ogólnie obecnie jest BARDZO ciężko o pracę, również na Śląsku. Kilka lat temu (2007-2008) było znacznie, znacznie łatwiej, bez porównania. Wszystkie znane mi osoby, które dostały przyzwoitą pracę w obecnym lub zeszłym roku, dostały ją po znajomości. Ja też. Wysyłanie cv nic nie daje, bo na każde ogłoszenie odpowiada kilkadziesiąt osób, jeśli nie więcej.
    • kol.3 Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 19:13
      Ja nie wiem, czy ja żyję w jakiejś innej rzeczywistości, w której filologowie, w tym polscy, filozofowie są na wysokich stanowiskach? Moja koleżanka filolog angielski, 40+ ( i spora gromadka dzieci) zarobiła na willę w renomowanej dzielnicy (mąż zarabia średnio), kolega filolog polski, no inna sprawa że plus ceniona podyplomówka, dyrektor w szacownej instytucji, inny kolega filolog angielski - prezes zakładu z kpitałerm zagr., inny kolega filolog angielski - własny biznes handlowy,kolega filozof - na kierowniczym stanowisku. Trzeba jednak przyznać, że osoby te po studiach dokształcały się, pogłębiały wiedzę. Z drugiej strony koledzy inżynierowie z całkiem przeciętnymi zarobkami.
      • coralin Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 19:35
        Na początku lat 90 moi znajomi i ja wybraliśmy studia niepraktyczne w dzisiejszym rozumieniu, co nie przeszkodziło zająć się czymś innym, ale wtedy rynek potrzebował ludzi kreatywnych, szybko uczących się nowych rzeczy więc nieważne czy skończyło się wtedy bohemistykę czy filologię klasyczną.
      • amused.to.death Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 19:37
        to chyba zależy od ludzi, zdolności, szczęści i determinacji.
        ja dziś usłyszałam, że mój kolega z roku (filolog) jest dyrektorem dwóch fabryksmile
        • coralin Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 19:45
          Język nie może być początkiem i końcem wszystkiego. Coś takiego wystarcza chyba tylko do nauczania języka, ale w średnich firmach potrzebują człowieka, który oprócz języka/języków umie coś więcej.
          • idalia-judit Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 21:59
            kurczę po filologii angielskiej jako lektor jest pracy mnóstwo, moja koleżanka zarabia naprawdę nieźle, ale fakt ma własną działalność i ma dużo godzin-jako lektor i indywidualnie. Z etatem w szkole jest bardzo ciężko.Jak już to na zastępstwo na rok. Jeśli chodzi o inną pracę, widzę dużo ofert z jednym językiem perfekt a drugi komunikatywny.Myślę, że jeśli chcesz etat, nie ma bata, ucz się drugiego języka, ja bym na to postawiła i jeszcze może administracja, ewentualnie rachunkowość.
            • mandziola Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 23:25
              Tia.. bo ksiegowość to taka prosta jesttongue_out
              • qibla Re: Zarabiać więcej. 28.10.13, 23:40
                wynagrodzenie w tzw centrach outsourcingowych (praca zwana pogardliwie klepaniem faktur, czesto ludzie po filologii innej niz ojczysta) tam koncza, to chyba wiecej niż 500zł/mc. tylko, nie wiem, czy aotorke watku taki pomysl by odstreczal czy probowala, i okazalo sie, ze przed 30stką to już dawno zbyt wiekowa na takę pracę.
                • kol.3 Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 18:56
                  Moja koleżanka jest dyrektorem w takim centrum z taką pensją, że daj Boże każdemu.
            • mar.ana Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 09:21
              Owszem, są korepetycje, ale tak naprawdę jest to praca wrzesień-maj, a potem? jest duzo korepetytorów na rynku, duża konkurencja, żeby na tym jakoś finansowo wyjść, trzeba mieć dużo godzin, chyba ciężko mieć przyzwoitą pensję z tego, owszem, dobrze wychodzą na tym nauczycielki które mają etat w szkole, i dorabiają korkami po południu, ale same korepetycje tylko to mało....a tłumaczenia też ciężko jest się przebić, jest walka o zlecenia, a stawki też niskie, źródło dochodu niepewne, raz ma się tłumaczenia , raz nie
              • bazia8 Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 17:09
                według mnie autorka wątku musi postarać się o dodatkowy język. Jeśli ten niemiecki jest taki ważny to ok, ale mnóstwo firm próbuje sił na wschodzie, więc bardziej stawiałabym na rosyjski. Zanim jednak nauczy się języka to jak najszybciej zaczepić się w jakiejkolwiek firmie, w dziale eksportu, handlowym etc. i zdobyć doświadczenie.

              • solejrolia Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 17:21
                przestańcie z tą konkurencją !
                nie ma takiej branży, w której nie ma konkurencji. w każdej jest.
                to mozna przekuć na pozytyw- konkurencja powoduje, że się mocniej mobilizujemy do działania.

                chcesz dorobić, to zacznij dawać korki- to taki pomysł na szybko, odłożysz trochę kasy i rozejżysz się, gdzie te oszczędności ulokować- w drugi język, kursy, czy w założenie DG, czy może w miedzy czasie wpadnie ci wolontariat.
                ja wiem, że to okropnie frustrujące uczucie nie mieć na siebie pomysłu, dlatego zajmij się tym co masz pod ręką (korepetycje), a może pomysł wpadnie w tzw. między czasie.
                jak nie korepetycje to nie wiem, może znajdziesz w sklepie ogłoszenie, ze szukają kogoś do pracy, może w kawiarni jakiejś. przejdź się do centrum handlowego, w wielu sklepach na szybie są ogłoszenia, że szukają ekspedientek. wczoraj w CH widziałam kilka, na grudzień na pewno będą potrzebować więcej ludzi, w styczniu zaś wyprzedaże, więc także. nawet jeśli załapiesz się na okres 2-3-kilku miesięcy, to lepiej tak, niż nic. tak samo korki, co z tego, ze wrzesień-maj. lepiej tak, niż siedzieć z założonymi rękoma.
                jakbym była zdrowa, po studiach a mimo to zarabiała 500zł to nie siedziałabym z nosem w internecie na forum, tylko szukałabym bardziej aktywnie pracy. jakiejkolwiek. serio.
                a czy puściłaś juz wici po rodzinie, znajomych, że szukasz zajęcia???
                a może ktoś znajomy pracuje w firmie, która poszukuje pracownika, ale ta firma się nie ogłasza na portalach?
                przecież większość etatów jest po znajomości.
                i wcale nie twierdzę, że to źle.
                sama zatrudniam tak, że najpierw pytam moich pracowników, czy znają kogoś kto chciałby z nami pracować. raz jeden dałam ogłoszenie do lokalnej prasy, więcej tego nie zrobię. miałam całe wycieczki i taką galerię osób, że straciłam tylko swój czas.

                30lat- kurde, ile dziewczyn właśnie w tym wieku zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki w pracy, bo po studiach od razu dzieci, i tak bez praktyki, za to z odchowanymi dziećmi ruszają do roboty, i powolutku zdobywają doświadczenia i pewność siebie, a jak trafią na coś, w czym się sprawdzają, to dalej to już tylko liczy się wytrwałość, konsekwencja i cierpliwość.

                naprawdę, nie ma co załamywać rąk i czekać, aż cię odnajdą pracodawcy, odpowiedzą na twoje cv. zbierz się w sobie i do dzieła, żeby mieć więcej niż 500zł...
                • jacues Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 18:25
                  słuchajcie korki to nie taki łatwy kawałek chleba. Po pierwsze to musi być duże miasto, tam gdzie ludzie mają kasę, żeby płacić za dodatkowe - indywidualne lekcje dla swoich dzieci. Po drugie kto z Was szukając korepetytora weźmie kogoś z ogłoszenia, jeśli może mieć kogoś kto ma już doświadczenie w udzielaniu korepetycji i został polecony przez znajomego, koleżankę. No i trzeba mieć pokój żeby tych korepetycji udzielać w spokojnym domu, pewnie też i lokalizacja się liczy. nie zniechęcam autorki watku do udzielania korepetycji. Trzeba próbować, ale może być trudno. kilka osób pisało, że może w handlu, marketingu - tu raczej też optymistką bym nie była. Generalnie jest kryzys, wiec Ci co maja pracę w działach sprzedazy to się jej trzymają a firmy nie tworzą nowych miejsc, bo sprzedaż nie wzrasta. Zresztą do handlu trzeba się urodzić bo inaczej sukcesów brak. Piszecie o swoich znajomych na kierowniczych stanowiskach po anglistyce - zgadzam się, można taką pracę wykonywać, ale sama anglistyka nie wystarczy, trzeba mieć predyspozycje do zarządzania i jeszcze wiele innych cech plus szczęście i znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.
                  Autorko wątku nie poddawaj się. Pomyśl co lubisz robić najbardziej, w czym jesteś świetna i podążaj w tym kierunku.Na naukę nigdy nie jest za późno wiec może drugi kierunek?
                  • birkin-bag Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 19:13
                    gdy udzielałam korepetycji, dawałam ogłoszenia w internecie. zapraszałam/jeździłam na darmową lekcję próbną. ZAWSZE po takiej lekcji osoba się decydowała i zawsze polecała mnie przynajmniej jednej kolejnej osobie. owszem, było to dziesięć lat temu, ale jestem w podobnym wieku co autorka wątku, więc chyba nasza sytuacja się aż tak bardzo nie różni.
                    przestałam uczyć siedem lat temu, gdy udało mi się znaleźć pracę w branży, która od początku była moją branżą docelową
                    • solejrolia Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 19:48
                      no właśnie, trzeba próbować, a pomysł z lekcją próbną gratis jest fajny. na początku trudno o pierwszych klientów/usługobiorców, ale od czegoś należy zacząć. nawet jeśli to sposób wyłącznie na dorobienie do pensji.
                      ja swoich pierwszych klientów (inna branża) szukałam na targach- na jednej hali było 5innych firm działających dokładnie w ten sam sposób co ja (czyli konkurencja była) tylko, że oni mieli już portfolio, doświadczenia, a ja zaczynałam. jednak się udało. pozyskałam najpierw jednego, potem kolejnego klienta, na spotkania umawiałam się także na soboty, czy jak trzeba było to i w niedzielę popołudniu, tak by klientowi pasowało (moja wygoda schodziła na dalszy plan). a teraz już prawie się nie ogłaszam, za to stronę internetową mam dobrą. bo jednak każdy ma dostęp do internetu i dobra strona to połowa sukcesu w pozyskaniu nowego klienta. a reszta to mieszanka szczęścia i umiejętności. "z polecenia" też się zdarza , ale to nie aż tak często jakby się mogło wydawać.
                      a jeśli nie strona interenetowa to może facebook ???- wiele firm zakłada konto, i traktuje to jako reklamę internetową.
                • zabol58 Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 20:45
                  solejrolia wg mnie napisała najwięcej trafnych uwag.
                  Jestem młodsza niż założycielka wątku. Pracuję od hmm... dzieciństwa wink Zaczynałam od zrywania owoców, prostych prac polowych, w liceum korepetycje, na studiach ulotki, korepetycje, praca w sklepie, potem praktyki, pierwsza praca w zawodzie i staż.
                  Teraz nie pracuję w zawodzie, za to 3 rok w jednej branży i ciągle się tego uczę. Mam inny problem - nigdzie nie pracowałam dłużej niż rok. Za to wiem ile moja praca jest warta, znam swoje mocne i słabe strony, wiem z kim i w jakich warunkach lubię pracować a w jakich pracuje mi się ciężko. Najtrudniej zacząć, odkryć w jakiej pracy tak naprawdę się zrealizujesz, żeby to zrobić to trzeba pracować, pracować, jeszcze raz pracować. U różnych pracodawców, spróbować na swoim, szukać, aż znajdziesz smile
      • kobieta_z_saturnem Re: Zarabiać więcej. 29.10.13, 20:05
        Chyba chodzi o wiek tych ludzi i okres wejścia na rynek pracy. Skoro mają 40+ to na rynek pracy weszli w latach 90., kiedy mało było ludzi z dyplomami wyższych uczelni, a więc mogli podbijać rynek pracy. Po prostu zaczynali pracę w zupełnie innych warunkach ekonomicznych.
        • coralin Re: Zarabiać więcej. 30.10.13, 18:08
          Zdecydowanie tak było. Trudno jest porównywać ludzi wchodzących na rynek pracy w 1995 i 2013. Przez wiele lat działała magia znajomości języka, ale chyba teraz tylko duże firmy stać na zatrudnienie wyłącznie tłumacza. Język to dodatkowa umiejętność. Początek lat 90, zmiany gospodarcze i technologiczne sprawiły, że np. mnie humanistkę jeszcze bez skończonych studiów bank kusił, żebym przyszła do pracy do nich. Po prostu chcieli osób chętnych do nauczenia się nowych rzeczy, bo część pracowników tkwiła jeszcze w starym systemie.
        • kol.3 Re: Zarabiać więcej. 30.10.13, 20:30
          Ja piszę o różnych ludziach od lat 34 (kobieta dyrektor, dyrektorem jest 2 lata) do 50+ (facet prezes).
          • kobieta_z_saturnem Re: Zarabiać więcej. 30.10.13, 20:37
            "Dyrektor" czy "prezes" to żadna informacja na temat profesji, zwłaszcza w czasach, kiedy stanowiska dawniej średniego szczebla nazywa się obecnie dyrektorami, a nawet specjalistami wszelkiej maści, żeby dobrze brzmiało.
            • kol.3 Re: Zarabiać więcej. 31.10.13, 19:05
              W tym przypadku nie ma to zastosowania. Facet który stoi na czele niemałego zakładu produkcyjnego z kapitałem zagranicznym to prezes. Teraz i kiedyś.
              Koleżanka o której piszę jest w korporacji dyrektorem pionu ma pod sobą ok. 200 osób. Nawet więcej niż wspomniany prezes.
              O tym, kim są z wykształcenia pisałam wyżej.
              Natomiast zgodzę się że dzisiaj łatwo jest zostać dyrektorem. Rejestrujesz firmę, drukujesz 50 wizytówek z napisem Jan Kowalski prezes.
              .
              • kobieta_z_saturnem Re: Zarabiać więcej. 01.11.13, 11:17
                Prawo Menckensa: Ci co umieją - robią, ci co nie umieją - uczą. Rozszerzenie Martina: Ci co nie umieją uczyć - zarządzają.
                • kobieta_z_saturnem Re: Zarabiać więcej. 01.11.13, 11:19
                  Ekstrapolacja Belaniego: Ci co nie umieją zarządzać - doradzają.
                  • ad.a6 Re: Zarabiać więcej. 05.11.13, 15:59
                    Ja tam się wcale autorce nie dziwię. Też jestem filolożką. I wiem o co autorce chodzi, czyli dostać pracę zgodną z wykształceniem i przy okazji robić to co się lubi, bo po to się uczyło przecież. Też żyję z nauczania, douczania, z tą różnicą, że znam biegle 2 języki i mogłam swoją ofertę skierować do większej ilości osób.
                    Podpowiem autorce: może skieruj ofertę do określonych grup osób? Bo ja tego co robię nie nazywam "korepetycjami", bo nie wszystkie osoby wyciągam z ocen niedostatecznych i innych opresji szkolnych smile, skieruj ofertę do: grup gimnazjalnych, które czeka egzamin, do maturzystów, do dorosłych ludzi pracujących w firmach i zajmujących się handlem zagranicznym. Skoro jesteś anglistą, masz pewnie w domowych zasobach masę materiałów pomocniczych np ze studiów, z którymi mogłabyś się ze swoimi uczniami podzielić a tym samym uatrakcyjnić swoje zajęcia? Może zaoferuj business English? Może ktoś będzie potrzebował tłumaczenia CV (ja takie robię), lub fachowego przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku?
                    • dansch Re: Zarabiać więcej. 06.11.13, 10:21
                      a tak z ciekawości to na filologii ang czy jakiejkolwiek innej sa zajęcia z metodologii nauczania (nie wiem jak to nazwać)? Czy każdy filolog = wykwalifikowany nauczyciel?
                      • chocoladette Re: Zarabiać więcej. 06.11.13, 10:26
                        Nie zawsze filolog to nauczyciel, często są dwie specjalizacje: nauczycielska i nienauczycielska, zazwyczaj tłumaczeniowa. Ale każdy filolog może sobie zrobić kurs pedagogiczny. W zasadzie chyba tylko w szkołach publicznych ma to znaczenie, w prywatnych to nawet często o dyplom nie pytają.
                        • ad.a6 Re: Zarabiać więcej. 06.11.13, 11:21
                          Zgadzam się z przedmówczynią. Rozpoczynając filologię ma się do wyboru specjalizację, najczęściej są to dwie: nauczycielska lub tłumaczeniowa, czy są inne, nie wiem, pewnie w zależności od uczelni, ja studiowałam już dość dawno temu i za moich czasów były tylko te dwie. Mam zatem specjalność nauczycielską w zakresie filologii germańskiej, zatem obowiązkowo były do zaliczenia przedmioty takie jak metodyka nauczania, pedagogika, psychologia, glottodydaktyka. Dopiszę coś więcej jak sobie przypomnę smile
Pełna wersja